Racjonalista - Strona głównaDo treści
Posadźmy milion drzew

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-04-2009 13:36Robert Zawecki (4718 punktów)Posadźmy milion drzew
Ocena 6 na 6
   Ochrona naszego środowiska to ważny cel. Można do niego dążyć na kilka sposobów. Można pójść drogą UE i ograbiać ludzi horrendalnymi podatkami. Można iść drogą ruchów ekologicznych, wspierając biopaliwa i doprowadzając tym do śmierci głodowej miliony ludzi. A można, nie robiąc przy tym wielkiej propagandy, zadbać samemu o swoje środowisko. Jednym z takich pomysłów jest akcja "Moje Silne Drzewo", która zmierza do zasadzenia 1.000.000 nowych drzew. mojesilnedrzewo.onet.pl/site/page/oprogramie

   Nie wnikam w szczegóły programu, bo - jak zawsze - ktoś w tym ma interes. Ale postanowiłem przyłączyć się do idei i zasadzę w tym tygodniu dodatkowe drzewo na moim terenie. Apeluję, niech każdy, komu zależy na świeżym powietrzu, również posadzi jedno drzewo. Będzie z tego niebywale lepszy efekt niż marnowanie miliardów euro na chore pomysły "łapania CO2". W naturze zawsze rośliny przetwarzały CO2 i było dobrze. Odkąd zajęli się tym politycy jest coraz gorzej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Meretseger (61860 punktów)
Posadziłam na jesieni sześć. Może być?
21-04-2009 14:13 
 Ocena 1 na 1
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Posadziłam na jesieni sześć. Może być?
   No co Ty?! To się nie liczy, trzeba sadzić w każdym sezonie. Obsadzam każdą działkę, bo to tworzy przyjazny klimat. Ludzie wolą mieszkać w towarzystwie drzew, działki na polach przestały być atrakcją.
21-04-2009 14:25 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>>Posadziłam na jesieni sześć. Może być?
>   No co Ty?! To się nie liczy, trzeba sadzić w każdym sezonie.

Zwłaszcza zimą może to wymagać pewnego samozaparcia
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Zwłaszcza zimą może to wymagać pewnego samozaparcia
   Rośliny sprzedawane z bryłą lub w pojemniku można sadzić przez cały rok, natomiast rośliny z gołym korzeniem w okresie spoczynku rośliny - późną jesienią lub wczesną wiosną.
liliac (147340 punktów)
>>Zwłaszcza zimą może to wymagać pewnego samozaparcia
>   Rośliny sprzedawane z bryłą lub w pojemniku można sadzić przez cały rok, natomiast rośliny z gołym korzeniem w okresie spoczynku rośliny - późną jesienią lub wczesną wiosną.
>

Nie wiedziałam. I przyjmą się też takie zasadzone solidną zimą?
21-04-2009 14:37 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>I przyjmą się też takie zasadzone solidną zimą?
Rośliny może się przyjmą, za to my się przeziębimy...
21-04-2009 14:51 
 Ocena 1 na 1
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Rośliny może się przyjmą, za to my się przeziębimy...
   Albo się zahartujemy. Osobiście wystrzegam się sadzenia w czasie mrozów, bowiem po posadzeniu warto obwicie podlać miejsce. Wiele zależy też od wielkości bryły - czym większa, tym lepiej. Jakoś do tej pory wszystkie mi się przyjęły. Moja kochana kobieta mówi mi, że mam ręce, które leczą i to pewnie dlatego.
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)

>Nie wiedziałam. I przyjmą się też takie zasadzone solidną zimą?

Nie posadzę nowych drzew ani krzaków, bo już palca nie ma gdzie wcisnąć. Dla sadzących przypomnę tylko stare przysłowie: Posadzone jesienią samo wyrośnie, a te posadzone wiosną trzeba się prosić, żeby rosły .
Sam pomysł popieram z serca całego.
21-04-2009 18:28 
 Ocena 2 na 2
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Nie posadzę nowych drzew ani krzaków, bo już palca nie ma gdzie wcisnąć
   To dokładnie jak u mojego ojca. Dlatego jest szczęśliwy jak przyjeżdżam do niego i wykopujemy drzewa, bo w to miejsce może sobie posadzić 2-3 nowe. A ja mam wyrośnięte drzewko do nasadzenia na swojej nowej działce. To się chyba nazywa symbioza.

>Dla sadzących przypomnę tylko stare przysłowie: Posadzone jesienią samo wyrośnie, a te posadzone wiosną trzeba się prosić, żeby rosły .
   Ogólnie masz rację, ale zdarzało mi się z sukcesem przesadzać całkiem duże drzewa. Trzeba wtedy użyć dużego sprzętu i mieć trochę szczęścia... by niebiescy nie zauważyli drzewa wiezionego na Kamazie.
stilgar (7322 punktów)
Nie zawsze trzeba drzewa sadzić, czasem wystarczy poczekać aż zrobią to same

Za domem moich rodziców jest pole. Kiedyś ktoś je uprawiał, potem widać mu sie znudziło, bo przestał je nawet kosić. Pole najpierw zarosło trawą, potem wyrosły jakieś krzaki... Dzisiaj, 15 lat później jest tam brzozowy las, chyba kilka setek drzew, masa różnych krzaków... Sam, można powiedzieć, że na moich oczach ( kiedy jeszcze mieszkałem z rodzicami ) w kilkanaście lat ze zwykłego pola zrobił się las
Canon (433 punktów)
W sobotę posadziłem w ogrodzie kolejne 3 drzewa, no cóż ogrodnicze zboczenie u mnie
webmaster (moderator)
Posadź i za mnie To jest nawet pomysł na biznes, płacisz 5zł i masz posadzone swoje drzewo, profesjonalnie i tam gdzie trzeba.
21-04-2009 18:48 
 Ocena 1 na 1
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Posadź i za mnie To jest nawet pomysł na biznes, płacisz 5zł i masz posadzone swoje drzewo, profesjonalnie i tam gdzie trzeba.
   Łoo Matko Przenajświętsza, a toż to sam modny orator zaszczycił naszą dyskusję.

   A poważniej, to za 5zł to możesz kupić drzewo, ale w zestawie z lupą. Nadleśnictwa wprawdzie sprzedają sadzonki za groszowe ceny, ale za większe okazy trzeba te kilkadziesiąt zł zabulić, nie licząc flaszki, po której sadzonki stają się trudniej policzalne.

   Dla mnie drzewo jest wtedy, kiedy jest wyższe ode mnie, reszta to krzaki.
stilgar (7322 punktów)

>   Dla mnie drzewo jest wtedy, kiedy jest wyższe ode mnie, reszta to krzaki.

Przecież małe drzewko + kilka lat = wielkie drzewo. Jako dziecko sam posadziłem kilka kilkunastocentymetrowych roślinek, które teraz mają kilka-kilkanaście metrów...

A z tego co sie orientuje, im większe drzewo sie przesadza, tym mniejsze ma ono szanse na przeżycie.
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Przecież małe drzewko + kilka lat = wielkie drzewo
   Rzecz w tym, że tych kilku lat brakuje.

>Jako dziecko sam posadziłem kilka kilkunastocentymetrowych roślinek, które teraz mają kilka-kilkanaście metrów...
   Też miałem swoje drzewo posadzone w latach szkolnych, które podlewałem, aby zasłużyć na dobrą ocenę z przyrody. Ale później jakiś architekt krajobrazu stwierdził, że te drzewa zaburzają mu przestrzeń i powycinali je, buraki jedne.

>A z tego co sie orientuje, im większe drzewo sie przesadza, tym mniejsze ma ono szanse na przeżycie.
   Mamy wprawę i - póki co - całkowitą skuteczność. Czterech chłopów z łopatami, maksymalnie duża bryła korzeniowa, duży transport, znakomita ziemia w nowej jamie, wkładamy do zupy, obsypujemy, dopieszczamy, wystrzegamy się siusiania na to drzewo i ono odwzajemnia nam nasze starania.
rudyment (3233 punktów)
>   Nie wnikam w szczegóły programu, bo - jak zawsze - ktoś w tym ma interes. Ale postanowiłem
>przyłączyć się do idei i zasadzę w tym tygodniu dodatkowe drzewo na moim terenie. Apeluję,
>niech każdy, komu zależy na świeżym powietrzu, również posadzi jedno drzewo.

Nie obawiasz się, że zadrzewianie proponowaną przez ciebie metodą będzie sukcesem pyrrusowym?
Zalecam raczej wspomaganie natury metodą, na którą zwrócił uwagę Stilgar.

"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Zalecam raczej wspomaganie natury metodą, na którą zwrócił uwagę Stilgar.
   Tak możesz postępować przy większych obszarach nieużytków. Natomiast sadząc drzewa na przydomowych działkach należy to robić w sposób jak najbardziej planowy i przemyślany. No i staram się nasadzać drzewa już wyrośnięte, które jeszcze mieszczą się do busa. Drzewo musi być widać, inaczej lepsze są krzaki.
Meretseger (61860 punktów)
>Drzewo musi być widać, inaczej lepsze są krzaki.
>
Sosny szybko rosną...
A ja mam na działce piasek, więc i wybór drzew nieco ograniczony.
Jak myślisz, czy na takim nieurodzajnym, piaszczystym, suchym kawałku ziemi będzie dobrze rosła daglezja? Bo od jakiegoś czasu "chodzi" za mną.
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Sosny szybko rosną...
   Zwykle potrzebuję mieć dobry efekt po 2-3 latach, bo cenię rotację.

>A ja mam na działce piasek, więc i wybór drzew nieco ograniczony.
>Jak myślisz, czy na takim nieurodzajnym, piaszczystym, suchym kawałku ziemi będzie dobrze rosła daglezja? Bo od jakiegoś czasu "chodzi" za mną.
   O takich rzeczach nie myślę, bo nie odróżniam - od spraw roślin drobniejszych jest mój ojciec. Natomiast przy słabym gruncie praca jest syzyfowa. Najlepiej weź wymień grunt na ulubionym obszarze na dobry jakościowo. Zamów samochód albo dwa, a dobry operator koparki wydłubie Ci starą ziemię, włoży nową i uklepie. Od razu zamontuj sobie rurki do bieżącego nawilżania, to wielka wygoda.
Meretseger (61860 punktów)

>   O takich rzeczach nie myślę, bo nie odróżniam - od spraw roślin drobniejszych jest mój ojciec.
Ona nie jest "drobniejsza", ona ma 100 metrów...
www.wiki.l(*)dlica-zielona-daglezja-zielona
Na piaskach nie rośnie... ciekawe dlaczego.
Drobnicy nie sadzę, bo trzeba toto plewić i podlewać, a ja tam jeżdżę tylko na weekendy.
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Ona nie jest "drobniejsza", ona ma 100 metrów...
>www.wiki.l(*)dlica-zielona-daglezja-zielona
   Łe, ona ze szlachetnej zagranicy pochodzi, to ja w takich rzeczach niezbyt obyty.

>Na piaskach nie rośnie... ciekawe dlaczego.
Cytat:
Jako gatunek klimatu morskiego ma duże wymagania dotyczące wilgotności powietrza i gleby. Wymaga gleb świeżych, głębokich, próchnicznych, gliniasto-piaszczystych; nie rośnie na piaskach oraz glebach zabagnionych, a zwłaszcza na mrozowiskach. Gatunek odpowiedni na siedliska I i Ia bonitacji dla sosny. Wrażliwa na niskie temperatury, w wyniku których igły czerwienieją i nawet opadają. Mimo to jest jednym z najcenniejszych gatunków spośród obcych drzew, a próby jej hodowli u nas dały dość dobre rezultaty.

Jako gatunek wybitnie cienisty, ustępujący tylko jodle i świerkowi, znosi dość dobrze ocienienie boczne, dzięki czemu nadaje się do wszelkiego rodzaju uzupełnień w uprawach, wypełnienia luk w starszych drzewostanach oraz jako domieszka grupowa do tworzenia drzewostanów mieszanych.
Wymagalna, jak mawiała moja babcia.
Canon (433 punktów)

>A ja mam na działce piasek, więc i wybór drzew nieco ograniczony.
>Jak myślisz, czy na takim nieurodzajnym, piaszczystym, suchym kawałku ziemi będzie dobrze rosła daglezja? Bo od jakiegoś czasu "chodzi" za mną.
To nie jest problem, wykop trochę głębszy dół(nie dużo, 20cm max) i wsyp z 3 worki torfu czy jakiegoś substratu dedykowanego, wymieszaj trochę z ziemią i sadź- będzie żyło
rudyment (3233 punktów)
>>Zalecam raczej wspomaganie natury metodą, na którą zwrócił uwagę Stilgar.
>   Tak możesz postępować przy większych obszarach nieużytków. Natomiast sadząc drzewa na przydomowych działkach należy to robić w sposób jak najbardziej planowy i przemyślany. No i staram się nasadzać drzewa już wyrośnięte, które jeszcze mieszczą się do busa. Drzewo musi być widać, inaczej lepsze są krzaki.
>

Inaczej mówiąc, nie sadzisz drzew, tylko je przenosisz z miejsca na miejsce? Ale od tego ich przecież nie przybędzie.

"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Inaczej mówiąc, nie sadzisz drzew, tylko je przenosisz z miejsca na miejsce? Ale od tego ich przecież nie przybędzie.
   W jednym miejscu sadzi się gęściej (u mojego ojca lub u leśników), a jak wyrastają, to część z nich przesadza się, by reszta miała miejsce. Dzięki temu w nowym miejscu nie zaczynasz od "patyczaków", tylko masz od razu drzewko na 2-3 metry.
21-04-2009 19:15 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Dzięki temu w nowym miejscu nie zaczynasz od "patyczaków", tylko masz od razu drzewko na 2-3 metry.
Ja tam lubię zaczynać od "patyczaków" Posadziłam kilka sosen, jak moja córka miała 3 czy 4 lata. Skakała przez nie Teraz to dorodne drzewa, 10 metrów pewnie już mają.
Matix (5786 punktów)
Warto również organizować jakieś akcje edukujące o tym jak ważne są lasy. Pomijając oczywiście jak są piękne i zdrowe. Przyłączam się do apelu.
22-04-2009 02:14 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Warto również organizować jakieś akcje edukujące o tym jak ważne są lasy. Pomijając oczywiście jak są piękne i zdrowe. Przyłączam się do apelu.
I ja się przyłączam, sadźmy dużo drzew, niech wyrastają w piękne lasy, w końcu Polak musi gdzieś wywozić śmieci, co nie?
.
placownik (17853 punktów)

   Pamiętam wrażenie, jakie zrobiły na mnie opinie o pobycie w Polsce brytyjskiej dziatwy szkolnej. Było to w czasach komuny, toteż trudno było oczekiwać abyśmy ją mogli czymś specjalnym zachwycić. A jednak. Na pytanie co się im w Polsce najbardziej podobało odpowiedzieli niemal jednogłośnie: LAS.

   XIX wieczna rewolucja przemysłowa zaowocowała na Wyspach Brytyjskich nadzwyczajnym zacięciem z jakim wycinano tam lasy. Skutek jest taki, że zajmują one w tym pięknym kraju jedynie 8% powierzchni (jeden z najniższych wskaźników w Europie), a większość z nich to lasy prywatne. Nic więc dziwnego, że ten nadzwyczajny tryumf własności prywatnej sprawił, iż dla zwykłego brytyjskiego śmiertelnika swobodne wejście do lasu to rzadkie, a przez to wręcz niezapomniane, przeżycie.

   Wszystkim tym, którzy postanowili pod wpływem Twojego apelu coś zasadzić radzę, aby na samym sadzeniu nie poprzestali. Gdyby bowiem ich drzewko uschło, to załatwianie pozwolenia na wycinkę może ich wpędzić w ciężka melancholię.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Robert Zawecki (4718 punktów)
   To prawda. Jeszcze gorzej chyba jest w Irlandii, więc nasi powracający emigranci uwielbiają kupować działki budowlane w pobliżu lasów.

   A tą zgodą na wycięcie, to się nie przejmujcie, bo przez pierwsze bodajże 15 lat nie ma żadnego problemu, a później to jak nie ma na mapie geodezyjnej, to... też nie ma!
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>   A tą zgodą na wycięcie, to się nie przejmujcie, bo przez pierwsze bodajże 15 lat nie ma żadnego problemu, a później to jak nie ma na mapie geodezyjnej, to... też nie ma!
I tu się mocno mylisz. Zgoda (w formie decyzji) na wycięcie zarówno drzewa jak i krzewu,które mają więcej niż 5lat jest wymagana pod groźbą kar ( dużych).
Taka decyzja kosztuje 70zł , nie licząc tego co trzeba zapłacić urzędnikowi, żeby była pozytywna.
Adamiak (36436 punktów)
>>   A tą zgodą na wycięcie, to się nie przejmujcie, bo przez pierwsze bodajże 15 lat nie ma żadnego problemu, a później to jak nie ma na mapie geodezyjnej, to... też nie ma!
>I tu się mocno mylisz. Zgoda (w formie decyzji) na wycięcie zarówno drzewa jak i krzewu,które mają więcej niż 5lat jest wymagana pod groźbą kar ( dużych).
>Taka decyzja kosztuje 70zł , nie licząc tego co trzeba zapłacić urzędnikowi, żeby była pozytywna.

   Ja myślałem, że cena za wycięcie drzew jest zależna od obwodu ich pnia, mierzonego na wys. 130cm 14.pl/wycinanie_drzew
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Można wyciąć na swoim gruncie jak się ma zgodę i wtedy się nie płaci.
Kary zależą od grubości drzewa
Robert Zawecki (4718 punktów)
>I tu się mocno mylisz. Zgoda (w formie decyzji) na wycięcie zarówno drzewa jak i krzewu,które mają więcej niż 5lat jest wymagana pod groźbą kar ( dużych).
>Taka decyzja kosztuje 70zł , nie licząc tego co trzeba zapłacić urzędnikowi, żeby była pozytywna.
   Nawet masz rację, ustawa mówi o 5 latach. To tylko moja zielona gmina nie zawraca sobie głowy drzewami młodszymi niż 15 lat, bo ma Puszczę Wkrzańską na swoim terenie. Opłat za uzasadnioną wycinkę też nie pobiera, a nawet wnioski przyjmują bez opłaty. Wystarczy wykazać, że drzewo koliduje z zabudową i zagraża bezpieczeństwu pożarowemu (odległość skraju korony do komina).

   Z tymi karami to jest trochę śmiesznie, bo trzeba wycinkę udokumentować, czytaj odnaleźć pień lub pniak. Gdy tego brak i nie ma drzewa na mapie geodezyjnej, to nie ma sprawy. Parę lat temu całkowicie wykarczowano parę ha lasu i zbudowano rezydencję wraz z drogą dojazdową, całkowitym zbiegiem okoliczności był fakt, że zamieszkał tam były prezydent. Geodezja nie miała w tym miejscu lasu, więc go nie było. Drzew nie było, pniaków nie było. Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Mam i ja swoje zasługi!
W sobotę ściąłem 17 drzew wiśni. Będzie sporo miejsca na nowe zasadzenia
Mawak (23 punktów)
Ja, znaczy mój ojciec ale powiedzmy że ja, 3 lata temu posadziłem 150 wiśni, za parę lat jak urosną to powinno starczyć tlenu dla mnie i dla sąsiadów.
Meretseger (61860 punktów)



Piękne drzewo...
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Piękne drzewo...
Do czasu...
Skończy jak te po lewej stronie drogi
Meretseger (61860 punktów)
>>Piękne drzewo...
>Do czasu...
>Skończy jak te po lewej stronie drogi
>
Jako słupki ogrodzeniowe?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365