Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tragedia Kościoła Katolickiego!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
04-07-2009 22:47kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Tragedia Kościoła Katolickiego!
Ocena 7 na 7
To straszne! Watykanowi bieda zagląda w oczy!

Ciekawe czy ta informacja będzie ogłaszana w kościołach, a jeśli tak, to czy z prośbami o większe datki na tacę? Wierni nie powinni przecież dopuścić, aby wierchuszce ich sekty pogorszył się standard życia.

   
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rudyment (3233 punktów)
>To straszne! Watykanowi bieda
>zagląda w oczy!

>Ciekawe czy ta informacja będzie ogłaszana w kościołach, a jeśli tak, to czy z prośbami o większe
>datki na tacę? Wierni nie powinni przecież dopuścić, aby wierchuszce ich sekty pogorszył się
>standard życia.
>   

Wyemitują odpowiednią ilość weksli z żyrem Boga ("Bóg zapłać") i tym budżet zrównoważą.


"O Boże, Boże, jaka szkoda, że cię nie ma!" (Lem "Kobyszczę"
liliac (147340 punktów)
>[color=#660000]To straszne! Watykanowi bieda
>zagląda w oczy!


Ale to chyba dobrze, prawda?
Albowiem: "Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niźli bogaczowi wnijść do Królestwa Niebieskiego"
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>To straszne! Watykanowi bieda
>zagląda w oczy!

>Ciekawe czy ta informacja będzie ogłaszana w kościołach, a jeśli tak, to czy z prośbami o większe
>datki na tacę? Wierni nie powinni przecież dopuścić, aby wierchuszce ich sekty pogorszył się
>standard życia.
>
Według danych z końca 2004 roku trzy diecezje katolickie w Stanach Zjednoczonych złożyły wniosek o otwarcie postępowania upadłościowego. Zmusiły je do tego koszty skandali seksualnych, w które uwikłani byli księża.
Nad ogłoszeniem bankructwa zastanawiało się szereg diecezji, ale pierwsza zdecydowała się na to w lipcu 2004 roku archidiecezja z siedzibą w Portland w stanie Oregon. Z tego względu przerwano dwie wytoczone jej sprawy sądowe, w których domagano się w sumie 155 milionów dolarów odszkodowania za molestowanie seksualne.
Gazeta National Catholic Reporter informuje, że "archidiecezja i jej ubezpieczyciele wydali już ponad 53 miliony dolarów, by polubownie zaspokoić roszczenia w przeszło 130 przypadkach oskarżeń księży o wykorzystywanie seksualne".
We wrześniu 2004 roku drugą diecezją szukającą w bankructwie ochrony przed wielomilionowymi roszczeniami stała się diecezja Tucson (stan Arizona).
A w grudniu tego samego roku jako trzecia postąpiła tak diecezja Spokane (stan Waszyngton).
Nadawanie rozgłosu takim wydarzeniom ma coś na celu.
05-07-2009 12:12 
 Ocena 6 na 6
Sylwek (15472 punktów)

>Nadawanie rozgłosu takim wydarzeniom ma coś na celu.

Pewnie zachęcić inne ofiary pedofilów w sutannach do szukania sprawiedliwości i (niewspółmiernie małej do szkody) rekompensaty finansowej.
Wszytko niechybnie dzieje się z inspiracji Szatana, o którym każdy chyba musi przyznać, że co jak co ale od Boga jest dużo bardziej porządny (przede wszystkim nie ma tego wszystkiego na sumieniu).
05-07-2009 13:39 
 Ocena-3 na 5
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>Wszytko niechybnie dzieje się z inspiracji Szatana, o którym każdy chyba musi przyznać, że co jak co ale od Boga jest dużo bardziej porządny (przede wszystkim nie ma tego wszystkiego na sumieniu).
>
Czy ja dobrze zrozumiałem, to co napisałeś:
Szatan jest "od Boga jest dużo bardziej porządny"?
Więc pewnie nie napisałeś tego przez przypadek, ale jest to Twój przemyślany wniosek z obserwacji tego co widzisz.
Wyprowadzę Ciebie z błędu.
Otóż na ziemi sa dwie religie:
- jedna prawdziwa, która literalnie wystepuje na ziemi jako ta jedna pochodząca od Boga;
- druga ta fałszywa, która składa sie ze wszystkich religii nie będącymi tą jedną prawdziwą.
Idąc dalej, prawdziwa religia pochodzi od Boga, bo to On ją powołał, dla swych wiernych sług i czcicieli, i to On ustalił wszystko co w niej.
Jednak ta, a właściwie te fałszywe, też zostały utworzone przez swego "boga", a że nie może to być Bóg prawdziwy Jehowa, więc jest nim Szatan Diabeł. On więc wprowadza całą ludzkość w błąd. Wszelkie zło i śmierć ludzie zawdzięczają tej fałszywej religii. Dają sobą kierować i prowadzić na zagładę.
Czytasz:
" I wybuchła wojna w niebie: Michał i jego aniołowie toczyli bitwę ze smokiem i toczył bitwę smok i jego aniołowie, ale nie przemógł ani się już nie znalazło dla nich miejsce w niebie.
Zrzucony więc został wielki smok, pradawny wąż, zwany Diabłem i Szatanem, który wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię; zrzucony został na ziemię, a z nim zostali zrzuceni jego aniołowie.
Dlatego weselcie się niebiosa i wy, którzy w nich przebywacie!
Biada ziemi i morzu, ponieważ zstąpił do was Diabeł, pałając wielkim gniewem, bo wie, że mało ma czasu".

A gdy smok ujrzał, że został zrzucony na ziemię, prześladował niewiastę, która urodziła dziecko płci męskiej. (...) I smok srodze się rozgniewał na niewiastę, i odszedł, aby toczyć wojnę z pozostałymi z jej potomstwa, którzy przestrzegają przykazań Bożych i obstają przy świadczeniu o Jezusie
"(Objawienie 12"7-17).
Poczytaj, może coś zmienisz w swym nastawieniu do Boga i do Szatana.
Poznawaj prawdę, zachęcam.
Pozdrawiam
05-07-2009 14:31 
 Ocena 5 na 7
marcus (876 punktów)
I znów minus kolego za użycie cytatu z Biblii dla potwierdzenia swych słów... Powiedz mi łaskawie co, poza dużą ilością zmarnowanego czasu, może przynieść człowiekowi przeczytanie tego niezbyt udanego produktu literackiego sprzed ok. dwudziestu wieków?


czarnanowina.xn.pl
www.niflheim.fora.pl
05-07-2009 20:30 
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>I znów minus kolego za użycie cytatu z Biblii dla potwierdzenia swych słów... Powiedz mi łaskawie co, poza dużą ilością zmarnowanego czasu, może przynieść człowiekowi przeczytanie tego niezbyt udanego produktu literackiego sprzed ok. dwudziestu wieków?
>
Czy nauczyłbyś czytać kogokolwiek, gdyby zapierał sie nogami i rękami?
Ty szukasz drogi dojścia do niego, a on stale na przekór i tak cały czas.
Tak jest z postępem w zrozumieniu Biblii.
Na siłę nic sie nie da, to jednak nie oznacza aby nie próbować.
Można zacząć od tego wersetu:
" Bo słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą, i jest ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, i przenika aż do rozdzielenia duszy i ducha, a także stawów i ich szpiku, i jest zdolne rozeznać myśli i zamiary serca"(Hebrajczyków 4:12).
Gdy więc masz kontakt z Biblią, to niejako ujawniają się prawdziwe myśli i zamiary serca w temacie Bóg i Jego Słowa Biblii.
I wszystko jest wiadome. I to ma sens.
Pozdrawiam
05-07-2009 21:52 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Gdy więc masz kontakt z Biblią, to niejako ujawniają się prawdziwe myśli i zamiary serca w temacie Bóg i Jego Słowa Biblii. I wszystko jest wiadome. I to ma sens.
   
Jest tylko jeden problem z tą Biblią. Niemal dla każdego z jej fragmentów można znaleźć inny albo podważający jego sens, albo o dokładnie przeciwnym znaczeniu.

   

Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
06-07-2009 07:09 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Gdy więc masz kontakt z Biblią, to niejako ujawniają się prawdziwe myśli i zamiary serca w temacie Bóg i Jego Słowa Biblii. I wszystko jest wiadome. I to ma sens.
>   Jest tylko jeden problem z tą Biblią. Niemal dla każdego z jej fragmentów można znaleźć inny albo podważający jego sens, albo o dokładnie przeciwnym znaczeniu.
>
Nie ma takich sytuacji ani takich fragmentów.
Gdy Jezus przyszedł na ziemię wybrał dwunastu. Szkolił ich, a oni mieli dalej działać szkoląc i przekazywać prawdę innych. To wyraźnie jest powiedziane w Jana 17:20,21 w modlitwie:
" Proszę nie tylko za nimi, lecz także za tymi, którzy dzięki ich słowu uwierzą we mnie; żeby oni wszyscy byli jedno, tak jak ty, Ojcze, jesteś w jedności ze mną, a ja jestem w jedności z tobą, żeby i oni byli w jedności z nami, by świat uwierzył, żeś ty mnie posłał".
Tak więc mowa jest o tych, którzy dzięki kolejnym, i kolejnym, i kolejnym uczniom Jezusa, uwierzą. By byli w jedności, a więc w pełni przyjęli nauki głoszone przez Jezusa.
Jak wynika z tego fragmentu mieli oni wszyscy uwierzyć, że Jezus został posłany przez Ojca Boga Najwyższego - Jehowę.
I tu kolejny przyczynek do tragedii Kościoła katolickiego, który nie jest wstanie uwierzyć, że Jezusa posłał Jehowa, skoro oni stanowią Trójcę.
Tak więc, nie ma takich sytuacji ani takich fragmentów.
Jest brak zrozumienia.
Pozdrawiam
06-07-2009 17:33 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>I tu kolejny przyczynek do tragedii Kościoła katolickiego, który nie jest wstanie uwierzyć, że Jezusa posłał Jehowa, skoro oni stanowią Trójcę.
Po pierwsze nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że KK nie wierzy, iż Bóg posłał Jezusa.
Po drugie nie wiem co ci zrobili z głową twoi współwyznawcy, że dla ciebie 1+1=3, ale lepiej zastanów się czy bycie w tej sekcie ci służy.

   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
07-07-2009 07:16 
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>I tu kolejny przyczynek do tragedii Kościoła katolickiego, który nie jest wstanie uwierzyć, że Jezusa posłał Jehowa, skoro oni stanowią Trójcę.
>Po pierwsze nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że KK nie wierzy, iż Bóg posłał Jezusa.
>
KK nie zna i nic nie mówi o nauce dotyczącej okupu, dlaczego Jezus przyszedł na ziemie i dlaczego musiał umrzeć. Traktuje Jezusa jako Boga, a Bóg nie umiera.
Pomieszane te widzenia słów zawartych w Biblii.
>Po drugie nie wiem co ci zrobili z głową twoi współwyznawcy, że dla ciebie 1+1=3, ale lepiej zastanów się czy bycie w tej sekcie ci służy.
>
Ten dowcip Tobie nie wyszedł - kulka_na_mole.
Nie przemyślałeś.
Mówiłem o Trójcy, to nie znaczy, że muszę wymieniać przy tej okazji i "Ducha świętego", myślałem, że jest to raczej znane.
Pewnie jesteś ochrzczonym katolikiem, albo inaczej, ochrzczonym w KrK polakiem.
A więc naukę o Trójcy KK powinieneś znać.
Acha! Mogło Ciebie nie być na tej lekcji religii.
Sądzę, że Ty głowę masz w porządku, bo znasz wynik 1+1. Znasz też 2+1.
No widzisz. Powodzenia.
Pozdrawiam
07-07-2009 18:02 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>KK nie zna i nic nie mówi o nauce dotyczącej okupu, dlaczego Jezus przyszedł na ziemie i dlaczego musiał umrzeć. Traktuje Jezusa jako Boga, a Bóg nie umiera.
Naprawdę, miejże trochę szacunku dla czytających twe wypowiedzi i nie traktuj ich jak idiotów. Co prawda nie jest to portal katolicki, ale to nie znaczy, że tutejsi bywalcy nie mają pojęcia o katolicyzmie - często wiedzą o nim dużo więcej niż przeciętny katolik.

>>Po drugie nie wiem co ci zrobili z głową twoi współwyznawcy, że dla ciebie 1+1=3, ale lepiej zastanów się czy bycie w tej sekcie ci służy.
>Ten dowcip Tobie nie wyszedł - kulka_na_mole.
>Nie przemyślałeś.
>Mówiłem o Trójcy, to nie znaczy, że muszę wymieniać przy tej okazji i "Ducha świętego", myślałem, że jest to raczej znane.
To tłumaczenie ci nie wyszło - Miłujący prawdę.
Napisałeś, że Jezus i Jehowa stanowią Trójcę, a nie że wchodzą w jej skład czy że są jej elementami. Ale OK, rozumiem, że się po prostu niefortunnie wyraziłeś.


>Pewnie jesteś ochrzczonym katolikiem, albo inaczej, ochrzczonym w KrK polakiem.
Jestem Polakiem ochrzczonym w kościele, a nie polakiem ochrzczonym w Kościele.
Widzisz różnicę?

   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>KK nie zna i nic nie mówi o nauce dotyczącej okupu, dlaczego Jezus przyszedł na ziemie i dlaczego musiał umrzeć. Traktuje Jezusa jako Boga, a Bóg nie umiera.
>Naprawdę, miejże trochę szacunku dla czytających twe wypowiedzi i nie traktuj ich jak idiotów. Co prawda nie jest to portal katolicki, ale to nie znaczy, że tutejsi bywalcy nie mają pojęcia o katolicyzmie - często wiedzą o nim dużo więcej niż przeciętny katolik.
>
Ty nie uważasz, że Jezus jest Bogiem? To wspaniale, czyli nie jesteś katolikiem?
To w takim razie kim jest Jezus według Ciebie czy według religii w której byłeś ochrzczony?
>Napisałeś, że Jezus i Jehowa stanowią Trójcę, a nie że wchodzą w jej skład czy że są jej elementami. Ale OK, rozumiem, że się po prostu niefortunnie wyraziłeś.[/color]
>
Chcesz mnie ściągnąć do Twojego poziomu w tych tematach, tylko gmatwasz wyjątkowo skutecznie.
Ale ty przede wszystkim jesteś przeciwnikiem świadka Jehowy i to uniemożliwia Tobie racjonalne myślenie. Tylko mnie za to nie obwiniaj!
>>Pewnie jesteś ochrzczonym katolikiem, albo inaczej, ochrzczonym w KrK polakiem.
>Jestem Polakiem ochrzczonym w kościele, a nie polakiem ochrzczonym w Kościele.
>Widzisz różnicę?

>
Czy znaczy to, że miałeś tam gościnne występy?
Masz chody! Tylko chyba wówczas byłeś niemowlakiem - Czyż nie?!
Ciekawe. Wyjaśnij.
Pozdrawiam
07-07-2009 20:12 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>>KK nie zna i nic nie mówi o nauce dotyczącej okupu, dlaczego Jezus przyszedł na ziemie i dlaczego musiał umrzeć. Traktuje Jezusa jako Boga, a Bóg nie umiera.
>>Naprawdę, miejże trochę szacunku dla czytających twe wypowiedzi i nie traktuj ich jak idiotów. Co prawda nie jest to portal katolicki, ale to nie znaczy, że tutejsi bywalcy nie mają pojęcia o katolicyzmie - często wiedzą o nim dużo więcej niż przeciętny katolik.
>Ty nie uważasz, że Jezus jest Bogiem?
Przypomnę ci, że komentuję twoje wypowiedzi odnoszące się do tego, co KK twierdzi na temat Jezusa.

>To wspaniale, czyli nie jesteś katolikiem?
Jestem. Zostałem ochrzczony przez katolickiego księdza w katolickim kościele, już zapomniałeś?

>To w takim razie kim jest Jezus według Ciebie czy według religii w której byłeś ochrzczony?
Według mnie Jezus jest imieniem, kim/czym jest w katolicyzmie - pytaj katolickich teologów, ja takim nie jestem.

>>Napisałeś, że Jezus i Jehowa stanowią Trójcę, a nie że wchodzą w jej skład czy że są jej elementami. Ale OK, rozumiem, że się po prostu niefortunnie wyraziłeś.[/color]
>Chcesz mnie ściągnąć do Twojego poziomu w tych tematach, tylko gmatwasz wyjątkowo skutecznie.
Do mojego poziomu, to mógłbym ewentualnie chcieć cię podciągnąć.
Skoro moje proste wypowiedzi wydają ci się zagmatwane, to sam uznajesz moją wyższość - mniej czy bardziej świadomie.


>Ale ty przede wszystkim jesteś przeciwnikiem świadka Jehowy i to uniemożliwia Tobie racjonalne myślenie. Tylko mnie za to nie obwiniaj!
Jestem przeciwnikiem głupoty, hipokryzji, chamstwa, bezmyślności itp. itd.
Nie uważam, aby mi to przeszkadzało w racjonalnym myśleniu.
Skoro znajdujesz siebie pośród w/w kategorii - miej jednak pretensje do siebie.


>>>Pewnie jesteś ochrzczonym katolikiem, albo inaczej, ochrzczonym w KrK polakiem.
>>Jestem Polakiem ochrzczonym w kościele, a nie polakiem ochrzczonym w Kościele.
>>Widzisz różnicę?
>Czy znaczy to, że miałeś tam gościnne występy?
>Masz chody! Tylko chyba wówczas byłeś niemowlakiem - Czyż nie?!
>Ciekawe. Wyjaśnij.
Chłopie, postaraj się pisać na temat.
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>>Ty nie uważasz, że Jezus jest Bogiem?
>Przypomnę ci, że komentuję twoje wypowiedzi odnoszące się do tego, co KK twierdzi na temat Jezusa.
>>To wspaniale, czyli nie jesteś katolikiem?
>Jestem. Zostałem ochrzczony przez katolickiego księdza w katolickim kościele, już zapomniałeś?
>
Czyli jesteś katolikiem i uznajesz Jezusa za Boga równego Jehowie i Duchowi świetemu!
Uznajesz Trójcę. W czym masz więc problem?
>>To w takim razie kim jest Jezus według Ciebie czy według religii w której byłeś ochrzczony?
>Według mnie Jezus jest imieniem, kim/czym jest w katolicyzmie - pytaj katolickich teologów, ja takim nie jestem.
>
Jezus imieniem, nie widzisz tam osoby, Syna Bożego, Anioła itp.
>>>Napisałeś, że Jezus i Jehowa stanowią Trójcę, a nie że wchodzą w jej skład czy że są jej elementami. Ale OK, rozumiem, że się po prostu niefortunnie wyraziłeś.
>Skoro moje proste wypowiedzi wydają ci się zagmatwane, to sam uznajesz moją wyższość - mniej czy bardziej świadomie.
>
Wyższość z powodu zagmatwania? Dość pokrętne i racze pozbawione racjonalizmu.
>>Ale ty przede wszystkim jesteś przeciwnikiem świadka Jehowy i to uniemożliwia Tobie racjonalne myślenie. Tylko mnie za to nie obwiniaj!
>Jestem przeciwnikiem głupoty, hipokryzji, chamstwa, bezmyślności itp. itd.
>Nie uważam, aby mi to przeszkadzało w racjonalnym myśleniu.
>Skoro znajdujesz siebie pośród w/w kategorii - miej jednak pretensje do siebie.

>
Czytaj:
" Dlatego też, mając to usługiwanie stosownie do okazanego nam miłosierdzia, nie dajemy za wygraną, ale wyrzekliśmy się rzeczy skrytych, których należy się wstydzić, i nie postępujemy przebiegle ani nie fałszujemy słowa Bożego, lecz przez ujawnienie prawdy polecamy siebie przed obliczem Boga sumieniu każdego człowieka.
Jeśli więc oznajmiana przez nas dobra nowina istotnie jest zasłonięta, to jest zasłonięta wśród tych, którzy giną, wśród których bóg tego systemu rzeczy zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną dobrą nowiną o Chrystusie, który jest obrazem Boga.
Głosimy bowiem nie samych siebie, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana, a siebie jako waszych niewolników przez wzgląd na Jezusa.
Bo właśnie Bóg rzekł: "Z ciemności niech zajaśnieje światło", on też oświetlił nasze serca, by je oświecić chwalebnym poznaniem Boga poprzez oblicze Chrystusa
" (2 Koryntian 4:1-6)..
>>>>Pewnie jesteś ochrzczonym katolikiem, albo inaczej, ochrzczonym w KrK polakiem.
>>>Jestem Polakiem ochrzczonym w kościele, a nie polakiem ochrzczonym w Kościele.
>>>Widzisz różnicę?
>>Czy znaczy to, że miałeś tam gościnne występy?
>>Masz chody! Tylko chyba wówczas byłeś niemowlakiem - Czyż nie?!
>>Ciekawe. Wyjaśnij.
>Chłopie, postaraj się pisać na temat.
>
Nie gmatwaj, chociaż uważasz, że gmatwanie daje Tobie wyższość nad tymi, którzy demaskują Twoją gmatwaninę.
Nie wyjaśniaj, bo bardziej jeszcze gmatwasz.
Pozdrawiam
05-07-2009 22:07 
 Ocena 2 na 2
catseye (1381 punktów)
>Można zacząć od tego wersetu:
>" Bo słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą, i jest ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, i przenika aż do rozdzielenia duszy i ducha, a także stawów i ich szpiku, i jest zdolne rozeznać myśli i zamiary serca"(Hebrajczyków 4:12).
Albo od tego:
Cytat:
Opończę, którą pozostawiłem w Troadzie u Karpa, przynieś idąc po drodze, a także księgi, zwłaszcza pergaminy.
(2Tm4,13)
Climber (3006 punktów)

> Biada ziemi i morzu, ponieważ zstąpił do was Diabeł, pałając wielkim gniewem, bo wie, że mało ma czasu".
>A gdy smok ujrzał, że został zrzucony na ziemię, prześladował niewiastę, która urodziła dziecko płci męskiej. (...) I smok srodze się rozgniewał na niewiastę, i odszedł, aby toczyć wojnę z pozostałymi z jej potomstwa, którzy przestrzegają przykazań Bożych i obstają przy świadczeniu o Jezusie"(Objawienie 12"7-17).
>Poczytaj, może coś zmienisz w swym nastawieniu do Boga i do Szatana.
>Poznawaj prawdę, zachęcam.
>Pozdrawiam
>

E tam, Miłujący, już od Russela mówicie o końcu tego systemu rzeczy, pokolenia wymierają, coraz mnniej ludzi do was przystępuje (a z Kościoła coraz więcej odchodzi) a raju nie ma

17 lutego Dzień Pamięci Ofiar Kościoła katolickiego. zobacz tutaj
05-07-2009 21:53 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>E tam, Miłujący, już od Russela mówicie o końcu tego systemu rzeczy, pokolenia wymierają, coraz mnniej ludzi do was przystępuje (a z Kościoła coraz więcej odchodzi) a raju nie ma
>
Jest jeszcze kilka proroctw, które muszą być wypełnione.
Jest cały czas przed nami. Poszczególne elementy " znaku końca tego systemu rzeczy" pokazują sie coraz wyraźniej.
Nie chodzi Bogu o ilość, jednak już dzisiaj jest świadków Jehowy na świecie ponad 7 milionów w 236 krajach, a na Pamiątkę przyszło ca 16,5 miliona.
>
17 lutego Dzień Pamięci Ofiar Kościoła katolickiego. zobacz tutaj

>
To prawda, chociaż kwestię trzeba rozszerzyć na religie nominalnego chrześcijaństwa, a więc na wszystkie te, które Jezusa uznają za Boga. Należy rozszerzyć na wszystkie religie fałszywe. Religia prawdziwa jest tylko jedna, bo jeden jest Bóg Jehowa.
Pozdrawiam
Climber (3006 punktów)

>>
17 lutego Dzień Pamięci Ofiar Kościoła katolickiego. zobacz tutaj

>>
>To prawda, chociaż kwestię trzeba rozszerzyć na religie nominalnego chrześcijaństwa, a więc na wszystkie te, które Jezusa uznają za Boga. Należy rozszerzyć na wszystkie religie fałszywe. Religia prawdziwa jest tylko jedna, bo jeden jest Bóg Jehowa.
>Pozdrawiam

Jak się upowszechni bardziej 17 lutego to się zrobi kolejny np. 15 sierpnia dzień pamięci ofiar dzieci ŚJ przez brak zgody na transfuzje.

17 lutego Dzień Pamięci Ofiar Kościoła katolickiego. zobacz tutaj
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>
> to się zrobi kolejny np. 15 sierpnia dzień pamięci ofiar dzieci ŚJ przez brak zgody na transfuzje.
>
Bzdury opowiadasz. Nie masz najmniejszego nawet dowodu na to, że nie podanie krwi stało się przyczyna śmierci kogokolwiek.
Sprawdź to, co chcesz napisać, bo inaczej ośmieszasz siebie, a innym nieznającym zagadnienia transfuzji i jej destrukcyjnego wpływu na organizm, mieszasz w głowach.
Tam gdzie bardziej ceni sie profesjonalizm i przejawia większą troskę o dobro pacjenta, jest wiele takich krajów bez Polski, odejście od transfuzji jest normalną praktyka lekarską.
Jak mówił dr Aryehem Shander:
" W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono ankietę, gdzie jedno z pytań brzmiało:
"Czy zgodziłbyś się na przetoczenie krwi podczas zabiegu?"
Jaki był efekt? Otóż dwie grupy jednogłośnie wypowiedziały się przeciwko takim operacjom: Świadkowie Jehowy i lekarze!
"
Pozdrawiam
06-07-2009 08:09 
 Ocena 2 na 2
Climber (3006 punktów)
>>> to się zrobi kolejny np. 15 sierpnia dzień pamięci ofiar dzieci ŚJ przez brak zgody na transfuzje.
>>
>Bzdury opowiadasz. Nie masz najmniejszego nawet dowodu na to, że nie podanie krwi stało się przyczyna śmierci kogokolwiek.
>Sprawdź to, co chcesz napisać, bo inaczej ośmieszasz siebie, a innym nieznającym zagadnienia transfuzji i jej destrukcyjnego wpływu na organizm, mieszasz w głowach.
>Tam gdzie bardziej ceni sie profesjonalizm i przejawia większą troskę o dobro pacjenta, jest wiele takich krajów bez Polski, odejście od transfuzji jest normalną praktyka lekarską.

Jak by chodziło o zabieg to sam bym nie chciał krwi ale jeśli chodzi o wypadki to już bym wolał wziąć niż ryzykować. To po pierwsze. A po drugie to wasze dzieci często odchodzą od "prawdy" więc dajcie im możliwość wyboru i nie zabraniajcie transfuzji krwi w nagłych wypadkach.

17 lutego Dzień Pamięci Ofiar Kościoła katolickiego. zobacz tutaj
06-07-2009 09:31 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>>Tam gdzie bardziej ceni sie profesjonalizm i przejawia większą troskę o dobro pacjenta, jest wiele takich krajów bez Polski, odejście od transfuzji jest normalną praktyka lekarską.
>Jak by chodziło o zabieg to sam bym nie chciał krwi ale jeśli chodzi o wypadki to już bym wolał wziąć niż ryzykować. To po pierwsze.
>
Właśnie wypadki powinny zmuszać lekarzy do szukania innych metod - poza transfuzją - ratowania życia. Bardziej bezpieczne.
Braki w stanie krwi zmuszają lekarzy do działania w sposób nieprzemyślany i na hura. Jeśli mówimy o stratach krwi, które raczej trudno określić, to organizm ludzki daje sobie rade i przy utracie w ilości 80%, 2,0-3,0 hemoglobiny, trzeba tylko utrzymać ciśnienie zapewniające przepływ krwi w naczyniach.
Najbardziej bezpieczna dla człowieka jest jego własna krew.
> A po drugie to wasze dzieci często odchodzą od "prawdy" więc dajcie im możliwość wyboru i nie zabraniajcie transfuzji krwi w nagłych wypadkach.
>
I owszem zdarza sie. Jednak jak to młodzież łatwo ulegać może presji otoczenia.
Tych jednak przypadków jest bardzo mało, a jeśli, to i potem wracają do prawdy.
Znam to z autopsji.
Nie wiem czemu mieszasz te sprawy ze sobą. Nie ma nic lepszego dla ludzkiego organizmu, jak uchronienie go od krwi obcej.
Jest to najlepsze leczenie które można zaakceptować dla swoich dzieci - bez krwi.
Pozdrawiam
06-07-2009 17:47 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>> A po drugie to wasze dzieci często odchodzą od "prawdy" więc dajcie im możliwość wyboru i nie zabraniajcie transfuzji krwi w nagłych wypadkach.
>I owszem zdarza sie. Jednak jak to młodzież łatwo ulegać może presji otoczenia.
Na przykład presji tzw. Świadków Jehowy?

>Tych jednak przypadków jest bardzo mało, a jeśli, to i potem wracają do prawdy.
Prawda zaś jest taka:
Cytat:
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>> A po drugie to wasze dzieci często odchodzą od "prawdy" więc dajcie im możliwość wyboru i nie zabraniajcie transfuzji krwi w nagłych wypadkach.
>>I owszem zdarza sie. Jednak jak to młodzież łatwo ulegać może presji otoczenia.
>Na przykład presji tzw. Świadków Jehowy?
>
Chrzest jedynie udzielany jest dorosłym, którzy sami potrafią już uzasadnic swoje wybory.
[Przepraszam, czy mógłbyś nie zmieniać koloru]
>>Tych jednak przypadków jest bardzo mało, a jeśli, to i potem wracają do prawdy.
>Prawda zaś jest taka:
>Cytat:
>
To o tym powinieneś wiedzieć:
"Krew w jej powszedniejszej postaci (...) nie wyszła z mody jako część składowa medycyny oraz magii", czytamy w książce Flesh and Blood (Ciało i krew).
"Na przykład w roku 1483 leżał w agonii król francuski Ludwik XI. ‛Jego stan pogarszał się z dnia na dzień i nie pomagały najwymyślniejsze lekarstwa; niezłomnie żywił nadzieję, że odzyska zdrowie dzięki krwi ludzkiej, toteż łapczywie pił krew braną od dzieci'".
Krew i postępowanie z nią wiąże się ściśle z lojalnością wobec Boga.
Od chwili uprawomocnienia nowego przymierza krwią Jezusa Chrystusa chrześcijanie uznają, że ma ona życiodajną wartość, gdyż zgodnie z postanowieniem Jehowy Jezus usługuje jako wielki Arcykapłan, który wszedł "raz na zawsze - ale nie z krwią kozłów i byczków, lecz z własną krwią - do miejsca świętego i uzyskał dla nas wiecznotrwałe wyzwolenie".
Dzięki wierze chrześcijan w wartość jego krwi ich sumienia zostają ‛oczyszczone z martwych uczynków, aby mogli pełnić świętą służbę dla Boga żywego'.
Oczywiście troszczą się o swoje zdrowie fizyczne, jednak znacznie większą wagę przykładają do zdrowia duchowego oraz do uznania w oczach Stwórcy.
Pragną dochować Mu lojalności, postępując w taki sposób, by nie zlekceważyć ofiary Jezusa, ‛nie podeptać jej ani nie uznać za pospolitą'.
Najbardziej bowiem zależy im nie na obecnym, przemijającym życiu, lecz na życiu wiecznym
Poczytaj w Hebrajczyków 9:12, 14, 15; 10:28, 29.
Pozdrawiam
>
07-07-2009 18:29 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>>> A po drugie to wasze dzieci często odchodzą od "prawdy" więc dajcie im możliwość wyboru i nie zabraniajcie transfuzji krwi w nagłych wypadkach.
>>>I owszem zdarza sie. Jednak jak to młodzież łatwo ulegać może presji otoczenia.
>>Na przykład presji tzw. Świadków Jehowy?
>Chrzest jedynie udzielany jest dorosłym, którzy sami potrafią już uzasadnic swoje wybory.
To nie na temat. I ty, i ja napisaliśmy o uleganiu presji otoczenia.

>[Przepraszam, czy mógłbyś nie zmieniać koloru]
Przecież nie zmieniam. Zawszę używam tego samego. Uważam, że taki brązik ładnie wychodzi na beżowym tle.

>To o tym powinieneś wiedzieć...]
Kompletnie nie odniosłeś się do podanego przeze mnie cytatu.
Aż tak był niewygodny?

To ciekawe jak wybiórczo różne wyznania traktują teksty biblijne, jednocześnie zarzekając się, że dokładnie przestrzegają biblijnych zakazów i nakazów.
Jedni wolą umrzeć, albo skazać na śmierć własne dziecko zabraniając transfuzji krwi, inni nie jedzą wieprzowiny, a pewnie znajdzie się i takich, którym wiara zabrania konsumpcji krewetek.

Każdy z w/w wybiera dla siebie jakiś fragment Biblii, do którego się stosuje olewając wybory pozostałych. I oczywiście każdy z w/w twierdzi, że to on żyje w zgodzie z boskimi prawami.

   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
06-07-2009 19:30 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Właśnie wypadki powinny zmuszać lekarzy do szukania innych metod - poza transfuzją - ratowania życia. Bardziej bezpieczne.

Wypadki powinny w pierwszej kolejności zmuszać lekarzy do ratowania pacjenta, potem zaś do szukania rozmaitych metod zastępczych. Owszem, przy odpowiednio wcześniej planowanej operacji możliwe są autotransfuzje, etc, ale w nagłej sytuacji ryzyko zaniechania transfuzji nie jest niczym uzasadnione.

>Braki w stanie krwi zmuszają lekarzy do działania w sposób nieprzemyślany i na hura. Jeśli mówimy o stratach krwi, które raczej trudno określić, to organizm ludzki daje sobie rade i przy utracie w ilości 80%, 2,0-3,0 hemoglobiny, trzeba tylko utrzymać ciśnienie zapewniające przepływ krwi w naczyniach.

A jaka część pacjentów zejdzie, bo im ta niskohemoglobinowa krew nie dostarczy tlenu, bo nie czasu, by się zaadaptować do nowej dla organizmu sytuacji?

>Najbardziej bezpieczna dla człowieka jest jego własna krew.

Naturalnie Tak, jak własny szpik czy własne nerki są również najlepsze, ale nie zawsze się da A transfuzjologia to obecnie bardzo bezpieczna branża.

Czy tępicie także przeszczepy? To nie pytanie retoryczne.

>> A po drugie to wasze dzieci często odchodzą od "prawdy" więc dajcie im możliwość wyboru i nie zabraniajcie transfuzji krwi w nagłych wypadkach.
>>

No właśnie... To dla mnie dość frapujące zagadnienie. Czy to prawda, że dzieci, którym wbrew waszym sprzeciwom przetoczono krew bywają wykluczane ze wspólnot? I jakie jest uzasadnienie dla tej procedury?

I dodatkowo. Czy naprawdę twierdzicie, że we krwi mieszka dusza? Nie, nie ma to być pytanie prześmiewcze.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Zanim Miłujący prawdę odpowie Ci szczegółowo, odpowiem na ten fragment.
>Czy naprawdę twierdzicie, że we krwi mieszka dusza? Nie, nie ma to być pytanie prześmiewcze.
Świadkowie Jehowy nie wierzą w istnienie duszy/twierdzą, że nie istnieje coś takiego, jak dusza. W tej kwestii są zgodni z ateistami. Po śmierci człowiek obraca się więc w proch, przestaje istnieć. Zostanie jednak powołany powtórnie do życia/odtworzony(zmartwychwstanie). Z tego, co zapamiętałem, ten przywilej nie dotyczy jednak wszystkich...

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Zanim Miłujący prawdę odpowie Ci szczegółowo, odpowiem na ten fragment.
>>Czy naprawdę twierdzicie, że we krwi mieszka dusza? Nie, nie ma to być pytanie prześmiewcze.
>Świadkowie Jehowy nie wierzą w istnienie duszy/twierdzą, że nie istnieje coś takiego, jak dusza. W tej kwestii są zgodni z ateistami. Po śmierci człowiek obraca się więc w proch, przestaje istnieć. Zostanie jednak powołany powtórnie do życia/odtworzony(zmartwychwstanie). Z tego, co zapamiętałem, ten przywilej nie dotyczy jednak wszystkich...
> Pozdrawiam - Zbyszek
>
Prawda jest jedna.

>
Pięknie. Prawda jest tylko jedna.
Pozdrawiam
07-07-2009 09:22 
 Ocena 4 na 4
finerbijk (17282 punktów)
>Pięknie. Prawda jest tylko jedna.
>Pozdrawiam

A gdzie odpowiedni cytat z Biblii?

Post bez cytatu to post stracony dla prawdziwego ŚJ.
08-07-2009 05:33 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Pięknie. Prawda jest tylko jedna.
>>Pozdrawiam
>A gdzie odpowiedni cytat z Biblii?
>
>Post bez cytatu to post stracony dla prawdziwego ŚJ.
>
W proroctwie o " czasie końca" prorok Daniel zapowiedział odrodzenie się prawdy religijnej. Napisał:
" Wielu będzie przebiegać i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy" (Daniela 12:4). Słudzy Jehowy nie dali się zmylić ani zaślepić wielkiemu Zwodzicielowi. ‛ Przebiegając' karty Biblii, zdobyli prawdziwą wiedzę.
W I wieku Jezus pomógł swym uczniom nabrać zrozumienia.
" Całkowicie otworzył im umysł, żeby pojęli znaczenie Pism" (Łukasza 24:45).
W naszych czasach Jehowa postępuje podobnie.
Za pośrednictwem swego Słowa, ducha i swej organizacji pozwolił już milionom ludzi na całym świecie poznać to, co sam zna - prawdę.

Ponieważ jesteśmy sługami Boga, rozumiemy mnóstwo spraw, których w przeciwnym razie nigdy byśmy nie pojęli. Znamy odpowiedzi na pytania, nad którymi mądrzy tego świata głowią się od tysiącleci.
Wiemy na przykład, dlaczego ludzie cierpią, dlaczego umierają i dlaczego nie potrafią zjednoczyć świata ani zaprowadzić pokoju.
Wiemy również, czego się spodziewać w przyszłości - wyczekujemy Królestwa Bożego, raju na ziemi oraz doskonałości i życia wiecznego.
Poznaliśmy Jehowę, Najwyższego Boga, a także Jego wspaniałe przymioty.
Dowiedzieliśmy się, co musimy czynić, by cieszyć się Jego błogosławieństwem. Znajomość prawdy pomaga nam też rozpoznawać fałsz.
Trzymanie się jej chroni nas przed bezsensownymi dążeniami, pozwala jak najlepiej korzystać z życia i daje cudowną nadzieję na przyszłość.
Pięknie. Prawda jest tylko jedna, a Bóg daje ją poznać, komu zechce.
Pozdrawiam
08-07-2009 13:29 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Znamy odpowiedzi na pytania, nad którymi mądrzy tego świata głowią się od tysiącleci.
Ja mam wrażenie, że znacie tylko cytaty z biblii, a tam nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania, bo to tylko ograniczony zbiór. Czy ufałbyś komuś, kto by mówił, że w książce kucharskiej są odpowiedzi na wszystkie pytania? Czy w biblii znajdziesz odpowiedź na pytanie jak przygotować befsztyk tatarski na pięć osób? Jeśli masz taki cytat to dawaj.

>Wiemy na przykład, dlaczego ludzie cierpią, dlaczego umierają i dlaczego nie potrafią zjednoczyć świata ani zaprowadzić pokoju.
Gdybyś powiedział "wydaje nam się, że wiemy" to mógłbym to uznać za prawdę.

Za prawdę powiadam ci, nie daj wiary nikomu, kto rzecze ci, że zna wszystkie pytania i odpowiedzi, albowiem chce zmącić umysł twój i duszę uwięzić, na zawsze związawszy cię ze sobą [finerbijka 1:3]

>Wiemy również, czego się spodziewać w przyszłości - wyczekujemy Królestwa Bożego, raju na ziemi oraz doskonałości i życia wiecznego.
Bardzo niedokładnie, bo kilka razy przepowiadaliście koniec który nie nadszedł i wasi guru musieli zdrowo lawirować, żeby wyjść z tego.

>Poznaliśmy Jehowę, Najwyższego Boga, a także Jego wspaniałe przymioty.
Wasza pycha i pewność siebie nie zna granic - kumple i znawcy najwyższego, zaiste

>Dowiedzieliśmy się, co musimy czynić, by cieszyć się Jego błogosławieństwem.
Wiem, wiem i podzielicie się tą cenną wiedzą z każdym, kto uwierzy, że jesteście wybrani.
09-07-2009 14:35 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Znamy odpowiedzi na pytania, nad którymi mądrzy tego świata głowią się od tysiącleci.
>Ja mam wrażenie, że znacie tylko cytaty z biblii, a tam nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania, bo to tylko ograniczony zbiór.
>
Wszystkie pytania? Ktoś chciał by Biblia podawała przepisy gotowania potraf. O tym myślisz?
>Czy ufałbyś komuś, kto by mówił, że w książce kucharskiej są odpowiedzi na wszystkie pytania? Czy w biblii znajdziesz odpowiedź na pytanie jak przygotować befsztyk tatarski na pięć osób? Jeśli masz taki cytat to dawaj.
>
Daj sobie spokój. Zmień forum.
>>Wiemy na przykład, dlaczego ludzie cierpią, dlaczego umierają i dlaczego nie potrafią zjednoczyć świata ani zaprowadzić pokoju.
>Gdybyś powiedział "wydaje nam się, że wiemy" to mógłbym to uznać za prawdę.
>
Nie mógłbym głosić, że coś mi się wydaje. Tak głoszą wszyscy.
Dochodzenie do poznania prawdy to ciężka praca i wysiłek, a do tego konieczna jest jeszcze pomoc Boga. Czytaj:
" Synu mój, jeśli przyjmiesz moje wypowiedzi i zachowasz u siebie moje przykazania,
aby swym uchem zwracać uwagę na mądrość, tak by skłonić serce ku rozeznaniu;
jeśli też przywołasz zrozumienie i wydasz głos za rozeznaniem,
jeśli będziesz tego szukał jak srebra i poszukiwał jak ukrytych skarbów,
to zrozumiesz bojaźń przed Jehową i znajdziesz poznanie Boga.
Gdyż Jehowa daje mądrość; z jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie.
I dla prostolinijnych zachowa on praktyczną mądrość; dla chodzących w nieskazitelności jest tarczą, przestrzega bowiem ścieżek sądu i strzec będzie drogi lojalnych wobec niego.
Wtedy zrozumiesz prawość i sąd, i prostolinijność - całą drogę tego, co dobre
"(Przysłów 2:1-9).
>>Wiemy również, czego się spodziewać w przyszłości - wyczekujemy Królestwa Bożego, raju na ziemi oraz doskonałości i życia wiecznego.
>Bardzo niedokładnie, bo kilka razy przepowiadaliście koniec który nie nadszedł i wasi guru musieli zdrowo lawirować, żeby wyjść z tego.
>
Był już koniec tego systemu? Jest po Armagedonie? A Ty dalej żyjesz?
To znaczy, że jest przed nami.
Muszą się spełnić wszystkie wymagane proroctwa. Jest jeszcze czas, chociaż bardzo mało..
>>Poznaliśmy Jehowę, Najwyższego Boga, a także Jego wspaniałe przymioty.
>Wasza pycha i pewność siebie nie zna granic - kumple i znawcy najwyższego, zaiste
>
Poznaj prawdę i sprawdź.
>>Dowiedzieliśmy się, co musimy czynić, by cieszyć się Jego błogosławieństwem.
>Wiem, wiem i podzielicie się tą cenną wiedzą z każdym, kto uwierzy, że jesteście wybrani.
>
Gdy mądrość wejdzie do twego serca i poznanie stanie się miłe twej duszy,
strzec cię będzie umiejętność myślenia, chronić cię będzie rozeznanie,
by cię ratować od złej drogi, od męża mówiącego rzeczy przewrotne,
od tych, którzy opuszczają ścieżki prostolinijności, żeby chodzić drogami ciemności, od tych, których cieszy popełnianie zła, którym radość sprawiają przewrotności zła, tych, których ścieżki są kręte i którzy są spaczeni w całym swym postępowaniu (...)
Chodzi o to, byś kroczył drogą dobrych i trzymał się ścieżek ludzi prawych. Prostolinijni bowiem będą przebywać na ziemi i nienaganni będą na niej pozostawieni. Niegodziwi zaś zostaną z ziemi wytraceni, a postępujący zdradziecko zostaną z niej wyrwani
"(Przysłów 2:10-22).
Zapytaj: Dlaczego prostolinijni?
Może dlatego, że nie zadają pytań nie mających związku z tematem, nie kluczą, mają pokorę, są skromni.
Pozdrawiam
09-07-2009 17:51 
 Ocena 2 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
O boże, znowu zaczynasz . Nie masz czasem do odbycia jakiejś pielgrzymki ? (najlepiej gdzieś daleko i pieszkom tak aby forum odpoczęło przed słowem bożym)
07-07-2009 18:57 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Widziałem wiele horrorów z zombiakami, więc przypuszczam, że zmartwychwstaną tylko ci, którzy będą mieli większość mięska na sobie.

Spytałem kiedyś znajomą katoliczkę:
"Po co zamawiacie tzw. msze za dusze zmarłych? Czy po śmierci człowieka jego dusza nie idzie do Nieba jak np. dusza JPII?"
Odpowiedziała, że wszystkie dusze trafiają do Czyśćca, a te msze przyspieszają ich transfer do Nieba.

Pomysł, że Bóg wpuszcza dusze do Nieba w kolejności wedle ilości mszy odprawionych za daną duszę tak mnie rozbawił, że parsknąłem śmiechem. Po pewnym czasie doszedłem jednak do wniosku, że to wcale nie jest takie głupie. Przecież ludzie stosują podobne kryteria, aby "przeskakiwać" w kolejce do celu, przy czym odpowiednikiem ilości mszy jest po prostu ilość pieniędzy wręczanych w formie łapówki. A przecież człowiek został stworzony na podobieństwo Boga, więc co się dziwić, że Bóg też "bierze w łapę"?

PS Nadal nie wiem co z tą duszą JPII. Dlaczego ona nie spędziła ani chwili w Czyśćcu tylko od razu pofrunęła do Nieba. Być może to przywilej sukienkowych, a może tylko papieży, albo jedynie papieży-Polaków?

   

Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>PS Nadal nie wiem co z tą duszą JPII. Dlaczego ona nie spędziła ani chwili w Czyśćcu tylko od razu pofrunęła do Nieba.
Dlatego też uważam, że ŚJ w "kwestii duszy" są racjonalni, niezależnie od źródła ich wiedzy.
Powiedzmy sobie zresztą szczerze - ruchy reformacyjne były skutkiem rażących odstępstw od Słowa Bożego w Krk.
Dla nich Bóg jest już mało istotny. Najważniejsza staje się Maryja(szczególnie w Polsce), która wyprasza/załatwia wszystko. No i nauki Kościoła(sic!)...

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>Spytałem kiedyś znajomą katoliczkę:
>"Po co zamawiacie tzw. msze za dusze zmarłych? Czy po śmierci człowieka jego dusza nie idzie do Nieba jak np. dusza JPII?"
>
Nie ma duszy nieśmiertelnej! Jedynie mała trzódka wiernych Bogu sług idzie do nieba, ich liczba to 144 000. Zwróć uwagę na wersety:
Dzieje 2:34: " Dawid [ którego Biblia nazywa ‛mężem według serca Jehowy',] przecież nie wstąpił do niebios".
Mateusza 11:11: " Zaprawdę wam mówię: Wśród narodzonych z niewiast nie został wzbudzony większy niż Jan Chrzciciel; lecz pomniejszy w królestwie niebios jest większy niż on".
Tak więc Jan Chrzciciel nie poszedł po śmierci do nieba.
Psalm 37:9, 11, 29: " Złoczyńcy bowiem zostaną wytraceni, lecz pokładający nadzieję w Jehowie - ci posiądą ziemię. (...) Potulni posiądą ziemię i naprawdę będą się wielce rozkoszować obfitością pokoju. Prawi posiądą ziemię i będą na niej przebywać na zawsze".
Co do papieża JPII, to jest to taki sam człowiek jak każdy inny, gdy umarł przestał istnieć, jest w niebycie martwy i zamienia sie w proch ziemi.
" Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie.
Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym, co ma się dziać pod słońcem
"(Kaznodziei 9:5,6).
Nie zalicza sie do uczniów Jezusa - występował przeciw prawdzie i przeciw Bogu, pozwalał prześladować sług Boga, akceptował zmiany w Biblii - fałszowanie jej itp., itd..
Jednak o jego losie decyduje Bóg, nie ludzie
>Odpowiedziała, że wszystkie dusze trafiają do Czyśćca, a te msze przyspieszają ich transfer do Nieba.
>
Nie ma czyśćca. Pogański pogląd.
Po omówieniu poglądów pisarzy katolickich na takie wersety, jak 2 Machabejska 12:39-45, Mateusza 12:32 i 1 Koryntian 3:10-15 w New Catholic Encyclopedia przyznano: " Ostatecznie z analizy tej wynika, że katolicka nauka o czyśćcu jest oparta nie na Piśmie Świętym, lecz na tradycji" (1967, t. 11, s. 1034).
" Opowiadając się za istnieniem pośredniego miejsca między niebem a piekłem, Kościół opiera się na tradycji" (U.S. Catholic, marzec 1981, s. 7).
" Wypowiedzi o tym, co się dzieje w czyśćcu, są oparte na przypuszczeniach" (U.S. Catholic, marzec 1981, s. 9).

>Pomysł, że Bóg wpuszcza dusze do Nieba w kolejności wedle ilości mszy odprawionych za daną duszę tak mnie rozbawił, że parsknąłem śmiechem.
>
To właściwa reakcja. Dobry sposób aby od ludzi wyciągnąć pieniądze, nie dając im kompletnie nic. Tylko słowa.
>Po pewnym czasie doszedłem jednak do wniosku, że to wcale nie jest takie głupie. Przecież ludzie stosują podobne kryteria, aby "przeskakiwać" w kolejce do celu, przy czym odpowiednikiem ilości mszy jest po prostu ilość pieniędzy wręczanych w formie łapówki. A przecież człowiek został stworzony na podobieństwo Boga, więc co się dziwić, że Bóg też "bierze w łapę"?
>
W Biblii znajdziesz:
" NIE MASZ PRZYJMOWAĆ ŁAPÓWKI, BO ŁAPÓWKA ZAŚLEPIA TYCH, KTÓRZY DOBRZE WIDZĄ, I WYPACZA SŁOWA LUDZI PRAWYCH" (Wyjścia 23:8).
PRAWO Mojżeszowe potępiało łapówkarstwo już 3500 lat temu.
W następnych stuleciach mnożono przepisy, by zapobiec temu procederowi. Regulacje prawne nic jednak nie dały. Codziennie wręcza się i przyjmuje miliony łapówek, wskutek czego cierpią miliardy ludzi.
A Ty chcesz to przypisać podobieństwu człowieka do Boga?!
A skoro tym, jak sądzą oni sami, którzy je wymuszają bądź płacą dla osiągnięcia jakichś korzyści, uchodzi to bezkarnie, niewielu jest gotowych walczyć z tym zjawiskiem. Czytasz:
" Ponieważ wyrok za zły czyn nie jest wykonywany szybko, przeto serce synów ludzkich całkowicie nastawiło się w nich na popełnianie zła" - napisał Salomon w Kaznodziei 8:11.
Motorem korupcji są dwie potężne siły: samolubstwo i chciwość.
Przekupni egoiści pomniejszają szkody, jakie swymi niecnymi praktykami wyrządzają innym, i usprawiedliwiają łapownictwo tylko dlatego, że czerpią z niego zyski.
Lekceważa stanowisko Boga w tej sprawie.
Im więcej korzyści materialnych udaje im się osiągnąć, tym większą pałają chciwością.
Czytasz:
" Kto miłuje srebro, nie nasyci się srebrem", napisał Salomon, "a kto miłuje bogactwo - dochodem" (Kaznodziei 5:10).
Owszem, chciwość pomaga zdobyć majątek, ale niemal zawsze skłania do przymykania oka na korupcję i inne nielegalne praktyki.
Chciwość duchownych KOścioła Katolickie jest znana odkąd Kościół istnieje.
Przecież to za łapówkę otrzymaną od Konstantyna Wielkiego oddał sie kłamstwu i odstępstwu. Musisz więc patrzeć na religię, a potem analizować przyczynę, takiego bądź innego, zachowania ich wiernych.
Z Bogiem to nie ma nic wspólnego.
Kolejnym czynnikiem, którego nie można pominąć, jest wpływ niewidzialnego władcy tego świata, nazwanego w Biblii Szatanem Diabłem (1 Jana 5:19; Objawienie 12:9). Usilnie stara się on propagować korupcję.
Złożył Chrystusowi największą w dziejach propozycję łapówki:
Dam ci wszystkie królestwa świata, jeśli upadniesz i oddasz mi cześć' (Mateusza 4:8, 9).
Czy o tym wiedziałeś?
Ale Jezus nie był przekupny i zachęcał swych uczniów, by go w tym naśladowali.
>PS Nadal nie wiem co z tą duszą JPII. Dlaczego ona nie spędziła ani chwili w Czyśćcu tylko od razu pofrunęła do Nieba. Być może to przywilej sukienkowych, a może tylko papieży, albo jedynie papieży-Polaków?
>
Izajasza 38:18 (BT):
" Zaiste, nie Szeol Cię [Jahwe] sławi ani Śmierć wychwala Ciebie;
nie ci oglądają się na Twoją wierność, którzy w dół zstępują
".
Jakże więc mogą oni zaznawać ‛ wielkiej radości ze względu na pewność zbawienia'?
Nie ma nic takiego jak pewność zbawienia.
A martwe ciało, bez życia - duszy, rozkłada się w proch.
Czy o nim przypomni sobie Bóg i wzbudzi go z martwych - to już spekulacje ludzi nie znających prawdy i Boga. Pusta gadanina.
Pozdrawiam
07-07-2009 07:03 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Właśnie wypadki powinny zmuszać lekarzy do szukania innych metod - poza transfuzją - ratowania życia. Bardziej bezpieczne.
>Wypadki powinny w pierwszej kolejności zmuszać lekarzy do ratowania pacjenta, potem zaś do szukania rozmaitych metod zastępczych. Owszem, przy odpowiednio wcześniej planowanej operacji możliwe są autotransfuzje, etc, ale w nagłej sytuacji ryzyko zaniechania transfuzji nie jest niczym uzasadnione.
>
Powiedz czy byłbyś za taką metoda ratowania życia, której skutkiem może być jedynie 5 lat życia? Na pewno nie!
Albo za taką metodą, która ograniczyłaby mechanizmy obronne Twojego organizmu, często tak bardzo, że umierasz od zwykłego kataru? Na pewno nie!
Albo przy nowotworach, zastosowana metoda powoduje nawroty raka na poziomie 67%, podczas gdy bez krwi jedynie 4%? Na pewno nie!
A teraz na to wszystko spójrz tak, że masz w zasięgu ręki olbrzymi wybór metod bez krwi i bez tych konsekwencji. Jakie będzie Twoje stanowisko?
Dostaniesz jeszcze czerwonej gorączki ze złości, gdy dowiesz sie, że lekarze nie chcą stosować tych metod bez krwi, głównie przez przywiązanie do tradycyjnego leczenia i ze swego lenistwa, braku profesjonalizmu, a właściwie to z braku miłości do ludzi.
>>Braki w stanie krwi zmuszają lekarzy do działania w sposób nieprzemyślany i na hura. Jeśli mówimy o stratach krwi, które raczej trudno określić, to organizm ludzki daje sobie rade i przy utracie w ilości 80%, 2,0-3,0 hemoglobiny, trzeba tylko utrzymać ciśnienie zapewniające przepływ krwi w naczyniach.
>A jaka część pacjentów zejdzie, bo im ta niskohemoglobinowa krew nie dostarczy tlenu, bo nie czasu, by się zaadaptować do nowej dla organizmu sytuacji?
>
W wypadkach z powodu dużych ran ludzie umierają z powodu utraty krwi, jednak przy dość szybkiej interwencji, także bez potrzeby badania grupy krwi - metoda uniwersalna, samo uzupełnienie płynów już może uratować człowieka. Kwestia w utrzymaniu obiegu krwi. Do tego wiedz, że krew podana, prawie nie przenosi tlenu, a właściwie jeszcze go zabiera.
" Numer: wprost 49/2007(1302)
25 mitów zdrowia i medycyny 3. Transfuzja krwi ratuje życie
Krew nie powinna być przetaczana pochopnie. Niektórzy chorzy po transfuzji czują się gorzej, a ich szansa na przeżycie się nie zwiększa. W czasie zabiegu zdarzają się nawet zawały serca i udary mózgu. Wiedziano o tym od dawna, ale dopiero badania specjalistów z Duke University wykazały, że krew magazynowana w bankach ma nieco inne właściwości niż ta znajdująca się w krwiobiegu. Już po jednej dobie od pobrania zanika aż 70 proc. tlenku azotu, po kilku dniach - nawet 90 proc. Bez tego gazu nie może przeniknąć do komórek tlen przenoszony przez czerwone krwinki. Transfuzja może zatem spowodować, że komórki pobierają tlenek azotu z innych tkanek, w których może dojść do niedotlenienia na skutek zwężenia naczyń krwionośnych.
Gdy zdarzy się to w mięśniu sercowym, może dojść do zawału.
Autor: Zbigniew Wojtasiński
"

>>Najbardziej bezpieczna dla człowieka jest jego własna krew.
>Naturalnie Tak, jak własny szpik czy własne nerki są również najlepsze, ale nie zawsze się da A transfuzjologia to obecnie bardzo bezpieczna branża.
>
Nie dla pacjentów.
>Czy tępicie także przeszczepy? To nie pytanie retoryczne.
>
Nie ma mowy w Biblii o przeszczepach, to kwestia pozostawiona każdemu świadkowi indywidualnie.
>>> A po drugie to wasze dzieci często odchodzą od "prawdy" więc dajcie im możliwość wyboru i nie zabraniajcie transfuzji krwi w nagłych wypadkach.
>>>
>No właśnie... To dla mnie dość frapujące zagadnienie. Czy to prawda, że dzieci, którym wbrew waszym sprzeciwom przetoczono krew bywają wykluczane ze wspólnot? I jakie jest uzasadnienie dla tej procedury?
>
Nie ma takiej praktyki. Nie ma takiej procedury. Nie ma więc żadnego uzasadnienia.
>I dodatkowo. Czy naprawdę twierdzicie, że we krwi mieszka dusza? Nie, nie ma to być pytanie prześmiewcze.
>
W przeciwieństwie do greckiej nauki, według której psyché ("dusza") jest niematerialna, nieuchwytna, niewidzialna i nieśmiertelna, Pismo Święte wykazuje, że zarówno psyché, jak i néfesz w odniesieniu do ziemskich stworzeń oznaczają coś, co jest materialne, namacalne, widzialne i śmiertelne.
Dzieło New Catholic Encyclopedia (1967, t. XIII, s. 467) podaje: "Nepes [néfesz] to termin znacznie pojemniejszy niż nasze słowo ‚dusza',
- oznacza bowiem życie (Wj 21.23; Pwt 19.21) oraz
- jego rozmaite ważne przejawy:
oddychanie (Rdz 35.18; Hi 41.13[21]),
krew (Rdz 9.4; Pwt 12.23; Ps 140[141].8),
pragnienie (2Sm 3.21; Prz 23.2).
Dusza w S[tarym] T[estamencie] nie oznacza jakiejś cząstki człowieka, lecz całego człowieka jako żywą istotę.
Podobnie w N[owym] T[estamencie] oznacza życie ludzkie: życie jednostki, świadomej istoty (Mt 2.20; 6.25; Łk 12.22-23; 14.26; Jn 10.11, 15, 17; 13.37)".
W katolickim przekładzie The New American Bible w "Słowniczku biblijnych terminów teologicznych" (wyd. P. J. Kenedy & Sons, Nowy Jork 1970, ss. 27, 28) powiedziano:
" W Nowym Testamencie zwrot ‚zbawić czyjąś duszę' (Mk 8:35) nie oznacza zbawienia jakiejś ‚duchowej' cząstki człowieka przeciwstawnej jego ‚ciału' (w sensie platońskim), lecz zbawienie całej osoby, z położeniem nacisku na to, że ona żyje, pragnie, kocha, ma wolną wolę itd., a prócz tego jest namacalna i fizyczna".
Pozdrawiam
07-07-2009 16:46 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Powiedz czy byłbyś za taką metoda ratowania życia, której skutkiem może być jedynie 5 lat życia? Na pewno nie!

Statystyki poproszę, kolego. Statystyki opisujące ilościowo przypadki, kiedy transfuzje, a nie choroba zasadnicza były przyczyną drastycznego ograniczenia długości życia. Przy czym prosiłabym raczej o statystyki współczesne i o odgraniczenie przypadków, w których efekt ten był związany bezpośrednio z konkretnym błędem ludzkim, tak, by nie zrzucać na procedurę błędów ludzi.

>Albo za taką metodą, która ograniczyłaby mechanizmy obronne Twojego organizmu, często tak bardzo, że umierasz od zwykłego kataru? Na pewno nie!

Dalej- jakieś dane statystyczne dotyczące przypadków, w których rezultatem transfuzji są drastyczne niedobory immunologiczne.

>Albo przy nowotworach, zastosowana metoda powoduje nawroty raka na poziomie 67%, podczas gdy bez krwi jedynie 4%? Na pewno nie!

No.... Tego ci bez konkretnych przypadków i danych statystycznych nie przepuszczę, albowiem jest to bzdurą z gatunku piramidalnych. Są, co prawda, raporty stwierdzające skrócenie przeżycia wolnego od nawrotów związane transfuzją podczas/tuż po operacji, ale poczytaj:

www.medici(*)/main/art.asp?articlekey=94480
Cytat:
fresh blood had no harmful effects


www3.inter(*)846/abstract?CRETRY=1&SRETRY=0
Cytat:
The study does not support the hypothesis that perioperative blood transfusion promotes recurrence after operation for breast cancer.


www.chestjournal.org/content/124/1/102.abstract
ves.sagepub.com/cgi/content/abstract/27/8/567
Cytat:
In general the ten-year actuarial survival of the 486 transfused patients has been 59,9% versus 66,7% for 394 not transfused ones.


erj.ersjournals.com/cgi/content/abstract/29/3/565
Stwierdzają, że po uwzględnieniu większej ilości zmiennych okazuje się, że wpływ transfuzji na przeżycie nie osiąga znamienności statystycznej.

Zatem: efekt szkodliwy transfuzji jest potwierdzony (choć w niektórych badaniach się go nie stwierdza), i owszem, ale daleko mniejszy, niż twierdzisz.

Ponadto obecnie transfuzje są wykonywane u chorych nowotworowych wtedy, kiedy są niezbędne- gdy się da inaczej, stosuje się całą masę innych procedur.

Udało ci się mnie zdenerwować.

>A teraz na to wszystko spójrz tak, że masz w zasięgu ręki olbrzymi wybór metod bez krwi i bez tych konsekwencji. Jakie będzie Twoje stanowisko?

Te metody bywają stosowane, np. coraz częściej stosuje się u chorych na raka sutka erytropoetynę, by zmniejszyć zapotrzebowanie na transfuzje, ale nie zawsze jest to możliwe i tyle.

>W wypadkach z powodu dużych ran ludzie umierają z powodu utraty krwi, jednak przy dość szybkiej interwencji, także bez potrzeby badania grupy krwi - metoda uniwersalna, samo uzupełnienie płynów już może uratować człowieka.

Czasem może. A czasem nie. Pytanie czy ryzykować?

>>>A transfuzjologia to obecnie bardzo bezpieczna branża.
>>
>Nie dla pacjentów.

Rozsądnie stosowane transfuzje są bezpieczne. Nikt nie zaleca już rutynowych transfuzji u każdego, komu trochę spadła hemoglobina, bo na to rzeczywiście są lepsze sposoby.

>>Czy tępicie także przeszczepy? To nie pytanie retoryczne.
>>
>Nie ma mowy w Biblii o przeszczepach, to kwestia pozostawiona każdemu świadkowi indywidualnie.

Ale to przecież o niebo drastyczniejsza i bardziej niebezpieczna ingerencja w organizm ludzki...
07-07-2009 18:35 
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>No.... Tego ci bez konkretnych przypadków i danych statystycznych nie przepuszczę, albowiem jest to bzdurą z gatunku piramidalnych.
>
Jesteśmy w temacie "Tragedia Kościoła Katolickiego więc może z tej dziedziny przykład.
Jaki?
Ot chociażby ten, że transfuzja krwi zabiła ich najcenniejszego pacjenta - papieża Jana Pawła II. Poczytaj:
Pewien lekarz powiedział: " nie słyszałem by pacjent umarł z powodu nie otrzymania transfuzji, natomiast znam wiele przypadków śmierci pacjentów z powodu zastosowania transfuzji".
To jedna rzecz, a teraz druga.
Wydaje się wręcz niemożliwe, aby papież, Jan Paweł II, duchowy przewodnik prawie miliarda ludzi nie orientował się, co na temat obchodzenia się z krwią mówi Pismo Święte.
Także i jego medyczni opiekunowie w kwestii krwi powinni być najlepiej poinformowani o plusach i minusach jej zastosowania jako leku w formie transfuzji.
Co jednak dzieje się po zamachu na niego dnia 13 maja 1981 roku?
Najwięcej informacji znalazło się w ostatnio wydanej książce papieża "Pamięć i tożsamość". Na ostatnich stronach 163 - 172, papież wraz z bp Stanisławem Dziwiszem omawiają wydarzenia rozgrywające się zaraz po zamachu, a związane z drogą do szpitala i początkiem działań lekarskich.
Oto ten fragment:
" Stanisław Dziwisz: Prawie natychmiast po przyjeździe do kliniki przewieziono Ojca Świętego na salę operacyjną. Sytuacja była bardzo poważna. Organizm Ojca Świętego był bardzo wykrwawiony. Ciśnienie krwi dramatycznie spadło, bicie serca było ledwo wyczuwalne. Lekarze poprosili mnie, żebym udzielił Ojcu Świętemu Namaszczenia Chorych. Zaraz to zrobiłem.
Jan Paweł II: Byłem już właściwie po tamtej stronie.
Stanisław Dziwisz: Potem zrobiono Ojcu Świętemu transfuzję krwi.
Jan Paweł II: Późniejsze komplikacje i w związku z nimi przedłużenie całego procesu leczenia były zresztą konsekwencją tej transfuzji.
Stanisław Dziwisz: Pierwszą krew organizm odrzucił. Znaleźli się jednak pracujący w tym szpitalu lekarze, którzy dali Ojcu Świętemu własną krew. Ta druga transfuzja przyjęła się. Operację lekarze przeprowadzali, nie wierząc w przeżycie pacjenta.(...) Po operacji przewieziono Ojca Świętego na salę reanimacyjną. Lekarze bali się infekcji, która w tej sytuacji mogła mieć śmiertelna skutki. Część organów wewnętrznych organizmu Ojca Świętego była zrujnowana.(...)."
Lecz to nie koniec, bo czytamy dalej:
" Stanisław Dziwisz: Dopiero później organizm zaatakował groźny wirus, który pojawił się jako rezultat pierwszej transfuzji bądź wycieńczenia.
Ojcu Świętemu dano ogromną ilość antybiotyków, żeby uchronić go od infekcji. To znacznie zredukowało odporność. Tak rozwinęła się inna choroba. Ojciec Święty znów został przewieziony do szpitala".
Nie potrzeba żadnych statystyk. Dlaczego?
Bo są oczywiste fakty.
Myślę, że należą mi sie przeprosiny.
>Ponadto obecnie transfuzje są wykonywane u chorych nowotworowych wtedy, kiedy są niezbędne- gdy się da inaczej, stosuje się całą masę innych procedur.
>
Co ty wymyślasz za bzdury? Trzeba nieźle ostro walczyć z lekarzami, by podjęli sie jakiejkolwiek operacji bez krwi, a co dopiero jakichś rozległych związanych z nowotworami..
>Udało ci się mnie zdenerwować.
>
Wątpliwa satysfakcja. Raczej przerażenie, że tak mało na ten temat wiesz, a starasz sie narzucać swoje zdanie. Ja to mówię ustami lekarzy praktyków i z własnego doświadczenia.
>>Nie dla pacjentów.
>Rozsądnie stosowane transfuzje są bezpieczne.
>
Panuje opinia, że gdy lekarz zastosuje transfuzje, to uwalnia go to od wszelkiej odpowiedzialności za śmierć, bądź w najlepszym wypadku za powikłania, które pojawiać się mogą jakiś czas po operacji. Byle szybko poza szpital, a potem, to już nowa sytuacja, nowa choroba itp., itd.
>Nikt nie zaleca już rutynowych transfuzji u każdego, komu trochę spadła hemoglobina, bo na to rzeczywiście są lepsze sposoby.
>
Znam z autopsji kwestie podejścia do krwi lekarzy.
Całkowity brak profesjonalizmu. Jakby tę dziedzinę pozbawiona racjonalizmu i obiektywizmu w ocenie.
>Ale to przecież o niebo drastyczniejsza i bardziej niebezpieczna ingerencja w organizm ludzki...
>
Po pierwsze nie zgodził bym sie z Tobą, bo pomijając trudności zabiegów, to przeszczepiony narząd ma za zadanie wykonać określona rolę, często w wąskim zakresie.
Krew, to specyficzna tkanka, narząd oddziałujący na każdą nawet najmniejszą część ciała ludzkiego, wprowadzona powoduje skutki nie do odwrócenia.
Po drugie, człowiek w swej ułomnej wiedzy i ubogich możliwości poznawczych, nie jest wstanie dokładnie przebadać krwi, jak i dokładnie poznać i przewidzieć reakcję tego i tamtego organizmu pacjenta. A cofnąć się transfuzji już nie da.
Jeszcze nie chwyciłaś? Ta sprawa dotyczy też innych kwestii związanych z zaufaniem do Boga. To zaś zawsze przyniesie człowiekowi korzyści i to nie chwilowe, ale na stałe.
Pozdrawiam
07-07-2009 18:48 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
Minus, Miłujący.
Za ignorowanie argumentów merytorycznych.
Za absurdalny "dowód anegdotyczny". I przytaczanie "eksperckich" opinii papieża i Dziwisza na temat krwi.
Za manipulację danymi.
I za to:
>Raczej przerażenie, że tak mało na ten temat wiesz, a starasz sie narzucać swoje zdanie. Ja to mówię ustami lekarzy praktyków i z własnego doświadczenia.

Bo ja też mówię ustami lekarzy (a w każdym razie jednego).
07-07-2009 19:07 
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Minus, Miłujący.
>Za ignorowanie argumentów merytorycznych.
>Za absurdalny "dowód anegdotyczny". I przytaczanie "eksperckich" opinii papieża i Dziwisza na temat krwi.
>Za manipulację danymi.
>I za to:
>>Raczej przerażenie, że tak mało na ten temat wiesz, a starasz sie narzucać swoje zdanie. Ja to mówię ustami lekarzy praktyków i z własnego doświadczenia.
>Bo ja też mówię ustami lekarzy (a w każdym razie jednego).
>
Spokojnie do wszystkiego dojdziemy.
Ten jeden lekarz, miłośnik szastania krwią, jest dla Ciebie autorytetem.
Widzę, że Ty jesteś lekarzem. Czy tak? Mylę sie?!
I tak wiele opinii lepszych od jednej, a najlepsze fakty i doświadczenie.
Co mówią lekarze?
Czytaj:
Co na ten temat mówi medycyna?
Na bardzo niebezpieczną stronę metod leczenia opartą na krwi wskazał profesor dr hab. n. med. Zygmunt Antoszewski (Kierownik Zakładu Anestezjologii i Intensywnej Terapii Górniczego Centrum Medycznego - Katowice) cyt.: " Wiadomo, że przetoczenie krwi konserwowanej wielu dawców o różnych terminach ważności często wywołuje groźne dla życia powikłania. Do powikłań poprzetoczeniowych po krwi dawców należy zaliczyć: zatrucie cytrynianem, aglomerację krwinek, groźną hipokalcemię, zwolnienie przepływu krwi w narządach z ich niedotlenieniem, śródnaczyniowe wykrzepianie, postępującą kwasicę tkankową, ostrą niewydolność nerek, hemolizę znacznego stopnia, odczyny białkowe, nieodwracalne uszkodzenie centralnego układu nerwowego (z powodu przedłużonego niedotlenienia, mikrozatorów, zwiększonej lepkości i gęstości krwi oraz zwiększonych oporów w przepływie włośniczkowym), płuco poperfuzyjne (wstrząsowe), skazę krwotoczną, przenoszenie chorób bakteryjnych, wirusowych (HIV/AIDS, WZW), malarii i innych oraz przenoszenie komórek nowotworowych. Należy też nadmienić, że przetoczenie krwi konserwowanej wielu dawców może doprowadzić do tzw. zespołu poprzetoczeniowego (homologous blood syndrome). Typowym objawem tego zespołu jest gwałtowny spadek ciśnienia tętniczego krwi oraz zaburzenia rytmu serca, co może doprowadzić do migotania i trzepotania przedsionków łącznie z zatrzymaniem serca i w konsekwencji do śmierci"("Twój Magazyn Medyczny" - wydanie specjalne: 'Oszczędzanie krwi').
Inny naukowiec i praktyk polskiej chirurgii, w tym samym źródle, podaje:
" Przetaczanie krwi obcej niezależnie od wskazań klinicznych może prowadzić do:
- AIDS;
- Wszczepiennego wirusowego zapalenia wątroby;
- Przeniesienia na organizm biorcy trudnych do zidentyfikowania chorób infekcyjnych;
- Pomyłek i przetoczenia krwi niezgodnej grupowo;
- Uczulenia i nietypowych reakcji immunologicznych przy kolejnych przetoczeniach krwi;
- Wysokich kosztów leczenia;
- Ograniczenia czy wręcz wyeliminowania z leczenia części pacjentów na przykład Świadków Jehowy
."
Zaś lekarze praktycy przy omawianiu kwestii przetaczania krwi w przypadkach rozległych oparzeń, bardzo mocno podkreślają działanie przetaczanej krwi na mechanizmy obronne organizmu pacjenta.
Piszą: " Wczesne wycięcie ran oparzeniowych nierozerwalnie wiąże się z rutynowym przetaczaniem krwi i preparatów krwiopochodnych, co często pozbawione jest korzyści klinicznych. Stwarza natomiast duże ryzyko dla chorego, bowiem przetaczana jest ona często od wielu, średnio 133, a czasami nawet od 250 dawców, co zwiększa potencjalnie ryzyko reakcji po transfuzji krwi, zagrożenia przeniesienia chorób oraz immunomodulację u tak leczonego chorego."
Tak wypowiada się dr n. med. Witold Kurnatowski (to samo źródło), który w innym miejscu pisze podkreślając konieczność wyboru i stosowania takich metod działań, które eliminowałyby stosowanie transfuzji.
Czytamy: " Zmniejsza to również narażenie chorego na zakażenia oraz immunologiczne następstwa związane z jej przetaczaniem. Trzeba bowiem pamiętać, że po transfuzjach krwi obserwowana jest również immunosupresja."
Można powiedzieć, iż każdy kto zaczyna rozważać konsekwencje przetaczania krwi, dobrze zna i rozumie skutki działania czynników immunosupresyjnych (zmniejszenie naturalnej reaktywności immunologicznej [obronnej] organizmu; zdolność organizmu do samoobrony - odporność organizmu na infekcje).
Krew jest często stosowana jako czynnik immunosupresyjny stosowany dla ochrony przeszczepu przed odrzuceniem przez organizm biorcy w transplantologii. To specyficzne działanie obcej krwi na organizm ludzki jest dobrze znane i wykorzystywane w medycynie.
Nie dziwią więc przypadki śmierci pacjentów, którzy otrzymali krew, na zupełnie inną chorobę niż byli leczeni.
Pozdrawiam
07-07-2009 19:30 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
Miłujący, nie będę z tobą rozmawiać na ten temat, bo nie odnosisz się w żaden sposób do merytorycznych, naukowo wywiedzionych danych, które ci wstawiłam w temacie, miast tego wklejasz swoją propagandę. Zwłaszcza rozbawiła mnie uwaga o szastaniu krwią w obliczu kilkukrotnego mojego stwierdzenia, że zasadniczo się nią nie szasta i wyszukuje coraz to nowsze metody ograniczania potrzeby jej użytkowania.

Poza tym wklejanie opinii w odpowiedzi na statystyki jest nieco niepoważne. Tym bardziej, że nikt nie twierdzi, że transfuzje są "lekiem na całe zło".

Tak samo, jak mówienie "Nie potrzeba żadnych statystyk. Dlaczego?
Bo są oczywiste fakty." jest skrajnie niepoważne.
09-07-2009 06:28 
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Miłujący, nie będę z tobą rozmawiać na ten temat, bo nie odnosisz się w żaden sposób do merytorycznych, naukowo wywiedzionych danych, które ci wstawiłam w temacie, miast tego wklejasz swoją propagandę.
>
Bo takich tu nie widzę.
Dr Aryeh Shander z Englewood Hospital and Medical Centem, którego tygodnik Time zaliczył do bohaterów medycyny, powiedział w wykładzie "Tolerancja niedokrwistości. Strategia leczenia i operacji bez krwi", wygłoszonym na XIII Zjeździe Polskiego Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Łodzi (cytat wg kwartalnika Blok operacyjny, nr 1/2000, s.9):
Niezależnie od tego, że banki krwi i specjaliści od chorób zakaźnych starają się gorączkowo zmniejszyć ryzyko wynikające z transfuzji krwi obcej, rodzą się wątpliwości, jak skuteczne jest jej przetaczanie. Krwinki czerwone podaje się zazwyczaj po to, by zwiększyć zdolność hemoglobiny do przenoszenia tlenu. Dzięki dodatkowej liczbie erytrocytów polepsza się zaopatrzenie tkanek w tlen, wskutek czego poprawia się ich utlenowanie oraz czynność komórek.
W rzeczywistości jednak przetaczana krew konserwowana ma niewielką zdolność zaopatrywania w tlen. Wyrównywanie poziomu 2,3 DPG zajmuje od 24 do 30 godzin, podczas których cząsteczka hemoglobiny jako przenośnik tlenu ma bardzo małą zdolność oddawania go lub nie ma go wcale.
Wydaje się, iż przeciętna jednostka krwi pozostaje w obniżonej temperaturze dłużej niż połowę dopuszczalnego okresu przechowywania, w związku z czym niewiele polepsza ona utlenowanie tkanek zaraz po przetoczeniu. Przechowywanie krwinek czerwonych w niskiej temperaturze zmniejsza ich elastyczność, co może się przyczyniać do wcześniejszego ich uszkodzenia oraz niemożności przedostania się przez częściowo niedrożne naczynia.
Hemoglobina w niskiej temperaturze ma obniżoną zdolność przyłączania tlenku azotu, przez co maleje jej zdolność do rozszerzania naczyń w słabo utlenowanych obszarach oraz dostarczanie do nich tlenu.
Wolna hemoglobina, w dużych ilościach obecna w krwi konserwowanej, wykazuje 8000 razy większe powinowactwo do tlenku azotu niż do tlenu. Powoduje to obkurczanie naczyń krwionośnych, wskutek czego dochodzi do zmniejszenia dopływu krwi niosącej tlen i do znacznego niedokrwienia.


>Zwłaszcza rozbawiła mnie uwaga o szastaniu krwią w obliczu kilkukrotnego mojego stwierdzenia, że zasadniczo się nią nie szasta i wyszukuje coraz to nowsze metody ograniczania potrzeby jej użytkowania.
>
Zespół lekarzy z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Chorób Klatki piersiowej Akademii Medycznej w Warszawie wyraził następującą myśl:
Jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że np. masywne przetaczanie krwi, konserwowanej dekstrozą i cytrynianem (ACD), pogarsza warunki dostępności tlenu, pomimo zwiększonej objętości nośnika. Dzieje się to za sprawą spadku poziomu 2,3 - DPG, do którego dochodzi w czasie przechowywania preparatu.
(Wyjaśnienie: 2,3 - DPG [2,3 - dwufosfoglicerynian] jest enzymem występującym wyłącznie w erytrocytach. Powoduje zmianę przestrzennej konfiguracji cząsteczki hemoglobiny w taki sposób, ze łatwiej uwalnia tlen)
.

Jak widać leczenie i operacje bez krwi są możliwe już przy aktualnym stanie wiedzy medycznej, takie podejście Biblia potwierdza.
To stwierdzenie nie jest dla Świadka Jehowy czymś nowym i zaskakującym, bo przekonany on jest iż wszelkie zakazy, nakazy, prawa, zasady i rozstrzygnięcia, dane i wymagane
przez Boga przynoszą ludziom przestrzegającym ich, same korzyści.
>Poza tym wklejanie opinii w odpowiedzi na statystyki jest nieco niepoważne. Tym bardziej, że nikt nie twierdzi, że transfuzje są "lekiem na całe zło".
>
CDN
09-07-2009 06:30 
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Czy ty żyjesz tu gdzie ja? Nie słyszałaś o Agacie Mróz, nie słyszałaś o problemach Salety, nie słyszałaś o przypadkach śmierci po podaniu niewłaściwie dobranej krwi. To tylko wierzchołek góry lodowej. Nie mówię już o tym, że krew która opuszcza swój macierzysty organizm przestaje przenosić tlen, służy jedynie za pokarm i uzupełnienie płynów.
" W "Gazecie Lekarskiej" jakiś czas temu ukazał się artykuł pt. "Krew groźny wspaniały lek" autorstwa Jerzego Kurkowskiego, dyrektora Centralnego Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej w Katowicach. Pisze tam: "Przed laty głośno było o pracy amerykańskich badaczy z Los Angeles, którzy prześledzili losy 1280 pacjentów z chorobą nowotworową krtani.
Tych. Którym przetoczono krew w trakcie zabiegu, porównano do grupy kontrolnej takich samych pacjentów, którym nie wykonano transfuzji. Po 5 latach, tych pierwszych nie było już wśród żywych. Większość zgonów spowodowały banalne infekcje, a nie rozwój nowotworu.
W grupie "pozbawionej transfuzji" żyło po tym okresie jeszcze wielu chorych.


>Tak samo, jak mówienie "Nie potrzeba żadnych statystyk. Dlaczego?
>
" Okres hospitalizacji u Świadków Jehowy nie był dłuższy niż u innych pacjentów po operacji serca. (...) Nie odnotowano żadnych zgonów. (...) Świadkowie Jehowy dobrze znosili okres pooperacyjny mimo swych niskich wartości hematokrytu, co skłoniło nas do zrewidowania dotychczasowej praktyki natychmiastowego toczenia krwi. W rezultacie zaczęła maleć przeciętna liczba wykonanych transfuzji, prowadząc do oszczędniejszego gospodarowania zasobami krwi.
Doświadczenia nasze i innych wskazują, że niemożność zastosowania krwi nie ma znaczenia, jeśli chodzi o pomyślny wynik operacji na otwartym sercu u Świadków Jehowy"
(Kamat P.V. i wsp.: "Open-Heart Surgery In Jehovah's Witnesses: Experience In Canadian Hospital", The Annals of Thoracic Surgery, kwiecień 1977, t.23, nr 4, ss.368,370).
Jak więc widzisz już w latach siedemdziesiątych XX wieku wiedziano, iż nie brak transfuzji jest powodem zgonu chorych.
Ty wierzysz statystykom, lubisz liczby, a ja widzę, że życie ludzkie jest najwartościowsze, jednak nie wegetacja po głębokiej interwencji obcą krwią, szczególnie, że jest to zbyteczne i niepotrzebne.
Fakty, i jeszcze raz fakty.
>Bo są oczywiste fakty." jest skrajnie niepoważne.
>
Każdy lekarz, a właściwie inaczej, każdy człowiek mający trochę wiedzy o swoim organizmie, bez względu na płeć, wykształcenie, pochodzenie, rasę i kolor skóry powinien wiedzieć i w większości wie, że jego organizm jest precyzyjnie pracującym układem wielu systemów utrzymujących homeostatyczny stan.
Bezpieczny, dobrze dopasowany do środowiska - na ziemi, z określoną możliwością adaptacyjną, jednak ograniczoną - stąd choroby.
Powinien wiedzieć i wie, że ingerencja w tak precyzyjny mechanizm, a szczególnie tak głęboka i tak gwałtowna, tak agresywna i tak bezwzględna jak wtłoczenie obcej krwi to destrukcyjne działanie niszczące homeostatyczny stan, samodzielny.
Transfuzja to najbardziej niebezpieczne działanie w imię leczenia ludzi, które przynosi samą szkodę bez najmniejszej ulgi i poprawy.
Po zabiegu transfuzji już ten organizm i człowiek nie jest tym samym, przy odrobinie szczęścia nie umrze natychmiast.
W piśmie Business Week/Polska jakiś czas temu opublikowano artykuł pt. "Czyszczenie rezerw krwi":
(...) Zagrożenia kumulują się. " Zwykle w trakcie transfuzji otrzymuje się więcej niż jedna jednostkę, a im więcej krwi się dostaje, tym większe jest ryzyko zakażenia" - mówi dr Bernard Horovitz z Nowojorskiego Centrum Krwiodawstwa, czyli jest o 1000 razy większe niż ryzyko śmierci w wypadku lotniczym. Innymi słowy, gdyby liniom lotniczym pozwolono na ustalenie "akceptowalnych standardów bezpieczeństwa", ekwiwalentnych do stosowanych w przypadku zapasów krwi, to w USA dochodziłoby do przynajmniej jednego tragicznego wypadku lotniczego na miesiąc".
Pozdrawiam.
09-07-2009 10:44 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Poza tym wklejanie opinii w odpowiedzi na statystyki jest nieco niepoważne.

   Tu nie mogę się z Tobą zgodzić. Statystyki są robione m.in. właśnie po to, aby móc na ich podstawie wyrobić sobie jakąś opinię na dany temat. Problemem jest coś zupełnie innego - właściwa interpretacja danych statystycznych. Te po prostu należy umieć czytać. A do tego jest niezbędne choćby elementarne przygotowanie metodologiczne (tyle tylko, że takie przygotowanie ma już uczeń podstawówki, jeśli chodził na matematykę, a nie na religię...).

>Tak samo, jak mówienie "Nie potrzeba żadnych statystyk. Dlaczego?
>Bo są oczywiste fakty." jest skrajnie niepoważne.

   Tu, dla odmiany, jesteś aż nazbyt (kobieco?) delikatna. Dla mnie takie zdanie, to jest zwykły debilizm (w rozumieniu kolokwialnym, a nie medycznym).

   Załączam serdeczne pozdrowienia.


fides ex necessitate esse non debet
06-07-2009 19:03 
 Ocena 1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>>Wszytko niechybnie dzieje się z inspiracji Szatana, o którym każdy chyba musi......
Mam dejavu, wielokrotne.
Głąbiński (3538 punktów)
>Mam dejavu, wielokrotne.
Podkarmiliśmy Trolla: z moim 18 postów!

Stach M. G.
aenigma (455 punktów)
Myślałam, że ktoś znowu sobie jaja robi, ale jak popatrzyłam kto, to straciłam resztę wątpliwości
Rutkiewicz (1290 punktów)
>Z tego względu przerwano dwie wytoczone jej sprawy sądowe, w których domagano się w sumie 155 milionów dolarów odszkodowania za molestowanie seksualne.
A ile się w USA wyciąga za oskarżenie "zwykłego" pedofila, dajmy na to specjalisty IT? Bowiem z badań statystycznych wynika, że wśród księży jest dokładnie tyle samo przykładów pedofilii, co wśród prawników, czy urzędników. Nie wspominając o piosenkarzach Tylko, że jeśli chodzi o Jacksona, to niewiele osób omieszkuje wspomnieć, że najpewniej chciano tymi sprawami wyciągnąć od niego forsę, kiedy on tylko żartobliwie dawał klapsa. Słyszałem też opinię, że rodzice - znając jego skłonności - specjalnie podwozili mu dzieci: on je molestował, a oni oskarżali go o pedofilię. Może i z tymi księżmi tak było?
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
> Bowiem z badań statystycznych wynika, że wśród księży jest dokładnie tyle samo przykładów pedofilii, co wśród prawników, czy urzędników.

Podaj źródło.
a2b3c4 (73 punktów)
Wybaczcie iż wchodzę do dyskusji w jej środku .
Myślę że Watykan rozwiąże problem tak jak robią to nasi polscy księża podnosząc ceny wybranych usług świadczonych w kościele. Mam tu na myśli śluby chrzty uroczystości pogrzebowe . Jakoś nigdy nie słyszałem o czym takim jak ślub za darmo bo młodzi chcą się pobrać , zawsze była mowa o pieniądzach w tej kwestii.
a2b3c4 (73 punktów)
>> Bowiem z badań statystycznych wynika, że wśród księży jest dokładnie tyle samo przykładów pedofilii, co wśród prawników, czy urzędników.
>Podaj źródło.

Podanie źródła zapewne jest ważne jednak ważniejsze moim zdaniem jest to że księża dopuszczają się takich czynów i jak tu wierzyć i przestrzegać ich prawa kiedy oni sami nie zwracają na nie uwagi.
06-07-2009 19:14 
 Ocena 2 na 2
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Byc nawiedzonym religiantem i antyklerykalem, to jest dopiero jazda! Milujacy jestes flilatelista rowniez?
07-07-2009 07:58 
 Ocena 1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Byc nawiedzonym religiantem i antyklerykalem, to jest dopiero jazda! Milujacy jestes flilatelista rowniez?
>
To skutki umiłowania prawdy.
Ci którzy umiłowali kłamstwo, zawsze będą takich zwalczać.
Nie widzisz tego?! Więcej racjonalizmu.
Pozdrawiam
07-07-2009 18:23 
 Ocena 1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Taa, miedzy nami racjonalistami prawdy milosnikami...
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Taa, miedzy nami racjonalistami prawdy milosnikami...
>
Stań po mojej stronie.
Boisz się?! Zostaniesz przy kłamstwie!
Pozdrawiam
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Co Ty wypisujesz?, chlusnij se woda na glowe.
Kowalska (14008 punktów)
   Niczego tym cholernym, tłustym, zakłamanym dziadom w kieckach nie brakuje. Słusznie Miłujący Prawdę napisał, że po coś takie newsy są rozpuszczane. Swoją drogą, nie poznaję Kolegi
Klechy już takie miliony wydały na uciszenie skandali z pedofilstwem, że aż sami się skalą wydatków przerazili.
Teraz będą jechali na kryzysie (jakie to szczęście, że miłosierny Bóg go zesłał. Kryzys. Nie Jezusa. ), i płakali, jaka to bieda po kątach Watykanu piszczy. Taka niesprawiedliwość za te wszystkie wspaniałe rzeczy, które Kościół robi.

   Btw, co to za sku*****o, że wolą ogłosić upadłość całej parafii, byle nie dać grosza gwałconym przez klechy dzieciom. Taka ta ich wiara.
05-07-2009 12:45 
 Ocena 6 na 6
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Klechy już takie miliony wydały na uciszenie skandali z pedofilstwem, że aż sami się skalą wydatków przerazili.
>Teraz będą jechali na kryzysie (jakie to szczęście, że miłosierny Bóg go zesłał. Kryzys. Nie Jezusa. ), i płakali, jaka to bieda po kątach Watykanu piszczy. Taka niesprawiedliwość za te wszystkie wspaniałe rzeczy, które Kościół robi.

Poważny deficyt w budżecie Państwa Watykańskiego w wysokości ponad 15 milionów euro zanotowano w roku ubiegłym.

Według Rocznika Papieskiego opublikowanego 30 marca 2008 roku, na świecie katolicyzm wyznaje obecnie ok. 1,1 mld ludzi
Po niespełna 1,5 centa na głowę?
Może 15 ml euro dla Zakładów Chemicznych "Police" to kryzys. Dla Watykanu raczej mała niedogodność.

Pozdrawiam.
05-07-2009 13:43 
 Ocena-2 na 4
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Dla Watykanu raczej mała niedogodność.
>Pozdrawiam.
>
Okłamują ludzi.
Koniec KrK zapowiedziany wyraźnie:
" Potem ujrzałem innego anioła zstępującego z nieba, mającego wielką władzę; i ziemia rozświetliła się od jego chwały.
I zawołał silnym głosem, mówiąc: "Upadła! Upadła metropolia Babilon Wielki i stała się miejscem mieszkania demonów i kryjówką wszelkiego nieczystego wyziewu, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i znienawidzonego!
Bo z powodu wina gniewu jej rozpusty wszystkie narody padły ofiarą i królowie ziemi dopuszczali się z nią rozpusty, a wędrowni kupcy ziemscy wzbogacili się przez moc jej bezwstydnego zbytku".

I usłyszałem inny głos z nieba, mówiący: "Wyjdźcie z niej, mój ludu, jeżeli nie chcecie mieć z nią udziału w jej grzechach i jeżeli nie chcecie otrzymać części jej plag.
Bo grzechy jej nagromadziły się aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jej niesprawiedliwe uczynki. Oddajcie jej tak, jak i ona oddawała, i uczyńcie jej dwa razy tyle, owszem, w dwójnasób to, co ona czyniła; do kielicha, w który ona nalewała mieszaninę, nalejcie jej dwa razy tyle mieszaniny.
W jakim stopniu ona otaczała siebie chwałą i żyła w bezwstydnym zbytku, w takim stopniu zadajcie jej męczarni i żałości. Bo mawia w swym sercu: 'Siedzę jako królowa i nie jestem wdową, i nigdy nie zaznam żałości'.
Dlatego też w jeden dzień jej plagi nadejdą, śmierć i żałość, i klęska głodu, i zostanie doszczętnie spalona ogniem, ponieważ silny jest Jehowa Bóg, który ją osadził.

A królowie ziemi, którzy się z nią dopuszczali rozpusty i żyli w bezwstydnym zbytku, będą nad nią płakać i uderzać się ze smutku, patrząc na dym jej pożaru, 10 stojąc w oddali z bojaźni przed jej męczarnią i mówiąc: 'Jaka szkoda, jaka szkoda, wielka metropolio, Babilonie, silna metropolio, ponieważ w jednej godzinie nadszedł twój sąd!'
"(Objawienie 18:1-10).
Pozdrawiam
06-07-2009 15:41 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
To jest o Brooklynie i Towarzystwie Strażnica a nie o Watykanie.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
07-07-2009 08:04 
 Ocena 2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>To jest o Brooklynie i Towarzystwie Strażnica a nie o Watykanie.
>Adam
>
Rozumiem, że jesteś "świadkiem Kościoła Katolickiego"?
Swiadczysz więc o nim i na jego korzyść, oczy zaszły Tobie mgłą i nawet nie dostrzegasz obrzydliwości czynione przez tych fałszywych proroków. Kara za to jest najwyższa.
Musisz dojrzeć, by dostrzec prawdę.
Pozdrawiam
Climber (3006 punktów)
>To straszne! Watykanowi bieda
>zagląda w oczy!

>Ciekawe czy ta informacja będzie ogłaszana w kościołach, a jeśli tak, to czy z prośbami o większe
>datki na tacę? Wierni nie powinni przecież dopuścić, aby wierchuszce ich sekty pogorszył się
>standard życia.
>   

Pewnie, że reakcja będzie. W diecezji Warszawsko-Praskiej arcybiskup Nycz już narzucił większy haracz na każdą parafię. Można było o tym poczytać w Polityce sprzed kilku miesięcy.


17 lutego Dzień Pamięci Ofiar Kościoła katolickiego. zobacz tutaj
06-07-2009 07:44 
 0 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>[color=#660000][url=http://wiadomosci.onet.pl/2002902,12,item.html]To straszne! Watykanowi bieda
>
Raczej "Biada"
Kiedy po upływie "czasów pogan" w roku 1914 n.e. wyłoniło się w niebie mesjańskie Królestwo Boże, Szatan Diabeł i armia jego demonicznych aniołów zostali w wyniku porażki wyrzuceni z nieba i znaleźli się w pobliżu ziemi.
Usłyszeli wtedy zwycięski okrzyk:
" Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i biada morzu - bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu"(Objawienie 12:10-12).
Diabeł i jego demoniczna armia zdają więc sobie sprawę z tego, że po wyrzuceniu ze świętych niebios pozostało im mało czasu.
Podczas tego krótkiego okresu zdołali już wyrządzić na ziemi wiele szkód.
" Biada ziemi i biada morzu" nie odnosi się do chrześcijańskich braci - prawdziwego Chrystianizmu, których Diabeł i demony oskarżali przed naszym Bogiem.
Owo "biada" odnosi się do ludzi tego świata, idących za fałszywą religią, za nominalnym chrześcijaństwem, którym przewodzi Kościół Katolicki, znajdujących się na lądzie i morzu.
To oni są " w mocy Złego" (1 Jana 5:19).
" Biada" obejmuje wszelkie polityczne, społeczne, ekonomiczne oraz religijne trudności i kłopoty, jakie Szatan i demony wywołują w swym " wielkim gniewie". Ludziom, którzy padają ofiarą Szatana, zagraża tym samym zupełna zagłada z rąk nadchodzącego Wykonawcy wyroku, a to w " wielkim ucisku", jaki wkrótce ogarnie świat (Objawienie 7:14).
Szatan ze swymi demonami, chociaż " mało ma czasu", zmierza do wyrządzenia w pozostałym mu krótkim okresie jak największych szkód.
Czytasz:
" Dlatego weselcie się niebiosa i wy, którzy w nich przebywacie! Biada ziemi i morzu, ponieważ zstąpił do was Diabeł, pałając wielkim gniewem, bo wie, że mało ma czasu"(Objawienie 12:12).
Kościołowi Katolickiemu i innym fałszywym religiom nic już nie pomoże.
Ludzie ceniący życie i prawdę powinni z niego jak najszybciej uciekać.
Czytasz:
" I usłyszałem inny głos z nieba, mówiący:
" Wyjdźcie z niej, mój ludu, jeżeli nie chcecie mieć z nią udziału w jej grzechach i jeżeli nie chcecie otrzymać części jej plag.
Bo grzechy jej nagromadziły się aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jej niesprawiedliwe uczynki"
"(Objawienie 18:4,5).
Pozdrawiam
06-07-2009 17:54 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Kiedy po upływie "czasów pogan" w roku 1914 n.e. wyłoniło się w niebie mesjańskie Królestwo Boże, Szatan Diabeł i armia jego demonicznych aniołów zostali w wyniku porażki wyrzuceni z nieba i znaleźli się w pobliżu ziemi.
   
O dżuma! Też grałeś w NecroVision?!
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
09-07-2009 13:42 
 Ocena 2 na 2
Climber (3006 punktów)
>>Kiedy po upływie "czasów pogan" w roku 1914 n.e. wyłoniło się w niebie mesjańskie Królestwo Boże, Szatan Diabeł i armia jego demonicznych aniołów zostali w wyniku porażki wyrzuceni z nieba i znaleźli się w pobliżu ziemi.
>   O dżuma! Też grałeś w NecroVision?!
>   
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)


Widzę, że największą tragedią Kościoła katolickiego jest Miłujący Prawdę

Zajrzyj jeszcze tutaj
Kowalski (1042 punktów)
Deficyty bywały i wcześniej, ale Kościół raczej nie lubił się nim chwalić. I zwykle znajdowali się sponsorzy.

Swoją drogą Kościół ma rację wskazując, że wielką część wydatków pochłania ochrona dziedzictwa kulturowego -- to rzeczywiście coraz droższe.

I jeszcze: nie widzę racjonalnej dyskusji o finansach Watykanu. A przecież dyskusją powinni być także zainteresowani wierni i media katolickie. To nie tylko kwestia potencjalnej sensacji, ale także racjonalnego wydawania posiadanych środków. Wiele osób mogłoby tu przedstawić różne rady, ale takiej dyskusji właśnie nie widzę.
Rigoletto (3891 punktów)
>To straszne! Watykanowi bieda
>zagląda w oczy!

>Ciekawe czy ta informacja będzie ogłaszana w kościołach, a jeśli tak, to czy z prośbami o większe
>datki na tacę? Wierni nie powinni przecież dopuścić, aby wierchuszce ich sekty pogorszył się
>standard życia.

Hmm. Prównajmy teraz ten deficyt z zadłużeniem większości krajów na świecie... Po prostu "chłit matetingowy" .
a2b3c4 (73 punktów)
Miłujący prawdę więc jeśli jesteśmy omotani przez fałszywy proroków (mówiących o rożnych złych występkach kościoła itp)to skąd wynikają trudności finansowe Watykan? wiemy że kościół ma ogromne problemy z pedofilami , a każdy ma świadomość iż przeprowadzanie takich spraw nie należy do tanich
Sławo (263 punktów)
Fakty jednak przeczą, bo bogactwa KK jak podaje K. Deschner "są ukryte w szwajcarskich bankach, w USA, w tysiącach firm, w piwie, ropie naftowej, likierach klasztornych, hotelach i nieruchomościach, w małych miejscowościach wczasowych i gazetach, elektrowniach, ubezpieczeniach, towarzystwach telefonii, kolejach, w argentyńskich gazowniach, boliwijskich kopalniach cyny, brazylijskich fabrykach gumy, są ukryte w Alitalii, koncernie Fiat, BMW, w Bayer Leverkusen, w firmie Siemens, w General Motors, w US Steel, Sharon Steel, Bethlehem Steel, a do tego dochodzą dywidendy z fabryk broni, kasyn gry ... " (źródło: Opus Diaboli, s.184-5, wyd.1995)
"Opłaca się służyć sprawie Chrystusa", jak mawiał JP II. ech, głupoto! I gdyby tylko owieczki myślały, nigdy nie rzuciłyby złamanego grosza na ten kościół. No właśnie gdyby...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365