 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-06-2009 15:38 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | Wyobraźmy sobie ...
8 na 8 | hej, Wyobraźmy sobie jakąś katastrofę , tysiące trupów , zniszczenia , zgliszcza , ból , cierpienie , strach , przerażenie ... A pośród tej apokaliptycznej scenerii klęczącą postać , która modli się tymi słowami : Dziękuje ci Boże za to , że ocaliłeś mnie , że mnie ochroniłeś , że oddaliłeś ode mnie twe sprawiedliwe i karzące ostrze . Dziękuje ci z całego serca i wiem , że nie zasługuję na taką łaskę i miłosierdzie .
Wydaje mi się , że jest to kwintesencja wiary w Boga !
Dla mnie jest to tak przerażająca wizja , tak bardzo pozbawiona i wyprana z etyki , współczucia i życzliwości a skupiona na radykalnym uwielbieniu swojej własnej osoby , tak bardzo przesiąknięta uwielbieniem dla uświęcania wszelkich środków do osiągania upragnionych celów ... że ... Pozostaje głęboko wstrząśnięty i zdumiony faktem , że miliony ludzi rzeczywiście mogą w coś takiego wierzyć i jeszcze nazywać to dobrem !
pozdrawiam makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > hej,> Wyobraźmy sobie jakąś katastrofę , tysiące trupów , zniszczenia , zgliszcza , ból , cierpienie ,> strach , przerażenie ...> A pośród tej apokaliptycznej scenerii klęczącą postać , która modli się tymi słowami :> Dziękuje ci Boże za to , że ocaliłeś mnie , że mnie ochroniłeś , że oddaliłeś ode mnie twe> sprawiedliwe i karzące ostrze . Dziękuje ci z całego serca i wiem , że nie zasługuję na taką łaskę i> miłosierdzie .> Wydaje mi się , że jest to kwintesencja wiary w Boga !> Dla mnie jest to tak przerażająca wizja , tak bardzo pozbawiona i wyprana z etyki , współczucia i> życzliwości a skupiona na radykalnym uwielbieniu swojej własnej osoby , tak bardzo przesiąknięta> uwielbieniem dla uświęcania wszelkich środków do osiągania upragnionych celów ... że ...> Pozostaje głęboko wstrząśnięty i zdumiony faktem , że miliony ludzi rzeczywiście mogą w coś takiego> wierzyć i jeszcze nazywać to dobrem !> pozdrawiamE tam... Od razu Boga w to mieszać  Opisujesz typową reakcję na silny stres... Jest taki dowcip na ten temat: katastrofa samolotu, facet wyskoczył ze spadochronem, próbuje go otworzyć, ciagnie za rączkę i nic, ciagnie i nic, ziemia coraz bliżej, ciągnie i nic, to się zaczyna modlić: panie Boże, jesli wyjdę z tego cało, będę dobrym człowiekiem, nie będę grzeszył, nie będę pił, nie będę oszukiwał, nie będę zdradzał żony, nie będe kradł, tylko spraw panie Boże, żeby mi się nic nie stało.... Łup! Spadł w krzaki. Wygrzebuje się, otrzepuje, maca - wszystkie kości całe... Mamrocze do siebie: "Ech, ale w stresie to człowiek głupoty pier...li" (znaczy się - opowiada  )
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
7 na 7 | Autografka (10638 punktów) | Masz rację. Wierzący często uważają, że trzeba Bogu dziękować: za zdrowie, za pomyślność. "Dziękuję Ci Boże, że ocaliłeś moje dziecko z katastrofy". A mnie, nasuwa się tu zawsze refleksja, że przecież mógł uratować i innych. Czy to wołanie, tak naprawdę (choć zapewne w sposób nieuświadomiony), nie brzmi następująco: "Dziękuję Ci Boże, że to tamto dziecko zginęło, a nie moje"? Bo przecież do tego się to sprowadza. Ludzie umierają, głodują, a ktoś dziękuje za to, że to nie jego dotknęło, tylko tych innych. Zaprawdę, dziwne to.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. Goethe
|
|
 | | Smith (10069 punktów) | > Masz rację. Wierzący często uważają, że trzeba Bogu dziękować: za zdrowie, za pomyślność.No co Ty a Hiob? Za nieszczęścia, którymi nas doświadcza też trzeba dziękować bo one umacniają wiarę. Pod warunkiem, że nie przekroczą granicy załamania wyznawcy bo wtedy pozostaje już tylko nadzieja na łaskę i zapłatę w lepszym życiu.
|
|
|  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > >Masz rację. Wierzący często uważają, że trzeba Bogu dziękować: za zdrowie, za pomyślność.> No co Ty a Hiob? Za nieszczęścia, którymi nas doświadcza też trzeba dziękować bo one umacniają wiarę. Pod warunkiem, że nie przekroczą granicy załamania wyznawcy bo wtedy pozostaje już tylko nadzieja na łaskę i zapłatę w lepszym życiu.  > Zaprawdę, niezłomną trzema mieć wiarę, ażeby być Hiobowi podobnym.  Obawiam się (całkiem subiektywnie), że częściej jednak dziękują za dobre.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. Goethe
|
|
| |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Obawiam się (całkiem subiektywnie), że częściej jednak dziękują za dobre.Obawiam się oczywiście subiektywnie, że o to w tym całym szwindlu chodzi, żeby być wdzięcznym za to, że ktoś wymyślił coś czemu można być a wdzięczność swą wyrażać najlepiej wymiernie względem tych, którzy o potrzebie wdzięczności przypominają.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | > >Obawiam się (całkiem subiektywnie), że częściej jednak dziękują za dobre.> Obawiam się oczywiście subiektywnie, że o to w tym całym szwindlu chodzi, żeby być wdzięcznym za to, że ktoś wymyślił coś czemu można być a wdzięczność swą wyrażać najlepiej wymiernie względem tych, którzy o potrzebie wdzięczności przypominają.  Ależ ufam, że przypominający też szczerą wdzięczność czują (za jej wyrażanie). Trochę wiary w ludzi. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. Goethe
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Ależ ufam, że przypominający też szczerą wdzięczność czują (za jej wyrażanie).> Trochę wiary w ludzi.  W ramach tej wdzięczności nawet winy względem innych są w stanie odpuścić. > Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. Goethe
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > >Ależ ufam, że przypominający też szczerą wdzięczność czują (za jej wyrażanie).> >Trochę wiary w ludzi.  > W ramach tej wdzięczności nawet winy względem innych są w stanie odpuścić.A odpowiedni poziom (wdzięczności), pozwala nawet na uzyskanie pozwolenia na... pożycie. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. Goethe
|
|
|  | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | > >Masz rację. Wierzący często uważają, że trzeba Bogu dziękować: za zdrowie, za pomyślność.> No co Ty a Hiob? Za nieszczęścia, którymi nas doświadcza też trzeba dziękować bo one umacniają wiarę. Pod warunkiem, że nie przekroczą granicy załamania wyznawcy bo wtedy pozostaje już tylko nadzieja na łaskę i zapłatę w lepszym życiu.  hej, Hiob jest osobnikiem masochistycznym , fanatykiem ... To ktoś kto krzyczy do tego kto go bije i gwałci : Taaak ! Dalej !!! Rób tak !!! To jest dla mnie dobre ! Im więcej cierpienia doświadczam tym bardziej cię kocham ! makuś
|
|
| |  | | Smith (10069 punktów) | >Hiob jest osobnikiem masochistycznym , fanatykiem ... >To ktoś kto krzyczy do tego kto go bije i gwałci : Taaak ! Dalej !!! Rób tak !!! To jest dla mnie dobre ! Im więcej cierpienia doświadczam tym bardziej cię kocham ! Hm.. Ciekawe spojrzenie na kwestę wartości chrześcijańskich i weź tu i zrób coś żeby ich nie atakować.
|
|
| R. Grochala (970 punktów) | Spróbuję wczuć się w umysł wierzącego. W końcu niezły czas taki byłem i wiem jakie to uczucie.
Zdarza się wypadek autobusowy, potworny. Zginęły wszystkie osoby, przeżył jeden wierzący. Wie on, że wypadek to efekt błędu człowieka - a więc jest spowodowany przez ludzi, a nie przez boga (jakiegokolwiek). Dlatego dziękuje bogu nie za zabicie innych, a oszczędzenie wierzącego - lecz za uratowanie go od błędu innego człowieka.
Myślę, że akurat w tym, jak w niewielu elementach wiary, logika jest.
"I ciebie nagabują o twe "tak" lub "nie". Biada, jeśli zechcesz między "za" i "przeciw" wcisnąć swój stołek." (F. Nietzsche)
|
|
 | 4 na 4 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >Myślę, że akurat w tym, jak w niewielu elementach wiary, logika jest.
hej, Logika być może jest ... ale etyki nie ma ! Dlatego twierdzę , że wiara w boga jest czymś na wskroś nieetycznym a nawet anty etycznym ! makuś
|
|
 | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | >Spróbuję wczuć się w umysł wierzącego. W końcu niezły czas taki byłem i wiem jakie to uczucie. >Zdarza się wypadek autobusowy, potworny. Zginęły wszystkie osoby, przeżył jeden wierzący. Wie on, że wypadek to efekt błędu człowieka - a więc jest spowodowany przez ludzi, a nie przez boga (jakiegokolwiek). Dlatego dziękuje bogu nie za zabicie innych, a oszczędzenie wierzącego - lecz za uratowanie go od błędu innego człowieka. >Myślę, że akurat w tym, jak w niewielu elementach wiary, logika jest.
Nie o to chodzi, o czym modląc się myślą, ale o to jak to się ma do wyobrażenia boskiej wszechmocy. Wszechmocy, która mogła pomóc, a nie chciała. W związku z tym jak może być dobra, jak można pokładać w niej zaufanie, skoro trzeba mówić - pamiętaj, następnym razem też miej w opiece mnie. Aby szczerze dziękować, trzeba się oddzielić od nieszczęść tego świata. Zamknąć oczy i zatkać uszy, aby nie widzieć i nie słyszeć obojętności boga wobec innych i żeby nie zadawać sobie pytania, jak to jest z tą boską dobrocią.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. Goethe
|
|
6 na 6 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Pomińmy wyobrażenia  Ring bokserski, przed walką zawodnik modli się o zwycięstwo wywijając różańcem i obcałowując na koniec. Modli się aby skutecznie obić mordę przeciwnikowi! To jest odjazd  Z pewnością tak robi pewien filipińczyk, jakiś polski bokser też odmawiał różaniec przez telefon... > pozdrawiam> makuśpozdrawiam ziutuś
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | A niby co miałby robić? Dziękować Bogu, że zginęli inni?
A co jest złego w oceleniu jednego, jeśli mogli zginąć wszyscy? Własne życie jest gorsze od życia innych?
>Dla mnie jest to tak przerażająca wizja , tak bardzo pozbawiona i wyprana z etyki , współczucia i życzliwości a skupiona na radykalnym uwielbieniu swojej własnej osoby , tak bardzo przesiąknięta uwielbieniem dla uświęcania wszelkich środków do osiągania upragnionych celów ... że ... O jakie cele Ci chodzi? I co to ma wspólnego z opisaną wcześniej sytuacją? Co tu ma etyka i współczucie? Ludzie, nie dajmy się zwariować. Religia ma wiele złych cech, ale takie wyszukiwanie dziury w całym to już zakrawa na jakiś fundamentalizm antyreligijny.
|
|
 | 4 na 4 | milczewski (2335 punktów) | >A niby co miałby robić? Dziękować Bogu, że zginęli inni? >A co jest złego w oceleniu jednego, jeśli mogli zginąć wszyscy? czyli zgodnie z twoją logiką - dziękujmy Bogu za ocalenie jednego - przecież mógł zabić wszystkich. Ja dziękuję za takiego boga
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >czyli zgodnie z twoją logiką - dziękujmy Bogu za ocalenie jednego - przecież mógł zabić wszystkich. Ja dziękuję za takiego boga Zgodnie z moją logiką, Bóg nie ma nic do rzeczy przy katastrofach, czy innych tragediach ludzkich i też trudno obwiniać wierzącego, że dziękuje Bogu za uratowanie życia pomimo, że inni zginęli. Może dziękować i jednocześnie czuć żal z ich powodu.
|
|
| |  | 4 na 4 | SloniSko (1109 punktów) | >Zgodnie z moją logiką, Bóg nie ma nic do rzeczy przy katastrofach, czy innych tragediach ludzkich i też trudno obwiniać wierzącego, że dziękuje Bogu za uratowanie życia pomimo, że inni zginęli. Trudno obwiniać wierzącego. Ale jaki sens dziękować Bogu za uratowanie życia skoro zgodnie z Twoją logiką "Bóg nie ma nic do rzeczy przy katastrofach, czy innych tragediach ludzkich".
"Never assume anything" - A. Milne
|
|
| | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Ale jaki sens dziękować Bogu za uratowanie życia skoro zgodnie z Twoją logiką "Bóg nie ma nic do rzeczy przy katastrofach, czy innych tragediach ludzkich". Mówimy o sposobie myślenia tradycyjnie wierzącego, a nie o moim.
|
|
| | | |  | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >>Ale jaki sens dziękować Bogu za uratowanie życia skoro zgodnie z Twoją logiką "Bóg nie ma nic do rzeczy przy katastrofach, czy innych tragediach ludzkich". >Mówimy o sposobie myślenia tradycyjnie wierzącego, a nie o moim. > hej, Dałem ci przez przypadek punkt dodatni ... nic to ! Ty wierzysz więc nie tradycyjnie ? A więc na czym jak nie na tradycji opiera się twa wiara ? Na samodzielnych , niezależnych spekulacjach ? makuś
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) |
>Dałem ci przez przypadek punkt dodatni ... nic to ! Dam Ci też i się wyrówna
>Ty wierzysz więc nie tradycyjnie ? >A więc na czym jak nie na tradycji opiera się twa wiara ? >Na samodzielnych , niezależnych spekulacjach ? Tak właśnie, nie wiem jaki Bóg jest, ani jaki nie jest. Jednak nie sądzę, żeby się angażował w nasz ruch lotniczy, drogowy, czy wojny prowadzone przez człowieka, dlatego uważam, że zarówno dziękowanie mu, jak i przeklinanie w sytuacjach krytycznych nie ma żadnego sensu, oprócz czysto symbolicznego. Bóg może człowiekowi pomóc jak się tego bardzo chce (człowiek) i jak się go umiejętnie poprosi (Boga). Jak to robi mnie nie pytaj, bo nie wiem. Ale wiem, że to działa i to mi wystarczy.
|
|
| | | | | |  | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >Bóg może człowiekowi pomóc jak się tego bardzo chce (człowiek) i jak się go umiejętnie poprosi (Boga). Jak to robi mnie nie pytaj, bo nie wiem. Ale wiem, że to działa i to mi wystarczy.
hej, Jak się go umiejętnie poprosi ? Jakaś magiczna formułka ? Trzeba go jakoś sprytnie podejść , oszukać , nabrać , zmanipulować ... ? Nauczyć się jakiś sztuczek cyrkowych ? A jak się nie poprosi to co ? Strach się bać przecież ... już lepiej poprosić ... umiejętnie ! pozdrawiam makuś
|
|
| |  | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >Zgodnie z moją logiką, Bóg nie ma nic do rzeczy przy katastrofach
hej, Nie ? Czy to nie oznacza , że bóg nie jest wszechmocny , wszechwiedzący , doskonały ? makuś
|
|
| | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | > >Zgodnie z moją logiką, Bóg nie ma nic do rzeczy przy katastrofach> hej,> Nie ?> Czy to nie oznacza , że bóg nie jest wszechmocny , wszechwiedzący , doskonały ?> makuśZgodnie z moimi przekonania bóg nie ma z tym nic wspólnego, ponieważ najprawdopodobniej w ogóle nie istnieje, dlatego w obliczu tragedii nie skupiam się nad tym, komu i za co dziękują ocaleni wierzący, tylko staram się pomagać ofiarom, na ile mogę i o ile mogę. Hej
|
|
 | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >O jakie cele Ci chodzi? I co to ma wspólnego z opisaną wcześniej sytuacją? >Co tu ma etyka i współczucie?
hej, Wszystko ! Wiara w boga który mając możliwość wymordowania wszystkich , kogoś jednak zostawia przy życiu jest tak obrzydliwa , że aż nie znajduje słów na opisanie mojego oburzenia ! Dziękujmy więc bogu , że nie wymordował wszystkich ????? No cóż ... gdyby wymordował wszystkich nikt nie mógłby wychwalać jego doskonałego miłosierdzia ! Jeżeli istnieje wszechmocny bóg - to tylko on sam odpowiedzialny jest za wszystkie cierpienia całego stworzenia ! makuś
|
|
| inkognito (27 punktów) | Jest to tylko obraz świata jaki tworzysz w swym umyśle i świadczy on o twoim nastawieniu do otaczającego Cię świata. Więcej optymizmu nie każdy człowiek jest wilkiem.
|
|
 | | Dzzz Ania (38 punktów) |
>Więcej optymizmu nie każdy człowiek jest wilkiem
... i nie każdy bóg jest terrorystą. Jeżeli Twój stawia Cię w obliczu katastrofy proponuję przejście na ateizm;]
|
|
 | | Dzzz Ania (38 punktów) | >Jest to tylko obraz świata jaki tworzysz w swym umyśle i świadczy on o twoim >nastawieniu do otaczającego Cię świata.
Ta teza popiera mój światopogląd. Moja nauczycielka matematyki (wielki autorytet w owym czasie) często powtarzała żartobliwie podczas klasówek: "umiesz liczyć-licz na siebie!". To fundament mojej wiary: wiary w siebie. Ja to mój bóg-niepojęty, lecz egzystujący; wszechwiedzący, lecz nieograniczony; idealny, lecz dążący do doskonałości... Ale sprawiedliwy przede wszystkim, bo któż inny jeśli nie ja sama jest w stanie lepiej kierować przebiegiem wydarzeń w TYM bycie?
|
|
|  | | inkognito (27 punktów) | Nasze nastawienie do życia kształtuje nas samych, postrzeganie naszego otoczenia i to jak inni nas postrzegają. W rezultacie nasze nastawienie do życia kreuje otaczającą nas rzeczywistość. Jest to mój światopogląd.
Ps. Dlaczego zakładasz z góry że jestem osobą wierzącą ;]
|
|
| |  | 1 na 1 | milczewski (2335 punktów) | abstrahując od tej dyskusji, ostatnio czytałem coś po angielsku i tam padło słowo Bóg - God. GOD., przeczytaj je w spak.... Rozbawiło mnie to niezmiernie
|
|
|  | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >>Jest to tylko obraz świata jaki tworzysz w swym umyśle i świadczy on o twoim >>nastawieniu do otaczającego Cię świata. > Ta teza popiera mój światopogląd. Moja nauczycielka matematyki (wielki autorytet w owym czasie) często powtarzała żartobliwie podczas klasówek: "umiesz liczyć-licz na siebie!". To fundament mojej wiary: wiary w siebie. Ja to mój bóg-niepojęty, lecz egzystujący; wszechwiedzący, lecz nieograniczony; idealny, lecz dążący do doskonałości... Ale sprawiedliwy przede wszystkim, bo któż inny jeśli nie ja sama jest w stanie lepiej kierować przebiegiem wydarzeń w TYM bycie?
hej, Ty - bez innych ludzi ... byłabyś nie do pomyślenia ! Bez innych ludzi nie byłoby twojego istnienia ! Tylko przy współdziałaniu , uzmysłowianiu sobie kontrapunktu , krytyce i sceptycyzmowi można mówić o świadomym istnieniu ! Jednostka , która akceptuje wyłącznie swoje własne fantazje ... żyje w świecie fantazji i urojeń ! makuś
|
|
3 na 3 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >hej, Robisz to, żeby mnie zirytować, prawda?
A co do tematu, to taka właśnie jest wiara. Z pozoru szlachetna a tak naprawdę niesamowicie egoistyczna. Prawdziwy wierzący powinien nie padać na kolana, tylko krzyczeć pod niebiosa "Boże, czemu pozabijałeś tylu ludzi?!?!" Nie liczę na istnienie takich wiernych.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | 1 na 1 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > >hej,> Robisz to, żeby mnie zirytować, prawda?> A co do tematu, to taka właśnie jest wiara. Z pozoru szlachetna a tak naprawdę niesamowicie egoistyczna. Prawdziwy wierzący powinien nie padać na kolana, tylko krzyczeć pod niebiosa "Boże, czemu pozabijałeś tylu ludzi?!?!"> Nie liczę na istnienie takich wiernych.Oj, niebezpieczny kierunek myślenia  Od "Boże, czemu pozabijałeś tylu ludzi?!?!" najczęściej zaczyna się droga do niewiary, bo jak tu w takiego boga, co na to pozwala, wierzyć ? 
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
|  | | milczewski (2335 punktów) |
> Oj, niebezpieczny kierunek myślenia Od "Boże, czemu pozabijałeś tylu ludzi?!?!" najczęściej zaczyna się droga do niewiary, bo jak tu w takiego boga, co na to pozwala, wierzyć ?  już sie pogubiłem w temacie tego boga. To w końcu jest, czy Go nie ma. I za co mu dziękować, a za co przeklinać?
|
|
| |  | 3 na 3 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | > >Oj, niebezpieczny kierunek myślenia Od "Boże, czemu pozabijałeś tylu ludzi?!?!" najczęściej zaczyna się droga do niewiary, bo jak tu w takiego boga, co na to pozwala, wierzyć ?  > już sie pogubiłem w temacie tego boga. To w końcu jest, czy Go nie ma. I za co mu dziękować, a za co przeklinać?hej, Wydaje mi się , że Bóg istnieje tak samo jak idea liberalizmu , socjalizmu , faszyzmu ... Mówiąc o bogu - ja mówię o ideii , postaci literackiej , wizji , spekulacji , wartości ... makuś
|
|
| | |  | | milczewski (2335 punktów) |
>Wydaje mi się , że Bóg istnieje tak samo jak idea liberalizmu , socjalizmu , faszyzmu ... >Mówiąc o bogu - ja mówię o ideii , postaci literackiej , wizji , spekulacji , wartości ... >makuś problem nie w tym, jak On istnieje, ale co ludzie z tą ideą robią. A potrafią dla niej zabić, zginąć za nią, ale najczęściej nie tolerują się wzajemnie. (patrz islam vs chrześcijaństwo, judaizm vs katolicyzm). ps. Twoje "hej" jest bardzo sympatyczne pozdrawiam
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > Oj, niebezpieczny kierunek myślenia Od "Boże, czemu pozabijałeś tylu ludzi?!?!" najczęściej zaczyna się droga do niewiary, bo jak tu w takiego boga, co na to pozwala, wierzyć ?  > postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnymNo właśnie, jak tu wierzyć? To nie jest "niebezpieczne myślenie", to spojrzenie na fakty od drugiej, nie tak oczywistej strony. Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >>hej, >Robisz to, żeby mnie zirytować, prawda? >A co do tematu, to taka właśnie jest wiara. Z pozoru szlachetna a tak naprawdę niesamowicie egoistyczna. Prawdziwy wierzący powinien nie padać na kolana, tylko krzyczeć pod niebiosa "Boże, czemu pozabijałeś tylu ludzi?!?!" >Nie liczę na istnienie takich wiernych. >Pozdrawiam.
Specjalnie dla Ciebie nie będzie mojego "heja" ! To tylko moje przyzwyczajenie , nic więcej ... Nie irytuj się i spróbuj zaakceptować ! pozdrawiam makuś
|
|
|  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >>>hej, >>Robisz to, żeby mnie zirytować, prawda?
>Specjalnie dla Ciebie nie będzie mojego "heja" ! >To tylko moje przyzwyczajenie , nic więcej ... >Nie irytuj się i spróbuj zaakceptować !
Ja próbuję. Ale nic z tego. Jak tylko przeczytam to "hej", to natychmiast przed oczami mam kolesia w dresie, który giba się stojąc przy barze w dyskotece, i mówi do laski z gumą w buzi: Hej, zatańczymy?
No i niestety. Po czymś takim dalsze czytanie Twoich postów mam, że tak powiem, utrudnione.
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Ja próbuję. Ale nic z tego. Jak tylko przeczytam to "hej", to natychmiast przed oczami mam kolesia w dresie, który giba się stojąc przy barze w dyskotece, i mówi do laski z gumą w buzi: Hej, zatańczymy?> No i niestety. Po czymś takim dalsze czytanie Twoich postów mam, że tak powiem, utrudnione.hej! Kowalska, zatańczysz tango? (Gibam się w dresie f-my Nike, nie żuję, palę)
|
|
| | |  | | Kowalska (14008 punktów) | > Kowalska, zatańczysz tango?> (Gibam się w dresie f-my Nike, nie żuję, palę) > Nie zatańczę. Za gorąco. Ale Ty gibaj się dalej
|
|
| |  | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | > Ja próbuję. Ale nic z tego. Jak tylko przeczytam to "hej", to natychmiast przed oczami mam kolesia w dresie, który giba się stojąc przy barze w dyskotece, i mówi do laski z gumą w buzi: Hej, zatańczymy? > No i niestety. Po czymś takim dalsze czytanie Twoich postów mam, że tak powiem, utrudnione.
Bardzo mi przykro ! Mam nadzieję , że mimo tych trudności jesteś zdolna do tego aby w moich tekstach odnaleźć coś więcej niż zaproszenie do gibania się ! Zresztą ... w samym gibaniu się nie widzę niczego złego ! Czy rzeczywiście moje wypowiedzi mają jakikolwiek związek z kolegą żującym gumę , obleczonym w dresy a może nawet złote łańcuszki i białe skarpetki ? To tylko sugestia a może nawet natręctwo myślowe ! Zasugeruje ci więc inny obraz ! Otóż w gwarze góralskiej "hej" pojawia się dość często , ja wprawdzie góralem nie jestem , ale lubię ten język ! Poza tym miałem wielu znajomych a nawet przyjaciół z Czech i Słowacji ... i zawsze było dużo "hej" w naszych polsko - czesko - słowackich pogaduszkach ... Na koniec ... powiem ci , że wiele lat temu , rozpoczynając moją wędrówkę po forach internetowych szukałem jakiegoś akcentu , czegoś osobistego w tym zdepersonalizowanym , wirtualnym powietrzu - i ... znalazłem ! Tym czymś jest , stało się moje "hej" i "pozdrawiam- makuś " A więc : hej, pozdrawiam makuś
|
|
| | |  | | Kowalska (14008 punktów) | > Zasugeruje ci więc inny obraz !> Otóż w gwarze góralskiej "hej" pojawia się dość często , ja wprawdzie góralem nie jestem , ale lubię ten język !> Popróbuję zatem z Sebastianem Karpielem-Bułecką
|
|
1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >Pozostaje głęboko wstrząśnięty i zdumiony faktem , że miliony ludzi rzeczywiście mogą w coś takiego >wierzyć i jeszcze nazywać to dobrem ! Otóż człowiek wierzący ma trzy opcje- 1 : dobre od Boga, złe od Szatana 2 : zło jest elementem boskiego planu, który jest dobry 3 : nie zastanawiam się nad sprzecznościami więc mi nie przeszkadzają
|
|
| lodowy (1486 punktów) | >hej, >Wyobraźmy sobie jakąś katastrofę , tysiące trupów , zniszczenia , zgliszcza , ból , cierpienie , >strach , przerażenie ... >A pośród tej apokaliptycznej scenerii klęczącą postać , która modli się tymi słowami : >Dziękuje ci Boże za to , że ocaliłeś mnie , że mnie ochroniłeś , że oddaliłeś ode mnie twe >sprawiedliwe i karzące ostrze . Dziękuje ci z całego serca i wiem , że nie zasługuję na taką łaskę i >miłosierdzie . >Wydaje mi się , że jest to kwintesencja wiary w Boga ! >Dla mnie jest to tak przerażająca wizja , tak bardzo pozbawiona i wyprana z etyki , współczucia i >życzliwości a skupiona na radykalnym uwielbieniu swojej własnej osoby , tak bardzo przesiąknięta >uwielbieniem dla uświęcania wszelkich środków do osiągania upragnionych celów ... że ... >Pozostaje głęboko wstrząśnięty i zdumiony faktem , że miliony ludzi rzeczywiście mogą w coś takiego >wierzyć i jeszcze nazywać to dobrem !
Kolejny odcinek wątków wieczorka, których schemat wygląda następujaco: "wyobraźmy sobie.... blablabla ... więc Bóg jest zły albo wiara to zło". Czyli tworzysz wizerunek okrutnego, bezlitosnego boga, ale tak naprawdę to go nie ma, bo gdyby był to byłby zły i bezwzględny, ale tak właściwie to nie istnieje. Dla mnie takie rozważania nie mają sensu. Mam jeszcze pytanie. Jak powinien modlić się ten katolik z katastrofy, żeby jego modlitwa nie była >pozbawiona i wyprana z etyki , współczucia i >życzliwości a skupiona na radykalnym uwielbieniu swojej własnej osoby , tak bardzo przesiąknięta >uwielbieniem dla uświęcania wszelkich środków do osiągania upragnionych celów
|
|
 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >Kolejny odcinek wątków wieczorka, których schemat wygląda następujaco: >"wyobraźmy sobie.... blablabla ... więc Bóg jest zły albo wiara to zło". >Czyli tworzysz wizerunek okrutnego, bezlitosnego boga, ale tak naprawdę to go nie ma, bo gdyby był to byłby zły i bezwzględny, ale tak właściwie to nie istnieje. Dla mnie takie rozważania nie mają sensu. >Mam jeszcze pytanie. Jak powinien modlić się ten katolik z katastrofy, żeby jego modlitwa nie była >>pozbawiona i wyprana z etyki , współczucia i >>życzliwości a skupiona na radykalnym uwielbieniu swojej własnej osoby , tak bardzo przesiąknięta >>uwielbieniem dla uświęcania wszelkich środków do osiągania upragnionych celów
hej, To nie ja stwarzam taki wizerunek lecz pisma które wierzący uważają za święte ! Ja nie jestem autorem tekstów świętych pism ! Jakie rozważania mają według ciebie sens ?
czym jest modlitwa jeśli nie jedną z form ofiary przebłagalnej ... w modlitwie człowiek ofiarowuje "bogu" swoją suwerenność , autonomie , wolność , niezależność ... oddaje mu się w niewole ... ! czyni z siebie niewolnika i sługę ... rezygnuje ze swej podmiotowości , samoistności ... czy czyni to bezinteresownie .... z miłości szlachetnej ... ? ależ nie ! - modlitwa to handel , to polisa ubezpieczeniowa ... ja oddaje ci moją wolność a ty ... zapewnisz mi to czy tamto , a ty zadbasz o to aby mi się dobrze działo ... zaopiekujesz się mną ...
niestety to nie wszystko ... modlitwa często przypomina wołania o zmiłowanie , łaskę , miłosierdzie ... a to przecież jako żywo sytuacja w której mała dziewczynka lub chłopiec składa rączki i błagalnie woła do pijanego ojca lub rozwścieczonej matki : proszę cię , nie bij , nie bij mnie , zlituj się , już nie będę , nie bij , to boli ... w rzeczy samej ... ojca (czy matkę) który swoje dzieci kocha , który jest delikatny i wrażliwy ... spokojny ,cierpliwy , wyważony , sprawiedliwy , uczciwy ... nikt nie ma potrzeby błagać o zmiłowanie ... błagać o zmiłowanie można bandytę który napada na szczęśliwą rodzinę i chce zgwałcić matkę i zamordować ojca ... kogoś takiego błaga się o zmiłowanie ... widocznie ktoś tak właśnie postrzega boga w którego wierzy ... jeżeli tymi słowami się do niego modli ...
makuś
|
|
2 na 2 | Zyga (1539 punktów) | >Wyobraźmy sobie jakąś katastrofę , tysiące trupów , zniszczenia , zgliszcza , ból , cierpienie , >strach , przerażenie ... >A pośród tej apokaliptycznej scenerii klęczącą postać , która modli się tymi słowami : >Dziękuje ci Boże za to , że ocaliłeś mnie , że mnie ochroniłeś...
Wyobraźmy sobie jakąś katastrofę... A pośród tej apokaliptycznej scenerii ocalały ociera pot z czoła i z przerażeniem mówi "co za szczęście, niewiele brakowało".
Nie trzeba być wierzącym, aby w pierwszej kolejności myśleć o sobie.
|
|
 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >Nie trzeba być wierzącym, aby w pierwszej kolejności myśleć o sobie.
hej, Jasne ! Ale w wiara w Boga dodaje temu jakiegoś destrukcyjnego i degenurejącego posmaku ... makuś
|
|
2 na 2 | Jankowski agnostyk (405 punktów) | >hej, >Wyobraźmy sobie jakąś katastrofę , tysiące trupów , zniszczenia , zgliszcza , ból , cierpienie , >strach , przerażenie ... >A pośród tej apokaliptycznej scenerii klęczącą postać , która modli się tymi słowami : >Dziękuje ci Boże za to , że ocaliłeś mnie , że mnie ochroniłeś , że oddaliłeś ode mnie twe >sprawiedliwe i karzące ostrze . Dziękuje ci z całego serca i wiem , że nie zasługuję na taką łaskę i >miłosierdzie . >Wydaje mi się , że jest to kwintesencja wiary w Boga !
Moja babcia,wczoraj przypadkiem uderzyła się w głowę, po czym stwierdziła że to wszystko dla Jezusa i że się na niej diabeł wyżył. Tutaj mamy już przypadek wielkiego poświęcenia dla Jezusa, i wbrew temu co napisałeś,babcia została męczennikiem poświęciła się i odniosła rany.
|
|
3 na 3 | axid (147 punktów) | jakbyście się, nędznicy, odpowiednio gorliwie modlili, do Częstochowy na kolanach chadzali, to powodzi na południu by nie było. Pani w wiadomościach nawet mówiła, że straciła dom, zwierzęta, cały dobytek, ale "wszechmogący ją oszczędził i chwała mu za to".
|
|
 | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> jakbyście się, nędznicy, odpowiednio gorliwie modlili,> do Częstochowy na kolanach chadzali, to powodzi na południu by nie było.A więc wszystko co złe, wszelkie nieszczęścia to dzieło Szatana i wiernych sług jego - ateistów. Potężna to zaiste siła. Sam Bóg nie daje rady. Polowanie na czarownice rozpoczęte. Współczesna inkwizycja zwiera szeregi . Wróg został zdefiniowany. Zacznie się od dzwonków do drzwi i pytania o powód nieobecności na mszy. Dalej już samo pójdzie. pl.wikiped(*)/Samosąd_we_Włodowie> Pani w wiadomościach nawet mówiła, że straciła dom, zwierzęta, cały dobytek,> ale "wszechmogący ją oszczędził i chwała mu za to".A innych oszczędzić nie mógł, czy nie chciał? A tych, którzy jechali do Lourdes i zginęli Cytat:Wydarzenia Przemysław Trubalski 2009-02-09 13:49, aktualizacja: 2009-02-09 13:49:26 Wypadek we Francji: W Polsce trwa żałoba narodowa wideo 26 polskich pielgrzymów zginęło, 23 zostało rannych w niedzielnym wypadku polskiego autokaru na tzw. Drodze Napoleona w Alpach francuskich k. Grenoble. Jest to najtragiczniejszy dotychczas wypadek z udziałem Polaków za granicą. Prezydent Lech Kaczyński wydał rozporządzenie o trzydniowej żałobie narodowej na terenie całej Polski. A tych licealistów z Białegostoku? Cytat:12 osób, głównie licealistów, zginęło, a ponad 40 zostało rannych w wypadku drogowym niedaleko Jeżewa (Podlaskie) na trasie z Białegostoku do Warszawy. W Białymstoku ustanowiono trzydniową żałobę, odwołano imprezy rozrywkowe Do wypadku doszło około godz. 7 rano na prostym odcinku drogi. Autokar wiózł do Częstochowy uczestników pielgrzymki maturzystów. Jechało nim około 50 osób, w tym 44 uczniów klas trzecich dwóch liceów ogólnokształcących, przede wszystkim I LO w Białymstoku. którzy jechali do Częstochowy? A tych, którzy wracali z Medjugorje? Cytat:2007-06-18 09:46 Temat: Węgry: polski autokar dachował. Jedna osoba nie żyje, stan 8 Treść: Aktualność: Jedna turystka zginęła, a 28 jest rannych w wypadku polskiego autokaru w zachodnich Węgrzech. Stan 8 z 28 poszkodowanych jest określany jako ciężki - podało TVN24. W autokarze byli turyści-pielgrzymi wracający z pielgrzymki do Medjugorje w Bośni i Hercegowinie. Organizatorem wycieczki była parafia spod Bielska Białej. Autokarem jechało 48 osób. A wieś Kalina(niedaleko od Częstochowy), spustoszona przez trąbę powietrzną w święto Maryi 15 sierpnia 2008? miasta.gaz(*)d_Czestochowy_do_Lublinca.htmlOkazuje się, że to nie Szatan i ateiści, ale sama Maryja: tajemnice.org/content/view/105/32/ Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
 | | Autografka (10638 punktów) | >jakbyście się, nędznicy, odpowiednio gorliwie modlili, >do Częstochowy na kolanach chadzali, to powodzi na południu by nie było. >Pani w wiadomościach nawet mówiła, że straciła dom, zwierzęta, cały dobytek, >ale "wszechmogący ją oszczędził i chwała mu za to".
I za to, że dwunastu osób w Czechach nie oszczędził, pewnie też mu chwała. Prawda?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. Goethe
|
|
|  | | axid (147 punktów) | moi biedni fanatycy... czasem czytając fora ateistyczne i około-ateistyczne, dochodzę do wniosku, że niczym nie różnicie się od tych "wiernych" i każdy na swoje tezy "napad" zwalczycie, nieważne, ile krwi się przy tym poleje, ile głów spadnie i ilu spali się na stosie; jakkolwiek wasze argumenty słabymi będą, a styl wypowiedzi niski. nieważne! trzeba bronić dobrego imienia ateizmu! ciągłości logicznej wydarzeń! brońmy! do broni!
swoją drogą ciekawe, że znacie pojęcia związane z ars oratoria, ale logiczne i stylistyczne zabiegi, ale! chociażby ironia i satyra, obcymi wam pozostają.
ćwiczeń praktycznych zatem czas - wdech, wydech, czytamy od nowa...
|
|
| |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> ale logiczne i stylistyczne zabiegi, ale! chociażby ironia i satyra, obcymi wam pozostają.> ćwiczeń praktycznych zatem czas - wdech, wydech, czytamy od nowa...Dwie kwestie. Po pierwsze przez to forum przewija się sporo osób wierzących, często fanatycznie wierzących. Tak też odebrałem Twój post, choć to "nędznicy" powinno dać do myślenia...  Staram się poważnie traktować piszących Po drugie jestem prostym człowiekiem, nie "załapuję" wszystkich niuansów wypowiedzi. To nie jest wcale proste, kiedy widzi się wyłącznie tekst. Co innego rozmowa na żywo - gest, mimika, brzmienie głosu. Jeśli to była "prowokacja"(tylko po co?), to udała Ci się, przynajmniej wobec mojej osoby.  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | |  | | axid (147 punktów) | drogi Zbyszku, nie była to żadna prowokacja. obejrzałem materiał w telewizorze, po czym usiadłem przed komputerem. nastrój miałem "konfrontacyjno-prześmiewczy", więc napisałem kpinę. nic ponad to. nie chciałem nikogo sprowokować, bardziej spodziewałem się takich wypowiedzi, jak ta o ilości ateistów w Czechach, w tonie humorystycznym.
nie zmienia to faktu, że a) jestem pod wrażeniem Twojego postu i researchu, jaki wykonałeś (linek i cytatów) b) tu mniej przyjemnie, coraz częściej spotykam się z 'ateistami', którzy tak naprawdę są tylko, używając popularnego języka w tym kraju, zadymiarzami, i każdą okazję traktują jako pretekst do sporu. moim zdaniem nie jest to dobre, a postawa "wy nam to, a my wam 5x więcej" nie prowadzi do niczego dobrego. uwierz, że rozmawiając w taki sposób z "wierzącymi" (chociaż tu odpowiedniejszym jest słowo "wiernymi) nie osiągniesz niczego, oprócz może 'umocnienia ich w wierze' w obliczu ataku z Twojej strony. been there, done that.
jednakże, rozumiem, że wziąłeś mnie za maniaka religijnego. ja od niedawna zaglądam do działu "religijne" i, przyznam się, zakładałem, że w takim miejscu raczej trudno spodziewać się ludzi broniących kościoła i wiary. stąd ton mojej wypowiedzi wydał mi się oczywistą satyrą, sarkazmem wręcz. wydaje się więc, że popełniliśmy obaj ten sam błąd - generalizując.
pax!
pozdr. ax
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> drogi Zbyszku,> nie była to żadna prowokacja.Prowokacja wziąłem w cudzysłów...  > bardziej spodziewałem się takich wypowiedzi, jak ta o ilości ateistów w Czechach, w tonie humorystycznym.Nie każdy może być Osnową(i Adamiakiem). > a postawa "wy nam to, a my wam 5x więcej" nie prowadzi do niczego dobrego.Kto tu ubrał się w "moherowy strój", kto siał nienawiść? Zgadzam się, szanuję osoby wierzące i postępujące według zasad NT. Sam staram się tak postępować, bo nie patrzę "na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne, jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne' (2 Koryntian 4:18). Często broniłem "religijnych" przed atakami. Zostałem nawet nazwany "litościwym Zbyszkiem". Zerknij do wątku www.racjonalista.pl/forum.php/s,187200Mogłeś więc trafić dużo gorzej - nie byłoby wówczas "wersalu"!  > uwierz, że rozmawiając w taki sposób z "wierzącymi" (chociaż tu odpowiedniejszym jest słowo "wiernymi" nie osiągniesz niczego, oprócz może 'umocnienia ich w wierze' w obliczu ataku z Twojej strony.To oczywiste. Zacznijmy jednak od tego, kto "atakował" - ja?  Czy w mojej odpowiedzi jest coś, co można byłoby nazwać atakiem? To było tylko rozwinięcie/ekstrapolacja w przyszłość Twojej retoryki, przewidywany rozwój wypadków na podstawie tego, co napisałeś. I fakty, których nie sposób podważyć. I pytania. Nawet BXVI zadał pytanie gdzie był Bóg, kiedy gazowano Żydów w komorach. > jednakże, rozumiem, że wziąłeś mnie za maniaka religijnego.Tak właśnie było - za oszołoma, nawiedzonego fanatyka, "moherowego bereta". Wykreowałeś się na takiego. > wydaje się więc, że popełniliśmy obaj ten sam błąd - generalizując.Oczywiście, że popełniłem błąd - wziąłem Twoją wypowiedź serio. Co do Ciebie - sam lepiej ocenisz. > pax!peace! www.youtube.com/watch?v=SwXkutlIVtM Pozdrawiam - Zbyszek
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | |  | | axid (147 punktów) |
> Często broniłem "religijnych" przed atakami. Zostałem nawet nazwany "litościwym Zbyszkiem".> Zerknij do wątku www.racjonalista.pl/forum.php/s,187200> Mogłeś więc trafić dużo gorzej - nie byłoby wówczas "wersalu"!  może powinienem żałować, biorąc pod uwagę moje zamiłowanie do antagonizmu ]  > >uwierz, że rozmawiając w taki sposób z "wierzącymi" (chociaż tu odpowiedniejszym jest słowo "wiernymi" nie osiągniesz niczego, oprócz może 'umocnienia ich w wierze' w obliczu ataku z Twojej strony.> To oczywiste.> Zacznijmy jednak od tego, kto "atakował" - ja?  skoro peace, to nie będę kontynuował, bo nie mam zbytnio czasu teraz, nie mogę jednak nie zauważyć, że pociąganie za wygodne sobie i swojej tezie sznurki z czyjejś wypowiedzi to dość, żeby nazwać Twoje intencje nie do końca czystymi, a styl, w którym zamierzałeś poprowadzić dyskusję, nie do końca fair  pozdr. ax
|
|
| | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> może powinienem żałować, biorąc pod uwagę moje zamiłowanie do antagonizmu ] Czy to przykład? Cytat:nie mogę jednak nie zauważyć, że pociąganie za wygodne sobie i swojej tezie sznurki z czyjejś wypowiedzi to dość, żeby nazwać Twoje intencje nie do końca czystymi, a styl, w którym zamierzałeś poprowadzić dyskusję, nie do końca fair  > skoro peace, to nie będę kontynuował, bo nie mam zbytnio czasu teraz,Poczekam. Poproszę o konkrety - chętnie wyjaśnię/odniosę się. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | |  | | axid (147 punktów) | > >może powinienem żałować, biorąc pod uwagę moje zamiłowanie do antagonizmu ] > Czy to przykład?> Cytat:nie mogę jednak nie zauważyć, że pociąganie za wygodne sobie i swojej tezie sznurki z czyjejś wypowiedzi to dość, żeby nazwać Twoje intencje nie do końca czystymi, > a styl, w którym zamierzałeś poprowadzić dyskusję, nie do końca fair  żaden to przykład. stwierdzenie faktu. > >skoro peace, to nie będę kontynuował, bo nie mam zbytnio czasu teraz,> Poczekam.> Poproszę o konkrety - chętnie wyjaśnię/odniosę się.konkrety napisał już Schopenhauer. "Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym". pozdrawiam ax
|
|
| | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >Cytat:nie mogę jednak nie zauważyć, że pociąganie za wygodne sobie i swojej tezie sznurki z czyjejś wypowiedzi to dość, żeby nazwać Twoje intencje nie do końca czystymi, > >a styl, w którym zamierzałeś poprowadzić dyskusję, nie do końca fair  > żaden to przykład. stwierdzenie faktu.Fakty dotyczące wypadków podałem ja. Ty jedynie interpretujesz moje wypowiedzi, przedstawiasz swoją subiektywną ocenę. To nie są żadne fakty - to Twoja imaginacja. Nadal czekam na konkrety dotyczące moich, rzekomo nieczystych intencji i prowadzenia dyskusji "nie fair". To poważne oskarżenia i chciałbym się do nich odnieść. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | |  | | axid (147 punktów) | wyślę Ci pm, bo nie uważam, żeby cała sytuacja była warta tego, żebym wyliczał Ci to, co moim zdaniem jest nieczystym zagraniem, publiczne i przez to osłabiał Twój autorytet, jako dyskutanta, w oczach innych...
pozdr. ax
|
|
| | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > wyślę Ci pm,> bo nie uważam, żeby cała sytuacja była warta tego, żebym wyliczał Ci to, co moim zdaniem jest nieczystym zagraniem, publiczne i przez to osłabiał Twój autorytet, jako dyskutanta, w oczach innych...Dzięki za maila  . Nie mam niczego do ukrycia. O mój autorytet nie musisz się troskać. Jestem po prostu sobą i nie zależy mi na tym, by być jakimkolwiek ani czyimkolwiek autorytetem. Znam swoje miejsce w szeregu, nie pcham się na afisz. Świetnie, że napisałeś "moim zdaniem"  . Staram się dyskutować uczciwie i nigdy nie posunąłbym się do świadomej manipulacji. Jeśli odniosłeś wrażenie, że gram nieczysto, to zapewniam Cię, że nie było w tym żadnej złej woli. Szopenhauera nigdy nie czytałem(wydaje mi się, że to niemiecki filozof był - sprawdzę...), i nie znam zasad erystyki. Do niedawna nie wiedziałem zresztą, co to znaczy. Po prostu piszę to, co uważam za słuszne. A określenie innych osób mianem "nędznicy" jest dopuszczalne/uczciwe? Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | axid (147 punktów) | >A określenie innych osób mianem "nędznicy" jest dopuszczalne/uczciwe?
oczywiście, że nie. tłumaczyłem jednak już (a także napisałem to w wiadomości), że wszystkie moje "zagrania" z pierwszego tu posta były niskich lotów celowo. trzymajmy się terminu, który zaproponowałeś. miała to być więc "prowokacja", ale niewinna, mająca na celu rozśmieszenie towarzystwa, jak mnie rozśmieszyła wypowiedź tamtej pani w TV.
być autorytetem, a cieszyć się autorytetem to dwie różne sprawy. tak czy inaczej, uważam, że takich rzeczy nie powinno się roztrząsać publicznie, dlatego, kiedy zapytałeś o konkrety, postanowiłem zmienić miejsce dyskusji. jeśli nie było w Twoim zachowaniu złej woli, to świetnie. tym bardziej umacniam się w przekonaniu, że prywatna wiadomość była dobrym wyborem. zasad erystyki, a właściwie zasad uczciwego i poprawnego prowadzenia dyskusji warto się nauczyć, niekoniecznie od Schopenhauera. takie jest moje zdanie.
zatem możemy zakończyć ten spór?
pozdr. ax
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> zasad erystyki, a właściwie zasad uczciwego i poprawnego prowadzenia dyskusji warto się nauczyć, niekoniecznie od Schopenhauera. takie jest moje zdanie.Może to być wykorzystane w dobrym bądź złym celu, można manipulować nie zdającymi sobie z tego sprawy ludźmi(vide RM, którego jestem wiernym słuchaczem  ). Można przerzucać się argumentami - bawić się, kto będzie lepszy. Czy chodzi o "sztukę dla sztuki"? A może o wykorzystanie tych "umiejętności" w polityce? Sorry, to nie moja bajka...  Uważam, że prawda obroni się sama a ludzie są w stanie ją poznać. > zatem możemy zakończyć ten spór?Jasne.  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | axid (147 punktów) | > >zasad erystyki, a właściwie zasad uczciwego i poprawnego prowadzenia dyskusji warto się nauczyć, niekoniecznie od Schopenhauera. takie jest moje zdanie.> Może to być wykorzystane w dobrym bądź złym celu, można manipulować nie zdającymi sobie z tego sprawy ludźmi(vide RM, którego jestem wiernym słuchaczem ). Można przerzucać się argumentami - bawić się, kto będzie lepszy. Czy chodzi o "sztukę dla sztuki"? A może o wykorzystanie tych "umiejętności" w polityce?> Sorry, to nie moja bajka...  > Uważam, że prawda obroni się sama a ludzie są w stanie ją poznać.warto więc się tego nauczyć chociażby po to, żeby się nie dać nabrać, jeśli argument o byciu w porządku i (nawet nieświadomym) nabieraniu rozmówców nie jest wystarczająco mocny. moim zdaniem warto. znów - moim zdaniem  a prawda to sprawa arbitralna. w życiu codziennym i rozterkach, które nas w nim spotykają, ciężko o takie, których wynik jest zero-jedynkowy. nie chodzi więc, przynajmniej w moim rozumieniu, o sztukę dla sztuki. cieszę się, że doszliśmy do jakiegoś, mniej lub bardziej zadowalającego konsensusu  wszystkiego dobrego. ax
|
|
| | | |  | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >uwierz, że rozmawiając w taki sposób z "wierzącymi" (chociaż tu odpowiedniejszym jest słowo "wiernymi) >nie osiągniesz niczego, oprócz może 'umocnienia ich w wierze' w obliczu ataku z Twojej strony.
hej, W jaki sposób należy rozmawiać z wiernymi i wierzącymi ? pozdrawiam makuś
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | axid (147 punktów) | > W jaki sposób należy rozmawiać z wiernymi i wierzącymi ?nie wiem  zapewne nie ma jednego uniwersalnego sposobu, który gwarantuje sukces. wiem natomiast, że pod ostrzałem, jaki zaserwowano mi tu, nasz rozmówca jest dużo bardziej skłonny do reagowania negacją, albo lekceważenia tego, co mówimy, niż uznania, że mamy rację. Freud jakoś to nazwał, ale w tej chwili nie pamiętam. zresztą, akurat w tym przypadku, same argumenty były dość niskie, jeśli chodzi o ich wartość merytoryczną. rozumiem, że moja "prowokacja" na takie właśnie zasługiwała, więc się im nie dziwię, ale w regularnej dyskusji nie mają większego sensu, bo zapewne tyle samo znajdzie się takich, które 'poprą', albo będą wydawały się popierać tezę Twojego rozmówcy - potencjalnego przeciwnika. pozdr. ax
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Rozpoczynanie zdań małą literą może mieć pewien sens w manifestach poetyckich, prowokacjach artystycznych i innych podobnego typu tekstach. Twój tekst do takich nie należy i dlatego taka praktyka sprawia w nim wrażenie pretensjonalnej maniery. Po raz kolejny nalegam więc, abyś jej poniechał i zaczął stosować się do zasad polskiej ortografii.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) |
> Niech strój słów podkreśla urodę myśli
hej, Ja to już mam za sobą i uczciwie przyznaję , że dostosowanie się do pewnych reguł ( świadome i dobrowolne ) może dawać nie tylko dobre skutki ale i satysfakcje ! makuś
|
|
| | | | | | | |  | | axid (147 punktów) |
>Ja to już mam za sobą i uczciwie przyznaję , że dostosowanie się do pewnych reguł ( świadome i dobrowolne ) może dawać nie tylko dobre skutki ale i satysfakcje !
...w postaci...?
|
|
| | | | | | |  | | axid (147 punktów) | > Rozpoczynanie zdań małą literą może mieć pewien sens w manifestach poetyckich, prowokacjach artystycznych i innych podobnego typu tekstach. Twój tekst do takich nie należy i dlatego taka praktyka sprawia w nim wrażenie pretensjonalnej maniery. Po raz kolejny nalegam więc, abyś jej poniechał i zaczął stosować się do zasad polskiej ortografii.
po pierwsze, dziękuję za odstąpienie od wiązania treści moich postów z moim rzekomym brakiem ogłady i wiedzy ortograficznej.
po drugie, gdyby tak przyjąć, że moje posty tu to manifest poetycki, mający spełniać rolę prowokacji artystycznej...? (marny, czy nie marny, to inna sprawa) wtedy możemy się pogodzić i zacząć dyskutować, a nie czepiać się niewiele znaczącej kosmetyki?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | > >W jaki sposób należy rozmawiać z wiernymi i wierzącymi ?> nie wiem  hej, Dałem ci plusa za "nie wiem" ! Wydaje mi się , że przyznanie się do niewiedzy stwarza dość dobre zabezpieczenie przed wszelkimi rodzajami fanatyzmów - zapiekłych i zgorzkniałych , egocentrycznych fantazji ! Rozmowa - jak sądzę - jest wartościowa wtedy , kiedy ograniczy się destrukcyjne emocje . A te związane są bardzo często z chęcią a nawet żądzą do przekonania interlokutora do swych racji . Osiąganie porozumienia , kompromisu na drodze wspólnego dochodzenia do ustalania brzegowych wartości na bazie równoprawnych jednostek jest jednym z największych osiągnięć ludzkości jako takiej . pozdrawiam serdecznie makuś
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | axid (147 punktów) | > >>W jaki sposób należy rozmawiać z wiernymi i wierzącymi ?> >nie wiem  > hej,> Dałem ci plusa za "nie wiem" !> Wydaje mi się , że przyznanie się do niewiedzy stwarza dość dobre zabezpieczenie przed wszelkimi rodzajami fanatyzmów - zapiekłych i zgorzkniałych , egocentrycznych fantazji !> Rozmowa - jak sądzę - jest wartościowa wtedy , kiedy ograniczy się destrukcyjne emocje . A te związane są bardzo często z chęcią a nawet żądzą do przekonania interlokutora do swych racji .> Osiąganie porozumienia , kompromisu na drodze wspólnego dochodzenia do ustalania brzegowych wartości na bazie równoprawnych jednostek jest jednym z największych osiągnięć ludzkości jako takiej .dzięki za plusa (chociaż wciąż nie wiem, po co one tu są  ). odnośnie reguł, na początek. skoro "dostosowujesz się" do reguł, to powinieneś pisać "Ci" wielką literą, chyba, że celowo nie okazujesz mi szacunku, wtedy wybór małej litery jest w zupełności usprawiedliwiony. spację zaś stawia się po, a nie przed znakami interpunkcyjnymi  uwierzcie, że nie trzeba mnie uczyć ortografii. skoro tak chcę pisać, zaakceptujcie to. w żaden sposób nie utrudnia to czytania moich postów, nie czyni ich chaotycznymi i nie wpływa na odbiór (zapewne oprócz pojedynczych jednostek, bo takie się zawsze znajdą). masz rację, chociaż ja się nie zabezpieczam, a przynajmniej nie świadomie. po prostu, kiedy czegoś nie wiem, mówię, że nie wiem. wiem (ugh, styl, aż zęby bolą), że to niezbyt popularna taktyka w dzisiejszych czasach, ale ja się jakoś jej trzymam i póki co jest mi z nią dobrze  dokładnie o ograniczaniu "destruktywnych" emocji ciągle mówię, nie tylko tu, ale i w innym wątku z tytułem o lisie w kurniku. mówię też o "równoprawnych jednostkach" i "dochodzeniu do kompromisu", więc plus za plus  również pozdrawiam ax
|
|
| | | | | | | |  | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | > odnośnie reguł, na początek. skoro "dostosowujesz się" do reguł,> to powinieneś pisać "Ci" wielką literą, chyba, że celowo nie okazujesz mi szacunku,hej, No co Ty ? To tylko brak doskonałości  > zaakceptujcie to. w żaden sposób nie utrudnia to czytania moich postów,hej, Ja akceptuje ale nie ja jestem tu moderatorem ! > dokładnie o ograniczaniu "destruktywnych" emocji ciągle mówię,> nie tylko tu, ale i w innym wątku z tytułem o lisie w kurniku.> mówię też o "równoprawnych jednostkach" i "dochodzeniu do kompromisu",> więc plus za plus  > również pozdrawiam> axhej, A za to też zarabiasz dużego plusa ! pozdrawiam makuś
|
|
| |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | Cóż, u nas biednych fanatyków, tak to już bywa, że raz na wozie, raz pod wozem. Raz ty kogoś wkręcisz, innym razem ktoś ciebie. Widać, pokarało mnie za przeszłe przewiny. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. Goethe
|
|
|  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>I za to, że dwunastu osób w Czechach nie oszczędził, pewnie też mu chwała. Czesi mają największą liczbę atestów w Europie, więc wyjdzie, że to kara boska. .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|