Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wartości chrześcijańskie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-03-2009 20:32Koraszewski (82900 punktów)Wartości chrześcijańskie
Ocena 19 na 19
Wielebny Pieronek nie szczędzi nam umiarkowanego fanatyzmu. Ostatnio znowu dostarczył nam radości stwierdzając, że usuniecie określenia „wartości chrześcijańskie” z ustawy medialnej to rozwiązanie rodem z myśli Mao”.
Miło by było gdyby jakiś katolik albo chrześcijanin przedstawił precyzyjną definicję owych wartości chrześcijańskich. Byliśmy już na tym filmie w 1994 roku, kiedy obradował nad tym Trybunał Konstytucyjny, który stwierdził, że „…nakaz respektowania w programach publicznej radiofonii i telewizji tych wartości chrześcijańskich, które pokrywają się z uniwersalnymi zasadami etyki jest zgodny z zasadą demokratycznego państwa prawnego”.
Oczywiście w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego nie dało się ani znaleźć definicji spornego terminu ani nawet nie można go było z niego wydedukować. (Sędziowie nie mieli takich ambicji.)
Definicji takiej nie ma w żadnej encyklopedii (również w tych katolickich). Jest to termin, który oznacza wyłącznie przekonanie, że moje racje są ważniejsze od twoich. W przypadku katolików owe „moje racje” mogą być poparte wypowiedziami papieży, w przypadku chrześcijan innych denominacji opierają się na ich własnych interpretacjach Biblii. Krótko mówiąc jest to rodzaj kija bejsbolowego, którym wymachuje się, kiedy ktokolwiek ma swoje własne zdanie.
Wielebny Pieronek oczywiście prezentuje to inaczej. Ponieważ w miejscu dotychczas obowiązującego przepisu w przygotowywanej przez posłów PO, PSL i SLD ustawie znalazł się zapis o "przeciwdziałaniu dyskryminacji ze względu na rasę, narodowość, wyznanie, płeć, orientację seksualną”, wielebny powiedział, że "To element nowej ideologii, która moim zdaniem nawiązuje do myśli Mao Tse Tunga: wszyscy mają być równi i nie ma żadnych wartości nadrzędnych. Po prostu jest to pogoń za modą, która moim zdaniem jest niebezpieczna, bo prowadzi do relatywizmu. To nowa ideologia ludzi, którzy kierują się zupełnie innymi wartościami niż cała tradycyjna Europa".
Ponieważ nikt nie wie co to za zwierz te wartości chrześcijańskie, więc może nam nasi chrześcijanie powiedzą, co to niby ma być oprócz tego, że mamy padać na twarz przed Panem Bogiem, a wszystkie słowa papieża i biskupów traktować jak prawo boskie wg. którego ma być stanowione prawo państwowe i zgodnie z którym mają funkcjonować wszystkie instytucje publiczne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Zawecki (4718 punktów)
   No tak, pożoga wojny wyznaniowej dotarła i tu. Pora okopać się w ostatnim bastionie, czyli najskromniejszym dziale ekonomicznym.

   Wojna ateistów i agnostyków - dla niepoznaki zwanych racjonalistami - toczona przeciw katolikom, jako żywo przypomina mi klimat z "Na Zachodzie bez zmian".

PS: Kwestia "wartości chrześcijańskich" jest oczywista, więc nie będę się o niej rozwodził - chodzi o spalenie na symbolicznym stosie wszystkich innowierców. Po obu stronach rzecz jasna.
25-03-2009 09:22 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>   Wojna ateistów i agnostyków - dla niepoznaki zwanych racjonalistami - toczona przeciw katolikom, jako żywo przypomina mi klimat z "Na Zachodzie bez zmian".

   W tamtej wojnie podział na front i tyły dopiero zaczynał się zacierać. Dzisiaj taki podział nie istnieje.. Czy udawanie, że się tego nie widzi to działanie w pełni racjonalne?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
25-03-2009 15:10 
 Ocena 2 na 2
Zawecki (4718 punktów)
>Czy udawanie, że się tego nie widzi to działanie w pełni racjonalne?
1. Majątki zostały już rozdane, więc mleko się wylało. Teraz możliwa jest tylko nacjonalizacja majątków kościelnych, co byłoby równoznaczne w wojną religijną między 20% mniej wierzących a 80% bardziej wierzących. Mój ulubiony strateg chiński mawiał, że przy takiej dysproporcji sił wojny wszczynać nie należy.

2. SLD dwa razy rządziło i ani nie zmieniło relacji państwa z KK, ani nie naprawiło spraw majątkowych. Powiem więcej, pamiętam jak L.Miller bił rekordy uległości i rozdawnictwa fantów wobec KK. Zatem niech teraz SLD nie wznosi politykierskich okrzyków, bo to żenada i brak zwykłej uczciwości, a lepiej niech w końcu zejdzie ze sceny politycznej. Obrona dawnych oficerów UB, to trochę za mało jak na problemy XXI wieku.
25-03-2009 15:39 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>mleko się wylało.

   To mleko tak, ale ile jeszcze pozostało do wydojenia!

>Zatem niech teraz SLD nie wznosi politykierskich okrzyków, bo to żenada i brak zwykłej uczciwości, a lepiej niech w końcu zejdzie ze sceny politycznej.

   Niech zejdzie! Im szybciej tym lepiej dla polskiej Lewicy, a i dla samej Polski. Niestety jakoś się na to nie zanosi.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
25-03-2009 16:10 
 Ocena 1 na 1
Zawecki (4718 punktów)
>   To mleko tak, ale ile jeszcze pozostało do wydojenia!
Lepiej nie prorokuj, bo jeszcze Kaczyńscy usłyszą i przed wyborami dadzą hasło - wszystkie szkoły w ręce Kościoła!

>   Niech zejdzie! Im szybciej tym lepiej dla polskiej Lewicy, a i dla samej Polski. Niestety jakoś się na to nie zanosi.
Osoby, które z jakichś powodów muszą zagłosować na lewicę, choć nie jest to racjonalne, niech lepiej zagłosują na Rosatiego i spółkę, a zejście SLD zostanie dokonane.

Choć lewica to nie moja bajka, to jestem za istnieniem mądrej i racjonalnej lewicy, z którą da się rozmawiać, która będzie potrafiła wznieść się ponad idiotyzmy związkowców właśnie ochoczo likwidujących swoje zakłady pracy wg wzorów sprawdzonych w stoczniach (UE już liczy pomoc udzielaną kopalniom).
lotrek (14275 punktów)
>Wielebny Pieronek nie szczędzi nam umiarkowanego fanatyzmu.
Nie wiem, czy wielebny Pieronek jest umiarkowanym fanatykiem, nie wiem, czy coś takiego, jak umiarkowany fanatyzm istnieje. Na pewno jest nieprzemakalnym, klasyczny hierarchą Kościoła Katolickiego, jednym z wielu, który interesów swojej instytucji będzie bronił, jak kiedyś Moczulski niepodległości. Nic nie znaczy dla niego, że takie sformułowanie w ustawie, było po prostu śmieszne a przede wszystkim restrykcyjne, bo nakładające kaganiec wolności wypowiedzi, czy wolności przekazu medialnego. Po prosu cenzura....ta za czasów PRLu była "be" a ta obecna, kościelna jest "cacy".
Teraz jest ważne, by nasi rządzący nie ugięli się pod naciskami kościoła i ten ośmieszający nas we współczesnej Europie dopisek nie ujrzał światła dziennego.
Należało by, może "trzymać kciuki" za tą ustawę, chociaż to nie jest racjonalne.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Kowalski (1042 punktów)
>Wielebny Pieronek nie szczędzi nam umiarkowanego fanatyzmu.

Czy umiarkowany fanatyzm, to nie oksymoron przypadkiem?

Co do 'wartości chrześcijańskich' -- czytałem kiedyś bardzo ciekawą rozmowę niemieckiego socjaldemokraty i włoskiego chadeka. Obaj twierdzili, że ich postawa polityczna wynika z chrześcijaństwa, mimo że we wszystkich sprawach światopoglądowych mieli odmienne zdania
25-03-2009 08:55 
 Ocena 3 na 3
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Czy umiarkowany fanatyzm, to nie oksymoron przypadkiem?
Oksymoron w takim przypadku to liberalny fanatyzm lub tolerancyjny fanatyzm, umiarkowany fanatyzm jeszcze przejdzie.
Pozdrowienia.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
25-03-2009 09:07 
 Ocena 4 na 4
Kowalski (1042 punktów)
>>Czy umiarkowany fanatyzm, to nie oksymoron przypadkiem?
>Oksymoron w takim przypadku to liberalny fanatyzm lub tolerancyjny fanatyzm, umiarkowany fanatyzm jeszcze przejdzie.

A jednak chyba tak:

"Fanatyzm: żarliwość w wyznawaniu jakiejś idei lub religii, połączona ze skrajną nietolerancją»" (Słownik Języka Polskiego PWN)

Umiarkowanie przeczy żarliwości i skrajności -- dwóm cechom fanatyzmu.

Pozdrawiam, dziękując za zmuszenie do sprawdzenia
25-03-2009 10:06 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Umiarkowanie przeczy żarliwości i skrajności -- dwóm cechom fanatyzmu.
>Pozdrawiam, dziękując za zmuszenie do sprawdzenia
Oksymoron łączy dwie skrajności w jedno. Eg. Czarny śnieg, gorący lód, sucha woda... Natomiast słowo "umiarkowany" jako określenie wartościuje słowo podmiotowe. Dlatego fanatyzm (radykalizm) może być skrajny umiarkowany etc... Ale to taka zabawa semantyczna. Dziękuje za współudział. Lubię "gimnastyki" językowe. Mój promotor był "niesamowitym" purystą językowym. Zaraziłem się tym od niego.
Pozdrawiam serdecznie.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Koraszewski (82900 punktów)
Rozumiem, że żartobliwe określenie "umiarkowany fanatyzm" trochę odwróciło uwagę od meritum. Oczywiście Pieronek nie jest fanatykiem w rodzaju przywódców Hamasu, ani nawet o. Rydzyka (którego szczerze niecierpi), ale uczciwie mówiąc, warto się skoncentrować na definicji (czy raczej jej braku) określenia "wartości chrześcijańskie". W orzeczeniu Trybynału Konstytucyjnego zwraca uwagę sformułowanie "wartości chrześcijańskie, które nie są sprzeczne z uniwersalnymi wartościami etycznymi...". To określenie pojawia się zamiast definicji i może być dwojako interpretowane, albo "wartości chrześcijańskie nie są sprzeczne z uniwersalnymi wartościami etycznymi nigdy, albo ograniczająco - czyli powinniśmy respektować tylko te wartości chrześcijańskie, które nie są sprzeczne z uniwersalnymi wartościami etycznymi. Problem w tym, że uniwersalne wartości etyczne są równie słabo zdefiniowane jak wartości chrześcijańskie. Tak więc posługiwanie się tego rodzaju określeniami w prawie może być wyłącznie powodem nieporozumień. Natomiast gwałtowne reakcje emocjonalne z powodu tego, że ktoś nie chce eksponować wytrycha jako symbolu wydają się wskazywać na mocne postanowienie obrony prawa do posiadania racji w każdej dyskusji.
25-03-2009 18:55 
 Ocena 6 na 6
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Zastanawiałam się wielokrotnie co zacz " wartości chrześcijańskie" i dlaczego wpychane są wszędzie, i po co. Temat ten zaciekawił mnie na tyle, że przeglądnęłam portale katolickie i inne by zrozumieć o co w nich chodzi. W morzu wodolejstwa i okrągłych a nic nie mówiących zdań znalazłam dwie wypowiedzi. Jedna to typowa rozprawka na potrzeby szkolne ( powtarza się wielokrotnie na różnych portalach).
Autorką jest Alina Słupczyńska. Załączony cytat jest podsumowaniem tej rozprawki.
www.literk(*)escijanskie,artykul,18022.html

"Specyfika wartości chrześcijańskich: cechą najbardziej specyficzną jest to, że składają się z dwóch podstawowych elementów: boskiego i ludzkiego, nadprzyrodzonego i naturalnego, ponadhistorycznego i historycznego. Element boski w chrześcijaństwie to rzeczywistość objawienia i zbawienia w Chrystusie oraz wszystkie w Nim wartości, które zostały przez Niego nam ujawnione i dane. On nam objawił, kim jest człowiek, jego wielkość i godność. Autentyczne wartości ludzkie mogą być uwiecznione w Bogu. Objawił też cel i sens egzystencji ludzkiej, świata i historii, wskazał na niezawodną hierarchię wartości. Sfera wartości nadprzyrodzonych objawionych, zrealizowanych w Chrystusie jest zawsze obecna w Kościele Chrystusowym. Element ludzki to konkretne osoby i społeczność wierzących, w których wartości nadprzyrodzone zostały wcielone w ich życie. Patrząc na chrześcijaństwo od strony realizacji wartości nadprzyrodzonych w życiu chrześcijan, obraz tej religii a więc i wartości może być różnie widziany a niekiedy ich życie jest jakby ich zaprzeczeniem. Jednak nie obejmuje dużej części struktury Kościoła, gdyż jest w nim wielu szlachetnych i wybitnych ludzi, którzy współpracując z Bogiem osiągnęli najwyższy stopień człowieczeństwa.
Wartości chrześcijańskie to głównie wartości religijno-moralne, związane z osobą ludzką i wspólnotą kościelną, to wartości osobowe i wspólnotwórcze. Przyczyniają się do przemiany bytu osobowego, ale także i świata, powstawania kultury duchowej i środowiska Bożego."
Drugi to wypowiedź Abp Stanisław Gądecki na temat:
Dlaczego wartości chrześcijańskie winny być zapisane w konstytucji europejskiej?
"
Odkąd na terenie Europy rozwinęły się prądy myślowe, czyniące Boga coraz bardziej niezrozumiałym dla człowieka, dwie przeciwstawne sobie wizje podtrzymują napięcie między punktem widzenia wierzących i punktem widzenia zwolenników humanizmu agnostycznego, a czasem wręcz ateistycznego.
Pierwsi uważają, że posłuszeństwo Bogu stanowi źródło prawdziwej wolności, a ta nie będąc nigdy ani arbitralna, ani bezcelowa, jest wolnością prowadzącą ku prawdzie i dobru, czyli dwom wartościom, których całkowite przyswojenie nie leży w granicach czysto ludzkich możliwości. Ta zasadnicza postawa wyraża się na płaszczyźnie etycznej przez akceptację zasad i norm postępowania, dyktowanych przez rozum lub płynących z powagi Słowa Bożego, których człowiek - jako jednostka i jako zbiorowość - nie może dowolnie unieważnić pod wpływem mody czy zmiennych interesów.
Druga postawa polega na tym, że odrzuciwszy wszelką zależność stworzenia od Boga, czy od transcendentnego porządku dobra i prawdy, uważa się człowieka samego w sobie za początek i koniec wszystkich rzeczy, a społeczeństwo - z jego normami, prawami i praktycznymi rozwiązaniami - za absolutnie suwerenne dzieło tegoż człowieka. Etyka nie ma wówczas żadnego fundamentu poza umową społeczna, a wolność jednostki innych hamulców niż te, które społeczeństwo uważa za potrzebne dla ochrony wolności innych jednostek."
Jeżeli wyciśnie się sens tych wypowiedzi to wyżej zacytowani autorzy uznają,że wartości chrześcijańskie to: dobro , prawda i modlitwa oczywiście z zastrzeżeniem, że monopol na definicję zarówno "dobra" jak i "prawdy" mają jedynie dostojnicy kościoła katolickiego.
"Chrześcijańskie wartości" jak i "uczucia religijne" na których straży stoi kodeks karny są bardzo pojemne i równocześnie bardzo ograniczone w zależności od tego, kto nimi szafuje.
I dlatego w zgodzie z "chrześcijańskimi wartościami" jest molestowanie nieletnich, ukrywanie tego przestępstwa przed wymiarem sprawiedliwości, okradanie państwa przez przedstawianie nierzetelnych operatów określających wartość nieruchomości, współpraca z SB, i inne przestępstwa pospolite w wykonaniu kleru oraz wymuszanie na prokuratorach i sędziach odstąpienia od ścigania i unikania kary.
Natomiast naruszeniem tych zasad jest ujawnianie tych przestępstw.
Wszystkie inne wartości jak uczciwość , prawość, honor, współczucie..... są wartościami niezależnymi od chrześcijaństwa nie stanowią więc definicji tych wartości.
Dlatego właśnie bp Pieronek tak gardłuje za tymi wartościami w mediach. Jeżeli będą obowiązywać to będzie można ocenzurować media i wiadomości o przestępstwach kleru nie będą mogły się ukazać. Każda krytyczna uwaga, każde inne zdanie będzie pogwałceniem tych wartości i będzie można zakazać ich publikowania.
27-03-2009 10:54 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Zastanawiałam się wielokrotnie co zacz " wartości chrześcijańskie" i dlaczego wpychane są wszędzie, i po co. Temat ten zaciekawił mnie na tyle, że przeglądnęłam portale katolickie i inne by zrozumieć o co w nich chodzi.
Długo i namiętnie szukałem wyjaśnienia pojęcia "wartości chrześcijańskie". Fakt, szukałem po omacku. dopiero niezastąpione Google wskazało właściwy link:
www.spiepr(*)9Bci_chrześcijańskie
Odetchnąłem z ulgą.
Podwójnie.Uświadomiwszy mianowicie sobie, że owe wartości są mi całkowicie obce.

Serdeczności.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)

>Ponieważ nikt nie wie co to za zwierz te wartości chrześcijańskie, więc może nam nasi chrześcijanie
>powiedzą, co to niby ma być oprócz tego, że mamy padać na twarz przed Panem Bogiem, a wszystkie
>słowa papieża i biskupów traktować jak prawo boskie wg. którego ma być stanowione prawo państwowe i
>zgodnie z którym mają funkcjonować wszystkie instytucje publiczne.

A dlaczego niby akurat my mamy padać na twarz i traktować ich słowa poważnie, skoro nawet sami katolicy nie traktują ich poważnie?
Katolicy przodem, proszę bardzo Patrz: antykoncepcja, aborcja, in-vitro, trójca święta, Maryja dziewica, czyściec i piekło, abstynencja seksualna przed slubem... itd.

Warto dać ogłoszenie: katolicy przestrzegający społecznej nauki kościoła i wierzący w dogmaty - pilnie poszukiwani! Nagroda!

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
27-03-2009 13:39 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>A dlaczego niby akurat my mamy padać na twarz i traktować ich słowa poważnie, skoro nawet sami katolicy nie traktują ich poważnie?
Najbardziej przekonującym argumentem jest ten nie do podważenia. Moja Córka używała go mając około 3 (trzech) lat. Brzmi on: Cytat:
"Bo tak i już!"

Serdeczne pozdrowienia.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365