Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kara za poglądy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
01-03-2009 16:48Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)Kara za poglądy?
Ocena 12 na 12

Mam do Was pytanie. Dlaczego wykończyliście Miłującego prawdę?.
Wiem, że głosił coś, z czym się gremialnie nie zgadzamy. Chociaż, jakby się tak dobrze zastanowić, to ŚJ i ateiści mają wiele wspólnego.
Przede wszystkim ŚJ nie przepadają za Krk - podobnie, jak my.
Druga sprawa. Abstrahując od wiary i spraw ostatecznych są oni po prostu uczciwymi i porządnymi ludźmi, czego nie da się powiedzieć o większości katolików.
Twierdzą też, w przeciwieństwie do katolików, że Bóg nie ingeruje w sprawy ziemskie, nie wierzą w żadne cuda ani duchy. Śmierć, według nich, jest końcem ziemskiego bytowania, nie mówią o jakimś domu Ojca do którego przenosi się dusza. Czy to nie logiczne? Człowiek umiera, a potem zostaje powtórnie wskrzeszony. Ta wersja jest dużo lepsza od katolickiej, tej z duszą opuszczającą ciało.
Kiedyś powiedziałem mojemu koledze - ŚJ, że gdybym był osobą wierzącą, zostałbym Świadkiem Jehowy. Przecież ci ludzie niczego złego nie robią. Mają chyba prawo głosić to, w co wierzą?
W regulaminie forum jest napisane, że kiedy piszący osiągnie -10 punktów, to nie może już pisać na forum. W związku z tym pojawiła się furtka umożliwiająca usuwanie niewygodnych osób, zamykania ust tym, których poglądy nam nie odpowiadają. Czy to uczciwe?
Nie podoba mi się to.
Teraz Miłujący nie będzie mógł już odpowiedzieć wielu osobom, które zadały mu pytania - wielu, które liczyły na dalszą dyskusję (choćby Beatus).
Nie skazujmy go na cywilną śmierć.

Proszę więc - w imię elementarnej uczciwości dodajmy mu kilka punktów i umożliwmy dalsze pisanie. To nie jest troll.

Pozdrawiam - Zbyszek
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
   
   Generalnie: brawo Zbyszku.
   Intuicja mi jednak podpowiada, że się mylisz, tak jak się pomyliłeś w przypadku Brutusa czy Bożenki.
Z tym bilansem minusowym jest tak, że jak na jednego wierzącego naskoczy kilkunastu racjonalistów i zaczną za każdy post dawać mu po kilka minusów, to on długo na forum nie pobędzie. Nie rozumiem jak można komuś dać minus za poglądy.
   Może należy wprowadzić obowiązek uzasadniania minusów?
   
01-03-2009 17:38 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)

>   Może należy wprowadzić obowiązek uzasadniania minusów?

To by było fajne ale jak miałoby wyglądać w praktyce? Co jest wystarczającym uzasadnieniem?


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
01-03-2009 17:48 
 Ocena 5 na 5
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>jak miałoby wyglądać w praktyce?

   Uzasadnienie w postcie poniżej ocenionej wypowiedzi. Ostudziłoby to zapędy co poniektórych. W końcu jak długo można pisać: "Minus, bo się z tobą nie zgadzam".

>Co jest wystarczającym uzasadnieniem?

   Dla mnie uwagi ad personam.

   Na temat minusów była już dyskusja tutaj
   
01-03-2009 18:08 
 Ocena 6 na 6
jad11 (18783 punktów)

>>Co jest wystarczającym uzasadnieniem?
>   Dla mnie uwagi ad personam.

A dla mnie bezsensowne wypowiedzi. Nie chodzi mi o te, gdzie ktoś tylko mija się z logiką czy nawet przekręca fakty. Ale posty o treści np.

"Aaaahr!!"

albo jakiś natchniony bełkot.

Każdy kieruje się czym innym w swojej ocenie. Ktoś ostatecznie będzie musiał zdecydować czy za wypowiedź należy się minus. Czy np. bezsensowne czy obraźliwe uzasadnienia będą uznawane?


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
01-03-2009 18:20 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Czy np. bezsensowne czy obraźliwe uzasadnienia będą uznawane?

   W celu znalezienia odpowiedzi na to pytanie musiałabym rozłożyć Tarota. Zaś bez Tarota wiem, że na pewno będą obdarzone minusami.
   
02-03-2009 04:17 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Post - poście.
.
02-03-2009 07:54 
 Ocena 2 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>   Post - poście..

   I bierz tu człowieku przykład z moderatora Celecrina

   "Reszta Twojego posta", z tego wynikało, że post-tekst odmienia się inaczej niż post-dieta.
   Dziękuję za zwrócenie mi uwagi.
   
02-03-2009 08:31 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Post - poście..
>   I bierz tu człowieku przykład z moderatora Celecrina
>   "Reszta Twojego posta", z tego wynikało, że post-tekst odmienia się inaczej niż post-dieta.
>   Dziękuję za zwrócenie mi uwagi.
>   

Już ci zwróciłem na to uwagę, belvedere, w swojej odpowiedzi na podobny "kwiatuszek" z postu:
Autor: belvedere
www.racjonalista.pl/forum.php/s,186679#w187158 , ale zrobiłem to z właściwą sobie (przez niewielu, jak widać, docenianą ), nadzwyczajną delikatnością...[skromny], pewnie dlatego ci umkło.

Ale nie dziękuj, drobiazg. [skromny x 2 + machnięcie łapką]

Życzę milutkiego poniedziałku
01-03-2009 19:54 
 Ocena 10 na 10
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>   Intuicja mi jednak podpowiada, że się mylisz, tak jak się pomyliłeś w przypadku Brutusa czy Bożenki.
Kobieca intuicja. No cóż - pozostaje się tylko zgodzić i odfajkować jeszcze jednego trolla. Widzisz, każdego uważam za uczciwego człowieka, każdemu przypisuję szczere intencje - dopóki nie przekonam się że jest inaczej. Ufam ludziom, lubię lubić ludzi, jak napisałem w innym wątku. Oczywiście ryzykuję - zdaję sobie z tego sprawę. Nie stać mnie jednak na nic innego. Wierzę, że ludzie są dobrzy w głębi duszy, tylko często nie pokazują tego, odgradzając się od innych niewidzialnym murem. Nawet od najbliższych...

>Nie rozumiem jak można komuś dać minus za poglądy.
Nie bywam na innych forach, oprócz forum motocyklistów. Zbyt wiele czasu kosztuje mnie obecność na forum racjonalistów, zbyt wiele czasu kosztuje mnie napisanie i sprawdzenie posta.
Może masz większe doświadczenie i potwierdzisz lub zaprzeczysz istnienia getta punktowego na innych forach.
Oby nie okazało się, że to racjonaliści są najbardziej nietolerancyjni.

>   Może należy wprowadzić obowiązek uzasadniania minusów?
Zawalimy całe forum uzasadnieniami, a potem uzasadnieniami uzasadnień. Poza tym trzeba byłoby stworzyć gremium debatujące nad zasadnością uzasadnień...

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
01-03-2009 21:50 
 Ocena 6 na 6
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Kobieca intuicja. No cóż - pozostaje się tylko zgodzić i odfajkować jeszcze jednego trolla.

   Nie jestem pewna w stu procentach, to moje przypuszczenia. Na pewno kojarzysz marcela i atre. Im podczas dyskusji puszczają nerwy, bo oni tę dyskusję przeżywają. Widziałam kilka postów Miłującego prawdę: beznamiętna recytacja (powtórzę, że widziałam kilka postów).

>Może masz większe doświadczenie i potwierdzisz lub zaprzeczysz istnienia getta punktowego na innych forach.
>Oby nie okazało się, że to racjonaliści są najbardziej nietolerancyjni.

   Forum racjonalistów jest pierwszym, na którym spotkałam się z oceną postów. Na pozostałych nie ma więc blokady uczestnika na podstawie salda punktowego.
Z niektórych forów wylatuje się za poglądy niezgodne z "jedynie słuszną linią" obowiązującą na danym portalu. Z jednego forum nacjonalistów zostałam wyrzucona za obronę Jerzego Owsiaka, któremu zarzucano, najbardziej delikatnie mówiąc, "niegospodarność zbieranymi funduszami". W mailu poinformowano mnie, że nie mam tam powrotu. Zaś zwrócenie uwagi jednemu adminowi, że poziom jego polszczyzny stawia go na równi z półanalfabetą skutkowało, oprócz wyrzucenia mnie z forum, zablokowaniem wejścia na stronę.
Stąd się tak szybko nie wylatuje. I do tego można wrócić .
   
01-03-2009 22:14 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Kobieca intuicja.
>Stąd się tak szybko nie wylatuje. I do tego można wrócić .
>   


01-03-2009 22:35 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
   Ktoś odpowiedział na twoją wypowiedź:
   Autor: Adamiak


   Gdzie by się człowiek na tym forum nie odwrócił, Adamiak z tyłu.
   
01-03-2009 22:52 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>    Ktoś odpowiedział na twoją wypowiedź:
>   Autor: Adamiak
   Gdzie by się człowiek na tym forum nie odwrócił, Adamiak z tyłu .
>   

To skromność wrodzona...[rumieniec]

Prócz partyzanckich nawyków z czasów komuny, jak dodaliby niektórzy.
01-03-2009 22:26 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Nie jestem pewna w stu procentach, to moje przypuszczenia.
Tak też to odebrałem.

>Na pewno kojarzysz marcela i atre. Im podczas dyskusji puszczają nerwy, bo oni tę dyskusję przeżywają.
Jestem w stanie to zrozumieć i docenić. Sam kiedyś byłem osobą głęboko wierzącą - pamiętam te emocje...

>Widziałam kilka postów Miłującego prawdę: beznamiętna recytacja (powtórzę, że widziałam kilka postów).
Zważywszy na wiek i doświadczenie w operowaniu Słowem Bożym, może być jakąś "szychą" w ich hierarchii. Prosiłem mojego kolegę(ŚJ) wielokrotnie, by zajrzał na forum lub ustosunkował się do czyjegoś postu. Nie zrobił tego. Jako "szeregowy" Świadek musi stosować się do zakazu, który być może istnieje. Wielkim natomiast wolno więcej...

>>Może masz większe doświadczenie i potwierdzisz lub zaprzeczysz istnienia getta punktowego na innych forach.
Dzięki za informacje - warto wiedzieć, co u sąsiadów zza miedzy.

>Stąd się tak szybko nie wylatuje. I do tego można wrócić .
...czyli nie jest tak źle, moja histeria była przedwczesna.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
01-03-2009 22:02 
 Ocena 8 na 8
lotrek (14275 punktów)
>Nie rozumiem jak można komuś dać minus za poglądy.
Z zasady nie daję minusów, więc i miłujący prawdę nie dostał, chociaż plótł bzdury "jak Piekarski na mękach". Jednak wcale się nie dziwie, że ktoś nie wytrzymał i go nim obdarował. Minusów nie daję, bo tak jak Ty uważam, że każdy ma prawo do posiadania nawet najbardziej absurdalnych poglądów a od reszty (inwektywy, obrażania innych, nieprzestrzegania regulaminu itd.) jest moderator.
Jakoś poglądy miłującego prawdę może bym przełknął, lecz na dłuższą metę był strasznie nudny i monotematyczny.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
01-03-2009 22:11 
 Ocena 6 na 6
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Z zasady nie daję minusów, więc i miłujący prawdę nie dostał, chociaż plótł bzdury "jak Piekarski na mękach".
Nie daję minusów w ogóle - kiedy sprawa kwalifikuje się do tego, zgłaszam nadużycie moderatorowi.

>Jakoś poglądy miłującego prawdę może bym przełknął, lecz na dłuższą metę był strasznie nudny i monotematyczny.
Ignorować, niech się męczą zainteresowani "tematem".

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
01-03-2009 22:39 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>>Z zasady nie daję minusów, więc i miłujący prawdę nie dostał, chociaż plótł bzdury "jak Piekarski na mękach".
>Nie daję minusów w ogóle - kiedy sprawa kwalifikuje się do tego, zgłaszam nadużycie moderatorowi.
Mam trochę inny charakter, pewnie wpojony za "dawnych lat" - wolę osobiście dać do zrozumienia, że "coś mnie się nie podoba" niż zgłaszać to "władzom".
Taki nawyk wykształcony w młodości - póki masz ręce to broń się sam, zgłaszanie gdziekolwiek mojej "krzywdy" bije w moje ego i jest swoistym "kapowaniem".
Jeszcze nie zgłaszałem nadużycia wobec mnie, choć kilka incydentów pewnie "podlegało".

>Ignorować, niech się męczą zainteresowani "tematem".
Może i masz rację.
Przekonałeś mnie, Zbyszku, by dać Miłującemu kilka plusów, jeśli chce niech wraca i kto ma chęć się z nim męczyć... niech się męczy
Poprawię sobie przy okazji komfort psychiczny: jaki to ja "dobry Pan"...
I jaki nadzwyczajny brak hipokryzji... no, no!

Jurek.

P.S. Jeśli jeszcze jakiś amator rozmów z Miłującym się dorzuci
01-03-2009 23:01 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Mam trochę inny charakter, pewnie wpojony za "dawnych lat" - wolę osobiście dać do zrozumienia, że "coś mnie się nie podoba" niż zgłaszać to "władzom".
>Taki nawyk wykształcony w młodości - póki masz ręce to broń się sam, zgłaszanie gdziekolwiek mojej "krzywdy" bije w moje ego i jest swoistym "kapowaniem".
A wiesz co? - ciekawe spostrzeżenie. Muszę to przemyśleć. Czyżby sławetny syndrom homo sovieticus?
Niestety, już kończę - jutro na 06.00, a trzeba jeszcze coś zjeść...

Kolorowych snów życzę - Zbyszek


Prawda jest jedna.
01-03-2009 23:25 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Mam trochę inny charakter, pewnie wpojony za "dawnych lat" - wolę osobiście dać do zrozumienia, że "coś mnie się nie podoba" niż zgłaszać to "władzom".
>>Taki nawyk wykształcony w młodości - póki masz ręce to broń się sam, zgłaszanie gdziekolwiek mojej "krzywdy" bije w moje ego i jest swoistym "kapowaniem".
>A wiesz co? - ciekawe spostrzeżenie. Muszę to przemyśleć. Czyżby sławetny syndrom homo sovieticus?
Może coś w tym jest.

>Niestety, już kończę - jutro na 06.00, a trzeba jeszcze coś zjeść...
Jeszcze mam wolne - brak motywacji do pracy

> Kolorowych snów życzę - Zbyszek
Jeśli jakieś mam, to tylko w kolorze...

Dobranoc.
jad11 (18783 punktów)
>Mam do Was pytanie. Dlaczego wykończyliście Miłującego prawdę?.
Ja nie. Nie dałem mu ani jednego minusa.

> Chociaż, jakby się tak dobrze zastanowić,
>to ŚJ i ateiści mają wiele wspólnego.
>Przede wszystkim ŚJ nie przepadają za Krk - podobnie, jak my.
Równie dobrze można się zbratać z biskupami, bo nie przepadają za ŚJ. Albo z wróżkami przeciw obu tym grupom. Według mnie ateiści nie mają wiele wspólnego z ŚJ, przynajmniej światopoglądowo.

>Druga sprawa. Abstrahując od wiary i spraw ostatecznych są oni po prostu uczciwymi i porządnymi
>ludźmi, czego nie da się powiedzieć o większości katolików.
>Twierdzą też, w przeciwieństwie do katolików, że Bóg nie ingeruje w sprawy ziemskie, nie wierzą w
>żadne cuda ani duchy. Śmierć, według nich, jest końcem ziemskiego bytowania, nie mówią o jakimś domu
>Ojca do którego przenosi się dusza. Czy to nie logiczne? Człowiek umiera, a potem zostaje powtórnie
>wskrzeszony. Ta wersja jest dużo lepsza od katolickiej, tej z duszą opuszczającą ciało.
Już zaczynam ich lubić ŚJ plotą bzdury podobnie jak księża. Każda wiara posługuje się logiką, rzecz w tym, że nie jest w logicznym rozumowaniu konsekwentna. Pod tym względem nie widzę żadnej różnicy m-y KK, ŚJ i wróżkami.

>Przecież ci ludzie niczego złego nie robią.
Robią, robią. Tak jak wszyscy ludzie.

> Mają chyba prawo głosić to, w co wierzą?
Zgadzam się.

>W regulaminie forum jest napisane, że kiedy piszący osiągnie -10 punktów, to nie może już pisać na
>forum. W związku z tym pojawiła się furtka umożliwiająca usuwanie niewygodnych osób, zamykania ust
>tym, których poglądy nam nie odpowiadają. Czy to uczciwe?
>Nie podoba mi się to.
Tu również mam odmienne zdanie. Przyjęta zasada wydaje mi się dość dobra. Nie tak łatwo dorobić się -10pkt. Zakładając nowy wątek dostajesz 7, za każdą wypowiedź 1. Nie jest możliwe, żeby jeden użytkownik "wykończył" drugiego nawet gdyby oceniał wszystkie jego wypowiedzi na minus.
Zdaje się, że zapis ten istnieje po to aby eliminować trolle z forum , widocznie Miłujący został za niego uznany.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
01-03-2009 17:50
 Ocena 14 na 14
Adamiak (36436 punktów)
>Mam do Was pytanie. Dlaczego wykończyliście Miłującego prawdę?.
>Wiem, że głosił coś, z czym się gremialnie nie zgadzamy.
Zacznę od tego, że sam dałem Miłującemu... nie pamiętam ile, ale sporo minusów.

Chyba trochę emocjonalnie podchodzisz do sprawy.
Spójrz tak:
1. Miłujący zaczął dość obiecująco, od jakiejś namiastki polemiki, lecz później zaczął głosić "swoją prawdę", nawracać.
2. Jest dorosły i dobrowolnie wszedł na portal więc mógł się spodziewać takiego, "ciepłego" przyjęcia.
3. Jako gość powinien/mógł zachować się jak na gościa przystało - forum służy do wymiany poglądów (tak myślę) a takowa wymiana nie polega na wklejaniu tekstów całych (prawie) książek, jakichkolwiek.
4. Po to są punkty by sygnalizować bez pisania, że się z kimś nie zgadzasz.
I tak większość wątku to są cytaty

>Druga sprawa. Abstrahując od wiary i spraw ostatecznych są oni po prostu uczciwymi i porządnymi
>ludźmi, czego nie da się powiedzieć o większości katolików.
Jeśli najuczciwszy będzie gadał (moim zdaniem) jak katarynka egzotyczne bzdury - też dostanie minus.
Nie widzę związku między sposobem- że nie wspomnę o meritum- prowadzenia dyskusji a uczciwością.
Równie dobrze można dawać punkty za wygląd. Albo za dziadka w AK.

>Czy to uczciwe?
Uważam, że tak - byłoby nieuczciwe, gdyby regulamin był tajny (!).

>Nie podoba mi się to.
[bezradny]

>Teraz Miłujący nie będzie mógł już odpowiedzieć wielu osobom, które zadały mu pytania -
>wielu, które liczyły na dalszą dyskusję (choćby Beatus).
Mam nadzieję, że nie kpisz, Zbyszku... przecie będzie wklejał dalej jakiś testament czy Biblię... jak wklei wszystko, to zacznie od początku lub poprosi Centralę o dopisanie wersetów.

>Nie skazujmy go na cywilną śmierć.
Sam się "skazał"

>Proszę więc - w imię elementarnej uczciwości dodajmy mu kilka punktów i umożliwmy dalsze pisanie.
Na mnie nie licz.

Jurek.
trakos (52 punktów)
>Chociaż, jakby się tak dobrze zastanowić,
>to ŚJ i ateiści mają wiele wspólnego.
>Przede wszystkim ŚJ nie przepadają za Krk - podobnie, jak my.

Z tym, że mają wiele wspólnego z ateistami to się nie zgodzę, chociaż faktycznie może i bliżej ateiście jest przeciętnemu ŚJ niż przeciętnemu katolikowi - ale ja spotkałem też wielu sensownych katolików. W każdym razie to, że bliżej, to wciąż niewiele znaczy. Nie doszukiwałbym się tu podobieństw raczej.

>W związku z tym pojawiła się furtka umożliwiająca usuwanie niewygodnych osób, zamykania ust
>tym, których poglądy nam nie odpowiadają. Czy to uczciwe?
>Nie podoba mi się to.

Mnie też nie. Na forum jestem nowy, więc nie wiem jak wygląda to w praktyce, ale generalnie możliwość stawiania minusów promuje konformizm - bo inaczej później nikt nie będzie nas traktował serio, widząc mniejszą ilość punktów niż postów. Jeśli to mają być punkty - tak jak są w tej chwili - za to, czy zgadzamy się z daną osobą czy nie, to czemu ma to skutkować automatycznym blokowaniem konta? Zawsze prędzej czy później któraś grupa skuteczniej zablokuje pozostałe To trochę jak ignorowanie ludzi o innych poglądach, tylko mniej eleganckie i bardziej nieuprzejme.

A z drugiej strony, jeśli ujemne punkty mają być za trollowanie, to są - w moim odczuciu - źle przydzielane.

EDIT: a tak przy okazji, jeszcze kończąc myśl z przedostatniego akapitu, jakby nagle katolicy stwierdzili, że potrzebny jest dialog z zagubionymi ateistami i zaczęli masowo wyszukiwać fora, na których by z nimi dyskutowali, to mogli by tutaj większość osób na tej samej zasadzie blokować w ten sposób - bo mają z większością z czytelników sprzeczne poglądy. A teoretycznie wierzących jest więcej w Polsce To chyba nie takie są założenia minusów, że mają promować większość?
01-03-2009 18:26 
 Ocena 7 na 7
Adamiak (36436 punktów)
>Na forum jestem nowy, więc nie wiem jak wygląda to w praktyce, ale generalnie możliwość stawiania minusów promuje konformizm - bo inaczej później nikt nie będzie nas traktował serio, widząc mniejszą ilość punktów niż postów.
Nie bardzo widzę związek z konformizmem?

>Jeśli to mają być punkty - tak jak są w tej chwili - za to, czy zgadzamy się z daną osobą czy nie, to czemu ma to skutkować automatycznym blokowaniem konta?
Masz rację, blokowanie konta powinno leżeć w gestii moderatorów, a nie, pośrednio, forumowiczów.

>Zawsze prędzej czy później któraś grupa skuteczniej zablokuje pozostałe
Podobno są tu jakieś "grupy trzymające punkty" , ale tylko słyszałem o tym od "belvedere".

>To trochę jak ignorowanie ludzi o innych poglądach, tylko mniej eleganckie i bardziej nieuprzejme.
Z tym się nie zgadzam - minusy są po to, by zasygnalizować, że się nie zgadzasz z poglądem w poście, ale bez powielania już istniejących argumentów, czyt: "tasiemcowaniem" wątku, tak samo plusy.
01-03-2009 18:45 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Podobno są tu jakieś "grupy trzymające punkty" , ale tylko słyszałem o tym od "belvedere".

   Uszy se umyjta Adamiak, bo mówiłam o towarzystwie pozdrawiającym się nieustannie. Teraz zrozumieliście?

>"belvedere".

   Tylko dziś w swoich postach wymienialiście kilka razy mój nick. Jest to dla mnie zrozumiałe, że chcecie choć w taki sposób zbliżyć się do mojej boskości. Przyznać muszę, że patrzyłam przez jakiś czas łaskawym wzrokiem na waszą twórczość, ale czas ten trwał ze trzy tygodnie. Po wierszu o choince ścierwie w wiadrze się chwiejącej popadliście w mą niełaskę i w niej pozostaniecie.
   
01-03-2009 19:02 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>Podobno są tu jakieś "grupy trzymające punkty" , ale tylko słyszałem o tym od "belvedere".
>   Uszy se umyjta Adamiak, bo mówiłam o towarzystwie pozdrawiającym się nieustannie. Teraz zrozumieliście?
Mówiliście strasznie niewyraźnie, "belvedere", więc nie wiem co wam zaproponować do umycia...zresztą, nie jestem mściwy...

>>"belvedere".
>   Tylko dziś w swoich postach wymienialiście kilka razy mój nick.
Boś... upiornie popularna na forum.

>Przyznać muszę, że patrzyłam przez jakiś czas łaskawym wzrokiem na waszą twórczość...
Cholera!

>...ale czas ten trwał ze trzy tygodnie.
Ufff...

>Po wierszu o choince ścierwie w wiadrze się chwiejącej popadliście w mą niełaskę i w niej pozostaniecie.
Czym się mogę odwdzięczyć za ten prezent tak cudnie-boski jak niespodziewany?

...może wierszykiem...?
01-03-2009 19:02 
 Ocena 3 na 3
trakos (52 punktów)
>>Na forum jestem nowy, więc nie wiem jak wygląda to w praktyce, ale generalnie możliwość stawiania minusów promuje konformizm - bo inaczej później nikt nie będzie nas traktował serio, widząc mniejszą ilość punktów niż postów.
>Nie bardzo widzę związek z konformizmem?

Chodzi mi tylko o to, że pisząc w sposób, z którym zgadza się większość osób, będziemy później pozytywniej rozpoznawani na forum. Może trochę na wyrost powiedziane, nie jestem zbyt dobry w używaniu pojęć

>>Jeśli to mają być punkty - tak jak są w tej chwili - za to, czy zgadzamy się z daną osobą czy nie, to czemu ma to skutkować automatycznym blokowaniem konta?
>Masz rację, blokowanie konta powinno leżeć w gestii moderatorów, a nie, pośrednio, forumowiczów.

Mogliby - przynajmniej moim zdaniem - móc to robić forumowicze, ale rozdzielnie od oceniania postów, jeśli faktycznie ocenianie traktujemy jako miarę zgadzania się z treścią (co samo w sobie złe dla mnie nie jest). Ale jeśli zgadzamy się w tej kwestii, to reszta jest raczej podrzędna

>>Zawsze prędzej czy później któraś grupa skuteczniej zablokuje pozostałe
>Podobno są tu jakieś "grupy trzymające punkty" , ale tylko słyszałem o tym od "belvedere".

No to mnie przestraszyłeś

>>To trochę jak ignorowanie ludzi o innych poglądach, tylko mniej eleganckie i bardziej nieuprzejme.
>Z tym się nie zgadzam - minusy są po to, by zasygnalizować, że się nie zgadzasz z poglądem w poście, ale bez powielania już istniejących argumentów, czyt: "tasiemcowaniem" wątku, tak samo plusy.

Znaczy, trochę źle się wyraziłem - minusy same w sobie, jeśli są traktowane tak jak mówisz, są zupełnie okej, ale nieeleganckie wydaje mi się, że w efekcie można za poglądy zostać zablokowanym.
01-03-2009 19:42 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Chodzi mi tylko o to, że pisząc w sposób, z którym zgadza się większość osób, będziemy później pozytywniej rozpoznawani na forum.
No cóż, jeśli komuś na tym zależy to może tak pisać.
Ja piszę to, co myślę; nie wszyscy mnie uwielbiają i ja nie wszystkich, ale nie po to tu przylazłem - wystarczy, że mnie Kobita uwielbia (przynajmniej tak mówi).

>Może trochę na wyrost powiedziane, nie jestem zbyt dobry w używaniu pojęć
Ja się nie czepiam byle czego... czasami.

>>Podobno są tu jakieś "grupy trzymające punkty" , ale tylko słyszałem o tym od "belvedere".
>No to mnie przestraszyłeś
To się bój.

>Znaczy, trochę źle się wyraziłem - minusy same w sobie, jeśli są traktowane tak jak mówisz, są zupełnie okej, ale nieeleganckie wydaje mi się, że w efekcie można za poglądy zostać zablokowanym.
Już pisałem - też mnie się to nie podoba.

P.S. Też nie jestem tu weteranem, ale uważam, że to jedno z lepszych forum, choć czepiają się byle przecinka... no i to mnie też pasuje, wzmaga samokontrolę.

Pozdrawiam.
01-03-2009 20:45 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Lubię konstruktywne rozmowy a nie przelewanie z pustego w próżne. Należy dążyć do tego, by z naszego pisania na forum coś wynikało. Siejemy tylko ziarno - plonu nie widać. Zestarzejemy się tu i umrzemy przy klawiaturze.
Liczyłem na Ciebie Jurku, i nie zawiodłem się.
>Masz rację, blokowanie konta powinno leżeć w gestii moderatorów, a nie, pośrednio, forumowiczów.
No i wszystko na ten temat. Teraz należy zmienić regulamin.
Minusy powinny świadczyć tylko o tym, że ktoś w ocenie większości pisze po prostu głupoty
Kto jest za?

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
01-03-2009 21:11 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Należy dążyć do tego, by z naszego pisania na forum coś wynikało. Siejemy tylko ziarno - plonu nie widać. Zestarzejemy się tu i umrzemy przy klawiaturze.
Dla mnie wynika - przyjemność pisania.
Jako ekscentryczny Niezależny nie mam ambicji w naprawie świata.

>Liczyłem na Ciebie Jurku, i nie zawiodłem się.
>>Masz rację, blokowanie konta powinno leżeć w gestii moderatorów, a nie, pośrednio, forumowiczów.
To pomysł Trakosa, ale dziękuję, przekażę.

>No i wszystko na ten temat. Teraz należy zmienić regulamin.
>Minusy powinny świadczyć tylko o tym, że ktoś w ocenie większości pisze po prostu głupoty
>Kto jest za?
A niech tam

Przeczytaj co napisał webmaster w odpowiedzi, chyba, Gosi - to portal dla inteligentnych ... dowalił nam, że hej
Sakowicz (285 punktów)

>Druga sprawa. Abstrahując od wiary i spraw ostatecznych są oni po prostu uczciwymi i porządnymi
>ludźmi, czego nie da się powiedzieć o większości katolików.

Na tej zasadzie to można powiedzieć, że większość ateistów to komunistyczni złodzieje, bez moralności, krzty uczciwości i honoru. Nie sądźmy pochopnie innych bo sami możemy być osądzeni.
01-03-2009 18:18
 Ocena 14 na 14
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Dlaczego wykończyliście Miłującego prawdę?.

Pytanie pod niewłaściwy adres. Ten człowiek sam siebie wykończył.

>Chociaż, jakby się tak dobrze zastanowić, to ŚJ i ateiści mają wiele wspólnego.
>Przede wszystkim ŚJ nie przepadają za Krk - podobnie, jak my.

To trochę mało, nie sądzisz?
Zauważ, proszę, że teiści wszelkiej maści, ale spod różnych sztandarów wzajemnie siebie nienawidzą i - najchętniej - by się wzajemnie powyrzynali. Nawet groźba ateizmu nie jest w stanie ich zjednoczyć.

>Mają chyba prawo głosić to, w co wierzą?

Oczywiście.

>W regulaminie forum jest napisane, że kiedy piszący osiągnie -10 punktów, to nie może już pisać na
>forum. W związku z tym pojawiła się furtka umożliwiająca usuwanie niewygodnych osób, zamykania ust
>tym, których poglądy nam nie odpowiadają. Czy to uczciwe?

Owszem. Nawet bardzo.
Na forum przebywa równocześnie jakieś 200-300 osób. O takiej grupie nie da się powiedzieć (tak jak to właśnie zrobiłeś) MY. A jeśli nawet się da, to tylko w bardzo wąskim zakresie, kilku zaledwie kryteriów, a to - zazwyczaj - nie wystarcza.
Gdybym (załóżmy) chciał sformować koalicję mającą na celu usunięcie kogokolwiek z forum metodą samych tylko minusów, to - uwzględniając zakres swoich prywatnych znajomości i stopnia zażyłości z innymi forumowiczami - mógłbym liczyć na 10, góra 15 osób.
Biorąc pod uwagę, że wątki "religijne" są najbardziej obleganymi wątkami, a teiści nie są na tym forum rzadkością - taka akcja nie miałaby szans powodzenia, a jeśli nawet, to w bardzo długim okresie.
Dlatego też twierdzę, że regulamin obiektuwizuje tego typu sytuacje. Nie daje zaś szans tym, którzy nie odpowiadają zdecydowanej większości. I to nie odpowiadają w długim przedziale czasowym lub są wyłącznie monotematyczni (tak jak właśnie Miłujący prawdę). Prosta zasada demokratycznych wyborów!

>Nie podoba mi się to.

Trudno. Zapewne będziesz musiał się z tym pogodzić.

>Teraz Miłujący nie będzie mógł już odpowiedzieć wielu osobom, które zadały mu pytania [...]

A sądzisz, że odpowiedziałby, gdyby jeszcze mógł to zrobić? Ja wątpię. Sam zadałem mu kilka pytań, gdy miał jeszcze na plusie ok. setki punktów (czyli z miesiąc temu!!!). Na odpowiedzi czekam (już nie czekam, bo moja naiwność nie jest aż tak wielka ) do dziś - bez skutku.
Znowu proszę, byś zwrócił swoją łaskawą uwagę na fakt, iż zdecydowana większość naszych teistycznych dyskutantów wprost celuje w pomijaniu milczeniem lub nagłą woltą tematyczną w sytuacji stanięcia w obliczu niewygodnego dla siebie pytania (mistrzynią niedościgłą tej taktyki erystycznej jest Teresa, ale i innym niewiele do niej brakuje).

>Proszę więc - w imię elementarnej uczciwości dodajmy mu kilka punktów i umożliwmy dalsze pisanie.

A jak ta Twoja "elementarna uczciwość" ma się do tych wszystkich, których już usunięto z identycznego powodu?

>To nie jest troll.

Tu bym się nawet z Tobą zgodził (kwestia doprecyzowania definicji "trolla").

> Pozdrawiam - Zbyszek

Z pełną wzajemnością, Zbyszku, z pełną wzajemnością!

fides ex necessitate esse non debet
17-03-2009 12:17 
 Ocena 3 na 3
Terebint (Marcin) (795 punktów)
> a teiści nie są na tym forum rzadkością

Ja czasami odnoszę wrażenie, że są tu w większości.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Przyznaję się, to ja zrobiłem.
Jak miał -4 to dałem mu 10 minusów.

Sory nie moglem już tej apologetyki znieść,

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
01-03-2009 18:45 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Przyznaję się, to ja zrobiłem.
>Jak miał -4 to dałem mu 10 minusów.
>Sory nie moglem już tej apologetyki znieść,

Ja dałem dychę jak miał -8... kto da więcej?
01-03-2009 18:53 
 Ocena 3 na 3
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Przyznaję się, to ja zrobiłem.
>>Jak miał -4 to dałem mu 10 minusów.
>>Sory nie moglem już tej apologetyki znieść,
>Ja dałem dychę jak miał -8... kto da więcej?

Mimo, że minusy dawałem bardzo emocjonalnie, to mam jeden moim zdaniem dobry argument, że te minusy się należały. Otóż, jak zauważył szperacz, Miłujący Prawdę używał naszego forum aby zaliczyć godziny głoszenia w swoim zborze, (ŚJ mają obowiązek głosić ileśtam godzin miesięcznie). Moim zdaniem to było koniunkturalne wykorzystanie naszego forum i należały się za to minusy.
Wcale mu nie zależało na dyskutowaniu.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
01-03-2009 19:10 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Wcale mu nie zależało na dyskutowaniu.

Ja nie będę się silił na ekspiację, za leniwy jestem i nie mam poczucia winy - dałem, bo chciałem.
Choć rację masz.
01-03-2009 19:17 
 Ocena 4 na 4
Pasia (367 punktów)
> Otóż, jak zauważył szperacz, Miłujący Prawdę używał naszego forum aby zaliczyć godziny głoszenia w swoim zborze, (ŚJ mają obowiązek głosić ileśtam godzin miesięcznie). Moim zdaniem to było koniunkturalne wykorzystanie naszego forum i należały się za to minusy.

Czyli w sumie można by to podciągnąć pod spam prawda? Ale tak serio, to nie wiem, czy dobrym pomysłem jest ban za punkty. Przecież teiści też mają prawo do wypowiedzi na naszym forum, tak samo jak ateiści mają na krytykę wobec nich, "minusując" ich posty.
01-03-2009 19:35 
 Ocena 5 na 5
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Ale tak serio, to nie wiem, czy dobrym pomysłem jest ban za punkty. Przecież teiści też mają prawo do wypowiedzi na naszym forum, tak samo jak ateiści mają na krytykę wobec nich, "minusując" ich posty.
Tak, tylko oni muszą uważać na to, co piszą, muszą stosować autocenzurę wiedząc, że w przeciwnym razie czeka ich "śmierć". Oni muszą walczyć o przetrwanie, pisząc często nic nie znaczące, "neutralne" teksty by podreperować swój dorobek punktowy.
Krytykę można zawrzeć w poście - nie potrzeba do tego minusa. Chyba, że ktoś jest wygodny, nie chce mu się pisać, nie ma żadnych argumentów oprócz tego jednego - ideologicznego. I takimi ideologicznymi minusami traktuje nieszczęśnika.
To ma być tolerancja?
I przyszło mi o tym pisać nie gdzie indziej, jak na forum racjonalistów...
Smutne.
A tyle tu wzniosłych, humanistycznych haseł - tyle pięknych słów, tyle idei.
Czyny jednak są takie same, jak gdzie indziej, niestety. A to czyny przecież o nas świadczą, a nie słowa.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
01-03-2009 19:59 
 Ocena 4 na 4
Pasia (367 punktów)
>>Ale tak serio, to nie wiem, czy dobrym pomysłem jest ban za punkty. Przecież teiści też mają prawo do wypowiedzi na naszym forum, tak samo jak ateiści mają na krytykę wobec nich, "minusując" ich posty.
>Tak, tylko oni muszą uważać na to, co piszą, muszą stosować autocenzurę wiedząc, że w przeciwnym razie czeka ich "śmierć". Oni muszą walczyć o przetrwanie, pisząc często nic nie znaczące, "neutralne" teksty by podreperować swój dorobek punktowy.
>Krytykę można zawrzeć w poście - nie potrzeba do tego minusa. Chyba, że ktoś jest wygodny, nie chce mu się pisać, nie ma żadnych argumentów oprócz tego jednego - ideologicznego. I takimi ideologicznymi minusami traktuje nieszczęśnika.
>To ma być tolerancja?
>I przyszło mi o tym pisać nie gdzie indziej, jak na forum racjonalistów...
>Smutne.
>A tyle tu wzniosłych, humanistycznych haseł - tyle pięknych słów, tyle idei.
>Czyny jednak są takie same, jak gdzie indziej, niestety. A to czyny przecież o nas świadczą, a nie słowa.
> Pozdrawiam - Zbyszek
>
Prawda jest jedna.


Ale, ale, nie róbmy już z niego takiego męczennika, chyba troszkę przesadzasz. Jak już mówiłam nie zgadzam się z wywalaniem forumowiczów za minusy, ale dawanie ich (jak również plusów) pozwala na uniknięcie setek postów w stylu "zgadzam się w 100%", albo "piszesz głupoty".
01-03-2009 20:07 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>>Ale tak serio, to nie wiem, czy dobrym pomysłem jest ban za punkty. Przecież teiści też mają prawo do wypowiedzi na naszym forum, tak samo jak ateiści mają na krytykę wobec nich, "minusując" ich posty.
>Tak, tylko oni muszą uważać na to, co piszą, muszą stosować autocenzurę wiedząc, że w przeciwnym razie czeka ich "śmierć". Oni muszą walczyć o przetrwanie, pisząc często nic nie znaczące, "neutralne" teksty by podreperować swój dorobek punktowy.

Chyba Cię nie rozumiem, Zbyszku.
Sugerujesz, że Oni nie mają gdzie pisać tylko na forum, którego ogólne założenia są kategorycznie sprzeczne z Ich poglądami?
Czy chcesz powiedzieć, że przychodzą tu za karę?
Piszą "neutralne" teksty bo chcą przetrwać... co przetrwać i dlaczego?- przedłużyć kontakt werbalny z przeciwnikami (na ogół) Ich wiary? Czy są misjonarzami wśród dzikich?
Rozumiem, że możesz lubić z nimi rozmawiać, ale nie wszyscy to lubią.

>Krytykę można zawrzeć w poście - nie potrzeba do tego minusa.
Zasadność (lub nie) minusów już była przerabiana.

>Chyba, że ktoś jest wygodny, nie chce mu się pisać, nie ma żadnych argumentów oprócz tego jednego - ideologicznego.
Nie chcesz czy nie możesz dostrzec innych względów?

>To ma być tolerancja?
Tolerancja nie oznacza akceptacji - signum braku akceptacji bez spamowania- na tym forum- jest minus.
01-03-2009 20:07 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Otóż, jak zauważył szperacz, Miłujący Prawdę używał naszego forum aby zaliczyć godziny głoszenia w swoim zborze, (ŚJ mają obowiązek głosić ileśtam godzin miesięcznie).
szperacz napisał (wytłuszczenie moje):
Cytat:
Czy Ty przypadkiem nie zapisujesz sobie tej paplaniny jako godzinki spędzone na głoszeniu?
A wolno Ci to robić? Przecież Internet to narzędzie Szatana. Ile czasu już tu spędziłeś. Tutaj większość, jeśli nie wszyscy, nie popiera Twoich poglądów. Nie zauważyłeś jeszcze? Strasznica zabrania wdawania się w bezowocne dyskusje. Może gdzieś tam czeka na uratowanie przez Ciebie jakaś owieczka, a Ty zamiast iść do niej prowadzisz niepotrzebne rozmowy. Czy starsi z Twojego zboru o tym wiedzą?


>Wcale mu nie zależało na dyskutowaniu.
Policz jego posty, sprawdź ich długość, zastanów się, ile czasu poświęcił na to.
Nadal jesteś pewny tego, co napisałeś?

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
02-03-2009 01:48 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Policz jego posty, sprawdź ich długość, zastanów się, ile czasu poświęcił na to.
>Nadal jesteś pewny tego, co napisałeś?
> Pozdrawiam - Zbyszek
>
Prawda jest jedna.


Nie jestem pewny na 100%, ale wiem, ile czasu mi zajęło rozmawianie z nim. Dużo. A On miał takich dyskutantów jak ja kilku. Sądzę, że naprawdę sporo czasu poświęcił. Szacuję, że kilka dni po kilka godzin dziennie.

Odpowiem od razu na inny Twój post. Mam trochę wyrzuty sumienia.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
02-03-2009 10:46 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Policz jego posty, sprawdź ich długość, zastanów się, ile czasu poświęcił na to.

>Sądzę, że naprawdę sporo czasu poświęcił. Szacuję, że kilka dni po kilka godzin dziennie.

Lenin też był pracowity, choć, na moje oko, bardziej skuteczny.

Chyba, że porównać Miłującego z Van Goghiem...

P.S. Przepraszam za wcinkę.
01-03-2009 19:21 
 Ocena 6 na 6
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Przyznaję się, to ja zrobiłem.
>Jak miał -4 to dałem mu 10 minusów.
>Sory nie moglem już tej apologetyki znieść,
Należy Ci się plus za uczciwe przyznanie się do "winy".
Czyn jest jednak moim zdaniem naganny - nie masz wyrzutów sumienia?
To nie był "jakiś troll", jakiś oszołom. Starał się, jak mógł, bronić swoich poglądów, podpierał się cytatami z Biblii. Z pewnością dysponował dużą wiedzą w tej dziedzinie. Poza tym był odważny - stanął z otwartą przyłbicą wobec "przeważających sił wroga". To nie jest łatwe.
Takie pisanie zajmuje sporo czasu i wysiłku intelektualnego. To nie to samo, co krótki, jednozdaniowy, dowcipny bądź złośliwy komentarz. A jednak te wypowiedzi są oceniane jednakowo. Tu i tam +1 punkt...
Ponieważ staram się zawsze patrzeć z boskiej perspektywy, ze wszystkich dostępnych mojemu umysłowi punktów widzenia, więc napiszę co następuje.
Wyobraź sobie, że to Ty wchodzisz na portal katolicki i zostajesz stamtąd "wyminusowany".
Jak czułbyś się w tej sytuacji? Czułbyś rozgoryczenie i żal, że nie dane Ci było przedstawić swojego punktu widzenia - a może wprost przeciwnie - satysfakcję, że adwersarze nie byli w stanie poradzić sobie z Tobą za pomocą argumentów i zmuszeni zostali do bezpardonowego usunięcia Ciebie, do zamknięcia Ci ust - może z obawy?
Czy Miłujący obraził kogoś, czy był wulgarny, chamski? Nie - on brał przykład z Chrystusa, z jego przesłania do ludzi.
I został potraktowany jak Chrystus - ukrzyżowany przez racjonalistów.
A przecież wielu z nas te wartości, które on prezentował, są bardzo bliskie. Są to wartości ogólnoludzkie - tak przynajmniej twierdzą racjonaliści, ukształtowane podczas rozwoju rodzaju ludzkiego. Świadkowie Jehowy twierdzą inaczej - że zostały dane ludziom przez Boga. Jakie to w końcu ma znaczenie, skąd one pochodzą? Ważne, byśmy ich przestrzegali w życiu, starali się ich przestrzegać.
A po śmierci przekonamy się, kto miał rację.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: On okazał się niezłomny - to racjonaliści przegrali, niestety...


Prawda jest jedna.
01-03-2009 19:48 
 Ocena 5 na 5
trakos (52 punktów)
>Czyn jest jednak moim zdaniem naganny

W zasadzie to zgadzam się w całej rozciągłości, że "zaminusowanie" jest nie w porządku wobec kogokolwiek, kto jedynie przedstawia w kulturalny sposób swoje zdanie, w które zdaje się wierzyć, ale w zasadzie, jeśli +/- ma służyć jedynie zgadzaniu się lub nie z czyimiś poglądami, to stawianie minusów ŚJ przez ateistów jest rzeczą naturalną i oczywistą. w takim ujęciu to problem leży tylko po stronie tego, że za -10 jest automatyczna blokada - ja byłbym za wniesieniem jakiegoś oddzielnego systemu, np. gdzie osoba ignorowana przez ponad 10 osób jest automatycznie usuwana z forum (jest zdaje się taka opcja w profilu każdej osoby, by ignorować jej wypowiedzi?). Albo po prostu oddzielne głosowanie o wyrzucenia (i wtedy głos byłby 1 na osobę, a nie 1 na wypowiedź), a oddzielne do zgadzania się lub nie z poglądami.
01-03-2009 20:20 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Albo po prostu oddzielne głosowanie o wyrzucenia (i wtedy głos byłby 1 na osobę, a nie 1 na wypowiedź), a oddzielne do zgadzania się lub nie z poglądami.

To wydaje się mało sensowną propozycją, bo mnie nie chodzi o osobiste sympatie... (nikogo tu nie znam osobiście więc jak mogę lubić lub nie?) punkty daję za to, że zgadzam się lub nie z czyimś tekstem lub poglądem.

P.S.Dałem Ci + z rozpędu
01-03-2009 20:52 
 Ocena 1 na 1
trakos (52 punktów)
>>Albo po prostu oddzielne głosowanie o wyrzucenia (i wtedy głos byłby 1 na osobę, a nie 1 na wypowiedź), a oddzielne do zgadzania się lub nie z poglądami.
>To wydaje się mało sensowną propozycją, bo mnie nie chodzi o osobiste sympatie... (nikogo tu nie znam osobiście więc jak mogę lubić lub nie?) punkty daję za to, że zgadzam się lub nie z czyimś tekstem lub poglądem.
>P.S.Dałem Ci + z rozpędu

Znaczy te punkty co są powinny być pod wypowiedź, w nich bym nic nie zmieniał. Ale to faktycznie zapewne więcej zachodu niż to warte.
01-03-2009 21:16 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Znaczy te punkty co są powinny być pod wypowiedź, w nich bym nic nie zmieniał. Ale to faktycznie zapewne więcej zachodu niż to warte.

Przekazuję Ci gratulacje od Zbyszka Bryłowskiego za pomysł.
P.S. Ten + był zaliczką za jw.
01-03-2009 22:42 
 Ocena 1 na 1
trakos (52 punktów)
>>Znaczy te punkty co są powinny być pod wypowiedź, w nich bym nic nie zmieniał. Ale to faktycznie zapewne więcej zachodu niż to warte.
>Przekazuję Ci gratulacje od Zbyszka Bryłowskiego za pomysł.
>P.S. Ten + był zaliczką za jw.

Nie wiem, czy rozumiem tak jak powinienem, ale przekaż, że dziękuje
01-03-2009 19:58 
 Ocena 13 na 13
Gosia (9452 punktów)

>P.S: On okazał się niezłomny - to racjonaliści przegrali, niestety...

Rozmawiałeś kiedykolwiek z więcej niż jednym i tym samym ŚW?
Mnie się zdarzyło i to przez czas dłuższy.Opiekowałam się pewną starszą panią, którą odwiedzali "głoszący".Otóż ci ludzie nie tylko mówią to samo, ale (co wprawiło mnie w osłupienie) tak samo.Około ośmiu osób ( w tym brat nadzorca - boooskie) używało identycznych zwrotów, brzmiało to jak wyuczona mantra.
Tam gdzie Ty widzisz niezłomność, ja dostrzegam tylko recytowanie, na zasadzie: na pytanie A odpowiadamy biblijnym wersetem xxx, problem B - werset yyy, itd... Nie ma tu mowy o żadnej własnej myśli i interpretacji.
Niezłomność ŚJ przypomina mi dziecięcą grę, gdzie na wszystko jest jedna i tylko jedna odpowiedź - pomidor.
01-03-2009 20:43 
 Ocena 1 na 1
webmaster (moderator)
Wreszcie ktoś to zauważył..

A propos punktów - myślę, że mechanizm zadziałał. Służy on nie tylko bezbolesnemu wyłączaniu trolli, ale po prostu osób mało inteligentnych. Gdyby trochę pokombinował, to minusami by się nie przejmował. Jest wiele opcji zdobywania punktów, a tylko dwie aby zarobić minusa (jeszcze za komentarz do tekstu).
08-03-2009 07:37 
 Ocena 7 na 7
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>Wreszcie ktoś to zauważył..
>A propos punktów - myślę, że mechanizm zadziałał. Służy on nie tylko bezbolesnemu wyłączaniu trolli, ale po prostu osób mało inteligentnych. Gdyby trochę pokombinował, to minusami by się nie przejmował. Jest wiele opcji zdobywania punktów, a tylko dwie aby zarobić minusa (jeszcze za komentarz do tekstu).

Bracia Trolle! Ten mechanizm "minusików" jest po to, byśmy KUPOWALI KSIĄŻKI na forum!

dziadek Jacek
*******
Potomek Noego i ewunii
17-03-2009 13:51 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>A propos punktów - myślę, że mechanizm zadziałał.

   W którą stronę?

    Ktoś jednak ulitował się nad litościwym Zbyszkiem Bryłowskim i, aby nie robić mu przykrości, przywrócił na forum trolla pt. "Miłujący prawdę". Nie wiesz przypadkiem kto to taki? (To, oczywiście, pytanie retoryczne; nie odpowiadaj.)

   Pytanie: Czy tego typu praktyki wnoszą coś konstruktywnego do forum?

   Moim zdaniem, ośmielają jedynie innych "nawiedzeńców" do panoszenia się w cudzym obejściu. To zresztą widać gołym okiem - wysyp trolli niczym grzybów po deszczu: nabuco, frania, Miłujący, roco, Atre, gonzo etc., etc.
   Da się też zaobserwować rosnąca agresja owych "misjonarzy". Efekt? Gospodarze zaczynają czuć się nieswojo na własnej posesji.
   Trudno jednak dziwić się rozzuchwaleniu trolli, skoro są brani pod opiekuńcze skrzydła członków PSR-u.

   Żeby była pełna jasność. Nie chodzi mi o eliminację ludzi wierzących, reprezentujących dowolną religię, ludzi chcących podyskutować na dowolny temat (także i religijny). Chodzi o eliminację ewidentnych trolli, których celem samym w sobie jest zaistnienie w przestrzeni publicznej choćby tylko przez 5 minut, których celem jest zadyma dla samej zadymy lub których celem jest bezkrytyczne "głoszenie" swojej "jedynej prawdy" (co nb. można śmiało podciągnąć pod niezgodną z regulaminem kryptoreklamę lub wręcz jawną reklamę swoich związków wyznaniowych!).

    Pytanie do Zbyszka : Czy powrót Miłującego rozwiał jakąkolwiek Twoją wątpliwość w zakresie wiedzy o Świadkach Jehowy? (Oczywiście poza wątpliwością, o ile jeszcze taką miałeś, że jest to betonowa ściana od której wszelkie argumenty odbijają się zgodnie z teorią zderzeń sprężystych.)

   Pozdrawiam wszystkich miłujących prawdę, która - rzekomo - jest tylko jedna.


fides ex necessitate esse non debet
17-03-2009 16:12 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>A propos punktów - myślę, że mechanizm zadziałał.
>    W którą stronę?
>     Ktoś jednak ulitował się nad litościwym Zbyszkiem Bryłowskim i, aby nie robić mu przykrości, przywrócił na forum trolla pt. "Miłujący prawdę". Nie wiesz przypadkiem kto to taki? (To, oczywiście, pytanie retoryczne; nie odpowiadaj.)
Więc "nożyce" się odezwą - poczułem się wywołany, ponieważ również "zwróciłem" Miłującemu" kilka plusów.

Nie ulitowałem się nad Zbyszkiem, lecz doszedłem- również pod wpływem jego argumentów- do wniosku, że jeśli znajdzie się ktoś mający przyjemność z czytania argumento-wersetów Biblijnych... to nie mam zamiaru nikomu w tym przeszkadzać.

Tym bardziej, że łamanie regulaminu forum podlega "jurysdykcji" moderatorów.

>    Pytanie: Czy tego typu praktyki wnoszą coś konstruktywnego do forum?
>    Moim zdaniem, ośmielają jedynie innych "nawiedzeńców" do panoszenia się w cudzym obejściu .
Hm.

>    Da się też zaobserwować rosnąca agresja owych "misjonarzy". Efekt? Gospodarze zaczynają czuć się nieswojo na własnej posesji.
Poczułem się nieswojo jako gość.

>    Trudno jednak dziwić się rozzuchwaleniu trolli, skoro są brani pod opiekuńcze skrzydła członków PSR-u.
Poczułem się nieswojo jako gość niezrzeszony.

Reszta już, chyba, nie była do mnie, ale intuicja (z braku erudycji) pozwala mi na- dość luźne, to prawda- powiązanie tego posta z wątkiem "Moje refleksje na temat forum" autorstwa belvedere.

Pozdrawiam, Michale.

P.S. "Nieswojość" zaczęła mi przechodzić, gdy sobie przypomniałem, że to forum (jeszcze) publiczne.
17-03-2009 19:37 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Pozdrawiam, Michale.

Wzajemnie i serdecznie, Jurku.

PS. Sądziłem, że jesteś jednym ze współgospodarzy ("przynależność" nie ma tu nic do rzeczy), ale skoro wolisz być gosciem... Może faktycznie tak jest wygodniej i bezpieczniej...

fides ex necessitate esse non debet
17-03-2009 20:28 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>PS. Sądziłem, że jesteś jednym ze współgospodarzy ("przynależność" nie ma tu nic do rzeczy), ale skoro wolisz być gosciem... Może faktycznie tak jest wygodniej i bezpieczniej...

Wbrew pozorom nie jest to z mojej strony asekuranctwo, lecz sposób na życie.

Czasami, by dobrze wyrazić swój punkt siedzenia, posługuję się cytatem Einsteina, który celnie charakteryzuje również moje, życiowe usytuowanie :
"Jestem prawdziwie "samotnym wędrowcem" i nigdy całym sercem nie przynależałem do mojego kraju, domu, przyjaciół, a nawet najbliższej rodziny. W związku z tym nigdy nie zatraciłem dystansu i potrzeby izolacji."

Ale dziękuję za miłą (dowartościowującą) odpowiedź, pozostając w nadziei, że nie tylko kunsztownym warsztatem politycznym dyktowana była.

Pozdrówka, Michale.
17-03-2009 17:40 
 Ocena 4 na 4
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>A propos punktów - myślę, że mechanizm zadziałał.
>    W którą stronę?
Uważam, że dobrym rozwiązaniem byłoby minusowanie uczestników za wypowiedzi, z treścią których się nie zgadzamy. Również za obrażanie uczestników, chamstwo i wulgaryzmy.
Żadna ilość minusów nie skutkowałaby wyrzuceniem z forum. Sugerowałaby wyłącznie innym uczestnikom, że nie warto czytać, ani tym bardziej odpowiadać na posty takiej osoby. Taki "delikwent" również zacząłby czuć się nieswojo...
O wykluczeniu decydowaliby moderatorzy(kolegium) na podstawie zgłoszeń, powiedzmy dziesięciu uczestników. To uczciwe.

>     Ktoś jednak ulitował się nad litościwym Zbyszkiem Bryłowskim i, aby nie robić mu przykrości, przywrócił na forum trolla pt. "Miłujący prawdę".
To, według mnie, nie jest troll. Troll nie poświęciłby tyle czasu na przekonywanie innych do tego, w co wierzy. Już napisałem w innym wątku, że "tylko prawdziwa wiara daje taką siłę".
Trolle z reguły rezygnują po kilku postach.

Analogicznie, czy uznałbyś za trolle te osoby spośród uczestników forum (również członków PSR), które w wielu wątkach starły się z Miłującym prawdę i innymi, wymienionymi przez Ciebie - starały się przekonać do swoich(naszych) racji, które broniły również Twojego stanowiska mimo, że nie uznałeś nawet za stosowne wyartykułować go, które nie pozostały obojętne na argumenty drugiej strony - uważasz ich za trolle???
Najłatwiej zniszczyć kogoś minusami, nie trzeba wówczas wysilać się na dyskusję, można tkwić słodko w bezczynności. A na linii frontu niech walczą inni...
Przykład? - Alpha Phoenicis.

>    Pytanie: Czy tego typu praktyki wnoszą coś konstruktywnego do forum?
Uważam, że tak. Tym właśnie forum racjonalisty powinno różnić się od pozostałych - tolerancją, otwartością na inne od naszych światopoglądy, szacunkiem dla odmiennych poglądów, uznaniem(jeśli jest podstawa) argumentów adwersarza. Uważam, że trzeba być człowiekiem dla drugiego człowieka, a odpłaci tym samym.
Sądzę, że tylko taką postawą można zasłużyć na miano racjonalisty.
Nie ksenofoba i szowinisty, jak to bywa gdzie indziej.

>    Moim zdaniem, ośmielają jedynie innych "nawiedzeńców" do panoszenia się w cudzym obejściu. To zresztą widać gołym okiem - wysyp trolli niczym grzybów po deszczu: nabuco, frania, Miłujący, roco, Atre, gonzo etc., etc.
Również zauważyłem wzrost popularności naszego forum. Nie przeszkadza mi to. Jeśli uznam za stosowne, zabieram głos. Nikt nikogo nie zmusza do odpowiadania na napastliwe, prowokujące posty. Nie ma potrzeby uwiarygadniania tych osób.
Przykład? - diogenes.

>    Da się też zaobserwować rosnąca agresja owych "misjonarzy". Efekt? Gospodarze zaczynają czuć się nieswojo na własnej posesji.
Co postulujesz - elitarne forum?

>    Trudno jednak dziwić się rozzuchwaleniu trolli, skoro są brani pod opiekuńcze skrzydła członków PSR-u.
Emfaza i histeria.

>    Żeby była pełna jasność. Nie chodzi mi o eliminację ludzi wierzących, reprezentujących dowolną religię, ludzi chcących podyskutować na dowolny temat (także i religijny). Chodzi o eliminację ewidentnych trolli, których celem samym w sobie jest zaistnienie w przestrzeni publicznej choćby tylko przez 5 minut, których celem jest zadyma dla samej zadymy lub których celem jest bezkrytyczne "głoszenie" swojej "jedynej prawdy" (co nb. można śmiało podciągnąć pod niezgodną z regulaminem kryptoreklamę lub wręcz jawną reklamę swoich związków wyznaniowych!).
Zwróć uwagę, że racjonaliści również głoszą swoją prawdę. Być może nie tylko u siebie.
Mamy zabronić innym robienia tego samego, bo nam "nie pasuje"?

>     Pytanie do Zbyszka : Czy powrót Miłującego rozwiał jakąkolwiek Twoją wątpliwość w zakresie wiedzy o Świadkach Jehowy?
Co do argumentów zgoda - mój kolega również jest już chyba niereformowalny. Tylko, czy o to nam chodzi? O nawrócenie inaczej myślących?
Niech sobie wierzą w tego Jehowę. Interesuje mnie to, co nas łączy a nie dzieli. A łączy nas wiele. Chcemy przeżyć godnie i uczciwie życie "jak Pan Bóg przykazał" - by tak, jak prof. Religa powiedzieć(pomyśleć) chwilę przed śmiercią, że "nikogo w życiu nie skrzywdziłem". To wiele, nadzwyczaj wiele...

A tak nawiasem mówiąc, dlaczego belvedere i Beatus są dla Ciebie w porządku - bo siedzą cicho? Gdyby tylko odważyły się przekonywać Ciebie do swoich poglądów, również uznałbyś je za trolle?

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Jurek jest mistrzem pióra, według mnie.
P.S,P.S: A zwróciłeś uwagę, że nie tylko "trolli" przybywa?

Prawda jest jedna.
17-03-2009 20:59 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>O wykluczeniu decydowaliby moderatorzy(kolegium) na podstawie zgłoszeń, powiedzmy dziesięciu uczestników. To uczciwe.

   Być może. Być może.

>To, według mnie, nie jest troll.

   Podziwiam Twoją wiarę. W człowieka. Może więc podaj definicję trolla, aby nie było nieporozumień. Bo dla mnie jest to troll, zwłaszcza teraz (na początku tego wątku napisałem, że jestem w stanie zgodzić się z Tobą, gdy napisałeś niemal identyczne zdanie, że to kwestia doprecyzowania definicji), gdy - po danej mu szansie - robi dalej swoje. Zrozum, Zbyszku, że ten człowiek nie dyskutuje i dyskutować nie będzie, bo nie to jest jego celem.

>Trolle z reguły rezygnują po kilku postach.

   Jak widać, nie wszystkie. Pamiętasz dra Grundberga? Pamiętasz Prokaczystowską, Fratera (i wszystkie ich pośrednie wcielenia)? Ile czasu trzeba było na ich pozbycie się?

>Analogicznie, czy uznałbyś za trolle te osoby spośród uczestników forum (również członków PSR), które w wielu wątkach starły się z Miłującym prawdę i innymi, wymienionymi przez Ciebie - starały się przekonać do swoich(naszych) racji, które broniły również Twojego stanowiska mimo, że nie uznałeś nawet za stosowne wyartykułować go, które nie pozostały obojętne na argumenty drugiej strony - uważasz ich za trolle???

   Najpierw dokładnie przeczytaj, a potem oskarżaj. Jedziesz po bandzie i to ostro.
    Swój kontakt z Miłującym zacząłem od kilku pytań, na które nie uzyskałem odpowiedzi. Potem starałem się wyłożyć mu swoje stanowisko w kwestiach szczególnie drażliwych. Skończyłem, faktycznie, kilkoma złośliwościami pod jego adresem.
A odpowiadając na Twoje pytanie: nie, nie uznaję tych ludzi za trolli; nie uznaję za trolla nikogo, kto dyskutuje lub przynajmniej próbuje to robić (przecież oni też się odbili od "miłującej ich ściany" niczym groch).

>Najłatwiej zniszczyć kogoś minusami, nie trzeba wówczas wysilać się na dyskusję, można tkwić słodko w bezczynności. A na linii frontu niech walczą inni...

   Pisałem już o tym w tym wątku: to nie takie proste jak sugerujesz.
   A co do walki, to może się zdecyduj. Najpierw postulujesz ostracyzm (aby nie zaśmiecać i nie obniżać poziomu forum) i temu mogą śmiało służyć minusy (po co gadać po próżnicy, jak mawiał Sajetan), przecież troll na minusa nie odpowie bo i co miałby odpowiedzieć. (Pomijam łaskawym milczeniem, że pomysł ostracyzmu jest mój i Marka Czeszka (IQ coś tam); zgłoszony baaaaaardzo dawno temu i poparty przez znaczącą większość forumowiczów, tyle tylko, że poparty... teoretycznie.) Teraz zaś milczenie i minusowanie masz za złe. Trochę konsekwencji, Zbyszku, wszak jesteś racjonalistą.

>Uważam, że trzeba być człowiekiem dla drugiego człowieka, a odpłaci tym samym.

   Tak. Być trzeba. Na odpłatę ja już jednak nie liczę. Zbyt dobrze poznałem ludzi.

>Sądzę, że tylko taką postawą można zasłużyć na miano racjonalisty.

   Racjonalna naiwność? Cóż, ciekawa propozycja.

>Co postulujesz - elitarne forum?

   Nie, elity nie istnieją; są jedynie imaginacją tych, którym się takowe marzą, aby móc się nobilitować. Mnie marzy się jedynie forum bez trolli. To wielka różnica.

>Zwróć uwagę, że racjonaliści również głoszą swoją prawdę. Być może nie tylko u siebie.

   Być może. Sprawdzałeś? Bo ja tak. Na forach religijnych. "Naszych" tam nie ma. Poza tym nadal nie wiemy jakie są kryteria "racjonalności". Miłujący coś tam też pisze o sobie, że jest racjonalistą... Jest też jeszcze (na tamtych forach) coś takiego jak ostra cenzura prewencyjna.

>Mamy zabronić innym robienia tego samego, bo nam "nie pasuje"?

   Źle postawione pytanie. Jeśli "nasi" robiliby to samo, co "tamci", to także powinno się im tego zabronić.

>>     Pytanie do Zbyszka : Czy powrót Miłującego rozwiał jakąkolwiek Twoją wątpliwość w zakresie wiedzy o Świadkach Jehowy?
>Tylko, czy o to nam chodzi? O nawrócenie inaczej myślących?

   A czy ktoś "ich" nawraca? Straszy wersetami z Nietzschego, z Marksa, z Voltaire'a? Grozi karami ziemskimi, piekielnymi, sądem? Zbyszku, o czym Ty mówisz?

>A tak nawiasem mówiąc, dlaczego belvedere i Beatus są dla Ciebie w porządku - bo siedzą cicho? Gdyby tylko odważyły się przekonywać Ciebie do swoich poglądów, również uznałbyś je za trolle?

   Czekałem na to pytanie, a właściwie to na ten zarzut.
   Na temat belvedere nie chciałem się wypowiadać ze względu na "świeżość" mojej z nią pyskówki prowadzonej na żenująco niskim poziomie; dlatego nie dołączyłem jej do "listy" trolli, a powinienem to zrobić. Mało tego, aby być konsekwentnym, powinienem na tę listę wciągnąć także siebie. Wiem o tym. Wiem też, że zapewne o to chodzi także i Tobie. Nie zrobiłem tego. Zawsze możesz mnie w tym wyręczyć.
   Muszę jednak kategorycznie zaprotestować przeciwko umieszczaniu Beatus w tym towarzystwie. To zupełnie inny poziom.
   Poza tym jesteś w błędzie. Beatus (w przeciwieństwie do belvedere) wielokrotnie przekonywała mnie do swoich racji i często skutecznie (np. nasze dawne dyskusje na temat kultury, antropologii, religioznawstwa, estetyki itp.); mamy też bardzo podobny punkt widzenia na trolling.

> Pozdrawiam - Zbyszek

   Wzajemnie - Michał.

>P.S: Jurek jest mistrzem pióra, według mnie.

    De gustibus non disputandum est...
>P.S,P.S: A zwróciłeś uwagę, że nie tylko "trolli" przybywa?

   Zwróciłem (uwagę).

fides ex necessitate esse non debet
21-04-2009 12:52 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>     Ktoś jednak ulitował się nad litościwym Zbyszkiem Bryłowskim i, aby nie robić mu przykrości, przywrócił na forum trolla pt. "Miłujący prawdę".
("trolla" - wytłuszczenie moje)
Kiedy napisałem
Cytat:
>To nie jest troll.

odpowiedziałeś
Cytat:
Tu bym się nawet z Tobą zgodził (kwestia doprecyzowania definicji "trolla").

Doprecyzujmy zatem, a właściwie zaufajmy definicji z regulaminu forum
Cytat:
Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich wypowiedzi tylko ich zachęcą do dalszej działalności.

Czy Miłujący prawdę podpada pod tę definicję?

>    Pytanie: Czy tego typu praktyki wnoszą coś konstruktywnego do forum?
>    Moim zdaniem, ośmielają jedynie innych "nawiedzeńców" do panoszenia się w cudzym obejściu. To zresztą widać gołym okiem - wysyp trolli niczym grzybów po deszczu: nabuco, frania, Miłujący, roco, Atre, gonzo etc., etc.
Dla mnie są to ludzie prezentujący i broniący swoich swoich poglądów. A co powiedział Voltaire?

>    Da się też zaobserwować rosnąca agresja owych "misjonarzy". Efekt? Gospodarze zaczynają czuć się nieswojo na własnej posesji.
Z perspektywy tego miesiąca należy zauważyć, że nastąpił jakiś stan równowagi, więcej - te "trolle" dobrze sobie radzą i nawet zostały zaakceptowane, jako nieodłączny element różnorodności światopoglądowej. Forum na tym wyłącznie zyskuje.

>    Trudno jednak dziwić się rozzuchwaleniu trolli, skoro są brani pod opiekuńcze skrzydła członków PSR-u.
Jeszcze raz odsyłam do Voltaire'a...

>Chodzi o eliminację ewidentnych trolli, których celem samym w sobie jest zaistnienie w przestrzeni publicznej choćby tylko przez 5 minut, których celem jest zadyma dla samej zadymy
Zgoda.

>lub których celem jest bezkrytyczne "głoszenie" swojej "jedynej prawdy" (co nb. można śmiało podciągnąć pod niezgodną z regulaminem kryptoreklamę lub wręcz jawną reklamę swoich związków wyznaniowych!).
Cytaty z Biblii nie są reklamą. Służą uzasadnianiu głoszonych poglądów.
Racjonaliści również podpierają się różnymi cytatami(niektórzy nawet z samych siebie...)

>     Pytanie do Zbyszka : Czy powrót Miłującego rozwiał jakąkolwiek Twoją wątpliwość w zakresie wiedzy o Świadkach Jehowy? (Oczywiście poza wątpliwością, o ile jeszcze taką miałeś, że jest to betonowa ściana od której wszelkie argumenty odbijają się zgodnie z teorią zderzeń sprężystych.)
Ma swoją prawdę i stara się jej bronić. Poza tym nie uważam, by znajomość Biblii, którą dzięki niemu mamy zapewnioną, była w jakiś sposób szkodliwa. Być może katolicy skorzystają z okazji i zapoznają się ze Słowem Bożym.
Zorientują się również, że ateiści, są takimi samymi ludźmi. Stereotypy głoszone o ateistach przez niektórych duszpasterzy staną w jawnej sprzeczności z faktami zastanymi na forum racjonalisty.

>    Pozdrawiam wszystkich miłujących prawdę, która - rzekomo - jest tylko jedna.
Jest jedna. Nie znamy jej jednak.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>W regulaminie forum jest napisane, że kiedy piszący osiągnie -10 punktów, to nie może już pisać na
>forum. W związku z tym pojawiła się furtka umożliwiająca usuwanie niewygodnych osób, zamykania ust
>tym, których poglądy nam nie odpowiadają. Czy to uczciwe?
>Nie podoba mi się to.
A nie można by było zlikwidować tej opcji? Osoby chamskie po prostu usuwane by były przez moderatora, a nie liczyły na to, że może ktoś da im plusa...

>To nie jest troll.
Troll nie, ale jest dziwny i ni jak nie da się mu przemówić do rozsądku Nie może sam czegoś powiedzieć, tylko zawsze walnie jakimś cytatem z bajki i stwierdzi, że ten cytat jest natchniony przez Boga czy innego Neptuna...
01-03-2009 20:23 
 Ocena 5 na 5
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>A nie można by było zlikwidować tej opcji? Osoby chamskie po prostu usuwane by były przez moderatora, a nie liczyły na to, że może ktoś da im plusa...
Jest jeszcze jedna możliwość. Po kilku postach można zorientować się, kto zacz - czy trolluje, czy też ma coś do powiedzenia. Można zignorować, nie odpowiadać na posty. Tyle, że niektórym nie starcza cierpliwości... i krótko go postem, a potem na dokładkę minusem po oczach.

>Troll nie, ale jest dziwny i ni jak nie da się mu przemówić do rozsądku
A teraz odwróćmy role. Poczuj się przez chwilę w jego skórze. Jesteś osobą wierzącą i chcesz komuś przemówić do rozsądku, takiej np. Alpha Phoenicis.
"Nijak nie da się jej przemówić do rozsądku"...
Czy Twoim celem jest nawracanie na ateizm?
Bo moim nie. Uważam, że należy przedstawić szczerze i rzetelnie argumenty, odsyłać do książek i artykułów. Może powstaną jakieś wątpliwości, może zacznie zadawać sobie pytania? Należy na to liczyć i resztę pozostawić drugiej stronie.
Trzeba zdać sobie sprawę, że dla nich jest to naprawdę trudne. A odrzucanie takiego człowieka na pewno nie jest żadnym rozwiązaniem. Należy być cierpliwym - kropla drąży skałę...

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
01-03-2009 21:08 
 Ocena 6 na 6
Terebint (795 punktów)
Przyznaję i ja rzucałem w "Miłującego" minusami... Dlaczego? Nie dlatego, że miał poglądy inne od moich. Nic z tych rzeczy. Dostał te minusy za "automatyzm". Może później napiszę o tym coś więcej, ale...

Panie Zbyszku, Pana apel jakoś poruszył moje zatwardziałe serce i z szacunku do Pana osoby, jak i do tego, co Pan sobą na forum reprezentuje, dodałem "Miłującemu" parę plusów.

W jednym ma Pan na pewno rację - lepiej włączyć funkcję ignorowania, niż zbyt emocjonalnie podchodzić do tematu. A ja przyznaję, podchodziłem bardzo emocjonalnie. Chyba każdy na moim miejscu by tak zrobił. Bo to, co Pan tak chwali dla wielu było koszmarem...
01-03-2009 21:13 
 Ocena 9 na 9
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Przyznaję i ja rzucałem w "Miłującego" minusami... Dlaczego? Nie dlatego, że miał poglądy inne od moich. Nic z tych rzeczy. Dostał te minusy za "automatyzm". Może później napiszę o tym coś więcej, ale...
Nie musisz tego wyjaśniać, przynajmniej mi, wiem doskonale o co ci chodzi Taki schemacik:
1) Malutki wstępik
2) Zaprzeczenie słów poprzednika
3) Cytat z Biblii wraz z podaniem tych numerków gdzie to dokładnie jest
4) kilka słów (czy to nagany, czy pocieszenia)

...I od nowa
01-03-2009 22:50 
 Ocena 6 na 6
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
>Przyznaję i ja rzucałem w "Miłującego" minusami... Dlaczego? Nie dlatego, że miał poglądy inne od moich. Nic z tych rzeczy. Dostał te minusy za "automatyzm". Może później napiszę o tym coś więcej, ale...
Wydaje mi się, że wiem o co Ci chodzi.
Wertowanie stron Biblii w poszukiwaniu właściwego cytatu i recytacja? Znam to - mój kolega robi podobnie...

>Panie Zbyszku,
Niedawno byliśmy per Ty - cóż się stało?

>Pana apel jakoś poruszył moje zatwardziałe serce i z szacunku do Pana osoby, jak i do tego, co Pan sobą na forum reprezentuje,
Reprezentuję tylko swoją skromną osobę. Tu inni są prawdziwymi tytanami intelektu.
Jednak swoje trzy grosze też wnoszę.

>W jednym ma Pan na pewno rację - lepiej włączyć funkcję ignorowania, niż zbyt emocjonalnie podchodzić do tematu. A ja przyznaję, podchodziłem bardzo emocjonalnie.
Dystans, dystans - również do samego siebie. Może to przychodzi z wiekiem?
Uważam, że mimo różnic, znacznie więcej nas łączy. I na tym należy budować.

>Bo to, co Pan tak chwali dla wielu było koszmarem...
Piszesz o ŚJ?
Niektórzy lubią, by ktoś nimi kierował i prowadził za rączkę...

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
09-03-2009 05:56 
 Ocena 3 na 3
Terebint (795 punktów)

>Niedawno byliśmy per Ty - cóż się stało?

Zbyszku, nic się nie stało. Po prostu jestem przeciwnikiem wykluczania ludzi ze społeczności, a Twój apel tak na mnie podziałał, że przez chwilę zrobiłem się malutki i zawstydzony.
08-03-2009 07:53 
 Ocena 8 na 8
Jacek Cieslicki (1555 punktów)
(zablokowany)
>Przyznaję i ja rzucałem w "Miłującego" minusami... Dlaczego? Nie dlatego, że miał poglądy inne od moich. Nic z tych rzeczy. Dostał te minusy za "automatyzm". Może później napiszę o tym coś więcej, ale...
>Panie Zbyszku, Pana apel jakoś poruszył moje zatwardziałe serce i z szacunku do Pana osoby, jak i do tego, co Pan sobą na forum reprezentuje, dodałem "Miłującemu" parę plusów.

Ze mną było inaczej, na pierwszych 2...3 stronach wątków dałem Miłujacemu Prawdę kilka plusów, za staranność wypowiedzi, wytrwałość w stawianiu czoła, nieugiętość przekonań - póżniej przestałem brać Go na serio, a gdy nie odpowiedział mi na 3x powtórzone to samo proste pytanie, to uświadomiłem sobie, że Miłujący Prawdę to rolka papirusu: na początku czytelna i interesująca, ale im bardziej rozwijana, tym bardziej zapleśniała.

Obecnie uważam, że to Alpha Phoenicis zasługuje na wyróżnienie za wytrwałą nieugiętość w starannej swej walce z MPrawdę, TĘ prawdę!

dziadek Jacek
*******
Goje wszystkich krajów, łączmy się!
08-03-2009 12:44 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Obecnie uważam, że to Alpha Phoenicis zasługuje na wyróżnienie za wytrwałą nieugiętość w starannej swej walce z MPrawdę, TĘ prawdę!
Święte słowa Jacku, święte słowa.
Zuch dziewczyna!

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
08-03-2009 19:59 
 Ocena 4 na 4
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>>Obecnie uważam, że to Alpha Phoenicis zasługuje na wyróżnienie za wytrwałą nieugiętość w starannej swej walce z MPrawdę, TĘ prawdę!
>Święte słowa Jacku, święte słowa.
>Zuch dziewczyna!

Hmmm... nieugiętość...

Wiecie, jestem jak ogień, do pewnego momentu jest przydatny, ale potem może zrobić się naprawdę gorąco. "Nie igraj z ogniem, bo możesz się poparzyć", ale jak widać niektórzy się do tych zaleceń nie stosują, rozpętując pożar. No, a potem przyleci "pan sikawkowy" no i oczywiście nie ucierpi podpalacz, tylko płomienie, a kto był winny? Czyjeś głupie zabawy, czy natura jaką ma jeden z żywiołów?

Nie mówię tutaj o MP, ale parę osób podpada pod ten paragraf, i co najciekawsze dalej sobie hasają po "lesie", a ja to już nie wiem czy jeszcze się udzielać, czy jest sens... Może pozastanawiać się nad naturą płomienia zamiast przepalać palnikiem brudną kałużę?
09-03-2009 05:52 
 Ocena 3 na 3
Terebint (795 punktów)

>Nie mówię tutaj o MP, ale parę osób podpada pod ten paragraf, i co najciekawsze dalej sobie hasają po "lesie", a ja to już nie wiem czy jeszcze się udzielać, czy jest sens... Może pozastanawiać się nad naturą płomienia zamiast przepalać palnikiem brudną kałużę?

Alpho, uważaj bo można się wyeksploatować. Tak kiedyś stało się ze mną na "moim niegdyś głównym forum" gdzie zmierzyłem się z takimi w liczbie kilkudziesięciu. Na dłuższą metę każdy się wykończy, wyuczy się bezradności i odechce się wtedy internetu na dłuższy czas.

Takie rozmowy wciągają, i nawet się nie obejrzysz, jak zostaniesz ograbiona z drogocennego czasu, który można by przeznaczyć na coś korzystniejszego, ba przyjemniejszego.

Daj sobie spokój z tymi natrętnymi userami, może jak nie będzie odzewu to sobie sami pójdą? Ale sama z forum w żadnym przypadku nie odchodź.
01-03-2009 21:11 
 Ocena 10 na 10
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>>Troll nie, ale jest dziwny i ni jak nie da się mu przemówić do rozsądku
>A teraz odwróćmy role. Poczuj się przez chwilę w jego skórze. Jesteś osobą wierzącą i chcesz komuś przemówić do rozsądku, takiej np. Alpha Phoenicis.
>"Nijak nie da się jej przemówić do rozsądku"...
Ale ja sobie przecież tak żartuję
Poza tym jeśli gostek po raz setny wyciąga cytaty z Biblii zamiast samemu coś napisać to po prostu przestaję brać takiego człowieka na serio
A gdybym tak zamieniła się z kimś rolami i miała nawracać samą siebie to jedyne rozwiązanie to zaoferowanie mi jakieś pokojowej religii nie mającej za podstawę śmierci, zniszczenia, mordów, tortur, zawieszania zwłok na krzyżu, niszczenia tych, którzy się z nami nie zgadzają... Religia, która uważa się za monoteistyczną a chowająca pod (sutanną? ) tysiące bogów i bożków (tych drugich więcej) w postaci boga, szatana, maryji, czegośtam jeszcze + dużej liczby świętych też mi jakoś nie pasuje.

Ja wszystkie wierzenia traktuję jako bajkę, zabawę, czasem taką jakby baśń... Lubię mitologię, no ale jakby mi ktoś kazał wierzyć, że jeśli nie będę się podcierać lewą ręką, tylko prawą to zje mnie za to mantikora to to już lekka przesada. Tworzenie tezy i dopasowywania do niej tylko tych faktów, które pasują też nie jest zbyt fajną rzeczą, np złe rzeczy można robic, ale tylko w oblicze boga (jakiegośtam)... Na czym polegały krucjaty i polowania na czarownice?

Pobieżne zgłębienie taoizmu daje mi ciekawszy obraz świata: bez dobra zło by nie istniało, bez zła nie istniałoby dobro. Ale jeszcze lepszy obraz świata daje mi nauka: bardzo dużo aktualizacji, w każdej chwili może się stać coś, co będzie bliższe prawdy o powstaniu wszechświata, materii, myśli... No, ale jeśli nauka nie godzi się z jakąś religią, bo ta druga nie chce odstąpić z dawno "przeterminowanego" dogmatu no to przepraszam, ja wolę robić ciekawsze rzeczy zamiast modlenia się 30 razy na godzinę...

>Czy Twoim celem jest nawracanie na ateizm?
Nie, ja nie nawracam. Mówię tylko, że jest taka opcja i że człowiek może wybrać co chce. No, ale jeśli ktoś wybierze wierzenia, które działają jak punkty lojalnościowe na stacji paliwowej (za jedno nawrócenie jeden punkt, zbawienie kupisz za 10 punktów, dłuższe życie za 2, Żonę sąsiada za 4...) i te punkty chce zarabiać moim kosztem no to to już trochę przesada...

>Trzeba zdać sobie sprawę, że dla nich jest to naprawdę trudne. A odrzucanie takiego człowieka na pewno nie jest żadnym rozwiązaniem. Należy być cierpliwym - kropla drąży skałę...
Ja go nie odrzucam, jestem tylko ciekawa co pow... skopiuje z Biblii

Dla mnie głoszenie końca świata i nadejścia demonów nie ma sensu. Końców świata było chyba ze dwa, pierwsze to jakieś wymieranie permowe, a drugie to uderzenie dużego obiektu w ziemie czego skutkiem było wyginięcie dinozaurów. Ale pomimo tego życie nadal istnieje. Jeśli ludzkość wyginie to następną cywilizację na pewno założą szczury czy jakieś karaluchy...

Poza tym ŚJ nie prezentują się zbyt dobrze: albo siedzą cicho (u mnie w gimnazjum, coś nie tak z nimi było, dopiero potem się dowiedziałam dlaczego) albo łażą po domach i zbierają te swoje "punkty lojalnościowe".
01-03-2009 21:25 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>A teraz odwróćmy role. Poczuj się przez chwilę w jego skórze. Jesteś osobą wierzącą i chcesz komuś przemówić do rozsądku, takiej np. Alpha Phoenicis.
>"Nijak nie da się jej przemówić do rozsądku"...
>Czy Twoim celem jest nawracanie na ateizm?

Nie napisałeś, Zbyszku, na jakim forum miałaby to Alpha Phoenicis pisać.
Więc dane do symulacji są niepełne.
01-03-2009 21:41 
 Ocena 5 na 5
Terebint (795 punktów)

>Nie napisałeś, Zbyszku, na jakim forum miałaby to Alpha Phoenicis pisać.
>Więc dane do symulacji są niepełne.

Dodam coś dla jasności. "Miłujący" na forach teologicznych nie utrzymałby się tak długo, jak tutaj. Naprawdę. Działałem na wielu i wiem, jak tacy ludzie, którzy nie potrafią dać nic od siebie, jak są traktowani.

A Alpha Phoenicis? Na forach protestanckich by miała ciężkie życie. Też długo by się nie utrzymała. A na katolickich? Zależy na jakim. Np. na tym: forum.ewangelizacja.pl/ gdzie udziela się ksiądz (do tego chyba teolog) utrzymałaby się o wiele dłużej, a może nawet by była szanowana.

A ja? Na jednym protestanckim forum dostałem bana, ale to po około 1 500 postów przeze mnie napisanych, a na forum świadkowym dostałem bana od razu po zarejestrowaniu, tylko dlatego, że kiedyś sam byłem świadkiem.

ŚJ mówią o tolerancji, żądają tolerancji, ale sami wielu osób nie tolerują... I tak jest prawda niestety...
01-03-2009 22:04 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>ŚJ mówią o tolerancji, żądają tolerancji, ale sami wielu osób nie tolerują... I tak jest prawda niestety...
Coś smutnego, potwierdzającego Twoją tezę:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,166352
www.racjonalista.pl/forum.php/s,166152

Z drugiej strony, mój kolega jest ŚJ(który raz już to piszę?) i nigdy mnie było między nami żadnych konfliktów. Mam jednak problemy z dotarciem do niego z argumentami odnośnie jego wiary. Przypomina mi Miłującego. Być może indoktrynacja zaszła już zbyt daleko i jest nieodwracalna. Będę musiał się z tym pogodzić.
Uważam, ze większość z nich mogłaby być przykładem dla innych. Nie mają nałogów, są grzeczni, kulturalni, uczynni i uczciwi. Oczywiście i tam trafiają się "czarne owce" - niektórzy, jak sądzę, przystępują do ŚJ dla korzyści materialnych (pomoc od braci i sióstr, załatwienie jakiejś pracy dla fachowca). Niektórzy, być może nawet udają, że są Świadkami.
Katolicy nie sięgają im nawet do pięt. Nie chodzi nawet o kwestie moralne, bo to jest akurat oczywiste, czy znajomość Biblii. Katolik uważa, że wystarczy raz w tygodniu pójść do kościoła i sprawa załatwiona. Czy zdecydowałby się na głoszenie Słowa Bożego? A przecież powinien to robić.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Przesłałem Miłującemu prawdę link do tego wątku.


Prawda jest jedna.
01-03-2009 22:08 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>Nie napisałeś, Zbyszku, na jakim forum miałaby to Alpha Phoenicis pisać.
>>Więc dane do symulacji są niepełne.
>Dodam coś dla jasności. "Miłujący" na forach teologicznych nie utrzymałby się tak długo, jak tutaj. Naprawdę. Działałem na wielu i wiem, jak tacy ludzie, którzy nie potrafią dać nic od siebie, jak są traktowani.

Nie mam tak bogatych doświadczeń forumowych, bywałem dość sporadycznie na kilku, lecz właśnie sekciarstwo mnie odstręczało.
Tutaj można założyć wątek o "wszystkim" i gadać, byle znalazł się interlokutor - taka swoboda mi odpowiada.
Ale każde forum ma jakiś regulamin i jeśli wchodzi się jako gość - grzecznie jest szanować obyczaje gospodarzy.

Kiedyś był tu wątek o sposobach zachowania się ateistów w miejscach sakralnych, napisałem tam, że jeśli jesteś w gościnie u aborygenów i poczęstują cię obiadem, to niegrzecznie jest wyciągać swoje sztućce.
Zdania nie zmienię nawet ze względu na Miłującego.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Przecież ci ludzie niczego złego nie robią. Mają chyba prawo głosić to, w co wierzą?
Wszystkie religie zaczynały niewinnie.
.
02-03-2009 00:13 
 Ocena 11 na 11
Adamiak (36436 punktów)
>>Przecież ci ludzie niczego złego nie robią. Mają chyba prawo głosić to, w co wierzą?
>Wszystkie religie zaczynały niewinnie.

Kiedy przybyli do nas misjonarze, Afrykanie mieli ziemię, a przybysze Biblię. Uczyli nas, że podczas modlitwy powinniśmy mieć oczy zamknięte. Kiedy je otworzyliśmy, misjonarze mieli ziemię, a my Biblię.
 - Jomo Kenyatta.
Gosia (9452 punktów)

> Mają chyba prawo głosić to, w co wierzą?
Mają. Takie samo prawo mają inni by ich nie słuchać.Zwykle zamykają przed ŚJ drzwi domów.Tutaj poprzez minusy "zamknęły drzwi" na forum.
Osobiście już jakiś czas temu trzasnęłam Miłującemu prawdę drzwiami przed nosem, ignorując jego wypowiedzi.
02-03-2009 21:15 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Zwykle zamykają przed ŚJ drzwi domów.Tutaj poprzez minusy "zamknęły drzwi" na forum.
>Osobiście już jakiś czas temu trzasnęłam Miłującemu prawdę drzwiami przed nosem, ignorując jego wypowiedzi.

'Setki tysięcy agentów nie znalazło Bin Ladena. Sięgnięto więc po środki ostateczne.
Są niezmordowani, uparci, doświadczeni. Wczoraj wyruszyli, w tej chwili już pewnie pukają do jego drzwi.
Świadkowie Jehowy...'
02-03-2009 22:06
 Ocena 11 na 11
szperacz (2861 punktów)
>Mam do Was pytanie. Dlaczego wykończyliście Miłującego prawdę?.

To pytanie jest również skierowane do mnie ponieważ wypowiadałem się w kilku wątkach. Pragnę zaznaczyć, że nie używam minusów do wykańczania rozmówców, a stosuję je bardzo, bardzo rzadko. Mam nadzieję, że Miłującego prawdę nie wykończyły pytania, które mu zadawałem. Na wiele z nich nie uzyskałem odpowiedzi.

>Wiem, że głosił coś, z czym się gremialnie nie zgadzamy.

Ja odrzucam tego rodzaju "prawdy", ponieważ wiem skąd się one biorą. Gdyby Miłujący prawdę przedstawiał własne poglądy, będące wynikiem studium Biblii, analizy krytycznej tekstu, porównań z wynikami do jakich doszli inni, rzeczowej dyskusji z fachowcami w tej dziedzinie, to wówczas mógłbym z nim dyskutować i zastanawiać się nad jego poglądami. Byłem jednak dość długo w tym środowisku i wiem, że ŚJ nie wolno samodzielnie myśleć. Mają gotowe rozwiązania, narzucone z góry. Te myśli, które przychodzą z centrali i tylko te wolno mu posiadać i przekazywać następnym. Głosiciele są po prostu odtwarzaczami, a nadajnik znajduje się w Brooklynie. Wiekszość z tych, którzy zastanawiają się nad wartością tak spreparowanej "prawdy", po głębokim namyśle odchodzi z tej organizacji.

>Druga sprawa. Abstrahując od wiary i spraw ostatecznych są oni po prostu uczciwymi i porządnymi
>ludźmi, czego nie da się powiedzieć o większości katolików.

Wśród ŚJ, tak jak we wszystkich grupach społecznych, istnieją ludzie o bardzo różnych postawach. Być może Ty trafiłeś akurat na tych porządnych. Byłem wśród nich przez kilkanaście lat. Wewnątrz grupy niczym się nie różnią od innych ludzi. Natomiast bardzo dbają o swój wizerunek na zewnątrz. Uczą się na zebraniach uśmiechać do każdego, kto ich słucha lub z nimi przebywa. To część permanentnego szkolenia, jakiemu są poddawani. Taka postawa ma przyciągać następnych. Nie jest to jednak ich postawa naturalna.
Jeśli nie wierzysz, to po prostu zostań ŚJ. To jednak będzie bardzo bolesna próba, np. gdy będziesz chciał odejść.

>Twierdzą też, w przeciwieństwie do katolików, że Bóg nie ingeruje w sprawy ziemskie, nie wierzą w
>żadne cuda ani duchy.

To jest nieprawda. ŚJ wierzą, że bóg ich wspiera swoim duchem, że dodaje sił, że razem z nimi głoszą aniołowie (czyli duchy). Wierzą też, że istnieją demony, których głównym celem jest odciągnięcie ich od boga i organizacji. Gdyby nie wierzyli w boską ingerencję to jakiemu celowi służyłaby modlitwa, w której np. proszą o coś? ŚJ wierzą we wszystko, co jest zapisane w Biblii, a tam jest pełno przykładów ingerencji boskiej. Nie wierzą w cuda, jakie zdarzają się dziś, ale wierzą w cuda dokonywane przez Jezusa typu chodzenie po wodzie, uciszanie burzy, zamiana wody w wino, wskrzeszenie Łazarza itd.

>Kiedyś powiedziałem mojemu koledze - ŚJ, że gdybym był osobą wierzącą, zostałbym Świadkiem Jehowy.
>Przecież ci ludzie niczego złego nie robią.

Zanim zdecydujesz się zostać ŚJ porozmawiaj z kimś, kto przestał nim być. Odejdzie Ci ochota. Dopiero wtedy dowiesz się prawdy. Ja płacę właśnie wysoką cenę za chęć samodzielnego myślenia, czego dowodem są dwa zamieszczone wcześniej linki do moich opowiadań.

>W związku z tym pojawiła się furtka umożliwiająca usuwanie niewygodnych osób, zamykania ust
>tym, których poglądy nam nie odpowiadają. Czy to uczciwe?
>Nie podoba mi się to.

Myślę podobnie. Zamykanie ust jest nieracjonalne.
lukaszewicz (5674 punktów)

Przecież jest.
18-03-2009 20:04 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Przecież jest.
Ale już raz został przeniesiony w niebyt - stąd mój wątek.
Dzięki wspólnemu wysiłkowi udało się odzyskać go dla świata - tego świata.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365