Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy bóg jest miłosierny?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
28-03-2009 20:42a.szubert (411 punktów)Czy bóg jest miłosierny?
Ocena 6 na 6

Czy bóg jest miłosierny?

Pomijam w tym wątku wypowiedzi ze starego testamentu.
Zniszczenie wieży Babel.
Zniczczenie Sodomy i Gomory
Potop.
Zdobycie i rzeź Jerycha.
Wymordowanie paru tysięcy Żydów za pokłon złożony złotemu cielcowi...

(podczas – gdy Mojżeszowi bóg wręczał „tablice” . Do dzisiaj nie wiadomo – w jakim języku były „pisane” – Mojżesz wychowany był na dworze faraona. Jeśli potrafił czytać – to tylko hieroglify. Ale już jego krajanie – jako niewolnicy egipscy czytać NIE POTRAFILI. Po co więc tablice – których I TAK nikt nie potrafi czytać? A o szkółkach NIEDZIELNYCH PODCZAS CZTERDZIESTOLETNIEJ wędrówki po pustyni biblia nie mówi...

Zostańmy przy „miłosiernym” bogu.

Dogmat „odkupienia” win zakłada, że grzech pierwszych rodziców przeszedł na wszystkich ludzi.

Do dzisiaj nie jestem w stanie pojąć – jak za grzech kogokolwiek w przeszłości - winę ponoszą potomne generacje? Gdzie jest tutaj „miłosierdzie” boże”?

Nawet - jeśli Ewa zarwała ten nieszczęsny owoc – czy to powód, aby ją i WSZYSTKICH jej potomków wygnać z raju? A NIE MOGŁA EWA DOSTAć wyroku z „zawieszeniem”?. Albo po roku, czy po dziesięciu latach wygnania z raju prawo powrotu?. Albo przynajmniej prawo powrotu do raju jej dzieci?
Gdzie był wtedy „miłosierny” bóg.???

„Bóg tak ukochał człowieka, że syna swojego dla niego ofiarował”.

Jest to najbardziej ogłupiające stwierdzenie całej doktryny chrześcijańskiej.

Jeśli bóg jest faktycznie miłosierny, to po prostu przebacza – a nia oczekuje ofiary.
Czy ja przebaczę winy moim dzieciom dopiero wtedy, gdy jedno z nich da się powiesić czyy ukrzyżować?

Najpierw bóg na wszystkich ludzi przenosi „grzech pierworodny” (a kto mu kazał tym grzechem karać wszystkich ludzi), a potem domaga się on „”odkupienia” grzechu.
A poza tym dlaczego tę ofiarę SKŁADA SAMEMU SOBIE. No bo komu Jezus ofiarował życie?.
Czyżby bóg nie mógł zrezygnowwać z tej ofiary, i wybaczyć ludziom grzechy bez szlachtowania własnego syna - Jezusa?.

Zdumienie moje budzi także katolicki katechizm. Pisze tam, że za grzech śmiertelny grozi „wieczne potępienie”.

Z tym stwierdzeniem miałem zawsze problemy. Zgodnie z katechizmem..
Załóżmy...
Jestem wieżący, świątobliwy - poszczę, modlę się, nawet więcej niż potrzeba. Pewnego dnia dostrzegam w oknie (dzieło szatana) - nagą sąsiadkę z naprzeciwka. Przez chwilę wyobrażAM SOBIE, JAK PIęKNIE BY TO NAM RAZEM BYŁO. Nagle uświadamiam sobie, że takie wyobrażenia to śmiertelny grzech. Biegnę więc do kościoła. Aby się wyspowiadać. Mam pecha. Wpadam pod samochód. Ponieważ jestem w stanie grzechu śmiertelnego idę do piekła. (A bandzior wieziony karetką, który na „wszelki wypadek” się wyspowiadał – bo ksiądz akurat był pod ręką – idzie do nieba).

Miłosierdzie, które dopuszcza „wieczne potępi"enie” jest po prostu bezmyślnym barbarzyństwem.
Nawet Stalin czy Hitler po milionach lat pokuty zasługują na "drugą szansę" - A nawet na trzecią, czwartą...
zgodnie z miłosierdziem.

Wierzący się tym nie zajmują...

Oni zdobywają "odkupienie grzuechów"




Oni po prostu wierzą...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
#61
30-03-2009 02:08
 Ocena 2 na 2
keymak (3379 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
Bóg nie ma jakichkolwiek przymiotów, bo go nie ma.
Zaś ludzie którzy opowiadają jakieś bajki i co jakiś czas wplatają w te bajki słowo bóg zdecydowanie nie są miłosierni. Trudno w każdym razie uznać że opowiadanie bajek innym to przejaw miłosierdzia. Tym bardziej ciężko jest uznać że wyciąganie ostatniego grosza od wiernych jest przejawem miłosierdzia. Nie mówiąc już o tych co tak bardzo miłują innych że nawet dzieci molestują..
Delikatnie mówiąc.

Pozdrawiam.

#62
30-03-2009 07:59
 Ocena 3 na 3
Maciej Wyszpolski (447 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
>Tak, a jak ktoś ma inne i je na forum wyrazi, to dostaje od ciebie minusa, pomimo, że robi to w sposób wyważony i kulturalny. Takie jest właśnie chrześcijańskie miłosierdzie. A jak poddasz je w wątpliwość, to ci łeb urwą.
>

Ja dostałem pięć miłosiernych minusów, od razu dyskusja robi się przyjemniejsza.

#63
30-03-2009 09:43
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi nabuko

>A przepraszam skąd szanowny Pan lotrek bierze sobie taką podstawę do swojej oceny, że niby Jahwe z Biblii to "istota doskonała", czyli według lotreka wszechwiedząca i wszechmocna?
Sie było ileś tam lat katolikiem i sie wie . Uczyli mnie tego na religii w szkole, na kazaniach ksiądz to nieraz mówił, że Bóg jest wszechmogący i doskonały. Zresztą...co to byłby za Bóg, gdyby taki nie był.

>Czy aby nie z jakichś katolickich nauk, które przecież dla ateisty lotreka nie powinny mieć żadnej wartości poznawczej.
I nie mają , jednak klechy dalej mówią o doskonałości Boga. Kto w katolickiego Boga wierzy , nie powinien negować nauk jego personelu, bo wyląduje w piekle (tego też klechy uczą).

>Czy są jakieś ateistyczne badania świadczące o tym, że w Biblii "Bóg" jest przedstawiony jako jakiś doskonały absolut.
Boga nie ma, więc trudno by ateiści zajmowali się doskonałością czegoś, co nie istnieje.
>Ja znam Biblię i niczego takiego w niej nie ma.
Znasz jako katolik, czy np. świadek Jehowy...jest to duża różnica.

>>A tak w ogóle to są bzdury, szkoda tym się zajmować.
>No właśnie, nie zajmujesz się, nie znasz,
Jak wyżej, trudno zajmować się miłosierdziem kogoś, kto nie istnieje. Byłby to absurd...
>opinię trzasnąć, nawet bezmyślną i bezpodstawną to duża frajda. Nie lotrek?
Wydaje mi się, że za specjalistę od bezmyślnych opinii Ty raczej uchodzisz.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,192539#w192659


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)

#64
30-03-2009 10:03
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
>Oj Panowie, Panowie! Wy tak o poligamii jakby to bułka z masłem była,
W 100% masz rację. Napisałem o poligamii haremowej, bo nie wyobrażam sobie więcej, niż jednej żony pałętającej się po mieszkaniu. Był czas, gdy trzy kobiety naraz (żona i dwie córki)"urzędowały" np. w kuchni i wtedy nic innego mi nie pozostawało, jak wynosić się z domu.
Zwiedzałem Topkapi w Stambule i tam harem jest osobnym budynkiem. Tak można by żyć, jednak nie te czasy i nie te "oczy".
pozdrawiam

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)

#65
30-03-2009 11:17
 Ocena 1 na 1
Beatus (2528 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi S......
Witaj s... - czy to onomatopeja od węża.
>Czytając większość wypowiedzi do tego tematu, zastanawiam się czy coś ze mną może jest nie tak.
Być może, każdy powinien się czasem nad tym zastanowić.
>BÓG JEST MIŁOSIERNY.
Obawiam się, że jeżeli będziesz postrzegał Boga jako miłosierdzie i nic więcej, w sytuacji kryzysowej bardzo szybko zapomnisz o nim, a nawet go przeklniesz, lub jak to Tomasz uczynił - wyprzesz się
>Stworzył człowieka! To już powinno wystarczyć.
Stworzył człowieka wolnym i świadomym, i ten człowiek może powiedzieć "ja się na ten świat nie prosiłem".
>A gdyby nie był miłosierny, to jednym kiwnięciem palca mógłby cały ten nasz marny świat w proch obrócić.
Gdyby wymordowali mi rodzinę, zgwałcili moje córki na moich oczach, a szczątki moich synów rzucili psom na pożarcie, życzyłabym sobie aby cały ten bajzel, wszechmogący obrócił w proch. A takie rzeczy się zdarzają.
>gdyby Bóg wybaczył bez ofiary, człowiek nie doceniłby jego miłości.
Ofiara nie miała wiele wspólnego z miłosierdziem. Spójrz co napisałem, bestialsko zamordował syna z miłości.
>Każdy dzień niesie w sobie cząstkę bożej miłości. Śpiew ptaków, deszcz, śnieg czy słońce.
Raka, wojny, krzyk mordowanych itd
>A to, że wybaczył łotrowi na krzyżu? Samo miłosierdzie. A to, że wraca się po zbłąkaną owieczkę? A to, że cieszy się z jednego nawróconego grzesznika?
Nie jedno oblicze ma Bóg.
>I taka prośba, jeżeli ktoś nie zna biblii, niech się nie wypowiada, bo jego wypowiedzi sa wtedy puste.
Mam podejrzenia, że długo jeszcze żaden człowiek nie będzie mógł powiedzieć - nam Biblię. Niezwykła to księga, pełna znaczeń i sensów, które nam umykają. Nie myl litery z prawem.

Bóg z jakichś sobie znanych przyczyn, uczynił podstawą życia świata i człowieka cierpienie. Ból jest naszą codziennością, w pewnym wieku brak bólu oznacza już tylko śmierć. Może zamiast przeczyć tym faktom warto je przyjąć do wiadomości?

#66
30-03-2009 11:55
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi nabuko
>A zapewniam Cię, że najprawdopodobniej widząc i wiedząc jak żyli i postępowali Sodomczycy, sama wydałabyś nakaz ich unicestwienia dla ogólnego dobra całej ludzkości.
>
   Przeczytałem, oczy przetarłem ze zdumienia, przeczytałem jeszcze raz...
   ...no nie, o taką 'moralność' nawet katolików do tej pory nie podejrzewałem. Według Ciebie godne i sprawiedliwe jest mordować ludzi dlatego, że lubią sobie urozmaicać życie płciowe?

nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi lotrek
lotrek

Jesteś na tym forum od dawna, nie mam też powodu, by nie ufać Ci w kwestii wieku, który podałeś w profilu. Szanuję to i nie chcę ani być złośliwy, ani że tak powiem "mieszać Ci w głowie". Ponieważ jednak Twoje podejście jest typowe dla pozostałych "ateistów", również tych młodych i w kwiecie sił intelektualnych to potraktuj moją odpowiedź jako czysto odnośnie użytych przez Ciebie argumentów, nie jako krytykę Twojej osoby.

>>A przepraszam skąd szanowny Pan lotrek bierze sobie taką podstawę do swojej oceny, że niby Jahwe z Biblii to "istota doskonała", czyli według lotreka wszechwiedząca i wszechmocna?
> Sie było ileś tam lat katolikiem i sie wie . Uczyli mnie tego na religii w szkole, na kazaniach ksiądz to nieraz mówił, że Bóg jest wszechmogący i doskonały.

Czy nie zastanawiałeś się nigdy nad tym, że to strasznie nielogiczne i nieracjonalne, odrzucać istnienie czegoś na podstawie słów osób, które przecież według ateisty nauczają całkowicie bajek i nieprawdy. Jeżeli w bajce przeczytasz, że koń rycerza miał skrzydła i potrafił latać, to co? To według Ciebie racjonalny jest wniosek o nieistnieniu koni w ogóle, czy raczej tylko ten, że nie istnieją latające konie. Istnienie koni jest, oczywiście o wiele łatwiejszy do wykazania niż istnienie jakiejś ISW (Inteligentnej Siły Wyższej), ale zasada posługiwania się niesprawdzonymi argumentami i korzystania do wyciągania racjonalnych rzekomo wniosków na podstawie definicji osób uznanych za nieracjonalne jest analogiczna.

Tak jak nie jest mądre odrzucanie całkowicie istnienia czegoś co zostało przejaskrawione w bajce, tak samo nie jest mądre odrzucanie istnienia w ogóle jakiejś ISW, na podstawie jakiegoś wyobrażenia o niej Twojego nauczyciela religii.

>Zresztą...co to byłby za Bóg, gdyby taki nie był.

Byłby wtedy realny, całkowicie prawdopodobny dla racjonalisty i można by naukowo wykazać jego istnienie.

>>Czy aby nie z jakichś katolickich nauk, które przecież dla ateisty lotreka nie powinny mieć żadnej wartości poznawczej.
> I nie mają,....

Kłamstwo, albo brak umiejętności logicznego myślenia. Skoro by nie miały, to nie posługiwałbyś się ich naukami w dyskusjach o "Bogu". Jego nieistnienie wykazywałbyś w sposób naukowy i całkowicie niezależny od nauk KK.
Ty tylko wyrażasz krytykę ich nauk, nie masz zielonego pojęcia o obiektywnym podejściu do kwestii istnienia bądź nieistnienia jakiejś ISW. Twój ateizm jawi się z Twoich wypowiedzi, jako czysty anty-katolicyzm, nie racjonalizm.

>>Czy są jakieś ateistyczne badania świadczące o tym, że w Biblii "Bóg" jest przedstawiony jako jakiś doskonały absolut.
>Boga nie ma, więc trudno by ateiści zajmowali się doskonałością czegoś, co nie istnieje.

I znowu czysta niewiedza i ignorancja połączona z brakiem logiki.
Otóż ateiści "morze atramentu" wylali w temacie istnienia bądź nieistnienia "Boga".
Popatrz sam na siebie i wszystkich użytkowników zaangażowanych w dyskusje o tematyce związanej z religią, "Bogiem" i Biblią. Można śmiało powiedzieć, że ateiści zajmują się głównie "Bogiem".
Utytułowane osoby piszą grubaśne książki zarówno o "Bogu", jak i o samej Biblii.
Może jeden przykład, z tego portalu, jak dobrze poszukasz to znajdziesz ich w internecie setki:
"Biblia w ręku ateisty" - Helena Eilstein -Warszawa 2006 - 700 stron.
www.racjonalista.pl/ks.php/k,1695

>>Ja znam Biblię i niczego takiego w niej nie ma.
>Znasz jako katolik, czy np. świadek Jehowy...jest to duża różnica.

Dla ateisty przecież nie powinna być żadna, skoro Biblia to mity, a "Bóg" to postać nieistniejąca.
A jeśli już pytasz, to znam ją z obydwu tych płaszczyzn, i z różnych przekładów jako badacz, logik i poszukiwacz głębokiej prawdy. Nie znajdziesz tej prawdy w żadnej sformalizowanej religii. Ani w wielkiej jak KK, ani w "małej" jak ŚJ.
Powiedziałbym wręcz, że znam Biblię z czysto ateistycznej strony, jako osoba która nie wierzy w nic i nikomu, a każde słowo w Biblii jest dla mnie, tyle warte co jego zgodność z logiką i faktami.

>>>A tak w ogóle to są bzdury, szkoda tym się zajmować.
>>No właśnie, nie zajmujesz się, nie znasz,
>Jak wyżej, trudno zajmować się miłosierdziem kogoś, kto nie istnieje. Byłby to absurd...

Znowu niedorzeczny sposób myślenia. Prawdziwym absurdem jest mieć pewność, że coś nie istnieje i nie ma się czym zajmować, nie znając podstawowych faktów w kwestii istnienia bądź nie istnienia ISW.
A jeśli chodzi o ten wątek, to wszystko co w nim pisałem, nie miało żadnego związku z jakąś wiarą, tylko z wiedzą o tym co jest w Biblii. Przedstawiałem fakty, lub możliwy sposób rozumienia treści tej księgi, czysto z racjonalnego obiektywnego punktu widzenia.

>>opinię trzasnąć, nawet bezmyślną i bezpodstawną to duża frajda. Nie lotrek?
>Wydaje mi się, że za specjalistę od bezmyślnych opinii Ty raczej uchodzisz.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,192539#w192659

Nie chcą Cię dołować, ale To ja miałem tam rację i to bez żadnych dwóch zdań (popatrz np. na 6 plusów przy wprowadzeniu tematu - inni zrozumieli, tylko Ty nie).
To, że Wojtka, Małgorzatę i Placownika można oceniać, to doskonale wiedziałem. Chodziło mi o webmastera i Agnosiewicza. To webmastera nazwałem "świętą krową", nie pozostałych moderatorów, czego Ty jakoś nie raczyłeś ani sprawdzić, ani doczytać.

A to, że jestem na celowniku dających minusy i nie jestem tu mile widziany, to raczej dowód, że mam rację i mówię prawdziwe rzeczy, tylko nie pasujące do poglądów tutejszego "kółka adoracji wzajemnej ignorancji". Gdybym zbierał plusy i pochlebne opinie, to by znaczyło, że racjonalizm na tym forum zaczyna przybierać obiektywną postać, a do tego jeszcze bardzo, bardzo daleko (jeśli w ogóle to możliwe).

pozdr.

nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi Vytautas
>>A zapewniam Cię, że najprawdopodobniej widząc i wiedząc jak żyli i postępowali Sodomczycy, sama wydałabyś nakaz ich unicestwienia dla ogólnego dobra całej ludzkości.
>>
>   Przeczytałem, oczy przetarłem ze zdumienia, przeczytałem jeszcze raz...
>   ...no nie, o taką 'moralność' nawet katolików do tej pory nie podejrzewałem. Według Ciebie godne i sprawiedliwe jest mordować ludzi dlatego, że lubią sobie urozmaicać życie p(łciowe?

To może niech szanowny Pan przetrze te oczy jeszcze raz i zajrzy do Biblii.
Jeśli dla Ciebie gwałcenie obcego przybysza przychodzącego do ich miasta, przez hordę wynaturzonych mieszkańców jest urozmaiceniem sobie życia płciowego, to tylko pogratulować (mam nadzieję że tylko dowcipu, bądź ignorancji, ale jeśli nie ....)

Rdz 19:4; 5
"Zanim zdążyli się położyć, mężczyźni z miasta, mężczyźni z Sodomy, od chłopca aż do starca-wszyscy ludzie, jeden motłoch - obstąpili dom. I wołali do Lota i mówili do niego:'Gdzie są mężczyźni, którzy weszli do Ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, żebyśmy mogli z nimi współżyć"

A co do miłosierdzia "Boga" w Biblii, to racz doczytać, że gdyby choć dziesięć osób było w nim prawych, to nie zniszczył by reszty.

Rdz 18:32
"(..)Przypuśćmy, że znajdzie się tam dziesięciu. On zaś rzekł: "Nie obrócę go w ruinę ze względu na tych dziesięciu" [/color]

A jeszcze w innym przypadku, kiedy to okazał się miłosierniejszy od człowieka Jonasza, dla mieszkańców Niniwy.
Jonasza 3:10
"I ujrzał prawdziwy Bóg ich uczynki, że zawrócili ze swej złej drogi, i prawdziwy Bóg pożałował nieszczęścia, o którym mówił, że na nich sprowadzi; i nie sprowadził go"
4:1
"A Jonaszowi bardzo się to nie spodobało i zapałał gniewem".

Podsumowując Twoje "mądrości", jak i innych niektórych racjonalistów :gówno za przeproszeniem wiecie o tym co naprawdę jest w Biblii. A Wasz ateizm, w większości przypadków ma tyle wspólnego z racjonalnym świadomym wyborem, co wiara przedszkolaków w Mikołaja.

pozdr.

#69
30-03-2009 13:32
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi Vytautas
>Według Ciebie godne i sprawiedliwe jest mordować ludzi dlatego, że lubią sobie urozmaicać życie płciowe?
Oraz te wszystkie dzieci, które jeszcze dojrzałości płciowej nie osiągnęły i o żadnych zabawach nie miały pojęcia.
Miłosierdzie boskie w tym wypadku jest oczywiste bo przecież mógł ich mordować długo.
Pozdrawiam

#70
30-03-2009 14:17
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi Beatus
>Pozwól więc, że ci spróbuję wyjaśnić.

   Pozwoliłem i... przeczytałem do końca, a nawet "uhonorowałem" plusikiem.

>Istota mitu tkwi w tym, że jest on ekspresją czymś bliższym sztuki niż nauki, na temat świata i człowieka.

   Weźmy taką bajkę o dziewczynce z zapałkami.
   Nie odmówisz jej chyba ekspresji? Nie odmówisz zapewne i artyzmu? Nie odmówisz jej pezentacji prawdy o człowieku, a nawet i o ówczesnym społeczeństwie?
   Zatem, zgodnie z Twoją definicją, nie jest już bajką lecz mitem. Czy tak?
   A jednak nie. Jest bajką.

>[...] ludzie już w swoim barbarzyńskim stadium potrafili odczytać określone prawdy o sobie i otaczającej ich rzeczywistości.

   Potrafili jedynie, wiedzeni intuicją, przeczuć istnienie jakichś prawd, których zdefiniować nie potrafili; tym bardziej ich odczytać.

>Dodam, że opowieść o Ablu i Kainie, jest ekspresją nt. uwarunkowań kondycji ludzkiej, które starożytni zwali fatum, a my dziś determinizmem.

   Fatum (pojęcie istniejące do dziś i bardzo żywe w języku potocznym), to nie całkiem to samo co determinizm.

>Niezwykłość przekazów biblijnych jest zachwycająca. Co mianowicie czytamy w tej księdze?

   No właśnie, co czytamy?
   Podkreślam formę słowa "czytamy". Czyli my i obecnie - pierwsza osoba liczby mnogiej czasu teraźniejszego!
   Zechciej zwrócić uwagę, że sama użyłaś tej formy (zapewne podświadomie, ale jakże słusznie!) po to, aby w dalszej części wywodu przekonywać nas jakoby twórcy Biblii - Wymyślili to i opisali na swój sposób, brudni, zawszeni, dzicy mieszkańcy pustyń. - doskonale byli obznajomieni z dokonaniami współczesnej (nam) psychologii i paru innych nauk społecznych.
   Dokonałaś więc całkiem nieuprawnionej projekcji własnej interpretacji tekstu na jego autorów. N.b. interpretacji jednej z wielu możliwych.

>Podsumowując, elementy które opisałeś nie mają nic wspólnego z miłosierdziem. Są jednak bardzo interesującym świadectwem tego, że nasi przodkowie wiedzieli czy też przeczuwali na temat człowieka i świata więcej i trafniej niż nam się może wydawać.

   Podsumowując : elementy przez Ciebie opisane nie mają nic wspólnego z intencjami autorów Biblii, a w każdym razie mają niewiele. Są jednak interesującym świadectwem tego, że nasi współcześni bardzo pragną nadać specjalne znaczenie i rangę tekstowi, który sam nie jest w stanie się obronić.
   Typowy przykład myślenia życzeniowego, Beatko.

>Pozdrawiam

Z wielką wzajemnością.

fides ex necessitate esse non debet

a.szubert (411 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi nabuko

>>>Bóg jest sprzecznością, brakiem logiki.
>>Mógłbyś podać przykłady?

Proszę bardzo...

Genezis. I. 27

"I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga go stworzył"

A parę wersetów dalej czytamy

Genezis I.3 . 5.

"Lecz Bóg wie, że jeśli tylko zjecie z niego owoc, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło".

No to więc jak??? Czy człowiek był stworzony na obraz Boga??? Przecież w momencie stworzenia jego OCZY !!! nie były otwarte". Nie znał - jak Bóg - dobra i zła.

Człowiek , dopiero swoim "nieposłuszeństwem" stał się jak bóg.

Cytuję:

Genezis. I, 3.22

"Oto człowiek stal się jak my ( po zjedzeniu przez Ewę i ADAMa zakazanego owocu) : zna dobro i zło."

Z tego LOGICZNIE wynika, że przed "zjedzeniem zakazanego owocu" ludzie nie byli jak Bóg. Nie znali różnicy między dobrem a złem!
Jak więc Bóg mógł "stworzyć ich na swoje podobieństwo"?

a.szubert (411 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
Watek ten utworzyłem jedynie jako przeciwstawienie się propagandzie misjonarzy próbujących nas

przekonać - jaki ten Bóg wspaniały jest.

Nie walczę z religią. Walczę z ogłupianiem nas o religii.

I o tym- jaki "Bóg" jest - o czym naturalnie wiedzą wszyscy kardynałowie, Rydzyk, i "miłujący prawdę".

#73
30-03-2009 16:39
 0 na 2
S...... (-7 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
Ach Ci racjonaliści. Cynizm, nienawiść, gniew, to jest to. A te minusy nie były miłosierne. Były takie jak ten świat, brutalne, pełne goryczy i nienawiści. Taka wersja pewnie bardzie Ci się spodoba, co? właśnie taki jest świat dzięki ludziom, nie Bogu. On ingeruje tylko, że niektórzy tego nie chcą tego widzieć.

Skymen (621 punktów)Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi S......
>Ach Ci racjonaliści. Cynizm, nienawiść, gniew, to jest to. A te minusy nie były miłosierne. Były takie jak ten świat, brutalne, pełne goryczy i nienawiści. Taka wersja pewnie bardzie Ci się spodoba, co? właśnie taki jest świat dzięki ludziom, nie Bogu. On ingeruje tylko, że niektórzy tego nie chcą tego widzieć.
>
Ale skoro bóg takimi ludzi stworzył to świat jest taki dzięki bogu...czyż nie?
Ależ byłoby nudno...bez cynizmu, nienawiści, gniewu, głupoty, etc...a tak żyć nie umierać! Beduini twierdzą że życie ludzkie bez posiadania przynajmniej jednego śmiertelnego wroga nic nie jest warte, nie ma "smaku"...i coś w tym jest!

nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy bóg jest miłosierny?
W odpowiedzi a.szubert
a.szubert

>>>>Bóg jest sprzecznością, brakiem logiki.
>>>Mógłbyś podać przykłady?
>Proszę bardzo...
>Genezis. I. 27
>"I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga go stworzył"
>A parę wersetów dalej czytamy
>Genezis I.3 . 5.
>"Lecz Bóg wie, że jeśli tylko zjecie z niego owoc, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło".
>No to więc jak??? Czy człowiek był stworzony na obraz Boga???

To teraz zastanówmy się razem, czy Twoja logika, ma charakter zdroworozsądkowy i obiektywny, czy tylko podajesz naciągany przykład, który błędnie interpretujesz według "ateistycznego klucza"?

Najpierw przeczytałeś, że człowiek został stworzony na podobieństwo "Boga".
Za chwilę już zapominasz co to oznacza i doszukujesz się sprzeczności w tym, że Adam nie był "Bogu" równy pod względem wiedzy na temat dobra i zła.
Podobieństwo, to nie równość, zwłaszcza, że nie zostało sprecyzowane w wersecie 27 jakiego rodzaju podobieństwo posłużyło za podstawę porównania.
Powinieneś sam do tego dojść, ale skoro nie doszedłeś to zobrazuję Ci to na przykładzie rodziców i dzieci. Tu też możemy mówić o podobieństwie, ale jednocześnie nie ma mowy o równości, zwłaszcza pod względem wiedzy i możliwości poznawczych. Gdy dziecko jest np. w wieku przedszkolnym, podobieństwo nie dotyczy wiedzy, a także kilku innych ważnych spraw (np. odpowiedzialność, prawa wyborcze... itp)

>.. Przecież w momencie stworzenia jego OCZY !!! nie były otwarte". Nie znał - jak Bóg - dobra i zła

Oczywiście, że nie znał. Co Ty w tym widzisz za sprzeczność. Adam z Ewą, byli jak przedszkolaki pod względem wiedzy w ogóle, a co dopiero pod względem "znajomości dobra i zła".
A z tymi "zamkniętymi oczami", to już chyba żartujesz, przecież to zwykła przenośnia.

>Człowiek , dopiero swoim "nieposłuszeństwem" stał się jak bóg.
>Cytuję:
>Genezis. I, 3.22
>"Oto człowiek stal się jak my ( po zjedzeniu przez Ewę i ADAMa zakazanego owocu) : zna dobro i zło."
>...
>Jak więc Bóg mógł "stworzyć ich na swoje podobieństwo"?

Jak wyżej, nie odróżniasz podobieństwa od równości. Sprzeczność powstaje tylko w Twoim umyśle. Podobieństwo może mieć wiele aspektów.Np:
- Mamy wolną wolę, podobnie jak "Bóg";
- Może mamy pod wieloma względami podobne ciała do istot duchowych;
- Możemy realizować się twórczo podobnie jak "Bóg";
- Możemy kochać, prowadzić życie rodzinne i społeczne podobnie jak istoty duchowe;
- Mamy inteligencję i zdolności niedostępne zwierzętom;
- Mamy władzę nad zwierzętami i naszą planetą podobnie jak "Bóg" nad światem;
- itd. itp.

Nigdy nie mieliśmy być w pełni równi "Bogu", to chyba powinno być oczywiste jak Słońce", skąd w ogóle przychodzą Ci do głowy pomysły, że zjedzenie jakiegoś owocu zrównywało nas z "Bogiem"?

>Z tego LOGICZNIE wynika, że przed "zjedzeniem zakazanego owocu" ludzie nie byli jak Bóg. Nie znali różnicy między dobrem a złem!

Nie byli równi, ani przed, ani po zjedzeniu.
Zakaz spożywania owocu, był dla nich zadaniem na miarę ich możliwości i wiedzy. Podobnie jak dziecku zabraniasz bawić się np. zapałkami lub odkręcać gaz na kuchence. Chodziło nie tyle o znajomość dobra i zła,( które przecież nie było dla nich zakazane, a jedynie, nie byli na nie jeszcze gotowi), co próbę poszanowania zwierzchnictwa "Boga" nad nimi i podporządkowania się jego zaleceniom.
Mieli wolną wolę i szansę na wieczne życie, musieli przechodzić stopniowe próby, nabywać zrozumienia i mądrości. Nie ma w tym nic nielogicznego, ani sprzecznego ze zdrowym rozsądkiem, gdybym był na miejscu "Boga" opisanego w Biblii, postąpiłbym prawdopodobnie identycznie jak On. Ty pewnie też, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy z tego, jakie okoliczności należało wziąć pod uwagę.

To wszystko oczywiście tylko wąskie skróty myślowe skierowane na wykazanie Ci, że w podanym przykładzie obiektywnie i logicznie analizując, nie istnieje żadna sprzeczność. Jak chcesz możemy ten przykład drążyć głębiej, albo podaj następny.

pozdr.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365