Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ewolucja vs Kreacjonizm c.d

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
28-02-2009 00:58MociumPan (744 punktów)Ewolucja vs Kreacjonizm c.d
Ocena 1 na 3
Pozwólcie iż podzielę się z wami moimi przemyśleniami na temat zwolenników kreacjonizmu oraz ewolucji...

Kreacjonizm to najprostsza forma tłumaczenia powstania świata itp...
Kreacjonizm nie wymaga inteligentnych odbiorców,
jest prosty, wszystko tłumaczy tak że przysłowiowy "chłopski rozum" wystarczy...
Na dodatek jest głęboko zakorzeniony w Polskiej tradycji oraz szerzony do dnia dzisiejszego przez KK i wpajany już młodziutkim, podatnym umysłom...
Małemu dziecku najłatwiej jest tłumaczyć otaczający go świat historyjkami o Bógu... a taki mały człowiek w wieku wczesnym dziecięcym chłonie wszystko jak gąbka wodę...
Natomiast o ewolucji mówi się mało w szkołach,
z reguły są to pojedyncze lekcje na Historii w przeciągu wszystkich lat nauki...

Ewolucja wymaga większego wkładu własnego, tzn. rozumowania, logiki itp... - a tego niestety co niektórym ludziom brakuje...

W tym kraju na dzień dzisiejszy prawdziwie wierzący są to jedynie fanatycy religijni z reguły z IQ nie przekraczającym 80
...i wiekiem +60 lat (oczywiście są wyjątki )
Największą grupę stanowią tzw. wierzący/niepraktykujący - i wierzą bo w takiej a nie innej tradycji zostali wychowani i nie chce im się zagłębiać w tematy religijne... więc "wierzą"

To na tyle ode mnie
...z pozdrowieniami
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alpha Phoenicis (4607 punktów)
A mnie cały czas dziwi dlaczego w szkole nie ma lekcji religii, tylko jest lekcja katolicyzmu. 10 rok słyszę to samo guano bez przerwy, a o ewolucji dopiero w 1 technikum napomknęło się babie od biologii (jak coś o kości ogonowej mówiła, że "mamy ją po przodkach" i tyle).

I przykładowo "jaki to bóg jest dobry i stworzył człowieka" wiem wszystko, nawet sprawdziany z tego pisałam, no ale jak ktoś mi powie, że jest buddystą/muzułmaninem/taoistą/hinduistą/shintoistą/pastafarianinem to jest tylko takie wiele mówiące "Aha."

Nie wiem nic! No, przynajmniej ze szkoły nie wiem nic, gdyby nie moje zainteresowanie mitologią, bóstwami starożytnego Egiptu i Grecji to nie wiedziałabym, że możliwe jest istnienie innych bogów, a nie tego jedynego roztrójcowanego...

Jeszcze jedną ciekawostką jest, że biologii mamy jedną godzinę tygodniowo (i to ostatnia godzina, nie dość, że wszyscy głodni to jeszcze nauczycielka i jakiś tkankach, mięśniach mówi, a ja wtedy ślinotok i myślenie tylko o jedzeniu ) to religii godziny są dwie, i albo śpią, albo muzyki słuchają, albo w karty grają, albo słuchają i potakują. Ostatnio się dowiedziałam, że "planety krążą po idealnych orbitach i się nie zderzają" ale chyba prowadzącej "zajęcia" nie wpadła do głowy jedna z teorii o powstawaniu księżyca (Ta, która mówi, że na początku w układzie słonecznym mogło być nawet 20 planet i co jakiś czas jedna wpadała na drugą, coś wielkości marsa zderzyło się z ziemią i urwało potężny jej fragment, który potem utworzył księżyc), więc dlatego papla takie głupoty.

No dobra, była lekcja o innych religiach: jedna czy dwie na całe 10 lat nauki! I to tylko o tych głównych, monoteistycznych. W gimnazjum ksiądz nawet sie nie pofatygował i kazał nam zrobić referaciki o islamie i judaizmie, oczywiście jako pracę dodatkową

A później jacyś ludzie trąbią, że jest jeden bóg. Oczywiście, że jest jeden, jeśli nie słyszało się o setkach innych A o ewolucji tym bardziej... "Przestań mnie wyzywać, sama pochodzisz od małpy!" itp...
28-02-2009 14:03 
 Ocena 1 na 3
MociumPan (744 punktów)
Cytat:
A później jacyś ludzie trąbią, że jest jeden bóg. Oczywiście, że jest jeden, jeśli nie słyszało się o setkach innych A o ewolucji tym bardziej... "Przestań mnie wyzywać, sama pochodzisz od małpy!" itp...


W szkole się zdecydowanie za mało mówi i naucza o ewolucji...
Za to o chrześcijaństwie wie się dużo ponieważ jest lekcja Religi katolickiej oraz J.Polskiego na której rok w rok po kilkadziesiąt godzin się wałkuje różne mitologie, wierzenia itp...
Ja sam przez okres mojej nauki, lekcji na temat ewolucji mógłbym policzyć na palcach jednej ręki... gdyby nie moje zainteresowanie tym tematem to bym właściwie nie wiedział nic oprócz tego że jest takie coś jak "teoria ewolucji"...
28-02-2009 21:50 
 Ocena 7 na 7
Krzysztof Gajda (116 punktów)
>Za to o chrześcijaństwie wie się dużo ponieważ jest lekcja Religi katolickiej oraz J.Polskiego na której rok w rok po kilkadziesiąt godzin się wałkuje różne mitologie, wierzenia itp...

Osobiście miałem sytuację dość nieciekawą. Jestem w II klasie LO, przez pierwszy semestr mieliśmy romantyzm. Na każdej lekcji pojawiały się słowa związane z religią, była mowa o przeżyciach poetów związanych z bogiem itd. Teraz zaczęliśmy pozytywizm, mieliśmy wspomniane pokrótce o Darwinie, Millu, Spencerze, Buckle, Comte - o wszystkich było maksymalnie dwa zdania. Czy którykolwiek z nich nie był ateistą? Chyba tylko Spencer, bo był agnostykiem. Nie wiem jak z Buckle, bo nie ma nawet swojego artykułu na polskiej Wikipedii, ale z tego, o czym pisał, można jak najbardziej wnioskować że ateistą był:
"9. That religion, literature and government are, at the best, the products and not the causes of civilization
10. That the progress of civilization varies directly as "scepticism," the disposition to doubt and to investigate, and inversely as "credulity" or "the protective spirit," a disposition to maintain, without examination, established beliefs and practices."
Od żadnego z tych ludzi nie mamy żadnych fragmentów w książce, są jedynie jakieś dwa Nietzschego, ale pewnie też odpowiednio dobrane.
Wyrazy takie jak ateizm, ateiści, wydają się w mojej szkole jakby zakazane, chociaż jak zgłosiłem się na polskim do odpowiedzi, to kręcąc odpowiednio nie omieszkałem powiedzieć, że wszyscy ci panowie propagowali odejście od irracjonalnych wierzeń religijnych.

Miałem ostatnio jeszcze taką sytuację:
Byli u nas goście z Rosji, Chin, Meksyku i Argentyny (po jednej osobie). Prowadzili z nami lekcje angielskiego. Gdy już pojechali, facet od angielskiego na lekcji zapytał nas, co robiliśmy któregoś dnia na lekcji, bo nie miał wpisanego tematu. Powiedzieliśmy, że mieliśmy lekcję z Meksykaninem i Rosjanką, na co on: "aha, mieliście te spotkanie z tolerancją" (jakoś tak). Zapytałem go, o co chodzi z tą tolerancją, więc odpowiedział, że te lekcje miały na celu uświadomienie nam, że w tych państwach mieszkają normalni ludzie. Powiedziałem mu, że dla mnie to oczywiste. Następnie zaczął coś pierniczyć, jak to pytał Chinkę o sytuację w Tybecie, jak Rosjankę pytał o komunizm. Gadał jaka tam wszędzie jest okropna propaganda, w końcu powiedział, że w Rosji zdjęcie Stalina wiesza się obok obrazu Matki Boskiej i że ludzie się do niego modlą. Powiedziałem mu, że w Polsce jest to samo z papieżem, że wszędzie wiesza się jego obrazy, stawia pomniki, nazywa ulice, szkoły itd. Najpierw mnie wyśmiał, potem zaczął uciszać, twierdzić że przecież papież-Polak to doskonały, święty człowiek, w końcu powiedział, że "za bardzo odbiegliśmy od tematu"... Dziwne, bo żadnego konkretnego tematu związanego z angielskim nie zaczął, cały czas nawijał o propagandzie - czemu więc jego wywody były na temat, a moja wypowiedź o propagandzie w Polsce już nie?

EDIT:
Aha, jeszcze tak nie chwaląc się - napisałem do gazetki szkolnej artykuł o ateizmie. Oczywiście redaktor, którego znam od dawna, bo kiedyś byłem z nim lektorem (on jest do dzisiaj), bronił się zaciekle i szukał wszelkich powodów, by nie musieć tego publikować. Jego podstawowym argumentem było to, że muszą być obrazki, bo oni te gazetki wysyłają na konkurs, a jak jest bez obrazków to nie ma szans żeby wygrali. Mimo, że byłem przeciwny, nawrzucał do artykułu jakichś "ateistycznych symboli" wziętych właśnie z Racjonalisty, w tym np. złotą spiralę - dopiero wtedy się dowiedziałem, że może być ona w ogóle moim symbolem No ale cóż - gazetka z artykułem wyszła, odbiło się to niemałym echem w szkole, jeden egzemplarz poszedł na konkurs... A tu zdziwko - jego piękne obrazki nie wygrały nic, natomiast mój artykuł dostał wyróżnienie z komentarzem, że jestem pierwszą osobą w Polsce która na łamach gazetki szkolnej podjęła tak kontrowersyjny temat.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365