 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-03-2009 17:02 | osko (291 punktów) | Transfuzja krwi
1 na 1 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Matix (5786 punktów) | Odp: transfuzja krwii | >Straszne, jak niektórzy się wysilają aby usprawiedliwić idiotyczne nakazy swojej religii.
Zapomniałeś dodać:
...naukowcy.
Pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > www.eioba.(*)pijczy_biznes_i_skutki_uboczne> Straszne, jak niektórzy się wysilają aby usprawiedliwić idiotyczne nakazy swojej religii.A jakie komentarze są pod tym artykułem, miód. Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Po prostu Świadkowie Jehowy potrzebują mniej tlenu, więc im transfuzja nie jest potrzebna na 'normalnym' dla innych poziomie. Pokuszę się jeszcze o odpowiedź, dlaczego im potrzeba mniej tlenu: jak wiadomo najwrażliwszy na niedobór tlenu jest mózg...starczy zanadto go nie przemęczać. Pozdrawiam
|
|
 | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Martwi Cię to? Bo mnie wcale. Zgodnie z Kartą Praw Pacjenta, możesz odmówić zgody na dowolną terapię. W świetle tych przepisów jeden ze Świadków podał do sądu szpital za zastosowanie terapii, na którą nie wyraził zgody. Przegrywał kolejne sprawy dopóki nie trafiła ona do Sądu Najwyższego. Ten przyznał rację Świadkowi (i słusznie) i nakazał szpitalowi wypłatę odszkodowania. Jeśli idiota woli śmierć od życia, to czemu mu na to nie pozwolić? O jednego mniej.
>Pozdrawiam
Wzajemnie.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | 1 na 1 | osko (291 punktów) | >Martwi Cię to? Bo mnie wcale. >Zgodnie z Kartą Praw Pacjenta, możesz odmówić zgody na dowolną terapię. >W świetle tych przepisów jeden ze Świadków podał do sądu szpital za zastosowanie terapii, na którą nie wyraził zgody. Przegrywał kolejne sprawy dopóki nie trafiła ona do Sądu Najwyższego. Ten przyznał rację Świadkowi (i słusznie) i nakazał szpitalowi wypłatę odszkodowania. >Jeśli idiota woli śmierć od życia, to czemu mu na to nie pozwolić? O jednego mniej. >>Pozdrawiam >Wzajemnie. > fides ex necessitate esse non debet
A czy nie jest przypadkiem tak że rodzic może wybrać sposób leczenia swojego dziecka?
|
|
| |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > A czy nie jest przypadkiem tak że rodzic może wybrać sposób leczenia swojego dziecka?
Tak. Każdy może sobie wybrać sposób leczenia. To wynika jednoznacznie z Karty Praw Pacjenta. Lekarz może jedynie sugerować sposób jego zdaniem najlepszy. Wybór należy do pacjenta. Zawsze.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) |
> A czy nie jest przypadkiem tak że rodzic może wybrać sposób leczenia swojego dziecka?Nie do końca. Kiedy rodzic w sposób ewidentny działa na szkodę swojego dziecka - decyzję co do leczenia podejmuje Sąd Rodzinny po rozpatrzeniu wniosku napisanego przez lekarzy. Dziecko od 16-tego roku życia podpisuje zgodę równoległą, czyli wsółwyraża swoją wolę w kwestii swojego leczenia. W razie rozdźwięku pomiędzy wolą rodziców, a dziecka - także wkracza sąd. Dzieci Ś.J. także to dotyczy. Jeżeli rodzice nie zgadzają się na możliwość przetoczenia krwi np. w trakcie operacji (gdyby była ona niezbędna), to zgodę taką wydaje sąd. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
|  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Potrafię śmiać się z idiotów. Wykonano miliardy, może biliony transfuzji i nikt prócz nich nie nazywa ich 'złymi'. To śmieszne, co głoszą. Natomiast nie potrafię machnąć ręką na człowieka, który popełnia ideologiczne samobójstwo nie mając za cel dobra drugich. (Jak się człowiek poświęca dla innych, to jestem w stanie zrozumieć.) Albo ubrałbym go w kaftan, albo w kajdany. Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Albo ubrałbym go w kaftan, albo w kajdany.
Szczerze? Ja też. Ale jest jeszcze prawo i to należy respektować. Dla dobra nas wszystkich.
>Pozdrawiam
Wzajemnie.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | | stilgar (7322 punktów) | >Potrafię śmiać się z idiotów. Wykonano miliardy, może biliony transfuzji i nikt prócz nich nie nazywa ich 'złymi'. To śmieszne, co głoszą.
Transfuzje to "mniejsze zło". Potrafią ocalić życie, ale często potrafią je jednocześnie zniszczyć. Z tych miliardów czy bilionów, były miliony czy miliardy przypadków zakażenia różnymi chorobami - żółtaczka, AIDS, żeby wymienić te najpopularniejsze...
|
|
| | |  | monitor (-11 punktów) (zablokowany) | > >Potrafię śmiać się z idiotów. Wykonano miliardy, może biliony transfuzji i nikt prócz nich nie nazywa ich 'złymi'. To śmieszne, co głoszą.> Transfuzje to "mniejsze zło". Potrafią ocalić życie, ale często potrafią je jednocześnie zniszczyć. Z tych miliardów czy bilionów, były miliony czy miliardy przypadków zakażenia różnymi chorobami - żółtaczka, AIDS, żeby wymienić te najpopularniejsze...Świadkowie Jehowy stosują zakaz stosowania transfuzji z czysto religijnych pobudek (choć w obronie swoich argumentów-jak pózniej wykażę-,które nie wytrzymują krytyki, posiłkują się nieteologicznymi argumentami z dziedziny "szkodliwości i powikłań w wyniku transfuzji"). Po prostu według ich zrozumienia tak a nie inaczej (pózniej wyjaśnię jak)należy pojmować poniższe wersety: "Rdz 9:3-4 Wszystko, co się rusza i żyje, będzie wam służyć za pożywienie. Wszystko to wam daję, tak jak już darowałem wam wszystkie zielone rośliny. Pamiętajcie jednak, że nie wolno wam spożywać mięsa razem z krwią, która je ożywia." To jest werset,w którym Bóg przemawia do Noego i jego rodziny zaraz po potopie informując ich,a w tym całą ludzkość-jak rozumują ŚJ- o zakazie spożywania krwi i nie wykrwawionego mięsa. ŚJ uważają,że prawo/nakaz ten obowiązuje również współczesnych ludzi,ponieważ było nadane przed ustanowieniem prawa nadanego Izraelitom (swoją drogą w Prawie Mojżeszowym również obowiązywał zakaz spożywania krwi i jedzenia mięsa niewykrwawionego).Argumentują tak dlatego,iż według nauk NT chrześcijan Prawo mojżeszowe nie obowiązuje. a PRZYNAJMNIEJ NIEKTÓRE JEGO ASPEKTY, jak rytualne obmywania, ofiary ze zwierząt itd.. Żeby przypieczętować swoje zrozumienie odnośnie spożywania i transfuzji krwi powołują się na jeden z wersetów w NT: " Dz 15:19-20 Uważam przeto, że nie należy nakładać ciężarów [Prawa] na pogan nawracających się do Boga. Trzeba im tylko nakazać, żeby się powstrzymywali od pokarmów ofiarowanych bożkom, od nierządu, od tego, co uduszone, i od krwi." Czy: "Dz 15:28-29Postanowiliśmy zaś - my i Duch Święty - nie nakładać na was żadnych ciężarów prócz tego, co konieczne. Tak więc będziecie się powstrzymywali od [spożywania mięsa z] ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Jeżeli będziecie tego przestrzegać, dobrze uczynicie. Bądźcie zdrowi!" Na podstawie tych kilku powyższych wersetów ŚJ dowodzą,iż zakaz spożywania krwi, jak i transfuzji obowiązuje również chrześcijan. Takie zabiegi, jak transfuzja nie były znane w czasach starożytnego Izraela,więc-jak argumentują ŚJ-jet to przyczyna ,iż w Biblii o zakazie transfuzji się nie pisze dosadnie. Argumentują,że skoro Bóg zakazał spożywanie krwi, to pewnikiem zakazałby wstrzykiwanie sobie jej w żyły. Jednak krytycy tego zrozumienia,a pośród nich wielu ŚJ, nie popierają tej argumentacji, ponieważ -twierdzą-transfuzja, to nie to samo,co spożywanie. Podczas spożywania odbywa się trawienie transfuzji nie. Ponadto transfuzja jest to przeszczep tkanki natomiast spożywanie nie. ŚJ ponadto w przeciągu wielu lat modyfikowali swoje poglądy na temat przetaczania krwi, dopuszczając kolejno do użycia w leczeniu wcześniej zakazane składniki krwi dzieląc je na MNIEJ lub BARDZIEJ istotne, oraz pozostawiając zakaz przetaczania krwi pełnej. Różni krytycy,a w tym wielu naukowców argumentowało,że taki arbitralny podział nie ma sensu,ponieważ nie ma bardziej czy mniej istotnych składników krwi, bo wszystkie one są równie ważne. Inni krytycy zakazu transfuzji podawali bardzo wymowny przykład z analogi. Pytali:"jeśli zakazana jest kradzież całego samochodu,to czy można osobno ukraść koło czy radio?". ŚJ -a właściwie ich zarząd tzw. "Ciało Kierownicze" złożone z kilku osób płci męskiej w obronie zakazu przetaczania krwi rozwinęło istną kampanię informującą o szkodliwych skutkach transfuzji (jak w dyskutowanym artykule). Oponenci zwracają uwagę,że nie są to już argumenty natury teologicznej ,i że praktycznie każdy zabieg inwazyjny (np. wizyta u stomatologa) łączy się z jakimś ryzykiem. Uważają oni,że skoro w wyniku transfuzji krwi więcej istnień jest uratowanych niż umiera,a ludzie w przypadku których nie podjęto by ryzyka transfuzji i tak by zmarli, to mimo pewnego ryzyka należy ją w dalszym ciągu stosować. Nie wszyscy ŚJ zgadzają się jednak z zakazem transfuzji krwi. Widzą mało logiczne uzasadnienia tej doktryny i aby o tym szeroko pisać założyli swoją stronę, która mieści się pod tym adresem: www.ajwrb.org/polish/Według mojego zrozumienia w Biblii zakazane jest spożywanie krwi i ten zakaz obowiązuje również chrześcijan,a nie jej używania w celach leczniczych. pozdrawiam.
|
|
| |  | 2 na 2 | sukulent (2309 punktów) | > Wykonano miliardy, może biliony transfuzji i nikt prócz nich nie nazywa ich 'złymi'. To śmieszne, co głoszą.Nie do końca. Ten artykuł w linku jest mieszaniną prawd i kłamstw. Przetoczenie krwi jest zawsze podaniem immunologicznie obcego białka i nigdy nie jest obojętne. Zawsze trzeba rozważyć, czy korzyści przeważąją nad potencjalnym ryzykiem - uczulenia i gwałtownej reakcji uczuleniowej (do wstrząsu włącznie), przekazania jakiegoś choróbska (najczęściej wirusy), stłumienia własnej produkcji. Co nie zmienia faktu, że wielokrotnie takie przetoczenie jest niezbędne dla ratowania życia, lub innych, na tyle ważnych funkcji, aby potencjalne przeniesienie wirusa było przy tym drobnostką. > Natomiast nie potrafię machnąć ręką na człowieka, który popełnia ideologiczne samobójstwo nie mając za cel dobra drugich. (Jak się człowiek poświęca dla innych, to jestem w stanie zrozumieć.) Albo ubrałbym go w kaftan, albo w kajdany.To niewyobrażalnie trudne - możesz pomóc, umiesz, wiesz jak, masz wszystkie potrzebne ku temu środki i nie możesz ich zastosować. Jeszcze nie ma lekarzy, którzy byliby tego uczeni na studiach. Dotychczas uczelnie pracowały nad wytworzeniem odruchu natychmiastowego lecenia na pomoc. Teraz to się zaczyna zmieniać, zgodnie ze zmianami w prawie. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | |  | monitor (-11 punktów) (zablokowany) | > Nie do końca. Ten artykuł w linku jest mieszaniną prawd i kłamstw. Przetoczenie krwi jest zawsze podaniem immunologicznie obcego białka i nigdy nie jest obojętne. ..Jak w przypadku każdego innego przeszczepu, z których ŚJ nie odrzucają żadnego w celu ratowania własnego życia (choć kiedyś było inaczej www.ajwrb.org/polish/basic/abstain.html ) przeszczep tkanki łącznej zwanej krwią łączy się z pewnym ryzykiem konfliktu immunologicznego. ŚJ-często piszą dużo o opiniach naukowców na temat krwiozastępczych preparatów (niekrwiopochodnych). anestezjolodzy,jakby nie było fachowcy w tej dziedzinie,są jednak innego zdania. Uważają oni-zgodnie ze stanem faktycznym, iż krwi nie da się w pewnych przypadkach (podczas dużego jej ubytku z organizmu) zastąpić zastępczymi/syntetycznymi środkami niekrwiopochodnymi. Krew ,jak żadna substancja, ma ogromne właściwości przenoszenia tlenu w różne rejony organizmu i żadna substancja tych właściwości nie jest w stanie zastąpić. Erytrocyty ,w których występują w obfitej ilości cząsteczki hemoglobiny są tak zaprojektowane,że w skuteczny sposób zanoszą tlen nawet w najbardziej odległe i potrzebujące natychmiastowego natlenienia części organizmu (jak w przypadku mózgu), co może skutecznie zmniejszyć ryzyko zgonu operowanego pacjenta, lub kogoś, kto nagle utracił dużo krwi w wyniku wypadku. pozdrawiam.
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Natomiast nie potrafię machnąć ręką na człowieka, który popełnia ideologiczne samobójstwo nie mając za cel dobra drugich. (Jak się człowiek poświęca dla innych, to jestem w stanie zrozumieć.) Albo ubrałbym go w kaftan, albo w kajdany. Należy więc uszczęśliwiać ludzi kaftanami i kajdanami pod wymiar swego czułostkowego - "nie potrafię"? Sceptymucha taka mala... nie potrafi?
Ale prawda, że ostatnie "osiągnięcia" Ministerstwa Zdrowia zachęcają do takiej szczerości.
>Potrafię śmiać się z idiotów. Ja nie. .
|
|
| Drost (115 punktów) | Odp: Transfuzja krwi | A teraz wyobraźcie sobie, że wasze dziecko woli umrzeć...
|
|
 | | stilgar (7322 punktów) | >A teraz wyobraźcie sobie, że wasze dziecko woli umrzeć... A jak to się ma do tego wątku? Gdzie tu jest mowa o samobójcach?
|
|
1 na 1 |
 | | liliac (147340 punktów) | >Transfuzje krwi mogą być niebezpieczne. Jeśli nie ma poważnego zagrożenia życia/zdrowia należy ich unikać.
Każda procedura medyczna wiąże się z jakimś ryzykiem. Ale śj demonizują koncepcję transfuzji krwi, a cytowany artykuł jest momentami zupełnie niepoważny. Powiedziałabym, że manipuluje danymi, ale nawet nie raczy podawać źródeł tych danych(z wyjątkiem tak poważnych jak czasopismo "Przebudźmy się"). Nota bene- primo- nie aż tak straszliwie niebezpieczne, jak z twego przytoczonego postu mogłoby wynikać, secundo- naprawdę nikt tymi transfuzjami nie szafuje- nie przetacza się krwi bez potrzeby.
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) |
> Nota bene- primo- nie aż tak straszliwie niebezpieczne, jak z twego przytoczonego postu mogłoby wynikać, secundo- naprawdę nikt tymi transfuzjami nie szafuje- nie przetacza się krwi bez potrzeby.Seks bez zabezpieczeń też nie jest aż tak niebezpieczny, a jednak AIDS jest problemem  Lepiej dmuchać na zimne.
|
|
| |  | | liliac (147340 punktów) | > Seks bez zabezpieczeń też nie jest aż tak niebezpieczny, a jednak AIDS jest problemem Lepiej dmuchać na zimne. Ale jeśli będziesz poddawał swojego partnera tak dokładnym badaniom, jak stacje krwiodawstwa w cywilizowanych krajach (nie mówię o dzikich rejonach Afryki przecie- tam faktycznie transfuzjologia bywa niekiedy ryzykowną zabawą), to ryzyko sprowadzi się głównie do nieplanowanego zapłodnienia.
|
|
| | |  | | stilgar (7322 punktów) | > >Seks bez zabezpieczeń też nie jest aż tak niebezpieczny, a jednak AIDS jest problemem Lepiej dmuchać na zimne.> Ale jeśli będziesz poddawał swojego partnera tak dokładnym badaniomW przypadku stałego partnera problem okna serologicznego jest minimalny. Pobieranie krwi od ludzi przypomina raczej seks z kimś poznanym na dyskotece.
|
|
| | | |  | | Terebint (Marcin) (795 punktów) |
>W przypadku stałego partnera problem okna serologicznego jest minimalny. Pobieranie krwi od ludzi przypomina raczej seks z kimś poznanym na dyskotece.
Stilgar, chyba długo musiałeś studiować pismo ze świadkami Jehowy, skoro piszesz takie rzeczy. Zajrzyj pod link ajwrb, który podrzucił Monitor, tam jest o wiele obiektywniej o transfuzji, niż w zmanipulowanych pisemkach świadków Jehowy.
|
|
| | | | |  | | stilgar (7322 punktów) | >>W przypadku stałego partnera problem okna serologicznego jest minimalny. Pobieranie krwi od ludzi przypomina raczej seks z kimś poznanym na dyskotece. >Stilgar, chyba długo musiałeś studiować pismo ze świadkami Jehowy, skoro piszesz takie rzeczy. Zajrzyj pod link ajwrb, który podrzucił Monitor, tam jest o wiele obiektywniej o transfuzji, niż w zmanipulowanych pisemkach świadków Jehowy.
Phi. W poprzednim wątku zarzucano mi, że informacje czerpię z RM, teraz słyszę o SJ... W poprzednim wątku uzasadniałem źródło moich informacji. Nie chce mi się powtarzać.
|
|
| | | | | |  | | Terebint (Marcin) (795 punktów) | > Nie chce mi się powtarzać.
Ok, rozumiem. Po prostu uważam, że użyłeś podobnej retoryki do śJ.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | >> Nie chce mi się powtarzać. >Ok, rozumiem. Po prostu uważam, że użyłeś podobnej retoryki do śJ.
ŚJ mówią, że transfuzja jest zła i wolą umrzeć niż dać sobie przetoczyć krew. Ja mówię, że transfuzja może być niebezpieczna dla biorcy i jeśli nie ma zagrożenia śmiercią/trwałym uszczerbkiem na zdrowiu, to lepiej jej unikać. Jak to jest podobne?
|
|
2 na 2 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Jehowi znowu czują przypływ sił i zaczynają atakować pisząc bzdury takie jak te.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
monitor (-11 punktów) (zablokowany) | |
|
2 na 2 | szperacz (2861 punktów) | >Straszne, jak niektórzy się wysilają aby usprawiedliwić idiotyczne nakazy swojej religii.
Artykuł jest bardzo jednostronny, nie omawia wszystkich aspektów zagadnienia. Można odnieść wrażenie, że krew to mieszanina zarazków, wirusów i w ogóle samych śmieci. Aż dziwne, że taka krew nie działa zabójczo na organizm, w którym krąży. Ten artykuł popiera dogmaty świadków Jehowy.
Jeśli chodzi o operacje planowane, gdy jest dużo czasu na zastanowienie się nad sposobem leczenia, rzeczywiście, prawdą jest, że transfuzja krwi jest często nadużywana. W Polsce medycyna stoi na niższym poziomie (z wyjątkiem kilku ośrodków) niż na Zachodzie. Brak urządzeń i wiedzy o "bezkrwawych" zabiegach powoduje czasami niepotrzebne nadużywanie krwi jako środka leczniczego. Tak jest wygodniej. Lekarz, zamiast się dokształcić, idzie po najmniejszej linii oporu: podać krew i sprawa z głowy. Właściwie to trudno winić lekarza. On nie ma innych możliwości. Tymczasem istnieje wiele sposobów na uniknięcie transfuzji, ale do tego potrzebne są odpowiednie warunki no i oczywiście pieniądze.
Wiele na tym polu zdziałał zmarły niedawno profesor Religa, który w Zabrzu wykształcił wielu lekarzy operujących bez użycia krwi. Zmusiły go do tego okoliczności. Na Śląsku mieszka około 30 tysięcy świadków Jehowy i siłą rzeczy często miał do czynienia z odmową przyjęcia transfuzji krwi.
Zupełnie inaczej wygląda sprawa gdy pacjent jest po wypadku, z dużym upływem krwi. Trzeba działać szybko. Tutaj zawodzą stosowane podczas operacji preparaty. Istotnym czynnikiem jest czas. Nie wystarczy tylko uzupełnić ilość płynu w krwioobiegu, coś jeszcze musi transportować tlen do tkanek. Jak dotąd nie wynaleziono takiego preparatu. Nie wytworzono sztucznej hemoglobiny. Są co prawda próby wykorzystania krwi wołowej do tego celu w RPA, ale to dopiero początki. Preparat jest bardzo drogi i do Polski chyba jeszcze nie dotarł.
Tej drugiej strony zagadnienia nie omawia się na zebraniach świadków Jehowy. Najsmutniejsze jest w tej sytuacji to, że wielu świadków Jehowy bezkrytycznie wierzy swoim przywódcom religijnym i woli umrzeć niż cieszyć się życiem. Dogmat o nieprzyjmowaniu krwi ciągle ewoluuje. W tej chwili właściwie wolno przyjmować wszystkie frakcje krwi, ale osobno. Pełnej krwi jeszcze nie. Strażnica próbuje się powoli wycofywać z niewygodnej dla siebie sytuacji. To jest jednak ich wybór, ich sprawa jeśli dotyczy ich samych. Nie może być jednak zgody by jakiś ogłupiony człowiek, opierając się na bajkach zapisanych w Biblii decydował o życiu lub śmierci drugiego człowieka. Nawet jeśli ten człowiek nie jest jeszcze pełnoletni.
|
|
 | | Adam Michalik (153 punktów) | >Najsmutniejsze jest w tej sytuacji to, że wielu świadków Jehowy bezkrytycznie wierzy swoim przywódcom religijnym i woli umrzeć niż cieszyć się życiem. Dogmat o nieprzyjmowaniu krwi ciągle ewoluuje. W tej chwili właściwie wolno przyjmować wszystkie frakcje krwi, ale osobno. Pełnej krwi jeszcze nie.
Ale... właściwie... dlaczego? Religią można wiele dziwnych zjawisk społecznych wyjaśnić, ale przetaczanie krwi? Jakoś nie potrafię pojąć, czemu religia oparta z grubsza na chrześcijaństwie miałaby tego zabraniać.
|
|
|  | monitor (-11 punktów) (zablokowany) |
> Ale... właściwie... dlaczego? Religią można wiele dziwnych zjawisk społecznych wyjaśnić, ale przetaczanie krwi? Jakoś nie potrafię pojąć, czemu religia oparta z grubsza na chrześcijaństwie miałaby tego zabraniać.> Wszystko odbywa się na zasadzie: "słowo się rzekło kobyłka u płota". W dawniejszych czasach, gdy medycyna i biochemia nie były jeszcze tak rozwinięte ŚJ kierowali się pobudkami czysto-teologicznymi. Innymi słowy opierali się na własnym zrozumieniu nauk Pisma Świętego. Następnie "nowe światło od Jehowy", które w rzeczywistości oparte było o postępy naukowe kazało im zweryfikować pewne/radykalne spojrzenie na używanie krwi,a właściwie pewnych preparatów krwiopochodnych w lecznictwie. Zaczęli się wówczas zastanawiać, które składniki krwi są bardziej lub mniej podstawowe i na podstawie tych "naukowych" dywagacji co jakiś czas publikowano w literaturze ŚJ coraz nowsze informacje dotyczące czego można używać w lecznictwie preparatami krwiopochodnymi, a czego nie. Tak to członkowie Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy stworzyli własną "biochemię" na użytek ratowania coraz bardziej bezsensownego dogmatu,w wyniku którego w dodatku śmierć poniosło tylu ludzi! Osobiście uważam,iż rozumiem pobudki, którymi kierowali się ci "reformatorzy". Po prostu w ogniu coraz większej krytyki, niejednokrotnie pochodzącej od ludzi zasilających szeregi Świadków Jehowy-tych bardziej wykształconych i myślących. W dobie powszechnego dostępu do internetu, zostali zmuszeni do złagodzenia zakazu używania krwi,środków krwiopochodnych, w leczeniu Świadków Jehowy. Uznano,że ograniczy to liczbę ofiar,a co za tym idzie szum medialny,jaki się przy okazji tego zjawiska rozpętał. Z drugiej strony nie wypadało się całkowicie przyznać do błędu w obliczu tak fundamentalnej doktryny, tak nagłośnionej i dla której uzasadnienia poczyniono w przeszłości tyle wysiłku! No i trzeba pamiętać,iż przestrzeganie doktryny pociągnęło za sobą wiele ofiar, w tym nieletnich, o jakim to fakcie ŚJ chętnie w przeszłości głosili czyniąc bohaterów wiary z tych młodych ludzi www.ajwrb.org/polish/basic/children.html . Teraz warto się zastanowić (i to bez różnicy czy ktoś jest teistą czy ateistą). Jeżeli istnieje Bóg/Stwórca, który obmyślił i stworzył krew, to czy jest On aż tak niezdecydowany,że musi co jakiś czas błyskać nowym światłem na temat zrozumienia, jakie składniki krwi można a jakich nie można używać w lecznictwie? Czy powoływanie się na "nowe światło od Boga" (nowe zrozumienie jakiejś kwestii teologicznej) aby uzasadnić każdy nowy ,przeważnie pseudonaukowy, pomysł na ten temat jest uczciwe? Czy Bóg (jeśli istnieje) ma coś wspólnego z takim postępowaniem ,a nawet czy przynajmniej je toleruje? Czy do ludzi, którzy w tak jawnie pokrętny sposób uzasadniają swoje ewidentne błędy, zamiast w chrześcijańskim stylu od razu przyznać się do błędu i zmienić zapatrywania nie pasuje ten werset: Rz 2:24"Z waszej to bowiem przyczyny - zgodnie z tym, jest napisane - poganie bluźnią imieniu Boga." Moje wpisy tutaj dotyczące kwestii transfuzji krwi i związanych z tym kontrowersji NIE MAJĄ absolutnie nic wspólnego z ogólnym deprecjonowaniem Świadków Jehowy. Ponieważ nikt nie jest w stanie zaprzeczyć ich pozytywnej działalności związanej z poszanowaniem zasad moralnych, krzewienia wiary w Boga,Jezusa i boską przyczynę pochodzenia życia. Poszanowanie rodziny i ogólnie przyjętych zasad świeckich-które nie kolidują z chrześcijańskim stylem życia ("Co boskie oddajcie Bogu,co cesarskie Cesarzowi"). Posty moje należy więc traktować nie jako ataki na Organizację Świadków Jehowy,ale jako kierowane ku opamiętaniu niektórych z nich-tych,którzy podjęli się najbardziej odpowiedzialnej funkcji; przewodzenia. pozdrawiam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|