 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-03-2009 11:09 | Konowal (6291 punktów) | Czy ateizm obciąża ?
1 na 1 | "Osoby wierzące mniej się przejmują swoimi błędami, a jednocześnie rzadziej je popełniają - wynika z najnowszych badań, które przeprowadzili naukowcy z Kanady." facet.inte(*)-popelniaja-bledy,1270804,2528Wydaje się, że to tak jak z "patrzeniem na ręce" - niektórych to denerwuje i się mylą. Może to jednak po prostu zwyczajny brak Wiary ?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Terebint (795 punktów) | Podejrzewam, że może chodzić o "czas reakcji". Na podanie prawidłowego koloru ma się zaledwie półtora sekundy. Ateiści to nie są ludzie, którzy szybko, automatycznie podejmują decyzje, lubią je przemyśleć. Dlatego też nie wyrabiają się w czasie i stąd te błędy.
Ale nie wiem, czy to odpowiednie wytłumaczenie.
|
|
 | | Oless (982 punktów) | Hi,hi. Nie poznaję kolegi. Jak badania okazały się nie tak wygodne dla ateistów jak przypuszczałeś to od razu snujesz fantazje co może być tego powodem (każdy człowiek lubi przemyśleć swoją decyzję ale gdy liczy się szybkość myślenia i kojarzenia to nie za bardzo jest co przemyśliwać*). Ciekawe że jak uważałeś odwrotnie to nawet do głowy ci nie przyszło by szukać wyjaśnień polubownych dla wierzących.
--- * wbrew pozorom to jest poprawna odmiana czasownika
|
|
|  | | Terebint (Marcin) (795 punktów) | >Hi,hi. Nie poznaję kolegi. >Jak badania okazały się nie tak wygodne dla ateistów jak przypuszczałeś to od razu snujesz fantazje co może być tego powodem (każdy człowiek lubi przemyśleć swoją decyzję ale gdy liczy się szybkość myślenia i kojarzenia to nie za bardzo jest co przemyśliwać*). Ciekawe że jak uważałeś odwrotnie to nawet do głowy ci nie przyszło by szukać wyjaśnień polubownych dla wierzących.
Po prostu głupiutki jeszcze jesteś skoro wyciągasz takie wnioski.
Po pierwsze jestem racjonalistą, a ateizm to sprawa drugorzędna - konsekwencja racjonalizmu. Nie jestem antyreligiantem, jak sugerujesz tylko badaczem, a wśród wierzących mam kilku fajnych znajomych, z którymi fajnie mi się rozmawia. To, czym się od Ciebie różnią to wysoki poziom kultury przez nich reprezentowany oraz umiejętność krytycznego myślenia i akceptowanie niewygodnych dla nich faktów (choć z trudem, ale wielu ludziom to ciężko przychodzi).
Po drugie znam wyniki badań - Seligmana i Isen - nad poprawnością spostrzegania rzeczywistości przez teistów i ateistów, tudzież optymistów i pesymistów i to, że wierzący mają zakrzywioną percepcję rzeczywistości jest faktem.
Po trzecie to, co mnie zaskoczyło to to, że ateiści popełniają częściej błędy, dlatego, że jeszcze nigdy nie spotkałem się z jakimikolwiek badaniami na ten temat. Jeżeli się potwierdzą, to nie będę miał problemu z zaakceptowaniem tych wyników.
|
|
| |  | | Oless (982 punktów) | > >Jak badania okazały się nie tak wygodne dla ateistów jak przypuszczałeś to od razu snujesz fantazje co może być tego powodem (każdy człowiek lubi przemyśleć swoją decyzję ale gdy liczy się szybkość myślenia i kojarzenia to nie za bardzo jest co przemyśliwać). Ciekawe że jak uważałeś odwrotnie to nawet do głowy ci nie przyszło by szukać wyjaśnień polubownych dla wierzących.> Po prostu głupiutki jeszcze jesteś ...> o, czym się od Ciebie różnią to wysoki poziom kultury przez nich reprezentowanyPo pierwsze nie pozwalaj sobie na taki język. Żeby mi to było ostatni raz  W zakresie kultury osobistej to się jeszcze musisz sporo nauczyć, więc nie wypada pouczać innych  gdy już wyjaśniliśmy sobie kwestię twojego zachowania w ostatnich postach (zostałeś również pouczony przez moderatora) możemy przejść do meritum: > Po trzecie to, co mnie zaskoczyło to to, że ateiści popełniają częściej błędy, dlatego, że jeszcze nigdy nie spotkałem się z jakimikolwiek badaniami na ten temat. Jeżeli się potwierdzą, to nie będę miał problemu z zaakceptowaniem tych wyników.Nie ma znaczenia czy wyniki badań cię zaskoczyły czy nie. Ważne, że jak myślałeś że badania są przeciw wierzącym to ochoczo to oznajmiałeś, ale jak się okazało, że według tych samych badań ateiści popełniali więcej błędów to najpierw nie dowierzałeś (bo to było niewygodne dla twoich wierzeń) a później bardzo szybko znalazłeś "wyjaśnienie" tego stanu rzeczy. Tak naprawdę takie badania nie mają znaczenia dla uzasadnienia jednego czy drugiego światopoglądu. Ciekawe są nie tyle same badania co reakcje nowonarodzonych ateistów w internecie (starzy ateiści są o wiele bardziej stonowani), pokazujące czym jest racjomalizm w działaniu (nie mylić z prawdziwym racjonalizmem). Ateistom o wiele częściej niż teistom zdarza się popaść w błąd scjentyzmu polegający na wyciąganiu jednostronnych wniosków z badań nad umysłem człowieka oraz na niezrozumieniu złożoności i różnorodności wyjaśnień każdych badań naukowych. Tak więc jeszcze sporo nauki przed tobą, i nie warto ani sie puszyć, ani mnie obrażać, bo to nie uczyni twoich poglądów bardziej uzasadnionymi.
|
|
3 na 3 | JePi (291 punktów) | Tak mi się zdaje, że artykuł na który się powołujesz to stek bzdur. Ważkość tematu badań (dla mnie przynajmniej) jest na takim poziomie, że chyba teza, którą starano się udowodnić była zamówiona wcześniej. A sprawni badacze mogą udowodnić co tylko będą chcieli. Poza mną znam kilku ateistów, ale specjalnie obciążonych nie zauważyłem. Raczej stwierdzam, że są to ludzie wyjątkowo inteligentni tak samo jak wielu ludzi wierzących. Ale bałbym się rozpocząć jakiekolwiek badania porównawcze z uwagi na niewielką ilość tych pierwszych. Za to znam również kilku wyjątkowych przygłupów (nawet w rodzinie), którzy są jednak głęboko religijni.
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | > Tak mi się zdaje, że artykuł na który się powołujesz to stek bzdur.jest też temat założony na podstawie (tak mi się wydaje) tego samego artykułu tyle że z jakiegoś czasopisma angielskojęzycznego z którego autor wysnuwa całkiem odmienny wniosek 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | > "Osoby wierzące mniej się przejmują swoimi błędami, a jednocześnie rzadziej je popełniają - wynika> z najnowszych badań, które przeprowadzili naukowcy z Kanady."> facet.inte(*)-popelniaja-bledy,1270804,2528> Wydaje się, że to tak jak z "patrzeniem na ręce" - niektórych to denerwuje i się mylą. Może to> jednak po prostu zwyczajny brak Wiary ?  Religijność bądź jej brak wygląda tu na skutek, nie przyczynę zjawiska.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
 | | Oless (982 punktów) | Dlaczego niewierzący popełniają więcej błędów gdy liczy się refleks | > >Wydaje się, że to tak jak z "patrzeniem na ręce" - niektórych to denerwuje i się mylą. Może to> >jednak po prostu zwyczajny brak Wiary ?  > Religijność bądź jej brak wygląda tu na skutek, nie przyczynę zjawiska.To znaczy jak, osoby, które mniej przejmują się błędami, mniej ich popełniają i trudniej im je dostrzec są bardziej skłonne do wiary ? Ciekawa teza. Sądzę jednak, że wiara religijna jest tutaj przyczyną a nie skutkiem. Bardzo łatwo znaleźć wyjaśnienie. Ludzki umysł funkcjonuje w sposób wymagający jakiejś wiary. Wiara uspokaja, daje pewność siebie, jednocześnie trochę znieczula na upadki. Ateista może wierzyć w siebie lub w sukces (np. w pracy) ale widocznie nie stanowi to stuprocentowego zamiennika wiary w opatrzność. To tłumaczy wszystkie aspekty badania, lepszą skuteczność wierzących, mniejszy stres czy większą odwagę w poznawaniu nieznanego jak i lekceważenie popełnianych błędów. Oczywiście tego typu badania nie mają żadnego wpływu przy wyborze światopoglądu, przynajmniej nikt myślący tak nie będzie sądził. A jednak poprzedni wątek, który przytaczał niepełne dane z badań służył właśnie jako pocieszenie dla nowonarodzonego ateisty Terebinta. Gdy wyniki badań okazały się nie tak urocze jak sądził bardzo szybko znalazło się wyjaśnienie 'ateiści lubią na spokojnie pomyśleć') To uczy nas pewnej ważnej kwestii. Kiedy jakiś nadgorliwiec stara się wyjaśnić badania sugerujące że jego poglądy są "zagrożone" należy słuchać uważnie bo jest możliwe że powie coś sensownego. Kiedy jednak badania mają wspierać jego poglądy należy przyjmować jego słowa z przymrużeniem oka, bo najprawdopodobniej będzie bujał w obłokach.
|
|
6 na 6 | plodzien (7378 punktów) | Odp: Czy ateizm obciąża ? | >"Osoby wierzące mniej się przejmują swoimi błędami, a jednocześnie rzadziej je popełniają - wynika >z najnowszych badań, które przeprowadzili naukowcy z Kanady."
To prawda, ale nie zawsze. Na przykład wierzący często nie przejmuje się nakazami swojego kościoła. Zgadzam się, że rzadziej popełnia błąd stosowania prezerwatyw i jeśli już - to się tym nie przejmuje. Za to niewierzący częściej ten błąd popełniają, ale - ni cholery się nim nie przejmują. Rozwody. Statystycznie częściej wierzący popełniają błąd rozwiązania węzła małżeńskiego - chociaż przyznać trzeba, że rzeczywiście mniej się tym przejmują, lub - jak Marcinkiewicz - nie przejmują się tym zupełnie. Czyli nie do końca tak, jak wykazały badania uczonych kanadyjskich. Nie słyszałem też, żeby jakiś niewierzący obrabował kościół. Czyli tego niewątpliwego błędu nie popełniają, albo rzadko - za to jak widać - bardzo się nim przejmują. No i ostatni, historyczny przykład. Rzeczywiście wierzący w opatrzność Hitler najwyraźniej mniej się przejmował swoimi błędami, ale jak wyszło - częściej je popełniał niż ateista Stalin. Historia nie zanotowała, czy się nimi przejmował.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|