 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-07-2009 14:32 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Wolna wola i dar miłości
3 na 3 | REFLEKSJE Wolna wola i dar miłości Jeżeli miłość jest darem to czy można żądać lub nawet oczekiwać miłości od kogokolwiek ? Ważne też jest to jak definiujemy miłość . Bowiem jeśli szacunek i posłuszeństwo to atrybuty miłości to nie możemy rozmawiać o miłości romantycznej , o uniesieniach i euforiach , mistycznych ekstazach . Oczywiście problem nie istnieje dla ludzi , którzy sądzą , że odwzajemniają boski dar miłości . Jeżeli nie będziesz mnie kochał i miłował to ja ciebie również nie będę – czy nie brzmi to przynajmniej dziwnie ? Natomiast twierdzenie , że jeżeli nie będziesz mnie szanował i nie będziesz mi posłuszny ( co oznacza być posłusznym też należy zdefiniować ) to ja też nie będą cię szanował i nie będę posłuszny tobie – brzmi już bardziej rozsądnie . Po co wprowadzać miłość w relacje pomiędzy bogiem a ludźmi skoro miłość ma być darem a więc czymś czego nie wolno wymuszać ani nikogo karać za to , że nam tej miłości nie ofiarował ? To przecież tylko kompletnie rujnuje rozumienie tego o czym mówimy ! Tym bardziej kiedy umiejscowimy to w kontekście wolnej woli ! Jeśli mówimy : Nie zabijaj mnie , nie okradaj mnie , nie oszukuj mnie – wiemy mniej więcej o czym mówimy Jeśli mówimy : Kochaj mnie ! – nie wiemy właściwie co to ma oznaczać Nie wiemy też jak mamy reagować kiedy ten do którego mówimy odpowiada , że nas nie kocha ! Czy mamy go za to karać ? Czy mamy mimo to , wymuszać na nim odpowiednie , korzystne dla nas zachowania ? Człowiek który nie jest w stanie zaakceptować tego , że ktoś inny go nie kocha ( co nie oznacza przecież , że go nie szanuje , choć wprowadzenie terminu posłuszeństwa już kompletnie zmienia cały kontekst wzajemnych relacji ) przypomina gwałciciela , który od gwałconej osoby oczekuje i żąda … no właśnie czego ? Szacunku i posłuszeństwa ??? To jakiś absurd przecież ! Co chcę powiedzieć ?! Chcę powiedzieć przede wszystkim , że wprowadzanie miłości w relacje bóg – człowiek , powoduje zaistnienie sytuacji którą charakteryzuje coś co można by nazwać presją czy nawet szantażem moralnym , emocjonalnym , uczuciowym . Jeżeli nie będziesz mnie kochał to będziesz grzeszny i amoralny . Wydaje mi się , że nawet skrajny hedonizm nie dochodzi do takich kompletnych absurdów ! Skrajny hedonizm decyduje się na postawę egoistyczną , lecz owa postawa sprowadza się raczej do twierdzenia , że : nie możesz liczyć na to , że kiedy będę miał wybór pomiędzy twoim dobrem a moim dobrem , to zawsze wybiorę moje … Bóg w którego wierzą wierzący mówi , że człowiek zawsze musi ( i to jest jedyne i moralne ) wybrać dobro boga ! To znaczy , że nie tylko on sam ( a przecież mówimy o bogu osobowym czyli o kimś kto posiada własne potrzeby i pragnienia i oczekiwania i żądania ) podejmuje decyzje dla siebie samego korzystne ale wymaga od wszystkich innych aby wybierali decyzje i postępowanie dla niego korzystne . I tylko takie jest zdolny akceptować . Hedonizm jednak ogranicza się tylko do „siebie samego” …
Przepraszam za ewentualny chaos , który pojawił się w moich refleksjach . Starałem się wyrażać zrozumiale i precyzyjnie Na wszystkie ewentualne pytania postaram się merytorycznie odpowiedzieć . Pozdrawiam makuś
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | a2b3c4 (73 punktów) | Biorąc rzecz ogólniej można stwierdzić iż miłość boga jest korzystna przede wszystkim dla niego.
|
|
| Degre (752 punktów) | > Jeśli mówimy : Kochaj mnie ! - nie wiemy właściwie co to ma oznaczaćMi się to jakoś dziwnie kojarzy  > Bóg w którego wierzą wierzący mówi , że człowiek zawsze musi ( i to jest jedyne i moralne ) wybrać dobro boga !A to przypadkiem nie jest tak,że wszystko co dobre pochodzi od boga ??
|
|
 | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > >Jeśli mówimy : Kochaj mnie ! - nie wiemy właściwie co to ma oznaczać> Mi się to jakoś dziwnie kojarzy  > >Bóg w którego wierzą wierzący mówi , że człowiek zawsze musi ( i to jest jedyne i moralne ) wybrać dobro boga !> A to przypadkiem nie jest tak,że wszystko co dobre pochodzi od boga ??hej, Dokładnie tak ! Jest to doskonale totalitarne ! Totalitarne albowiem całkowicie bezalternatywne ! Można powiedzieć tak : Wszystko co robię jest dobre ! Wszystko ! A nawet absolutnie wszystko ! Kompletnie niezależnie od tego co ty na ten temat sądzisz ! makuś
|
|
6 na 6 | natalia_88gno (817 punktów) | Jestem ateistką, uważam, że nie ma "wolnej woli" danej od kogoś tam, tak samo nie ma też miłości danej jako dar. Definiuję miłość (kochanie kogoś) jako uczucie między dwojgiem ludzi (obojętnie jakiej płci), polegające na wzajemnym szanowaniu siebie, swoich uczuć, wspieraniu się, budowaniu nieprzeciętnych relacji między sobą, zrozumieniu, wsparciu i przede wszystkim egoizmie. Napisałeś, że hedonizm jest egoistyczną postawą. Zgadzam się, jednak hedonizm miał wyglądać inaczej, Kościół oczywiście zmienił to pojęcie wedle własnych potrzeb, a teraz zamiast hedonizm oznaczać np: seks z wieloma partnerami lub partnerkami (wszystko za zgodą stron, nie raniąc swych uczuć) przerodził się w wyuzdanie, bezuczuciowość, jałowość wszelkich doznań i już niestety nie postawę egoistyczną, lecz taką, która jest nasączona ogromną dawką negatywizmu i agresji wobec życia. Nihilizm jest bacznie wspierany przez Kościół Katolicki. Nawet Francuzi się na tym przejechali - tak uważam. W pojęciu Katolików, jeśli chodzi o miłość do boga - ma to wyglądać na zasadzie posłuszeństwa ludzi wobec mafijnej organizacji jaką jest Kościół Katolicki. Jeśli jesteś podległy, robisz z siebie maskotkę religiantów - jesteś jak najbardziej spoko i to świadczy o Twojej miłości do boga. Osoba wierząca nie potrafi według mnie kochać, ponieważ nie potrafi być egoistą, myśleć o szczęściu własnym, zagłębić się w podstawowe uczucia i pojęcia jakimi są zaufanie, szczerość, wrażliwość, harmonia, empatia itd., a także ich analizować (myślę, że podstawowe wymieniłam, ale każdy i tak posiada własny kanon wartości, więc nie chcę narzucać tutaj tonu pouczającego, jedynego prawidłowego  ) Jeśli jakaś osoba jest egoistą, tak jak na przykład ja, uważam, że dbając o własne szczęście i radość, także potrafi przelać to na swoją połówkę i nie oznacza to np: w moim rozumieniu, że jak bym miała wybierać między dobrem mojego partnera, a moim, wybrałabym własne..wręcz przeciwnie, starałabym się o to abyśmy razem byli szczęśliwi. Tak u mnie funkcjonuje egoizm, staram się o to, co dotyczy mnie, mojego partnera, nie zważam na to czy inni prócz nas są szczęśliwi, bo na dobrą sprawę - co mnie to obchodzi?? Dbam tylko o to, by osób z zewnątrz mojego życia nie zranić, nie wyrządzić krzywdy i żyć w zgodzie. Myślę, że to starcza  Jeszcze dokończę myśl, którą zaczęłam. Osoby wierzące nie potrafią kochać, bo jak można mówić, że się kocha boga, skoro uczucia nie są realne, nie ma drugiej osoby, aby jakiekolwiek uczucia i emocje mogły wyjść z takiej osoby. Dlatego też absurdem jest dla mnie jak osoby wierzące mówią o miłości, tej do boga, którą odzwierciedliły w swoim życiu prywatnym. Zazwyczaj jest to tak, że para bierze ślub w kościele, pod presją wierności spisanej na kilku skrawkach papieru (tak jak by wierność nie mogła być w człowieku naturalnie<??!> ), po czym mężczyzna lub kobieta owej presji nie wytrzymują i w 1 noc po ślubie dochodzi do zdrady. Właśnie takiej miłości do boga, a także do innych osób (ponieważ ludzie porównują miłość do boga,która nauczyła ich kochać osoby realne //to tez jest dobry motyw, że osoba wierząca zdaje sobie sprawę z tego, że jego\jej partner\ka jest postacią realną, a bóg to fikcja, ale i tak w niego wierzy... /) uczy Kościół Katolicki. Czyli nie uczy niczego. Dewaluuje wartości, dzięki którym ludzie byliby szczęśliwi i nie potrzebowaliby wiary, no tak, ale biznes by się skończył...gdyby owiec nie było. Te mistyczne kosiarki nigdy się nie zatrzymają, bo gdyby owce miały dużo trawy - owcami by już nie były.
"Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins. natalka_88gno
|
|
 | 3 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > ... Kościół oczywiście zmienił to pojęcie wedle własnych potrzeb, a teraz zamiast hedonizm oznaczać np: seks z wieloma partnerami lub partnerkami... pl.wikipedia.org/wiki/Hedonizm
|
|
|  | 3 na 3 | natalia_88gno (817 punktów) | > >... Kościół oczywiście zmienił to pojęcie wedle własnych potrzeb, a teraz zamiast hedonizm oznaczać np: seks z wieloma partnerami lub partnerkami...> pl.wikipedia.org/wiki/Hedonizm> Chodziło mi o hedonizm przekładający się na czyny i postępowanie ludzkie, więc nie musi Pan podsyłać mi linku z wyjaśnieniem, jak bym nie wiedziała czym jest hedonizm. Ale dziękuję za doczepienie się  Mam wrażenie, że Pan zajmuje się na tym portalu ośmieszaniem ludzi, jak by Pan nie zauważył są to nieudane próby. Jeśli chce Pan komuś dosrać, bo sam nie rozumie kontekstu wypowiedzi, to radzę zająć się czymś pożytecznym, stosownym do zdolności psychicznych i fizycznych.
"Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins. natalka_88gno
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > >>... Kościół oczywiście zmienił to pojęcie wedle własnych potrzeb, a teraz zamiast hedonizm oznaczać np: seks z wieloma partnerami lub partnerkami...> > pl.wikipedia.org/wiki/Hedonizm> >> Chodziło mi o hedonizm przekładający się na czyny i postępowanie ludzkie... Aha, więc to by pasowało: pl.wikipedia.org/wiki/Hedonizm> Ale dziękuję za doczepienie się  Luuuzik, drooobiazg.
|
|
| | |  | -2 na 10 | natalia_88gno (817 punktów) | Jesteś kretynem i mam to gdzieś czy moderator mnie zablokuje czy nie. Nie chcę więcej z Tobą rozmawiać, ponieważ stajesz się tak głupio-mądry jak kolega Nabuko. Już on nawet był lepszy, bo chociaż starał się by cokolwiek argumentować.. Żegnam Pana.
"Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins. natalka_88gno
|
|
| | | |  | 3 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > Jesteś kretynem i mam to gdzieś czy moderator mnie zablokuje czy nie. Nie chcę więcej z Tobą rozmawiać, ponieważ stajesz się tak głupio-mądry jak kolega Nabuko. Już on nawet był lepszy, bo chociaż starał się by cokolwiek argumentować.. Jeśli tobie się wydaje, że można w jakikolwiek sposób dyskutować z takim: > Kościół oczywiście zmienił to pojęcie wedle własnych potrzeb, a teraz zamiast hedonizm oznaczać np: seks z wieloma partnerami lub partnerkami (wszystko za zgodą stron, nie raniąc swych uczuć) przerodził się w wyuzdanie, bezuczuciowość, jałowość wszelkich doznań i już niestety nie postawę egoistyczną, lecz taką, która jest nasączona ogromną dawką negatywizmu i agresji wobec życia... ... stekiem bzdur, to gratuluję samopoczucia, ale mnie nie namówisz.  > Żegnam Pana. Wyjeżdżasz do krainy Beznetu?- to życzę szczęśliwej podróży.  > "Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins. Jeśli to jest twój wpis do książki zażaleń na Dawkinsa, to nie słyszałem, żeby przyjmował reklamacje...
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | natalia_88gno (817 punktów) | > >Jesteś kretynem i mam to gdzieś czy moderator mnie zablokuje czy nie. Nie chcę więcej z Tobą rozmawiać, ponieważ stajesz się tak głupio-mądry jak kolega Nabuko. Już on nawet był lepszy, bo chociaż starał się by cokolwiek argumentować..> Jeśli tobie się wydaje, że można w jakikolwiek sposób dyskutować z takim:> >Kościół oczywiście zmienił to pojęcie wedle własnych potrzeb, a teraz zamiast hedonizm oznaczać np: seks z wieloma partnerami lub partnerkami (wszystko za zgodą stron, nie raniąc swych uczuć) przerodził się w wyuzdanie, bezuczuciowość, jałowość wszelkich doznań i już niestety nie postawę egoistyczną, lecz taką, która jest nasączona ogromną dawką negatywizmu i agresji wobec życia...> ... stekiem bzdur, to gratuluję samopoczucia, ale mnie nie namówisz. > > Żegnam Pana.> Wyjeżdżasz do krainy Beznetu?- to życzę szczęśliwej podróży. > >"Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins.> Jeśli to jest twój wpis do książki zażaleń na Dawkinsa, to nie słyszałem, żeby przyjmował reklamacje... > Niestety bardzo emocjonalnie podchodzę do takich zachowań jak Twoje. Nikt Cię nie prosił o dyskusję z tym co napisałam, to Ty sobie to uroiłeś. Ja nie zauważyłam żadnego zdania w moich postach, które prosiłoby Ciebie o ustosunkowanie się do tego, co napisałam, namawiać Cie też nie miałam zamiaru na nic. Wlewasz sobie kolego, nawet nie pamiętałam, że istnieje na tym portalu ktoś taki jak Ty. Przypomniało mi się, kiedy znowu swoją postawą pokazałeś jak ważny tu jesteś Panie. Niech wszyscy klękają, słuchają Adamiaka, jak potulne baranki dodają masę plusów za jedyne prawidłowe - Twoje wypowiedzi na forum, bo to jest dla Ciebie satysfakcją  Może kiedyś zostaniesz jedynym lokatorem Racjonalisty jak tak każdemu będziesz się dopierdalał. Ja Ciebie nie prosiłam o to byś wymieniał się ze mną jakąkolwiek opinią. Twoje bezproduktywne pisanie zaśmieca tylko miejsce na stronach. Możesz się nie zgadzać ze mną, możesz nie rozumieć tego co piszę, ale jak przystało na człowieka - można załatwić to kulturalnie. Ty ograniczasz się jedynie do prowokacyjnych tekstów. Myślisz, że siedzisz tu codziennie to masz przywileje? A ja mam to w dupie, wiesz? Piszę z tymi, którzy reprezentują odpowiedni poziom. Nawet "placownik" chyba niezbyt mi przychylny potrafi swoje zdanie przeforsować (jeśli ma rację) z kulturą, a Ty zachowujesz się jak baran. Emocje mi puszczają, bo nie mam siły na pyskówki. Chętnie zasiadam przed komputerem, jak wiem, że portal ten tworzą ludzie na poziomie, gdzie można wymienić swoje opinie, nikt Ci nie dosra i można się czegoś od tych ludzi jeszcze nauczyć, bo jestem jeszcze młoda i wszystkiego nie wiem. Chcę się rozwijać, a Ty jako starszy kolega powinieneś pomagać, a nie szczycić się, że kogoś sobie opieprzysz..
"Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins. natalka_88gno
|
|
| | | | | |  | 2 na 4 |
| | | | | |  | 2 na 6 | placownik (17853 punktów) |
>Niestety bardzo emocjonalnie podchodzę do takich zachowań jak Twoje.
Zbyt emocjonalnie, a do tego w sposób z kulturą nie mający wiele wspólnego.
>Nikt Cię nie prosił o dyskusję z tym co napisałam, to Ty sobie to uroiłeś. Ja nie zauważyłam żadnego zdania w moich postach, które prosiłoby Ciebie o ustosunkowanie się do tego, co napisałam, namawiać Cie też nie miałam zamiaru na nic.
Jeden dzień bana. Na ochłonięcie i przemyślenie sensu publicznego wypowiadania się na forum. Publicznego, czyli umożliwiającego każdemu na ustosunkowanie się do opublikowanej wypowiedzi.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Jesteś kretynem i mam to gdzieś czy moderator mnie zablokuje czy nie. Nie chcę więcej z Tobą rozmawiać, ponieważ stajesz się tak głupio-mądry jak kolega Nabuko. Już on nawet był lepszy, bo chociaż starał się by cokolwiek argumentować.. > Żegnam Pana. > "Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins. >natalka_88gno
hej, Zbyt dużo destrukcyjnych emocji ! Poniosło cię ! pozdrawiam serdecznie makuś
|
|
 | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) |
> Osoby wierzące nie potrafią kochać, bo jak można mówić, że się kocha boga, skoro uczucia nie są realne, nie ma drugiej osoby, aby jakiekolwiek uczucia i emocje mogły wyjść z takiej osoby.
Nie zgodzę się z tym. Myślę, że człowiek jak najbardziej jest w stanie prawdziwie i najmocniej w świecie kochać Boga a właściwie swoje wyobrażenie o nim i być egoistą jednocześnie. Przecież Bóg jest tym, który może i chce mi dać życie wieczne. Coś wspaniałego, coś o czym każdy marzy, o czym każdy jest przekonany, że mu się należy nawet jeśli nie zasłużył. Czy można nie kochać kogoś kto chce zrealizować to nasze największe pragnienie?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
|  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | . Myślę, że człowiek jak najbardziej jest w stanie prawdziwie i najmocniej w świecie kochać Boga a właściwie swoje wyobrażenie o nim i być egoistą jednocześnie. Przecież Bóg jest tym, który może i chce mi dać życie wieczne. Coś wspaniałego, coś o czym każdy marzy, o czym każdy jest przekonany, że mu się należy nawet jeśli nie zasłużył. Czy można nie kochać kogoś kto chce zrealizować to nasze największe pragnienie?
hej, Ale ja nie chcę życia wiecznego ! Nie chcę tym bardziej , że nie mam zielonego pojęcia czym takie życie mogłoby być ! Wydaje mi się również , że tego chyba nikt nie wie i nie potrafi ani opisać ani nazwać ani scharakteryzować ! Już tysiąc lat ... jest dla nas ludzi wpisanych w fizjologiczny kontekst lat kilkudziesięciu czmyś prawie niewyobrażalnym a co dopiero ... wieczność .... !!!
Wieczność kojarzy mi się z wygraną w totka 1 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 i tak dalej ... Absurd ???
pozdrawiam makuś
|
|
| |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) |
> Ale ja nie chcę życia wiecznego !Jesteś więc jednym z 1 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 i tak dalej ludzi na świecie  Pozdrawiam.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > >Ale ja nie chcę życia wiecznego !> Jesteś więc jednym z 1 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 i tak dalej ludzi na świecie  > Pozdrawiam.hej, A to znaczy ? Co chcesz powiedzieć ? makuś
|
|
| | | |  | | -jad- (18783 punktów) | > >>Ale ja nie chcę życia wiecznego !> >Jesteś więc jednym z 1 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 i tak dalej ludzi na świecie  > >Pozdrawiam.> hej,> A to znaczy ?> Co chcesz powiedzieć ?Że ogromna większość ludzi marzy o życiu wiecznym, tym bardziej jeśli miałoby się spełniać w jakiejś mitycznej krainie szczęśliwości. Wydaje się to logiczne jeśli wziąć pod uwagę cechę jaką obdarzyła nas natura nazywaną instynktem przetrwania. Za wszelką cenę. PS. A prawdopodobieństwo trafienia szóstki w dużym lotku wynosi 0,0000007 jeśli mnie pamięć nie myli 
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
2 na 2 | exeqtor (359 punktów) | Odnosząc się do religii Chrześcijańskiej. Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo. Bóg kocha człowieka. Bóg kocha więc też swoje podobieństwo, które jest jego częścią. Dlaczego też owe podobieństwo nie miało by kochać boga, który zawiera te podobieństwo jakim jest człowiek. Tu można też dojść do ciekawych konkluzji od których na razie boli mnie głowa.
|
|
 | | Degre (752 punktów) | > Odnosząc się do religii Chrześcijańskiej. Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo.> Dlaczego też owe podobieństwo nie miało by kochać boga,Bo co dobre to od Boga a co złe to szatan i człowiek(skuszony przez rogatego)  tak w szkole uczą
|
|
 | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Odnosząc się do religii Chrześcijańskiej. Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo. >Bóg kocha człowieka. Bóg kocha więc też swoje podobieństwo, które jest jego częścią. Dlaczego też owe podobieństwo nie miało by kochać boga, który zawiera te podobieństwo jakim jest człowiek. Tu można też dojść do ciekawych konkluzji od których na razie boli mnie głowa.
hej, Ale co do cholery to oznacza ? Co znaczy , że bóg kocha człowieka lub co oznacza , że człowiek kocha boga ? Co to znaczy , jak się to objawia ??? - jak się to realizuje ? makuś
|
|
|  | 2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >Ale co do cholery to oznacza ? >Co znaczy , że bóg kocha człowieka lub co oznacza , że człowiek kocha boga ? >Co to znaczy , jak się to objawia ??? - jak się to realizuje ? > A może chodzi tu o to, co kiedyś napisał Nietzsche: Prawda to to, co mówi ten, kto mi się podoba. Zauważcie, że jest wielu takich, którzy myślą nie głową, tylko 'sercem' i aby ich przekonać o czymś, nie należy im niczego udowadniać, tylko należy mówić pięknie, wzdychać i wzruszać się, przymilać się i uśmiechać, zapewniać o sympatii, czy nawet miłości. Aby przekonać takich, że to, co mówi Bóg ustami kapłana jest prawdą, musi to być podane przymilnie, z uśmiechem, wzruszająco, z sympatią i miłością. W każdym razie przekonywanego o prawdziwości należy przekonać o miłości.
|
|
| exeqtor (359 punktów) | Cytat:hej, Ale co do cholery to oznacza ? Co znaczy , że bóg kocha człowieka lub co oznacza , że człowiek kocha boga ? Co to znaczy , jak się to objawia ??? - jak się to realizuje ? makuś Przedstawiłem swą myśl w prosty sposób (tak uważam) widzę jednak że są trudności co do odczytania i zrozumienia. Więc spróbuję w inny sposób. Vytautas jestem doskonale świadom dominującego tu światopoglądu ateistycznego, takie komercyjne tricki nie mają racji bytu. Moim głównym zadaniem nie jest otaczanie wypowiedzi w piękną aureolę słowną, tylko treść merytoryczna. Owe słowa które miały by stwarzać aureole "kochać" itp. zostały zastosowane ponieważ wyjątkowo czasochłonne było by opisanie jaką funkcję pełni "kochać", po za tym myślę że znaczenie każdy zna. Nie mam automatycznej blokady w negowaniu opowieści teistycznych, toteż jestem w stanie zauważyć pewne prawidłowości o ile one występują, staram się być jak najmniej subiektywny i bardzo mile wiedzę to u innych. Dlatego też nie podoba mi się brak analogicznej analizy mojej myśli którą to właśnie analogicznie skonstruowałem. Zamiast tego widzę emocjonalną interpretację choć przesłanie było logiczne. 1. bóg (stan pewnego dobra) ----->podobieństwo człowiek (podobieństwo stanu pewnego dobra, jego część) 2. człowiek jak i bóg mają tą samą właściwość kochania tego co dobre (cokolwiek owo dobro znaczy) Nietrudno więc zauważyć że jeśli bóg kocha swoje podobieństwo (człowieka), kochać też będzie samego siebie, gdyż owe podobieństwo to część większego zbioru o tym samym zakresie rozpatrywania tutaj pod względem dobra/miłości. Człowiek ze swoją właściwością kochania tego co dobre będzie kochał to czego jest mniejszą częścią pdobieństwa, czyli większy zbiór pewnego dobra którego jest pewną częścią podobieństwa. Inaczej: cukrownik doskonały (stwórca) wykonał tort doskonały, spróbował tortu cukiernika przeciętnego o podobnym przepisie który jest "gorszy" od jego, tort mu smakował. Skoro owy tort był gorszy a mu smakował z pewnością jego własny mu posmakuje i to lepiej. Cukrownik zwykły ma tą samą właściwość co cukrownik doskonały, obaj lubią dobre torty. Więc tort doskonały z pewnością będzie smakował dla zwykłego cukiernika, innego wyjścia nie ma. I to jest cały totalitaryzm.
|
|
 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >cukrownik doskonały (stwórca) wykonał tort doskonały,
hej, A co to jest : tort doskonały ? Czy doskonały tort to taki w którym co raz natykamy się na zgniłe jajka , spleśniałe owoce i gorzki smak spalonego czosnku ??? makuś
|
|
|  | | exeqtor (359 punktów) | >>cukrownik doskonały (stwórca) wykonał tort doskonały, >hej, >A co to jest : tort doskonały ? >Czy doskonały tort to taki w którym co raz natykamy się na zgniłe jajka , spleśniałe owoce i gorzki smak spalonego czosnku ??? >makuś >
Twoja wypowiedz "smakuje" adekwatnie do opisu który przedstawiłeś. Tort miał intuicyjnie symbolizować dobro, natomiast stał się przez Ciebie obiektem dosłownego polemizowania na temat jego istoty. Nie trafia do Ciebie ani forma logiczna ani intuicyjna. Dlatego też polemizowanie z Tobą nie ma dla mnie sensu. Życzę oświecenia.
|
|
| |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Twoja wypowiedz "smakuje" adekwatnie do opisu który przedstawiłeś. Tort miał intuicyjnie symbolizować dobro, natomiast stał się przez Ciebie obiektem dosłownego polemizowania na temat jego istoty. Nie trafia do Ciebie ani forma logiczna ani intuicyjna. Dlatego też polemizowanie z Tobą nie ma dla mnie sensu. Życzę oświecenia.
hej, Nie ma sensu ponieważ nie potrafisz mi wytłumaczyć o co ci chodzi ? Ponieważ intuicyjnie czuję , że jest tak jak mówię to logicznym jest uznać , że właśnie tak musi być . pozdrawiam serdecznie makuś
|
|
1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >REFLEKSJE >Wolna wola i dar miłości >Jeżeli miłość jest darem to czy można żądać lub nawet oczekiwać miłości od >kogokolwiek ?
W oczywisty sposób oczekiwanie miłości, czy nawet samo do niej dążenie, miłością nie jest, ponieważ nie sposób dążyć do czegoś co jest lecz tylko do tego co umyka. Więcej: dar miłości nie może się przerodzić w jej narzucanie lecz musi się zatrzymać jako propozycja i w tym (niejako zawieszonym) stanie rozważane zjawisko istnieć może
>Ważne też jest to jak definiujemy miłość . >Bowiem jeśli szacunek i posłuszeństwo to atrybuty miłości to nie możemy rozmawiać o >miłości >romantycznej , o uniesieniach i euforiach , mistycznych ekstazach . Oczywiście >problem nie istnieje >dla ludzi , którzy sądzą , że odwzajemniają boski dar miłości . >Jeżeli nie będziesz mnie kochał i miłował to ja ciebie również nie będę - czy >nie brzmi to >przynajmniej >dziwnie ?
Wypada może rozróżnić przynajmniej dwa jej rodzaje: - zawierająca zazdrość (z podtekstem miłości własnej) - wolna od zazdrości (czy taka istnieje?)
w szczególności wszelki handel tym uczuciem zaprzecza mu u podstaw
>Natomiast twierdzenie , że jeżeli nie będziesz mnie szanował i nie będziesz mi posłuszny ( co >oznacza być posłusznym też należy zdefiniować ) to ja też nie będą cię szanował i nie będę posłuszny >tobie - brzmi już bardziej rozsądnie .
Wydaje się, że szacunek dotyczy relacji partnerskich a posłuszeństwo niepartnerskich
pozdrawiam
P.S. Dość bardzo to rozległy a niejasny temat..
|
|
 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >P.S. Dość bardzo to rozległy a niejasny temat..
hej, Zgadzam się z tobą ! Nie byłoby tak źle gdyby można było o tym dyskutować z taką intensywnością z jaką rozmawia się o najnowszych kreacjach czy romansach celebrytów ... !
pozdrawiam makuś
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|