 |
"Anioły i Demony" - zanim pójdziesz na film ! :) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-05-2009 00:50 | Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | "Anioły i Demony" - zanim pójdziesz na film ! :)
2 na 2 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx> angelsanddemons.cern.ch/> xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx> Odnośnik z głównej strony CERN ;-DSwoją drogą, książka, pod tym samym tytułem, jest daremna. Szkoda czasu. Podejrzewam, że na film również. yv.deviantart.com/gallery/ www.eeritrocite.com
|
|
3 na 3 | Michał Kostaś (2046 punktów) | A ja mówię, że warto obejrzeć lub przeczytać książkę  Czytałem książkę, już dawno. Czytając ją miałem świadomość o bzdurności użycia antymaterii, jako bomby. Również wiedziałem o innych bzdurach w niej zawartych (iluminaci itp.). Ale to nie jest ważne - opowieść przecież jest fikcyjna. Dlaczego warto, moim zdaniem (piszę na podstawie książki): (1) Znakomite tempo akcji, (2) Wciąga - dobra rozrywka, (3) Historia ta ukazuje jak wiele potrafią zrobić dostojnicy kościelni dla podtrzymania wiary swoich owieczek, za wszelką cenę, (4) Pokazana jest również relacja nauka-religia, i ich konflikt w kontekście wkraczania przez naukę w "sfery zakazane" takie, jak np. powstanie Wszechświata, (5) Mechanizm teorii spiskowej (a kto okazuje się sprawcą?  ) (6) Watykan i jego przedstawienia dla tłumu, zebranego na Pl. Św. Piotra - jak liczy się sterowanie tłumem, zamiast wypowiadania prawdy. (7) Przemilczenie pewnych kwestii przez KK, bo "jakby ludzie się dowiedzieli, utraciliby zaufanie". Wypisałem te punkty w oparciu o książkę ( całą). Jaki jest film? Nie wiem. Może się na niego wybiorę, jeśli będę miał czas. Przecież w tym wypadku chodzi o rozrywkę, a nie o poszukiwanie prawd życiowych i naukowych. Zawsze lubię oglądać filmy z serii Bond, chociaż wiem o kompletnych bzdurach tam zawartych.
|
|
 | | jad11 (18783 punktów) | > A ja mówię, że warto obejrzeć lub przeczytać książkę > Czytałem książkę, już dawno. Czytając ją miałem świadomość o bzdurności użycia antymaterii, jako bomby. Również wiedziałem o innych bzdurach w niej zawartych (iluminaci itp.). Ale to nie jest ważne - opowieść przecież jest fikcyjna.> Dlaczego warto, moim zdaniem (piszę na podstawie książki):> (1) Znakomite tempo akcji,> (2) Wciąga - dobra rozrywka,> (3) Historia ta ukazuje jak wiele potrafią zrobić dostojnicy kościelni dla podtrzymania wiary swoich owieczek, za wszelką cenę,Gwoli wyjaśnienia- książka jest daremna właśnie ze względu na fabułę, która jest, moim zdaniem, po prostu żenująca. Taka infantylna bajka dla niezbyt przenikliwych. Jeśli chodzi o kwestie naukowe, to moja wiedza jest zbyt marna, żebym mógł cokolwiek podważać. Opieram się tylko na swoim chłopskim rozumku ale to mi wystarczy, żeby nie uwierzyć np w to, że facet spada z jakieś ogromnej wysokości i wychodzi z tego bez szwanku, bo rozłożył ramiona czy jakiś płaszcz (nie pamiętam już dokładnie). Jeśli chodzi o opisy dzieł sztuki czy inne ciekawostki to bardzo mi się podobały i za to duży plus. Tylko dla tych opisów skończyłem książkę czytać. Nie mogę się nadziwić, że facet mający dość rozległą wiedzę, świetnie znający historię sztuki i potrafiący w bardzo ciekawy sposób o tym mówić, mógł wymyślić tak durnowatą fabułę. Na początku jest bardzo ciekawie ale z każdą stroną coraz gorzej aż do dna. Taka jest moja opinia. Pozdrawiam. Ps. Nie znoszę Bonda. yv.deviantart.com/gallery/ www.eeritrocite.com
|
|
|  | | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Opieram się tylko na swoim chłopskim rozumku ale to mi wystarczy, żeby nie uwierzyć np w to, że facet spada z jakieś ogromnej wysokości i wychodzi z tego bez szwanku, bo rozłożył ramiona czy jakiś płaszcz (nie pamiętam już dokładnie).Jeśli dobrze pamiętam, wyskoczył z helikoptera ze spadochronem  > Nie mogę się nadziwić, że facet mający dość rozległą wiedzę, świetnie znający historię sztuki i potrafiący w bardzo ciekawy sposób o tym mówić, mógł wymyślić tak durnowatą fabułę.Wiadać to kwestia gustu. Niektórym dana fabuła się podoba, innym nie. Jedni, tak jak np. Ty i Grzegorz wolicie bardziej realistyczną i ambitną. Ja natomiast nie pogardzę kryminałami, takimi gdzie nawet bez ambitnych przesłanek mogę pokusić się o dociekanie kto zabił itp. - dla relaksu. Przedstwiłem moje subiektywne odczucia, po przeczytaniu książki jakieś 4 lata temu.
|
|
| |  | | jad11 (18783 punktów) | > >Opieram się tylko na swoim chłopskim rozumku ale to mi wystarczy, żeby nie uwierzyć np w to, że facet spada z jakieś ogromnej wysokości i wychodzi z tego bez szwanku, bo rozłożył ramiona czy jakiś płaszcz (nie pamiętam już dokładnie).> Jeśli dobrze pamiętam, wyskoczył z helikoptera ze spadochronem  Nie wiem. Zdawało mi się, że było trochę inaczej ale mniejsza z tym. Może masz rację; pamięć mnie czasem zawodzi. > Ty i Grzegorz wolicie bardziej realistyczną i ambitną.Nie wiem jak Grzegorz ale ja bardzo lubię fantastykę tylko.... sam nie wiem, jaki warunek ta fantastyka musi spełniać  Czasem się podoba, czasem nie. Oczywiście masz rację- to rzecz gustu. > Przedstwiłem moje subiektywne odczucia, po przeczytaniu książki jakieś 4 lata temu.Ja też  Pozdrawiam. yv.deviantart.com/gallery/ www.eeritrocite.com
|
|
 | | NdwZ (265 punktów) | Książka jest dobra jako średnio ambitny kryminał. Nie jest to jakaś niesłychanie dobra pozycja ale moim zdaniem warta przeczytania. Nie trzeba przecież koniecznie zawsze czytać książki wysokich lotów, takie relaksacyjne dla zabawy i zabicia czasu też są dobre a taka lekturą są "Anioły i Demony". Film? Nie wiem ale jak znam życie to będzie gniot podobnie jak z Kodem Leonarda gdzie książka (tak samo jako średnio ambitny kryminał) była fajna, naprawdę miło mi się czytało ale na filmie autentycznie zasnąłem (a to mi się zdarzyło tylko na 2 filmach, Pasja i właśnie Kod Leonarda). Więc najprawdopodobniej nawet nie będę próbował tego oglądać, chyba że będzie lecieć w TV a ja naprawdę nie będę miał wtedy nic ciekawego do zrobienia.
|
|
 | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | > A ja mówię, że warto obejrzeć lub przeczytać książkę Co kto lubi, ale sam nie widziałem nic wartościowego. Fabuła wyjątkowo miałka nawet jak na zabijacz czasu, i nie chodzi mi tu o czepianie się technicznych drobnostek jak wspomniana przez Ciebie antymateria. Co do porównania z Bondem... owszem, niektóre filmy z Bondem były do obejrzenia, tyle że już w założeniu oglądało się je jako komedie ocierającą się o parodię. Tutaj niestety nie jest to możliwe, bo idiotyczność scenariusza wcale nie wystarcza na dobrą komedię. A na dobry film sensacyjny (nawet z gatunku "teorii spiskowych) scenariusz powinien być z kolei w jakimś stopniu realistyczny.
|
|
|  | | Michał Kostaś (2046 punktów) | > A na dobry film sensacyjny (nawet z gatunku "teorii spiskowych) scenariusz powinien być z kolei w jakimś stopniu realistyczny.Może będzie dla Ciebie śmieszne to, co teraz opowiem.  Jakieś 4-5 lat temu kupiłem tę książkę na spółkę z kumplem. Najpierw ja czytałem, a byłem uświadomiony w kwestii antymateriii i ogólnie nie bardzo wierzyłem w istnienie jakiś iluminatów. Kiedy później czytał książkę mój kumpel, to widziałem, że jego to bardziej fascynuje. Nie wiedział o trudnościach z antymaterią. Ponadto szukał w internecie o iluminatach i cały czas myślał jak się skończy ta historia. Zdarzało się, że głównym motywem imprezy były dyskusje na temat: co się stanie w A&D. Miał naprawdę lepszą zabawę niż ja  A ja też tę książkę dobrze wspominam, wryła mi się w pamięć. Oczywiście, to jest kwestia gustu. Dla części ludzi książki tego typu są do kitu. Kiedy natomiast czytam teraz ten wątek o A&D, to przypominają mi się emocje jakie mi towarzyszyły podczas czytania. Słowem - ja jestem zadowolony.
|
|
 | 2 na 2 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > A ja mówię, że warto obejrzeć lub przeczytać książkę Właśnie! Ja na przykład uwielbiam "Z archiwum X", co wcale nie znaczy, że całymi nocami wypatruję przez lornetkę latających spodków. Ta książka to nie opracowanie naukowe, ale dobra rozrywka. Jeśli będę chciała dowiedzieć się czegoś o historii czy fizyce, to nie będę szukać tych wiadomości w książce "Anioły i demony" ale w innych źródłach. Czytałam tą książkę a także "Kod Leonarda da Vinci" a potem byłam w Rzymie i Paryżu i urządziłam sobie wycieczki śladami tych książek, szukałam miejsc, opisanych dzieł sztuki itd. Bawiłam się świetnie! A przecież o to w tym wszystkim chodzi.
|
|
|  | | jad11 (18783 punktów) |
> Właśnie! Ja na przykład uwielbiam "Z archiwum X", co wcale nie znaczy, że całymi nocami wypatruję przez lornetkę latających spodków.Ale masz w sypialni plakat z napisem I want to believe?  Jestem fanem różnych seriali. Akurat "archiwum" tak średnio mnie wciąga ale zdarzało się oglądać. Z tych o niesamowitej tematyce polecam popularny "Lost" albo "My name is Earl"  yv.deviantart.com/gallery/ www.eeritrocite.com
|
|
| |  | | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > >Właśnie! Ja na przykład uwielbiam "Z archiwum X", co wcale nie znaczy, że całymi nocami wypatruję przez lornetkę latających spodków.> Ale masz w sypialni plakat z napisem I want to believe?  No oczywiście! A na lodówce drugi z napisem The Truth Is Out There> Jestem fanem różnych seriali. Akurat "archiwum" tak średnio mnie wciąga ale zdarzało się oglądać. Z tych o niesamowitej tematyce polecam popularny "Lost" albo "My name is Earl"  No popatrz, jak to gusta potrafią się różnić. Ja zaczęłam oglądać "Lost" i wymiękłam po czwartym odcinku.
|
|
| | |  | | jad11 (18783 punktów) | > >Jestem fanem różnych seriali. Akurat "archiwum" tak średnio mnie wciąga ale zdarzało się oglądać. Z tych o niesamowitej tematyce polecam popularny "Lost" albo "My name is Earl"  > No popatrz, jak to gusta potrafią się różnić. Ja zaczęłam oglądać "Lost" i wymiękłam po czwartym odcinku.Nie tyle gusta się różnią, co moje horyzonty są szersze  ,bo ja z "archiwum" nie wymiękłem a tylko mniej mnie wciągnął. A mówiąc nieco poważniej, może powinienem Ci teraz powiedzieć, co jeszcze mi się podoba, żebyś wiedziała, czego unikać? yv.deviantart.com/gallery/ www.eeritrocite.com
|
|
| | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > A mówiąc nieco poważniej, może powinienem Ci teraz powiedzieć, co jeszcze mi się podoba, żebyś wiedziała, czego unikać?Napisz proszę, to może i ja skorzystam. Od razu będę wiedziała do czego, z moimi wąskimi horyzontami, nawet nie podchodzić. Po co marnować czas, skoro i tak nic nie zrozumiem?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) |
> Napisz proszę, to może i ja skorzystam. Od razu będę wiedziała do czego, z moimi wąskimi horyzontami, nawet nie podchodzić. Po co marnować czas, skoro i tak nic nie zrozumiem?  "Rome" - ostro krytykowany ale mnie się podoba  "Dexter" "Life" "Breaking bad" - obecnie mój ulubiony "Bones" "Little Britain" - powtarzają się ale i tak jest czasem śmiesznie Mam wrażenie, że o czymś zapomniałem. Najwyżej dopowiem Ci później. STRZEŻ SIĘ!! yv.deviantart.com/gallery/ www.eeritrocite.com
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > >Napisz proszę, to może i ja skorzystam. Od razu będę wiedziała do czego, z moimi wąskimi horyzontami, nawet nie podchodzić. Po co marnować czas, skoro i tak nic nie zrozumiem?  > "Rome" - ostro krytykowany ale mnie się podoba  > "Dexter"> "Life"> "Breaking bad" - obecnie mój ulubiony> "Bones"> "Little Britain" - powtarzają się ale i tak jest czasem śmiesznie> Mam wrażenie, że o czymś zapomniałem. Najwyżej dopowiem Ci później.> STRZEŻ SIĘ!! > yv.deviantart.com/gallery/> www.eeritrocite.comAle i tak mnie kusi, żeby to obejrzeć.
|
|
1 na 1 Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Ja na film idę dziś na 21 więc napiszę na pewno jak było  Książka bardzo mi się podobała ( czytana dwa razy: po polsku i w oryginale) "Kod da Vinci" widziałem tylko jako film - za pierwszym razem w kinie- tak sobie (bo oczekiwania były chyba zbyt wygórowane), a drugi raz w TV jakoś bardziej mi przypadł do gustu. Co do wątków naukowych w A&D: Piękne jest to, że wiele osób dzięki tej właśnie książce zaczęło swoją fascynację fizyką fundamentalną i poznawanie prawdziwego piękna Wszechświata 
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
 | | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Ja na film idę dziś na 21 więc napiszę na pewno jak byłoŚwietnie  Ja będę czekał na twoje odczucia z filmu. Jestem ciekawy jak wyszła ta adaptacja. Miłego oglądania
|
|
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów) (zablokowany) | To był dobry film. 'Ugrzeczniony' w stosunku do KK, odbiegał od książki w paru miejscach, kilka ciekawych scen nie zostało pokazanych. Świetne zdjęcia, fantastyczna muzyka, bardzo dobre efekty. Warto na niego pójść - z pewnością w tym gatunku nie ukazało się nic lepszego w ostatnich latach.
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|