Racjonalista - Strona głównaDo treści
Inkwizytorzy "pamięci narodowej"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-04-2009 18:07Mariusz Agnosiewicz (moderator)Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
Historycy z IPN podjęli niedawno nagonkę na Bruno Jasieńskiego - wybitnego polskiego poetę futurystycznego en.wikipedia.org/wiki/Bruno_Jasieński , żądając zmiany nazwy ulicy w miejscu jego urodzenia. Pismo inkwizycyjne z IPN spotkało się z szybką reakcją mediów i środowisk społecznych, które podjęły obrony Jasieńskiego przed IPN: www.petycje.pl/3995 czy wyborcza.p(*)671,IPN_pali_Jasienskiego.html Dzięki temu IPN się ugiął i przeprosił: wyborcza.p(*)37103,Jasienski_uratowany.html
W międzyczasie skasowano z internetu ze stron IPN paranoiczne pismo zastępcy szefa IPN które wysłano do władz Klimontowa. Warto je więc tutaj wkleić, aby pokazać, co lęgnie się w tej instytucji, gdyż ugięcie się pod jednym nagłośnionym przypadkiem nie zmienia faktu, że tam gdzie nagłośnienia i nacisku brak, tam IPN hula aż świszczy:

Cytat:
Pismo Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej do Przewodniczącego Rady
Gminy w Klimontowie (woj. świętokrzyskie)

Wypełniając obowiązki wynikające z ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o
Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko
Narodowi Polskiemu oraz mając na względzie udział organów państwowych
i instytucji Trzeciej Rzeszy Niemieckiej i Związku Socjalistycznych
Republik Radzieckich (oraz ich reprezentantów), w tym powoływanych
przez nie struktur, partii, organizacji politycznych oraz zbrojnych,
organów władzy w latach 1939-1989 (oraz ich reprezentantów), w
likwidacji niepodległego bytu państwa polskiego oraz ich udział w
zwalczaniu dążeń niepodległościowych, gwałceniu praw obywatelskich i
praw człowieka, a także popełniane w ich imieniu zbrodnie
nazistowskie, zbrodnie komunistyczne oraz inne przestępstwa stanowiące
zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i/lub zbrodnie wojenne,
informuję, że na terenie Klimontowa wciąż znajduje się ulica Brunona
Jasieńskiego, będąca w swej istocie formą gloryfikacji wymierzonej w
niepodległość Polski polityki Józefa Stalina, zbrodniczej ideologii
komunistycznej oraz jej reprezentantów.


Zdając sobie sprawę z faktu, iż ten i inne podobne przypadki dotyczą w
większości osób, struktur i wydarzeń, których prawdziwe oblicze było
przed 1989 rokiem przedmiotem szczególnie intensywnej kampanii
propagandowej i manipulacji historycznych, informuję, że Bruno
Jasieński - właśc. Wiktor Zysman (1901-1938) był działaczem sowieckiej
partii komunistycznej, propagatorem stalinizmu. W 1923 r. nawiązał
współpracę z KPRP. Publikował w prasie komunistycznej - w lwowskiej
"Trybunie Robotniczej" oraz w "Nowej Kulturze". W 1925 r. wyjechał do
Paryża i wstąpił do Komunistycznej Partii Francji. Publikował teksty
na łamach komunizujących gazet francuskich. W 1926 r. powstał jego
polityczny poemat "Słowo o Jakubie Szeli", gdzie bohater przedstawiony
jest jako symbol krzywdy chłopskiej w burżuazyjnym świecie. Trzy lata
później, m.in. w komunistycznym "L'Humanité", zaczął druk
antymieszczańskiej powieści "Palę Paryż", będącej wizją komunistycznej
przyszłości ludzkości. W 1929 r. Jasieński został aresztowany i
deportowany z Francji. Wyjechał do ZSRR. Otrzymał obywatelstwo
sowieckie. W 1932 r. został pełnoprawnym członkiem WKP(b). Był
członkiem Rosyjskiego Zrzeszenia Pisarzy Proletariackich oraz
redaktorem miesięcznika "Kultura Mas", pisał do "Trybuny Radzieckiej"
i "Literatury Międzynarodowej". Działał aktywnie w Międzynarodowym
Zjednoczeniu Pisarzy Rewolucyjnych, a w 1934 r. wybrano go na członka
Zarządu Głównego Związku Pisarzy Sowieckich. W 1932 r. opublikował
głośną socrealistyczną powieść stalinowską Człowiek zmienia skórę o
budowaniu socjalizmu w Tadżykistanie. Łączyły go zażyłe stosunki z
wieloma pierwszoplanowymi postaciami sowieckiego reżimu - m.in. z
szefem NKWD Gienrichem Jagodą. Mimo zaangażowania na rzecz stalinizmu,
na fali wewnętrznych porachunków w partii komunistycznej, w drugiej
połowie lat 30. został usunięty z partii, aresztowany i rozstrzelany
17 września 1938 r.

Siłą rzeczy nazwa ta wciąż utrwala tezy propagandy politycznej z
okresu prowadzonej w okresie PRL indoktrynacji społeczeństwa i
faktycznie stanowi wyraz lekceważenia pamięci ofiar totalitaryzmów
oraz braku szacunku dla dorobku walki Polaków o wolność obywatela i
niezawisłość Państwa w XX wieku.


Przypominając zapis artykułu 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
z dnia 2 kwietnia 1997 r., zakazujący istnienia partii politycznych i
innych organizacji odwołujących się w swoich programach do
totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu,
pragnę zwrócić uwagę, że utrzymywanie tego rodzaju nazw w niepodległej
Polsce powinno być traktowane jako działanie niewychowawcze, pochwała
zbrodniczych ideologii oraz faktyczna zachęta do podejmowania działań
niezgodnych z Konstytucją RP.


W związku z powyższym apeluję do władz gminy Klimontów o podjęcie
niezwłocznych działań, ukierunkowanych na jak najszybsze dokonanie
zmiany nazwy, która nie licuje z szacunkiem dla pamięci o ofiarach
komunizmu
oraz utrwala zafałszowany obraz najnowszych dziejów Polski.

Jednocześnie informuję, że w zgodzie z § 2, ust. 2 Rozporządzenia Rady
Ministrów z dnia 30 listopada 2000 roku "nie pobiera się opłaty za
wydanie dowodu osobistego od osób zobowiązanych do wymiany dowodu
osobistego z powodu administracyjnej zmiany nazwy miejscowości, nazwy
ulicy lub numeru domu". Dotychczasowa praktyka wielu samorządów
pozwalała na wprowadzenie nawet kilkuletniego okresu przejściowego, w
którym obowiązują równolegle dwie nazwy, co pozwala mieszkańcom lub
firmom działającym na danym terenie na rozłożenie w czasie i ominięcie
ewentualnych dodatkowych kosztów związanych ze zmianami adresowymi.

(-) Franciszek Gryciuk
Zastępca Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 Dalej..
finerbijk (17282 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
Uważam, że powinno się zrobić referendum wśród mieszkańców tej ulicy i sprawa załatwiona.

W końcu, kto jest tym najbardziej zainteresowany, jak nie ci, którzy tam mieszkają. Mnie osobiście to całkiem opływa jak sobie nazwą tę ulicę, może być nawet "D**y Maryni".

W Helsinkach stoi do dzisiaj pomnik cara Rosji Aleksandra, czy innego Iwana (postawiony przez Rosjan) i nikogo to szczególnie nie drażni. W Polsce by to było nie do pomyślenia.

placownik (17853 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"

   Sprawa "niewłaściwie" nazwanej ulicy w 2 tysięcznym Klimontowie nie jest jednorazowym urzędniczym wyskokiem.
Podobnej treści pisma
już od dłuższego czasu Prezes śle po całej Polsce. I najczęściej dostaje mniej lub bardziej dyplomatycznie sformułowane, odmowne odpowiedzi. Jedną z mniej dyplomatycznych jest odpowiedź udzielona przez Przewodniczącego Rady Miejskiej w Radymnie, której fragment przytaczam poniżej:

Jednocześnie informuję, że w czasie debaty nad treścią Pańskiego pisma skierowanego do Rady Miejskiej w Radymnie odniesiono się do zarzutów i sformułowań w nim zawartych. Radni stoją na stanowisku, iż pismo Pańskie zawiera nieścisłości i w swej wymowie obraźliwie traktuje mieszkańców i samorząd Miasta Radymno. Informacja jakoby na terenie Radymna znajdowała się ulica "będąca w swej istocie formą gloryfikacji stalinizmu i działalności wymierzonej przeciw niepodległości Polski" jest jawnym nadużyciem, natomiast przypisywanie mieszkańcom czy władzom Miasta "pochwały zbrodniczych ideologii i zdrady Ojczyzny" mieści się już w kategoriach braku kultury politycznej, co nie przystoi człowiekowi piastującemu tak wysoką funkcję państwową.
Przywoływanie zapisu art. 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i art. 256 Kodeksu Karnego czyni wrażenie próby wymuszenia określonego działania, a cytowane zapisy nie mają żadnego zastosowania w podnoszonej sprawie.


   Czy Pan Prezes przejął się tym choć trochę? Nic na to nie wskazuje. Lustracja patronów naszych ulic trwa w najlepsze. Że za nasze pieniądze, tego nawet nie warto dodawać.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli

#18
25-04-2009 14:35
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"

>    Poza tym "nobilitacja" to tyle co "uszlachcenie".

   Nobilitacja to również «postawienie kogoś lub czegoś wyżej w jakiejś hierarchii»

>    Jako literat znajduje się raczej w trzecim szeregu artystów.

   A niechby nawet w czwartym. Wszedł jednak do historii polskiej literatury, co nie zdarzyło się żadnemu innemu mieszkańcowi Klimontowa.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

#19
25-04-2009 14:56
 Ocena 2 na 2
Ocykan (3528 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi placownik
>>A Jasieński nie zasługuje ani na tak zaciekły atak ani na jakąkolwiek nobilitację.
>   Jasieńskiego noibilituje jego twórczość.

Czy twórczość bardziej nobilituje niż zdrada hańbi? Czy nawet największy poeta, który oddał się w służbę zbrodniczego systemu i obcego mocarstwa, wrogiego jego ojczyźnie, nadaje się na patrona? Moim zdaniem - nie. I nic tu nie zmienia fakt, że został przez swoich towarzyszy zamordowany. Nie zamordowano go przecież za polski patriotyzm tylko za jakieś (prawdziwe lub domniemane) odchylenia od linii partii.
Patron czegokolwiek powinien być jakimś wzorem, a czy takim wzorem może być dla nas obywatel radziecki z wyboru, członek WKP(b) i piewca radzieckiego systemu, nawet jeżeli mu wcześniej "grało w duszy" po polsku?

>Tym bardziej, że przeszła ona pomyślnie lustrację, co zaświadcza sam Naczelny naszego Ministerstwa Prawdy pisząc: Bruno Jasieński był ważną postacią polskiej kultury, wobec czego uhonorowanie jego imieniem nazwy ulicy jest uzasadnione.

Świadczy to tylko o konformizmie władz IPN.
Dzisiejszy IPN wraca w stare koleiny. Wystarczyło postraszyć odebraniem pieniążków na pensje lub zmianą ustawy i już naczalstwo wróciło do piony. Ileż teraz będzie wyjaśnień, ze trzeba ratować substancję, że trzeba uważać na słowa i to co się mówi i pisze.
forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=2478373

>>Należało to zrobić bez hałasu w zwykłym trybie administracyjnym.
>   Wielu pewnie by się tak marzyło. Ale niestety. Nadawanie i zmiana nazw ulic odbywa się na mocy uchwały właściwej Rady Gminy. Nie są to decyzje administracyjne i uniknięcie hałasu nie jest możliwe.

A szkoda.

#20
25-04-2009 15:49
 Ocena 2 na 2
Ocykan (3528 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi placownik
>Lustracja patronów naszych ulic trwa w najlepsze. Że za nasze pieniądze, tego nawet nie warto dodawać.

Bez demagogii proszę! Oczywiście, że za nasze pieniądze. Czyli za moje też. A ja nie życzę sobie takich patronów jak Świerczewski, Dzierżyński, Marchlewski czy (last but not least) Jasieński i nie mam nic przeciwko finansowaniu z moich pieniędzy wydatków związanych ze zmianą nazw "ich" ulic. A ponieważ nie uważam się za kogoś wyjątkowego - sądzę, że jest jeszcze wielu takich i naszych pieniędzy na ten cel wystarczy. A może i na wydanie przekładów rosyjskojęzycznych "dzieł" Jasieńskiego trochę zostanie.

#21
25-04-2009 15:56
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi placownik
>Wszedł jednak do historii polskiej literatury, co nie zdarzyło się żadnemu innemu mieszkańcowi Klimontowa.

   Faktycznie. Z Klimontowa nie.

>   Pozdrawiam

   Wzajemnie, Wojtku.

fides ex necessitate esse non debet

#22
25-04-2009 16:28
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
>>Wszedł jednak do historii polskiej literatury, co nie zdarzyło się żadnemu innemu mieszkańcowi Klimontowa.
>    Faktycznie. Z Klimontowa nie.

   Niech więc ma ulicę swego imienia. W Klimontowie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli

placownik (17853 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi Ocykan

>>Lustracja patronów naszych ulic trwa w najlepsze. Że za nasze pieniądze, tego nawet nie warto dodawać.
>Bez demagogii proszę! Oczywiście, że za nasze pieniądze. Czyli za moje też. A ja nie życzę sobie takich patronów jak Świerczewski, Dzierżyński, Marchlewski czy (last but not least) Jasieński i nie mam nic przeciwko finansowaniu z moich pieniędzy wydatków związanych ze zmianą nazw "ich" ulic. A ponieważ nie uważam się za kogoś wyjątkowego - sądzę, że jest jeszcze wielu takich i naszych pieniędzy na ten cel wystarczy.

   Masz do tego oczywiście prawo. Możesz nawet założyć fudację wspierającą materialnie ten zbożny cel. Zauważ jednak, że moja demagogia odnosi się do sposobów wydatkowania moich i Twoich pieniędzy przez IPN. Nie uważam, aby wygrażanie Konstytucją klimontowskim rajcom było najlepszym sposobem ich wydatkowania. Jeśli już, to może byłoby lepiej przeznaczyć je na monografię Jasieńskiego, w której przedstawiono by ogrom jego zdrady. Nie miałbyś wtedy problemów z określeniem na czym owa zdrada miałaby polegać. A może i bez tego dasz radę?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

placownik (17853 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi Ocykan

>Świadczy to tylko o konformizmie władz IPN.

   Cieszę się, że zaczynasz zauważać, że IPN działa na polityczne zamówienie.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

#25
25-04-2009 17:14
 Ocena 3 na 3
Robert Zawecki (4718 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi placownik
WP:
Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej przyznaje, że w tej sprawie wszystko zależy od decyzji samorządów, bo nie ma ustawy która by nakazywała zmienianie komunistycznych nazw ulic. [...]

Instytut Pamięci Narodowej od kwietnia zeszłego roku apeluje do samorządów w całej Polsce o zmianę nazw ulic, którym patronują działacze komunistyczni. W ramach akcji Instytut wysłał do samorządów ponad 130 pism zawierających wykaz ulic o komunistycznych nazwach oraz informacje o tym kim były i co robiły osoby patronujące tym ulicom. wiadomosci(*)06,wiadomosc.html?ticaid=17ea0
   Z tej notatki wynika, że nikt nikogo do niczego nie przymusza, a IPN prowadzi działalność informacyjną - może choć niektórzy mieszkańcy dowiedzą się o innych aspektach życia swojego patrona. Co w tym złego?

   Zdrada? Samo wstąpienie do WKP(b), podobnie jak do NSDAP, jest już aktem zdrady wobec Polski. Trzeba było być wybitnie zasłużonym dla "sprawy", aby dostąpić tego zaszczytu. Jasieński na tym nie poprzestał, był nawet członkiem centralnego zarządu ZPR. A można było być komunistą i pozostać Polakiem, jak Marian Buczek.

#26
25-04-2009 19:16
 Ocena 2 na 2
Ocykan (3528 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi placownik
>>ja nie życzę sobie takich patronów jak Świerczewski, Dzierżyński, Marchlewski czy (last but not least) Jasieński i nie mam nic przeciwko finansowaniu z moich pieniędzy wydatków związanych ze zmianą nazw "ich" ulic.
>   Masz do tego oczywiście prawo. Możesz nawet założyć fudację wspierającą materialnie ten zbożny cel.

Jednak niepoprawny demagog z Ciebie. Po to istnieje państwo, utrzymywane m.in. z moich i Twoich podatków, żeby nas wyręczało w finansowaniu większości przedsięwzięć. Swoją drogą ciekawe, czy kolegom walczącym o finansowanie lub dofinansowanie zapłodnień in vitro z budżetu państwa, też poradzisz założenie odpowiedniej fundacji?

>Zauważ jednak, że moja demagogia odnosi się do sposobów wydatkowania moich i Twoich pieniędzy przez IPN. Nie uważam, aby wygrażanie Konstytucją klimontowskim rajcom było najlepszym sposobem ich wydatkowania.

Nie wiem ile kosztowało to "wygrażanie", prawdopodobnie było gratis. Kosztował papier i znaczek (albo faks). Nie wiem jak Ciebie, ale mnie to nie zrujnowało.

>Jeśli już, to może byłoby lepiej przeznaczyć je na monografię Jasieńskiego, w której przedstawiono by ogrom jego zdrady. Nie miałbyś wtedy problemów z określeniem na czym owa zdrada miałaby polegać.

No wiesz, placownik, zaczynam tracić dla Ciebie szacunek. Udawanie głupiego ma jednak pewne granice, które Ty przekraczasz.
Samo wstąpienie do WKP(b), podobnie jak do NSDAP, jest już aktem zdrady wobec Polski. Trzeba było być wybitnie zasłużonym dla "sprawy", aby dostąpić tego zaszczytu. (Robert Zawecki)

#27
25-04-2009 19:29
 Ocena 2 na 2
Ocykan (3528 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi placownik
>>Świadczy to tylko o konformizmie władz IPN.
>   Cieszę się, że zaczynasz zauważać, że IPN działa na polityczne zamówienie.

A gdzieś to w mojej korespondencji wyczytał? W przypadku, do którego się odniosłem, nie miało miejsca podjęcie działań na polityczne zamówienie lecz zaniechanie działań pod polityczną (i zapewne finansową) presją.
W kwestii, czy IPN działa na polityczne zamówienie, nie mam zamiaru się wypowiadać. Dyskusję w tym wątku podjąłem wyłącznie w sprawie zasług (czy raczej "zasług") Brunona Jasieńskiego.

placownik (17853 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi Ocykan

>Samo wstąpienie do WKP(b), podobnie jak do NSDAP, jest już aktem zdrady wobec Polski. Trzeba było być wybitnie zasłużonym dla "sprawy", aby dostąpić tego zaszczytu. (Robert Zawecki)

   Jasieński w chwili przyjęcia do WKP(b) miał z Polską nieporównanie mniej wspólnego niż np. Kukliński w momencie sporządzania portretu psychologicznego Jaruzelskiego dla potrzeb CIA. Stąd utożsamianie jego członkostwa w tej parszywej organizacji, z aktem zdrady, jest grubym nadużyciem.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

#29
25-04-2009 20:43
 Ocena 2 na 2
Ocykan (3528 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi placownik
>   Jasieński w chwili przyjęcia do WKP(b) miał z Polską nieporównanie mniej wspólnego niż np. Kukliński w momencie sporządzania portretu psychologicznego Jaruzelskiego dla potrzeb CIA.

Daj spokój Kuklińskiemu, nie o nim dyskutujemy. Masz dziwną cechę wciągania dyskutanta w dygresje. Ale już nie ze mną te numery.

To oczywiste, że ojczyznę zdradza ten, kto ma z nią niewiele wspólnego. Ten, kto ma z nią wiele wspólnego - nie zdradzi jej. Toteż Jasieński, który z Polską nie miał już wiele wspólnego, nie miał żadnych oporów żeby ją zdradzić i przejść na służbę jednego z jej najgroźniejszych wrogów.

#30
25-04-2009 20:47
 Ocena 2 na 2
Robert Zawecki (4718 punktów)Odp: Inkwizytorzy "pamięci narodowej"
W odpowiedzi placownik
>utożsamianie jego członkostwa w tej parszywej organizacji, z aktem zdrady, jest grubym nadużyciem
Wiki:
Zdrada - w ogólnym znaczeniu, świadome i intencjonalne zawiedzenie zaufania danego przez osobę, organizację, państwo lub grupę społeczną, które z tego powodu ponoszą straty tudzież uważają, że ponoszą straty

SJP PWN:
zdrada
1. działanie na szkodę narodu, kraju itp.
3. odstąpienie od jakichś zasad, wartości, idei

Wiki:
Zdrada stanu - przestępstwo godzące w najistotniejsze interesy państwa, jak: udział obywatela w działaniach przeciw własnemu krajowi, próba obalenia jego rządu poprzez zamach stanu, uczestnictwo w działalności zmierzającej do uszczuplenia terytorium państwowego
   Wobec powyższych definicji, aktywne działanie na rzecz państwa stalinowskiego, wrogiego Polsce, było działaniem wrogim wobec Polsce, czyli zdradą.

1 2 3 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365