 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-05-2009 16:37 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Drżyjcie heteroświnie... 0 na 2 | Gejowska wizja świata - znacie ją? Przytoczę tzw. "manifest gejowski". Tekst pochodzi z gejowskiego portalu, więc nie jest przekłamany: www.innast(*)r/manifest-michael-swift.phtmlCytat:Zgwałcimy waszych synów, symbol waszej kruchej męskości, waszych płytkich marzeń i prostackich kłamstw. Uwiedziemy ich w waszych szkołach, w waszych internatach, w waszych siłowniach, w waszych szatniach, w waszych halach sportowych, w waszych seminariach, w waszych organizacjach młodzieżowych, w toaletach waszych kin, w waszych wojskowych barakach, w waszych zajazdach dla kierowców ciężarówek, w waszych klubach dla panów, w sejmach i senatach - wszędzie, gdzie mężczyźni są razem z mężczyznami. Wasi synowie staną się naszymi posłusznymi sługami. Zostaną przerobieni na nasz obraz i nasze podobieństwo. Będą nas łaknąć i wielbić. Wy, kobiety, domagacie się wolności. Mówicie, że mężczyźni już was nie zadawalają, że was unieszczęśliwiają. My, koneserzy męskich rysów i męskiej sylwetki, odbierzemy wam zatem waszych mężczyzn. Będziemy ich zabawiać, uczyć, przytulać, gdy płaczą. Kobiety, mówicie, że wolicie żyć w swoim własnym gronie niż z mężczyznami. Więc żyjcie w swoim gronie. Damy waszym mężczyznom rozkosz, jakiej wcześniej nie znali, ponieważ my też jesteśmy przede wszystkim mężczyznami, a tylko mężczyzna wie, jak naprawdę sprawić rozkosz drugiemu mężczyźnie; tylko mężczyzna potrafi pojąć głębię i emocje, umysł i ciało drugiego mężczyzny. Zniesione będą wszystkie prawa zakazujące homoseksualizmu, a w ich miejsce zaczną obowiązywać ustawy propagujące miłość między mężczyznami. Wszyscy homoseksualiści muszą trwać przy sobie jak bracia: musimy zjednoczyć się artystycznie, społecznie, politycznie i finansowo. Zwyciężymy tylko wówczas, gdy pokażemy bezwzględnemu heteroseksualnemu wrogowi wspólne oblicze. Jeśli odważycie się nazwać nas ciotą, pedałem, zboczeńcem, wbijemy nóż w wasze tchórzliwe serca i zbezcześcimy wasze martwe, rachityczne ciała. Będziemy pisać wiersze o miłość między mężczyznami; będziemy wystawiać sztuki, w których mężczyzna otwarcie pieści mężczyznę; nakręcimy filmy o miłości między bohaterskimi mężczyznami, które zastąpią te tanie, płytkie, sentymentalne, mdłe, niedojrzałe heteroseksualne miłostki królujące na ekranach waszych kin. Wyrzeźbimy posągi pięknych młodzieńców, dzielnych atletów, które staną w waszych parkach, na waszych rynkach i placach. Muzea świata wypełnią się obrazami pełnych wdzięku, nagich chłopaków. Nasi pisarze i artyści uczynią z miłości męsko-męskiej obowiązujący kanon mody; to dla nas nic trudnego, ponieważ znamy się na kreowaniu stylu. Wyeliminujemy heteroseksualne związki przy pomocy błyskotliwego dowcipu i ośmieszenia, bo są to metody, które opanowaliśmy do perfekcji. Zdemaskujemy możnych homoseksualistów, którzy udają hetero. Ogarnie was szok i przerażenie, kiedy okaże się, że wasi prezydenci i ich synowie, wasi przedsiębiorcy, senatorowie, burmistrzowie, generałowie, sportowcy, gwiazdy filmowe, osobowości telewizyjne, liderzy ruchów obywatelskich i wasi księża nie są tymi znanymi, burżuazyjnymi, heteroseksualnymi postaciami, za które ich uważaliście. Jesteśmy wszędzie, przeniknęliśmy do waszych szeregów. Uważajcie, gdy mówicie o homoseksualistach, ponieważ zawsze jesteśmy między wami; być może siedzimy po drugiej stronie biurka; być możemy śpimy z wami w tym samym łóżku. Nie będzie kompromisów. Nie jesteśmy słabeuszami z klasy średniej. Nasza inteligencja czyni z nas naturalnych arystokratów rasy ludzkiej, a arystokraci o umysłach twardych jak stal nigdy nie zadowolą się poślednim statusem. Ci, którzy się nam przeciwstawiają, zostaną wygnani. Wzorem Mishimy utworzymy wielkie prywatne armie, aby was pokonać. Podbijemy świat, ponieważ wojownicy natchnieni duchem i połączeni węzłem miłości homoseksualnej są niezwyciężeni jak greccy żołnierze. Komórka społeczna zwana rodziną - wylęgarnia kłamstwa, zdrady, przeciętności, hipokryzji i przemocy - zostanie obalona. Rodzina, która studzi wyobraźnię i ogranicza wolną wolę, musi zniknąć. Genetyczne laboratoria będą wytwarzać i hodować idealnych chłopców. Będą oni żyć we wspólnocie, wychowywani i kształceni przez homoseksualnych mędrców. Wszystkie kościoły, które nas potępiają, zostaną zamknięte. Naszymi jedynymi bogami są przystojni młodzieńcy. Praktykujemy kult piękna, moralności i estetyki. Wszelka brzydota, pospolitość i banał zostaną unicestwione. Nie dla nas konwenanse klasy średniej, możemy żyć swobodnie, posłuszni jedynie czystej wyobraźni. Zbyt wiele to dla nas za mało. W stworzonym przez nas wspaniałym społeczeństwie rządy będzie sprawować elita złożona z gejowskich poetów. Jednym z wymogów uzyskania wpływowej pozycji w tej nowej homoerotycznej społeczności będzie oddawanie się greckiej namiętności. Każdy mężczyzna zarażony heteroseksualną żądzą będzie automatycznie pozbawiony prawa do zajmowania wpływowej pozycji. Wszystkie męskie osobniki, które w swojej głupocie będą uparcie trwać przy swoim heteroseksualizmie, staną przed homoseksualnymi sądami i zostaną skazani na niewidzialność.
Napiszemy historię od nowa, historię obnażającą wszystkie obrzydliwe heteroseksualne kłamstwa i wypaczenia. Pokażemy homoseksualność wielkich przywódców i myślicieli, którzy wpływali na kształt świata. Dowiedziemy, że homoseksualność, inteligencja i wyobraźnia są ze sobą nierozerwalnie związane i że homoseksualizm jest koniecznym warunkiem prawdziwej szlachetności i prawdziwego piękna w człowieku. Zwyciężymy, ponieważ powoduje nami wściekłość i rozgoryczenie ludzi uciskanych, których przez wieki zmuszano do odgrywania rzekomo epizodycznych ról w waszych durnych, heteroseksualnych spektaklach. My też potrafimy strzelać i budować barykady ostatecznej rewolucji.
Drżyjcie, heteroświnie, kiedy staniemy przed wami bez naszych masek. Gotowi na wizję nowego świata pozbawionego dyskryminacji i słów tata/mama? Nie macie wyboru - inaczej nazwą Was homofobami. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) | Naprawdę warto przejmować się, co napisał jakiś chory psychicznie człowiek? Przy czym nie znaczy to, że jako gej jest chory psychicznie. Jest po prostu chorym człowiekiem. Choroba umysłowa różnie się przejawia - jeden uważa się za Jezusa Chrystusa (albo za świętych Cyryla i Metodego, domagając się podwójnej porcji), inny morduje blondynki w różowych sweterkach (tych w niebieskich już nie), a jeszcze inny wypisuje brednie w internecie. Tak jak autor przytoczonego "manifestu".
|
|
 | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Uznałem, że warto pokazać też nieco inne oblicze ruchów gejowskich. Nie tylko jako osób dyskryminowanych i ciemiężonych, zwłaszcza wobec pojawiających się formalnych ograniczeń na używanie słów "mama" czy "tata", jako określeń rodziców. Dlaczego większość ma dostosować się do mniejszości, a nie na odwrót?
|
|
|  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | > Uznałem, że warto pokazać też nieco inne oblicze ruchów gejowskich. Nie tylko jako osób dyskryminowanych i ciemiężonych, zwłaszcza wobec pojawiających się formalnych ograniczeń na używanie słów "mama" czy "tata", jako określeń rodziców. Dlaczego większość ma dostosować się do mniejszości, a nie na odwrót? Ale, jak się okazuje, ten tekst nie ma nic wspólnego z ruchami gejowskimi... Podobno jest satyryczny. Może. Jeśli tak, to ostrze tej satyry jest zdecydowanie wymierzone w homoseksualistów.
|
|
| |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Ale, jak się okazuje, ten tekst nie ma nic wspólnego z ruchami gejowskimi... Podobno jest satyryczny. Może. Jeśli tak, to ostrze tej satyry jest zdecydowanie wymierzone w homoseksualistów. To wcale nie jest takie jednoznaczne, bowiem autor na portalu Gej & Les opatrzył tekst taką inwokacją. Cytat:A zatem czy należy w ogóle odgrzebywać dziś ten przewrotny (albo może wywrotowy) tekst? Jakiego znaczenia może nabrać tu i teraz, w innym momencie historycznym, w innym społeczeństwie? Czy powinniśmy potraktować tę jawną zaczepkę wyłącznie jako dokument swojej epoki, czy może jednak jako pewną wskazówkę? Czy (jedynym) celem "odmieńców seksualnych" powinno być dążenie do uznania wymarzonej "normalności", czy może raczej warto stawiać heteronormę w stan nieustannego oskarżenia, w stan kryzysu? Oceńcie.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> To wcale nie jest takie jednoznaczne, bowiem autor na portalu Gej & Les opatrzył tekst taką inwokacją.Pewnie też był niezorientowany. I koniec końców w kolano sobie strzelił
|
|
| |  | 2 na 2 | jad11 (18783 punktów) |
>Ale, jak się okazuje, ten tekst nie ma nic wspólnego z ruchami gejowskimi... Podobno jest satyryczny. Może. Jeśli tak, to ostrze tej satyry jest zdecydowanie wymierzone w homoseksualistów.
Początkowo też odniosłem takie wrażenie, że jest satyryczny ale po przeczytaniu całości myślę, że albo autor jest chory psychicznie albo satyrą nie powinien się posługiwać, bo tekst zabawny wcale nie jest.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
|  | 1 na 3 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Nie ma co tragizować. Pedalstwo jako anomalia istniało, istnieje i istnieć będzie ale nie sądzę aby przekroczyło procentowo swoją stałą wartość. Generalnie nic nie mam przeciwko pedałom i nawet dałbym i prawo do żeniaczki. Skoro jest jakaś grupa, która czegoś chce to państwo powinno im to dać. Mnie to tam wali to, kto z kim się chce żenić czy facet z facetem czy babka z babką czy też facet z kozą. Jak chce to niech ma. Nic mi do tego. Jeżeli komuś potrzebna do szczęścia żeniaczka z kozą dlaczego mu tego bronić. Niech ma. Ja bóg kanik powiadam wam, każdy ma prawo dążyć do szczęścia jak to mądrzy ludzie zapisali w amerykańskiej konstytucji. To, że na widok spółkujących pedałów mam odruch wymiotny nie znaczy, że chciałbym im zakazywać ich niecnej działalności  . Niech się grzeją aż im dupy popuchną
|
|
| |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Generalnie nic nie mam przeciwko pedałom i nawet dałbym i prawo do żeniaczki. Generalnie i ja nic do nich nie mam, jednak co do żeniaczki, to zauważam, że mamy problem dostosowania prawa rodzinnego, które tworzono dla związków heteroseksualnych, bo z myślą o spłodzonym w tych związkach potomstwie. Np. dziecko urodzone w małżeństwie przez jedno z małżonków za ojca ma drugie z małżonków, ale jeśli w świetle faktów nie jest to możliwe, nie może być uznane przez prawo cywilne. Drugi problem, to wielokrotnie tu omawiana homoadopcja - nie wszyscy chcemy by homoseksualiści adoptowali sieroty (potencjalnie nasze dzieci), a homomałżonkom albo będzie wolno, albo - w razie ustawy blokującej im dostęp do adopcji - postawią państwu zarzut dyskryminacji.
Nie oszukujmy się - wcale nie chcemy dać homoseksualistom równych praw, choć nie wynika to z przesądów, uprzedzeń czy innej bezmyślnej nietolerancji. .
|
|
| | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Zasadniczo masz rację. Miałem jednak na myśli samo danie im prawa do zamążpójścia jakkolwiek kretyńsko to nie brzmi w stosunku to osobników tej samej płci. Wiadomo, że powstaje przy takim pozwoleniu na związki (małżeńskie) homoseksualne szereg innych kwestii do rozwiązania.
Sprawa nie jest prosta. Bo wyobraźmy sobie sytuację dwa pedały dziecka nie mogą mieć drogą, że tak powiem natury ale lesbijki mogą mieć i to obie. Wystarczy, że się puszcza z facetem , co akurat nie ma znaczenia bo i w hetero związkach żony się puszczają. A zatem lesbijki mogą mieć dzieci i to obie i co zabrać im je, bo są lesbijkami ?
To tylko tak napisałem dla zasygnalizowania problemu, że w tej kwestii nic nie jest takie oczywiste jak może się wydawać.
|
|
| | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Sprawa nie jest prosta.Ano.  > lesbijki mogą mieć dzieci i to obie i co zabrać im je, bo są lesbijkami ?Skądże, to ich dzieci, a problem jest z homoadopcją, to gra o nasze dzieci. > w tej kwestii nic nie jest takie oczywiste jak może się wydawać.Ano.  .
|
|
| |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> To, że na widok spółkujących pedałów mam odruch wymiotny nie znaczy, że chciałbym im zakazywać ich niecnej działalności .Mam pytanie - po co w takim razie na to patrzysz - lubisz wymiotować? > Niech się grzeją aż im dupy popuchną  A co powiesz o heteroseksualnych stosunkach analnych?(są takie, są...) Czym różni się "grzanie" w kobiecą d... od męskiej? (przepraszam wszystkie Panie za tę d..., oczywiście miało być "tyłeczek"  ) Czy nie jest to przejaw hipokryzji? Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Męskie pary homoseksualne również mogą mieć własne dzieci. Jak znajdę link to wkleję. A tak w ogóle, to w czym problem - po co komplikować coś, co jest oczywiste?
Prawda jest jedna.
|
|
| | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >To, że na widok spółkujących pedałów mam odruch wymiotny nie znaczy, że chciałbym im zakazywać ich niecnej działalności .> Mam pytanie - po co w takim razie na to patrzysz - lubisz wymiotować?A gdzie ja napisałem, że lubię sobie popatrzeć na kopulujących pedałków ? Tudzież, że oglądam ich i wymiotuję. Nie oglądam i nie wymiotuje. > >Niech się grzeją aż im dupy popuchną  > A co powiesz o heteroseksualnych stosunkach analnych?(są takie, są...)Powiem, że takowe nie wzbudzają u mnie odruchu wymiotnego. > Czym różni się "grzanie" w kobiecą d... od męskiej?Dla mnie różnią się tym, że patrząc na pedalskie porno robi mi się niedobrze, patrząc na porno hetero robi mi się dobrze. > Czy nie jest to przejaw hipokryzji?Przecież napisałem, że nie mam nic przeciwko pedalskim zabawom, tak jak nie mam nic przeciwko działalności Dody, mimo , że wzbudza ona we mnie uczucie pożałowania biednej kobiciny. > Pozdrawiam - Zbyszek  > P.S: Męskie pary homoseksualne również mogą mieć własne dzieci. Jak znajdę link to wkleję.Nie wiem w jaki sposób, zazwyczaj mężczyźni nie posiadają macicy ani jajników ale jeśli jest sposób na wyposażenie ich w te narządy to tylko jeszcze bardziej komplikuje sprawę  > A tak w ogóle, to w czym problem - po co komplikować coś, co jest oczywiste?> Prawda jest jedna.Gratuluje zatem poczucia "posiadnięcia" prawdy czymkolwiek ta prawda jest
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> A gdzie ja napisałem, że lubię sobie popatrzeć na kopulujących pedałków ? Tudzież, że oglądam ich i wymiotuję.Zapytałem, czy lubisz wymiotować a nie czy lubisz patrzeć. Napisałeś Cytat:na widok spółkujących pedałów mam odruch wymiotny A więc a} patrzysz b} masz odruch wymiotnyOdruch wymiotny może skutkować wymiotami, które zazwyczaj nie należą do przyjemności. Może więc nie warto patrzeć? Chyba, że ktoś lubi wymiotować, co uzasadnia potrzebę patrzenia. Z tym "lubisz wymiotować", to był żart - sądziłem, że zrozumiesz właściwie. Powinienem był dodać  > >Czym różni się "grzanie" w kobiecą d... od męskiej?> Dla mnie różnią się tym, że patrząc na pedalskie pornorobi mi się niedobrze, patrząc na porno hetero robi mi się dobrze.A jednak patrzysz...  ,a pisałeś [cytat] Nie oglądam i nie wymiotuje.{/cytat] (wytłuszczenia moje) Ja nie patrzę na porno homoseksualistów. Bo i po co? > ... nie mam nic przeciwko działalności Dody, mimo , że wzbudza ona we mnie uczucie pożałowania biednej kobiciny.Ale niezła z niej laska, co?  > Nie wiem w jaki sposób, zazwyczaj mężczyźni nie posiadają macicy ani jajników ale jeśli jest sposób na wyposażenie ich w te narządy to tylko jeszcze bardziej komplikuje sprawę  Nie wyraziłem się precyzyjnie. Pewna para homoseksualna z Hiszpanii oddała spermę, w USA dokonano zapłodnienia "in vitro" i "wynajęta" mamka urodziła dwoje dzieci. Jedno było dzieckiem jednego a drugie drugiego z mężczyzn. Mieli więc własne dzieci(choć oczywiście nie ze sobą) w tym sensie, że byli ich biologicznymi ojcami. > Gratuluje zatem poczucia "posiadnięcia" prawdy czymkolwiek ta prawda jest  Sęk w tym, że ja nie jestem jej posiadaczem, nawet jej nie znam. Nijak się to ma do mojej skromnej osoby. Stwierdzam po prostu, że "prawda jest jedna". Nic ponadto...  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> >Dla mnie różnią się tym, że patrząc na pedalskie pornorobi mi się niedobrze, patrząc na porno hetero robi mi się dobrze.> A jednak patrzysz... ,a pisałeś> [cytat] Nie oglądam i nie wymiotuje.{/cytat]> (wytłuszczenia moje)Noż kurna zanim się dowiedziałem, że porno homo działa na mnie wymiotnie to przecież musiałem obejrzeć  . Znając już reakcję organizmu już nie oglądam  > Ja nie patrzę na porno homoseksualistów. Bo i po co?> >... nie mam nic przeciwko działalności Dody, mimo , że wzbudza ona we mnie uczucie pożałowania biednej kobiciny.> Ale niezła z niej laska, co? Jeśli mam być szczery to z niej laska jak ze mnie Roger Federer. Ma ordynarna gębę, zafałszowaną toną makijażu, tandetny styl ubierania, a śmiech ma gorszy od odgłosów wydobywających się z końcówki mojego układu pokarmowego po zjedzeniu grochu i kapusty. > >Nie wiem w jaki sposób, zazwyczaj mężczyźni nie posiadają macicy ani jajników ale jeśli jest sposób na wyposażenie ich w te narządy to tylko jeszcze bardziej komplikuje sprawę  > Nie wyraziłem się precyzyjnie. Pewna para homoseksualna z Hiszpanii oddała spermę, w USA dokonano zapłodnienia "in vitro" i "wynajęta" mamka urodziła dwoje dzieci. Jedno było dzieckiem jednego a drugie drugiego z mężczyzn. Mieli więc własne dzieci(choć oczywiście nie ze sobą) w tym sensie, że byli ich biologicznymi ojcami.Ta opcja jeszcze bardziej komplikuje i tak już skomplikowaną sprawę.
|
|
| |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> To, że na widok spółkujących pedałów mam odruch wymiotny nie znaczy, że chciałbym im zakazywać ich niecnej działalności . Niech się grzeją aż im dupy popuchną  > Przepraszam, że zadam niedyskretne pytanie - gdzie widujesz takie rzeczy i ile razy to widziałeś?
|
|
| | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >To, że na widok spółkujących pedałów mam odruch wymiotny nie znaczy, że chciałbym im zakazywać ich niecnej działalności . Niech się grzeją aż im dupy popuchną  > >> Przepraszam, że zadam niedyskretne pytanie - gdzie widujesz takie rzeczy i ile razy to widziałeś?A co to ma do rzeczy ?
|
|
| | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | > >>To, że na widok spółkujących pedałów mam odruch wymiotny nie znaczy, że chciałbym im zakazywać ich niecnej działalności . Niech się grzeją aż im dupy popuchną  > >>> >Przepraszam, że zadam niedyskretne pytanie - gdzie widujesz takie rzeczy i ile razy to widziałeś?> A co to ma do rzeczy ?> No, jeśli na ten widok masz odruch wymiotny, to uznałam, że widziałeś  Bo ja nie i pewnie dlatego nie mam odruchu. Z ciekawości pytałam.
|
|
| | | | |  | 1 na 3 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Nie no tak live to nie widziałem ale na porno widziałem. Jak oglądam porno i jak to mówi moja matka pedały się pedałują to przewijam te sceny  . Ale to ciekawe bo sceny lesbijskie lubię oglądać ale pedalskie mnie obrzydzają. Ale chyba większość facetów tak ma  . Coś czuję, że moja ślicznotka skórę mi przechrzci za te lubienie lesbijskich scen  . Cofam wypowiedź  .
|
|
7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | > Gejowska wizja świata - znacie ją? Przytoczę tzw. "manifest gejowski". Tekst pochodzi z> gejowskiego portalu, więc nie jest przekłamany:> www.innast(*)r/manifest-michael-swift.phtml Tekst pewnie nie jest przekłamany, ale jesteś pewien, że jest on manifestem gejowskim, a nie manifestem Michaela Swifta? Nie znam tego środowiska, ale geje nie kojarzą mi się z ludźmi, którzy mają... poprzewracane... w głowach.
|
|
 | 4 na 4 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Tekst pewnie nie jest przekłamany, ale jesteś pewien, że jest on manifestem gejowskim, a nie manifestem Michaela Swifta? Tekst pochodzi z portalu Gej&Les. A wprowadzenie brzmi: Cytat:Gejowski manifest Oddaję w wirtualne ręce czytelników IS przekład pewnego znanego w świecie anglosaskim tekstu, uznawanego często za "gejowski manifest". > Nie znam tego środowiska, ale geje nie kojarzą mi się z ludźmi, którzy mają... poprzewracane... w głowach. Środowisko nie jest jednolite. Jest wiele osób godnych szacunku, ale jest też wielu rewolucjonistów. Mam w sobie duży zasób tolerancji, ale znika ona jeśli ktoś zamierza ograniczać moje prawa - zaczyna się niewinnie, od odmowy zostania Miss za bycie heteroseksualną kobietą, później urzędowo odmawia się prawa używania słów "mama" i "tata" w szkołach i placówkach ochrony zdrowia, i tak krok po kroku...
|
|
|  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Tekst pochodzi z portalu Gej&Les. A wprowadzenie brzmi... W założeniach racjonalisty.pl też nie ma nic o polityce, a popatrz co się wypisuje.  > Środowisko nie jest jednolite. Jest wiele osób godnych szacunku, ale jest też wielu rewolucjonistów. Czyli, jak każde środowisko. > Mam w sobie duży zasób tolerancji, ale znika ona jeśli ktoś zamierza ograniczać moje prawa - zaczyna się niewinnie, od odmowy zostania Miss za bycie heteroseksualną kobietą, później urzędowo odmawia się prawa używania słów "mama" i "tata" w szkołach i placówkach ochrony zdrowia, i tak krok po kroku... Jasne, że Ci wolno tak czuć, lecz mnie wybory w USA nie zachwiały światopoglądem, "mama i tata" też w Polsce nie są na indeksie, więc dmuchasz na zimne?
|
|
| |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > więc dmuchasz na zimne? Zakazy formalne są już w Wielkiej Brytanii, tylko patrzeć jak ktoś to wprowadzi do PE i nawet domyślam się jaki kolor będzie mieć ta partia.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > >więc dmuchasz na zimne?> Zakazy formalne są już w Wielkiej Brytanii, tylko patrzeć jak ktoś to wprowadzi do PE i nawet domyślam się jaki kolor będzie mieć ta partia. Już nie mogę się doczekać reszty z Wielkiej Brytanii.
|
|
| xarion (917 punktów) |
> Gotowi na wizję nowego świata pozbawionego dyskryminacji i słów tata/mama? Nie macie wyboru -
Co ciekawe - o autorze Mein Kampf tez chodzily sluchy, jakoby homo-niepewny... A skutki tego nawiedzonego manifestu znamy....
"jesli oddasz swoje prawa w rece sedziow..." G.B.Shaw
|
|
 | 3 na 3 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > Co ciekawe - o autorze Mein Kampf tez chodzily sluchy, jakoby homo-niepewny...> A skutki tego nawiedzonego manifestu znamy....Hitler mordował Żydów, bo był gejem? No tak, to przecież logiczne. Co na to twoi koledzy i koleżanki z kółka różańcowego?
|
|
|  | 2 na 2 | xarion (917 punktów) |
> Hitler mordował Żydów, bo był gejem? No tak, to przecież logiczne. Zalecana bywa na tym portalu ZDOLNOSC do czytania ZE ZROZUMIENIEM....(jak widze - nie bezpodstawnie)...pozyteczna bylaby tez zdolnosc dostrzegania podtekstow...  A co do meritum, wyjasniam: - gdzies z zakamarkow pamieci wyplynelo, ze swego czasu jakas propaganda przypisywala Hitlerowi pewne "odmiennosci", i tak to ujalem..(chodzily sluchy, jakoby)... - NIE UZYLEM slowa "zyd"...!!!!..(jesli sie pojawilo, to pewnie krasnoludki... albo moderatorzy dopisali sympatycznym atramentem...  ...)...  - kwestia zydowska a Hitler ma implikacje okolokonkordatowe... To zas: (> Co na to twoi koledzy i koleżanki z kółka różańcowego?) winienem potraktowac jako probe obrazy...nie posiadam nawet "instrukcji obslugi" tego sprzetu...jestem AGNOSTYKIEM..!!!.(o czym juz pisalem..)
"jesli oddasz swoje prawa w rece sedziow..." G.B.Shaw
|
|
| |  | 1 na 3 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > Zalecana bywa na tym portalu ZDOLNOSC do czytania ZE ZROZUMIENIEM....(jak widze - nie bezpodstawnie)...Zalecana bywa też umiejętność poprawnej pisowni, którą zdobywa się w podstawówce.  Poza tym, ja rozumiem bez czytania. > pozyteczna bylaby tez zdolnosc dostrzegania podtekstow...  Jeśli nie widzisz ich w mojej wypowiedzi to nie mój problem  > A co do meritum, wyjasniam:> - gdzies z zakamarkow pamieci wyplynelo, ze swego czasu jakas propaganda przypisywala Hitlerowi pewne "odmiennosci", i tak to ujalem..(chodzily sluchy, jakoby)...Boisz się słowa "gej"? > - NIE UZYLEM slowa "zyd"...!!!!..> (jesli sie pojawilo, to pewnie krasnoludki... albo moderatorzy dopisali sympatycznym atramentem... ...)...  Napisałeś: Cytat:A skutki tego nawiedzonego manifestu znamy.... Jednym z tych skutków było mordowanie Żydów. Oj, coś wolno kojarzysz. > - kwestia zydowska a Hitler ma implikacje okolokonkordatowe...Mógłbyś powiedzieć coś więcej na ten temat? Tylko po polsku, błagam. > To zas: (> Co na to twoi koledzy i koleżanki z kółka różańcowego?) winienem potraktowac jako probe obrazy...nie posiadam nawet "instrukcji obslugi" tego sprzetu...jestem AGNOSTYKIEM..!!!.(o czym juz pisalem..)Myślałem, że te wszystkie wielokropki które stawiasz to jakiś symbol paciorków różańca.
|
|
6 na 8 | bockxer (1165 punktów) | Zbiorowisko obsesji po raz kolejny się ośmiesza, tym razem wywlekając staroć sprzed ponad 20 lat.
Angielska wikipedia o tym pisze tak:
A satirical article authored by Michael Swift which first appeared in the Gay Community News in February 1987. Originally titled "Gay Revolutionary", the article describes a scenario in which homosexual men dominate American society and suppress all things heterosexual. The article was reprinted in Congressional Record without an opening disclaimer in which the author states that the essay is intended as "outré, madness, a tragic, cruel fantasy, an eruption of inner rage, on how the oppressed desperately dream of being the oppressor", suggesting it is a satirical piece of literary hyperbole, and is not intended by its author to be taken literally.
|
|
 | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Swego czasu "Mein Kampf" też nie brano na poważnie. W pozostałym zakresie najlepszą odpowiedzią będą słowa autora tekstu na gejowskim portalu: Cytat:A zatem czy należy w ogóle odgrzebywać dziś ten przewrotny (albo może wywrotowy) tekst? Jakiego znaczenia może nabrać tu i teraz, w innym momencie historycznym, w innym społeczeństwie? Czy powinniśmy potraktować tę jawną zaczepkę wyłącznie jako dokument swojej epoki, czy może jednak jako pewną wskazówkę? Czy (jedynym) celem "odmieńców seksualnych" powinno być dążenie do uznania wymarzonej "normalności", czy może raczej warto stawiać heteronormę w stan nieustannego oskarżenia, w stan kryzysu? Oceńcie.
|
|
|  | | Adam Michalik (153 punktów) | >Swego czasu "Mein Kampf" też nie brano na poważnie.
Wraz z wzrostem długości dyskusji prawdopodobieństwo porównania czegokolwiek do nazizmu/komunizmu/innego totalitaryzmu dąży do jednego.
|
|
|  | | bockxer (1165 punktów) | Ten stary tekst serio potraktować może tylko totalnie zaślepiony prawicowowy pojeb.
|
|
2 na 2 | kortyzol (422 punktów) | Nie ma jak pompa  Urocze! Z niektórymi postulatami się zgadzam, ale wieje prowokacją. Cytat:W stworzonym przez nas wspaniałym społeczeństwie rządy będzie sprawować elita złożona z gejowskich poetów. I wszystko jasne  Nie ma co się podniecać ani drżeć.
Spójrzcie bowiem, oto kot blady, a piekło postępuje za nim.
|
|
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Podbijemy świat, ponieważ wojownicy natchnieni duchem i połączeni węzłem miłości homoseksualnej są niezwyciężeni jak greccy żołnierze Grecy byli gejami, ale nie byli niezwyciężeni.
No to mamy nową formę rządów - gejokracja
|
|
 | 2 na 2 | freedom (37 punktów) | >>Podbijemy świat, ponieważ wojownicy natchnieni duchem i połączeni węzłem miłości homoseksualnej są niezwyciężeni jak greccy żołnierze >Grecy byli gejami, ale nie byli niezwyciężeni.
Nie wszyscy starozytni grecy byli gejami (w koncu rozmnazali sie jakos) choc bycie homoseksualista nie bylo niczym wstydliwym.
|
|
8 na 8 | NieIstniejesz (1137 punktów) | Poza tym, że (przynajmniej jak dla mnie) na pierwszy rzut oka widać ironiczność tego tekstu, postanowiłem podązyć za podanym przez ciebie linkiem do strony, na której był zamieszczony. Co ciekawe przed tym "manifestem" jest tam komentarz, którego nie przytoczyłeś, a warto, więc ja to zrobię. > Oddaję w wirtualne ręce czytelników IS przekład pewnego znanego w świecie anglosaskim tekstu, uznawanego często za "gejowski manifest". Tekst Michaela Swifta, opublikowany w 1987 roku, szybko stał się ciężkim orężem wytaczanym przez prawicowych konserwatystów i religijnych fundamentalistów przeciwko "odmieńcom seksualnym". Nic dziwnego, że w 9 na 10 trafień w wyszukiwarce internetowej manifest Swifta znaleźć można na stronach zaciekle anty-homoseksualnych.> Co ciekawe, "Gej-rewolucjonista" był już kiedyś tłumaczony na język polski i ukazał się w 1995 roku w konserwatywno-liberalnym czasopiśmie Stańczyk. Fragmenty tamtego przekładu można znaleźć na kilku polskich stronach - jawnie homofobicznych, jak nietrudno zgadnąć. Przypominając ten tekst narażamy się, oczywiście, na kolejną falę ataków. Trudno bowiem oczekiwać od zażartych homofobów wyczucia ironii, które pozwoliłoby im odczytać tę gejowską (anty)utopię, tę rozkoszną i koszmarną wizję "homo-totalitaryzmu", jako ewidentną prowokację, próbę wywołania skandalu, a może nawet kryzysu, wokół którego mogłyby się skrystalizować jakieś nowe kierunki działania ruchu LGBT.> Nie żyjemy w kraju, który słynąłby w świecie z umiejętności wyrafinowanego odczytywania prowokacyjnych gestów artystycznych (patrz casus Doroty Nieznalskiej), tutaj wszystko jest dosłowne, a obraza uczuć religijnych jest oczywista jak krowa w oborze albo posłanka Sobecka w Sejmie. Nie tylko szeroko rozumiana "opinia publiczna" pozbawiona jest tej interpretacyjnej finezji, brakuje jej również wymiarowi sprawiedliwości - wystarczy przypomnieć sobie sprawę "gej-bombera" i napoju Gay Power, potraktowanej przez policję ze śmiertelną powagą. Prawo nie zna się na żartach.> A zatem czy należy w ogóle odgrzebywać dziś ten przewrotny (albo może wywrotowy) tekst? Jakiego znaczenia może nabrać tu i teraz, w innym momencie historycznym, w innym społeczeństwie? Czy powinniśmy potraktować tę jawną zaczepkę wyłącznie jako dokument swojej epoki, czy może jednak jako pewną wskazówkę? Czy (jedynym) celem "odmieńców seksualnych" powinno być dążenie do uznania wymarzonej "normalności", czy może raczej warto stawiać heteronormę w stan nieustannego oskarżenia, w stan kryzysu? Oceńcie.I jak widać, jest dokładnie wyjaśnione, że ten tekst nie jest żadnym manifestem rewolucyjnym homoseksualistów, tylko czymś na kształt prowokacji artystycznej, mającej szokować, bulwersować, a przede wszystkim zwracać uwagę. Osobiście sam tak pomyślałem jak tylko przeczytałem tekst zamieszczony przez pana Roberta. Żeby nikt nie oskarżał mnie o stronniczość - nie jestem homoseksualistą ani fanatycznym bojownikiem o wolność, równość i braterstwo  Jestem zwolennikiem tolerancji w granicach zdrowego rozsądku, a zdaje się, że pan Robert nie wyczuł w tym "manifeście" ironii, więc po prostu chcę to sprostować. Moim zdaniem ten tekst ma pełnić rolę "bicza satyry", nie sądzę, żeby ktokolwiek pisał coś takiego na poważnie. Moim zdaniem wypowiedź pana Roberta przypomina trochę alergiczną reakcję, bez zrozumienia co właściwie znaczy to, co przeczytał (bez obrazy). Ludu, trochę dystansu, nie wszystko jest śmiertelnie poważne 
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by dać życie Tańczącej Gwieździe"
|
|
 | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> Ludu, trochę dystansu, nie wszystko jest śmiertelnie poważne  Ufff... Dzięki. Nie znałam w ogóle tego tekstu. Faktycznie, można go wziąć na poważnie. Inna sprawa, że autor nieco się zagalopował w swoim dowcipie. Przesadnie smaczny to on nie jest. No i niestety źle wykorzystywany...
|
|
 | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Ludu, trochę dystansu, nie wszystko jest śmiertelnie poważne  Skoro tak dokładnie się wczytałeś, to trochę szkoda, że nie zwróciłeś uwagi na końcowy akapit wstępu redakcyjnego. Cytat:A zatem czy należy w ogóle odgrzebywać dziś ten przewrotny (albo może wywrotowy) tekst? Jakiego znaczenia może nabrać tu i teraz, w innym momencie historycznym, w innym społeczeństwie? Czy powinniśmy potraktować tę jawną zaczepkę wyłącznie jako dokument swojej epoki, czy może jednak jako pewną wskazówkę? Czy (jedynym) celem "odmieńców seksualnych" powinno być dążenie do uznania wymarzonej "normalności", czy może raczej warto stawiać heteronormę w stan nieustannego oskarżenia, w stan kryzysu? Oceńcie. To już nie ma wymowy jednoznacznie satyrycznej, prawda?
|
|
|  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | > >Ludu, trochę dystansu, nie wszystko jest śmiertelnie poważne  > Skoro tak dokładnie się wczytałeś, to trochę szkoda, że nie zwróciłeś uwagi na końcowy akapit wstępu redakcyjnego.> Cytat:A zatem czy należy w ogóle odgrzebywać dziś ten przewrotny (albo może wywrotowy) tekst? Jakiego znaczenia może nabrać tu i teraz, w innym momencie historycznym, w innym społeczeństwie? Czy powinniśmy potraktować tę jawną zaczepkę wyłącznie jako dokument swojej epoki, czy może jednak jako pewną wskazówkę? Czy (jedynym) celem "odmieńców seksualnych" powinno być dążenie do uznania wymarzonej "normalności", czy może raczej warto stawiać heteronormę w stan nieustannego oskarżenia, w stan kryzysu? Oceńcie. To już nie ma wymowy jednoznacznie satyrycznej, prawda?> Przypuszczam, że chodzi o werbalne oskarżenie o dyskryminację. Nie przejmowałabym się.
|
|
|  | 4 na 4 | NieIstniejesz (1137 punktów) | Ale to przecież oczywiste, że ten "manifest", nawet jeśli nie jest satyryczny, jest czystą prowokacją. Ma na celu zwrócenie uwagi przez zbulwersowanie społeczeństwa (swoją drogą identyczną drogę proponowałem w wątku o tym, jak osiągnąć nasze ateistyczne cele, podczas gdy media nic o nas nie mówią. Ten tekst pochodzi, zdaje się, sprzed dwudziestu lat, więc oczywiste jest, że jest zwyczajną prowokacją). Poza tym on przecież kipi od przesady, od zamierzonego absurdu - naprawdę tego nie wyczuwasz? Dla mnie jasne jest, że ten tekst miał być z jednej strony satyrą na obawy "tradycyjnego" społeczeństwa przed "tymi złymi pedałami, którzy zepsują naszą młodzież, Boże uchowaj", a z drugiej miał posłużyć do wywołania szumu, zmuszenia mediów do dyskusji o homoseksualistach i wywołać niepokój społeczny, po którym homoseksualiści chcieli stopniowo doprowadzić do równouprawnienia orientacji seksualnych.
Jednak i tak moim zdaniem jest to tekst satyryczny:
>Zwyciężymy tylko wówczas, gdy pokażemy bezwzględnemu heteroseksualnemu wrogowi wspólne oblicze.
>Wzorem Mishimy utworzymy wielkie prywatne armie, aby was pokonać. Podbijemy świat, ponieważ wojownicy natchnieni duchem i połączeni węzłem miłości homoseksualnej są niezwyciężeni jak greccy żołnierze.
>Wszystkie męskie osobniki, które w swojej głupocie będą uparcie trwać przy swoim heteroseksualizmie, staną przed homoseksualnymi sądami i zostaną skazani na niewidzialność.
>My też potrafimy strzelać i budować barykady ostatecznej rewolucji.
>Drżyjcie, heteroświnie, kiedy staniemy przed wami bez naszych masek.
Przecież ten tekst kipi absurdem, to jest oczywista satyra na obawy konserwatystów. Jeśli zaś chodzi o komentarz redakcji:
>Przypominając ten tekst narażamy się, oczywiście, na kolejną falę ataków. Trudno bowiem oczekiwać od zażartych homofobów wyczucia ironii, które pozwoliłoby im odczytać tę gejowską (anty)utopię, tę rozkoszną i koszmarną wizję "homo-totalitaryzmu", jako ewidentną prowokację, próbę wywołania skandalu
>Nie żyjemy w kraju, który słynąłby w świecie z umiejętności wyrafinowanego odczytywania prowokacyjnych gestów artystycznych (patrz casus Doroty Nieznalskiej), tutaj wszystko jest dosłowne, a obraza uczuć religijnych jest oczywista jak krowa w oborze albo posłanka Sobecka w Sejmie. Nie tylko szeroko rozumiana "opinia publiczna" pozbawiona jest tej interpretacyjnej finezji, brakuje jej również wymiarowi sprawiedliwości - wystarczy przypomnieć sobie sprawę "gej-bombera" i napoju Gay Power, potraktowanej przez policję ze śmiertelną powagą. Prawo nie zna się na żartach.
Nie sądzę, żeby komentarz redakcji wzywał do rewolucji. Moim zdaniem też miał być nieco przewrotny i prowokacyjny. Poza tym wyraźnie celem redakcji było sprowokowanie dyskusji na ten temat.
Moim zdaniem po prostu bardzo być chciał, żeby ten "manifest" był śmiertelnie poważny, a komentarz redakcji był wezwaniem do rewolucji, żebyś mógł mówić "A nie mówiłem? Geje i lesbijki chcą nas wygryźć, chcą promować nienormalność itd.". A tak nie jest. Tekst jest satyryczny i prowokacyjny, a ty, posługując się wyrwanymi z kontekstu zdaniami, chcesz potwierdzić swoje widzimisię. Wybacz, ale w ten sposób wpadasz w ton radiomaryjny albo LPR-owski. Oni mają podobną metodę.
Poza tym, abstrahując od tematu, zauważyłem, że masz zwyczaj wypowiadać się w bardzo agresywnym, autorytarnym tonie, atakując każdego, kto ośmieli się mieć inne zdanie. To chyba świadczy o tobie negatywnie? Może dobrze by było od czasu do czasu spuścić nieco z tonu i zastanowić się chociaż nad zdaniem swojego oponenta? Na razie odniosłem wrażenie, że jesteś takim krzykaczem, a w którymkolwiek temacie widzę wypowiedź Roberta Zaweckiego, myślę: "O, zaraz znowu będzie awantura".
Chyba wzorem rodziny RM i krzykaczy z PiS i LPR, własnym krzykiem zagłuszasz wątpliwości. I chociaż sam ma skłonność do "bulwersowania" się podczas dyskusji, ja dopuszczam do siebie możliwość, że mogę się mylić i nie atakuję oponenta tak, żeby następnym razem bał się odezwać.
Nie chcę prowokować wojny z tobą. Po prostu mówię to co myślę, a chyba nie ja jeden tak uważam. Przemyśl to. I nie atakuj tak wściekle.
Wracając do tematu: Jak już mówiłem, dla mnie ten tekst jest w oczywisty sposób satyrą i prowokacją, ocieka zamierzonym absurdem i przesadą. Naprawdę bardzo dziwi mnie, że większość z was tego nie widzi i bierze go na poważnie.
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by dać życie Tańczącej Gwieździe"
|
|
| |  | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Nie wiem jakie są prawdziwe cele i zamiary środowiska gejowskiego. Póki chcą żyć swoim życiem, to nic mi do nich. Rzecz w tym, że oni nie chcą żyć swoim życiem, tylko zmieniać moje. Kilkuprocentowa mniejszość doprowadza do prawnego zakazu używania słów "mama", "tata", bo to ich dyskryminuje. Czy to ja im bronię być mamą/tatą? Te zakazy są efektem homoterroryzmu. Mamy wiele osób niepełnosprawnych, którzy poruszają się na wózkach - czy by ich nie ranić nakazujemy wszystkim poruszanie się np. w szkołach na wózkach? Nie, więc dlaczego tak uprzywilejowujemy gejów?
>a ty, posługując się wyrwanymi z kontekstu zdaniami, chcesz potwierdzić swoje widzimisię Tu popadasz w dużą przesadę - zamieściłem pełny tekst, wg tłumaczenia z portalu gejowskiego i z linkiem do wstępu redakcyjnego, więc o jakich zdaniach wyrwanych z kontekstu tu piszesz?
>Poza tym, abstrahując od tematu, zauważyłem, że masz zwyczaj wypowiadać się w bardzo agresywnym, autorytarnym tonie, atakując każdego, kto ośmieli się mieć inne zdanie Znam przynajmniej parę osób mających tu odmienne zdanie, których w żaden sposób nie atakuję. "Atakuję" osoby uparcie nie trzymające się faktów i manipulujące cytatami moich wypowiedzi.
>myślę: "O, zaraz znowu będzie awantura". Nie zabraniam Ci myśleć i mam nadzieję na wzajemność.
|
|
| | |  | 3 na 3 | NieIstniejesz (1137 punktów) | > Nie wiem jakie są prawdziwe cele i zamiary środowiska gejowskiego. Póki chcą żyć swoim życiem, to nic mi do nich. Rzecz w tym, że oni nie chcą żyć swoim życiem, tylko zmieniać moje. Kilkuprocentowa mniejszość doprowadza do prawnego zakazu używania słów "mama", "tata", bo to ich dyskryminuje. Czy to ja im bronię być mamą/tatą? Te zakazy są efektem homoterroryzmu. Mamy wiele osób niepełnosprawnych, którzy poruszają się na wózkach - czy by ich nie ranić nakazujemy wszystkim poruszanie się np. w szkołach na wózkach? Nie, więc dlaczego tak uprzywilejowujemy gejów?Ależ ja nigdzie nie napisałem, że popieram gejowskich radykałów. Potępiłem tylko twój nieproporcjonalny atak na ten tekst, moim zdaniem wynikający z niezrozumienia jego wieloznaczności i paraboliczności. > a ty, posługując się wyrwanymi z kontekstu zdaniami, chcesz potwierdzić swoje widzimisię> Tu popadasz w dużą przesadę - zamieściłem pełny tekst, wg tłumaczenia z portalu gejowskiego i z linkiem do wstępu redakcyjnego, więc o jakich zdaniach wyrwanych z kontekstu tu piszesz?Miałem na myśli to, że na początku pominąłeś komentarz redakcji, a przy okazji z góry narzuciłeś swoje zdanie na ten temat, poniekąd wypaczając sens całego tekstu. Bardziej jednak chodzi mi o to, że gdy już ja zamieściłem redakcyjny komentarz, ty, zamiast skupić się na całości, w ty na fragmentach potwierdzających moje stanowisko, wyrwałeś tylko ostatni akapit i "straszyłeś" nim wszystkich, których ja "uspokoiłem" uzupełnieniem tekstu o oryginalny kontekst. Przy tym oczywiście założyłeś, ze redaktor, który to pisał, jest zwolennikiem radykalnych działań, co, jak napisałem wcześniej, wcale nei jest takie oczywiste. Moim zdaniem miało to sprowokować uczestników tamtego portalu do dyskusji na ten temat. > Poza tym, abstrahując od tematu, zauważyłem, że masz zwyczaj wypowiadać się w bardzo agresywnym, autorytarnym tonie, atakując każdego, kto ośmieli się mieć inne zdanie> Znam przynajmniej parę osób mających tu odmienne zdanie, których w żaden sposób nie atakuję. "Atakuję" osoby uparcie nie trzymające się faktów i manipulujące cytatami moich wypowiedzi.Być może. Ja tylko napisałem, ze z tego co zdążyłem zauważyć, masz skłonność do popadania w autorytarny ton, demonizowania stanowisk oponentów i przesadnego atakowania. Być może się mylę, jednak w tej chwili tak to widzę. Nie twierdzę oczywiście, że nigdy nie masz racji i że nigdy się z tobą nie zgadzam. Przeciwnie, dość często uważam, że masz rację, chociaż moim zdaniem wyrażasz się zbyt radykalnie i samo to może odrzucać i prowokować wojny ideologiczne. > myślę: "O, zaraz znowu będzie awantura".> Nie zabraniam Ci myśleć i mam nadzieję na wzajemność.Nic tak nie stymuluje myślenia jak dyskusja z inteligentnymi oponentami 
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by dać życie Tańczącej Gwieździe"
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Potępiłem tylko twój nieproporcjonalny atak na ten tekst Cały mój atak wyraził się w dwóch krótkich zdaniach, wobec kilku tysięcy znaków manifestu. Odnoszę wrażenie, że choć portal jest racjonalistyczny, to wiele osób reaguje dość stereotypowo. > Miałem na myśli to, że na początku pominąłeś komentarz redakcji Wybacz, ale więcej nie da się umieścić - ograniczenia objętości. Ale link do źródła był, prawda?  > "uspokoiłem" uzupełnieniem tekstu Nie wiem, czy to "uspokojenie" jest do końca słuszne. Redaktor gejowskiego portalu najwyraźniej miał ochotę rozpoznać bojem sytuację. > prowokować wojny ideologiczne. Wojny ideologiczne prowadzę tylko z komunistami. Nawet klerykałom jestem gotów wybaczać. A że prowokuję? Żywsze dyskusje pokazują, kto czyta ze zrozumieniem a kto dokonuje szarży w oparciu o słowa "klucze".
|
|
| | |  | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Nie wiem jakie są prawdziwe cele i zamiary środowiska gejowskiego. Póki chcą żyć swoim życiem, to nic mi do nich. Rzecz w tym, że oni nie chcą żyć swoim życiem, tylko zmieniać moje. Jeszcze nie zmienili twojego życia a ty już atakujesz. Powielanie idiotycznych doniesień i plotek jest niezbyt mądre. A biorąc pod uwagę, że najbardziej zażartymi homofobami są ludzie o orientacji homoseksualnej , którzy z powodu wychowania , religii wyparli swoją orientację ze świadomości. Dało się to zauważyć wśród np. posłów LPR-u. Homoseksualistów jest około 5-7% społeczeństwa. To że chcą mieć takie same prawa jak inni obywatele jest sporawą jak najbardziej słuszną i niczym ci nie zagraża. A to , że prędzej czy później sianie nienawiści i kolportowanie fałszywych informacji w celu zdyskredytowania jakiś osób lub grupy osób będzie i w Polsce karalne napawa mnie optymizmem.
|
|
| | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Jeszcze nie zmienili twojego życia a ty już atakujesz. Jak już zmienią, to dyskusja będzie bezprzedmiotowa.
>Homoseksualistów jest około 5-7% społeczeństwa. To że chcą mieć takie same prawa jak inni obywatele jest sporawą jak najbardziej słuszną i niczym ci nie zagraża. A wiesz dyskryminacja pozytywna również jest dyskryminacją?
|
|
| | | | |  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > A wiesz dyskryminacja pozytywna również jest dyskryminacją? Jak na razie to w Polsce istnieje zwykła dyskryminacja. Do pozytywnej jeszcze nam daleko. Niestety w Polsce istnieje sporo ludzi, którzy żeby czuć się dobrze muszą co rano powtarzać sobie że są lepsi,ważniejsi od: kobiet, Żydów, Arabów, Cyganów, homoseksualistów, rudych.......... A ponieważ sami mają niską samoocenę czują się zagrożeni już przez samo to , że te nacje mogłyby mieć takie same prawa jak on. Bardzo takim ludziom współczuję
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Tronicki (280 punktów) | >Jak na razie to w Polsce istnieje zwykła dyskryminacja. Do pozytywnej jeszcze nam daleko. >Niestety w Polsce istnieje sporo ludzi, którzy żeby czuć się dobrze muszą co rano powtarzać sobie że są lepsi,ważniejsi od: kobiet, Żydów, Arabów, Cyganów, homoseksualistów, rudych.......... >A ponieważ sami mają niską samoocenę czują się zagrożeni już przez samo to , że te nacje mogłyby mieć takie same prawa jak on. >Bardzo takim ludziom współczuję
Rzucasz stereotypami a ja chce chociaż jeden przykład dyskrymiancji gdzie ktoś coś ma dlatego że jego poped działa tak a inni nie bo bo działa inaczej.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
>Rzucasz stereotypami a ja chce chociaż jeden przykład dyskrymiancji gdzie ktoś coś ma dlatego że jego poped działa tak a inni nie bo bo działa inaczej. Para homoseksualistów mimo że dorabia się wspólnie ( mieszkanie samochód itp) nie dziedziczy po sobie jak małżonkowie czy nawet konkubenci. W przypadku testamentu płacą podatek spadkowy jako osoby obce. W przypadku gdy jeden z nich znajduje się w szpitalu drugi nie ma możliwości dowiedzieć się o stan zdrowia gdyż traktowany jest jak obcy.Nie mają możliwości wspólnego opodatkowania jak pary małżeńskie. Pewnie osoby homoseksualne mogłyby dorzucić jeszcze trochę takich "przyjemności" o kłopotach z wychowywaniem dzieci partnera/partnerki nie mówiąc. Nie rozumiem dlaczego tak trudno uznać, że każdy człowiek (kobieta czy mężczyzna)niezależnie od tego jakiej jest narodowości i jakiego wyznania czy preferencji seksualnych powinien mieć takie same prawa . Dlaczego zawsze znajdą się ludzie, którzy uważają , że mają prawo narzucać innym jak mają żyć.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >gdy jeden z nich znajduje się w szpitalu drugi nie ma możliwości dowiedzieć się o stan zdrowia gdyż traktowany jest jak obcy Nieprawda, przy przyjęciu do szpitala podawane są dane osoby, która ma być informowana.
>Nie mają możliwości wspólnego opodatkowania jak pary małżeńskie. Związki pozasakramentalne też nie mają takiej możliwości. Takie prawo przysługuje tylko promowanym związkom małżeńskim. Uznaj to za dyskryminację pozytywną.
>Pewnie osoby homoseksualne mogłyby dorzucić jeszcze trochę takich "przyjemności" o kłopotach z wychowywaniem dzieci partnera/partnerki nie mówiąc. Zupełnie podobnie jak w związkach partnerskich.
>Nie rozumiem dlaczego tak trudno uznać, że każdy człowiek (kobieta czy mężczyzna)niezależnie od tego jakiej jest narodowości i jakiego wyznania czy preferencji seksualnych powinien mieć takie same prawa . A któż im tego odmawia?
>Dlaczego zawsze znajdą się ludzie, którzy uważają , że mają prawo narzucać innym jak mają żyć. Właśnie! Mnie też to strasznie wkurza i dlatego założyłem ten wątek. Nie znoszę jak system mnie do czegoś zmusza.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | > >gdy jeden z nich znajduje się w szpitalu drugi nie ma możliwości dowiedzieć się o stan zdrowia gdyż traktowany jest jak obcy> Nieprawda, przy przyjęciu do szpitala podawane są dane osoby, która ma być informowana.A ten przykład Cytat: Para homoseksualistów mimo że dorabia się wspólnie ( mieszkanie samochód itp) nie dziedziczy po sobie jak małżonkowie specjalnie pominąłeś?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > A ten przykład Cytat: Para homoseksualistów mimo że dorabia się wspólnie ( mieszkanie samochód itp) nie dziedziczy po sobie jak małżonkowie > specjalnie pominąłeś? Z dziedziczeniem nie ma żadnego problemu, do tego służy testament. Pewnym problemem jest podatek spadkowy, ale tak samo płacą go osoby będące w związkach homoseksualnych, jak i heteroseksualiści będący w związkach partnerskich. Nie ma tu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, ale ze względu na formę związku. Dlatego, jak wcześniej pisałem, jestem za wprowadzeniem związków partnerskich do prawa, dla homo i hetero w równym stopniu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Dlatego, jak wcześniej pisałem, jestem za wprowadzeniem związków partnerskich do prawa, dla homo i hetero w równym stopniu. Tu się z tobą całkowicie zgadzam. Państwo jedynie dla porządku powinno rejestrować związki a nie dzielić je na małżeństwa, partnerstwo czy inne. Nie widzę też powodu by państwo miało mieć prawo wyrażania zgody na rozwód. Powinno jedynie rejestrować umowę pomiędzy zainteresowanymi osobami decydującą o byciu lub nie byciu w związku.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Dokładnie. Co państwu do tego, kto ma być z kim, a kto nie. To powinien być wybór wolnych ludzi. Oczywiście w przypadku sporów (majątek, dzieci, itd.), wtedy ma zastosowanie władza sądownicza. Jeśli strony się zgadzają, to powinna być zwykła formalność, nawet przez internet.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | > Państwo jedynie dla porządku powinno rejestrować związki a nie dzielić je na małżeństwa, partnerstwo czy inne.Prawie się z Panią zgodzę  . Jeśli już państwo koniecznie musi wtykać nos w związki swoich obywateli, to niech to będzie, jak słusznie Pani zauważyła, bez podziału na małżeństwa, związki partnerskie, niepartnerskie, gejowskie, lesbijskie, trójkąty równoramienne i inne zbędne byty prawne. Przy czym wtedy niedopuszczalne byłoby forowanie w jakikolwiek sposób tychże związków w stosunku do ludzi, którzy ich nie zawarli. Poza formalizacją nie wnosiłyby one więc nic konkretnego do życia osób je zwierających. Ja jednak jestem oczywiście za tym, żeby państwo do spraw obyczajowych się nie mieszało, co implikuje całkowity brak rejestracji jakichkolwiek związków.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | Jak to miło Alicjo choć czasem zgodzić się z Tobą! Masz ode mnie w pełni zasłużonego plusa.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | lotrek (14275 punktów) | > >A ten przykład Cytat: Para homoseksualistów mimo że dorabia się wspólnie ( mieszkanie samochód itp) nie dziedziczy po sobie jak małżonkowie > >specjalnie pominąłeś?> Z dziedziczeniem nie ma żadnego problemu, do tego służy testament.W małżeństwie nie trzeba sporządzać testamentu, żyjący partner (małżonek) i tak dziedziczy wspólny dorobek....... nie wiedziałeś o tym?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >W małżeństwie nie trzeba sporządzać testamentu, żyjący partner (małżonek) i tak dziedziczy wspólny dorobek....... nie wiedziałeś o tym? Dobrze wiedziałem, dlatego sporządziłem testament, aby każdemu było lepiej. I nie partner, a wyłącznie małżonek - nie kręć!
Najlepszym rozwiązaniem jest propozycja Alicji - urzędowa rejestracja rozpoczęcia i zakończenia związku, niezależnie kto z kim i jak.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | lotrek (14275 punktów) | >>W małżeństwie nie trzeba sporządzać testamentu, żyjący partner (małżonek) i tak dziedziczy wspólny dorobek....... nie wiedziałeś o tym? > Dobrze wiedziałem, dlatego sporządziłem testament, aby każdemu było lepiej. I nie partner, a wyłącznie małżonek - nie kręć! Oczywiście mąż, albo żona dziedziczą po sobie, bez względu, czy sporządzili testament, czy też nie. Dlatego nie mam nic przeciwko temu, by pary homoseksualne mogły zawierać małżeństwo. Cały czas usiłuję się dowiedzieć, czy podziałasz moje poglądy w tej materii.....jak na razie nie doczekałem się odpowiedzi.
> Najlepszym rozwiązaniem jest propozycja Alicji - urzędowa rejestracja rozpoczęcia i zakończenia związku, niezależnie kto z kim i jak. Propozycja jest dobra, ale w naszym kraju samo pojęcie, "związek partnerski" może być niezrozumiałe dla naszego bogobojnego narodu, co innego "związek małżeński". Dlatego wolę "iść na całość" i optuję za normalnym związkiem małżeńskim.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Oczywiście mąż, albo żona dziedziczą po sobie, bez względu, czy sporządzili testament, czy też nie Nie, znowu przekręcasz - testamentem można wydziedziczyć.
>Dlatego nie mam nic przeciwko temu, by pary homoseksualne mogły zawierać małżeństwo. Cały czas usiłuję się dowiedzieć, czy podziałasz moje poglądy w tej materii.....jak na razie nie doczekałem się odpowiedzi. Małżeństwo nie, związki partnerskie tak.
>Propozycja jest dobra, ale w naszym kraju samo pojęcie, "związek partnerski" może być niezrozumiałe dla naszego bogobojnego narodu A co mnie obchodzi bogobojny naród? Rejestracja związków partnerskich, zgodnie z propozycją Alicji, dla każdego i tyle.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | lotrek (14275 punktów) | >Małżeństwo nie, związki partnerskie tak. Okey, rozumiem....można jeszcze zapytać, dlaczego nie?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > >Małżeństwo nie, związki partnerskie tak.> Okey, rozumiem....można jeszcze zapytać, dlaczego nie? Albowiem uważam małżeństwo za związek kobiety i mężczyzny, podobnie jak zdecydowana większość osób na tej planecie. I nie dam się zastraszyć, ani minusami, ani odmową poparcia mnie w konkursie Miss.  Tak już mam, że po dobroci można mnie przekonać prawie do wszystkiego. A jak ktoś próbuje coś na mnie wymusić, to staję zdecydowanie przeciw. Gej z wyborów Miss przekonał mnie, aby być przeciw małżeństwom homo. Wolne związki partnerskie dla wszystkich - proszę bardzo!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
>Albowiem uważam małżeństwo za związek kobiety i mężczyzny, >I nie dam się zastraszyć, ani minusami....
W porządku, masz przecież prawo do własnego zdania i niby kto miałby Cię straszyć i jakim prawem. Pytałem, bo byłem ciekaw, czy Twój liberalizm dotyczy jeszcze jakiś innych dziedzin, niż gospodarka.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >czy Twój liberalizm dotyczy jeszcze jakiś innych dziedzin, niż gospodarka. Jak najbardziej dotyczy innych sfer poza gospodarką. Każdy ma prawo robić co tam mu się podoba, ale póki nie ingeruje to w moją wolność bądź w mój biznes. Dotyczy to również grona bliskich mi osób.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Tak już mam, że po dobroci można mnie przekonać prawie do wszystkiego.Nawet do najbardziej nieracjonalnych rozwiązań? Wystarczy, że ktoś odpowiednio długo prosi/perswaduje? > A jak ktoś próbuje coś na mnie wymusić, to staję zdecydowanie przeciw.Nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi? Nawet, jeśli uważasz, że ma rację??? Cechy charakteru/emocje biorą górę. A gdzie rozum? > Gej z wyborów Miss przekonał mnie, aby być przeciw małżeństwom homo.Wystarczył jeden gej? Czy przez pryzmat zachowania jednostki oceniasz ogół? Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Nawet do najbardziej nieracjonalnych rozwiązań? Wystarczy, że ktoś odpowiednio długo prosi/perswaduje? Jeśli prośba jest odpowiednio miła i przyjemna, to zgadzam się. Nie widzę w tym nic nieracjonalnego, zwykły rachunek zysków i strat.
>Nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi? Nawet, jeśli uważasz, że ma rację??? Jeśli uważam, że ma rację, to przecież nie musi mnie do niej zmuszać!
>Wystarczył jeden gej? Czy przez pryzmat zachowania jednostki oceniasz ogół? Nie słyszałem, aby środowisko gejowskie odcięło się od jego wystąpień. Zatem przynajmniej je aprobuje, co upoważnia mnie do uogólnienia ich oceny.
BTW, Twoja argumentacja jest identyczna z argumentacją brytyjskich islamistów - to tylko jednostki dokonały zamachów, a islam jest religią pokoju!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Jeśli prośba jest odpowiednio miła i przyjemna, to zgadzam się. Nie widzę w tym nic nieracjonalnego, zwykły rachunek zysków i strat.Nieracjonalne jest to, że zgadzasz się na "prawie wszystko", nie bacząc na przedmiot/sens prośby, tylko na formę. Ale jak sam napisałeś Cytat:Tak już mam To wiele wyjaśnia(cecha charakteru). > Jeśli uważam, że ma rację, to przecież nie musi mnie do niej zmuszać!Napisałeś Cytat:A jak ktoś próbuje coś na mnie wymusić, to staję zdecydowanie przeciw. Z tego, co piszesz znów wynika, że nie jest ważna treść lecz forma. Wymuszenie (nacisk) skutkuje oporem. A więc im większy nacisk tym większy opór. Kwestia/istota sprawy pozostaje na uboczu. Po prostu tak już masz...  > >Wystarczył jeden gej? Czy przez pryzmat zachowania jednostki oceniasz ogół?> Nie słyszałem, aby środowisko gejowskie odcięło się od jego wystąpień.Będziesz śledził doniesienia? To "odcięcie się" może przecież umknąć Twej uwadze, a niechęć/stereotyp pozostanie...  Ale jak to mówią "kiedy chce się uderzyć psa, kij zawsze się znajdzie..." > BTW, Twoja argumentacja jest identyczna z argumentacją brytyjskich islamistów - to tylko jednostki dokonały zamachów, a islam jest religią pokoju!Za tymi jednostkami stały doskonale zorganizowane struktury. Ten gej wypowiadał się we własnym imieniu. Nie widzisz różnicy?  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Nieracjonalne jest to, że zgadzasz się na "prawie wszystko", nie bacząc na przedmiot/sens prośby, tylko na formę. Baczę bardzo uważnie na rachunek zysków i strat. Nie zgodziłbyś się na pracę u księdza za 7000zł miesięcznie? > Z tego, co piszesz znów wynika, że nie jest ważna treść lecz forma. Wymuszenie (nacisk) skutkuje oporem. A więc im większy nacisk tym większy opór. Kwestia/istota sprawy pozostaje na uboczu. Przymus jest właśnie istotą sprawy i zawsze jest zły. Do spraw dobrych nie trzeba przymuszać. > Będziesz śledził doniesienia? To "odcięcie się" może przecież umknąć Twej uwadze, a niechęć/stereotyp pozostanie...  Zawsze śledzę doniesienia, a jakby coś takiego nastąpiło, to będą o tym trąbić na całym globie. > Za tymi jednostkami stały doskonale zorganizowane struktury. Ten gej wypowiadał się we własnym imieniu. Struktury gejowskie w USA są doskonale zorganizowane. I nie był to ktoś przypadkowy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) |
> Baczę bardzo uważnie na rachunek zysków i strat. Nie zgodziłbyś się na pracę u księdza za 7000zł miesięcznie?Ja może bym się zgodziła. Zwłaszcza zważywczy, że bycie ministrantem raczej mi nie grozi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) |
> Ja może bym się zgodziła. Zwłaszcza zważywczy, że bycie ministrantem raczej mi nie grozi  Hi,hi nie znasz księżowskiego porzekadła? "Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek". 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Jak na razie to w Polsce istnieje zwykła dyskryminacja Jakieś przykłady?
>Niestety w Polsce istnieje sporo ludzi, którzy żeby czuć się dobrze muszą co rano powtarzać sobie że są lepsi,ważniejsi od: kobiet, Żydów, Arabów, Cyganów, homoseksualistów, rudych.......... Zapomniałaś wspomnieć o łysych, garbatych, niewidomych, zarażonych trądzikiem, ...
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | > Zapomniałaś wspomnieć o łysych, garbatych, niewidomych, zarażonych trądzikiem, ...Łysi w Polsce nie są dyskryminowani a na pewno nie przez kobiety, sprawdziłem na sobie
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > >Zapomniałaś wspomnieć o łysych, garbatych, niewidomych, zarażonych trądzikiem, ...> Łysi w Polsce nie są dyskryminowani a na pewno nie przez kobiety, sprawdziłem na sobie  To teraz sprawdź na kobietach i dam drugiego plusa - pierwszy za szczerość.
|
|
2 na 2 | Tronicki (280 punktów) | > Grecy byli gejami,
Ruch gejowski i utożsamianie sie z nim powstał stosunkowo niedawno więc nie wiem w jaki sposób Grecy mogliby nimi być, nie każdy homoseksualista to gej, tylko ci którzy utozsamiaja się z tym ruchem nimi są, tak samo jak nie każda kobieta jest feministką a każdy robotnik zwolennikiem komunizmu.
|
|
 | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Ruch gejowski i utożsamianie sie z nim powstał stosunkowo niedawno więc nie wiem w jaki sposób grecy mogli by nimi być, nie każdy homoseksualista to gej, tylko ci którzy utozsamiaja się z tym ruchem nimi są, tak samo jak nie każda kobieta jest feministką a każdy robotnik zwolennikiem komunizmu.
Myślałem, że gej i homoseksualista to synonimy. Przepraszam, to o Grekach (oczywiście starożytnych) mogę powiedzieć swobodnie, że byli pedałami?
|
|
|  | | Tronicki (280 punktów) | >Myślałem, że gej i homoseksualista to synonimy.
Źle myślałeś, to jest słowo wymyslone przez organizacje gejowskie które chciałoby aby wszyscy homoseksualisci byli gejami, dlatego też usilnie chca aby te słowa były synonimami, jednak tak nie jest, tak samo jak w angielskim kobieta to "Woman" a nie "womyn" jak by chciały feministki, nowomowa i tyle.
|
|
 | 5 na 5 | lotrek (14275 punktów) |
> Ruch gejowski i utożsamianie sie z nim powstał stosunkowo niedawno więc nie wiem w jaki sposób Grecy mogliby nimi być, nie każdy homoseksualista to gej, tylko ci którzy utozsamiaja się z tym ruchem nimi są, tak samo jak nie każda kobieta jest feministką a każdy robotnik zwolennikiem komunizmu.Gej, to homoseksualista, który nie ukrywa, ani się wstydzi swojej orientacji seksualnej. Cytat:Słowo gej pochodzi od angielskiego gay, które pierwotnie było stosowane jako przymiotnik w znaczeniu beztroski, szczęśliwy, wesoły, skłonny do żartów, barwny, kolorowy. Słowo to zaczęło przyjmować seksualną konotację pod koniec XVII wieku. Po raz pierwszy słowa gay w odniesieniu do osób homoseksualnych użyto w latach 20. XX w., jednak dopiero w połowie wieku zaczęto je stosować jako antonim heteroseksualności, początkowo w kontekście kampowego wyglądu opisywanych przez nie osób. W latach 60. XX wieku społeczność LGBT zaczęła stosować słowo gay w odniesieniu do samej siebie i z pozytywną konotacją, według filozofa Michela Foucaulta jako wyraz "walki o nową świadomość, niezależną tożsamość i społeczne uznanie"[1].
Jeffrey Weeks, brytyjski historyk seksualności, twierdzi, że słowo gej to auto-etykietka tych, którzy pogodzili się ze swoją orientacją homoseksualną i nie obawiają się okazywać jej zewnętrznemu światu[2]. pl.wikipedia.org/wiki/Geje
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
2 na 2 | R. Grochala (970 punktów) | A ja myślałem, że nawet dzieci wiedzą, że mężczyzna i kobieta różnią się.
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
5 na 5 | jkl; (5859 punktów) | > >Wyrzeźbimy posągi pięknych młodzieńców, dzielnych atletów, które staną w waszych> parkach, na waszych rynkach i placach. Muzea świata wypełnią się obrazami pełnych wdzięku, nagich chłopaków.No nie przesadzajmy, mają też parę dobrych pomysłów...
|
|
|  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Muszę poszukać jakiegoś lesbijskiego manifestu, to może będzie też coś dla mnie. No tak - lesbijki, to "insza inszość"... oczywiście, jeżeli są otwarte na "współpracę".  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
2 na 2 | freedom (37 punktów) |
Cytuje pierwsze slowa tego manifestu zazwyczaj omijane w przekladach i przedrukach 'This essay is an outré, madness, a tragic, cruel fantasy, an eruption of inner rage, on how the oppressed desperately dream of being the oppressor.' To chyba wszystko wyjasnia  Nie ma sie czego obawiac.
|
|
 | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >To chyba wszystko wyjasnia Nie wyjaśnia dlaczego przekład na gejowskim portalu pomija te słowa - mamy myśleć, że przypadkiem, ale czy tak faktycznie jest?
|
|
|  | 5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | A właściwie to co ty robiłeś na portalu przeznaczonym dla gejów?
|
|
| |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > A właściwie to co ty robiłeś na portalu przeznaczonym dla gejów? Znalazłem znaczący cytat w dyskusji o niedoszłej konferencji. Wydał mi się fałszywką, więc w poszukiwaniu źródła dotarłem poprzez Google na Gej & Les.
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > A właściwie to co ty robiłeś na portalu przeznaczonym dla gejów?> Może to zwykła ludzka ciekawość? Moją żonę też interesowało "jak oni to robią". Dobrze, że w sieci jest sporo filmików...  , mogła więc zaspokoić tę swoją ciekawość. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Mam kolegę, który o Żydach mówi, że "to parchy". Usłyszał to od swojego ojca i tak mu zostało...  . Według niego wszystkiemu są winni Żydzi. Pewnie ta "świńska grypa" to również ich sprawka, pewnie zbili na niej majątek. Do gejów również ma wrogi "stosunek". Zastanawiam się co byłoby, gdyby jego dorosły syn przyprowadził do domu przyjaciela?
Prawda jest jedna.
|
|
| | |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Był taki eksperyment: zebrano mężczyzn deklarujących się jako hetero. Puszczano im gejowskie filmy porno, mierząc objawy podniecenia seksualnego.
Największe podniecenie wykazywali faceci werbalnie najbardziej antygejowscy.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Puszczano im gejowskie filmy porno, mierząc objawy podniecenia seksualnego.
Linijką?
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Największe podniecenie wykazywali faceci werbalnie najbardziej antygejowscy.[/color]> Poważnie mówiąc uważam, że jest coś na rzeczy. To jak zakazany owoc - kusi...  Następuje wypieranie poprzez ekspresję w wyrażaniu negatywnych emocji. Taka forma zakrzykiwania rzeczywistości. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
|  | 1 na 1 | freedom (37 punktów) |
> Nie wyjaśnia dlaczego przekład na gejowskim portalu pomija te słowa - mamy myśleć, że przypadkiem, ale czy tak faktycznie jest?Pewnie przedrukowano ten tekst w zmanipulowanej wersji i bez potrzeby wywolano cala te burze. Zreszta przed tekstem jest wyjasnienie zeby nie traktowac go powaznie ale z przymruzeniem oka raczej jako forme prowakacji czym zreszta jest.
|
|
2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | >Gotowi na wizję nowego świata pozbawionego dyskryminacji i słów tata/mama? Nie macie wyboru - >inaczej nazwą Was homofobami.
Masz zamiar uogólniać? Czyli potępiać całe ich środowisko, albo odmawiać im prawa np. do zawierania związków partnerskich o które w Polsce zabiegają?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Masz zamiar uogólniać? Uogólnić? Skądże znowu - moi znajomi homoseksualiści pukają się w czoło na myśl o takich pomysłach, a do dzieci mają zdrową niechęć. Jednak rewolucyjna awangarda ruchu gejowskiego postrzega sprawy radykalniej i zmienia świat, w którym żyjemy. A świat pozbawiony słów "mama" i "tata" nie odpowiada mi i nie mam najmniejszego zamiaru akceptować taki świat. Nie jestem też fanem tzw. pozytywnej dyskryminacji, bo to wciąż dyskryminacja.
>odmawiać im prawa np. do zawierania związków partnerskich o które w Polsce zabiegają? Ależ skądże znowu, jestem jak najbardziej za. Oczywiście pod warunkiem, że pary hetero też będą mogły je zawierać, jak we Francji. Inaczej byłaby to dyskryminacja, prawda?
|
|
|  | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | > A świat pozbawiony słów "mama" i "tata" nie odpowiada mi i nie mam najmniejszego zamiaru akceptować taki świat.A któż to chce pozbawiać świat słów "mam i tata", chyba nie normalni homoseksualiści? Ekstrema może zaistnieć wszędzie, na szczęście "śladowa". > Ależ skądże znowu, jestem jak najbardziej za. Oczywiście pod warunkiem, że pary hetero też będą mogły je zawierać, jak we Francji. Inaczej byłaby to dyskryminacja, prawda?Masz zupełną racje i za to postawiłem ci plusa. Cieszę się, że nie aprobujesz dyskryminacji, dlatego pewnie też nie masz nic przeciwko temu, by pary homo mogły zawierać normalne małżeństwa, by nie były dyskryminowane w stosunku do par hetero.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>>odmawiać im prawa np. do zawierania związków partnerskich o które w Polsce zabiegają? > Ależ skądże znowu, jestem jak najbardziej za. Oczywiście pod warunkiem, że pary hetero też będą mogły je zawierać, jak we Francji. Inaczej byłaby to dyskryminacja, prawda?
Ale pary hetero mają możliwość zawarcia związku małżeńskiego. Geje takiego prawa nie mają. Ja jestem skłonna optować za przyznaniem takiego prawa homoseksualistom, ale nie parom heteroseksualnym. Wyobrażasz sobie ile byłoby takich całkowicie fikcyjnych heteroseksualnych związków, zawartych wyłącznie w celu osiagnięcia korzyści finansowych? Znając polskie realia byłoby ich bardzo wiele.
|
|
| |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Ale pary hetero mają możliwość zawarcia związku małżeńskiego. Geje takiego prawa nie mają. Ja jestem skłonna optować za przyznaniem takiego prawa homoseksualistom, ale nie parom heteroseksualnym. Wyobrażasz sobie ile byłoby takich całkowicie fikcyjnych heteroseksualnych związków, zawartych wyłącznie w celu osiagnięcia korzyści finansowych? Znając polskie realia byłoby ich bardzo wiele. Ale dlaczego chcesz dyskryminować pary heteroseksualne?  I dlaczego zakładasz, że hetero będą zawierać związki dla biznesu, a homo tylko z miłości? Jak równe prawa, to równe - związki partnerskie dla wszystkich!
|
|
| | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >Jak równe prawa, to równe - związki partnerskie dla wszystkich! Ale wobec tego związki małżeńskie też dla wszystkich?
Geje idą na ustępstwo- "Nie pozwalacie nam na małżeństwa, to pozwólcie chociaż na związek partnerski". To nie jest nawet zlikwidowanie dyskryminacji, tylko jej złagodzenie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Ale wobec tego związki małżeńskie też dla wszystkich? Oczywiście, że tak. Każda para stanu wolnego może udać się do urzędu stanu cywilnego i zawrzeć związek małżeński. Wierz mi - sprawdzałem osobiście.
>Geje idą na ustępstwo- "Nie pozwalacie nam na małżeństwa, to pozwólcie chociaż na związek partnerski". To nie jest nawet zlikwidowanie dyskryminacji, tylko jej złagodzenie. Ciekawa interpretacja. Czy geje kiedykolwiek w historii zawierali między sobą związki małżeńskie? Jak ja nie mogę zajść w ciążę, to też jest to dyskryminacja. Nie mogę wstąpić do klubu seniora - dyskryminacja. Nie mogę chodzić do przedszkola - dyskryminacja. Całe to nasze życie to jedna wielka dyskryminacja. Nie uważasz?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | >>Ale wobec tego związki małżeńskie też dla wszystkich? > Oczywiście, że tak. Każda para stanu wolnego może udać się do urzędu stanu cywilnego i zawrzeć związek małżeński. Nie, jeśli para jest tej samej płci.
> Ciekawa interpretacja. Czy geje kiedykolwiek w historii zawierali między sobą związki małżeńskie? Jak ja nie mogę zajść w ciążę, to też jest to dyskryminacja. Nie mogę wstąpić do klubu seniora - dyskryminacja. Nie mogę chodzić do przedszkola - dyskryminacja. Całe to nasze życie to jedna wielka dyskryminacja. Nie uważasz?
Nie. Bo dyskryminacja jest wtedy gdy możesz, tylko Ci nie pozwalają. Gdybyś był 5latkiem i nie wpuszczono cię do przedszkola- dyskryminacja. Gdybyś był seniorem i nie zabroniliby ubiegać się o członkostwo w klubie- dyskryminacja. Gdybyś miał biologiczną możliwość urodzić, a ktoś by Ci zabronił- dyskryminacja.
Jedynym koniecznym warunkiem do małżeństwa powinna być chęć jego zawarcia.
|
|
| | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Gdybyś miał biologiczną możliwość urodzić, a ktoś by Ci zabronił- dyskryminacja. A jakąż to biologiczną możliwość mają geje, by móc zostać biologicznymi rodzicami?
>Jedynym koniecznym warunkiem do małżeństwa powinna być chęć jego zawarcia. Dużo prostszym rozwiązaniem jest całkowita likwidacja instytucji małżeństwa.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >A jakąż to biologiczną możliwość mają geje, by móc zostać biologicznymi rodzicami? Dokładnie taką samą jak bezpłodne pary hetero, którym prawa do adopcji nikt nie odmawia.
>Dużo prostszym rozwiązaniem jest całkowita likwidacja instytucji małżeństwa. Po co? Nie ma przymusu brania ślubu, więc nie bardzo wiem kto by na takiej likwidacji skorzystał.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | >>A jakąż to biologiczną możliwość mają geje, by móc zostać biologicznymi rodzicami? >Dokładnie taką samą jak bezpłodne pary hetero, którym prawa do adopcji nikt nie odmawia. No właśnie. Gej ma szansę spłodzić dziecko, a lesbijka - urodzić. W przypadku par hetero najczęściej tylko jedna osoba jest bezpłodna. Mimo to nikt im nie zabrania adopcji, nie namawia, by kobieta zaszła w ciążę z kochankiem, jeśli to mąż jest bezpłodny, a mężowi nikt nie każe płodzić dzieci z obcą kobietą, jeśli bezpłodna jest żona. Czemu nie potraktować par homoseksualnych tak samo? Można tak zrobić, tylko trzeba nieco zrozumienia dla człowieka, zwykłej życzliwości - no i uznania, że prawo jest jednakowe dla każdego.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Świetne rozwiązanie - niech geje płodzą dzieci z lesbijkami i wszyscy będą zadowoleni.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>nikt im nie zabrania adopcji [...] Czemu nie potraktować par homoseksualnych tak samo? Ponieważ przedmiotem adopcji są nie rodzice, a dziecko, i właśnie tego dziecka nie wolno dyskryminować dając mu felernych opiekunów. .
|
|
| | | | | | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | >>nikt im nie zabrania adopcji [...] Czemu nie potraktować par homoseksualnych tak samo? >Ponieważ przedmiotem adopcji są nie rodzice, a dziecko, i właśnie tego dziecka nie wolno dyskryminować dając mu felernych opiekunów. >. Bo ja wiem, czy felernych... ludzie jak ludzie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Bo ja wiem, czy felernych... ludzie jak ludzie. I niewidomy "człowiek jak człowiek", ale do prowadzenia auta się nie nada. Podobnie homorodzice - brak im podstawowej cechy rodziców - nie są "mamą i tatą". .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | > >Bo ja wiem, czy felernych... ludzie jak ludzie.> I niewidomy "człowiek jak człowiek", ale do prowadzenia auta się nie nada. Podobnie homorodzice - brak im podstawowej cechy rodziców - nie są "mamą i tatą".> .Na moje oko podstawową cechą rodziców jest miłość i troska o dzieci... ale pewnie się mylę
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Na moje oko podstawową cechą rodziców jest miłość i troska o dzieci... ale pewnie się mylę  Zgadłaś - mylisz się.  Bo zdarzało się, że zwierzęta odchowały ludzkie dzieci. Więc zapewne te zwierzęta były troskliwe. Zaś co do miłości - brak jej wymierności.  .
|
|
| | | | | | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >>Dużo prostszym rozwiązaniem jest całkowita likwidacja instytucji małżeństwa. >Po co? Nie ma przymusu brania ślubu, więc nie bardzo wiem kto by na takiej likwidacji skorzystał.
Jeśli uważasz, że państwo powinno stanowić prawo równe dla wszystkich i nie mieszać się do spraw obyczajowych, to jest to najlepsze wyjście.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >Jeśli uważasz, że państwo powinno stanowić prawo równe dla wszystkich i nie mieszać się do spraw obyczajowych, to jest to najlepsze wyjście. Równe prawo to i "małżeństwo dla każdego" i "małżeństwo dla nikogo". Co przemawia za równaniem wszystkich w dół? Przecież niemieszanie się państwa do spraw obyczajowych może polegać na przyzwoleniu by żenił się kto chce, z kim chce, jak chce i na jak długo, a nie likwidacji małżeństwa.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lucyferus (588 punktów) | > Równe prawo to i "małżeństwo dla każdego" i "małżeństwo dla nikogo".> Co przemawia za równaniem wszystkich w dół? Przecież niemieszanie się państwa do spraw obyczajowych może polegać na przyzwoleniu by żenił się kto chce, z kim chce, jak chce i na jak długo, a nie likwidacji małżeństwa.1. Małżeństwo jest dla każdego. To, że pary homoseksualne nie mogą wchodzić w związki małżeńskie wynika z samej definicji małżeństwa, a nie z prawnych zakazów. 2. Za "równaniem w dół" przemawia fakt, że jeśli prawo ma być równe dla wszystkich to nie może w nim być miejsca na faworyzowanie pewnych zachowań. Jeśli natomiast związek nie wniesie do życia "związanych"  nic poza samym faktem rejestracji w aparacie państwowym to staje się całkowicie zbędnym bytem prawnym (z punktu widzenia obywatela, a nie państwa oczywiście). Nie ma więc żadnego powodu, by urzędnicy tracili swój czas (a więc i nasze pieniądze) na zakładanie, usuwanie, wiązanie i rozwiązywanie bytów prawnych, które niczemu nie służą.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | > 1. Małżeństwo jest dla każdego. To, że pary homoseksualne nie mogą wchodzić w związki małżeńskie wynika z samej definicji małżeństwa, a nie z prawnych zakazów.Skoro w definicję wbudowana jest dyskryminacja, to powinno się zmienić definicję. Gdyby definicją przedszkolaka było: "Białe dziecko w wieku 4-6 lat", to czy też uważałbyś za słuszne nieprzyjmowanie czarnoskórych dzieci do przedszkoli? Wszak ewidentnie nie mieszczą się w definicji! > 2. Za "równaniem w dół" przemawia fakt, że jeśli prawo ma być równe dla wszystkich to nie może w nim być miejsca na faworyzowanie pewnych zachowań.Kiedy wszyscy mają te same przywileje faworyzowanie automatycznie się kończy. > Jeśli natomiast związek nie wniesie do życia "związanych" nic poza samym faktem rejestracji w aparacie państwowym to staje się całkowicie zbędnym bytem prawnym.Trochę jednak wnosi- rozliczenie podatkowe, wspólne kredyty, dziedziczenie... no i w ocenie społecznej zalegalizowany związek ma wyższą wartość. Ale nikt Ci nie broni wyjść na ulicę z transparentem: "Chcę równych praw z gejami, zabrońcie mi się żenić!"
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | > Skoro w definicję wbudowana jest dyskryminacja, to powinno się zmienić definicję.Inna definicja to inne znaczenie. Inne znaczenie to tak naprawdę inne słowo. Zamiast więc gmerać przy języku nie lepiej po prostu słowo zostawić a niesprawiedliwą instytucję zastąpić czymś innym (lub jak postuluję - zlikwidować całkiem)? > Gdyby definicją przedszkolaka było: "Białe dziecko w wieku 4-6 lat", to czy też uważałbyś za słuszne nieprzyjmowanie czarnoskórych dzieci do przedszkoli?Ja właśnie nie uważam żeby istnienie instytucji małżeństwa było słuszne. Dlatego chcę jego likwidacji. > Kiedy wszyscy mają te same przywileje faworyzowanie automatycznie się kończy.Faworyzowanie zachowań, a nie konkretnych ludzi. Jeśli państwo daje mi do zrozumienia, że żyjąc w zarejestrowanym związku odniosę korzyści których inaczej nie uświadczę to znaczy, że to państwo nie jest już neutralne obyczajowo. > Trochę jednak wnosi- rozliczenie podatkowe, wspólne kredyty, dziedziczenieI to jest właśnie przykład faworyzowania zachowań ze sfery obyczajowej, którego być nie powinno. > no i w ocenie społecznej zalegalizowany związek ma wyższą wartość.Prawo nie jest po to żeby podnosić ocenę społeczną. Na koniec gwoli wyjaśnienia, bo widzę że niezbyt jasno przedstawiłem swoje stanowisko. Istnienia instytucji (państwowej) małżeństwa nie popieram, z w/w powodów. Nie znaczy to jednak, że jest ono w mojej opinii pozbawione sensu. Wręcz przeciwnie - dla władzy jest to świetne narzędzie do zdobywania informacji o społeczeństwie. Szczególnie w przeszłości, kiedy nie było jeszcze tylu technologi ułatwiających gromadzenie informacji. Władca/władcy poprzez wiedzę o liczbie zawartych związków heteroseksualnych mogli drogą dedukcji dojść wielu użytecznych, z ich perspektywy, rzeczy. Rejestracja związków homoseksualnych nie była już tak użyteczna. Dlatego (w mojej opinii) powstała instytucja małżeństwa. Historykiem nie jestem, więc jeśli się mylę to proszę o korektę, ale wydaje mi się, że rozumienie słowa "małżeństwo" jako związku mężczyzny i kobiety ma dość mocne fundamenty historyczne, dlatego, jeśli przyjrzymy się pochodzeniu tego słowa, domaganie się by związek dwu osób tej samej płci nazywać małżeństwem jest nieco zabawne. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | >Zamiast więc gmerać przy języku nie lepiej po prostu słowo zostawić a niesprawiedliwą instytucję zastąpić czymś innym (lub jak postuluję - zlikwidować całkiem)? To nie instytucja jest niesprawiedliwa, tylko dostęp do niej.
Rozwiązywanie problemu przez likwidację to trochę tak, jak gdyby dziecko chciało cukierka takiego jak ma kolega, a ty zabrałbyś cukierka temu koledze. Niby mają po równo, ale jakby nie o to chodziło, prawda?
Natomiast sam sens zawierania małżeństwa to już temat na inny wątek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Lucyferus (588 punktów) | >To nie instytucja jest niesprawiedliwa, tylko dostęp do niej. Przyznając, że problem tkwi w definicji przyznałaś, że to właśnie instytucja jest niesprawiedliwa.
>Rozwiązywanie problemu przez likwidację to trochę tak, jak gdyby dziecko chciało cukierka takiego jak ma kolega, a ty zabrałbyś cukierka temu koledze. Niby mają po równo, ale jakby nie o to chodziło, prawda? Wytłumaczyłem dlaczego to najlepsze wyjście. Nie odniosłaś się do tego. Prawo nie jest od rozdawania cukierków.
>Natomiast sam sens zawierania małżeństwa to już temat na inny wątek. Nie można jednocześnie twierdzić, że likwidacja małżeństwa jest bezzasadna i mówić, że sens jego zawierania to inny temat.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | >Przyznając, że problem tkwi w definicji przyznałaś, że to właśnie instytucja jest niesprawiedliwa. Zdecydowanie nie. Definicja nic nie mówi o funkcjonowaniu małżeństwa, ale o tym kto z niego korzysta.
>Wytłumaczyłem dlaczego to najlepsze wyjście. Nie odniosłaś się do tego. Bo to inny temat. Mówimy o ludziach którzy chcą zawierać małżeństwa.
>Prawo nie jest od rozdawania cukierków. I nie od zabraniania kupna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lucyferus (588 punktów) | >Zdecydowanie nie. Definicja nic nie mówi o funkcjonowaniu małżeństwa, ale o tym kto z niego korzysta. Definicja mówi przed wszystkim czym małżeństwo jest, a to kto z niego korzysta może być co najwyżej logiczną jej konsekwencją. Tak samo jak definicja odszkodowania powypadkowego mówi czym ono jest, a to że mogą z niego skorzystać tylko ludzie po wypadku jest tego logiczną konsekwencją.
Tak samo w "biegu na 100m. mężczyzn" mogą brać udział tylko mężczyźni. Jeśli kobiety też chcą się ścigać to albo: A. Likwidujemy bieg mężczyzn i robimy bieg mieszany B. Zostawiamy bieg mężczyzn i robimy osobno bieg kobiet. Natomiast domaganie się rejestracji związków homo jako małżeństw to dla mnie tak jakby domagać się by kobiety mogły startować w biegu z mężczyznami i by dalej nazywać to "bieg na 100m. mężczyzn".
>>Wytłumaczyłem dlaczego to najlepsze wyjście. Nie odniosłaś się do tego. >Bo to inny temat. Nie zasłaniaj się innym tematem. Rozmawiamy o tym czy likwidacja małżeństwa jest właściwym rozwiązaniem i o tym napisałem. >Mówimy o ludziach którzy chcą zawierać małżeństwa. Konkretniej to o tym, czy jest właściwe by działo się to pod skrzydłami państwa.
>>Prawo nie jest od rozdawania cukierków. >I nie od zabraniania kupna. A w którym to miejscu postuluję by prawo czegoś zabraniało?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | >Definicja mówi przed wszystkim czym małżeństwo jest, a to kto z niego korzysta może być co najwyżej logiczną jej konsekwencją. Definicja mówi, że małżeństwo to "związek kobiety i mężczyzny" To odgórne stwierdzenie, a nie logiczna konsekwencja czegokolwiek.
>Natomiast domaganie się rejestracji związków homo jako małżeństw to dla mnie tak jakby domagać się by kobiety mogły startować w biegu z mężczyznami i by dalej nazywać to "bieg na 100m. mężczyzn". Nie, to domaganie się prawa do słowa "bieg", albo przynajmniej udziału w nim. Hetero "startowaliby" w "małżeństwie dla kobiety i mężczyzny" a homo w "małżeństwie dla osób tej samej płci".
>Nie zasłaniaj się innym tematem. Rozmawiamy o tym czy likwidacja małżeństwa jest właściwym rozwiązaniem i o tym napisałem. Dla ludzi którzy chcą zawrzeć małżeństwo jego likwidacja nie jest dobrym rozwiązaniem, to chyba oczywiste.
>Konkretniej to o tym, czy jest właściwe by działo się to pod skrzydłami państwa. Jeśli ma się wiązać z prawnymi przywilejami (a ludzie chcą by się wiązało) to musi być "upaństwowione".
>A w którym to miejscu postuluję by prawo czegoś zabraniało? Likwidacja małżeństwa lub jego zabranianie prowadzi to tego samego: niemożności zawarcia związku na oczekiwanych warunkach. Chcesz uszczęśliwiać na siłę?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lucyferus (588 punktów) | > Definicja mówi, że małżeństwo to "związek kobiety i mężczyzny"Dobrze, że to zauważyłaś. > To odgórne stwierdzenie, a nie logiczna konsekwencja czegokolwiek.Logiczną konsekwencją jest to, że związek homo nie może być małżeństwem. > Nie, to domaganie się prawa do słowa "bieg", albo przynajmniej udziału w nim.> Hetero "startowaliby" w "małżeństwie dla kobiety i mężczyzny" a homo w "małżeństwie dla osób tej samej płci".No i właśnie to jest zabawne. Małżeństwo, jak sama przyznałaś, to "związek kobiety i mężczyzny", zatem "małżeństwo dla osób tej samej płci" to po prostu "związek kobiety i mężczyzny dla osób tej samej płci" - urocze  > Dla ludzi którzy chcą zawrzeć małżeństwo jego likwidacja nie jest dobrym rozwiązaniem, to chyba oczywiste.Ludzie chcą od państwa wielu rzeczy, ale to nie znaczy, że zdają sobie sprawę z konsekwencji swoich żądań. Wystarczy popatrzeć na roszczenia socjalne wielu grup społecznych. Z bliższych przykładów: pewna moja urocza  dyskutantka uważa, że państwo powinno być neutralne obyczajowo nie zdając sobie sprawy, że konsekwencją tego jest brak przywilejów dla jakichkolwiek zachowań w sferze obyczajowej.  > Jeśli ma się wiązać z prawnymi przywilejami (a ludzie chcą by się wiązało) to musi być "upaństwowione".Jak wyżej - jeśli neutralność obyczajowa to brak uprzywilejowanych zachowań. > >A w którym to miejscu postuluję by prawo czegoś zabraniało?> Likwidacja małżeństwa lub jego zabranianie prowadzi to tego samego: niemożności zawarcia związku na oczekiwanych warunkach.Jeśli oczekiwane warunki wiążą się z faworyzowaniem zachowań w sferze obyczajowej to bardzo dobrze, że nie mogą. Znamienne jest też utożsamianie zakazu z brakiem oficjalnej formy prawnej dla jakiegoś zachowania. Wg Twojej definicji zabraniania to państwo "zabrania" też związków miłosnym trójkątom, czworokątom, pięciokątom etc... . Mają być dyskryminowani tylko dlatego, że jest są w mniejszości?  (że nie wspomnę o "zakazie zapalenia papierosa na oczekiwanych warunkach" zaistniałym przez brak państwowej instytucji "palacza" - nie mogłem się powstrzymać, przepraszam  ) > Chcesz uszczęśliwiać na siłę?Kogo i w jaki sposób? Przecież chcę odebrać ludziom instytucję małżeństwa, którą tak kochają. Pozdrawiam ciepło
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Rozwiązywanie problemu przez likwidację to trochę tak, jak gdyby dziecko chciało cukierka takiego jak ma kolega, a ty zabrałbyś cukierka temu koledze. Niby mają po równo, ale jakby nie o to chodziło, prawda? No popatrz, a jak ja mówię, że zabranianie mówienia "mama" jest idiotyzmem, to większość osób się oburza!
Rozbuchany egalitaryzm wszędzie widzi dyskryminację, bo celowo myli dyskryminację ze zróżnicowaniem. W różnicach tkwi siła ludzkości, a ich niwelowanie prowadzi do zastoju.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >No popatrz, a jak ja mówię, że zabranianie mówienia "mama" jest idiotyzmem, to większość osób się oburza! Ja się nie oburzam. Każdego kto podniesie rękę na to piekne słowo, należy walić po łapie. Ale to, że jakieś żądanie gejów (a raczej ich pewnej grupy) jest debilne, nie znaczy, ze w ogóle wszystkie ich żądania należy wrzucać do jednego worka. (Po czym obciążać worek kamieniami i do rzeki...)
>Rozbuchany egalitaryzm wszędzie widzi dyskryminację, bo celowo myli dyskryminację ze zróżnicowaniem. W różnicach tkwi siła ludzkości, a ich niwelowanie prowadzi do zastoju. Niesprawiedliwe, nieuzasadnione różnicowanie to właśnie dyskryminacja. Jaką różnicę zniweluje małżeństwo gejów? Poczucie wyższości hetero?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Ja się nie oburzam. Każdego kto podniesie rękę na to piekne słowo, należy walić po łapie. I za to masz plusa.
>Ale to, że jakieś żądanie gejów (a raczej ich pewnej grupy) jest debilne, nie znaczy, ze w ogóle wszystkie ich żądania należy wrzucać do jednego worka. (Po czym obciążać worek kamieniami i do rzeki...) Jestem daleki od takich rozwiązań, ale ciągle słyszę różne żądania gejów, a chętnie usłyszałbym jakąś deklarację, że są przeciw zakazowi używania słowa "mama". I póki czegoś takiego nie usłyszę, będę bardziej sceptyczny wobec wszelkich postulatów gejowskich, niż byłem przedtem. Agresja jest bronią obosieczną - z jednej strony pozwala na większe zdobycze, ale z drugiej buduje większy sprzeciw. Agresja daje zysk krótkookresowy i stratę w dłuższym horyzoncie.
>Jaką różnicę zniweluje małżeństwo gejów? Poczucie wyższości hetero? No właśnie niczego nie zniweluje, bowiem para gejów nigdy nie będzie taką samą parą jak para hetero. A wszystkie problemy prawne można rozwiązać poprzez rejestrację związków partnerskich, czy jak je tam zwał. Udostępnienie tej formuły również dla hetero, zdejmie z tej formy odium dyskryminacji. Taki pomysł z dobrym skutkiem wdrożony został parę lat temu we Francji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >Jestem daleki od takich rozwiązań, ale ciągle słyszę różne żądania gejów, a chętnie usłyszałbym jakąś deklarację, że są przeciw zakazowi używania słowa "mama". I póki czegoś takiego nie usłyszę, będę bardziej sceptyczny wobec wszelkich postulatów gejowskich, niż byłem przedtem. Rozumiem, ale to trochę tak, jakby poglądy ogółu heteroseksualnych utożsamiano z poglądami np. neonazistów. I jeszcze oczekiwano, że Ci o odmiennym zdaniu będą to podkreślać i odcinać się na każdym kroku.
>Agresja jest bronią obosieczną - z jednej strony pozwala na większe zdobycze, ale z drugiej buduje większy sprzeciw. Agresja daje zysk krótkookresowy i stratę w dłuższym horyzoncie. A to jak dla mnie apel do obu stron...
>A wszystkie problemy prawne można rozwiązać poprzez rejestrację związków partnerskich, czy jak je tam zwał. Udostępnienie tej formuły również dla hetero, zdejmie z tej formy odium dyskryminacji. Udostępnienie tej formuły również hetero oznacza: Geje- związki partnerskie, reszta- związki partnerskie lub małżeństwo. No nie wiem, czy to takie całkiem pozbawione dyskryminacji. Myślę, że lepiej by było, by wszyscy zawierali identyczne pod względem prawa związki, które -dla świętego spokoju- w przypadku gejów i lesbijek nazywano by "partnerskimi" a w przypadku pozostałych -"małżeństwem".
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Rozwiązywanie problemu przez likwidację (małżeństwa - dopisek Adamiaka) to trochę tak, jak gdyby dziecko chciało cukierka takiego jak ma kolega, a ty zabrałbyś cukierka temu koledze.> Niby mają po równo, ale jakby nie o to chodziło, prawda? Racja, wystarczyłoby tylko uprzedzić, że cukierek z arszenikiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | > >Rozwiązywanie problemu przez likwidację (małżeństwa - dopisek Adamiaka) to trochę tak, jak gdyby dziecko chciało cukierka takiego jak ma kolega, a ty zabrałbyś cukierka temu koledze.> >Niby mają po równo, ale jakby nie o to chodziło, prawda?> Racja, wystarczyłoby tylko uprzedzić, że cukierek z arszenikiem. Co w przełożeniu na rzeczywistość brzmiałoby: "Gdyby ludzie chcący brać ślub wiedzieli w jakie bagno się pakują, to by nie stawiali takich głupich żądań". Z satysfakcją mogę stwierdzić, Adamiaku, że się z Tobą nie zgadzam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Z satysfakcją mogę stwierdzić, Adamiaku, że się z Tobą nie zgadzam.>  Więc ja kurtuazyjnie stwierdzę, że świat się nie skończył.
|
|
| | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Dokładnie taką samą jak bezpłodne pary hetero, którym prawa do adopcji nikt nie odmawia. No zlituj się! Czy w każdym wątku ma być o homoadopcji? > >Dużo prostszym rozwiązaniem jest całkowita likwidacja instytucji małżeństwa.> Po co? Nie ma przymusu brania ślubu, więc nie bardzo wiem kto by na takiej likwidacji skorzystał. Uczestnicy wolnych związków partnerskich!
|
|
| | | | | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | >No zlituj się! Czy w każdym wątku ma być o homoadopcji? Sam zacząłeś, próbując jedną dyskryminację uzasadniać inną dyskryminacją.
|
|
| | |  | | Autografka (10638 punktów) | > >Ale pary hetero mają możliwość zawarcia związku małżeńskiego. Geje takiego prawa nie mają. Ja jestem skłonna optować za przyznaniem takiego prawa homoseksualistom, ale nie parom heteroseksualnym. Wyobrażasz sobie ile byłoby takich całkowicie fikcyjnych heteroseksualnych związków, zawartych wyłącznie w celu osiagnięcia korzyści finansowych? Znając polskie realia byłoby ich bardzo wiele.> Ale dlaczego chcesz dyskryminować pary heteroseksualne? I dlaczego zakładasz, że hetero będą zawierać związki dla biznesu, a homo tylko z miłości? Jak równe prawa, to równe - związki partnerskie dla wszystkich!> Nie ma mowy o dyskryminacji. Jeżeli o mnie chodzi, to zezwoliłabym na małżeństwa homoseksualne, ale to chyba w naszym kraju w bliżej niesprecyzowanej przyszłości niemożliwe. Wprowadzenie instytucji związku partnerskiego jest trochę bardziej prawdopodobne, choć moim zdaniem jest to tworzenie niepotrzebnych bytów prawnych. Dla hetero takie rozwiązanie prawne już istnieje, więc po co tworzyć następne? A dlaczego zakładam, że będzie więcej fikcyjnych związków hetero niż homo? Cóż, cały czas trudno się przyznać do homoseksualizmu i tylko bardzo wyzwolone osoby mogą się zdecydować na taki fikcyjny związek homo, będąc hetero.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >A dlaczego zakładam, że będzie więcej fikcyjnych związków hetero niż homo? Cóż, cały czas trudno się przyznać do homoseksualizmu i tylko bardzo wyzwolone osoby mogą się zdecydować na taki fikcyjny związek homo, będąc hetero.
Nie rozumiem, po co w ogóle komu zawierać związek fikcyjny (pomijając emigrantów)? Przecież związek to nie tylko prawa, ale też zobowiązania wobec strony drugiej. Więcej korzyści jest chyba ze związków nieformalnych - typu samotna (formalnie) matka pobierająca zasiłki socjalne, prawo do wspólnego rozliczania podatków z dziećmi, itd.
|
|
| | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>A dlaczego zakładam, że będzie więcej fikcyjnych związków hetero niż homo? Cóż, cały czas trudno się przyznać do homoseksualizmu i tylko bardzo wyzwolone osoby mogą się zdecydować na taki fikcyjny związek homo, będąc hetero. >Nie rozumiem, po co w ogóle komu zawierać związek fikcyjny (pomijając emigrantów)? Przecież związek to nie tylko prawa, ale też zobowiązania wobec strony drugiej. Więcej korzyści jest chyba ze związków nieformalnych - typu samotna (formalnie) matka pobierająca zasiłki socjalne, prawo do wspólnego rozliczania podatków z dziećmi, itd. >
Ale na przykład mogliby wspólnie rozliczać podatki. Zapewne czasami "opłaca" się być samotną matką, a innym razem być w związku. Wszystko zależy od sytuacji.
|
|
 | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Każda fobia posługuje się ogólnikami i demonizuje obiekt fobii.
|
|
|  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > Każda fobia posługuje się ogólnikami i demonizuje obiekt fobii.>  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Nic nie poradzę, że jestem piekielnie inteligentny...
|
|
|  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > [color=#660000]Każda fobia posługuje się ogólnikami i demonizuje obiekt fobii. Każda mniejszość wyszukuje sobie fetysz w postaci jakiejś formy dyskryminacji, następnie nagłaśnia jego istnienie, po czym próbuje wytworzyć w większości poczucie winy, aby uzyskać dla siebie przywileje. Kto nie ulega presji propagandowej nazywany jest jakimśfobem, aby zwiększyć wywieraną presję. Mechanizm działania mniejszościowych ruchów jest znany i opisany od dawna. Zatem wal śmiało i nazywaj mnie homofobem. Jednak nie zmieni to mojego zdania o radykalnych ruchach gejowskich.
|
|
| |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Zatem wal śmiało i nazywaj mnie homofobem. Jednak nie zmieni to mojego zdania o radykalnych ruchach gejowskich. Nie wiem co to są radykalne ruchy gejowskie, a ty?
|
|
 | 1 na 1 | Tronicki (280 punktów) | >Masz zamiar uogólniać? Czyli potępiać całe ich środowisko, albo odmawiać im prawa np. do zawierania związków partnerskich o które w Polsce zabiegają?
Chyba przywilejów których chcą, a chca ich coraz więcej, i to nie sami homoseksualisci a gejowojownicy którzy wykorzystują biednych homoseksualistów do prowadzenia krucjaty przeciwko rodzinie a przykładem jest zakaz mówienia mama i tata w szkole.
|
|
|  | | lotrek (14275 punktów) |
>Chyba przywilejów których chcą, a chca ich coraz więcej, Nazywasz przywilejami, żądanie prawa do zawierania związków małżeńskich? Napisz, jakie jest twoje zdanie na ten temat...
>przykładem jest zakaz mówienia mama i tata w szkole. Nic mi na ten temat nie wiadomo, by czegoś tak absurdalnego żądali od naszych Władz Oświatowych, czyli Ministerstwa Edukacji, jak masz takie informacji, to podaj źródła.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | |
|
| | |  | | lotrek (14275 punktów) | > >jak masz takie informacji, to podaj źródła> Nie ma tej maniery jeszcze w naszych instytucjach, ale coraz bliżej - patrz tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,205684#w205723> Jest to świadome straszenie naszego społeczeństwa, ze strony przeciwników Unii Europejskiej. I wiesz o tym dobrze, że nikt w Unii nie może np. zmusić państwo Polskie do zmiany ustawy antyaborcyjnej, czy do wyrażenia zgody na małżeństwa homoseksualne, ani też na legalizacje narkotyków. Rządzący w Brukseli nie mają takiego prawa, ani też takich możliwości. Niektóre media a na tym forum, między innymi Ty zwyczajnie wprowadzacie ludzi w błąd !!
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Lucyferus (588 punktów) | >Jest to świadome straszenie naszego społeczeństwa, ze strony przeciwników Unii Europejskiej. I wiesz o tym dobrze, że nikt w Unii nie może np. zmusić państwo Polskie do zmiany ustawy antyaborcyjnej, czy do wyrażenia zgody na małżeństwa homoseksualne, ani też na legalizacje narkotyków. Rządzący w Brukseli nie mają takiego prawa, ani też takich możliwości.
Ale nasi politycy w rozmowach z eurokratami są miękcy jak mokra gąbka. Kiedy tylko ktoś z "naszych" skrytykuje jakiś unijny pomysł media zaraz podnoszą raban, że "naraża Polskę na śmieszność" i "marginalizuje jej znaczenie". Zatem obawy, że i u nas takie czy inne prawo zagości są uzasadnione.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | >Kiedy tylko ktoś z "naszych" skrytykuje jakiś unijny pomysł media zaraz podnoszą raban, że "naraża Polskę na śmieszność" i "marginalizuje jej znaczenie". Zatem obawy, że i u nas takie czy inne prawo zagości są uzasadnione.
Piszesz nie na temat, napisałem to w kontekście obaw, co do narzucania nam szkockiego pomysłu z "mamą i tatą" a nie o pomysłach unijnych. I dlaczego Robert Zawcki bezzasadnie nas nimi straszy.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Lucyferus (588 punktów) | >Piszesz nie na temat, napisałem to w kontekście obaw, co do narzucania nam szkockiego pomysłu z "mamą i tatą" a nie o pomysłach unijnych. I dlaczego Robert Zawcki bezzasadnie nas nimi straszy.
Sam wywołałeś Unię do tablicy: >Jest to świadome straszenie naszego społeczeństwa, ze strony przeciwników Unii Europejskiej. I wiesz o tym dobrze, że nikt w Unii nie może np. zmusić państwo Polskie do zmiany ustawy antyaborcyjnej, czy do wyrażenia zgody na małżeństwa homoseksualne, ani też na legalizacje narkotyków. Rządzący w Brukseli nie mają takiego prawa, ani też takich możliwości.
|
|
| | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > między innymi Ty zwyczajnie wprowadzacie ludzi w błąd !! Proszę, wskaż mi dokładnie miejsce, gdzie wprowadzam ludzi w błąd. > Rządzący w Brukseli nie mają takiego prawa, ani też takich możliwości... O nadrzędności prawa wspólnotowego nad prawem krajowym był artykuł na tym portalu, bądź łaskaw zapoznać się z nim: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4833Racjonalista:...mimo licznych wątpliwości co do zakresu nadrzędności prawa wspólnotowego nad prawem krajowym, nadrzędność stanowi szkielet prawa wspólnotowego, bez którego niemożliwe byłoby zapewnienie jednolitości porządku prawnego, a co za tym idzie zrealizowanie celów określonych przez TWE byłoby mocno zagrożone. Z drugiej strony trudno oprzeć się wrażeniu, że instytucja nadrzędności prawa wspólnotowego jest ciągle w ewolucji. Świadczą o tym choćby spięcia na linii Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu - krajowe trybunały konstytucyjne.
Reasumując można stwierdzić, iż na dzień dzisiejszy nadrzędność prawa wspólnotowego nad prawem krajowym przejawia się w supremacji nad wszystkimi rozwiązaniami prawnymi państw członkowskich, a mianowicie dotyczy: 1. konstytucji; 2. wcześniejszych ustaw krajowych; 3. późniejszych ustaw krajowych; 4. wszystkich praw o charakterze kantonalnym, regionalnym czy wojewódzkim.
Wszystkie problemy natomiast związane z zastosowaniem nadrzędności oraz bezpośredniego stosowania podlegają pod jurysdykcję Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, który ma obowiązek przestrzegania granic wytyczonych przez krajowe zasady konstytucyjne. Przeczytaj również art.91 Konstytucji RP. Nie wadzi też zapoznać się z opinią prof. M.Safjana o nadrzędności prawa UE: www.bankie(*)enia-suwerennosci-1116102.html
|
|
| | | | |  | | lotrek (14275 punktów) | > między innymi Ty zwyczajnie wprowadzacie ludzi w błąd !!> Proszę, wskaż mi dokładnie miejsce, gdzie wprowadzam ludzi w błąd.Twierdzisz, że każdy unijny przepis musimy akceptować i będzie w Polsce obowiązywał, tym właśnie ludzi straszysz. Pomimo nadrzędności prawa UE nad prawem krajowym, państwa członkowskie zastrzegają sobie niektóre dziedziny prawa, dla własnego ustawodawstwa, jak np.uczyniła Polska w sprawie aborcji. Cytat:UE nie posiada kompetencji w sprawie aborcji. Jednakże we wrześniu 1991 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości w orzeczeniu w sprawie SPUC v. Grogan uznał, że aborcja mogłaby stanowić usługę w rozumieniu art. 60 Traktu Rzymskiego. W następstwie tego orzeczenia Irlandia, państwo członkowskie z restrykcyjnym prawem zabraniającym aborcji poprosiła o protokół do Traktatu z Maastricht, aby uniknąć możliwości podważenia narodowego ustawodawstwa przez acquis. W grudniu 2002 podczas negocjacji akcesyjnych Malta otrzymała podobny zapis. Polska, inny z krajów wstępujących, w którym aborcja jest nielegalna dołączyła do traktatu akcesyjnego jednostronną deklarację na temat aborcji i spraw moralnych w styczniu 2003 roku vento.net.pl/pl/slowniczek.phpezWięc jeszcze raz powtarzam, nie strasz ludzi unijnym prawem, bo "nic o nas, bez nas".
|
|
| | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Twierdzisz, że każdy unijny przepis musimy akceptować Ponownie proszę - wskaż mi miejsce, gdzie coś takiego twierdziłem! Masz manierę oskarżania mnie o różne rzeczy. Przestań manipulować moimi wypowiedziami.
>zastrzegają sobie niektóre dziedziny prawa, dla własnego ustawodawstwa, jak np.uczyniła Polska w sprawie aborcji. Czy o aborcji jest tu mowa? Czy jest zastrzeżenie w sprawie mówienia "mama" lub "tata"? NIE!
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
>Czy o aborcji jest tu mowa? Czy jest zastrzeżenie w sprawie mówienia "mama" lub "tata"? NIE! Zgadza się, jednak wskaże Ci dopiero, gdy Unia zajmie się tą wyimaginowaną bzdurą...."mama, lub tata" i będzie chciała narzucić to wszystkim krajom członkowskim. Przykład aborcji podałem, byś wreszcie uwierzył, że UE nie wszystko może. I przestał się samemu bać i nas straszyć.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Przykład aborcji podałem, byś wreszcie uwierzył, że UE nie wszystko może. I przestał się samemu bać i nas straszyć. Muszę Cię rozczarować - z wiarą u mnie nader kiepsko. A bać się przestanę, kiedy europejska lewica nie wygra europejskich wyborów. W Polsce nie boję się - lewica jest podzielona i brak jej jakiegokolwiek programu gospodarczego.
|
|
| | | | | | | | |  | | lotrek (14275 punktów) | >W Polsce nie boję się - lewica jest podzielona i brak jej jakiegokolwiek programu > >gospodarczego.
Nadrobi to PiS.....może nawet z nawiązką (bo kościołowi musi odpalić...za poparcie).
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
6 na 6 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Czy to test na inteligencję, czy nieudolna próba manipulacji? Uważam, że racjonaliści zdali egzamin celująco.  Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Robercie - wyluzuj. Ty wszędzie widzisz czerwoną zarazę i homoterror. Nawiasem mówiąc co do ekoterroru to uważam, że masz rację.
Prawda jest jedna.
|
|
 | 3 na 3 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >P.S: Robercie - wyluzuj. Ty wszędzie widzisz czerwoną zarazę i homoterror. > Nawiasem mówiąc co do ekoterroru to uważam, że masz rację. Wszędzie to stanowczo nie, ale są rejony, gdzie jej stężenie jest znacząco większe niż w innych. Póki poparcie dla różnych mniejszościowych ruchów nie przekracza kilku procent, to można spać spokojnie. Ale kiedy Harvey Milk zaczynał swoją krucjatę, to też nie miał większego poparcia. A popatrz, minęło 30 lat i w Kalifornii nie można już w szkołach używać słów "mama" i "tata", a chłopcy mogą korzystać z przebieralni dziewczynek, aby mogli wyrobić sobie zdanie, które im się lepiej podobają. Chcesz takiego świata dla swoich dzieci/wnuków?
|
|
|  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Chcesz takiego świata dla swoich dzieci/wnuków?
Dlaczego zakładasz, że Twoje dzieci/wnuki muszą mieć poglądy tożsame z Twoimi? Albo co najmniej takie, jakie Ty zaaprobujesz? Może mają inny gust?
|
|
| |  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) |
> Dlaczego zakładasz, że Twoje dzieci/wnuki muszą mieć poglądy tożsame z Twoimi?Wiesz, on chyba nic nie zakłada. Raczej proponuje wolność wyboru. Jak ktoś będzie chciał, to sobie przyjmie polityczną poprawność. Kłopot w tym, że wolności wyboru jest coraz mniej. Zmykam już z tego wątku bo temperatura niebezpiecznie rośnie  Pozdrawiam!
|
|
| |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Dlaczego zakładasz, że Twoje dzieci/wnuki muszą mieć poglądy tożsame z Twoimi? Albo co najmniej takie, jakie Ty zaaprobujesz? Może mają inny gust? Wnuków nie mam, więc nic nie wiem o ich gustach, ale dzieci mają relacje tradycyjne, czyli niemodne.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > > Dlaczego zakładasz, że Twoje dzieci/wnuki muszą mieć poglądy tożsame z Twoimi? Albo co najmniej takie, jakie Ty zaaprobujesz? Może mają inny gust?> Wnuków nie mam, więc nic nie wiem o ich gustach, ale dzieci mają relacje tradycyjne, czyli niemodne. To pytanie było w szerszym i ogólniejszym kontekście, uważam, że argument: > Chcesz takiego świata dla swoich dzieci/wnuków?... ... pomijając jego typowo emocjonalną barwę, jest przejawem arogancji w narzucaniu swojego postrzegania świata innym. Jest też zupełnie nietrafny biorąc pod wzgląd szybkość zmieniającej się obyczajowości. Dopisałbym, że zalatuje pierwotnym patriarchatem, ale zgrabnie uprzedziłeś taki argument "niemodnymi" relacjami swojej progenitury.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Widzisz, ja od dawna przyjmuję z rozbawieniem wyjątkowe podobieństwo wszelkich ruchów ideologicznych, w tym religijnych i antyreligijnych.
Przecież skoro wiara zabrania jakiegoś działania, to osoba wierząca powinna się do tego stosować i już. Ale to byłoby za proste. Trzeba urzędowo wszystkim zabronić takich działań.
Przecież jak ktoś dostrzega coś niestosownego w mówieniu do rodziców "mama" czy "tata", to może do nich mówić zupełnie inaczej, np. Zocha i Eustachy. Ale to byłoby za proste. Trzeba urzędowo wszystkim zabronić takich działań.
Tak sobie myślę, że osoby niepełnosprawne na wózkach odczuwają dużo większą dyskryminację widząc chyżo biegających ludzi, niż gej, który usłyszy, że ktoś do kogoś powie "mamo". Dlaczego zatem nie wprowadzić urzędowego nakazu, aby w szkołach, w urzędach i w szpitalach, wszyscy bez wyjątku mieli poruszać się wyłącznie na wózkach? Dlaczego nie? Czy dlatego, że niepełnosprawni nie mają agresywnego lobby chcącego urządzać świat na nowo?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Widzisz, ja od dawna przyjmuję z rozbawieniem wyjątkowe podobieństwo wszelkich ruchów ideologicznych, w tym religijnych i antyreligijnych. Więc różnimy się, chyba, tylko stopniem rozbawienia - moje jest całkiem serio podszyte zniecierpliwieniem, szybko zmieniającym się w sarkazm. > Ale to byłoby za proste. Trzeba urzędowo wszystkim zabronić takich działań. Pewnie mógłbym udzielać korepetycji z kontestowania takich przepisów. > Przecież jak ktoś dostrzega coś niestosownego w mówieniu do rodziców "mama" czy "tata", to może do nich mówić zupełnie inaczej, np. Zocha i Eustachy. Jakbyś przy tym był - czasami mówiłem do ojca: Jasiu, a do mamy Janka... choć najczęstszą formą było mówienie z szacunkiem na "ty". > Dlaczego zatem nie wprowadzić urzędowego nakazu, aby w szkołach, w urzędach i w szpitalach, wszyscy bez wyjątku mieli poruszać się wyłącznie na wózkach? Dlaczego nie? Czy dlatego, że niepełnosprawni nie mają agresywnego lobby chcącego urządzać świat na nowo? Główną przeszkodę widzę w małej ilości wózków i skromności powierzchni użytkowych wymienionych instytucji.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Pewnie mógłbym udzielać korepetycji z kontestowania takich przepisów. No nie wiem, jest produktem kontestacji systemu jako takiego.  > Jakbyś przy tym był - czasami mówiłem do ojca: Jasiu, a do mamy Janka... choć najczęstszą formą było mówienie z szacunkiem na "ty". Zupełnie jak u mnie.
|
|
 | 2 na 2 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | > Uważam, że racjonaliści zdali egzamin celująco.  Bez przesady. Poziom egzaminu dorównuje trudnością audio-tele. Raczej pytanie brzmi jak to możliwe, że dosyć inteligentna osoba "dała się złapać". Czyżby paniczna obawa, że "Unia" każe kochać gejów zaćmiła resztki rozsądku?
|
|
|  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Poziom egzaminu dorównuje trudnością audio-tele. Dokładnie. Niektórzy, jak się im nie postawi takiej ikonki  , to gotowi są największą bzdurę brać na poważnie. A życie bez uśmiechu i emocji traci koloryt.
|
|
 | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> P.S: Robercie - wyluzuj. Ty wszędzie widzisz czerwoną zarazę i homoterror.> Nawiasem mówiąc co do ekoterroru to uważam, że masz rację.> Prawda jest jedna.Jak Ci przyjdą do domu cioty z komitetu integracji ciot do domu w ramach przymusowej penetracji odbytnicy to inaczej będziesz śpiewał
|
|
3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | A po  tym wszystkim wyginiemy jak mamuty
|
|
2 na 2 | Pabloss (4221 punktów) | Tekst doskonały ale jako bajka, a nie zapowiedź czegoś realnego. Jak ktoś się przejmuje tym co autor opisuje to oznacza, że kupi każdą inną bajkę - w dosłownym znaczeniu jest totalnie naiwny, śmiem nawet twierdzić, że głupi. Powiem Ci, że słyszałem już w niejednym kościele podobne kazania z tym, że podmiotem nie byli homoseksualiści ale katolicy, którzy chcą zrobic porządek z tym światem poprzez ukatrupienie wszystkiego co jest obce (geje, żydzi, muzłumanie, ateiści i inni). Przerobiłbym cytowany przez ciebie tekst na wersję radykalno-katolicką lub radykalno-ateistyczną ale nie mam na to czasu i sił, ale gwarantuję, że wystarczyłoby puścic cos takiego wśród "ciemnego ludu" i kupiliby taką bajkę. To się nazywa potęga słowa pisanego, która można nieźle namieszać zwłaszcza gdy się nie używa rozumu.
|
|
 | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) | >Tekst doskonały ale jako bajka, a nie zapowiedź czegoś realnego.
Tekst jest oczywiście hiperbolą i nie ma mowy żeby to brać dosłownie.
Pewne niepokojące sprawy jednak wyszły na jaw - np. w UK toczą się obecnie procesy o odebranie praw rodzicielskich rodzicom dzieci, które nie uczęszczały na lekcje o ruchu homoseksualistów. To gruba przesada.
Pozdrawiam
|
|
3 na 3 | Tronicki (280 punktów) | Uważam że leczenie "Homofobii" za pomoca analnej penetracji w wieku dziecięcym po to aby uchronić sie przed "zbrodniami nienawisci" oraz "poszerzaniem horyzontu" na nowe i inne jest całkiem realna w przyszłości. Nikt nie sądził że nie posyłanie dzieci na zajecia gejowskich aktywistów może grozić utratą praw rodzicielskich, tak samo jak nikt nie przypuszczał że słowa "mama" i "tata" beda na cenzurowanym.
Ech ta współczensa nowomowa...
|
|
-5 na 9 | patrycjag (-36 punktów) | w pełni sie z tobą zgadzam, bo tez uważam ze geje stanowią realne zagrozenie dla naszej cywilizacji. Media sa juz przesączone ich ohydnymi z estetycznego punktu widzenia scenami milosnymi na ktore czesto patrzą dzieci. Ich parady to promocja wolnego seksu, ktory wielu z nich zaprowadził do grobu, gdyż pozarażali sie wirusem HIV, a promujac się przyczyniają sie do rozprzestrzeniania sie tej choroby. Ponadto geje moga już wchodzic w legalne zwiazki malzeńskie, kolejnym krokiem bedzie adopcja dzieci, a w ostatecznosci wyrugują osoby o innej orientacji. Ich organizacje sa zblizone do dyktarury, ktora za wszelką cenę chce pokazać otoczeniu ze musza sie z nią liczyc bo jak nie to bedą procesy sadowe. Daliśmy gejom palec lecz oni nawet juz ręki całej nie chcą, gdyż marzy im sie coś wiecej. Chca rządzić i uznać sie za równych nam wszystkim, nawet będąc pod piętnem choroby homoseksualizmu. Tak jest to choroba, gdyż banda pseudoekspertów z WHO nie znająca się na rzeczy głosami tylko kilku osób uznała żeby pedalstwo skreslic z listy chorób. Nie poszły za tym żadne badania medyczne, tylko zwykle glosowanie jakie oglądamy w sejmie i siła wiekszości. Niech geje sie nie cieszą ze wygrywają, bowiem natura sama wykonczy to co powstało z jej błędu. Facet z facetem nie jest w stanie wydac nowe życie, wiec sa to "bezplodne wolce", ktore sekszą się ale efektów z tego żadnych nie widać.
|
|
 | 6 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | >w pełni sie z tobą zgadzam, bo tez uważam ze geje stanowią realne zagrozenie dla naszej cywilizacji. Media sa juz przesączone ich ohydnymi z estetycznego punktu widzenia scenami milosnymi na ktore czesto patrzą dzieci. Ich parady to promocja wolnego seksu, ktory wielu z nich zaprowadził do grobu, gdyż pozarażali sie wirusem HIV, a promujac się przyczyniają sie do rozprzestrzeniania sie tej choroby. Ponadto geje moga już wchodzic w legalne zwiazki malzeńskie, kolejnym krokiem bedzie adopcja dzieci, a w ostatecznosci wyrugują osoby o innej orientacji. Ich organizacje sa zblizone do dyktarury, ktora za wszelką cenę chce pokazać otoczeniu ze musza sie z nią liczyc bo jak nie to bedą procesy sadowe. Daliśmy gejom palec lecz oni nawet juz ręki całej nie chcą, gdyż marzy im sie coś wiecej. Chca rządzić i uznać sie za równych nam wszystkim, nawet będąc pod piętnem choroby homoseksualizmu. Tak jest to choroba, gdyż banda pseudoekspertów z WHO nie znająca się na rzeczy głosami tylko kilku osób uznała żeby pedalstwo skreslic z listy chorób. Nie poszły za tym żadne badania medyczne, tylko zwykle glosowanie jakie oglądamy w sejmie i siła wiekszości. Niech geje sie nie cieszą ze wygrywają, bowiem natura sama wykonczy to co powstało z jej błędu. Facet z facetem nie jest w stanie wydac nowe życie, wiec sa to "bezplodne wolce", ktore sekszą się ale efektów z tego żadnych nie widać. > Biedactwo...
|
|
|  | | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Biedactwo...No, też mi żal. I chyba jej niechcący wkleiłam plusa...  Gdzie anielica strużka forum?
and that's it.
|
|
| |  | | Meretseger (61860 punktów) |
> No, też mi żal. I chyba jej niechcący wkleiłam plusa...  > Gdzie anielica strużka forum?Nie martw się  Ona się zrewanżowała minusem dla mnie
|
|
| | |  | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) | > >No, też mi żal. I chyba jej niechcący wkleiłam plusa...  > >Gdzie anielica strużka forum?> Nie martw się Ona się zrewanżowała minusem dla mnie  Uprzejmie proszę o poprawienie formy wypowiedzi, z której wynika jakoby to Samozwańcza Janielica Strużka Forum (czyli Ja), wrzepiła Tobie owego minusa. Koryguję wyłącznie plusy/minusy omyłkowe i to po uprzednim wyrażeniu skruchy przez nieuważnych forumowiczów.Przy czym z entuzjazmem podchodzę do korekty minusów, z żalem niwelując plusy, co naraża mnie na rozstrój nerwowy. Zanosi się na to, że forum racjonalisty doczeka się swej pierwszej męczennicy.
|
|
| | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | > >>No, też mi żal. I chyba jej niechcący wkleiłam plusa...  > >>Gdzie anielica strużka forum?> >Nie martw się Ona się zrewanżowała minusem dla mnie  > Uprzejmie proszę o poprawienie formy wypowiedzi, z której wynika jakoby to Samozwańcza Janielica Strużka Forum (czyli Ja), wrzepiła Tobie owego minusa.> Koryguję wyłącznie plusy/minusy omyłkowe i to po uprzednim wyrażeniu skruchy przez nieuważnych forumowiczów.Przy czym z entuzjazmem podchodzę do korekty minusów, z żalem niwelując plusy, co naraża mnie na rozstrój nerwowy.> Zanosi się na to, że forum racjonalisty doczeka się swej pierwszej męczennicy.> Gosiu, Janielico Forumowa, jakżebym śmiała nawet o czymś takim!!! Pisząc "ONA" miałam na myśli Patrycję... A dla Janielicy - plusik
|
|
| |  | | Gosia (9452 punktów) | > >Biedactwo...> No, też mi żal. I chyba jej niechcący wkleiłam plusa...  > Gdzie anielica strużka forum?Czuwa, dla dobra forumowiczów nadwerężając swój osobisty janielski palec, nie bacząc na zagrożenie zapaleniem nerwu palcowego dłoniowego wspólnego. Przeto odejdź w pokoju i nie wrzepiaj plusów/minusów* komu nie trza. *niepotrzebne skreślić
|
|
| | |  | 4 na 4 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> >Gdzie anielica strużka forum?> Czuwa, dla dobra forumowiczów nadwerężając swój osobisty janielski palec, nie bacząc na zagrożenie zapaleniem nerwu palcowego dłoniowego wspólnego.> Przeto odejdź w pokoju i nie wrzepiaj plusów/minusów* komu nie trza.> *niepotrzebne skreślićMam dubeltowe deja vu?A z tą "strużką forum" to co tu jest strugane? Że niby mam stąd spływać? .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) |
>A z tą "strużką forum" to co tu jest strugane? Niespecjalnie radzę sobie ze struganiem, zwyczajnie rżnę głupa. >Że niby mam stąd spływać? Iiii tam... Próbuję się tylko dostosować do polskiej średniej ortograficznej. Nie będzie łatwo, ale od czegoś trzeba zacząć.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> zwyczajnie rżnę głupa.Rżniesz z maestrią.  .
|
|
| | |  | | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Czuwa, dla dobra forumowiczów nadwerężając swój osobisty janielski palec, nie bacząc na zagrożenie zapaleniem nerwu palcowego dłoniowego wspólnego.> Przeto odejdź w pokoju i nie wrzepiaj plusów/minusów* komu nie trza.> *niepotrzebne skreślićOdchodzę w pokoju, czuję się skruszona i obiecuję uważniej walić w touchpad. 
and that's it.
|
|
2 na 2 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | A jutro, drogie dzieci, omówimy sobie Żydowski Spisek na podstawie "Protokołów Mędrców Syjonu".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|