Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dwa słowa o odpowiedzialności i braterstwie...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
28-02-2009 02:54Wojciech Lefek (230 punktów)Dwa słowa o odpowiedzialności i braterstwie...
Ocena 1 na 1

>Skandal wokół gigantycznych premii Merrill Lynch
>(CNN, ak/27.02.2009, godz. 09:45)
>Prezes Bank of America ponad cztery godziny składał zeznania w ramach dochodzenia w >sprawie wynoszących ponad trzech i pół miliarda dolarów premii, jakie bank >inwestycyjny Merrill Lynch wypłacił tuż przed tym, jak został w ubiegłym roku >przejęty przez Bank of America. Kenneth Lewis nadal odmawia ujawnienia szczegółów >tych wypłat.
znalezione na Onet.pl

Rozbój jaki obserwujemy w bankowości na całym świecie to skutek tego na co pozwoliły nadzory bankowe/finansowe. Oczywiście precedens miał swoje źródło w Stanach Zjednoczonych, aczkolwiek z tego względu, że rynek finansowy nie ma granic oddzielających jeden od drugiego, a przepływ informacji i pieniędzy jest błyskawiczny, precedens przerodził się w kryzys globalny, z precedensem we wszystkich gospodarkach świata podobnym. Wszelkie premie jakie powypłacano za rok 2008 są czystą i jawną kradzieżą i podlegają zwrotowi. Przypuszczam, że to rozumowanie nakazuje Panu Lewis'owi trzymać język za zębami.
Niewątpliwie w mojej opinii kwestia upadłościowa wymienianych przez wszystkie media instytucji finansowych ma podwaliny w precederze kryminalnym. I nie mam najmniejszych wątpliwości w tej kwestii.
Pytanie co zrobią z tym osoby na stanowiskach, które powinny działać, a działają opornie. Tyle się mówi o zaufaniu do rynku finansowego, tyle pieniędzy rządy wlały w rynek... Zaufanie opiera się na szczerości. My jako uczestnicy rynku finansowego póki co otrzymujemy stek bzdur i obraz rynku finansowanego sterowanego i totalnie nie podlegającego kontroli prawnej o etycznej nie wspominając.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
Czym jest "wolny rynek"? Przecież takie coś NIGDY nie istniało. Niewidzialna ręka rynku, liberalizm.... BREDNIE. Nadal żyjemy w cholernej komunie, skąd takie pensje w sektorze bankowym, skoro jeszcze jak dziś pamiętam jak banki (biedactwa) wołały o pomoc? Brednie brednie brednie...
28-02-2009 22:25 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Czym jest "wolny rynek"?

Kiedy nikt nie widzi, możesz odlać się na jego rogu.
Fachowcom pozostawmy szczegóły.
Matix (5786 punktów)
>Fachowcom pozostawmy szczegóły.

A jeśli dzięki temu nas oszukają i okradną?
01-03-2009 22:25 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
Przeczytałem ostatnio dwie książki: Profesora G.Kołodki "Wędrujący świat" i Naomi Klein "Doktryna szoku". Chociaż obie książki napisano przed wybuchem obecnego kryzysu, to ich autorzy przewidywali ten kryzys i wyjaśnili kto i dlaczego do niego dąży. To nie "niewidzialna ręka rynku" lecz bardzo określone środowiska biznesowe potrzebowały kryzysu choćby po to, żeby wypłacać sobie milionowe dywidendy z "pomocowych" pieniędzy rządów. Pytasz o etykę, uczciwość. To nie ten adres. Tam jej nie znajdziesz. Warto przeczytać, żeby sporo zrozumieć z tego, co się teraz dzieje w globalnej gospodarce.
Wojciech Lefek (230 punktów)
Z całym szacunkiem, ale teoria doprowadzenia, co więcej zaplanowania (!) kryzysu gospodarczego stulecia, który stawia pod znakiem zapytania cały system finansowy państw rozwiniętych, celem wypłat premii z dofinansowań rządowych jest irracjonalna i uważam, że nie powinna być nawet powtarzana przez ludzi inteligentnych.
Premie w latach 2003 - 2007 z pewnością nie były mniejsze od tych, które sobie "pożyczyli" finansiści w 2008 r. Problem tkwi w tym, że instytucje, którymi zasadniczo zarządzali zbankrutowały za sprawą polityki finansowej prowadzonej przez w/w w 2007 r. pomimo pojawiających się oznak spowolnienia gospodarczego (że o wiedzy na temat istniejącej bańki spekulacyjnej nie wspomnę). Następnie pieniądze rządowe wlane w te instytucje miały je zabezpieczyć przed bankructwem, a zostały wykorzystane wbrew przeznaczeniu co bezdyskusyjnie jest sprawą kryminalną. Ostatnia kwestia to ta, że najnormalniej w świecie premie za 2008 r. się im nie należały.
To, że towarzystwo z najwyższej półki finansów i bankowości jest zaprzyjaźnione absolutnie mnie nie dziwi. Znają się od lat i bankietują też raczej między sobą. To co robił FED w 4 kwartale 2007 r. (bo wtedy w USA zaczął się interwencjonizm z prawdziwego znaczenia) było irracjonalne z punktu widzenia zasad wolnego rynku, ale faktycznie mogło posłużyć (i wydaje mi się, że posłużyło) strategiom np. typu window dressing (wyciągania kursów). W końcu cały świat grał pod informacje płynące z FEDu.
Temat jest niewyczerpalny, w końcu dyskutowany jest już od 1,5 roku i wciąż nikt nie ma pomysłu na finał, a pieniądze wirtualne wbrew pozorom też się skończą. I co wtedy? Iran?

"Czyń swoją Wolę, niechaj będzie całym Prawem"
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>Z całym szacunkiem, ale teoria doprowadzenia, co więcej zaplanowania (!) kryzysu gospodarczego stulecia, który stawia pod znakiem zapytania cały system finansowy państw rozwiniętych, celem wypłat premii z dofinansowań rządowych jest irracjonalna i uważam, że nie powinna być nawet powtarzana przez ludzi inteligentnych.
>
Oczywiście, że chęć zgarnięcia premii jako jedyny powód kryzysu jest absurdalną teorią. Powodem było sięgnięcie do państwowej kiesy na gigantyczną skalę. Ale prawdziwy deszcz mamony dopiero przed korporacjami. Za chwilę trzeba będzie odbudować zrujnowane gospodarki, a na to potrzebne są ogromne fundusze. A gdzie one są (po obecnym hojnym dokapitalizowaniu przez budżet)? Zgadnij.
Grzegorz (2117 punktów)
>>Skandal wokół gigantycznych premii Merrill Lynch

Poniekąd kontynuujesz mój wątek:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,178925

Jak widać alokacja środków ma się dobrze.

>Rozbój jaki obserwujemy w bankowości na całym świecie to skutek tego na co pozwoliły nadzory
>bankowe/finansowe.

Kamyk do ogródka zwolenników tezy że rozwiązaniem sytuacji jest dalsza regulacja i ściślejsze pilnowanie. Niestety procedury same w sobie się nie dopilnują jeśli nadzór będzie sprawowany tak jak dotąd. Moim zdaniem widać wyraźnie, że rzecz nie w tym aby tworzyć kolejne komisje i ciała, lecz w tym, aby ktoś zechciał korzystać z mechanizmów ochrony zamiast współpracować w celu ich obchodzenia.

>Tyle się
>mówi o zaufaniu do rynku finansowego, tyle pieniędzy rządy wlały w rynek...

Wleją pewnie jeszcze więcej, zauważ jakie są naciski na kraje, które dotąd nie poszły "jedynie słuszną drogą".

> My jako uczestnicy rynku finansowego póki co otrzymujemy stek bzdur i obraz rynku
>finansowanego sterowanego i totalnie nie podlegającego kontroli prawnej o etycznej nie wspominając.

Kontrola musi być sprawowana w praktyce, owo niepodleganie kontroli o którym piszesz sprowadza się do głównie do zaniechań lub wręcz współudziału w machlojkach. Można a nawet trzeba zastanowić się nad tym co np. robili kontrolerzy siedzący latami w Citigroup, który ostatnio stał się nielichym odbiorcą publicznych donacji.

Pozdrawiam
Wojciech Lefek (230 punktów)
Witam, przeczytałem wątek otwarty przez Ciebie i dobrze, że dyskusja się rozwija, sam również dorzuciłem swoje spostrzeżenia
Myślę, że zainteresowałby Cię "Zeitgeist", szczególnie dodatek, o ile nie znasz już na pamięć
Pozdrawiam


"Czyń swoją Wolę, niechaj będzie całym Prawem"
Grzegorz (2117 punktów)
>Witam, przeczytałem wątek otwarty przez Ciebie i dobrze, że dyskusja się rozwija, sam również dorzuciłem swoje spostrzeżenia

Dziękuję, czytałem i odpowiedziałem. Otworzyłem także wątek o przyczynach kryzysu gdzie było nieco więcej dyskusji, więc polecam, w ramach autoreklamy
Leży gdzieś niedaleko więc nie daję linka

>Myślę, że zainteresowałby Cię "Zeitgeist", szczególnie dodatek, o ile nie znasz już na pamięć

Nie wiem czy słusznie, kojarzę ten materiał z teoriami spiskowymi, więc go jeszcze nie oglądałem, ale jak dam radę poświęcę trochę czasu - może się mylę.

Pozdrawiam
Wojciech Lefek (230 punktów)
Ja jestem gorącym zwolennikiem Zeitgeist i uważam, że dobrze się stało, że ktoś pokazał alternatywę do rozpowszechnianej wszem i wobec "właściwej prawdzie".
Film warty obejrzenia (pomijając już świetną próbę zdyskredytowania religii i "prawdy" o World Trade Centre) ze względu na poznanie działania systemu finansowego działającego w USA. Najwięcej o systemie monetarnym jest w dodatku Zeitgeist Addendum (pierwsza godzina filmu).
Jednak skoro już zachęcam do obejrzenia zaznaczę jedną rzecz która mnie niepokoi. W Addendum, druga część filmu dotyczy Projektu Venus, z którym dopiero zacząłem się zapoznawać, ale na tym etapie się z nim nie zgadzam i uważam, że ktoś zaczyna budować kolejną utopię wzorowaną znienawidzonym przeze mnie socjalizmem. Jednak poza Projektem Venus mamy 3 godziny filmu w którym fakty przewyższają fantasmagorie.


"Czyń swoją Wolę, niechaj będzie całym Prawem"
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
> Najwięcej o systemie monetarnym jest w dodatku Zeitgeist Addendum (pierwsza godzina filmu druga część filmu dotyczy Projektu Venus, z którym dopiero zacząłem się zapoznawać, ale na tym etapie się z nim nie zgadzam i uważam, że ktoś zaczyna budować kolejną utopię
>
Polecam stronę naszego NBP. Tam też jest o kreacji pieniądza.
Zeitgeist Addendum faktycznie zmusza do zastanowienia się nad tym, co się wokół nas dzieje. Jednak i dla mnie projekt Venus bardziej pachnie utopią (a może nawet manipulacją) niż pragmatycznym programem zmian (niewątpliwie koniecznych).

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365