 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-07-2009 15:53 | Vytautas (4394 punktów) | Kaliski wiecznie żywy
12 na 12 | W lipcowym numerze "Świata Nauki" znalazłem wzmiankę zatytułowaną "Błysk fuzji", że oto 29 maja br. w laboratorium im. Lawrence'a w Livermore w Kalifornii uruchomiono urządzenie, w którym zachodzi synteza (czyli fuzja) termojądrowa. Budowa tego urządzenia trwała 12 lat i kosztowała 3,5 miliarda dolarów. Ale najciekawsze jest to, że Amerykanie zastosowali metodę, którą dawno już temu stosował czołowy fizyk jądrowy PRLu, prof. gen. Sylwester Kaliski. W kwietniu 1975 r. świat obiegła wiadomość, że ów uczony uzyskał 100 mln. neutronów syntezy z 1J wiązki laserowej. Kto wie, co to synteza termojądrowa i jak się ją próbowało i próbuje urzeczywistnić, może dalej nie czytać, ja spróbuję jak mi się uda prosto, ale zwięźle przedstawić, o co tu chodzi. Po co tyle wysiłku, tyle pieniędzy, tyle czasu tyle wysiłku tęgich głów? To jest właśnie nadzieja na uniknięcie kryzysu energetycznego, przed którym innej ucieczki nie ma. Ropa i gaz się kiedyś skończą, kopalny węgiel też, alternatywne źródła energii jak wiatraki, turbiny wodne, czy baterie słoneczne -- też. Wody na Ziemi nie brakuje, wprawdzie ubywa nam 5kg/s wodoru, ale oceany wyschną dopiero za 2 mld. lat! Około 2% wody, to woda ciężka, czyli tlenki deuteru i (znacznie mniej) trytu, czyli izotopów wodoru H-2 i H-3. Jeśli za pomocą elektrolizy z wody wydobędzie się wodór, ten wodór wzbogaci, czyli oddzieli cięższe izotopy od zwykłego wodoru, uzyska się ciężki wodór. Wystarczy odrzeć atomy ciężkiego wodoru z elektronów i zbliżyć do siebie tak bardzo, że 'schwycą' się siłami oddziaływań silnych, a powstaną jądra izotopów helu i dużo energii, bardzo dużo energii, oj, dużo. Dla przykładu połączenie protonów z deuteronami na jądra helu He-3 daje 175,5 bilionów dżuli na kilogram. Kłopot tylko w tym, że się te jądra zbliżyć nie dają, bo przecież oba są naładowane dodatnio. W roku 1950 Tamm i Sacharow wpadli na pomysł butelki magnetycznej -- strumień plazmy (jąder ogołoconych z elektronów) wpada w zwężające się pole magnetyczne. Linie pola magnetycznego są 'prowadnicami' dla ruchomych cząstek naładowanych, więc zwężające się pole mgt. powinno zwęzić i zagęścić strumień jąder. Totalna klęska, owszem zagęszczało, ale za słabo. Butelkę magnetyczną ulepszono, powstał z niej Tokamak, który ulepsza się dalej i mimo, że te ulepszenia ciągle nie dają spodziewanego rezultatu, Tokamak jest nie tylko w Rosji, lecz także w Wielkiej Brytanii (JET), a od r. 2005 Unia Europejska wali pieniądze na podobne urządzenie (ITER) we Francji. Jest także inny pomysł na syntezę. Trzeba wziąć skondensowany (ciekły, lub stały) ciężki wodór i ogrzać go wieloma koncentrycznymi strumieniami laserowymi. Trzeba ogrzewać tak szybko, aby ciężki wodór nie 'rozleciał się', zanim osiągnie tak szaloną temperaturę (wielu milionów stopni), że ruchy termiczne spowodują zbliżenie jąder na odległość potrzebną do syntezy. Ten pomysł należy do akademika Basowa (r. 1968). Ulepszył ten pomysł Kaliski, umieszczając śrut deuterowy w otoczce stalowej. To był duży postęp, ale czy lasery na szkle neodymowym, których używał miały za małą moc, czy miał tych laserów za mało? -- W każdym razie energia uzyskiwana podczas syntezy była mniejsza od tej, którą trzeba było wydatkować, aby urzeczywistnić ten eksperyment. A jednak wysiłki Kaliskiego nie były bezcelowe, Amerykanie poszli tą samą drogą i odnieśli sukces. Szkoda tylko, że w doniesieniu o sukcesie fizyków z Kalifornii nikt, nawet w przypisach nie wspomniał o Polaku. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >stosował czołowy fizyk jądrowy PRLu, prof. gen. Sylwester Kaliski. W kwietniu 1975 r. świat obiegła >wiadomość, że ów uczony uzyskał 100 mln. neutronów syntezy z 1J wiązki laserowej. Szkoda tylko, że w doniesieniu o sukcesie fizyków z Kalifornii nikt, nawet w przypisach nie >wspomniał o Polaku. I ja żałuje, jako absolwent WAT. Cieszę się, ze ktoś pamięta. Duży + i serdeczności. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > [...] oto 29 maja br. w laboratorium im. Lawrence'a w Livermore w Kalifornii uruchomiono urządzenie, w którym zachodzi synteza (czyli fuzja) termojądrowa [...]Następnym krokiem będzie zbudowanie w Europie jeszcze potężniejszego lasera o nazwie HiPER. Jego celem będzie opracowanie praktycznej technologii elektrowni termojądrowej opartej o fuzję laserową. Polska ma swój udział w tym projekcie.
|
|
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | > A jednak wysiłki Kaliskiego nie były bezcelowe, Amerykanie poszli tą samą drogą i odnieśli >sukces. Szkoda tylko, że w doniesieniu o sukcesie fizyków z Kalifornii nikt, nawet w przypisach nie >wspomniał o Polaku.
Trochę inaczej pamiętam tę historię. Otóż w ramach pościgu za kontrolowaną syntezą termojądrową już pod koniec lat 60. Rosjanie skoncentrowali się na Tokamaku, zaś Amerykanie za bardziej obiecującą uznali inną drogę - podgrzewanie ciężkich wodorów koncentryczną baterią laserową (jak widać, pracują nad tym i dziś). Kaliski do tej metody nie wniósł żadnego wkładu - pracował nad jej modyfikacją. Polegała ona na użyciu tylko jednego lasera, po opracowaniu sposobu na zapobieżenie stygnięciu "śrutu" między kolejnymi impulsami. Artykuł o jego pracach zamieściły "Problemy" - nie pamiętam, który numer z 1975. Niemniej dobrze, że Kaliskiego wspominasz - warto, byśmy wiedzieli żeśmy sroce spod ogona nie wypadli. Nie zaszkodziłoby tez może zainteresowanie polskiej redakcji "ŚN", lub podobnego organu, ta postacią. Z w/w powodu więcej informacji na ten temat miłe i pouczające byłoby poczytać.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| catseye (1381 punktów) | > Ale najciekawsze jest to, że Amerykanie zastosowali metodę, którą dawno już temu stosował czołowy fizyk > jądrowy PRLu, prof. gen. Sylwester Kaliski. Ta metoda jest znana Amerykanom od dawna. Już od połowy lat sześćdziesiątych w Lawrence Livermore National Laboratory powstają coraz potężniejsze lasery przeznaczone do kontrolowanej syntezy jądrowej .
|
|
 | | Vytautas (4394 punktów) | >Ta metoda jest znana Amerykanom od dawna. Już od połowy lat sześćdziesiątych w Lawrence Livermore National Laboratory powstają coraz potężniejsze lasery przeznaczone do kontrolowanej syntezy jądrowej . > Sam Kaliski w swojej popularnej książeczce "Lasery -- Synteza Jądrowa" wydanej w serii OMEGA przez Wiedzę Powszechną w r. 1975 tak pisze o początkach tej metody: -- W roku 1964 --(...)-- dwaj uczeni równolegle -- Basow w ZSRR (laureat nagrody Nobla, wspólnie z Prochorowem i Townsem, za stworzenie laserów (...)) oraz Dawson w USA, zwrócili uwagę na możliwość zastosowania laserów do nagrzewania plazmy w bardzo krótkich czasach -- rzędu nanosekund. Wtedy czynnikiem utrzymującym plazmę w stanie skupienia byłyby po prostu siły inercji. Plazma w tym czasie podgrzana do dostatecznie wysokiej temperatury winna zdążyć przereagować "jądrowo"... Być może Kaliski zbyt mało pisze o osiągnięciach amerykańskich, ale bliższa koszula ciału, Kaliski był uczniem Basowa.
|
|
|  | | rudyment (3233 punktów) | > Wtedy czynnikiem utrzymującym plazmę w stanie skupienia byłyby po prostu siły inercji. Plazma w tym czasie podgrzana do dostatecznie wysokiej temperatury winna zdążyć przereagować "jądrowo"... > Być może Kaliski zbyt mało pisze o osiągnięciach amerykańskich, ale bliższa koszula ciału, Kaliski był uczniem Basowa.
Jak widać, dotąd ani Rosjanom w tokamaku, ani Amerykanom w ogniu laserów nie udało się utrzymać wodorowej kulki tak długo, by zdążyć przerwać syntezę. Samo się wszystko wcześniej rozlatuje. A Kaliski uczniem Basowa być nie mógł - w ogóle nie był fizykiem z wykształcenia. Po prostu o rosyjskie materiały było u nas wtedy łatwiej.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|