 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-04-2009 11:51 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Skąd lew wie? | Nie jestem naukowcem i nie śledzę na bieżąco najnowszych odkryć nauki, jednak jedna rzecz od zawsze mnie nurtuje - skąd zwierzę wie? Dawniej odpowiadało się, że "instynkt" mu tak każe, ale to nie wyjaśnia problemu.
Skąd lew wie, że musi pozabijać wszystkie ssące młode swojego poprzednika, a te już niessące nie musi? Często jest tak, że samiec dominujący nie traci władzy nad stadem, więc młody samiec nie ma gdzie tego zachowania podpatrzeć, a jednak wie, że tak musi czynić - skąd młody lew to wie?
To pytanie można rozszerzyć na wiele innych zachowań, które nie zawsze dają się wytłumaczyć nauką od starszych, zatem jaki jest mechanizm przekazywania wiedzy wśród zwierząt?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | > Skąd lew wie, że musi pozabijać wszystkie ssące młode swojego poprzednika, a te już niessące >nie musi? Często jest tak, że samiec dominujący nie traci władzy nad stadem, więc młody samiec nie >ma gdzie tego zachowania podpatrzeć, a jednak wie, że tak musi czynić - skąd młody lew to wie? > To pytanie można rozszerzyć na wiele innych zachowań, które nie zawsze dają się wytłumaczyć >nauką od starszych, zatem jaki jest mechanizm przekazywania wiedzy wśród zwierząt? > Biologiem, czy raczej psychologiem zwierzęcym też nie jestem, ale spróbuję zgadnąć. Są substancje zwane feromonami, które gdy trafią do narządów węchu osobnika płci przeciwnej, wywołują w nim pożądanie i w konsekwencji zachowanie płciowe. Nie wykluczone, że spłodzone przez innego samca młode lwiątka ssące jeszcze pachną tak, że wywołuje to agresję 'ojczyma'.
|
|
 | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > spłodzone przez innego samca młode lwiątka ssące jeszcze pachną tak, że wywołuje to agresję 'ojczyma' To może tłumaczyć kwestię "rozpoznania", ale nie tłumaczy, dlaczego lew nie ogranicza się do przepędzenia "niemiłych", ale konsekwentnie je zabija. Skąd lew wie, że ma je zabić? Zupełnie podobnie czyni to tygrys. Wiki:Samiec obejmujący nowe terytorium, na którym znajdują się samice z młodymi zabija wszystkich potomków swojego poprzednika, aby przyspieszyć gotowość samicy do kopulacji. Po utracie młodych samica wchodzi w estrus w ciągu kilku miesięcy, a wychowując młode - po 2-3 latach od poprzedniej rui.
|
|
|  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >To może tłumaczyć kwestię "rozpoznania", ale nie tłumaczy, dlaczego lew nie ogranicza się do przepędzenia "niemiłych", ale konsekwentnie je zabija. Skąd lew wie, że ma je zabić?
Bo zapach młodych wyzwala agresję, tak samo jak odpowiedni zapach samicy- popęd płciowy. Tu właśnie nie ma żadnego rozpoznania, żadnej wiedzy. Tylko bodziec - odruch.
A czemu zabija a nie przepędza? Widocznie ta strategia jest bardziej opłacalna, więc to ją utrwaliła ewolucja.
|
|
| |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >to ją utrwaliła ewolucja Zgadza się, tylko gdzie utrwaliła/ zapisała i jak jest to przekazywane. Czy geny przechowują również wzorce zachowań? Chyba trochę za dużo by tego było.
Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
|
|
| | |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | >Czy geny przechowują również wzorce zachowań?
Pewnie, że tak. Np. człowiek odczuwa potrzebę troski nad stworzeniem o dziecięcych proporcjach. (Duża głowa w stosunku do tułowia, wysokie czoło, duże oczy...) Oczywiście, głównie chodzi o dzieci. Ale mały kotek też wywołuje takie emocje, samym tylko wyglądem. To jest reakcja odruchowa na bodźce wzrokowe, czysty instynkt.
|
|
| | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Np. człowiek odczuwa potrzebę troski nad stworzeniem o dziecięcych proporcjach.> (Duża głowa w stosunku do tułowia, wysokie czoło, duże oczy...) O kurczę, chyba nie jestem człowiekiem, bo taka istota bardziej kojarzy mi się z hałasem, niż z potrzebą opieki. Natomiast moja potrzeba troski gwałtownie wzrasta, kiedy widzę młodą, szczupłą i wysoką kobietę.  > reakcja odruchowa na bodźce wzrokowe, czysty instynkt Dokładnie tak, jak tylko przypadkiem dojrzę jednego z dwóch mało wyrośniętych, to od razu czuję, jakby mi ktoś szprycę dał.  Generalnie jest dla mnie jasne, że te wszystkie rzeczy mogą być zakodowane w mózgu, który ma wręcz niewiarygodną pojemność. Jednak wewnętrznie czuję się słabo przekonany do tego, że da się to wszystko zapisać w genach każdej komórki. To jednak zupełnie inna klasa pojemności informacyjnej.
Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | > O kurczę, chyba nie jestem człowiekiem, bo taka istota bardziej kojarzy mi się z hałasem, niż z potrzebą opieki.Instynkt instynktem, doświadczenie doświadczeniem... > Natomiast moja potrzeba troski gwałtownie wzrasta, kiedy widzę młodą, szczupłą i wysoką kobietę. To się nazywa potrzeba troski?? > jak tylko przypadkiem dojrzę jednego z dwóch mało wyrośniętych, to od razu czuję, jakby mi ktoś szprycę dał. Należy ubolewać, że ta cenna cecha nie była wcześniej dostatecznie wzmacniana ewolucyjnie... > Jednak wewnętrznie czuję się słabo przekonany do tego, że da się to wszystko zapisać w genach każdej komórki. To jednak zupełnie inna klasa pojemności informacyjnej.A czemu wątpisz? Geny są całkiem pojemne. Bodziec A -> reakcja 1. Bodziec A + bodziec B -> reakcja 2. Bodziec A + bodziec C, jeśli wcześniej był bodziec D -> reakcja 3. Byle komputer tak zadziała, a co dopiero mózg.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > To się nazywa potrzeba troski?? Nieważne jak się nazywa. Ważne, że wciąż działa!  > Należy ubolewać, że ta cenna cecha nie była wcześniej dostatecznie wzmacniana ewolucyjnie... W całej populacji jak najbardziej tak, w mojej gałęzi ewolucyjnej była obecna od bardzo dawna.  > Byle komputer tak zadziała, a co dopiero mózg. Przekonałaś mnie tym jednym zdaniem, choć niektórzy na tym forum twierdzą, że to niemożliwe.  Dziś wyda się to niewiarygodne, ale na komputerze o pojemności 64KB zdołałem stworzyć program komputerowy zdolny do zaprojektowania prefabrykacji wszystkich rurociągów okrętowych na statku. Jeśli dobrze pamiętam, to pojemność informacyjna naszych genów, to około 1GB, więc teraz jest to dla mnie jak najbardziej możliwe. Dzięki! 
Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
|
|
| | | | | | |  | | rudyment (3233 punktów) | > Dziś wyda się to niewiarygodne, ale na komputerze o pojemności 64KB zdołałem stworzyć program komputerowy zdolny do zaprojektowania prefabrykacji wszystkich rurociągów okrętowych na statku. Jeśli dobrze pamiętam, to pojemność informacyjna naszych genów, to około 1GB, więc teraz jest to dla mnie jak najbardziej możliwe. Dzięki!  Tak jak twój programik nie zawiera wzystkich informacji niezbędnych do uzbrojenia łajby w sieć rur, tak i geny zawierają tylko niewielką część danych, koniecznych dla zsyntetyzowania zygoty. Reszta jest w środowisku, w którym organizm powstaje.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
| | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | Jeszcze jedno - doczytałem, że sprytna lwica potrafi schować w oddali swoje młode, a następnie łasić się do samca, ogólnie robić mu dobrze, prowadzać go do legowiska i jak tak trzy dni będzie go zabawiać, to może już przyprowadzić swoje małe i nowy przywódca stada już ich nie zabije. Jakaś forma zwierzęcej prostytucji?
Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | rudyment (3233 punktów) | > Jeszcze jedno - doczytałem, że sprytna lwica potrafi schować w oddali swoje młode, a następnie łasić się do samca, ogólnie robić mu dobrze, prowadzać go do legowiska i jak tak trzy dni będzie go zabawiać, to może już przyprowadzić swoje małe i nowy przywódca stada już ich nie zabije. Jakaś forma zwierzęcej prostytucji?Gdzie tu prostytucja? Jeśli mąż potrafi uwierzyć ,że dziecko listonosza jest jego własne, to co dopiero głupi lew? 
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | > >Np. człowiek odczuwa potrzebę troski nad stworzeniem o dziecięcych proporcjach.> >(Duża głowa w stosunku do tułowia, wysokie czoło, duże oczy...)> O kurczę, chyba nie jestem człowiekiem, bo taka istota bardziej kojarzy mi się z hałasem, niż z potrzebą opieki. Natomiast moja potrzeba troski gwałtownie wzrasta, kiedy widzę młodą, szczupłą i wysoką kobietę. Boś chłop. Nie masz instynktów matczynych, tylko samcze. Mądre kobiety, to takie, które rozumieją tę różnicę. Głupie oczekują, że będziesz czuł tak, jak one.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > > Np. człowiek odczuwa potrzebę troski nad stworzeniem o dziecięcych proporcjach.> O kurczę, chyba nie jestem człowiekiem, bo taka istota bardziej kojarzy mi się z hałasem, niż z potrzebą opieki.Może masz coś z genów lwa?
|
|
| | |  | 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | >> to ją utrwaliła ewolucja > Zgadza się, tylko gdzie utrwaliła/ zapisała i jak jest to przekazywane.
Wyjaśnienie uproszczone, ale zasada jest mniej więcej taka: w wyniku mutacji w puli genowej pojawia się gen, który podpowiada lwu: "pozabijaj cudze ssące młode, żeby jak najszybciej zapłodnić samicę". Wszystkie pozostałe lwy, które takiego nowego genu nie mają, zostawiają cudze potomstwo w spokoju i cierpliwie czekają z kopulacją aż lwica skończy karmić.
Nie będzie chyba szczególnie odkrywczą konstatacja, że nowy gen rozprzestrzeni się w populacji lwów błyskawicznie, jak pożar na sawannie.
|
|
| | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | Chyba rozumiem.  Choć ciekawe jak on odróżnia swoje potomstwo od obcego.
Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > ciekawe jak on odróżnia swoje potomstwo od obcegoPytanie brzmiało: > Skąd lew wie, że musi pozabijać wszystkie ssące młode swojego poprzednika...czyli zakładamy, że jest nowym szefem stada - a młode są najprawdopodobniej potomstwem owego wyeliminowanego poprzednika. Z równie dobrych ewolucyjnych przyczyn stosunek lwa do "młodych ssących" zmieni się diametralnie w sytuacji, kiedy ten obejmie już funkcję nowego samca alfa w stadzie. Gen podpowiadający "zabij swoje dzieci" byłby oczywiście ewolucyjnym strzałem w stopę (czy raczej w genitalia). ...co prowadzi nas w ciekawy sposób do spojrzenia z punktu widzenia ewolucji na problem aborcji  Jeżeli jest jakiś gen odpowiadający za "skłonność do dokonania aborcji" - a nie widzę powodu, dla którego nie mielibyśmy takiego założenia przyjąć - to interesującym paradoksem będzie hipoteza, że "swoboda aborcyjna" powinna spowodować spadek tego zjawiska. "Gen aborcyjny" po prostu wyeliminuje się z puli, jeżeli tylko nie będziemy temu przeszkadzać. Podobny mechanizm ma "paradoks homofoba" - jeżeli nie lubisz gejów, to właśnie nie powinieneś ich prześladować. Gej prześladowany zawiera małżeństwo dla przykrywki (żeby nie odstawać od nietolerancyjnego społeczeństwa) i przekazuje geny potomstwu. Gej nieprześladowany żyje sobie otwarcie i szczęśliwie w związku, z którego dzieci oczywiście nie ma. Proszę wybaczyć offtopa, ale przedawkowałem Dawkinsa i wszystko mi się z genami kojarzy.
|
|
| | | | |  | | Vytautas (4394 punktów) | > Chyba rozumiem. Choć ciekawe jak on odróżnia swoje potomstwo od obcego.> Po zapachu.
|
|
3 na 3 | Adam Michalik (153 punktów) | Jak dla mnie pytanie jest w stylu "skąd ludzie wiedzą, jaki wysłać impuls do mięśnia, żeby poruszyć ręką?". Najprostsze wyjaśnienie to wiedzą i już, a w pełni satysfakcjonujące pewnie wymaga znajomości skomplikowanych zagadnień biologii i samo się nasunie podczas ich poznawania.
|
|
 | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >wiedzą i już Wybacz, ale to odpowiedź na poziomie katechetki z gminnej szkoły podstawowej.
Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
|
|
|  | -1 na 1 | Adam Michalik (153 punktów) | > Wybacz, ale to odpowiedź na poziomie katechetki z gminnej szkoły podstawowej.
O RLY?
Może następnym razem przeczytaj całego mojego posta i nie przerywaj lektury w połowie.
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Pewne reakcje i wzorce są zapisane w DNA ewolucyjnie i nie ma się czemu wielce dziwić. Zwierzęta są zdolne do o wiele bardziej skomplikowanych zachowań niż tu opisane. Na pewno jest coś takiego, jak 'pamięć genów'.
Jedyne co nas pewnie różni to umiejętność 'dysocjacji', czyli spojrzenia na siebie jakby oczami innej osoby. Chociaż tak do końca nikt nie wie, wszystko przez to ze nas przez wieki uczono, ze zwierze to taki 'bio-robot', raz na zawsze zaprogramowany. Teraz się powoli okazuje, ze nie do końca tak jest.
|
|
 | | rudyment (3233 punktów) | > Chociaż tak do końca nikt nie wie, wszystko przez to ze nas przez wieki uczono, ze zwierze to taki 'bio-robot', raz na zawsze zaprogramowany. Teraz się powoli okazuje, ze nie do końca tak jest.Co zabawniejsze, coraz bardziej sie okazuje, że jest nawet odwrotnie 
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|