Nie dowiemy się tego z prac, nawet doświadczonych naukowców, z encyklopedii czy też, od światłych w naszym zrozumieniu. Każdy podaje jakby kierunek, formułuje odpowiedź pod kątem pytania dziecka; po co? ..... - dodatkowo sugeruje, że to jakby dobry wybór, jeśli nasze działanie posiada sens. Czy sens to dobro ? a może warunek istnienia - konieczność. Co to oznacza istnieć, bez sensu i jaki jest powód tego w czymkolwiek. Zbliżyć do zrozumienia sensu i znaczenia, układu, geometrii, formy, trafu, programu - oznacza też, wrócić niemalże, do początku wszystkiego. Aby cokolwiek miało jakieś znaczenie, konieczny jest tego sens. Sens może, być rozpoznany lub zrozumiany lecz, nie jest to niezbędne do jego istnienia w ogóle. Czym zatem, jest sens naprawdę, lub co jest a nawet, kto to jest ? - ów sens. Co oznacza sytuacja, że zdarzenie którego akcja przebiega jest sensowna lub nie. Jakie minimum konieczne jest do zaistnienia sensu ?. Wydaje się, że dobrze rozpocząć od wirtualnej sytuacji – założenia; oto wszystko cokolwiek myślimy, jest możliwe do realnego spełnienia!. Dalej wszystko możemy i wolno nam to robić!. Co to może, oznaczać dla normalnego wolnego bytu ?. W pierwszej chwili widzimy uśmiech na twarzy niemalże, każdego. Następnie widzimy mętlik w jego jaźni, bowiem niby chce, wszystkiego a nie potrafi sformułować, listy kolejności swoich życzeń. Po czym, trwanie tej sytuacji doprowadza np. człowieka, do zapaści i w ogóle braku chęci wydania życzenia w jakiejkolwiek sprawie. Nie chce w końcu niczego!.Czy może wynikać z tego, że brak jakichkolwiek ograniczeń to też, brak sensu ?. A zastanówmy się, jakie znaczenie ma dla bytu powyższa sytuacja. Byt może, zakładamy tak, praktycznie wszystko – więc nie musi nic. Ale jeśli wtedy, ma „nic” – czy to oznacza, że ma wszystko?. Kiedy ma coś naprawdę realnego?. Zgodnie z definicją świadomości; „coś” istnieje wtedy, gdy istnieje tego obraz lub kopia. Ale byt mogący wszystko, kopii i nawet obrazu też nie chce, ponieważ nie ma to żadnego dla niego znaczenia. Wynika z tego, że w sytuacji, w której nie żadnych ograniczeń; „nic” i „coś” są jakby tym samym. Są jednością a wtedy stanowią, elementarny brak sensu. Brak sensu dla istoty samej, nie ma znaczenia, może być też, tylko szumem tła. Aby pojawiło się znaczenie, musi zaistnieć antagonizm tej sytuacji, czyli np. drugi byt, który nie ma żadnej rzeczy. Powstaje wtedy również rozdzielenie się; nic i coś na przeciwstawne opcje. Powstaje system kolejkowania oraz pierwsza różnica; „Ja” mam coś – „Ty” nie masz nic. Ty może, chcieć tego co ma Ja. Powstaje cel wynikający z różnicy znaczenia, oraz sens. Ale ile Ja może, dać Ty aby to nie miało znaczenia – odpowiedź wydaje się prosta; połowę coś. Z tego wynika sens, jako dążenie do równowagi wówczas przestaje pojawiać się znaczenie. Dalej; znaczenie jest wskazówką sensu i kończy się na równowadze. Zatem możemy stwierdzić, że sens to po prostu mechanizm wagi ze wskazówka oznaczającą znaczenie. Jeżeli wskazówka wskazuje na wadze „0” przestaje istnieć znaczenie. Def; Sensem nazywamy mechanizm wagi, w którym oceniamy znaczenie. Kierunkiem dobra w tym mechanizmie jest równowaga, wtedy znaczenie jest równe „0”. Działanie z sensem w ogólnym znaczeniu, oznacza dążyć do równowagi. Czynić pokój. Czym zatem, jest prawo w obliczu sensu. Dobre prawo tworzy przepisy dróg prowadzących do zrównoważenia bytów. Można również powiedzieć, że prawo prowadzące do braku równowagi, jest źródłem konfliktów o nieskończonych znaczeniach. Oczywiście takie prawo, doprowadza do upadku państwa i cywilizacje, które go stosują. Wiadomo też, że zrównoważenie znaczeń tu; niesprawiedliwości, braku równowagi, wymaga użycia totalnego aparatu represyjnego. Tak więc dość łatwo poznać czym jest, rodzaj państwa sensownego. Nie należy się pochylać, nad państwami i cywilizacjami upadłymi – były bez sensu. Czy należy je naśladować, mówić; nie wymyślono niczego lepszego np. ustroju – to nonsens. Skoro nie zdefiniowali sensu są i pozostaną bytami nieuprawnionymi. Historia dobrze się z nimi obeszła.
|