Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dowód na niemożliwość innego świata

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-05-2009 23:05Konrado5 (353 punktów)Dowód na niemożliwość innego świata
Spotkałem się z wieloma opiniami, że można niesprzeczne pomyśleć świat inny niż taki jaki jest np. można niesprzecznie pomyśleć, że krasnoludki istnieją. Warto zauważyć, że "pomyślane istniejące krzesło" musi być "istniejące", podobnie jak "pomyślane czerwone krzesło" musi być "czerwone". Okazuje się zatem, że nie tylko nie można niesprzecznie pomyśleć istnienia krasnoludków, jeżeli one nie istnieją, lecz nawet w ogóle nie można czegoś takiego pomyśleć. Zatem to jaki świat jest jest jedynym logicznie możliwym światem. Dowód ten opiera się na założeniu: "Ja myślę o X="X jest pomyślane przeze mnie"". Można równie dobrze zdefiniować myślenie jako wypowiadanie w głowie pewnych słów. Przy takiej definicji jednak okazuje się, że można pomyśleć o "blablabla" nawet, jeżeli jest to nazwa pozbawiona sensu i znaczenia. Czy i jaki popełniam błąd w powyższym dowodzie na to, że nie można pomyśleć, że jest inaczej niż jest i że istnieje coś innego niż to co istnieje? Czy w tej sytuacji udowodniłem, że Św. Tomasz mylił się dzieląc byty na konieczne i przygodne? Wtedy okazuje się, bo nie można nadać znaczenia słowu "przygodne".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

MichaQ (1056 punktów)
Wszystko byłoby fajnie, gdyby tylko "istnienie" było takim samym predykatem, jak "czerwony". Polecam filozofie Kanta, teorie przedmiotów intencjonalnych Ingardena oraz esej Quine'a "O tym, co istnieje".
Konrado5 (353 punktów)
>Wszystko byłoby fajnie, gdyby tylko "istnienie" było takim samym predykatem, jak "czerwony". Polecam filozofie Kanta, teorie przedmiotów intencjonalnych Ingardena oraz esej Quine'a "O tym, co istnieje".
u Quine'a z tego co wiem, to wszystko istnieje, zatem nie możesz pomyśleć o czymś nieistniejącym, bo wszystko jest istniejące.
10-05-2009 12:00 
 Ocena 1 na 1
MichaQ (1056 punktów)
Prosze przeczytać ten esej jeszcze raz. Quine nie mówi, że jest niemożliwe pomyśleć jakiś niesprzeczny nieistniejący przedmiot. On chce rozprawić się z negatywnymi zdaniami ontologicznymi. Pokazuje w jaki sposób można przesunąć zaangażowanie ontologiczne na zmienne zwiazane (czyli de facto zaimki), aby już bez dalszych sugestii, że to coś, czemu chcemu zaprzeczyć, istnieje, móc wyrazić negatywną tezę egzystencjalną na temat dyskutowanego przedmiotu.

A co do Pana komentarza na temat Quine'a to proszę sie przyjrzeć temu oto cytatowi:

"Problem ontologii zdumiewa swoją prostotą. Można go sformułować w dwóch
słowach: "Co istnieje?". Co więcej, odpowiedzieć nań można jednym słowem - "Wszystko" - i każdy uzna tę odpowiedź za prawdziwą. Jest to jednak tylko stwierdzenie, że istnieje to, co istnieje. Pozostaje więc pole dla różnicy zdań co do poszczególnych przypadków; dlatego właśnie zagadnienie to jest żywe od wielu stuleci."
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Odstaw to, albo się podziel...

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Sylwek (15472 punktów)
Nie wiem czy zauważyłeś, ale właśnie powtórzyłeś pogląd Parmenidesa zgodnie z którym można tylko myśleć i mówić o bycie.
Czy jednak stwierdzanie "Istnieją krasnoludki" jest sprzeczne lub bezsensowne? To wątpliwe. Jest sensowne i nie jest sprzeczne, jest po prostu fałszywe.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365