 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-03-2009 10:26 | belvedere (5304 punktów) | Najbliższe zagrożenie
9 na 9 | Wczoraj nadano w telewizji Polsat program o rodzinie B. Przed kamerą wystąpiła Alicja, córka Krzysztofa, którego prasa nazwała polskim Frtizlem. Pytani o rodzinę B. mieszkańcy wsi zadawali pytania, które same się nasuwają. Co takiego się stało, że nie szukała wcześniej ratunku? Chodziła przecież do szkoły, była w szpitalu. Dlaczego milczała? Czy strach przed ojcem może tak sparaliżować, że w miejscach, gdzie można poprosić o pomoc lekarza, nauczyciela, koleżanki, nie robi się tego? Dlaczego matka chodząc na zakupy do sklepu nie zasygnalizowała, że potrzebują pomocy? Co sprawiło, że potrafiła oglądać telewizję, gdy w tym samym czasie jej mąż gwałcił jej córkę? Kobieta, która prowadzi sklep we wsi, w której mieszkała Alicja, przed kamerą powiedziała, że na miejscu matki zareagowałaby, choćby przy użyciu patelni. Ale czy zrobiłaby tak, gdyby sama znalazła się w domu, w którym mieszkałaby z oprawcą? Dlaczego Alicja znalazła siły, by skończyć z koszmarem, a jej matka nie? Kiedy sprawą znalezienia w szambie zwłok płodu Teresy zajęła się prokuratura, już były tak blisko wymiaru sprawiedliwości, jeszcze w czasach, gdy mieszkały pod Wrocławiem. Można było to przerwać. A może mnie się tylko tak wydaje, że można było przerwać.
Przerażeniem napawa mnie myśl, że takich rodzin może być wiele, że nie wszystkie gwałcone przez ojców córki mają tyle sił, co Alicja. Przecież kazirodztwo nie występuje tylko w rodzinach biednych, patologicznych. Może być w rodzinie, która ma dobry wizerunek. Mogę sobie zadawać pytanie: dlaczego otoczenie nie zareagowało? Czy nikt nie widział nic niepokojącego? Czy ktoś wiedział, a wolał udawać, że nic się nie dzieje? Smutne jest to, że kiedyś może się tak zdarzyć, że i mnie dziennikarz zapyta: "Nic nie zauważyłaś?" I przyjdzie mi odpowiedzieć, że niestety nie zauważyłam. Zajęta własnymi sprawami, nie zauważyłam milczącej, smutnej, zastraszonej dziewczyny, choć w jej wieku winna być radosna.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Patologiczne zachowania zdarzają się wszędzie. Nie potrafię znaleźć słów na obronę matki. Dla mnie jest winna dokładnie w takim samym stopniu jak ojciec. Psychologowie będą ją usprawiedliwiać. Mnie to nie przekonuje - ewolucyjnie i genetycznie matka uwarunkowana jest na ochronę swojego dziecka. Jeśli w tej kwestii nie podejmuje działań, to bardzo mi przykro, ale jest do niczego!
|
|
17 na 19 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Smutne jest to, że kiedyś może się tak zdarzyć, że i mnie dziennikarz zapyta: "Nic nie zauważyłaś?" Nie oglądałam tego programu. Ale na pewne pytania spróbuję Ci odpowiedzieć. Dlaczego przez dziesięć lat ofiary nie zwracały się o pomoc? Po pierwsze nie miały do kogo, po drugie te przestępstwa nie istniały ani w prawie ani w przestrzeni społecznej, po trzecie to one byłyby winne.......... Tak jak nagłośnienie faktu molestowania nieletnich przez księży w USA przyczyniło się do ujawnienia tych spraw w Polsce. Tak sprawa tego Austriaka pomoże tym wszystkim maltretowanym w Polsce. Mamy w Polsce społeczeństwo patriarchalne, mężczyznom dużo wolno. Wolno gwałcić bo zgwałcona przecież sprawcę sprowokowała, bo jeżeli suka nie da to pies nie weźmie - pamiętacie taką uwagę? Maltretować rodzinę można bo przecież na to zasłużyła, widocznie musiał jej przylać. W bodajże 1992 roku sędzia sadu rejonowego w Krakowie uznał i napisał to w wyroku , że mężczyzna czasem musi uderzyć kobietę. Jeżeli taka ofiara zgłosiła się na milicję czy policję to była traktowana z lekceważeniem i pogardą. W czasie awantur domowych policja jedynie postraszyła sprawcę i pozostawiała go w mieszkaniu by mógł dokończyć dzieła. Jeżeli kobieta zgłosiła pobicie to musiała i dalej musi sama załatwić sobie obdukcję lekarską, złożyć pozew do sądu, i czekać (mieszkając z sadystą) czasem kilka lat na wyrok. Sprawy tego typu były i dalej są natomiast natychmiast umarzane jeżeli ofiara wycofa pozew. W 99% wypadkach ofiary wycofują pozew. Nieletni gdy próbował poskarżyć się na dorosłego był zbywany, najłatwiej było dziecko wyśmiać , powiedzieć mu , że fantazjuje - i dziecko milczało. Jeszcze teraz w wywiadach z parafiankami a i w wypowiedziach księży i biskupów słychać oburzenie,że ktoś to nagłośnił, że dzieci to wymyśliły , że to niemożliwe, że same chciały... Maltretowana kobieta po którymś biciu wycofywała pozew chcąc przeżyć. Ofiara gwałtu by nie musieć przedłużać traumy nie zgłasza tego faktu. A gdy kobieta jest i maltretowana i gwałcona i mieszka ze sprawca to co może zrobić? Postępowanie w sprawie gwałtu było i często dalej jest prowadzone w ten sposób, że to ofiara musi udowodnić , że w żaden sposób nie sprowokowała gwałciciela. Tu na tym forum też spotkałam ludzi, którzy uważają, że dziewczyna wyzywająco ubrana (co kto uważa za wyzywająco to inny sprawa)prosi się o gwałt. W Polsce ofiary maltretowania muszą opuszczać mieszkanie i cały dobytek i szukać miejsc w schroniskach a nie sprawcy. W cywilizowanych krajach gwałt, molestowanie, maltretowanie są przestępstwami ściganymi z urzędu. To na sprawcy ciąży obowiązek udowodnienia niewinności. Ofiary mają prawo do odszkodowania. Sprawcę maltretowania izoluje się od ofiary ma zakaz zbliżania się do ofiary. Osoby, które były molestowane w dzieciństwie mają prawo do odszkodowania w muszą o nie wystąpić w czasie nie dłuższym niż 10 czy 15 lat od uzyskania pełnoletności. U nas takie przestępstwo przedawnia się po dziesięciu latach od czynu niezależnie od wieku ofiary. A jak ofiara ma mniej niż 8 lat to jest przedawnione gdy ofiara mogłaby wystąpić do sadu.
O tym jak traktuje się ofiary przestępstw niech świadczy choćby to, że ofiary Austriaka były odizolowanie od mediów, zapewniono im całkowity spokój. Nie występowały w telewizji, nie przeprowadzano z nimi wywiadów. Zwrócić należy tez uwagę , że żona tego osobnika nie była "współwinną", a przecież musiała wiedzieć co się działo w jej domu. Została potraktowana przez tamtejszy wymiar sprawiedliwości jak ofiara całkowicie zastraszona. A czy ktoś uświadomił tej biednej polskiej dziewczynie, że powinna mieć przydzieloną ochronę , opiekę psychologa, że nie musi odpowiadać dziennikarzom, że ma prawo do ochrony swojego wizerunku.... Przypomnijcie też sobie oburzenie opinii społecznej na próbę zakazu bicia dzieci. I oczywiście przecież w Polsce nie ma żadnej dyskryminacji ...
|
|
 | | darek (1 punktów) | Doskonała odpowiedź - nic dodać nic ująć.
|
|
 | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) |
> Maltretować rodzinę można bo przecież na to zasłużyła, widocznie musiał jej przylać.> W bodajże 1992 roku sędzia sadu rejonowego w Krakowie uznał i napisał to w wyroku, że mężczyzna czasem musi uderzyć kobietę.Dla ilustracji .
|
|
 | 4 na 6 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Cóż za rewolucyjny zapał, niczym u ministra Z.Ziobro. > Po pierwsze nie miały do kogoNa przykład do działającego od 1995r. Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". > te przestępstwa nie istniały ani w prawie ani w przestrzeni społecznejCytat:art. 207 §1 k.k. Znęcanie się fizyczne lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny - podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat (ścigane z urzędu)*.
art. 191 §1 k.k. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbą bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia - podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 (ścigane z urzędu)*. > to one byłyby winne..........Współwina jest dla mnie oczywista. > Wolno gwałcić bo zgwałcona przecież sprawcę sprowokowała, bo jeżeli suka nie da to pies nie weźmie - pamiętacie taką uwagę?Możesz podać jakiś przepis prawny na poparcie tej śmiałej tezy? > Maltretować rodzinę można bo przecież na to zasłużyła, widocznie musiał jej przylać.Patrz wyżej przytoczone artykuły k.k. > W bodajże 1992 roku sędzia sadu rejonowego w Krakowie uznał i napisał to w wyroku, że mężczyzna czasem musi uderzyć kobietę.Czy to jedyny przykład idiotycznego wyroku jaki znasz? > Jeżeli taka ofiara zgłosiła się na milicję czy policję to była traktowana z lekceważeniem i pogardą.Zgłaszać to się można do pożaru - zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa składa się bezpośrednio w prokuraturze. > Jeżeli kobieta zgłosiła pobicie to musiała i dalej musi sama załatwić sobie obdukcję lekarską, złożyć pozew do sąduKtoś w jej zastępstwie ma się udać na tę obdukcję? Przestępstwa popełnione z przytoczonych artykułów ścigane są z urzędu, znowu propaganda zamiast rzetelnej informacji. > To na sprawcy ciąży obowiązek udowodnienia niewinnościTego nie powstydziliby się komunistyczni czy faszystowscy sędziowie. Myśl Z.Ziobry jest wciąż żywa. Po co tracić czas na udowadnianie niewinności? Lepiej wysłać komando karne, które rozstrzela delikwenta bez pytania o zdanie. Od razu dyskryminacja przestanie istnieć i jak praworządność się poprawi! Szerzenie takich herezji jest doprawdy karygodne, to zamach na fundament prawa!Cytat:Domniemanie niewinności - zasada według której każda osoba jest niewinna przedstawianych jej zarzutów, dopóki wina nie zostanie jej udowodniona. Zasada domniemania niewinności sięga swymi korzeniami prawa rzymskiego (domniemanie dobrej wiary - łac. praesumptio boni viri). Zasadę domniemania niewinności przyjmuje się za oczywistą dla współczesnych państw prawa. Jest ona gwarantowana zarówno przez prawo krajowe poszczególnych państw, jak i przez prawo międzynarodowe Cytat:Prawo międzynarodowe * Art. 11 ust. 1 Powszechna Deklaracja Praw Człowieka stanowi, iż: Każdy człowiek oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo, aby uznawano go za niewinnego dopóty jego wina nie zostanie mu udowodniona zgodnie z prawem podczas publicznego procesu, w którym miał wszystkie gwarancje konieczne dla swojej obrony, * Art. 14 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych przewiduje, że: Każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo być uważana za niewinną aż do udowodnienia jej winy zgodnie z ustawą, * Art. 6 ust. 2 Europejska Konwencja Praw Człowieka potwierdza, iż: Każdego oskarżonego o popełnienie czynu zagrożonego karą uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy zgodnie z ustawą. Cytat:Prawo polskie Art. 42 ust. 3 Konstytucji RP stanowi, że każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Podobnie stanowi Kodeksu postępowania karnego: Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem (art. 5 § 1 kpk). Założeniem tej zasady jest domniemanie uczciwości każdego obywatela, chyba że dowiedziona zostanie jego nieuczciwość. Cytat:Konsekwencje domniemania niewinności Z zasady domniemania niewinności wynika, iż ciężar dowodu w procesie karnym spoczywa na oskarżycielu [prokuratorze]. To oskarżyciel ma przekonać sąd, że oskarżony jest winny popełnienia zarzucanego mu czynu. Teoretycznie obrona nie ma obowiązku udowadniania czegokolwiek, choć może przedstawiać dowody wskazujące na niewinność oskarżonego (np. alibi) lub wątpliwości co do winy oskarżonego. ---------------------------- PS: Drogie Panie! Jeśli macie jakiś kłopot, to zgłoście się do fachowców np. z "Niebieskiej Linii", a nie czerpcie informacji z emocjonalnej propagandy - wszak jesteśmy racjonalistami, prawda?
|
|
|  | 4 na 6 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >PS: Drogie Panie! >Jeśli macie jakiś kłopot, to zgłoście się do fachowców np. z "Niebieskiej Linii", a nie czerpcie informacji z emocjonalnej propagandy - wszak jesteśmy racjonalistami, prawda? O tym jak działa ten Kodeks karny pokazała Gosia. Potrafisz podać nr Niebieskiej linii w chwili gdy walony jesteś w łeb kłonicą. Teoria rozmijała się z praktyką. Wszczęcie postępowania jest z urzędu ale na wniosek ofiary. Jak ofiara się wycofa to sprawy nie ma. Gwałt ścigany jest z urzędu też jest dopiero na wniosek ofiary. Obdukcja lekarska kosztuje 100-200 zł i trzeba je mieć żeby zapłacić. Nie jest finansowana przez NFZ. (Teraz dopiero Kopacz coś na ten temat zaczęła mówić, ale nie znam rezultatów)
W krajach bardziej cywilizowanych niż Polska już dawno stwierdzono , że żeby pozbyć się patologii w postaci znęcania się nad rodziną , gwałtów i molestowania czy to nieletnich czy tez pracowników potrzebna jest instytucjonalna i prawna pomoc ofiarom. Doszli tam do wniosku , że w tych właśnie przypadkach domniemanie niewinności działa przeciwko ofiarom przemocy i to zmieniono. Nie wymaga się też wniosku ofiary a wystarczy stwierdzenie o interwencji policji lub sygnał od anonimowego sąsiada. W Polsce niektórzy mężczyźni lubią czuć się panami sytuacji i nawet jak nie popełniają przestępstw to lubią mieć świadomość, że mogą. Bo jak inaczej wytłumaczyć tę zaciętą obronę prawa do gwałtu i bicia. Przecież ktoś kto nie ma z tym problemu nie będzie się sprzeciwiał zmianie prawa.
A jeżeli chodzi Ci o udowodnienie popełnienia gwałtu to każdy przymus jest gwałtem.
Właśnie dlatego Polacy mają takie problemy w Anglii, gdyż nie są w stanie pojąć , że "nie" znaczy "nie" nawet gdy zostaje powiedziane parę sekund przed penetracją i że kobieta ma prawo się wycofać w ostatniej chwili. A Polacy z kobiecym "nie" się nie liczą, nawet jak kobieta się wyrywa i krzyczy (widocznie lubi jak się ją trzepnie). W Anglii wyroki za gwałt są wysokie i wykonanie ich jest natychmiastowe. I tam wystarczy kobiece "nie" . I kobieta nie musi pokazywać siniaków, połamanej ręki czy podbitego oka wystarczy, że oświadczy, że powiedziała "nie". A Polacy przyznają w swojej bezdennej głupocie i pewności siebie, że mówiła " nie" ale przecież chciała. W głośniej ostatnio sprawie studenta/gwałciciela nad którym tak litowali się dziennikarze, ofiara w ogóle nie nie występowała przed sadem. Jej obecność nie była sadowi potrzebna.
Przytoczyłeś przepisy z Konstytucji i Kodeksu karnego ale to wcale nie znaczy, że w Polsce prawo to jest przestrzegane. Jak nie wierzysz to przejdź się do schronisk kobiecych i porozmawiaj z tymi kobietami. Ile razy wzywały policję i z jakim rezultatem. I pomyśl jak została potraktowania żona tego Austriaka? I dlaczego? Polscy dziennikarze nie byli w stanie pojąć, że wymiar sprawiedliwości Austrii potraktował ją jako niewinną ofiarę i pisali, że niby o niczym nie wiedziała. To jest właśnie różnica w mentalności i świadczy jak mocno jesteśmy zacofani. Jak dużo mamy do nadrobienia do cywilizowanego świata. Bo jak na razie to mentalnie bliżej nam w sposobie traktowania kobiet do Iranu i Arabii Saudyjskiej niż do Europy.
PS A jak kiedyś napadną cię bandyci na ulicy to zadzwoń na "niebieską linię" też Ci pomogą.
|
|
| |  | 3 na 3 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > O tym jak działa ten Kodeks karny pokazała Gosia.Niedoskonałość wymiaru sprawiedliwości nie dotyka jedynie kobiet i nie jest powodem do tego, żeby odrzucić system prawny i orzekać w trybie doraźnym. > Potrafisz podać nr Niebieskiej linii w chwili gdy walony jesteś w łeb kłonicą.A co to test na tabliczkę mnożenia? Całą dobę nie wali, bo by dawno zabił. Można znaleźć parę minut i zadzwonić. > Teoria rozmijała się z praktyką.Zmieniajcie praktykę - to będzie dużo pożyteczniejsze od wznoszenia lamentu w sprawie dyskryminowania. > Wszczęcie postępowania jest z urzędu ale na wniosek ofiary. Jak ofiara się wycofa to sprawy nie maNL:jeśli prokuratura lub policja dowiedzą się o popełnieniu przestępstwa, muszą wszcząć postępowanie karne. Prowadzenie postępowania nie jest zależne od woli osób pokrzywdzonych. Takimi przestępstwami są m.in. znęcanie się fizyczne lub psychiczne (art. 207 k.k.), zmuszanie innej osoby do określonego zachowania za pomocą groźby lub przemocą (art. 191 k.k.), spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu człowieka (art. 156 k.k.), pozbawienie człowieka wolności (art. 189 k.k.), naruszenie miru domowego (art. 193 k.k.), pedofilia (art. 200 k.k.), kazirodztwo (art. 201 k.k.), rozpowszechnianie pornografii (art. 202 k.k.), porzucenie osoby małoletniej lub nieporadnej (art. 210 k.k.), uprowadzenie lub zatrzymanie małoletniego wbrew woli opiekuna (art. 211 k.k.). > Gwałt ścigany jest z urzędu też jest dopiero na wniosek ofiaryNL:Złożony wniosek pokrzywdzony może cofnąć za zgodą prokuratora lub sądu (w zależności od etapu postępowania), ale tylko do chwili rozpoczęcia przewodu sądowego (odczytania aktu oskarżenia na pierwszej rozprawie). Wyjątkiem od tej zasady jest przestępstwo zgwałcenia. W sprawach o zgwałcenie raz złożonego wniosku nie można wycofać. > Doszli tam do wniosku , że w tych właśnie przypadkach domniemanie niewinności działa przeciwko ofiarom przemocy i to zmieniono.Proszę o konkretne państwa i ich przepisy - trzeba będzie zainteresować tym Europejski Trybunał Praw Człowieka. > Bo jak inaczej wytłumaczyć tę zaciętą obronę prawa do gwałtu i bicia.Wskaż kto, gdzie i kiedy broni "prawa do gwałtu i bicia". No i kto ustanowił takie prawo. > A Polacy z kobiecym "nie" się nie liczą, nawet jak kobieta się wyrywa i krzyczy (widocznie lubi jak się ją trzepnie).Najwyższy czas wystrzelać Polaków albo się od nich wyprowadzić. Świat samych kobiet będzie światem idealnym, choćby z tego powodu, że żadna się nie upije i nie zostawi swojego dziecka na pastwę mrozu. Nie będzie też topić swoich noworodków i trzymać ich zwłok w szafie. > Przytoczyłeś przepisy z Konstytucji i Kodeksu karnego ale to wcale nie znaczy, że w Polsce prawo to jest przestrzegane.Natychmiast zgłoś to do Prokuratury, Rzecznika Praw Obywatelskich i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Oczywiście ze specyfikacją - kto, kiedy i jakiego prawa nie przestrzega. > To jest właśnie różnica w mentalności i świadczy jak mocno jesteśmy zacofani.> Jak dużo mamy do nadrobienia do cywilizowanego świata.Oczywiście tylko mężczyźni, bo kobiety już od dawna tworzą forpocztę postępu. > Bo jak na razie to mentalnie bliżej nam w sposobie traktowania kobiet do Iranu i Arabii Saudyjskiej niż do Europy.Ładnie brzmi, ale to nieprawda. > A jak kiedyś napadną cię bandyci na ulicy to zadzwoń na "niebieską linię" też Ci pomogą.Nie chcesz, nie dzwoń, nie korzystaj, ale nie broń innym, bo świat różni się od tej wizji, którą straszysz.
|
|
| |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Właśnie dlatego Polacy mają takie problemy w Anglii, gdyż nie są w stanie pojąć , że "nie" znaczy "nie" nawet gdy zostaje powiedziane parę sekund przed penetracją i że kobieta ma prawo się wycofać w ostatniej chwili.
To nie tylko problem Polaków w Anglii, myślę, że "problem" tkwi głównie w kulturze ogólnie, a raczej w różnicach jej postrzegania - to co w cywilizacji, np. arabskiej jest normą, w cywilizacji zachodniej normą już nie jest. Podobne myślenie zaryzykuję przenieść na subkultury środowiskowe - w niektórych środowiskach dominacja uznana przeze mnie za "przemoc" niekoniecznie przemocą być musi i może być wręcz zachowaniem pożądanym ze strony określonej przeze mnie jako "poszkodowaną". Uważam, że nieuprawnione jest automatyczne przenoszenie "naszego" pojęcia przemocy na środowiska dysponujące z gruntu innymi kryteriami oceny tych samych zjawisk. Zwrócił już na to uwagę- jeśli dobrze pamiętam- Mentrak w którymś z poprzednich postów postulujących podpisanie petycji w sprawie przemocy wobec kobiet w jakimś kraju arabskim.
>W Anglii wyroki za gwałt są wysokie i wykonanie ich jest natychmiastowe. I tam wystarczy kobiece "nie" . I kobieta nie musi pokazywać siniaków, połamanej ręki czy podbitego oka wystarczy, że oświadczy, że powiedziała "nie". A Polacy przyznają w swojej bezdennej głupocie i pewności siebie, że mówiła " nie" ale przecież chciała. Nie przypuszczam, iż w Anglii czy innym kraju przepis wymusił zachowanie - wydaje mi się, że właśnie odwrotnie, to obyczaj kreuje zapotrzebowanie na przepisy.
>Bo jak na razie to mentalnie bliżej nam w sposobie traktowania kobiet do Iranu i Arabii Saudyjskiej niż do Europy. Trochę przeginasz choć racji w tym sporo, a różnice widzę w przyczynach jw. - inna mentalność Polaków i Anglików, bez wartościowania tejże. Mogę zaryzykować tezę, że gdybyś chciała wprowadzić polskie (wg. Ciebie zbyt liberalne) przepisy w Iranie, to irańskie kobiety by Cię zlinczowały jako pierwsze, bo w tym czasie irańscy gentlemani jeszcze by się zataczali ze śmiechu.
|
|
| | |  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
> To nie tylko problem Polaków w Anglii, myślę, że "problem" tkwi głównie w kulturze ogólnie, a raczej w różnicach jej postrzegania - to co w cywilizacji, np. arabskiej jest normą, w cywilizacji zachodniej normą już nie jest. Z tym się zgadzam! w Anglii jak i w większej części Europy przeważa kultura wywodząca się z protestantyzmu i w związku z tym inaczej traktuje się tam kobiety niż w katolickiej Polsce. Interesująco wygląda katolicka Hiszpania. Jak na razie to odrzuciła katolickie ograniczenia. Ale co będzie dalej zobaczymy.
> Mogę zaryzykować tezę, że gdybyś chciała wprowadzić polskie (wg. Ciebie zbyt liberalne) przepisy w Iranie, to irańskie kobiety by Cię zlinczowały jako pierwsze, bo w tym czasie irańscy gentlemani jeszcze by się zataczali ze śmiechu. Ale jeżeli nie będzie się na każdym kroku uświadamiać że coś złe to się do tego przywyknie. Tak jak długo nie mogło się w katolickich krajach przebić informacja , że kobieta jest człowiekiem a nie inwentarzem. W krajach islamskich jeszcze ta wiedza się nie przebiła.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > > To nie tylko problem Polaków w Anglii, myślę, że "problem" tkwi głównie w kulturze ogólnie, a raczej w różnicach jej postrzegania - to co w cywilizacji, np. arabskiej jest normą, w cywilizacji zachodniej normą już nie jest.> Z tym się zgadzam! Cieszę się. > ...w Anglii jak i w większej części Europy przeważa kultura wywodząca się z protestantyzmu i w związku z tym inaczej traktuje się tam kobiety niż w katolickiej Polsce. Zgadzam się. > > Mogę zaryzykować tezę, że gdybyś chciała wprowadzić polskie (wg. Ciebie zbyt liberalne) przepisy w Iranie, to irańskie kobiety by Cię zlinczowały jako pierwsze, bo w tym czasie irańscy gentlemani jeszcze by się zataczali ze śmiechu.> Ale jeżeli nie będzie się na każdym kroku uświadamiać że coś złe to się do tego przywyknie. Właśnie to chciałem zasygnalizować, że być może, wg. kobiety irańskiej to nie jest złe tylko "normalne" ... złe jest wg. Dudy.  > Tak jak długo nie mogło się w katolickich krajach przebić informacja , że kobieta jest człowiekiem a nie inwentarzem. W krajach islamskich jeszcze ta wiedza się nie przebiła. To nie wiedza się nie przebiła, tylko widocznie one takiej wiedzy (jeszcze?) nie potrzebują. Gdybyś miała rację, to wszystkie kobiety irańskie bez przerwy rwałyby sobie włosy z głowy cały czas z małą przerwą na sen. Wiedziałaś 30 lat temu, że potrzebujesz internetu? A po co nomadzie samolot?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
> To nie wiedza się nie przebiła, tylko widocznie one takiej wiedzy (jeszcze?) nie potrzebują. > Gdybyś miała rację, to wszystkie kobiety irańskie bez przerwy rwałyby sobie włosy z głowy cały czas z małą przerwą na sen. Gdybyś urodził się niewolnikiem też byłbyś zadowolony? Tak jak w Polsce wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy że dyskryminuje swoją postawą jakąś grupę czy to kobiet czy innowierców.... tak i w islamie część na pewno nie zdaje sobie sprawy że życie kobiet w ich kraju jest ciężkie. Tak byli wychowywani i tak ma pozostać. A wiele mężczyzn podobnie jak w Polsce walczy o utrzymanie swojej pozycji pana i władcy. Nie tak dawno w trakcie spotkania z moimi przyjaciółkami uświadomiłyśmy sobie jak dużo się zmieniło w społeczeństwie za naszego życia. Każda z nas miała niepracująca matkę i ojca zarabiającego na rodzinę. Każda z nas pracowała i wychowywała dzieci. Nasze dzieci pozakładały rodziny. Coś co było oburzające, skandaliczne, wyjątkowe, gorszące jeszcze w czasie naszej młodości teraz jest standardem jak na przykład wolne związki, panieńskie dzieci itp. W tym czasie kobiety się wyemancypowały i poszły do pracy ale nasi mężowie mieli duże trudności z zaakceptowaniem partnerstwa. Pogodzili się z tym, że kobiety pracują. Chętnie akceptowali prawo kobiet do wykonywania zawodów opiekuńczych jak pielęgniarki, nauczycielki nawet lekarki ale już gorzej było z akceptacją inżyniera budownictwa czy dyrektorki banku a dużym stresem był fakt wyższych od nich zarobków. Kuchnia, dzieci to była domena kobiet. Jeszcze teraz słyszy się jakoby kobiety miały do tego specjalne predyspozycje. Ale patrząc na nasze dzieci widzimy, że to też się zmieniło. Zauważamy, że nasi synowie są dużo lepszymi partnerami dla swoich żon niż ich ojcowie dla nas. Praktycznie zniknął podział na prace kobiece i męskie w domu. Mężczyźni gotują, sprzątają, niańczą dzieci. Kobiety malują mieszkania, wygładzają ściany,wykonują i montują szafy, półki i wiele prac do których kiedyś panowie tylko byli predysponowani. Więź między ojcami i dziećmi jest pełniejsza i relacje między nimi zupełnie inne. Więc wszystko można zmienić. Tylko najpierw trzeba uświadomić konieczność zmian. A potem wychowywać cierpliwie. W islamie pewnie są zadowolone kobiety ale pewnie byłyby bardziej i zadowolonych byłoby więcej gdyby nie ograniczenia wynikające z zacofania, religii.. Jesteśmy tak krótko na tej ziemi i tylko raz. Po co tworzyć durne ograniczenia. Każdy powinien mieć prawo do takiego życia jakie mu odpowiada bez narzucania sztucznych podziałów. Bez dyskryminacji jednych przez innych.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > gorzej było z akceptacją inżyniera budownictwa czy dyrektorki banku a dużym stresem był fakt wyższych od nich zarobkówZapamiętam sobie ten fragment do czasu dyskusji o dyskryminacji płacowej kobiet.  > Kobiety malują mieszkania, wygładzają ściany,wykonują i montują szafy, półki i wiele pracNo widzisz, a kobiety islamskie nie muszą tego robić. Nie jestem pewien, czy koncepcja Zosi - Samosi przynosi aż taką wielką ulgę kobietom. Patrząc na wiele współczesnych kobiet, to widzę, że pracy im nie ubyło, a przybyło - nie każda jest tym zachwycona. > Więc wszystko można zmienićByleby na lepsze. > Każdy powinien mieć prawo do takiego życia jakie mu odpowiadaCzytając Twój post odniosłem wrażenie, że właśnie odmawiasz tego prawa kobietom islamskim
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > >gorzej było z akceptacją inżyniera budownictwa czy dyrektorki banku a dużym stresem był fakt wyższych od nich zarobków> Zapamiętam sobie ten fragment do czasu dyskusji o dyskryminacji płacowej kobiet.  Mąż pani dyrektor banku był księgowym w malutkim zakładzie. Różnica płacowa na korzyść kobiety wcale nie świadczy o braku dyskryminacji. W takich wypadkach porównuje się identyczne stanowiska i identyczną odpowiedzialność. > >Kobiety malują mieszkania, wygładzają ściany,wykonują i montują szafy, półki i wiele prac> No widzisz, a kobiety islamskie nie muszą tego robić. Nie jestem pewien, czy koncepcja Zosi - Samosi przynosi aż taką wielką ulgę kobietom. Patrząc na wiele współczesnych kobiet, to widzę, że pracy im nie ubyło, a przybyło - nie każda jest tym zachwycona.Jak nie chce to nie musi. Proste. Chodzi o to by nie zmuszać, i nie zabraniać. > >Każdy powinien mieć prawo do takiego życia jakie mu odpowiada> Czytając Twój post odniosłem wrażenie, że właśnie odmawiasz tego prawa kobietom islamskimTakiś pewny , że kobiety islamskie są szczęśliwe, gdy wydaje się je za mąż bez ich zgody, sprzedając jak krowę, zabrania wychodzenia na ulice, o nauce nie mówiąc.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > W takich wypadkach porównuje się identyczne stanowiska i identyczną odpowiedzialność.A szkoda, że nie kompetencje i efektywność. > Takiś pewny , że kobiety islamskie są szczęśliwe, gdy wydaje się je za mąż bez ich zgody, sprzedając jak krowę, zabrania wychodzenia na ulice, o nauce nie mówiąc. E-ISLAM.PL:Przypomnijmy sobie najpierw, że islam uznał kobietę za niezależna osobowość i w odróżnieniu od chrześcijaństwa nie traktował jako tę, która przywiodła do popełnienia grzechu pierworodnego, ani też za jego nosicielkę. Qur'an wyraźnie ukazuje, że Ewa (w Qur'anie wprawdzie nie jest wprost tak nazwana, ale pozostańmy przy tym imieniu) zgrzeszyła wspólnie z Adamem. Bóg zaś wybaczył im. Cytat:Kolejnym niemniej ważnym faktem jest to, że Qur'an zawsze zwraca się do mężczyzn i kobiet i traktuje obie płci za równowartościowe, jednakie przed Bogiem i jednakie w stosunku do Niego. To jasny dowód, iż ich umysłowe predyspozycje są równie cenne i ponoszą w związku z tym podobna odpowiedzialność. Cytat:Qur'an udziela więc kobiecie dostatecznej ochrony przed napastowaniem i nieodpowiednim zachowaniem ze strony mężczyzn, podczas gdy na Zachodzie musza się one tej ochrony domagać często na drodze sądowej. Nie istnieje więc powód, dla którego muzułmanka nie mogłaby chodzić do pracy lub uczestniczyć w życiu publicznym, podobnie jak czyniły to pierwsze muzułmanki wraz z żoną Proroka Muhammada, Chadidżą. Islam nie pozbawił też kobiety prawa do wykształcenia, albowiem jak rzekł Prorok - kształcić się jest powinnością każdego muzułmanina i muzułmanki. Dla kobiety jest jednak naturalne, iż daje pierwszeństwo pieczy o rodzinę i wychowanie dzieci przed budowaniem kariery Cytat:Samemu zawarciu małżeństwa, w żadnym przypadku bez zgody kobiety, towarzyszy spisanie umowy ślubnej w obecności dwóch świadków i przedstawiciela niewiasty. Taka umowa musi określić wiano (mahr), czy też sumę, którą mąż ofiaruje żonie podczas ślubu, a jednocześnie kwotę (mahr mu'achchar) wypłacaną w razie rozwodu. Cytat:Islam uważa małżeństwo za związek obowiązujący, który ma być trwały, co nie oznacza, że nie do rozwiązania. W odróżnieniu od chrześcijaństwa uznaje instytucję rozwodu, traktując go jednakże za czyn zasługujący na potępienie (makruh). W wielu wersetach Qur'anu znajdziemy wskazówki dotyczące właśnie rozwodu. Jest to zrozumiałe, bowiem problemy rozwodowe staja się często polem bitewnym. Qur'an wielokroć zachęca wiernych, aby związek małżeński, o ile jest to konieczne, zakończyć uprzejmie i honorowo, sprawiedliwie oraz spokojnie. Cytat:Ludzie nieznający islamu obwiniają go o to, że daje pierwszeństwo i więcej praw mężczyźnie, choć równocześnie nie uświadamiają sobie ile odpowiedzialności oraz obowiązków zostało mu powierzonych. A powiedzmy sobie szczerze, iż dzięki zachodniemu pojęciu kobiecej emancypacji mężczyźni przekazali wielką część swoich powinności właśnie kobietom. Amesty Int.:Kobiety w Iranie uzyskały ostatnio dużo pod względem społecznym. Ponad 65% studentów na uniwersytetach to kobiety. Kobiety są obecne we wszystkich sferach społeczeństwa - są przedsiębiorcami, wykładowcami, decydentami, lekarkami, itd.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Więc wszystko można zmienić. Jasne, jeśli jest chęć to można zacząć kombinować.
>Tylko najpierw trzeba uświadomić konieczność zmian. I spytać się zainteresowanych czy podzielają "nasz" pogląd na konieczność tej "konieczności" - dotyczy dorosłych.
>A potem wychowywać cierpliwie. Jeśli są spełnione warunki jw.
>W islamie pewnie są zadowolone kobiety ale pewnie byłyby bardziej i zadowolonych byłoby więcej gdyby nie ograniczenia wynikające z zacofania, religii. Cały czas odnoszę wrażenie, że uważasz swoje "szczęście" i "zadowolenie" za wartość ponadczasową. Nie przychodzi Ci do głowy, że kobiety o których piszesz zacofane są tylko według twojego kryterium cywilizacyjnego . Kobietom z plemienia Dajaków na Borneo też zaproponujesz swoje szczęście?
>Jesteśmy tak krótko na tej ziemi i tylko raz. Po co tworzyć durne ograniczenia. Każdy powinien mieć prawo do takiego życia jakie mu odpowiada bez narzucania sztucznych podziałów. Bez zbawiania na siłę. Amen.
|
|
3 na 3 | Beatus (2528 punktów) | Opisywane przez ciebie sytuacje są bardzo dramatyczne. Dlaczego do nich dochodzi i dlaczego ofiary zachowują się w ten a nie inny sposób? Na co dzień we własnym życiu nie spotykamy się z tak drastycznymi przypadkami. Spotykamy się jednak z przejawami przemocy i mamy do nich dość lekki stosunek. Chyba każdy ma jakiś przykład w rodzinie czy w sąsiedztwie. Dziwiłam się całkiem niedawno jak to możliwe, że kobieta pozostaje w związku małżeńskim od prawie 40 lat z mężczyzną, który od zawsze bił a potem i pić zaczął. Przemoc dotyczy jej jak i jej, teraz już dorosłej córki. Dlaczego? Nie do końca to rozumiem ale wyjaśniano mi, że odwaga niezbędna do przerwania takiej sytuacji może i często jest większa niż do jej znoszenia. Dlatego bardzo ważne jest aby przy pomocy prawa i skuteczności jego stosowania zmniejszać poziom trudności i minimalizować zaangażowanie ofiary w ochronę jej praw. Psychika ofiary jest specyficzna i nie będę się na ten temat rozwodzić bo się nie znam. Jest jednak takie pytanie testowe, co byś zrobiła gdyby mąż cię uderzył? Już ta odpowiedz wiele mówi o dyspozycji do zostania ofiarą lub jej braku. Są osoby, które pójdą w kąt i popłaczą. Są takie, które poskarżą cię komuś bliskiemu. Inni zadzwonią na policję. Moja ciotunia poradziła sobie w tej sytuacji jeszcze inaczej. Gdy minęło pół roku małżeńskiego szczęścia, wujek na którego amor przestał działać z poprzednią siłą, postanowił ustalić kto i jak rządzi w domu. No i ciotunia dostała po głowie. Następnego dnia miał miejsce drugi akt przemocy w tym domu. Ciotunia przybiła nożem kuchennym rękę wujka do blatu kuchennego i oświadczyła "jeśli jeszcze raz mnie uderzysz, obetnę ci tę łapę siekierą w nocy". To był drugi i ostatni akt przemocy w tym domu. Są małżeństwem od 38lat i wychowali 3 dzieci, które wyrosły na tzw. porządnych ludzi. To ciotunia jest moją rodziną krwi  Generalnie moi krewni nie są z tych co można im w kaszę dmuchać. Czy więc odwaga do przeciwstawienia się przemocy jest dziedziczna? Ponoć nie koniecznie o to chodzi. Ponoć dorastanie wśród ludzi, którzy dają przykład określonych reakcji na zastaną sytuację ma większe znaczenie. Jeżeli tak faktycznie jest rozsądnym byłoby z poziomu państwa, pokazywać, nagłaśniać i propagować zachowania chroniące integralność osoby, tak fizyczną jak i psychiczną. Gdyby każda kobieta w Polsce była pewna, że jeśli zadzwoni na policję i złoży doniesienie o przemocy, zostanie objęta ochroną, pomocą, a sprawca zostanie ukarany i nie będzie miał możliwości zemsty, wszystko wyglądałoby nieco inaczej. Ciotunia też nie biegałaby z nożami, bo nie jest wcale agresywną osobą. Setki mniej krewkich ofiar, nie męczyłoby się ze swoimi oprawcami, gdyby miały wbite w głowę jak mantrę, że wystarczy jeden telefon i ktoś zajmie się wszystkim, ochroni je skutecznie, sytuacja już nigdy się nie powtórzy. Tylko jeden telefon i koniec koszmaru. Póki co sytuacja wygląda całkiem inaczej, ale o tym pisała już Alicja Pozdrawiam
|
|
 | 2 na 2 | belvedere (5304 punktów) | > Psychika ofiary jest specyficzna Choćby na tej stronie można poczytać o psychice ofiar przemocyRobert Zawecki napisał tutaj o możliwościach szukania przez maltretowane kobiety pomocy, Alicja Duda i Gosia przedstawiły jak w praktyce wygląda realizacja teorii, a wygląda fatalnie. Wniosek: trzeba o swoje prawa walczyć, tylko, że mentalność może stanowić nie lada przeszkodę. Mam mieszane uczucia, co do realizacji programów, w których ofiary upubliczniają swój wizerunek. Z jednej strony mam wrażenie, że mogą być manipulowane przez media i tracą swoją intymność, z drugiej jednak, bardziej przemawia do mnie widok twarzy nie zakryty czarnym paskiem. Doniesienia o przemocy nie są przyjemną lekturą, ale uczulają nas na obecność innych oraz ich krzywdę. Dzięki programom o bitych i zabijanych niemowlętach, ludzie zaczynają zwracać uwagę na zbyt częsty płacz dziecka. Aneta Dziwińska
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|