Racjonalista - Strona głównaDo treści
Etyka nadczłowieka i 'nadludzkich' wartości

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-04-2009 23:01koper_ (6 punktów)Etyka nadczłowieka i 'nadludzkich' wartości
Ocena 1 na 1
Jednym z najsłynniejszych zwolenników etyki nadczłowieka i krzewienia wartości 'nadludzkich' był Fryderyk Nietzsche, dlatego można prowadzić dyskusję, nawiązując do jego poglądów.

Czy mamy i/ lub możemy mieć z czymś podobnym do czynienia w naszym życiu? Kim jest i/ lub może być - waszym zdaniem - nadczłowiek i wyznawane przez niego wartości?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Bardzozły (3161 punktów)Odp: etyka nadczłowieka i 'nadludzkich' wartości
Cytat:
Czy mamy i/ lub możemy mieć z czymś podobnym do czynienia w naszym życiu? Kim jest i/ lub może być waszym zdaniem - nadczłowiek i wyznawane przez niego wartości?

Dziwne pytanie - na naszym forum większość użytkowników w jakimś stopniu przejawia cechy Nietzscheańskiego nadludzia.
A w realu - Nietzschem podniecają się tylko Ci, co go nie czytali ale znają ze słyszenia(zazwyczaj słyszenia kazania), bo dziś Jego poglądy należałoby uznać za hmmm... liberalne? Większość z tego co pisał Nietzsche można spokojnie wyrecytować publicznie i nikt nie będzie się burzył - oburzenie pojawi się dopiero po usłyszeniu magicznych słów: "nadczłowiek"(buuu! fuj!rasizm! nazizm! faszyzm!) albo "Nietzsche"(nadczłowiek? - buuu! fuj!rasizm! nazizm! faszyzm!).

Obij paszczę Bardzozłemu
Satyr (4285 punktów)
> dziś Jego poglądy należałoby uznać za hmmm... liberalne?
..raczej libertyńskie, na wzór szacownego Markiza de Sade (choć oczywiście nie wolno tego utożsamiać).

>Większość z tego co pisał Nietzsche można spokojnie wyrecytować publicznie i nikt nie będzie się burzył
Błąd. Wszyscy demokraci, piewcy egalitaryzmu, unifikacji, racjonalizmu (takiego w stylu prezentowanym przez klasyczną metafizykę), państwa opiekuńczego - podnieśliby jęki oburzenia.

Pozdrawiam!
22-04-2009 09:06 
 Ocena 1 na 1
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
..raczej libertyńskie, na wzór szacownego Markiza de Sade (choć oczywiście nie wolno tego utożsamiać).

Tak, może i racja - mam czasami problemy ze sklasyfikowaniem ludzi którzy kiedyś szokowali, a teraz już nie - oprócz Nietzschego i de Sade mieści się tu jeszcze LaVey.
Cytat:
>Większość z tego co pisał Nietzsche można spokojnie wyrecytować publicznie i nikt nie będzie się burzył
Błąd. Wszyscy demokraci,

Panie! Gdzieś Ty widział ostatnio prawdziwego demokratę? Gdzie się nie spojrzeć - sami kapitaliści.
Cytat:
piewcy egalitaryzmu, unifikacji,

Piewcy egalitaryzmu i unifikacji dzielą się dla mnie na dwa rodzaje - równający w dół i tacy do których równają, tak czy inaczej - jest to grupa która się nie oburzy bo zwyczajnie nie zrozumie, albo oburzy się bo nie zrozumiała, raczej nie da się ich traktować poważnie...
Cytat:
racjonalizmu (takiego w stylu prezentowanym przez klasyczną metafizykę), państwa opiekuńczego - podnieśliby jęki oburzenia.

A tutaj nie jestem pewien - jakieś nazwiska możesz podać?

Obij paszczę Bardzozłemu
22-04-2009 17:13 
 Ocena 1 na 1
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
>..raczej libertyńskie, na wzór szacownego Markiza de Sade (choć oczywiście nie wolno tego utożsamiać).

Tu bym się nie zgodził. Libertynizm polega na odrzuceniu reguł i moralności natomiast Nietzsche proponuje stworzenie własnych. Jedną z podstawowych cech "nadczłowieka" jest to, że postępuje on zawsze moralnie, tyle że według własnej etyki a nie narzuconej z zewnątrz.
NieIstniejesz (1137 punktów)
Dla mnie człowiekiem nietzscheańskim jest ten, który po pierwsze widzi głębiej, odrzuca dogmaty, nie przyjmuje z góry żadnych wartości, do wszystkiego podchodzi krytycznie. Trzeba też pamiętać, że nadczłowiek nie może być zimny, opanowany, wyrachowany. Musi być w nim ogień. Nietzsche sam doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że większość ludzi jego filozofię machinalnie wręcz odrzuci, wiedział też, że przyciągnie ona wielu ludzi wątpliwej "mądrości" i że będzie wykorzystany na wszelkie możliwe sposoby. Wiedział też jednak, że znajdą się ludzie z ognia, którzy obejmą jego mysl całościowo, zrozumieją Nietzschego. Nietzsche jest wielkim veto przeciw konformizmowi, przeciw odczłowieczeniu, przeciw bez-myśleniu i
nie-istnieniu. Sam podkreślał zawsze, że jego uczniowie to ci nieliczni. Moim zdaniem zresztą nie jest ważne bycie nadczłowiekiem, lecz dążenie do stania się nim. Nadczłowiek = sprzeciw, indywidualizm, ogień, chaos, ŻYCIE.
Nietzsche pisał: "A motłoch mruży bezwstydnie oczy i mówi: Wszyscy jesteśmy równi." Nadczłowiek to niezgoda na unifikację, na konformizm, na bycie niczym, na zwyczajność. Z każdej strony otacza nas absurd i konformistyczna zgoda na niego. Każdy fragment świata bije po oczach hipokryzją, wszystkie "prawdy" to kłamstwa usankcjonowane kłamstwami, ze wszystkich stron otacza nas kicz. Jak pisał Kundera, kicz to kategoryczna zgoda na byt, afirmacja życia, ale życia w kłamstwie, w hipokryzji. Ludzkość tapla się w hipokryzji jak świnie w błocie i całkowicie jej z tym dobrze. Ludzkość traktuje wszystko jak maszynę, człowiek jest maszyną do życia, dom maszyną do mieszkania, a cały świat maszyną do cieszenia. A człowiek umarł. Żyjemy wśród ozywieńców, wśród ludzi wygasłych. Nadczłowiek to ten, w którym ogień wciąż się tli. PRAWDZIWY buntownik.

"Cały świat w to wierzy; lecz w cóż nie wierzy świat cały!"
"Co jest szczęściem? - Uczucie, że moc rośnie, że przezwycięża się opór."
"Mądrość jest szeptem samotnika z samym sobą pośród gwarnego targowiska."
"Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy, niż kłamstwa."
"Równość jest znamieniem upadku."
"Trzeba usunąć ze świata wiele fałszywej wspaniałości."
"Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią."
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by dać życie Tańczącej Gwieździe."
Nietzsche

"Kicz jest parawanem zasłaniającym śmierć."
"W krainie totalnego kiczu odpowiedzi są z góry ustalone i wykluczają jakiekolwiek pytania. Wynika z tego, że człowiek, który pyta, to rzeczywisty przeciwnik totalnego kiczu. Pytanie jest jak nóż, który rozcina płótno namalowanej dekoracji, abyśmy mogli zajrzeć, co się za nią kryje."
"Każda odrębność jest plunięciem w twarz uśmiechającemu się braterstwu."
Kundera - "Nieznośna lekkość bytu"

PS: do wypowiedzi wyżej - nie masz racji. Nietzsche nie umarł. Idee nietzscheańskie co jakiś czas się pojawiają. Nietzsche liberalny? Jakaś bzdura. Nietzsche zawsze był i zawsze będzie radykalny, żeby przestał być, świat musiałby się radykalnie zmienić, a jest wciąż tak samo, jeśli nie gorzej. Jak dla mnie twoja wypowiedź zionie dekadencją. Twierdzisz, że nikt nie będzie się burzył? To wyjdź na ulicę i zacznij głośno mówić ludziom, że są żywymi trupami, że ich wartości są martwe i dawno skamieniałe, zobaczymy, czy łatwo to przełkną.
MichaQ (1056 punktów)Odp: Etyka nadczłowieka i 'nadludzkich' wartości
Problem, który Pan postawił jest w ogóle źle sformułowany.

Nadczłowiek miał być projektem, za pomocą którego Nietzsche chciał przełamać nihilizm w kulturze. Kultura jest dla Nietzschego grą wartości. Wartości powstają na skutek działalności wybitnych jednostek. Wyższość kultury jednej nad drugą oznacza, że wartości tej pierwszej są bardziej "żywe", mają wiekszy wpływ na postępowanie ludzi niż wartości tej drugiej.
Stosunku Nietzschego do zastanej przez niego moralności należy upatrywać w podejściu Greków do takiej kwestii, jaką była doskonałość. Wystarczy jasno wysłowić różnice między greckim a chrześcijańskim podejściem do doskonalenia, a wiele aspektów filozofii nietzscheańskiej stanie się zrozumiałe. Wygląda to tak:
Dla Greków naturalnym było dążenie do doskonałości. Wartości etyczne, które Grecy uznawali, były obiektywne, powszechne i bezwzględne, ale cnota, rozumiana jako doskonałość moralna, była "moją cnotą". Mówiąc jaśniej, cnota nie była uzasadniona społecznie. Człowiek nie był, jak to mówił Nietzsche, funkcją stada. Dążenie do cnoty leżało w moim indywidualnym interesie. Osiągnięcie cnoty i tym samym samowystarczalności etycznej (autarki) dawało szczęście, które było osiągalne już za naszego życia. Druga ważna kwestia, to dążenie do doskonałości oznaczało, że odcinam sie od tego, co zostawiłem za sobą. Idę w górę i nie wolno mi zawracać, bo utracę część tego, co już wypracowałem, "ubrudzę się".
W chrześcijaństwie jest całkowicie odwrotnie. Doskonałość osiąga się poprzez "zejście w dół" do grzeszników, słabych i chorych. Dokładnie na podobieństwo Boga, który będąc bytem najdoskonalszym zwraca się ku temu niższemu. Trzeba sobie pomagać, aby razem osiągnąć zbawienie i zarazem szczęście, które to jest dostępne dopiero po śmierci.
Nietszche rzecz jasna stawał po stronie greckiego podejścia. Nadczłowiek nie reprezentował żadnych konkretnych wartości. Podział na panów i niewolników, którego Nietszche dokonał w "Poza dobrem i złem", jest podziałem czysto psychologicznym. Nadczłowiek miał sam ustalać wartości, to on był ich twórcą, on orzekał, co jest dobre oraz co jest złe. Oprócz tego wyróżniało go poczucie odpowiedzialności za ludzkość. Niewolników charakteryzowała postawa reaktywna naznaczona resentymentem. Zamiast tworzyć wartości, działać czynnie, realizować swoją wole mocy, niewolnik przyjmuje taką postawę, aby łatwiej było mu przeżyć. Z racji swoich niedostatków czy to moralnych czy intelektualnych czy fizycznych, używa kategorii moralnej jako pałki przeciw tym, którzy są w cechy, których on pragnie, wyposażeni. Właśnie na tym polega resentyment. Jest to pogarda w stosunku do tego, co jest dla nas moralnie lub intelektualnie nieosiągalne. Żeby nie czuć się gorzej niewolnik przyjmuje postawę obronną i stwierdza, że pewne postawy są niemoralne.
Nietszche zostawiał szerokie spektrum wartości do wyboru. Było związane z jego pojmowaniem kultury. Jednak nie jest prawdą, że każda moralność jest dozwolona na gruncie jego aksjologii. Skrajny hedonizm, konsumpcjonizm i ten współczesny pracoholizm, były dla Nietzschego czymś podejrzanym, aktem filisterstwa. Po prostu takie postawy nie produkują żadnych nowych wartości, nie widać w nich pełni woli mocy, której realizacja polega na rozwoju wszystkich przyrodzonych nam instynktów. Przy czym "panowania" nie należy u Nietzschego rozumieć fizycznie. Może być to panowanie polegające na inspirowaniu. Narzucanie wartości może być właśnie silnym ispirowaniem ludzi o słabej woli mocy do ich przyjęcia oraz postępowania zgodnie z nimi.
Zella (1321 punktów)
>Jednym z najsłynniejszych zwolenników etyki nadczłowieka i krzewienia wartości 'nadludzkich' był
Fryderyk Nietzsche, dlatego można prowadzić dyskusję, nawiązując do jego poglądów.<

W pracach Fryderyka Nietzschego, a zwłaszcza w "Antychryście", niektórzy widzą wielką pochwałę ateizmu!
Proponuję lekturę :"Helmuta Gillnera - Fryderyk Nietzsche. Filozoficzna i społeczna doktryna immoralizmu."
Wyczytałam w ocenie tej pracy, że autor starał się w niej udowodnić, że nietzscheańskie poglądy na moralność chrześcijańską zostały skierowane przede wszystkim przeciwko klerowi , jako reprezentantom tej religii. To oni dzięki własnemu podstępowi, chęci władzy odebrali silnym ich panowanie. Pisał, że działania kościoła i jego przedstawicieli są nikczemne i ostatecznym skutkiem długiego szeregu fałszerstw, dokonywanych pozornie w imię "ulepszania", czyli umoralniania grzesznych, faktycznie zaś w celu umacniania władzy "żydowskiego kapłana", jak określił Jezusa. Uznał go za postać historyczną godną czci, bo przeciwstawiającą się żydowskim kapłanom. "Chrześcijaństwo [natomiast] poza nazwą nie ma z Chrystusem nic wspólnego"

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365