Racjonalista - Strona głównaDo treści
Eurabia - mit czy przyszlosc?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
29-03-2009 04:04checkmate (1197 punktów)Eurabia - mit czy przyszlosc?
Ocena 3 na 3
Tresc tej informacji wywolala u mnie cos w rodzaju szoku.

www.rp.pl/artykul/2,282569.html

Czytalem tez inne zrodla i jeszcze nie jestem w stanie pozbierac mysli.
Samo przyjecie rezolucji jest dla mnie nonsensem (z punktu widzenia cywilizacji zachodniej), zalozylem ten watek by dowiedziec sie, jakich spodziewacie sie implikacji w zyciu praktycznym?
Zdaje sobie sprawe, ze Polska jest dosyc specyficznym krajem, ale ja od ponad 6 lat zyje w UK i bylem swiadkiem wprowadzania takich ustaw jak: zakaz spozywania lunchu w biurze w czasie Ramadanu, czy zakaz wymawiania slow "matka, ojciec" przez personel NHS (odpowiednik polskiego ZOZ-u). Dodam do tego wypowiedz arcybiskupa Cunterbury
"który podczas swojego wykładu dla prawników na temat relacji pomiędzy prawem religijnym i cywilnym zastanawiał się nad możliwościami pełniejszej integracji brytyjskich społeczności muzułmańskich dzięki reformom prawa, a dokładniej poprzez wdrożenie niektórych elementów szariatu do systemu prawnego kraju."
Calosc - www.arabia.pl/content/view/291483/152/

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Satyr (4285 punktów)

Nietrudno się domyśleć, że mimo, że ma to chronić wszelkie religie, to tak naprawdę jest to kolejne rozdęcie politycznej poprawności w kierunku ochrony islamu. Po chrześcijaństwie w Europie i tak się jeździ, i właściwie nikt poza ortodoksami sobie nie robi z tego problemów (oczywiście mówię tu o próbie wdrażania procedur karnych)
- no i tak powinno być, od protestów są kontrargumenty, a nie Kodeks karny.

Do uprzywilejowanych grup, czyli homoseksualistów ("homofobia" i jej konsekwencje w sądach europejskich) i Żydów(tzw. kłamstwo oświęcimskie albo niedawne pozwanie Wolniewicza bo powiedział, że kultura żydowska jest nazbyt promowana) dołączają więc muzułmanie.
Kiedyś ta bańka rozedmie się ponad miarę, i po prostu pęknie - takie są skutki tworzenia abstrakcyjnych teorii i prób zmuszenia życia społecznego by się im podporządkowało. W historii takie pęknięcia oznaczają zwykle wybuch agresji.

Fajnie byłoby pożyć w kraju, w którym nie musisz się bać, że jak Ci się coś "wypsknie" to jakiś muzułmanin, chrześcijanin, gej, Żyd czy cyklista będzie Cię ciągał po sądach
- niestety, chyba nieprędko się to ziści, bo stery polityki dzierżą ci, co to wszystkim chcą zrobić dobrze swoimi postępowymi regulacjami.

Pozdrawiam.
lotrek (14275 punktów)

>Samo przyjecie rezolucji jest dla mnie nonsensem (z punktu widzenia cywilizacji zachodniej),
>zalozylem ten watek by dowiedziec sie, jakich spodziewacie sie implikacji w zyciu praktycznym?
I po co ta panika. ...mieli prawo złożyć taką rezolucje, to złożyli.
Cytat:
Rezolucja, którą wsparły państwa islamskie, nie jest wiążąca. Wzbudziła ona sprzeciw krajów zachodnich, które uważają, że zagraża wolności słowa. Za jej przyjęciem były 24 kraje, przeciw 11, zaś 13 wstrzymało się od głosu.

Jak to się ma do faktu, że członkami ONZ są 192 państwa, w tym takie egzotyczne jak Watykan. Podobnie jest w naszym Sejmie, wystarczy zebrać 15 podpisów posłów i każdy, nawet najbardziej idiotyczny projekt ustawy może trafić do "laski marszałkowskiej".
I nic z tego nie wynika.
A angielscy muzułmanie?
Cytat:
Jednocześnie według przeprowadzonych niedawno przez ICM badań co czwarty brytyjski muzułmanin opowiada się za wprowadzeniem szariatu w dzielnicach gdzie muzułmanie stanowią znaczącą ilość mieszkańców. Czy oznacza to, że brytyjscy muzułmanie chcą ucinania rąk i kamienowania? O tym w badaniu nie ma mowy. Podobnie jak w wielu innych badaniach tego typu, słowo szariat nie zostało w nim zoperacjonalizowane.

Jak tylko co czwarty popiera islamskie ustawodawstwo religijne, to nie jest źle.
Zresztą, jak wynika z artykułu, to nawet w Pakistanie szariat nie ma mocy prawnej.



Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>"obraza uczuć religijnych jest naruszeniem godności człowieka i prowadzi do ograniczenia wolności religijnej jej wyznawców".

   Wobec takiego stwierdzenia oraz planów wprowadzenia w życie ustawy chroniącej religie, zastanawiam się, czy nie będzie to wyjściową do stawiania przez ich wyznawców coraz to większych roszczeń? Czy będzie w ogóle możliwy rozdział religii od państwa? Toż w każdym aspekcie życia trzeba będzie uważać, żeby nie obrazić czyichś uczuć religijnych. Czy to nie będzie prowadzić do absurdów, albo, co gorsza, do konfliktów między wyznawcami różnych religii, których reguły mogą stać wobec siebie w sprzeczności, tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę państwa będące tyglami religii i kultur?

Czy można wykluczyć sytuacje, w których w Polsce:
- sąd nie będzie mógł nakazać transfuzji krwi nieletniemu Świadkowi Jehowy,
- nie będzie można wyegzekwować prawa do aborcji, bo lekarze katolicy odmówią jej wykonania,
- aptekarka katoliczka nie sprzeda prezerwatywy (o ile będzie je miała na składzie),
- kelner rzymski-katolik mi w piątek nie poda smażonego mięsa,
- w niedzielę nic nie będzie można kupić, bo katolicy sklepy pozamykają, itd.

a to wszystko dlatego, że mogłyby zostać obrażone uczucia religijne?
Poza dwoma pierwszymi przykładami, wymieniłam banalne sytuacje codzienne, a mogące napotkać trudności i to dlatego, że nie będzie się miało do czynienia na co dzień z człowiekiem, a z wyznawcą religii.
Aneta Dziwińska
Satyr (4285 punktów)

> czy nie będzie to wyjściową do stawiania przez ich wyznawców coraz to większych roszczeń?
Na pewno muzułmanie będą stawiać. Ale owa ustawa jest robiona właśnie pod nich, gdyż oni są przyszłością Europy. W UK przyrost naturalny islamistów jest 10x większy niż reszty. Rządy po prostu będą o nich dbać, bo to oni są przyszłością tego kontynentu.

Zauważ, że podajesz tu przykłady dwóch typów:
1. pozytywnego działania wobec osób religijnych (przykład 1)
2. negatywnego działania (czyli zaniechania) osób religijnych wobec innych (reszta przykładów)

A prawdziwym problemem jest zupełnie inny typ (typ 3), mianowicie pozytywnego działania osób religijnych wobec niereligijnych (np. zakaz wyrażania krytycznych opinii). Typy 1) i 2) wcale nie są w oczywisty sposób atakiem na wolność niereligijnych osób:

>Czy można wykluczyć sytuacje, w których w Polsce:
> - sąd nie będzie mógł nakazać transfuzji krwi nieletniemu Świadkowi Jehowy,
Tu pytanie - czy dziecko jest dzieckiem sądu, czy rodziców? A w związku z tym: czy sąd ma prawo ingerować w wolność rodziców do wychowania dziecka wedle swoich przekonań?

> - nie będzie można wyegzekwować prawa do aborcji, bo lekarze katolicy odmówią jej wykonania,
To też kontrowersyjne. Można rzec, że wymuszanie na lekarzu czegoś, co uważa on za morderstwo, jest ograniczaniem jego wolności.

> - aptekarka katoliczka nie sprzeda prezerwatywy (o ile będzie je miała na składzie),
> - kelner rzymski-katolik mi w piątek nie poda smażonego mięsa,
Tutaj decyduje szef apteki/restauracji. Jeśli zezwoli na takie działanie, to nie widzę problemu.

> - w niedzielę nic nie będzie można kupić, bo katolicy sklepy pozamykają,
Jeśli to ich sklepy, to mogą sobie zamykać kiedy chcą.

Te przykłady wcale nie są takie jednoznaczne. Natomiast typ 3, o którym mówiłem (czyli pozytywne działanie religijnych wobec niereligijnych) nie pozostawia żadnych wątpliwości co do naruszania wolności, a takie właśnie działania usprawiedliwia ta ustawa.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365