 |
Materializm - co to takiego? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-04-2009 11:17 | Głąbiński (3538 punktów) | Materializm - co to takiego? | W wątku "Prawda - co to takiego?" Scorp napisał: "Materializm dostarcza nazbyt uproszczonej wizji świata, nie pozwala dokładnie rozumieć co się dzieje między poznającym człowiekiem a rzeczywistością, którą poznaje." O ile w konkretnym przypadku polemiki z diogenesem zdanie to uważam za prawdziwe, to w rozumieniu ogólnym, oderwane od wspomnianego konkretu, wymaga wyjaśnienia, a raczej odpowiedzi na pytanie: co oznacza słowo "materializm"? Kategorię tą wprowadzono do użycia chyba w XVIII w., gdy rozróżnienie, co jest materią, a co nią nie jest, wydawało się oczywiste, gdy tryumfy święcił mechanicyzm będący skrajną odmianą m.. Dzisiaj sprawa bardzo się skomplikowała m. in. z powodu trudności zdefiniowania materii. Mamy bowiem sytuację tego rodzaju, że fizycy i kosmologowie, najbardziej przecież w tej sprawie kompetentni nie potrafią określić, co to jest materia? Nie jesteśmy w tej kwestii zupełnie bezradni, gdyż np. wiemy, że myśl nie jest materią, lecz czynnością przez m. wykonywaną, a liczby i działania matematyczne jedynie przedstawiają właściwości materii, ale definicji nie mamy. obecnie, jak się wydaje, m. jest obecnie utożsamiany z ateizmem szeroko pojętym, tzn. przyjmującym, że pojęcie bóstwa obejmuje również np. "Nirwanę" i takie "ateistyczne" wyobrażenia jak "Inteligencja Kosmiczna" itp.. Można by powiedzieć, że m. uznaje, iż cała rzeczywistość dzieje się w sposób przypadkowy, sama z siebie, bez żadnego założonego celu, a idealizm (tu rozumiany jako zaprzeczenie m.) - odwrotnie. W takim rozumieniu pewien kłopot sprawiają świadomość i wolność wyboru, cechujące m. in. wszystkie organizmy posiadające rozwinięte mózgi, co, jak sądzę, miał na myśli Scorp pisząc, że m. "nie pozwala dokładnie rozumieć co się dzieje między poznającym człowiekiem a rzeczywistością, którą poznaje." Otóż nie jest to jednak trudność nie do pokonania (co konkretnie mam na myśli, to spróbuję wyjaśnić w osobnym wątku zatytułowanym "świadomość i wolność wyboru"), materializm uznaje możliwość pewnej niezależności procesów wytwarzanych przez materię mózgową od bezdusznego determinizmu, aczkolwiek wymaga to kwestionowanego przez idealistów odwołania się do wiedzy, którą "być może" w przyszłości poznamy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Scorp (5381 punktów) | >W wątku "Prawda - co to takiego?" Scorp napisał: "Materializm dostarcza nazbyt uproszczonej wizji >świata, nie pozwala dokładnie rozumieć co się dzieje między poznającym człowiekiem a >rzeczywistością, którą poznaje." O ile w konkretnym przypadku polemiki z diogenesem zdanie to uważam >za prawdziwe, to w rozumieniu ogólnym, oderwane od wspomnianego konkretu, wymaga wyjaśnienia, a >raczej odpowiedzi na pytanie: co oznacza słowo "materializm"?
Przywołany tutaj Scorp filozofem nie jest, więc jego poglądy są raczej amatorskiej produkcji, ale posłuchaj, skoro Cię to interesuje.
Otóż materializm jest poglądem albo paradygmatem naukowym powstałym dawno temu, w czasach zamierzchłych, kiedy były już stawiane pytania o byt, materię i ducha, albo idee, ale nie było jeszcze znane pojęcie informacji. Jako bardzo wcześnie urodzone, pojęcie materializmu zamknęło się zasadniczo na bytach rzeczywistych, widzialnych i wymiernych w odróżnieniu od bytów urojonych, i na materii - w odróżnieniu od energii.
Materia ożywiona zawsze sprawiała mu kłopot, bo żywe to dziwactwo z jednej strony ewidentnie materialne a z drugiej ruchliwe, intencjonalne, a niekiedy i myślące. Rdzeń pojęcia materii nie poradził sobie z fenomenem życia, nie wchłonął też zasadniczej jedności materii i energii i nie zauważył istotowej różnicy między materią a informacją.
Paradygmat materializmu jest więc obecnie nieco przestarzały, ale jak najbardziej stosowny do opisywania rzeczy na poziomie poniżej struktur atomowych, albo rzeczy nieżyjących. Na poziomie struktur żyjących taki paradygmat jest niewystarczający. Po prostu nie wyrabia, gdy jakaś struktura, ożywiona nieznaną mu 'vis vitalis', zaczyna pełzać, myśleć, a w końcu stawiać pytania o byt i o samą siebie. Poczciwy staruszek materializm stale jest potrącany i wyśmiewany przez agresywne idealizmy, deizmy, teizmy i inne takie, rezerwujące dla siebie możliwość zrozumienia świata za pomocą bytów nadprzyrodzonych.
Aby nasz materializm uniósł cały ten bagaż pytań dotyczących życia (od funkcjonowania komórki i dziedziczności, do zagadnień umysłu i świadomości), trzeba aby zasymilował pojęcie informacji. Stanie się wtedy na tyle pojemny, że zmieści się w nim nawet realne znaczenie takich specyficznych pojęć jak Bóg albo świadomość. Pojęcie informacji natomiast jest dzieckiem paradygmatu materialistycznego, bowiem urodziła go powielająca się struktura materialna wielkości cząsteczki, popychana energią wolnodostępną. Materializm musi zaadoptować to swoje dziecko i wtedy między taki tandem już się żadna zjawa transcendentna nie wciśnie.
To jest sedno mojego poglądu o niewystarczalności materializmu, jeżeli o to pytasz. -
|
|
 | | Głąbiński (3538 punktów) | Szczerze mówiąc niewiele z tego (poza interesującą wzmianką z historii filozofii) zrozumiałem. Np. zupełnie nie potrafię domyśleć się na czym polega >"opisywanie rzeczy na poziomie poniżej struktur atomowych" Z kolei, ze zdania >Poczciwy staruszek materializm stale jest potrącany i wyśmiewany przez agresywne idealizmy, deizmy, teizmy i inne takie, rezerwujące dla siebie możliwość zrozumienia świata za pomocą bytów nadprzyrodzonych. wyczuwam, że siebie do "potrącających i wyśmiewających m. nie zaliczasz, ale przecież napisałeś, że jest on bezsilny wobec wielu zagadnień? A dalej, jeśli pominąć tą część, którą zastąpiłem kropkami: >... nasz materializm ... Stanie się wtedy na tyle pojemny, że zmieści się w nim nawet realne znaczenie takich specyficznych pojęć jak Bóg ... pozostaje stwierdzenie moim zdaniem słuszne, jednak nie wiem skąd w dalszym ciągu pojawiają się w twoich wywodach świadomość i informacja. Zupełnie zaś jestem bezradny wobec stwierdzenia, że >"urodziła go powielająca się struktura materialna wielkości cząsteczki, popychana energią wolnodostępną."
Stach M. G.
|
|
|  | | Scorp (5381 punktów) | >Szczerze mówiąc niewiele z tego (poza interesującą wzmianką z historii filozofii) zrozumiałem. Np. zupełnie nie potrafię domyśleć się na czym polega >>"opisywanie rzeczy na poziomie poniżej struktur atomowych" Poziom kwantowy, stan rzeczy, w którym nie da się oddzielić materii od energii, kiedy widać umowność tych pojęć.
>Z kolei, ze zdania >>Poczciwy staruszek materializm stale jest potrącany i wyśmiewany przez agresywne idealizmy, deizmy, teizmy i inne takie, rezerwujące dla siebie możliwość zrozumienia świata za pomocą bytów nadprzyrodzonych. >wyczuwam, że siebie do "potrącających i wyśmiewających m. nie zaliczasz, ale przecież napisałeś, że jest on bezsilny wobec wielu zagadnień? Bo w tradycyjnym, nierozwiniętym znaczeniu jest, co nie znaczy, że stracił stosowalność w ogóle. W najszerszym ujęciu "nie ma żadnych sił czy istnień nie wywodzących się z materii/energii" materializm jest wciąż on top i nie wyobrażam sobie, żeby - rozsądnie myśląc - można było kiedykolwiek temu zaprzeczyć. >A dalej, jeśli pominąć tą część, którą zastąpiłem kropkami: >>... nasz materializm ... Stanie się wtedy na tyle pojemny, że zmieści się w nim nawet realne znaczenie takich specyficznych pojęć jak Bóg ... >pozostaje stwierdzenie moim zdaniem słuszne, jednak nie wiem skąd w dalszym ciągu pojawiają się w twoich wywodach świadomość i informacja. Zupełnie zaś jestem bezradny wobec stwierdzenia, że >>"urodziła go powielająca się struktura materialna wielkości cząsteczki, popychana energią wolnodostępną." Mam na ten temat konkretne pomysły, zamierzam o tym napisać szerzej. Może w 'Moim Racjonaliście'? Powodzenia! - > Stach M. G. >
|
|
| MichaQ (1056 punktów) | 1. Materializm - pogląd filozoficzny z dziedziny ontologii, według którego wszystko, co istnieje, jest materialne.
2. Materializm nie musi nic mówić o relacji między człowiekiem a rzeczywistością. Taka relacja jest zagadnieniem epistemologicznym, a stwierdzenie, że świat jest materialny jest tezą ontologiczną. Mówiąc prościej: pogląd, który wygłasza tezę na temat świata nie musi mówić nic na temat naszych zdolności poznawczych.
3. Mechanicyzm nie jest odmianą materializmu. Najlepszym tego przykładem jest Kartezjusz, który był mechanicystą, ale nie materialistą.
4 O mechanicyzmie z Wikipedii: Mechanicyzm - pogląd filozoficzny w filozofii XVI - XVIII w., według którego wszelkie zjawiska i procesy można wyjaśniać na drodze pojęć i praw mechaniki.
5. Po definicję materii polecam zajrzeć do artykułu Józefa Miśka "O pojęciu materii". Jego definicja jest taka: Materialne jest to, co oddziaływuje przyczynowo lub to, czego części oddziaływują przyczynowo.
|
|
 | -1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >1. Materializm - pogląd filozoficzny z dziedziny ontologii, według którego wszystko, co istnieje, jest materialne. Podobna definicja brzmi:masło jest maślane >3. Mechanicyzm nie jest odmianą materializmu. Najlepszym tego przykładem jest Kartezjusz, który był mechanicystą, ale nie materialistą. ??? >5. Po definicję materii polecam zajrzeć do artykułu Józefa Miśka "O pojęciu materii". Jego definicja jest taka: Materialne jest to, co oddziaływuje przyczynowo lub to, czego części oddziaływują przyczynowo. Z tej definicji wynika, że duch jest materią, gdyż wierzący w jego istnienie przypisują mu działania - i to jakie. No chyba, że nie istnieje. Należało by więc tą definicję uzupełnić zastrzeżeniem, że poza materią nic nie istnieje. Tylko że sensu tak uzupełniona definicja nie ma. Uwaga: z góry odżegnuję się od rozważań nt. znaczenia słowa "istnieje". To już było tyle razy powtarzane, że stało się nudne.
Stach M. G.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|