 |
Kryzys - mniej czy więcej socjalizmu? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-06-2009 14:20 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Kryzys - mniej czy więcej socjalizmu?
12 na 12 | Socjalistyczny premier rządzący w Hiszpanii, José Luis Rodríguez Zapatero, jest wzorem dla szefa SLD, Grzegorza Napieralskiego. Zrekapitulujmy jak sobie radzi z kryzysem (tylko nagłówki): - Hiszpania: Długi rodzin i firm przekroczyły poziom oszczędności i depozytów o 36 proc: gospodarka(*)_firm_przekroczyly_poziom.html- Co drugi bezrobotny w UE pochodzi z Hiszpanii: gospodarka(*)w_UE_pochodzi_z_Hiszpanii.html- Hiszpania: Największy spadek PKB od 40 lat: gospodarka(*)kszy_spadek_PKB_od_40_lat.html- Hiszpania - Rekordowy spadek produkcji przemysłowej: gospodarka(*)ek_produkcji_przemyslowej.html- 4 miliony ludzi bez pracy. Co się stało z Hiszpanią? wyborcza.p(*)Co_sie_stalo_z_Hiszpania_.htmlJakie to szczęście, że nasz rząd nie słuchał lewicowych rad i mamy teraz relatywnie dużo lepszą sytuację. A jakie nastroje dominują w innych krajach? Niemiecka gospodarka wciąż zwalnia, ale wskaźniki wyprzedzające są bardzo optymistyczne. Zresztą kolejny miesiąc z rzędu - nastroje w Niemczech na pograniczu euforii: gospodarka(*)ech_na_pograniczu_euforii.html W USA wskaźniki wyprzedzające zgodnie pokazują, że odbicie od dna nastąpiło parę miesięcy temu. Dane realne jeszcze w większości tego nie potwierdzają, ale panuje zgodna opinia, że to kwestia najbliższych miesięcy. Grafy pokazują sytuację. Mimo oczywistych pozytywów nie zapominajmy o ryzyku - jedna decyzja polityczna Chin zdoła doprowadzić światowy system finansowy do krachu i to w kilka dni. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Celtyk (3337 punktów) | > Socjalistyczny premier rządzący w Hiszpanii, José Luis Rodríguez Zapatero, jest wzorem dla> szefa SLD, Grzegorza Napieralskiego. Zrekapitulujmy jak sobie radzi z kryzysem (tylko nagłówki):> - Hiszpania: Długi rodzin i firm przekroczyły poziom oszczędności i depozytów o 36 proc:> gospodarka(*)_firm_przekroczyly_poziom.html> - Co drugi bezrobotny w UE pochodzi z Hiszpanii:> gospodarka(*)w_UE_pochodzi_z_Hiszpanii.html> - Hiszpania: Największy spadek PKB od 40 lat:> gospodarka(*)kszy_spadek_PKB_od_40_lat.html> - Hiszpania - Rekordowy spadek produkcji przemysłowej:> gospodarka(*)ek_produkcji_przemyslowej.html> - 4 miliony ludzi bez pracy. Co się stało z Hiszpanią?> wyborcza.p(*)Co_sie_stalo_z_Hiszpania_.html> Jakie to szczęście, że nasz rząd nie słuchał lewicowych rad i mamy teraz relatywnie dużo lepszą> sytuację. W zderzeniu z podanymi przez Ciebie informacjami zdecydowanie mniej socjalizmu. > A jakie nastroje dominują w innych krajach? Niemiecka gospodarka wciąż zwalnia, ale wskaźniki> wyprzedzające są bardzo optymistyczne. Zresztą kolejny miesiąc z rzędu - nastroje w Niemczech na> pograniczu euforii:> gospodarka(*)ech_na_pograniczu_euforii.html> W USA wskaźniki wyprzedzające zgodnie pokazują, że odbicie od dna nastąpiło parę miesięcy> temu. Dane realne jeszcze w większości tego nie potwierdzają, ale panuje zgodna opinia, że to> kwestia najbliższych miesięcy. Powyższe informacje tylko to potwierdzają. > Mimo oczywistych pozytywów nie zapominajmy o ryzyku - jedna decyzja polityczna Chin zdoła doprowadzić światowy system finansowy do krachu i to w kilka dni. Niestety, ale w aktualnej sytuacji gospodarczej świata jesteś bliski 100% trafności w ocenie a może i 100%. Nasuwa mi się tylko jedno pytanie odnośnie Chin. Czy Państwa świata są w stanie w jakiś sposób zapobiec tej jednej politycznej decyzji Chin? Czy Chiny mogą mieć jakąś korzyść w podjęciu takiej decyzji?
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
 | 4 na 4 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Nasuwa mi się tylko jedno pytanie odnośnie Chin. Czy Państwa świata są w stanie w jakiś sposób zapobiec tej jednej politycznej decyzji Chin? Państwa o potencjale Chin nie da się do niczego zmusić. A biorąc pod uwagę jaka część światowej produkcji pochodzi z Chin, to na dodatek nikt nie ma interesu w zadzieraniu z Chinami. Co najwyżej AI zrobi sobie trochę reklamy.
>Czy Chiny mogą mieć jakąś korzyść w podjęciu takiej decyzji? 1. Krótkoterminowo, gospodarczo, byłaby to dla nich niekorzystna decyzja, ze względu na posiadany duży zasób rezerw dolarowych.
2. Długoterminowo w ujęciu gospodarczym i ogólnie politycznym pozbyliby się największego konkurenta do roli lidera całego świata. Osiągnęliby bezwzględną supremację w Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Staliby się głównymi rozgrywającymi - to kusi. Koszty sprowadziłyby się przecież do odebrania każdemu Chińczykowi raptem paru ziarnek ryżu - cóż to za koszt dla absolutnego władcy?
|
|
|  | 4 na 4 | Celtyk (3337 punktów) | > Państwa o potencjale Chin nie da się do niczego zmusić. A biorąc pod uwagę jaka część światowej produkcji pochodzi z Chin, to na dodatek nikt nie ma interesu w zadzieraniu z Chinami. Co najwyżej AI zrobi sobie trochę reklamy. Osobiście uważam, że przy aktualnej sytuacji gospodarczej świat będzie gotowy pójść na znaczne ustępstwa w zamian za "względny" spokój gospodarczy. >1. Krótkoterminowo, gospodarczo, byłaby to dla nich niekorzystna decyzja, ze względu na posiadany duży zasób rezerw dolarowych. Tak dolarów jak i obligacji USA. Z tego co czytałem to szacunki są co prawda rozbieżne, ale mówi się o przedziale 25-50% rezerw Chin obiera się na walucie USA. Do tego dochodzą majątki zamożniejszych obywateli Chin, którzy swoje dzieci często wysyłają do USA na studia. >2. Długoterminowo w ujęciu gospodarczym i ogólnie politycznym pozbyliby się największego konkurenta do roli lidera całego świata. Osiągnęliby bezwzględną supremację w Azji, Afryce i Ameryce Południowej. W mojej ocenie gospodarczo (a już na pewno pod względem wytwarzania dóbr materialnych) już są. Ekonomicznie też "zamanifestowali" swoje możliwości wpływania na gospodarkę świata a szczególnie gospodarkę USA. Do tego nie wolno zapomnieć, że Chiny w ostatnich latach bodaj podwoiły swoje rezerwy złota. Nie jest to bez znaczenia dla gospodarki świata. >Staliby się głównymi rozgrywającymi - to kusi. Koszty sprowadziłyby się przecież do odebrania każdemu Chińczykowi raptem paru ziarnek ryżu - cóż to za koszt dla absolutnego władcy? To jest żaden koszt dla osiągnięcia władzy absolutnej. Jednak zawsze z ekonomią i polityką idą zagadnienia militarne. Czy uważasz, że w przypadku podjęcia przez Chiny konkretnych działań politycznych i ekonomicznych może wystąpić zagrożenie militarnych działań zagrożonych państwa np.: USA?
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| |  | 3 na 3 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Czy uważasz, że w przypadku podjęcia przez Chiny konkretnych działań politycznych i ekonomicznych może wystąpić zagrożenie militarnych działań zagrożonych państwa np.: USA? Jeśli już, to Chiny będą rozgrywać dla siebie konflikty w bezpośrednim otoczeniu - Korea, Tajwan. Jakiekolwiek zagrania militarne doprowadziłyby to załamania handlu światowego, a to zdecydowanie nie jest Chinom na rękę. To KRLD będzie robić za "złego chłopca". Chiny zrobią wszystko, aby Korea pozostała podzielona, czyli słabsza.
|
|
| | |  | 3 na 3 | rexus (2343 punktów) | >>Czy uważasz, że w przypadku podjęcia przez Chiny konkretnych działań politycznych i ekonomicznych może wystąpić zagrożenie militarnych działań zagrożonych państwa np.: USA? > Jeśli już, to Chiny będą rozgrywać dla siebie konflikty w bezpośrednim otoczeniu - Korea, Tajwan. Jakiekolwiek zagrania militarne doprowadziłyby to załamania handlu światowego, a to zdecydowanie nie jest Chinom na rękę. To KRLD będzie robić za "złego chłopca". Chiny zrobią wszystko, aby Korea pozostała podzielona, czyli słabsza.
Bilion w gotówce i bilion w obligacjach,- to nie jest broń masowego rażenia tylko straszak na gospodarkę St. Zjednoczonych. Jak widać skuteczny straszak. Urbaś, na swoim blogu ma ciekawe wykresy kupna/sprzedarzy obligacji względem tąpnięć w gospodarce światowej. Tajwan będzie prędzej czy później administrowany przez Chiny, i to USA same poproszą o to Chińczyków. Kiedyś wydawało mi się że Chiny i USA to najwięksi wrogowie, dziś wiem, że jest inaczej. Chińczycy mają jakieś 200 głowic jądrowych, USA z 10 000. To nie rządy państw odpowiadają za ten stan rzeczy, tylko korporacje Banków. Banki zawsze będą lgnęły do tych miejsc gdzie jest więcej potencjalnych niewolników. Przecież nie zarzucą Chin tymi 10 000 głowic, straciliby tanią i olbrzymią armię ludzi na których można kreować pieniądze. >
|
|
4 na 4 | xarion (917 punktów) | Miesiąc, może półtora wstecz (tylko zabij, a nie pamiętam - gdzie) czytałem opinię jakiejś grupy expertów, że mamy przed sobą (jako Polska) ok. 20 lat do osiągnięcia obecnego poziomu Hiszpanii (to było w korespondencji z terminami wstąpienia do UE)... W świetle danych, które przytoczyłeś można założyć, że ten okres ulegnie skróceniu... 
"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
|
|
3 na 7 | waldeck77 (4307 punktów) | Zapatero nie dokonał jakichś zasadniczych zmian w gospodarce. Podstawy współczesnej gospodarki Hiszpanii kładł konserwatywny rząd Aznara, wprowadzając rozwiązania neoliberalne. Jak trwała okazała się ta konstrukcja, widać przy pierwszym tąpnięciu, podobnie jak i w innych gospodarkach na modłę neoliberalną: na Litwie, Łotwie, w Estonii, Irlandii, Islandii. Te gospodarki padają jak domki z kart. W Stanach czy Niemczech, gdzie nastąpił interwencjonizm państwa, jak piszesz, już widać zapowiedzi wzrostu.
|
|
 | 3 na 3 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Zapatero nie dokonał jakichś zasadniczych zmian w gospodarce Przez pięć lat nie zrobił NIC?! Nie bajeruj.
>W Stanach czy Niemczech, gdzie nastąpił interwencjonizm państwa, jak piszesz, już widać zapowiedzi wzrostu. A jakiż to interwencjonizm nastąpił w Niemczech? Garść euro za złomowanie starych samochodów w skali gospodarki nie ma większego znaczenia. Jest bardzo medialne - i o to chodzi. W USA działania dotyczą głównie sektora finansowego. Oczywiście obietnice wyborcze Obamy zaowocują rekordowym zadłużeniem budżetu za co zapłacą wszyscy Amerykanie. A wszystko przez to, że B.Clinton uległ socjalistycznej wizji - dom dla każdego kolorowego.
|
|
|  | 4 na 4 | barcicki (242 punktów) |
> W USA działania dotyczą głównie sektora finansowego. Oczywiście obietnice wyborcze Obamy zaowocują rekordowym zadłużeniem budżetu za co zapłacą wszyscy Amerykanie. A wszystko przez to, że B.Clinton uległ socjalistycznej wizji - dom dla każdego kolorowego. > ...a o presji wywieranej przez banki na swoich pracowników kolega nie słyszał? Zwiększać sprzedaż, maksymalizować zyski, bankrutów nacjonalizować, ryzykowne kredyty pakować w paczki i sprzedawać naiwnym... itd. Cóż to ma wspólnego z socjalizmem? Fakt, że zdolność kredytową w USA miał każdy, kto mógł samodzielnie oddychać nie wynika z żadnej socjalistycznej wizji Clintona, a zwyczajnego polowania na prowizję, zysk i co tam jeszcze.
|
|
| |  | 4 na 4 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Wybacz, ale nie masz racji. Jeśli z inicjatywy B.Clintona nie stworzono by mechanizmu zabezpieczania tych kredytów poprzez instytucje de facto państwowe, to przecież żaden agent nie zdołałby sprzedać kredytu wbrew przepisom. Zrobiono lukę w systemie i zaczął się wyciek, który spowodował powódź. Wiki:W 1998 r. prezydent Bill Clinton naciskał na możliwość rozszerzenia kredytobiorców hipotecznych o osoby mniej zarabiające. Rolę gwaranta takich kredytów zapewniły dwie siostrzane firmy na poły państwowe - Fannie Mae i Freddie Mac.
|
|
|  | 1 na 5 | waldeck77 (4307 punktów) | > A jakiż to interwencjonizm nastąpił w Niemczech? Garść euro za złomowanie starych samochodów w skali gospodarki nie ma większego znaczenia. Jest bardzo medialne - i o to chodzi.www.euract(*)ych-rynkach-finansowych-000586> W USA działania dotyczą głównie sektora finansowego. Oczywiście obietnice wyborcze Obamy zaowocują rekordowym zadłużeniem budżetu za co zapłacą wszyscy Amerykanie. A wszystko przez to, że B.Clinton uległ socjalistycznej wizji - dom dla każdego kolorowego.Pozwolenie bankom na robienie, co im się żywnie podoba to był element sztandarowego hasła neoliberalizmu, czyli deregulacji. No i banki zaczęły tworzyć coraz bardziej kuriozalne instrumenty finansowe. Efekty tego odczuwa cały świat.
|
|
| |  | 5 na 7 | Satyr (4285 punktów) |
> Pozwolenie bankom na robienie, co im się żywnie podoba to był element sztandarowego hasła neoliberalizmu, czyli deregulacji. No i banki zaczęły tworzyć coraz bardziej kuriozalne instrumenty finansowe. Efekty tego odczuwa cały świat.Dałbyś już spokój z powtarzaniem bez przerwy tych samych fałszów. Banki nie robiły co chciały, bo były zmuszane przez rząd do decyzji błędnych z punktu widzenia ekonomicznego. Przytaczałem cytat z pracy z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie: Cytat:" Tysiące niespłacanych kredytów typu "subprime" ( czyli na przykład udzielanych osobom o niskiej zdolności kredytowej ) oraz przejęć domów przez banki to bezpośredni rezultat trzydziestu lat polityki rządu, która zmuszała banki do udzielania złych kredytów ( bad debbts ) niegodnym zaufania pożyczkobiorcom. Polityka ta oparta jest na Community Reinvestments Act [ Akt o Reinwestowaniu w Lokalne Społeczności , przypisek wł. ] ( w skrócie CRA), który zmusza banki do udzielania kredytów osobom o niskim dochodzie (...), czyli takich, których nigdy nie udzieliłyby bazując wyłącznie na kryteriach ekonomicznych. (...). Za wprowadzeniem CRA w życie lobbowali skrajni lewicowcy, którzy popierali prezydenturę Cartera, a w zamian za poparcie często otrzymywali rządowe granty i wsparcie w rodzaju CRA. Na wprowadzeniu aktu skorzystały rozmaite " organizacje sąsiedzkie", które chwalą się, że dzięki wprowadzeniu CRA udzielono pożyczek na ponad biliard dolarów - choć tak naprawdę nikt nie zna dokładnej skali zjawiska. link do pracy: www.mises.(*)erskie/Bartlomiej_Podolski.pdfCałość mojej wypowiedzi pod tym linkiem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,212482#w212491Masz jakiś głębszy cel w powielaniu fałszów o rzekomej wolności bankowej w USA, czy po prostu wynika to z niewiedzy? Co do "neolineralnej" (na marginesie: jaka jest różnica między neo a nie-neo?  ) gospodarki, to nawet nie będę komentował. Obecnie nigdzie w całej Europie nie ma liberalnych regulacji, a tym bardziej w Hiszpanii: Cytat:Spain's inflexible labor regulations hinder overall employment and productivity growth. The non-salary cost of employing a worker is high, and the difficulty of firing a worker creates a disincentive for additional hiring. Regulations related to the number of work hours are rigid. Więcej: www.herita(*)/Spain#freedom-from-corruptionZapatero dodatkowo zwiększył koszty pracy, więc nie ma się co dziwić, że bezrobocie rośnie, bo to całkiem naturalna konsekwencja. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 3 | barcicki (242 punktów) | > Cytat:" Tysiące niespłacanych kredytów typu "subprime" ( czyli na przykład udzielanych osobom o niskiej zdolności kredytowej ) oraz przejęć domów przez banki to bezpośredni rezultat trzydziestu lat polityki rządu, Socjalizm Clintona czy coś sprzed 30 lat? A może winnym jest Roosevelt i jego New Deal? Ale to było prawie 80 lat temu... która zmuszała banki do udzielania złych kredytów ( bad debbts ) niegodnym zaufania pożyczkobiorcom. Polityka ta oparta jest na Community Reinvestments Act [ Akt o Reinwestowaniu w Lokalne Społeczności , przypisek wł. ] ( w skrócie CRA), który zmusza banki do udzielania kredytów osobom o niskim dochodzie (...), czyli takich, których nigdy nie udzieliłyby bazując wyłącznie na kryteriach ekonomicznych. (...). Za wprowadzeniem CRA w życie lobbowali skrajni lewicowcy, którzy popierali prezydenturę Cartera, a w zamian za poparcie często otrzymywali rządowe granty i wsparcie w rodzaju CRA. Na wprowadzeniu aktu skorzystały rozmaite " organizacje sąsiedzkie", które chwalą się, że dzięki wprowadzeniu CRA udzielono pożyczek na ponad biliard dolarów - choć tak naprawdę nikt nie zna dokładnej skali zjawiska. Aż mi szkoda tych biednych bankierów zmuszonych przez "lewaków" do udzielania kredytów. Kto ich zmuszał do sprzedaży ryzykownych wierzytelności? Czy lewacy przyczynili się również do powstawania piramid finansowych?
>Zapatero dodatkowo zwiększył koszty pracy, więc nie ma się co dziwić, że bezrobocie rośnie, bo to całkiem naturalna konsekwencja. No proszę, a unas koszty pracy maleją, zlikwidowano 3. próg PIT, a bezrobocie rośnie tylko przez kryzys spowodowany socjalizmem w USA. Zwolennicy neoliberalizmu i keynesizmu nigdy nie dojdą do porozumienia. Osobiście bardziej mnie przekonują racje Kołodki niż Balcerowicza. Chociaż zgadzam się, że uniknęliśmy (póki co) poważniejszych perturbacji dzięki zacofaniu naszej gospodarki, która w mniejszym stopniu jest uzależniona od eksportu. To zacofanie to wielka zasługa L. Balcerowicza i jego schładzania...
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Tego nie da się czytać. Po pierwsze, wszystko jest zielone. A po drugie, o czym tu rozmawiać z kimś, komu się roi, że III przedział osobistego podatku PIT ma jakiś wpływ na koszty pracy. To poniżej elementarza. I tacy są właśnie wielbiciele szamana Kołodki.
|
|
| |  | 3 na 5 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > www.euract(*)ych-rynkach-finansowych-000586 W cytowanej informacji - notabene z listopada ubiegłego roku - jest wyraźnie napisane, że program dotyczy gwarancji dla systemu finansowego. > Pozwolenie bankom na robienie, co im się żywnie podoba to był element sztandarowego hasła neoliberalizmu, czyli deregulacji. No i banki zaczęły tworzyć coraz bardziej kuriozalne instrumenty finansowe. Efekty tego odczuwa cały świat. Dałbyś już spokój z tą namolną propagandą lewacką. Nie chce mi się już 1598. raz odpowiadać na te bzdury.
|
|
| | |  | | waldeck77 (4307 punktów) |
>Dałbyś już spokój z tą namolną propagandą lewacką. Nie chce mi się już 1598. raz odpowiadać na te bzdury.
Skoro nie potrafisz dyskutować na argumenty to przestań w końcu zasmradzać forum Racjonalisty swoją prymitywną propagandą i przenieś się na blog Korwina-Mikke. Tam znajdziesz poklask dla swoich rewelacji wśród innych mądrych inaczej fundamentalistów kapitalistycznych.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >przenieś się na blog Korwina-Mikke Komuniści wciąż nie rządzą w Polsce, więc nie będziesz decydował czy i gdzie mam pisać. Wyzbyj się w końcu starych nawyków.
|
|
 | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Jak trwała okazała się ta konstrukcja, widać przy pierwszym tąpnięciu, podobnie jak i w innych gospodarkach na modłę neoliberalną: na Litwie, Łotwie, w Estonii, Irlandii, Islandii. Te gospodarki padają jak domki z kart. To prawda - z faktami trudno dyskutować. > W Stanach czy Niemczech, gdzie nastąpił interwencjonizm państwa, jak piszesz, już widać zapowiedzi wzrostu.Wspomniałbym cichutko o Chinach, które podnoszą się jako pierwsze. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
|  | -1 na 3 | rexus (2343 punktów) | > >Jak trwała okazała się ta konstrukcja, widać przy pierwszym tąpnięciu, podobnie jak i w innych gospodarkach na modłę neoliberalną: na Litwie, Łotwie, w Estonii, Irlandii, Islandii. Te gospodarki padają jak domki z kart.>  > To prawda - z faktami trudno dyskutować.> >W Stanach czy Niemczech, gdzie nastąpił interwencjonizm państwa, jak piszesz, już widać zapowiedzi wzrostu.> Wspomniałbym cichutko o Chinach, które podnoszą się jako pierwsze.Ta, dobre sobie. Jak słyszę takie argumenty,- przypomina mi się historia pewnego pana który spadał zupełnie niechcący z wysokiego budynku, no 39 pięter, i tak gdzieś przelatując koło 17 piętra spotkał wyglądającego przez okno kolegę, a ten ujrzawszy pędzącego zapytał: Jak leci? Na to on, odparł na wprędce, bo leciał coraz szybciej: jak na razie dobrze... . i taki jest los cywlizacji, która stworza socjalizm oparty na oszukiwaniu uczciwych, którzy to robią cokolwiek pożytecznego. Obciąża się takich podatkiem dla darmozjadów od robienia rzeczy zbędnych. JK Mikke przytaczał dzieje cywilizaji, które na początku swego trwania są zdrowe i rozwijają się według normalnych praw ewolucji, czyli selekcji naturalnej odrzucania niepotrzebnego by najpotrzebniejsze mogło się ulepszać. Kiedy cywilizacje są już u szczytu swoich możliwości, następuje zwrot wywołany socjalistyczymi regulacjami, a wtedy po równi pochyłej staczają się do granic możliwości stoczenia, by nastąpił zwrot, i tak z bagarzem doświadczeń stać się hipisowską kulturą z końca lat 60- tych. Wtedy przylecą prawdopodobnie kosmici i stworzą hybrydę Wałęsy z Paris Hilton i skrzyżują ją ze swoim odpowiednikiem Matki Teresy dodając zamrożony gen Judasza z Nazaretu. No i na podstawie tego osobnika zasiedlą kolejną planetę.
|
|
|  | -1 na 3 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >To prawda - z faktami trudno dyskutować. >Prawda jest jedna. Tak, prawda jest jedna. Podobnie jest tylko jeden kraj o największym bezrobociu w UE. Jest nim rządzona przez socjalistów Hiszpania.
Oczywiście żaden z lewicowych dyskutantów nie raczy pamiętać, że "neoliberalizm" skończył się wraz z odejściem Reagana i Thatcher, zatem mówienie o nim w 2009r. jest zwyczajnie śmieszne. Dzieci Kołodki.
|
|
| |  | 2 na 4 | barcicki (242 punktów) | > Oczywiście żaden z lewicowych dyskutantów nie raczy pamiętać, że "neoliberalizm" skończył się wraz z odejściem Reagana i Thatcher, zatem mówienie o nim w 2009r. jest zwyczajnie śmieszne. Dzieci Kołodki.> U neoliberałów najbardziej sobie cenię skromność, skłonność do osiągania kompromisu i szacunek do adwersarzy. Ich ignorancja nie jest w stanie przysłonić tych wszystkich pozytywnych cech.
|
|
| | |  | 3 na 5 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >U neoliberałów najbardziej sobie cenię skromność, skłonność do osiągania kompromisu i szacunek do adwersarzy. Ich ignorancja nie jest w stanie przysłonić tych wszystkich pozytywnych cech Kiedy widzę w wypowiedzi słowo neocośtam, to przeczucie mówi mi, że autor nie ma nic do powiedzenia na temat ekonomii, poza lewacką propagandą rodem z Che, Allende itp. W 98% przypadków ta prawidłowość zostaje potwierdzona. W Twojej wypowiedzi również nie ma absolutnie nic w sprawach ekonomicznych.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Głąbiński (3538 punktów) | >... autor nie ma nic do powiedzenia na temat ekonomii, poza lewacką propagandą rodem z Che, Allende itp. ... Od dawna funkcjonuje w zdroworozsądkowej opinii przekonanie, że jeśli ktoś odwołuje się do jakiś autorytetów, lub antyautorytetów (Arystoteles, św. Tomasz, herezja, marksizm, komuniści, faszyści itd.), to albo brak mu argumentów, albo nerwy puściły. W postach przytaczano fakty, które potwierdzają moje przekonanie, iż rządy państw demokratycznych są zmuszone do wypośrodkowywania między argumentacją ekonomistów, a wymaganiami wyborców, którzy zawsze mają przesadne oczekiwania (postawa roszczeniowa). Teoretyczne rozważania winny ten drugi czynnik też uwzględniać. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Boleśnie się o tym przekonał u nas Miller, który miał niezaprzeczalne sukcesy w dziedzinie gospodarki, lecz naraził się emerytom i studentom. Obecnie zastanawiam się, w jakiej mierze rząd Tuska realizuje jakieś cele ekonomiczne, a w jakiej "gra pod publikę"? No i co z tego wyniknie? Obawiam się, że sprawy nie wyglądają dobrze.
Stach M. G.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >W postach przytaczano fakty, które potwierdzają moje przekonanie, iż rządy państw demokratycznych są zmuszone do wypośrodkowywania między argumentacją ekonomistów, a wymaganiami wyborców, którzy zawsze mają przesadne oczekiwania (postawa roszczeniowa). Teoretyczne rozważania winny ten drugi czynnik też uwzględniać Masz rację, demokracje tak mają. I pewnie jest to jedna z przyczyn przesuwania się centrum ekonomicznego w kierunku Azji. W Azji demokracja jest mniejszym fetyszem, a większą rolę odgrywają tradycyjne relacje hierarchiczne, co powoduje, że "koszty" rządzenia są wyraźnie mniejsze, szczególnie w Chinach. Władze wydały polecenia, aby banki zwiększyły akcję kredytową o 40% i banki zwiększyły. Chiny to największe wielowymiarowe wyzwanie intelektualne przełomu XX i XXIw. A jednocześnie globalny eksperyment na żywym organizmie.
Wciąż domagam się zwiększenia edukacji ekonomicznej w szkołach. Niechby ludzie choć trochę liznęli podstaw. Wtedy mieliby szansę cośkolwiek rozumieć. Niestety ogłupiani są papką polityczną, a na dodatek ekstremą ideologiczną w rodzaju "szamanów" pokroju Kołodki i JKM. Z tą różnicą, że poglądy JKM są dla społeczeństwa kompletnie nie do zaakceptowania, ale opierają się na fundamentalnej wiedzy ekonomicznej. Natomiast poglądy Kołodki przyjmowane są przez społeczeństwo z uwielbieniem, jednak poza demagogią nic w nich nie ma.
Z rozwarciem między żądania wyborców a regułami ekonomicznymi politycy na świecie radzą sobie w jeden sposób - systematycznie zwiększając zadłużenie państw. Uzgodniony został limit na poziomie 60% PKB, ale Włosi przewrotnie pytają dlaczego nie 120%, skoro i tak nikt tego nie spłaca, tylko wciąż roluje? Wystarczy porównać długi Gierka i aktualne. Problem narasta, a jego rozwiązanie nie jest możliwe w horyzoncie 4-letniej kadencji. No chyba, że domek z kart walnie z hukiem. Wtedy politycy w pocie czoła popędzą do "ratowania", dla dobra wyborców rzecz jasna.
>Boleśnie się o tym przekonał u nas Miller, który miał niezaprzeczalne sukcesy w dziedzinie gospodarki, lecz naraził się emerytom i studentom. Z tymi sukcesami to bym nie przesadzał, chociaż duet Belka/Gronicki cenię dwie klasy wyżej od Kołodki. Millera zabiły przede wszystkim stare nawyki i został największym utracjuszem politycznym.
>Obecnie zastanawiam się, w jakiej mierze rząd Tuska realizuje jakieś cele ekonomiczne, a w jakiej "gra pod publikę"? No i co z tego wyniknie? Obawiam się, że sprawy nie wyglądają dobrze. Powiedzmy sobie szczerze, Tusk nie ma ani większości konstytucyjnej, ani prezydenckiej, zatem nie jest w stanie dokonać absolutnie żadnej zmiany systemowej. To rezultat obowiązywania chorej Konstytucji, która - wg Kwaśniewskiego - zapewnia balans władzy, a wg mnie - bezwład władzy. Zatem Tuskowi pozostaje jedynie bieżące administrowanie państwem i przygotowywanie batalii o prezydenturę. Nie można mieć do niego o to pretensji, bo to wymusza na nim nasz chory system konstytucyjny ustanawiający dwuwładzę, czyli prowadzący do paraliżu władzy.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Głąbiński (3538 punktów) | >... ekstremą ideologiczną w rodzaju "szamanów" pokroju Kołodki ... duet Belka/Gronicki cenię dwie klasy wyżej od Kołodki. ... Okropnie ci się czymś ten Kołodko naraził. Zważ jednak, że ten "ekstremista" jest akceptowany przez takie poważane w świecie środowiska, w których o Belce mało kto, a o JKM w ogóle nikt nie słyszał. Obawiam się, że ekstremizm, a raczej fundamentalizm dotyczy ciebie. Jest zrozumiałe, że gdy przyjmujemy pogląd jednej szkoły, inne stanowiska uznajemy za błędne, ale czynienie z tego czegoś w rodzaju religii, która obce bóstwa uważa za kwintesencję nieprawdy, to dziwactwo.
Stach M. G.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Okropnie ci się czymś ten Kołodko naraził Tak, publicznym opowiadaniem bzdur i notorycznym przemilczaniem niewygodnych faktów w swoich książkach. Kołodko jest zwyczajnie nierzetelny. To propagandzista polityczny.
>Zważ jednak, że ten "ekstremista" jest akceptowany przez takie poważane w świecie środowiska, w których o Belce mało kto Belka jest dyrektorem Departamentu Europejskiego Międzynarodowego Funduszu Walutowego, więc środowisko ekonomistów, które o nim nie słyszało nie może być uznane za poważne.
>Obawiam się, że ekstremizm, a raczej fundamentalizm dotyczy ciebie. Jest zrozumiałe, że gdy przyjmujemy pogląd jednej szkoły, inne stanowiska uznajemy za błędne, ale czynienie z tego czegoś w rodzaju religii, która obce bóstwa uważa za kwintesencję nieprawdy, to dziwactwo. Jestem zwolennikiem ekonomii opartej na zdrowych zasadach, bilansującej się i stabilnej, pozwalającej na stabilny rozwój ludzkich jednostek, dokonywany w oparciu o pieniądz o stabilnej wartości. Czy to jest ekstremizm? Chyba tylko w lewicowym środowisku.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Głąbiński (3538 punktów) | >Jestem zwolennikiem ekonomii opartej na zdrowych zasadach, bilansującej się i stabilnej, pozwalającej na stabilny rozwój ludzkich jednostek, dokonywany w oparciu o pieniądz o stabilnej wartości. Czy to jest ekstremizm? Chyba tylko w lewicowym środowisku. Daruj, ale podane zasady sformułowałeś tak ogólnikowo, że bez przesady nazwać je można frazesami. Jedyne, któremu można przypisać konkretne znaczenie, to "pieniądz o stabilnej wartości", też nasuwa wątpliwości: czy "stabilna" oznacza "o stałej wartości"? Jeśli tak, to czym ta wartość ma być określona, złotem, koszykiem, inną walutą (w tym wypadku grozi tautologia)? A jeśli chodzi o coś innego, to o co? Czy stabilność ma oznaczać zmienność ograniczoną? W każdym bądź razie, tak jak sformułowałeś, to nie tylko Kołodko, ale wszyscy obeznani z elementarzem ekonomii do tych zasad się przyznają. No, może ktoś zakwestionowałby opis pożądanego rozwoju ludzkich jednostek jako stabilnego, wybierając inne określenie - np. indywidualny, dopasowany do okoliczności, swobodny, czy jeszcze inaczej.
Stach M. G.
|
|
| | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | Rozumiem, że bilansowanie jest dla Ciebie również frazesem. Zatem pozostaje Ci tylko mistrz Kołodko. Na szczęście dla zdecydowanej większości społeczeństwa żadne jego pomysły nie będą wdrażane ani w tej, ani w następnej kadencji.
|
|
1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | |
|
1 na 1 | Kuri23 (183 punktów) | Socjaliści pompują pieniądze w rynek, tyle tylko że rynek przyjmie każda ilość pieniądza, który z czasem i tyk ,,wyparuje", nasi przykręcają śrubę i tną wydatki, nie maja innego wyjścia, nie możemy rzucić na rynek kilku miliardów bo zaraz 1 CHF będzie po 5 złotych, staniemy się Islandią lub Ukrainą, a bilans PKB wokół 0,2 sprawia ze zachodni kapitał jeszcze sie stąd nie wycofał, ale działania Hiszpanii, Niemiec czy Polski ocenia eksperci po kryzysie okaże się który kraj wyjdzie obronną ręką powiedzmy za 2 lata.
|
|
1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >Jakie to szczęście, że nasz rząd nie słuchał lewicowych rad i mamy teraz relatywnie dużo lepszą sytuację. Cóż, ja słyszałem alternatywne wyjasnienie- że po prostu dość słabo włączylismy się w wykreowany boom gospodarczy, więc również kryzys nieco słabiej nas dopadł. Widząć sprawność naszych rządzących, a zwłaszcza ich (bliską zeru) znajomość i zainteresowanie sprawami gospodarki i ekonomii - jakoś bardziej do mnie to trafia.
Nie wiem jakie "niesłuchanie się lewicowych rad" masz na myśli mówiąc o naszym rządzie (i którym), bo nasz rząd (niezależnie czy ten czy poprzedni) sam w sobie jest dość lewicowy. Mam na myśli oczywiście sferę gospodarki. Mamy w końcu system rentowo-emerytalny najbardziej rozdmuchany w Europie, nietykalny KRUS, wszelkiego rodzaju zasiłki i zapomogi, przywileje, jak również wysokie i stopniowane podatki. Nie daj się tutaj zwieść pomysłom w stylu podatku liniowego, bo jak zdarzy się im jakiś dobry pomysł, to jest odkładany na półkę do następnych wyborów - w końcu po co tracić chwytliwe hasło, jeśli wyborcy mają ekstremalnie krótką pamięć?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|