 |
Politycy na kursy z polskiego i do logopedy! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-05-2009 13:03 | Ocykan (3528 punktów) | Politycy na kursy z polskiego i do logopedy!
9 na 9 | Kiedyś ktoś na tym forum zaproponował, aby naszych polityków skierować na kursy dokształcające z języka polskiego. Jestem jak najbardziej za, a dodatkowo skierowałbym ich również do logopedy. Kiedy słyszę te przemówienia z niewymawianym lub nieprawidłowo wymawianym "r", te seplenienia, sapania, "połykanie" końcówek, to ledwie mogę zdzierżyć. Niestety muszę, taki zawód.
Część z tych wad wymowy rzeczywiście wymaga żmudnych ćwiczeń, część natomiast wynika ze zwykłego niechlujstwa i mogłaby być łatwo wyeliminowana. Do takich wad należy skracanie wyrażenia "w ogóle" do formy 'wogle". Jest to bardzo często spotykane i nie dotyczy tylko polityków. Nie dalej jak wczoraj słyszałem, jak jedna elegancka pani mówiła do drugiej: "Dyrektor powiedział nam, że nie wolno w godzinach pracy robić zakupów, ale ja się tym wogle nie przejmuję".
Inną, już bardziej "oryginalną", wadę wymowy prezentuje Ludwik Dorn. W rozmowie z Moniką Olejnik (w Kropce nad I), co i raz zwracał się do niej: "Prą pani" (i tak dobrze, że nie "Prą panią"). Pani Olejnik jest osobą błyskotliwą a przy tym złośliwą i bezczelną, czekałem więc jak mu to "prą" wytknie, ale nic takiego nie nastąpiło. Albo zatem p. Monika ma próg wrażliwości wyższy od mojego, albo uważa, że złe sobie daje świadectwo, gdy kto wyszydza kalectwo. Ale to nie kalectwo, tylko zwykłe niedbalstwo i należało je wytknąć, choćby poza wizją. Wątpię jednak, aby to zrobiła.
A jakie jest Wasze zdanie? Powinno się osobom robiącym błędy językowe zwracać uwagę czy nie? Ja uważam, że tak. Byle tylko nie wyszło to tak, jak w przypadku pewnego wiejskiego nauczyciela, który pouczał: "Dzieciaki, nie trza mówić 'trza' tylko trza mówić 'trzeba' ".
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Powinno się osobom robiącym błędy językowe zwracać uwagę czy nie?Może zostawić każdemu decyzję do indywidualnego rozstrzygania? Kto i kiedy chce, niech zwraca uwagę, kto nie chce - niech nie zwraca.
Przymusowe zsyłanie osób publicznych na kursy poprawnej polszczyzny, dykcji, savoir vivre'u, to jakiś idiotyzm. Po pierwsze dlatego, że nie da się z każdego kursanta zrobić ideału, po drugie dlatego, że chcę znać prawdziwe a nie wyuczone oblicze takich osób.
Wyobraź sobie ś.p. Zygmunta Kałużyńskiego, który nie chrząka, nie drapie się po głowie i nie miota się na krześle 
Albo Lecha Kaczyńskiego, który nie bełkocze
|
|
 | 6 na 6 | Ocykan (3528 punktów) | Widzę, że niewiele zrozumiałeś...
>>Powinno się osobom robiącym błędy językowe zwracać uwagę czy nie? >Może zostawić każdemu decyzję do indywidualnego rozstrzygania?
A kto postuluje, aby jej nie zostawiać? Ja tylko pytam o zdanie forumowiczów. Nie chcesz - nie odpowiadaj.
>Kto i kiedy chce, niech zwraca uwagę, kto nie chce - niech nie zwraca.
A kto komu nakazuje lub zabrania?
> Przymusowe zsyłanie osób publicznych na kursy poprawnej polszczyzny, dykcji, savoir vivre'u, to jakiś idiotyzm.
Nie wyczułeś ironii? Czyżby była dla Ciebie za subtelna?
>Po pierwsze dlatego, że nie da się z każdego kursanta zrobić ideału,
Z nikogo nie da się zrobić ideału, co nie znaczy, że nie należy do niego dążyć.
>po drugie dlatego, że chcę znać prawdziwe a nie wyuczone oblicze takich osób.
Możesz chcieć, ale i tak nie poznasz. Już nawet wychowanie w rodzinie i szkoła podstawowa zacierają prawdziwe oblicze i zastępują je lepiej lub gorzej wyuczonym.
>Wyobraź sobie ś.p. Zygmunta Kałużyńskiego, który nie chrząka, nie drapie się po głowie i nie miota się na krześle
Nisko go oceniasz, skoro sugerujesz (jak mi się zdaje), że głównymi przejawami jego osobowości było chrząkanie, drapanie się po głowie i miotanie się na krześle.
>Albo Lecha Kaczyńskiego, który nie bełkocze
Wolałbym, żeby nie bełkotał. Słyszałem, że miał zamiar korzystać z pomocy logopedy, nie wiem, czy coś z tego wyszło.
Wiem również, że z pomocy logopedy korzystała (aby zmienić timbre głosu) Joanna Senyszyn. Niestety, w jej przypadku nie udało się.
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Kto, kiedy i dlaczego cię wykastrował?
Masz zwyczaj wygłaszać opinie i poglądy w formie pozornie otwartych pytań, niedomówień, rzekomych wątpliwości. Adwersarzy usiłujesz ośmieszyć stosując prostacką metodę ataku ad personam, choć robisz to w sposób wysublimowany.
Naiwniakom nie przychodzi do głowy, żeby zwrócić uwagę na treść twoich postów, ale szczwane lisy nie dają się ci się nabrać.
Ciekawi mnie z jakiego powodu nie głosisz swoich poglądów otwarcie? Dlaczego nie masz jaj?
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
> Dlaczego nie masz jaj?
Jako moderator zdanie na temat Twoich jaj zachowam dla siebie, ale z ostrzeżeniem na szczęście kryć się nie muszę.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Za co mój post został wyróżniony OSTRZEŻENIEM?
Czy masz jaja, żeby odpowiedzieć?
|
|
| |  | 5 na 5 | Ocykan (3528 punktów) | >Kto, kiedy i dlaczego cię wykastrował?
Komu brak siły argumentu, wykorzystuje argument siły. Kiedy mu i siły braknie - zastępuje ją impertynencją.
>Adwersarzy usiłujesz ośmieszyć stosując prostacką metodę ataku ad personam, choć robisz to w sposób wysublimowany.
Prostacka metoda realizowana w wysublimowany sposób? To rzeczywiście oryginalna diagnoza.
>Naiwniakom nie przychodzi do głowy, żeby zwrócić uwagę na treść twoich postów, ale szczwane lisy nie dają się ci się nabrać.
Nie obrażaj kolegów forumowiczów, "szczwany lisie".
>Ciekawi mnie z jakiego powodu nie głosisz swoich poglądów otwarcie?
Sądzę, że moja odpowiedź na Twój post była wystarczająco otwarta, podobnie jak i ta. Być może to Twoja głowa nie jest dość otwarta?
>Dlaczego nie masz jaj?
Komu brak siły argumentu... (patrz wyżej)
|
|
2 na 2 | Satyr (4285 punktów) |
Oczywiście, wolałbym słuchać polityków nie kalających języka polskiego. Nie bardzo sobie jednak wyobrażam takiego na przykład Leppera po zmianie nawyków językowych. Mogłoby mu to wręcz w karierze przeszkodzić - elektorat zamiast "swojego faceta" widziałby w nim estetę i "wykształciucha"  Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Jestem jak najbardziej za, a dodatkowo skierowałbym ich również do logopedy. Kiedy >słyszę te przemówienia z niewymawianym lub nieprawidłowo wymawianym "r", te seplenienia, sapania, Bardzo proszę o od****** od niewymawiających litery "r" . Jest to wada wymowy której nie da się skorygować a na dodatek jest dziedziczna. Nieszczęście z tą literą polega na tym, że część ludzi nie jest w stanie wprawić przy wymawianiu tej litery język w drgania a część potrafi. Nauczyć się tego nie da. Są tacy co potrafią ruszać uszami a większość nie potrafi. Pozdrawiam.
|
|
 | 4 na 4 | Ocykan (3528 punktów) | > Bardzo proszę o od****** od niewymawiających litery "r" . Jest to wada wymowy której nie da się skorygować a na dodatek jest dziedziczna.Nie jestem przekonany. Sam do 12 roku życia nie wymawiałem "r", w ogóle, nawet tego tylnojęzykowego (niewibracyjnego). A że nie "wstawiałem" w to miejsce żadnej innej głoski - wychodziło czasem wręcz niezrozumiale. Np. "rura" wymawiałem "ua", "rurka" - "uka", itp. Możesz sobie wyobrazić, jakie miałem kłopoty. I mnie logopeda pomógł, nie pozostał nawet ślad po tej wadzie. > część ludzi nie jest w stanie wprawić [...] język w drganiaWidzę, że również u Ciebie dopełniacz jest w odwrocie ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,206942). > Nauczyć się tego nie da.Ale wyćwiczyć - raczej można. Tak sądzę ja (po sobie) i logopedzi (przynajmniej niektórzy): Terapia jest skomplikowana, ale nie niemożliwa!www.logopeda.org.pl/?s=37&wyswietl=2486> Są tacy co potrafią ruszać uszami a większość nie potrafi.To jednak dość naciągane porównanie.
|
|
|  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Ja nie wymawiam tej litery prawidłowo a moje dzieci również. Ze względu na dzieci ( by nie musiały przechodzić w życiu tego co ja) szukałam porad u wielu logopedów. Okazało się że tej wady nie da się skorygować. Albo trafiałam na złych logopedów albo logopedzi mają racje.
|
|
| |  | 2 na 2 | Zyga (1539 punktów) | > Ja nie wymawiam tej litery prawidłowo a moje dzieci również. Ze względu na dzieci ( by nie musiały przechodzić w życiu tego co ja) szukałam porad u wielu logopedów. Okazało się że tej wady nie da się skorygować. Albo trafiałam na złych logopedów albo logopedzi mają racje.Mam znajomą, która jeszcze do niedawana R nie wymawiała. Pewnego dnia została mamą. Tak dużo i tak starannie mówiła do dziecka, że aż sama się tego R nauczyła.
|
|
| | |  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) |
> Mam znajomą, która jeszcze do niedawana R nie wymawiała. Pewnego dnia została mamą. Tak dużo i tak starannie mówiła do dziecka, że aż sama się tego R nauczyła.  To jak mi się zdaje zależy od rodzaju wady. Z tego co wiem logopedzi rozróżniają kilka rodzai. Część się da skorygować a część nie. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > To jak mi się zdaje zależy od rodzaju wady. Z tego co wiem logopedzi rozróżniają kilka rodzai.> Część się da skorygować a część nie. Doczytałem się, że 14.pl/reranie jest tylko wadą wymowy wynikającą raczej z błędów w 14.pl/ortofonii
|
|
2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | Ja myślę, że to zależy. Od sytuacji, od osoby, którą chcemy poprawiać i od naszego stosunku do tej osoby. Jeśli kogoś lubię i słyszę, że popełnia wciąż ten sam błąd, jestem skłonna zwrócić mu uwagę. I oczekuję tego samego - po co mam niepotrzebnie powielać błąd.
Jeżeli zaś chodzi o osoby publiczne, to uważam, że specjaliści odpowiedzialni za ich wizerunek powinni wręcz mieć obowiązek zwracania uwagi na błędy językowe swoich klientów. Inną sprawą jest czy ten klient weźmie sobie tego rodzaju uwagi do serca i czy będzie miał chęć nad sobą popracować, bo jeśli nie to dalej będziemy musieli słuchać o "intligiencji" i tym podobnych.
|
|
2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | Sczerze mówiąc wolałbym, by zamiast na kurs poprawnej polszczyzny wysyłać ich na kurs prawdomówności. Przymusowy. Z jakimś rodzajem esperalu na kłamstwo.
To jak kto mówi, świadczy o nim. Jednak ładnie powiedziana głupota nadal pozostaje głupotą.
W stylu wypowiedzi polityków może jednak tkwić drugie dno - zastanów się, którzy politycy w naszej najnowszej historii mówili najładniej? Wydaje mi się, że przede wszystkim najstarsi WUML'owcy. Trochę więc tak się utarło, że ten polityk, który mówi ładnie, to ten, którego po prostu nauczono ładnie kłamać.
Dlaczego więc polityk powinien mówić poprawnie, składnie, logicznie i w dodatku zgodnie z prawdą?
Poza etycznymi - innych powodów nie widzę.
Jeśli mówić będzie elegancką polszczyzną, to jak ma dotrzeć do tych wyborców, którzy k**rwują zamiast przecinków? Czy da radę wzbudzić w nich sympatię, dać znak: jestem swój?
Nie sądzę.
Z drugiej strony, ci, dla których piękno wypowiedzi ma znaczenie już dawno doszli do słusznego wniosku: polska elita polityczna reprezentuje IQ i moralność dobrze poniżej średniej. Kłamstwem przykrywa kłamstwo, więc i tak nie ważnym jest co mówią, a co się dzieje w kraju.
Do tych ludzi w ogóle nie warto mówić - już dawno przestali zwracać uwagę na to co politycy mówią.
Polscy politycy już dawno zrezygnowali z elementarnych zasad etyki zawodowej. Liczy się tylko to, co skuteczne w walce politycznej. Zwróćcie uwagę, jak wiele w wypowiedziach polityków jest retoryki wojny; takie "wygrane wybory" to już szczyt szczytów. Wybory to przecież podjęcie zobowiązania, niejako początek pracy a nie koniec jakiejś wyimaginowanej wojny.
Niech więc nawet się jąka, sepleni, zapluwa - jeśli tylko postawi ponad swój sukces dobro kraju, jeśli dotrzymanie zobowiązań będzie dlań ważniejsze niż utrzymanie stołka, jeśli prawda i rozum będą przed taktyką - będzie mieć mój głos.
Pozdrawiam, Tomasz Sztejka
Tomasz Sztejka
|
|
 | 5 na 5 | Ocykan (3528 punktów) | >ładnie powiedziana głupota nadal pozostaje głupotą.
Głupocie nic nie pomoże ani nie zaszkodzi. Natomiast mądrość bardzo traci na wadliwym wyartykułowaniu.
>Dlaczego więc polityk powinien mówić poprawnie, składnie, logicznie i w dodatku zgodnie z prawdą? >Poza etycznymi - innych powodów nie widzę.
Estetycznych też bym nie lekceważył. Mimo wszystko estetyka może być pomocna w życiu (Zbigniew Herbert).
>Jeśli mówić będzie elegancką polszczyzną, to jak ma dotrzeć do tych wyborców, którzy k**rwują zamiast przecinków?
To raczej nie najcenniejszy elektorat. Chyba, że dla Samoobrony...
>ci, dla których piękno wypowiedzi ma znaczenie już dawno doszli do słusznego wniosku: polska elita polityczna reprezentuje IQ i moralność dobrze poniżej średniej. Kłamstwem przykrywa kłamstwo, więc i tak nie ważnym jest co mówią, a co się dzieje w kraju. >Do tych ludzi w ogóle nie warto mówić
Do tych, dla których piękno wypowiedzi ma znaczenie, nie warto mówić? To do kogo warto? Do tych, którzy k**rwują?
>Niech więc nawet się jąka, sepleni, zapluwa - jeśli tylko postawi ponad swój sukces dobro kraju, jeśli dotrzymanie zobowiązań będzie dlań ważniejsze niż utrzymanie stołka, jeśli prawda i rozum będą przed taktyką - będzie mieć mój głos.
A ja bym wolał, żeby postawił ponad swój sukces dobro kraju, żeby dotrzymanie zobowiązań było dlań ważniejsze niż utrzymanie stołka, żeby prawda i rozum były przed taktyką a przy tym wyrażał się jasno i zrozumiale.
|
|
|  | 2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | >Głupocie nic nie pomoże ani nie zaszkodzi. Natomiast mądrość bardzo traci na wadliwym wyartykułowaniu.
Racja.
>>Jeśli mówić będzie elegancką polszczyzną, to jak ma dotrzeć do tych wyborców, którzy k**rwują zamiast przecinków? >To raczej nie najcenniejszy elektorat. Chyba, że dla Samoobrony...
Ale, niestety, jeden z największych, i co pewnie ważniejsze, najgłupszy, a więc najłatwiejszy w sterowaniu.
>(...) >Do tych, dla których piękno wypowiedzi ma znaczenie, nie warto mówić? To do kogo warto? Do tych, którzy k**rwują?
Strategicznie rzecz biorąc - tak. Politykowi opłaca się przekonywać przede wszystkim tych, których najłatwiej oszukać. A że zwykle elegancja wypowiedzi idzie w parze z wykształceniem, które jednak ma jakiś statystyczny związek z inteligencją, tedy takich ludzi trudniej przerobić na swoje. Ergo - jeśli polityk ma wybierać czy ma być swój dla k**rwujących czy na przykład dla grona nauczycielskiego - będzie swojakiem dla tych, dla których równanie wysiłek_własny*skuteczność_przekonywania*potencjalna_ilość_głosów daje większy wynik.
To jest właśnie walka polityczna - zwycięstwo ponad wszystko.
>(...) >A ja bym wolał, żeby postawił ponad swój sukces dobro kraju, żeby dotrzymanie zobowiązań było dlań ważniejsze niż utrzymanie stołka, żeby prawda i rozum były przed taktyką a przy tym wyrażał się jasno i zrozumiale.
A świstak siedzi i zawija w papierki...
Żartuję. To co piszesz byłoby tak piękne, że aż równie realne jak świstak.
Tomasz Sztejka
|
|
| |  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | >To co piszesz byłoby tak piękne, że aż równie realne jak świstak.
No chyba żartujesz... Naprawdę uważasz, że uczciwy polityk nie może mieć dobrej dykcji, a polityk z dobrą dykcją - być uczciwy?
|
|
| | |  | | sztejkat (4743 punktów) | >>To co piszesz byłoby tak piękne, że aż równie realne jak świstak. >No chyba żartujesz... Naprawdę uważasz, że uczciwy polityk nie może mieć dobrej dykcji, a polityk z dobrą dykcją - być uczciwy?
Uważam, że w obecnym układzie polityk przede wszystkim nie może być ... uczciwy. Nie ta skuteczność, niestety. Tedy uznałem uczciwego i z dobrą dykcją za podwójnie nieprawdopodobnego. Niestety.
Tomasz Sztejka
|
|
| | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | > Uważam, że w obecnym układzie polityk przede wszystkim nie może być ... uczciwy.Dlatego z Układem trzeba walczyć. Precz z III RP, niech żyje IV!
|
|
| | | | |  | | sztejkat (4743 punktów) | Układ - w sensie okoliczności, obecnego stylu prowadzenia dysputy politycznej, profilu programowego mediów, kultury i inteligencji społeczeństwa itp.
Owszem, trzeba z nim walczyć. W sensie - zmienić. Najlepiej na taki, który i Tobie i mnie widzi się najbardziej: uczciwy, rozumny, z dykcją i elegancją.
Wiwat MCLX RP!
Tomasz Sztejka
|
|
|  | | Adamiak (36436 punktów) | > A ja bym wolał, żeby postawił ponad swój sukces dobro kraju, żeby dotrzymanie zobowiązań było dlań ważniejsze niż utrzymanie stołka, żeby prawda i rozum były przed taktyką a przy tym wyrażał się jasno i zrozumiale. O Jesoo... się człek rozmarzył - czas włączyć tivi i zejść na ziemię - jutro do roboty...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|