Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawo patentowe

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
24-02-2009 15:40sceptymucha (moderator, 11470 punktów)Prawo patentowe
Ocena 1 na 1
Witam!
Luźny watek dla odprężenie.
Spłycając: patent- błogosławieństwo czy przekleństwo?
Wchodząc w szczegóły-
1. Czemu ma służyć patent?
2. Czemu ma służyć nowość (w ogólności), która została opatentowana?
Czy 1 i 2 sobie nie przeczą?
Jak znaleźć kompromis?
Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rudyment (3233 punktów)
ad.1. Zapewnieniuu dochodów wynalazcy
ad.2. Zaspokojeniu pewnych ludzkich potrzeb.
Ponieważ za zaspokajanie potrzeb trzeba płacić, sprzeczności nie ma.

"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
24-02-2009 20:16 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>ad.1. Zapewnieniu dochodów wynalazcy
>ad.2. Zaspokojeniu pewnych ludzkich potrzeb.
>Ponieważ za zaspokajanie potrzeb trzeba płacić, sprzeczności nie ma.
Ponieważ ludzie i tak giną, wojna jest rzeczą naturalną.

Taki to problem z analogiami jest, że niekoniecznie dobrze opisują sytuację.
Pozdrawiam
stilgar (7322 punktów)
Dawno temu, kiedy patentów ani praw autorskich nie było ( jakieś lekko ponad 100 lat temu ) twórcy, którzy robili różne rzeczy, specjalnie komplikowali ich konstrukcję a i tajniki jakiegoś procesu trzymali w największej tajemnicy. Hamowało to rozwój i zawyżało ceny, bo firma mogła utrzymywać w tajemnicy swoje procesy przez dziesiątki czy setki lat a inni chcąc wejść na dany rynek musieli odkrywać koło od nowa...

Dlatego też wprowadzono patenty - w zamian za monopol na coś przez pewien czas twórca miał upublicznić całą dokumentację, tak aby po wygaśnięciu patentu wszyscy mogli z niego skorzystać.

Podobna idea przyświecała ustanowieniu praw autorskich.

I to się sprawdzało w XIX w. Obecnie idea patentów została wypaczona a i nie pasuje zbytnio do szybkiego rozwoju techniki - 10 lat dla informatyki to nie jedna a kilka epok - porównajcie sobie dzisiejsze komputery czy telefony komórkowe do tych z 1999 roku - ja miałem Celerona 300 a komórki nie posiadał nikt ze znajomych.

Podobnie jest z prawami autorskimi - czemu chronią one dzieła jeszcze prawie wiek po śmierci twórcy? Żeby wnukowie mogli czerpać z dorobku dziadków? Żeby wytwórnia Disneya nie wypuściła z rąk Myszki Miki? ( en.wikipedia.org/wiki/Steamboat_Willy )

IMHO idea patentów czy praw autorskich nie jest zła, ale obecny system - jest.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Dlatego też wprowadzono patenty - w zamian za monopol na coś przez pewien czas twórca miał upublicznić całą dokumentację, tak aby po wygaśnięciu patentu wszyscy mogli z niego skorzystać.
Czyli służą honorarium dla patentodawcy, ale też udostępnieniu jego odkryć szerszemu gronu.
>Podobna idea przyświecała ustanowieniu praw autorskich.
>I to się sprawdzało w XIX w. Obecnie idea patentów została wypaczona a i nie pasuje zbytnio do szybkiego rozwoju techniki - 10 lat dla informatyki to nie jedna a kilka epok - porównajcie sobie dzisiejsze komputery czy telefony komórkowe do tych z 1999 roku - ja miałem Celerona 300 a komórki nie posiadał nikt ze znajomych.
>Podobnie jest z prawami autorskimi - czemu chronią one dzieła jeszcze prawie wiek po śmierci twórcy? Żeby wnukowie mogli czerpać z dorobku dziadków? Żeby wytwórnia Disneya nie wypuściła z rąk Myszki Miki? ( en.wikipedia.org/wiki/Steamboat_Willy )
>IMHO idea patentów czy praw autorskich nie jest zła, ale obecny system - jest.
Dokładnie myślę to samo. Może to zależy od szybkości upowszechniania się wiedzy o odkryciu w dzisiejszych czasach, ale długość ochrony patentów wydaje się zbyt długa i blokująca rozwój.
Gdyby Microsoft musiał co 5 lat publikować kod źródłowy windy sprzed 5 lat bylibyśmy dużo dalej dzisiaj niż jesteśmy.
O lekach już nie wspomnę.
Pozdrawiam
jad11 (18783 punktów)
Może jakimś sensownym wyjściem byłoby ustanowienie takiego prawa- masz nowe rozwiązanie (wynalazek etc.) i od razu musisz się nim podzielić ale każdy kto to wykorzystuje musi odpalać ci jakąś część zysków z tego płynących. Przykładowo wynalazłeś nowoczesny filtr do odkurzacza i dostajesz parę złotych za każdy sprzedany odkurzacz z "twoim" filtrem. Hm?


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
25-02-2009 08:38 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>Może jakimś sensownym wyjściem byłoby ustanowienie takiego prawa- masz nowe rozwiązanie (wynalazek etc.) i od razu musisz się nim podzielić ale każdy kto to wykorzystuje musi odpalać ci jakąś część zysków z tego płynących. Przykładowo wynalazłeś nowoczesny filtr do odkurzacza i dostajesz parę złotych za każdy sprzedany odkurzacz z "twoim" filtrem. Hm?

Dokładnie tak działają obecne patenty Dostajesz ten monopol, ale możesz sprzedawać licencje innym. A cała dokumentacja wynalazku jest dostępna od razu dla wszystkich - tylko przez okres ochrony nie mogą z tego korzystać bez twojej zgody.
jad11 (18783 punktów)

Cytat:
>Dokładnie tak działają obecne patenty Dostajesz ten monopol, ale możesz sprzedawać licencje innym. A cała dokumentacja wynalazku jest dostępna od razu dla wszystkich - tylko przez okres ochrony nie mogą z tego korzystać bez twojej zgody.


Chodzi mi właśnie o rezygnację z tego okresu ochrony. I o to, że byłbyś niejako zmuszony do sprzedaży licencji.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
Tak się przypadkiem składa że trochę się tym tematem ostatnio zaiteresowałem i powiem że im głębiej wchodzę w te sprawy zdaje sobie sprawę z tego że system ten:

1)utrudnia rozwój- po pierwsze: po stworzeniu jakiegoś urządzenia trzeba sprawdzić czy przypadkiem się nie łamie prawa patentowego, co kosztuje czas i pieniądze. Z tego co do tej pory zauważyłem cięko by było znaleźć w Polsce średni lub mały zakład produkcyjny który zwykle nieświadomie nie łamie patentów.
2)prawo patentowe umożliwia skuteczne niszczenie słabszej (czytaj biednej) konkurencji np. rozwój polskich firm produkujących telewizory został skutecznie przyhamowany przez zagraniczne firmy, które patentowały na terenie RP technologie konieczne do produkcji podzespołów.
3)wynalazca musi patentować swój wynalezek (nawet jeśli nie ma na to ochoty) bo inaczej może zrobić to ktoś inny. No i oczywiście płacić za jego ochronę.
4)Rewolucyjne technologie, mogące ułatwić życie wielu ludzi są drogie i wdrażane w zalezności od "widzimisie" właściciela patentu (kosmiczne ceny urządzeń korzystające z twz. "energi odnawialnej" są świetnym przykładem takich działań)

Uważam że prawo patentowe w obecnej postaci jest znakomitym narzędziem do walki z konkurencją i tak naprawdę prawdziwego wynalazcy nie chorni (Duże firmy i tak mają swoje sposoby i co najważniejsze mozliwość na "obchodzenie" patentów).

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365