Cz. II "Kwanty w pracy i maszyna "bije" jak serce". P.S. "Kwanty" w tytule mają marketingowy charakter. Bez tego słowa w moim pojęciu niewielu zainteresowałoby się tym artykułem- przepraszam. Mechanika kwantowa bez wątpienia ma swoje miejsce w nauce. Dzisiaj powrót do klasyki traktowany jest jako, nazwijmy - "nierozsądny". Czuję się zobowiązany wyjaśnić moje stanowisko. Jako praktyk oceniam teoretyczne rozważania i idące za nimi porównania empiryczne w sposób praktyczny. Teorie uważam za przydatne i przydatne intelektualnie. Przydatne intelektualnie są wszystkie. Pozwalają rozwijać wyobraźnię. Za przydatne praktycznie, uważam te, z jakich da się wyciągnąć praktyczne wnioski pozwalające przewidzieć zdarzenia jakie nastąpią z zadowalającą tolerancją lub te jakie pozwalają na wykonanie działań manualnych z pozytywnym, przewidywalnym skutkiem. W moim pojęciu nie ma teorii prawdziwych lub nieprawdziwych. Teorie są. Dzięki mim następuje postęp, prędzej czy później ulegną weryfikacji. Widzę potrzebę wykorzystania teorii w skuteczności przewidywań i na podstawie takiej klasyfikacji dzielę je na mocne i zwyczajne. Za mocne uważam, te jakie dają się zastosować w sposób praktyczny lub intelektualny w więcej niż jednej dziedzinie nauki. W moim rozumieniu mocną teorią jest teoria Newtona. Kończąc dodam, że wspomniane hipotetyczne porównania, być może prowadzą do zupełnie nowych rozwiązań dzięki pominięciu pojęcia entropii, oczywiście jeśli okażą się słuszne. Warto sprawdzić czy wyniki porównań staną się owocne w przewidywaniu realnie odczytywanych zdarzeń. Nie wiem czy wyraziłem się jasno, chciałbym aby przekaz był zrozumiały. Proszę o dyskusję i konsultację. Wykresy mają za dużą pojemność, jeśli Was zainteresowałem to poradźcie jak je przedstawić.
Kontakt w Cz.I. Pozdrawiam !
|