Ponieważ namnożyło się ostatnio na forum przeciwników ewolucji, chciałabym tym wątkiem wszystkim im jednocześnie zwróć uwagę na parę zagadnień.
1.

Ewolucję konia można prześledzić bardzo dokładnie. Od lewej:
Eohippus (Eocen)
Mesohippus (Oligocen)
Merychippus (Miocen)
Pliohippus (Pliocen)
Equus - koń współczesny (Plejstocen)
Zawsze korciło mnie, by najpierw pokazać kreacjoniście tylko pierwszy i ostatni obrazek, a potem, gdy zacznie krzyczeć, że brak stadiów pośrednich wyklucza ewolucję - pozostałe... Istnieje szansa, że przeżyłby kilka sekund wahania. Płynność zmian jest tu widoczna gołym okiem.
Jak kreacjonista to tłumaczy? Że dobry Bóg/ Inteligentna Siła uśmiercił
Eohippusa i powołał do życia
Mesohippusa ? A może odpalił zaplanowaną u zarania dziejów hipermutację? Po czym powtórzył procedurę jeszcze trzykrotnie nim doszedł do współczesnego konia?
2.

Na obrazku zaznaczone są kości przedramienia płaza, gada, ptaka, kreta, wieloryba, konia, psa i człowieka. Mimo różnic wynikających z przystosowywania się do różnych warunków to są ciągle te same kości i świadczą o istnieniu wspólnego przodka. Różnorodność, którą tak zachwycają się kreacjoniści, nie jest znów aż tak bardzo różnorodna. Jakimś dziwnym trafem wszystkie kręgowce mają wspólny plan budowy ciała.
Zasady ewolucji dobrze tłumaczą, czemu nie ma na świecie dwugłowych ptaków i sześcionożnych ssaków. Kreacjonistom pozostaje jedynie mętne "Bóg (Inteligencja) tak chciał". Tylko czemu jakoś nie zechciał niczego co przeczy ewolucji?
3.

A tutaj mamy wczesne stadia zarodkowe (od lewej) ryby, salamandry, żółwia, kury, świni, krowy, królika i człowieka.
W rozwoju zarodka można prześledzić całą ewolucję danego gatunku.
Pytanie dla kreacjonisty - jakiż cel przyświecał Stwórcy by obdarzyć ludzki zarodek (i innych ssaków) fałdami skrzelowymi, które później zanikają?
4.
No i co z narządami szczątkowymi? Bo nadal nie znam sensu posiadania kości ogonowej. Chociaż jeszcze ciekawsze byłby wyjaśnienie dlaczego wieloryb ma resztki miednicy i tylnych kończyn. ..
Uprzejmie proszę, o zapełnienie tych rażących niedociągnięć kreacjonizmu.