 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-07-2009 01:45 | wcale (614 punktów) | Bóg = Szatan ?
1 na 1 | Niedawno zastanawiałem się nad takim zjawiskiem (wypowiadam się wg Biblii a nie własnego stanowiska): Bóg Stworzył Szatana jako najpotężniejszego z aniołów. Szatan jest niemal równy Bogu. Jest przebiegły i o niewyobrażalnej inteligencji. Może oszukać każdego. Teraz nasuwa mi się pytanie. Czy Szatan nie mógł podstawić ludziom tej Biblii napisanej wg słów Szatana? Jedynie napisać, że to on jako Bóg napisał Biblię a Szatan - to jest ta zła postać, czyli Boga nazwał Szatanem. Przecież w Biblii (i stary i nowy testament traktuję na równi, gdyż na równi należy traktować słowa Boga) Bóg jest okrutny, nakazuje mordować, gwałcić, sprzedawać ludzi jako niewolników, nakazuje ludożerstwo. Natomiast Szatan nie jest do tego stopnia okrutny. W sumie to jest łagodny w porównaniu z Bogiem. Jak widzicie możliwość uzasadnienia tej wypowiedzi. Da się jakoś konkretnie na podstawie Biblii to zrobić? W sumie samo drzewo poznania dobra i zła jest tak jak by możliwością "dania" wiedzy, tym którzy tego skosztują. Szatan nie ukarał ich za ten czyn, tylko Bóg ukarał za to, że poznali prawdę.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-1 na 3 | dyr. (80 punktów) | Ale żeś sie najarał.
|
|
 | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | >Ale żeś sie najarał. > Co masz na myśli ?
|
|
|  | -1 na 3 | dyr. (80 punktów) | A co? Ty tak poważnie?
|
|
| |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | >A co? Ty tak poważnie? > Nie bardzo rozumiem. Zadałem pytanie i chyba po to aby uzyskać odpowiedź. Pytałem kilku osób i nikt nie był w stanie udzielić sensownej odpowiedzi. Czy uważasz, że to niestosownie pytać tutaj o coś takiego ?
|
|
| | |  | 7 na 7 | pavvel (8272 punktów) |
>Czy uważasz, że to niestosownie pytać tutaj o coś takiego ?
Niektórzy uważają, że wszelkie dywagacje na temat wiary i Biblii to bzdury. A ja tam lubię czasem o mitach rozmawiać. Podobnie jak lubię fantastykę czytać, co wcale nie znaczy, że wierzę w to co czytam.
A Twoje rozważania trochę naciągane są.
Można prościej: Bóg to ten zły, a przez Biblię próbuje się wybielić. Mówi nam jaki niby jest fajny i jak nam dobrze po śmierci będzie za to że go słuchać będziemy, ale jak nie, to... Klasyczny przykład metody kija i marchewki z widocznym nadużywaniem kija. Szatan próbuje nam tę boską tyranię trochę uprzyjemnić. Nie da się jednak ocenić czy robi to dlatego, że nas lubi, czy może nie lubią się z bogiem i robią sobie na złość. Jednak to Bóg ma pełnię władzy, a Szatan jest wyraźnie słabszy.
Tak moim zdaniem dałoby się to streścić.
A jeśli chcesz bardziej wypowiedzi bardziej opartych na Biblii, to zwróć się do tutejszych specjalistów od dosłownej jej interpretacji. Tylko musisz zrobić to w ich watkach gdyż innych oni nie mają czasu czytać.
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Niektórzy uważają, że wszelkie dywagacje na temat wiary i Biblii to bzdury.Każdy wierzący uważa, że tylko jego Bóg jest ten jedyny właściwy. Każdy inny Bóg to jest bzdura wymyślona przez kolejną idiotyczną religię. Ja nie podchodzę do tego tak aż tak negatywnie. Uważam tylko, że to jest - tutaj cytat R.A.Wilson "Zorganizowany akt debilizmu". > A ja tam lubię czasem o mitach rozmawiać.Ja też. W sumie dlaczego nie mam rozmawiać o czymś w co nie wierzę  To nas otacza ze wszystkich stron i ten temat jest poruszany. > Szatan próbuje nam tę boską tyranię trochę uprzyjemnić.To jest dobre  Nie wpadłbym na to... > A jeśli chcesz bardziej wypowiedzi bardziej opartych na Biblii, to zwróć się do tutejszych specjalistów od dosłownej jej interpretacji. Tylko musisz zrobić to w ich watkach gdyż innych oni nie mają czasu czytać.hmmm żebym ja jeszcze wiedział gdzie to jest... dziś się zapisałem. Trzeba będzie poszukać...
|
|
| | | |  | | dyr. (80 punktów) | >A Twoje rozważania trochę naciągane są.
Są więcej niż naciągane.
|
|
| | |  | 3 na 3 | dyr. (80 punktów) | Nie obrażaj się tak od razu. Chcesz odpowiedzi... No dobrze. Szatan oszukuje biednych ludzi, jest "niewyobrażalnie inteligentny" i robi nas w bambuko. Świetnie. Skąd pewność, że w tym co napisałeś nie maczał on swoich brudnych paluszków, nie natchnął twojego umysłu itd? Skoro jest taki w tym dobry. Oszukuje wszystkich... z wyjątkiem ciebie? Tobie odpuścił? Biblię pisali ludzie pod natchnieniem - z tego co wiem. Skąd pewność, że to co sam napisałeś... Rozumiesz do czego to prowadzi? Skoro szatan jest taki "niewyobrażalnie inteligentny"... to jak rozumiem ty go właśnie przechytrzyłeś. Zabawne. Doprawdy.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | >Skąd pewność, że to co sam napisałeś... Rozumiesz do czego to prowadzi? Skoro szatan jest taki "niewyobrażalnie inteligentny"... to jak rozumiem ty go właśnie przechytrzyłeś. Zabawne. Doprawdy.
Czy mógłbyś się powstrzymać od personalnych ataków? Jestem ateistą. Może nie napisałem o tym na początku wypowiedzi, bo uznałem, że nie muszę. Jeśli chodzi o osoby wierzące, to lubię im namieszać trochę w ich przekonaniach, dlatego szukam pytań, które sprowadzają wiarę do absurdu. Mam nadzieję, że już rozumiesz sens pytania zadanego w pierwszej wypowiedzi?
|
|
| | | | |  | | dyr. (80 punktów) | >Jeśli chodzi o osoby wierzące, to lubię im namieszać trochę w ich przekonaniach, dlatego szukam pytań, które sprowadzają wiarę do absurdu.
O tym że doprowadziłeś do absurdu, to nie musisz mnie już przekonywać.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | >O tym że doprowadziłeś do absurdu, to nie musisz mnie już przekonywać.
Tylko teraz jak poparcie tego absurdu uzasadnić na podstawie Biblii ?
|
|
| | | | | | |  | | dyr. (80 punktów) |
>Tylko teraz jak poparcie tego absurdu uzasadnić na podstawie Biblii ?
Czyjego absurdu? Bo nie bardzo rozumiem. Co miałbym uzasadniać?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | >Czyjego absurdu? Bo nie bardzo rozumiem. Co miałbym uzasadniać?
Nie rozumiem Twoich wypowiedzi. Czy chcesz się ze mną sprzeczać dla samego sprzeczania się ? Ponieważ zadałem pytanie, które Ci nie pasuje ? Pisz wprost. Po co owijać w bawełnę jak i tak to wyjdzie.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | dyr. (80 punktów) | >>Czyjego absurdu? Bo nie bardzo rozumiem. Co miałbym uzasadniać? >Nie rozumiem Twoich wypowiedzi. >Czy chcesz się ze mną sprzeczać dla samego sprzeczania się ? >Ponieważ zadałem pytanie, które Ci nie pasuje ? >Pisz wprost. Po co owijać w bawełnę jak i tak to wyjdzie.
Chciałeś odpowiedzi to ci jej udzieliłem... jak widzę po to żebyś teraz mówił że się z tobą sprzeczam. No cóż... iście szatańska sztuczka. Zaczynam cię rozumieć.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | pavvel (8272 punktów) | >>Tylko teraz jak poparcie tego absurdu uzasadnić na podstawie Biblii ? >Czyjego absurdu? Bo nie bardzo rozumiem. Co miałbym uzasadniać? >
Dyr. wyluzuj trochę. Jeżeli dobrze odczytuję intencje pana wcale, to próbuje on ośmieszyć Biblię. To chwyt na tym samym poziomie co LPS. Nie trzeba w niego wierzyć, żeby go używać jako argumentu.
Wbrew pozorom rozważania o zawartości Biblii mają sens. Szczególnie wtedy gdy rozmawiasz z teistami. Jeżeli uznają oni treści zawarte Biblii za święte, trzeba ich wiarę obalać właśnie cytatami z Biblii.
Ja na przykład zadałem już kilku dosłownym interpretatorom Biblii pytanie na temat koloru skóry Adama i Ewy, oraz w jaki sposób w tak krótkim czasie (6 do 10 tysięcy lat - zależy jaki odłam religijny liczy) doszło do tak znacznego zróżnicowania.
I jakoś Biblia nie chce tego wyjaśnić. Więcej takich pytań to więcej wątpliwości, przez które wierzący muszą przebrnąć. Rozumiem, ze może Ci się nie podobać wypowiedź pana wcale, ale to nie powód, żebyś go atakował. Jeżeli już to atakuj wypowiedź a nie autora.
Pozdrawiam i więcej dystansu życzę
pavvel
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | dyr. (80 punktów) |
Czy ja jestem Spięty?  Odniosłem się do wypowiedzi kolegi który ze swojej strony wcale, no wcale (he, he) nie okazał się bardziej wyluzowany niz ja. Może jednak lepiej żeby się najarał. Tym bardziej w taką piękną sobotnią noc.  Wcale żąda za to odpowiedzi na wcale niewybredne pytania... na które sam wcale (he, he) nie ma ochoty odpowiadać. pozdrowionka
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | Teraz nasuwa mi się pytanie, czy w Biblii w ogóle jest rozróżnienie koloru skóry. W sumie Kolumb odbył swoją wyprawę całkiem niedawno. Bóg podróżował podobno wcześniej. Jednak im nie zostawił Biblii. Ogólnie na to wychodzi, że wszyscy Ci, którzy umarli przed powstaniem Biblii, to szli do piekła bezpośrednio
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | >Teraz nasuwa mi się pytanie, czy w Biblii w ogóle jest rozróżnienie koloru skóry.
Akcja Biblii rozgrywa się na terenach Północnej Afryki i Półwyspu Arabskiego, więc jakieś pojęcie o kolorystyce skóry mieć powinna.
A Bóg zostawił Biblię tylko żydom, bo wtedy to był mały bóg lokalny, związany tylko z jednym narodem. Weź choćby: Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną
Przecież to wyraźna wskazówka dla Izraelitów: inni bogowie istnieją, ale ja Jahwe jestem dla was najważniejszy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Grandii (40 punktów) | > >Teraz nasuwa mi się pytanie, czy w Biblii w ogóle jest rozróżnienie koloru skóry.> Akcja Biblii rozgrywa się na terenach Północnej Afryki i Półwyspu arabskiego, więc jakieś pojęcie o kolorystyce skóry mieć powinna.> A Bóg zostawił Biblię tylko żydom, bo wtedy to był mały bóg lokalny, związany tylko z jednym narodem.> Weź choćby: Nie będziesz miał bogów cudzych przede mnąPrzecież to wyraźna wskazówka dla Izraelitów: inni bogowie istnieją, ale ja Jahwe jestem dla was najważniejszy.> Tak, w tej Biblii dla dzieci z obrazkami mozna zauważyć zarówno postacie o skórze koloru czarnego, jak i jasniejszego  Mało tego, chrześcijaństwo powstawało na obszarze Izraela w momencie, gdy istniała tam już obowiązująca religia-Judaizm. Jezus był więc czymś co dzisiaj okreslamy guru sekty, dlatego wszelką jego działalność traktowano delikatnie rzecz ujmując niezbyt przychylnie. To tak jakby dzisiaj pojawił się drugi mesjasz twierdząc, że zstąpił z nieba aby głosić nowe ewangelie..jakby się zachował Watykan i w ogóle chrześcijanie? W dzisiejszych czasach prawdopodobnie zostałby zignorowany lub społecznie napiętnowany, ale nie pobiłby tak świetnie rozwiniętej siatki chrześcijaństwa na całym świecie..
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Nie będziesz miał bogów cudzych przede mnąCzyli niewykluczone jest, że istnieją wg Biblii jeszcze inni bogowie? W sumie to chyba było poruszone w miejscu z wężami, że wygrał tylko ten wąż silniejszego stwórcy  Inni stwórcy nie mieli takiej mocy.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | lontri (16088 punktów) |
Przykrą koniecznością wydaje się fakt, że trzeba brnąć w absurd, aby go obalać. Istnieje jednakże niebezpieczeństwo popadnięcia w złudzenie, że argumenty zwolenników świętych pism mogą zostać zbite poprzez podważenie ich prawdziwości na bazie niekonsekwencji tychże pism. Intelektualizacje i racjonalizacje osób wierzących są często silnie ugruntowane. Ale rzeczywiście, bez poznania drugiej strony trudno podejmować skuteczną walkę światopoglądową. Tym bardziej, że na wydziałach teologicznych systematycznie studiuje się argumenty naukowe i ateistyczne w ramach apologetyki i teodycei, po to by je podważać w umiejętny i 'racjonalny' sposób.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | No niestety. Brnięcie w to raczej nie ma sensu. Zamiast zająć się czymś normalnym, to człowiek popada w rozmyślanie nad bajkami  Jednak te bajki są na co dzień i wszędzie gdzie się człowiek ruszy  Więc nie można się od tego uwolnić...
|
|
10 na 10 | Adamiak (36436 punktów) | > ... tylko Bóg ukarał za to, że poznali prawdę. Bo prawda wygląda tak:
|
|
| Grandii (40 punktów) | > Niedawno zastanawiałem się nad takim zjawiskiem (wypowiadam się wg Biblii a nie własnego> stanowiska):> Bóg Stworzył Szatana jako najpotężniejszego z aniołów. Szatan jest niemal równy Bogu. Jest> przebiegły i o niewyobrażalnej inteligencji.> Może oszukać każdego.> Teraz nasuwa mi się pytanie. Czy Szatan nie mógł podstawić ludziom tej Biblii napisanej wg słów> Szatana? Jedynie napisać, że to on jako Bóg napisał Biblię a Szatan - to jest ta zła postać, czyli> Boga nazwał Szatanem.> Przecież w Biblii (i stary i nowy testament traktuję na równi, gdyż na równi należy traktować słowa> Boga) Bóg jest okrutny, nakazuje mordować, gwałcić, sprzedawać ludzi jako niewolników, nakazuje> ludożerstwo. Natomiast Szatan nie jest do tego stopnia okrutny. W sumie to jest łagodny w porównaniu> z Bogiem.> Jak widzicie możliwość uzasadnienia tej wypowiedzi. Da się jakoś konkretnie na podstawie Biblii to> zrobić?> W sumie samo drzewo poznania dobra i zła jest tak jak by możliwością "dania" wiedzy, tym którzy> tego skosztują. Szatan nie ukarał ich za ten czyn, tylko Bóg ukarał za to, że poznali prawdę.> Gdyby nie tak wyrafinowane pod względem treści forum Racjonalista.pl, pomyślałbym, że dyr to zwykły nabijacz postów rodem z onetowych konwersacji-zamiast rzeczowych odpowiedzi na temat, choćby najbardziej niedorzeczny, bezsensownie atakuje i niewiele to wnosi do dyskusji. Dla autora watku: dość ciekawa konkluzja, moim zdaniem nie znajdziesz odpowiedzi na własne pytanie w samej Biblii, która i tak jest dość niejasna-duża liczba niejasności, sprzeczności itp.-słowem niczym kolejna księga fantasy. Możnaby się tu pokusić o stwierdzenie, że jest ona jedną z prekursorskich pozycji tego gatunku  Ale wracając do wątku: Odpowiedź na to pytanie pozostanie w sferze Twoich domysłów, masz także kilka mozliwości: - podobno można rozmawiac z Bogiem, mi nigdy się nie udało, ale spróbuj go o to zapytać  (ewentualnie poleć to zadanie jakiemuś katolikowi) - trafić cudem na jakąś inną księgę, która wyjasni pytanie,rzuci nieco światła (w co wątpię) - poczekac do czasu Sądu Ostatecznego, aby się tego dowiedzieć - liczyć na objawienie Boga lub kogoś z boskiej trójcy (kilkadziesiąt wieków temu Bóg jakos często się objawiał, współczesnie jakby o Nas zapomniał  ) Mam nadzieję, że mój post wniósł nieco więcej do tematu, niż ataki Pana dyr
|
|
 | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > - podobno można rozmawiac z Bogiem, mi nigdy się nie udało, ale spróbuj go o to zapytać (ewentualnie poleć to zadanie jakiemuś katolikowi)Z tego co wiem, to w Biblii jest napisane, że od śmierci Jezusa, Bóg nie ujawni się juz więcej nikomu. Więc pytać go można o wszystko ale On nie odpowie  > - trafić cudem na jakąś inną księgę, która wyjasni pytanie,rzuci nieco światła (w co wątpię)Dla KK można posługiwać się jedynie Biblią, któa jest "prawdą". No oczywiście interpretują sobie wszystko na swoje, ale zawsze można się z nimi podroczyć  > - poczekac do czasu Sądu Ostatecznego, aby się tego dowiedziećNiestety przed sądem ostatecznym staną tylko katolicy. To oni będą szli albo do piekła albo do nieba. Ja nie idę ani tam ani tam, bo po prostu w to nie wierzę  > - liczyć na objawienie Boga lub kogoś z boskiej trójcy (kilkadziesiąt wieków temu Bóg jakos często się objawiał, współczesnie jakby o Nas zapomniał )Trochę wyżej o tym wspomniałem. Nie ujawni się (nie pamiętam, gdzie to jest w Biblii. Kiedyś znalazłem ten cytat ale później już nie udało mi się znaleźć  ). > Mam nadzieję, że mój post wniósł nieco więcej do tematu, niż ataki Pana dyrNo pewnie i dzięki
|
|
 | 1 na 1 | dyr. (80 punktów) | O, jestem drugi dzień na tym forum a już ktoś coś ciekawego ma na mój temat do powiedzenia. Miło mi bardzo. Pozwolę sobie jednak zauważyć iż udzieliłem wystarczającej odpowiedzi koledze, który się tego domagał. Odpowiedział, jak sądzę, była bardziej rzeczowa, niż to do czego się w niej odniosłem. Napisałem:
Chcesz odpowiedzi... No dobrze. Szatan oszukuje biednych ludzi, jest "niewyobrażalnie inteligentny" i robi nas w bambuko. Świetnie. Skąd pewność, że w tym co napisałeś nie maczał on swoich brudnych paluszków, nie natchnął twojego umysłu itd? Skoro jest taki w tym dobry. Oszukuje wszystkich... z wyjątkiem ciebie? Tobie odpuścił? Biblię pisali ludzie pod natchnieniem - z tego co wiem. Skąd pewność, że to co sam napisałeś... Rozumiesz do czego to prowadzi? Skoro szatan jest taki "niewyobrażalnie inteligentny"... to jak rozumiem ty go właśnie przechytrzyłeś. Zabawne. Doprawdy.
Jeśli możesz to się do tego odnieś, tak jak ja się odniosłem do wypowiedzi kolegi. Dla mnie to wystarczający argument aby rozumowanie kolegi o pseud. wcale..... (PS. ciekawe jak mamy się do niego zwracać jeśli dalej ma zamiar używać takiego pseudo - w zdaniu taki pseudonim nieco miesza szyk... No bo jak miałoby brzmieć chociaż to zdanie, które już napisałem: DLA MNIE TO WYSTARCZAJĄCY ARGUMENT ABY ROZUMOWANIE WCALE..... dlatego zmuszony zostałem napisać KOLEGI O PSEUD. WCALE. Czy komuś jeszcze takie pseudo wydaje się z lekka niepoprawne i utrudnia zwracanie się do kolegi o takim pseudonimie?... ale wróćmy do tematu)..... Dla mnie to wystarczający argument aby rozumowanie kolegi o pseudonimie wcale odesłać - krótko mówiąc - z kwitkiem. Sugestie kolegi o pseud. wcale obracają się przeciwko niemu. Dlaczego szatan o - jak to kolega napisał - niewyobrażalnej inteligencji miałby akurat nie wpłynąć wedle swojego uznania na rozumowanie kolegi o pseud. wcale? Czyżby on potrafił się oprzeć tej "niewyobrażalnej inteligencji"? Dla mnie jednak jest oczywiste, że kolega o pseud. wcale gdyby to dokładnie przemyślał zauważyłby paranoiczny charakter swojego rozumowania. Na domiar złego uważa on jeszcze iż tym rozumowaniem jest w stanie komuś namieszać w głowie oprócz siebie. Samozadowolenie, którym z niewyjaśnionych powodów niemal zachłystuje się na tym wątku kolega o pseudo. wcale w tym świetle jest przynajmniej zdumiewające. Mam nadzieję, że to jednak wyjątek.
pozdrowionka
|
|
|  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | Nie bardzo rozumiem z jakiego powodu starasz mi się dokopać? Czy ja gdzieś napisałem, że Szatan jest sprytniejszy ode mnie lub ja od niego? Dla mnie to jest postać fikcyjna o czym już wcześniej mówiłem a kolega dyr. wcale się tym nie przejął tylko nadal uważa, że ja uważam iż nabiorę jakąś postać fikcyjną na swoje wypowiedzi.
Powtórzę więc jeszcze raz, gdyż widzę że problem nie został należycie zrozumiany. Chodzi mi o ukazanie absurdu w Bibli nie sobie lecz osobom wierzącym w Biblię. Jeśli uważasz, że to jest niewłaściwe, to może sam napiszesz co jest wg Ciebie właściwe? Jaka wypowiedź nie będzie Cię obrażała?
|
|
| |  | | dyr. (80 punktów) | >Nie bardzo rozumiem z jakiego powodu starasz mi się dokopać? >Czy ja gdzieś napisałem, że Szatan jest sprytniejszy ode mnie lub ja od niego? >Dla mnie to jest postać fikcyjna o czym już wcześniej mówiłem a kolega dyr. wcale się tym nie przejął tylko nadal uważa, że ja uważam iż nabiorę jakąś postać fikcyjną na swoje wypowiedzi. >Powtórzę więc jeszcze raz, gdyż widzę że problem nie został należycie zrozumiany. >Chodzi mi o ukazanie absurdu w Bibli nie sobie lecz osobom wierzącym w Biblię. >Jeśli uważasz, że to jest niewłaściwe, to może sam napiszesz co jest wg Ciebie właściwe? >Jaka wypowiedź nie będzie Cię obrażała? >
Nikt ci nie chce dokopać, to ty tak przyjmujesz krytykę swojej wypowiedzi. Poważnie ją potraktowałem na twoje życzenie i poważnie odpowiedziałem. Dlaczego szatan miałby robić w balona wszystkich tylko nie ciebie? Nie pisałeś że jest sprytniejszy od ciebie, ani ty od niego. To jednak że jesteś sprytniejszy od niego chyba wynika z tego iż odkryłeś właśnie jego sztuczkę i o tym (takiej możliwości)napisałeś żądając w dodatku poważnej odpowiedzi. No to ci jej udzielam.
>Chodzi mi o ukazanie absurdu w Bibli nie sobie lecz osobom wierzącym w Biblię.
Gdzie jest ten absurd? Absurdalna jest twoja interpretacja. Ukazałeś absurd swojego rozumowania, a nie jakieś absurdy w Biblii.
|
|
| | |  | 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > >Chodzi mi o ukazanie absurdu w Bibli nie sobie lecz osobom wierzącym w Biblię.> Gdzie jest ten absurd? Absurdalna jest twoja interpretacja. Ukazałeś absurd swojego rozumowania, a nie jakieś absurdy w Biblii.hej, Bardzo ciekawym a nawet fundamentalnym pytaniem jest to dlaczego tak wspaniały stwórca pozwala na istnienie takiego szkarady jak szatan !? Jeżeli Bóg jest wszechmocny , wszechwiedzący a dodatkowo miłosierny i doskonale dobry to z jakiego powodu zezwala na istnienie takiego patologicznego degenerata ? Czy nie jest zdolny do tego aby przekonać szatana i wytłumaczyć mu , że źle czyni ? Dlaczego akceptuje to całe zło do którego przyczynia się szatan ? Odpowiedzi są dwie : Albo bóg WCALE (  ) nie jest wszechmocny ! Albo to całe zamieszanie , te cierpienia , ten ból , to przerażenie którego doświadcza człowiek jest mu do czegoś potrzebne , sprawia mu satysfakcje , zadowolenie ... Przedstawię Wam taką sytuacje : W pewnym miasteczku jest szeryf . Ten szeryf jest bardzo dobrym szeryfem , kocha wszystkich obywateli tego miasteczka . Ten szeryf jest również super gościem , ma pistolety , naboje i jest silny i mądry . W miasteczku pojawia się ( a właściwie zostaje tam przez owego szeryfa wysłany ) olbrzym i mocarz , czarny charakter , biega po ulicach z siekierą i morduje każdego kto się nawinie i gwałci każdego kto mu się spodoba do zgwałcenia go . Dobry i kochający swą trzódkę szeryf decyduje się na takie rozwiązanie : Zamyka się w swej "szeryfowni" i mówi : Jeżeli sami sobie z tym czarnym charakterem nie poradzicie to ja dodatkowo wszystkich was powystrzelam . Jestem prawie pewien , że żaden wierzący nie jest zdolny do tego aby zmierzyć się z tym tematem ! pozdrawiam serdecznie makuś
|
|
| | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > Ten przykład mi się podoba  hej, Wiesz ... podoba - nie podoba ... Niby kwestia smaku , niby estetyka ... a może nawet etyka ... Nie chodzi o to ( nie bierz tego do siebie ) co się komu podoba , lecz o to do czego potrafimy dojść jako świadome swego osobowego istnienia jednostki ! Wiesz ... mnie wydaje się , że wiara nie odpowiada na żadne pytania ! Wiara jedynie przedstawia swe przypuszczenia i spekulacje jako święte , jedyne , objawione , nie podlegające żadnym wątpliwościom , bezalternatywne , totalitarne ... wizje ! To nie są odpowiedzi ! To zamknięty system samowyjaśniającej się ideologii ... W dodatku bardzo kontrowersyjny tak etycznie jak i intelektualnie ! pozdrawiam serdecznie makuś
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | wcale (614 punktów) | > >Ten przykład mi się podoba  > hej,> Wiesz ... podoba - nie podoba ...> Niby kwestia smaku , niby estetyka ... a może nawet etyka ...Podoba mi się jako argument. Co ja na to poradzę? Człowiek ułomny jest  > Nie chodzi o to ( nie bierz tego do siebie ) co się komu podoba , lecz o to do czego potrafimy dojść jako świadome swego osobowego istnienia jednostki !> Wiesz ... mnie wydaje się , że wiara nie odpowiada na żadne pytania !> Wiara jedynie przedstawia swe przypuszczenia i spekulacje jako święte , jedyne , objawione , nie podlegające żadnym wątpliwościom , bezalternatywne , totalitarne ... wizje !> To nie są odpowiedzi !> To zamknięty system samowyjaśniającej się ideologii ...> W dodatku bardzo kontrowersyjny tak etycznie jak i intelektualnie !No po takim tekście nie wiem co powiedzieć. Podpisuję się pod tym każdą literą na mojej klawiaturze  Ja pozdrawiam wszystkich, których nie pozdrowiłem do tej pory a pozdrawiali mnie
|
|
| morizt (1059 punktów) | >Boga nazwał Szatanem. >Przecież w Biblii (i stary i nowy testament traktuję na równi, gdyż na równi należy traktować słowa >Boga) Bóg jest okrutny, nakazuje mordować, gwałcić, sprzedawać ludzi jako niewolników, nakazuje >ludożerstwo.
Pewna odmiane Twoich dylematow duchowych mozna zauwazyc w Ewangeli Marcjona gdzie swiatem rzadzi Demiurg rozny od od "prawdziwego" Boga.Nie jestem pewien ale u Swiadkow Jehowy chyba tez w roznych wypowiedziach przewija sie watek ze to Szatan jest Panem tego swiata.U tych ostatnich mialoby chodzic jedynie o swiat materialny.
|
|
 | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Nie jestem pewien ale u Swiadkow Jehowy chyba tez w roznych wypowiedziach przewija sie watek ze to Szatan jest Panem tego swiata.U tych ostatnich mialoby chodzic jedynie o swiat materialny.Świadkowie Jehowy, to już całkiem mają nakręcone: tylko 144 000 dostanie się do nieba (Czyli wystarczy dla części księży a co z resztą księży? i zakonnicami?) Będą wiernymi sługami. Św Jan - 411 840 000 - Niewolnicy wiernych sług Czyli my (tu na ziemi po sądzie ostatecznym) będziemy produkować dobra dla tej grupy 411 840 000 ludzi a rozdawać je będą 144 000 sług (w Biblii jest, że oni będą omylni i mogą nie przynieść pożywienia na czas, czyli może zapanować głód w niebie). A teraz my produkując to pożywienie możemy mieć związki zawodowe? I powiedzmy strajkować? Jakoś nie miałem jeszcze okazji porozmawiać z Jehowcami na ten temat  Pewnie by mnie zagjęli, ale co tam
|
|
|  | | lontri (16088 punktów) |
Mam teorię, że Apokalipsa św. Jana to pomieszany zlepek rachunków ze składu bławatnego (taki sklep tekstylny). Potrafię to udowodnić! Trzeba tylko posługiwać się odpowiednią interpretacją zawartej symboliki i wszystko staje się jasne! 
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| |  | 2 na 2 | wcale (614 punktów) | Tylko, że w przypadku tej religii to już nie jest takie proste, gdyż istnieje jedyna słuszna interpretacja Biblii. Bez interpretacji wszystko wychodzi na jaw. Tylko interpretacje utrzymują to na powierzchni. Nikt się nie chce wdawać w dosłowne teksty, natomiast jeśli nie interpretuje, tylko mówisz tak jak jest, to jesteś postrzegany za osobę, która interpretuje na niekorzyść.
|
|
| | |  | 1 na 1 | lontri (16088 punktów) |
Niestety, dokładnie tak jest. Na tym polega Tradycja Kościoła.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | Tradycja tradycją, ale pewnie jakieś sposoby są... Może nie da się ich od razu wypracować, ale: "Kto szuka ten znajdzie"
|
|
2 na 2 | Testral (166 punktów) | Gdybyś przedstawił jakiemuś wierzącemu taką interpretację biblii to zrobiłby oczy jak spodki  , albo umarł ze śmiechu  Zakładamy tu jednak, że bóg i szatan nie istnieją, więc trzeba by trochę "popsychoanalizować", żeby dojść do tego dlaczego bóg i szatan zrodzili się w ludzkich umysłach, a może to są tak naprawdę dwie wersje tej samej postaci, bo jak słusznie zauważasz, bóg starotestamentowy to jakaś krwiożercza bestia i niczym się od tzw. szatana nie różni, a właściwie to jest od niego dużo gorszy.
|
|
 | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Gdybyś przedstawił jakiemuś wierzącemu taką interpretację biblii to zrobiłby oczy jak spodki , albo umarł ze śmiechu  > Zakładamy tu jednak, że bóg i szatan nie istnieją, więc trzeba by trochę "popsychoanalizować", żeby dojść do tego dlaczego bóg i szatan zrodzili się w ludzkich umysłach, a może to są tak naprawdę dwie wersje tej samej postaci, bo jak słusznie zauważasz, bóg starotestamentowy to jakaś krwiożercza bestia i niczym się od tzw. szatana nie różni, a właściwie to jest od niego dużo gorszy.Tylko jak takie argumenty przedstawić osobie wierzącej? Tak aby sama zobaczyła w jakie głupoty wierzy
|
|
12 na 12 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | To proste: Biblię napisał Sauron po tym, jak mu zabrali pierścień. Tak się tym wkurzył, że zaczęło mu się plątać i elfa nazwał Hiobem, i zamiast użyć słowa "orkowie" napisał zarazy. Szatanem oczywiście był Darth Vader, który ścigał Gargamela po tym, jak mu zabrał pierścień, który Vader podwędził Sauronowi, gdy ten siedział zwinięty pod stołem, bo się przestraszył Buki. Buka oczywiście szukała swojej serduszkowej muszelki, którą Sauron pomylił z relikwią członka świętego Wacława. Natomiast Jezus to pseudonim Gargmela, który po prostu tak się schlał sokiem z gumijagód, że wszyscy myśleli, że nie żyje. TA DA!
|
|
 | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Świetne
|
|
 | 1 na 1 | metsys (1088 punktów) | Młot na czarownice. Haha. Fajne.
jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat... A za cztery lata na Euro nikt nas do domu nie wyśle...
|
|
 | 2 na 2 | lontri (16088 punktów) |
Ciekawiej jest przyjąć, że Biblię napisali ludzie dla ludzi. Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa sensacja. 
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
|  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Ciekawiej jest przyjąć, że Biblię napisali ludzie dla ludzi. Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa sensacja.  Wtedy jest to już łatwiejsze, bo chodzi o to aby zapanować nad ludźmi. Przejąć kontrole nad nimi. Rząd przejmuje sferę cielesną a religia duchową  Idealny niewolnik na własne życzenie
|
|
2 na 2 | lontri (16088 punktów) |
W świetle tego, co mówisz, uważasz za prawdopodobne, że to sam Szatan podyktował ludziom Biblię w ten sposób, żeby przedstawić siebie jako byt wywołujący pozytywne skojarzenia i reakcje emocjonalne, a Bóg został przez niego przedstawiony w negatywnym świetle. Może być również tak, że to Bóg pragnął się przedstawić człowiekowi w lepszym świetle niż Szatan i stąd przedstawił negatywną ocenę Szatana w Biblii objawionej ludzkości. Może być również tak, że Biblia przedstawia prawdę, ale wówczas nie jest w ogóle ważne, kto ją podyktował czy objawił ludziom - niezależnie od tego czy był to Bóg czy Szatan, zawiera prawdę. Przy czym nie można tego do końca sprawdzić. Nawet jeżeli zawiera jakiś sens, nie potrafimy go odkryć, ponieważ nie wiemy, czy jest kłamstwem czy prawdą, jak też nie wiemy czyim jest kłamstwem lub czyją prawdą. Może być jednak również tak, że Biblia jest tekstem stworzonym przez człowieka, po to by zawrzeć w niej prawdę, ale również być może po to, aby kogoś oszukać. Jednym słowem niezły pasztet. 
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
|  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | > Niestety wiele osób stara się mnie nawrócić,A mnie jakoś nikt nie stara się nawrócić. Czasami tylko patrzą tak wymownie, jakby z zatroskaniem. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | | wcale (614 punktów) | > A mnie jakoś nikt nie stara się nawrócić. Czasami tylko patrzą tak wymownie, jakby z zatroskaniem.  To co takiego mówisz ?
|
|
| | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | > >A mnie jakoś nikt nie stara się nawrócić. Czasami tylko patrzą tak wymownie, jakby z zatroskaniem.  > To co takiego mówisz ? Czy ja wiem?  W ogóle nie mówię za dużo na ten temat, jeżeli rozmowa nie schodzi na tematy religijne. A, że przeważnie nie schodzi, to pewnie dlatego mnie nie nawracają. Dzięki za uświadomienie mi tego faktu. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Czy ja wiem? W ogóle nie mówię za dużo na ten temat, jeżeli rozmowa nie schodzi na tematy religijne. A, że przeważnie nie schodzi, to pewnie dlatego mnie nie nawracają. Dzięki za uświadomienie mi tego faktu.  aha  To chyba wszystko stało się jasne  W każdym razie zawsze można się dowiedzieć w takiej rozmowie jak ciężko oni rozumują. Niektórzy na wiarę a najgorsi są Ci, którzy podchodzą do tego logicznie i wszystko co sprawił Bóg jest logiczne i wytłumaczalne...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> aha > To chyba wszystko stało się jasne > W każdym razie zawsze można się dowiedzieć w takiej rozmowie jak ciężko oni rozumują. Niektórzy na wiarę a najgorsi są Ci, którzy podchodzą do tego logicznie i wszystko co sprawił Bóg jest logiczne i wytłumaczalne...Kiedyś owszem, prowadziłam takie rozmowy. Starali się mnie przekonać, cytując Biblię. Ale w końcu powiedziałam im, że nie jest to dla mnie miarodajne źródło wiedzy i przestali.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > >aha > >To chyba wszystko stało się jasne > >W każdym razie zawsze można się dowiedzieć w takiej rozmowie jak ciężko oni rozumują. Niektórzy na wiarę a najgorsi są Ci, którzy podchodzą do tego logicznie i wszystko co sprawił Bóg jest logiczne i wytłumaczalne...> Kiedyś owszem, prowadziłam takie rozmowy. Starali się mnie przekonać, cytując Biblię. Ale w końcu powiedziałam im, że nie jest to dla mnie miarodajne źródło wiedzy i przestali.Tylko, że wtedy po prostu urywasz rozmowę. Natomiast można to pociągnąć dalej i odwrócić ich słowa przeciwko nim. Oczywiście, porażki będą. Jednak będą następni, którym nie pójdzie już tak łatwo
|
|
| | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > >>aha > >>To chyba wszystko stało się jasne > >>W każdym razie zawsze można się dowiedzieć w takiej rozmowie jak ciężko oni rozumują. Niektórzy na wiarę a najgorsi są Ci, którzy podchodzą do tego logicznie i wszystko co sprawił Bóg jest logiczne i wytłumaczalne...> >Kiedyś owszem, prowadziłam takie rozmowy. Starali się mnie przekonać, cytując Biblię. Ale w końcu powiedziałam im, że nie jest to dla mnie miarodajne źródło wiedzy i przestali.> Tylko, że wtedy po prostu urywasz rozmowę. Natomiast można to pociągnąć dalej i odwrócić ich słowa przeciwko nim.> Oczywiście, porażki będą. Jednak będą następni, którym nie pójdzie już tak łatwo Może to politycznie niepoprawne, ale mało mnie obchodzi w co kto wierzy. Tego samego oczekuję od drugiej strony.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Może to politycznie niepoprawne, ale mało mnie obchodzi w co kto wierzy. Tego samego oczekuję od drugiej strony.To jest Autografko nie tylko poprawne, ale w moim podejściu, jedynie słuszne. Mimo to, spróbuję. Nie tyle Ciebie nawrócić, ile zawrócić, z drogi, która podążasz. Wysyłam więc następny przekaz. Powinnaś odczuć lekkie muśnięcie w policzek prawy, w okolicach ust. Napisz czy dotarł.
|
|
| | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
> To jest Autografko nie tylko poprawne, ale w moim podejściu, jedynie słuszne.> Mimo to, spróbuję. Nie tyle Ciebie nawrócić, ile zawrócić, z drogi, która podążasz.> Wysyłam więc następny przekaz. Powinnaś odczuć lekkie muśnięcie w policzek prawy, w okolicach ust. Napisz czy dotarł.  Ale, który to jest prawy?  Zaraz, wiem - z tej samej strony, co kubek z kawą. Niestety, znów nic nie dotarło.  Jakieś nieskuteczne są te Twoje przekazy. A może to celowe? 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Niestety, znów nic nie dotarło.  > Jakieś nieskuteczne są te Twoje przekazy. A może to celowe?  Ponieważ w tym ważkim eksperymencie, bierzemy udział razem, to jesteśmy nieskuteczni.No chyba że coś się zmieniło? Jak nie wychodzi, to twoja wina mężczyzno, a jak wychodzi to mój sukces, bom kobieta. Ja zaproponowałem w tym eksperymencie partnerstwo i równouprawnienie. Równy podział tantiemów za sukces i wspólna gorycz porażki. Do rzeczy jednak. Aby zwiększyć siłę oddziaływania, wydaje się, że powinniśmy eksperyment urealnić. Wklej swoje zdjęcie, to po pierwsze. Prześlij mi coś prywatnego, może być bardzo osobista myśl. Powinniśmy eksperyment przeprowadzić w odpowiednich warunkach. Wymaga to przecież ciszy i pełnej koncentracji. Ustalmy więc jakąś spokojna godzinę, i 15 minut koncentracji. Skupiamy się na sobie. To znaczy ja na Tobie i odwrotnie. Myślę, że przy Twoim pozytywnym nastawieniu osiągniemy sukces. Pozdrawiam. Kierunek raczej ustaliłem prawidłowo - południowy wschód. Może trochę bardziej na południe?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>Aby zwiększyć siłę oddziaływania, wydaje się, że powinniśmy eksperyment urealnić. Wklej swoje zdjęcie, to po pierwsze.
No, niestety, ale nie. Jestem tak jadowita, że widok mojego zdjęcia natychmiast by Cię zabił. Gdybym się jeszcze miała zwyczaj spowiadać, to co innego. Ale w istniejącej sytuacji, wyrzuty sumienia dręczyłyby mnie przez resztę życia.
>Prześlij mi coś prywatnego, może być bardzo osobista myśl. Powinniśmy eksperyment przeprowadzić w odpowiednich warunkach. Wymaga to przecież ciszy i pełnej koncentracji. Ustalmy więc jakąś spokojna godzinę, i 15 minut koncentracji. Skupiamy się na sobie. To znaczy ja na Tobie i odwrotnie. Myślę, że przy Twoim pozytywnym nastawieniu osiągniemy sukces.
Skoro twierdzisz, że zdjęcie jest niezbędne, to obawiam się, że przeprowadzanie eksperymentu bez niego, będzie tylko stratą czasu.
>Kierunek raczej ustaliłem prawidłowo - południowy wschód. Może trochę bardziej na południe?
Tak, rzeczywiście przekaz powinien być wysłany na południe, ale chyba i tak (przez wzgląd na powyższe) korekta kierunku nic nie da.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>No, niestety, ale nie. Jestem tak jadowita, że widok mojego zdjęcia natychmiast by Cię zabił.
Nie lękaj się. Mam złotą tarczę, tę co mi ją Atena boska na drogę dała. Jeżeli Meduza mi straszna nie była, to i Twój widok przetrzymam.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>No, niestety, ale nie. Jestem tak jadowita, że widok mojego zdjęcia natychmiast by Cię zabił. >Nie lękaj się. Mam złotą tarczę, tę co mi ją Atena boska na drogę dała. Jeżeli Meduza mi straszna nie była, to i Twój widok przetrzymam.
Ta rozmowa może być niebezpieczna. Niedługo będą za takie tematy z forum wyrzucać. Może to i lepiej.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>No, niestety, ale nie. Jestem tak jadowita, że widok mojego zdjęcia natychmiast by Cię zabił.
Pozwolisz, że sam ocenię ową jadowitość. Polegam tylko na swoim spostrzeganiu, a i tak mu do końca nie ufam, bo dowiodło mi, że nie ma jadowitych kobiet, tylko czasami wina brak.
>Ta rozmowa może być niebezpieczna. Niedługo będą za takie tematy z forum wyrzucać. >Może to i lepiej.
Niby kto? Kto ma nas wyrzucać? A za co jeżeli można? Za pełną poświęcenia, dla dobra nauki i pokoju między płciami, postawę?
To co teraz piszesz jest gorsze niż największa jadowitość. Staniemy godnie, ramię w ramie, jak przystało na dzielną kobietę i pozbawionego lęku mężczyznę. Stawimy im czoła. Tylko jakim im?
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > Pozwolisz, że sam ocenię ową jadowitość. Polegam tylko na swoim spostrzeganiu, a i tak mu do końca nie ufam, bo dowiodło mi, że nie ma jadowitych kobiet, tylko czasami wina brak.Wina? Jakiego wina? Spirytus musisz nabyć drogą kupna, porządnie pędzony. Tylko w metanol się nie zaopatruj, choć działa piorunująco, chyba nawet lepiej niż moje zdjęcie.  > Niby kto? Kto ma nas wyrzucać? A za co jeżeli można? Za pełną poświęcenia, dla dobra nauki i pokoju między płciami, postawę?Oj, ludzie to są różne teraz. Uważać trza. > To co teraz piszesz jest gorsze niż największa jadowitość. Staniemy godnie, ramię w ramie, jak przystało na dzielną kobietę i pozbawionego lęku mężczyznę. Stawimy im czoła. Tylko jakim im?Ci "oni" to nie problem: Trzeba tak: 1. Określić grupę docelową. 2. Zidentyfikować słabe punkty. 3. Uderzyć i zlikwidować! Proste? Proste! 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Wina? Jakiego wina? Spirytus musisz nabyć drogą kupna, porządnie pędzony. Tylko w metanol się nie zaopatruj, choć działa piorunująco, chyba nawet lepiej niż moje zdjęcie. Co Wy w moim wątku będziecie sobie bimber pędzić a mnie to już nie łaska poczęstować?  Nie to nie... trudno... Nie przeszkadzajcie sobie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > >Wina? Jakiego wina? Spirytus musisz nabyć drogą kupna, porządnie pędzony. Tylko w metanol się nie zaopatruj, choć działa piorunująco, chyba nawet lepiej niż moje zdjęcie. > Co Wy w moim wątku będziecie sobie bimber pędzić a mnie to już nie łaska poczęstować?  > Nie to nie... trudno...> Nie przeszkadzajcie sobie  Nie to, żeby nie poczęstować. Ale ja wiem, czy Ty aby jakiś młodociany nie jesteś? Ja tam kłopotów nie chcę. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | wcale (614 punktów) | > >>Wina? Jakiego wina? Spirytus musisz nabyć drogą kupna, porządnie pędzony. Tylko w metanol się nie zaopatruj, choć działa piorunująco, chyba nawet lepiej niż moje zdjęcie. > >Co Wy w moim wątku będziecie sobie bimber pędzić a mnie to już nie łaska poczęstować?  > >Nie to nie... trudno...> >Nie przeszkadzajcie sobie  > Nie to, żeby nie poczęstować. Ale ja wiem, czy Ty aby jakiś młodociany nie jesteś? Ja tam kłopotów nie chcę.  Nie jestem. Mogę przynieść gruszkówkę  Została mi ostatnia i już tak z rok oczekuje a nie ma jakoś okazji  Myślę, że moderatora też by można zaprosić, żebyśmy nie mieli problemów za offtopa
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Myślę, że moderatora też by można zaprosić, żebyśmy nie mieli problemów za offtopa  Czy ty czytałeś moje wskazówki dla nowych użytkowników? Po pierwsze w d... moderacji wchodzić?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > >Myślę, że moderatora też by można zaprosić, żebyśmy nie mieli problemów za offtopa  > Czy ty czytałeś moje wskazówki dla nowych użytkowników? Po pierwsze w d... moderacji wchodzić?Nie czytałem. Uważam, że moderator to też człowiek  Więc dlaczego miałbym traktować Go inaczej? Poza tym jak będzie więcej osób to będzie weselej
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | Ech... Ja tu sobie wątek założyłem, żeby porozmawiać a tu wszyscy między sobą gadają a na mnie już nikt nie zwraca uwagi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Ech...> Ja tu sobie wątek założyłem, żeby porozmawiać a tu wszyscy między sobą gadają a na mnie już nikt nie zwraca uwagi  Nie pękaj, Szatan Cię widzi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | >Nie pękaj, Szatan Cię widzi
Dzięki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> >Niby kto? Kto ma nas wyrzucać? A za co jeżeli można? Za pełną poświęcenia, dla dobra nauki i pokoju między płciami, postawę?> Oj, ludzie to są różne teraz. Uważać trza.Co to za postawa? Wyraźnie potrzebujesz mocnego wsparcia. Nie tylko fizycznego, ale i w sensie duchowym. > >To co teraz piszesz jest gorsze niż największa jadowitość. Staniemy godnie, ramię w ramie, jak przystało na dzielną kobietę i pozbawionego lęku mężczyznę. Stawimy im czoła. Tylko jakim im?> Ci "oni" to nie problem:> Trzeba tak:> 1. Określić grupę docelową.> 2. Zidentyfikować słabe punkty.> 3. Uderzyć i zlikwidować!> Proste? Proste!  E...tam. Tyle już tu burz było, ta jak każda inna burza w nocniku. My spokojnie kontynuujmy nasz eksperyment, uspokoi się samo. Uderzać i zlikwidować? Ja nie mam zamiaru się pocić. Czekam na propozycję. Tyle było rozmów na temat równouprawnienia, a ja tu sam wszystko robić muszę. Ty jakieś lęki przynosisz. Mam napisać, że kobiety tak mają? To się znowu zacznie gadka. Pokaż, że kobieta ma inicjatyw, potrafi tworzyć. Do dzieła.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > Co to za postawa? Wyraźnie potrzebujesz mocnego wsparcia. Nie tylko fizycznego, ale i w sensie duchowym.Duchowy przewodnik, mówisz? Pójdę poszukać. Tu niedaleko zbudowali nowy kościół.  > >>To co teraz piszesz jest gorsze niż największa jadowitość. Staniemy godnie, ramię w ramie, jak przystało na dzielną kobietę i pozbawionego lęku mężczyznę. Stawimy im czoła. Tylko jakim im?> >Ci "oni" to nie problem:> >Trzeba tak:> >1. Określić grupę docelową.> >2. Zidentyfikować słabe punkty.> >3. Uderzyć i zlikwidować!> >Proste? Proste!> E...tam. Tyle już tu burz było, ta jak każda inna burza w nocniku. My spokojnie kontynuujmy nasz eksperyment, uspokoi się samo. Uderzać i zlikwidować? Ja nie mam zamiaru się pocić.No, jak to tak? Zagadujesz, że razem, godnie, ramię w ramię staniemy - a widzę, że towarzysza broni to raczej z Ciebie nie będzie. > Czekam na propozycję. Tyle było rozmów na temat równouprawnienia, a ja tu sam wszystko robić muszę. Ty jakieś lęki przynosisz. Mam napisać, że kobiety tak mają? To się znowu zacznie gadka. Pokaż, że kobieta ma inicjatyw, potrafi tworzyć. Do dzieła.Tam zaraz inicjatorka. Podżegaczką mogę być! A moje zdjęcie przecież masz. Sam je nawet umieściłeś na forum. Kup więc ten spirytus, przyjrzyj się dobrze... i kontynuujmy.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Co to za postawa? Wyraźnie potrzebujesz mocnego wsparcia. Nie tylko fizycznego, ale i w sensie duchowym.> Duchowy przewodnik, mówisz? Pójdę poszukać. Tu niedaleko zbudowali nowy kościół.  Czy życie wewnętrzne człowieka, kojarzy się Tobie tylko z klechą innymi pasożytami? > >>>To co teraz piszesz jest gorsze niż największa jadowitość. Staniemy godnie, ramię w ramie, jak przystało na dzielną kobietę i pozbawionego lęku mężczyznę. Stawimy im czoła. Tylko jakim im?> >E...tam. Tyle już tu burz było, ta jak każda inna burza w nocniku. My spokojnie kontynuujmy nasz eksperyment, uspokoi się samo. Uderzać i zlikwidować? Ja nie mam zamiaru się pocić.> No, jak to tak? Zagadujesz, że razem, godnie, ramię w ramię staniemy - a widzę, że towarzysza broni to raczej z Ciebie nie będzie.Jak będzie wojna to tak, jak burza w nocniku, to musisz mnie fatygować? > >Czekam na propozycję. Tyle było rozmów na temat równouprawnienia, a ja tu sam wszystko robić muszę. Ty jakieś lęki przynosisz. Mam napisać, że kobiety tak mają? To się znowu zacznie gadka. Pokaż, że kobieta ma inicjatyw, potrafi tworzyć. Do dzieła.> Tam zaraz inicjatorka. Podżegaczką mogę być!Tylko tyle potraficie. Nic nie robić, podżegać i wiele gadać. > A moje zdjęcie przecież masz. Sam je nawet umieściłeś na forum. Kup więc ten spirytus, przyjrzyj się dobrze... i kontynuujmy.Nie potrzebuję spirytusu, jest ok. Jeszcze coś prywatnego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Nie potrzebuję spirytusu, jest ok. Jeszcze coś prywatnego.Jak prywatnego? Przecież wspólnie ustalaliśmy. I Beckham nieogolony ma przyjść: www.racjonalista.pl/forum.php/s,233970#w234730A spirytus nie dla Ciebie, tylko dla Placownika, żeby fajnie było
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
> Czy życie wewnętrzne człowieka, kojarzy się Tobie tylko z klechą innymi pasożytami?Nie tylko, ale też. A które to te inne pasożyty? > >No, jak to tak? Zagadujesz, że razem, godnie, ramię w ramię staniemy - a widzę, że towarzysza broni to raczej z Ciebie nie będzie.> Jak będzie wojna to tak, jak burza w nocniku, to musisz mnie fatygować?No przecież sam się zaofiarowałeś.  > Tylko tyle potraficie. Nic nie robić, podżegać i wiele gadać.No tak, inaczej być nie mogło. Cóż. > Nie potrzebuję spirytusu, jest ok. Jeszcze coś prywatnego.W kontekście poprzedniego akapitu, nic prywatnego raczej nie wchodzi w grę.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Czy życie wewnętrzne człowieka, kojarzy się Tobie tylko z klechą innymi pasożytami?> Nie tylko, ale też. A które to te inne pasożyty?Te odpowiedzialne za Twoje bogate życie wewnętrzne. > >>No, jak to tak? Zagadujesz, że razem, godnie, ramię w ramię staniemy - a widzę, że towarzysza broni to raczej z Ciebie nie będzie.> >Jak będzie wojna to tak, jak burza w nocniku, to musisz mnie fatygować?> No przecież sam się zaofiarowałeś.  No dobrze, pójdę, pójdę i spuszczę tę wodę. > >Tylko tyle potraficie. Nic nie robić, podżegać i wiele gadać.> No tak, inaczej być nie mogło. Cóż.> >Nie potrzebuję spirytusu, jest ok. Jeszcze coś prywatnego.> W kontekście poprzedniego akapitu, nic prywatnego raczej nie wchodzi w grę.W zasadzie to masz rację. Straciłem zapał do tego eksperymentu, ale Ty nie rezygnuj. Może to sprawa doboru właściwego partnera. Chodzi przecież o nadawanie na tej samej fali. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
>>Nie tylko, ale też. A które to te inne pasożyty? >Te odpowiedzialne za Twoje bogate życie wewnętrzne.
Urocze. Masz styl.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Urocze. Masz styl.
Styl ma tutaj nikłe znaczenie. Jeżeli życie wewnętrzne kojarzy się Tobie z pasożytniczym klechą, to przecież nie mogę wykluczyć, innych temu podobnych bytów. I w tym widzę podstawową przyczynę, nieudanych eksperymentów wstępnych. Doszedłem do wniosku, że to już się nie powiedzie i poczułem się...Jakby to powiedzieć?..Znużony W końcu eksperyment ten, oparty miał być o telepatię, ta wymaga, tak przynajmniej twierdzili naukowcy byłego Związku Radzieckiego, podobnej aktywności myślowej. Klecha udowodnił to, że takiej nie mamy. Mnie życie wewnętrzne nijak sie kojarzy z owym klechą i miejscem jego zatrudnienia. Ta odmienność powoduje to, że żaden eksperyment nam się nie uda, nawet gdyby odległość była mniejsza, niz długość wyciagnietej reki.
Pozdrawiam i życzę sukcesów na polu naukowym..
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > Eee tam. Ja kiedyś podczas rozmowy z moim całkiem fajnym, ale nawiedzonym przez boga kumplem usłyszałem w odpowiedzi na moje argumenty przeciwko jego istnieniu tekst : "Zapłaczesz, gdy staniesz przed obliczem Pana...."> Na co ja mu odpowiedziałem: " Chyba jak mi stanie przed obliczem pana ". I wtedy on odrzekł "Teraz to już przegiąłeś..., ale Bóg i tak Cię kocha"  Skąd ja to znam?  Mieszkałam z bardzo wierzącą koleżanką w jednym pokoju na studiach. Przez pewien czas, czytała mi wieczorem urywki z Biblii, mając chyba nadzieję, że sprowadzi mnie ze złej drogi. Ale nie była nachalna. Raczej się o mnie szczerze martwiła. Tacy to ludzie. Znam takich wielu i myślę, że ich rozumiem. Sama kiedyś byłam jedną z nich. Dlatego też nie indagowana, nie "nawracam" nikogo na ateizm.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Skąd ja to znam? Mieszkałam z bardzo wierzącą koleżanką w jednym pokoju na studiach. Przez pewien czas, czytała mi wieczorem urywki z Biblii, mając chyba nadzieję, że sprowadzi mnie ze złej drogi. Ale nie była nachalna. Raczej się o mnie szczerze martwiła. Tacy to ludzie. Znam takich wielu i myślę, że ich rozumiem. Sama kiedyś byłam jedną z nich. Dlatego też nie indagowana, nie "nawracam" nikogo na ateizm.Ja mam w domu na okrągło TV Trwam a w kuchni Radio Maryja... Teraz na szczęście doszła "Religia TV" Więc coś nowego  Całe szczęście, trochę się opanowali z wiadomościami na TVP w stylu: dziś sobie papież westchnął w tym miejscu, biskup mlasnął w innym - a później dopiero - zginęło 50 tys ludzi w ogromnym kataklizmie. ech... Czy to nie jest nawracanie na siłę? Nie nadstawiam policzka jak nakazuje Biblią. Mam zamiar się przed tym bronić. Jeśli mam okazję, to się wypowiem. Nie widzę sensu przyglądać się tylko. Nie uciekam do tego bo się boję  Nie mam zamiaru uciekać. Idę przez życie swoim krokiem. Jeśli ktoś wchodzi mi w drogę ze swoją wiarą to niech będzie przygotowany, że nie odpuszczę  Chce rozmawiać, proszę bardzo  W każdym razie mam u siebie komputerek i mogę się od tych psycholi uwolnić...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Ja mam w domu na okrągło TV Trwam a w kuchni Radio Maryja... Teraz na szczęście doszła "Religia TV" Więc coś nowego > Całe szczęście, trochę się opanowali z wiadomościami na TVP w stylu: dziś sobie papież westchnął w tym miejscu, biskup mlasnął w innym - a później dopiero - zginęło 50 tys ludzi w ogromnym kataklizmie.> ech... Czy to nie jest nawracanie na siłę? Nie nadstawiam policzka jak nakazuje Biblią. Mam zamiar się przed tym bronić. Jeśli mam okazję, to się wypowiem. Nie widzę sensu przyglądać się tylko. Nie uciekam do tego bo się boję Nie mam zamiaru uciekać. Idę przez życie swoim krokiem. Jeśli ktoś wchodzi mi w drogę ze swoją wiarą to niech będzie przygotowany, że nie odpuszczę Chce rozmawiać, proszę bardzo  > W każdym razie mam u siebie komputerek i mogę się od tych psycholi uwolnić...Nie wzięłam pod uwagę nowych, dających po oczach latarni - meteorów, zwłaszcza słabych, przy nich nie zobaczę, to wróciłam na forum. Delta-Akwarydy (nie wiem jak z wielkimi literami w tym przypadku, placowniku - naprawdę nie wiem) nie dla mnie dzisiaj.  Wracając do meritum, Twoja sytuacja jest dość kłopotliwa, bo "nawracaczy" masz we własnym domu. Ja z młodości raczej pamiętam rozmowy na temat różnych szalonych koncepcji Boga i pochodzenia Jezusa (np. z kosmosu)  Kiedyś się wyprowadzisz, a TV Trwam też nie jest taka zła (chyba, że nadaje jakieś modły), jeżeli masz odpowiednie do niej nastawienie. Ja nawet czasem to oglądam, zwłaszcza rozmowy z politykami. Warto wiedzieć, co tam mówią. W ogóle, lubię takie trochę nawiedzone stacje. Dostarczają mi jakiejś niezdrowej radości.  Ale RM w samochodzie nie mogę słuchać - mąż mi się irytuje. Cóż Ci poradzić? Bądź sobą, w asertywny sposób wyrażaj swoje zdanie. Z czasem się z tym pogodzą. Chyba, że chcesz ich przekonać do ateizmu. Wtedy asertywność nie wystarczy.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | Ja nie wiem... jakoś te kobiety są bardziej wytrwałe  W każdym razie ja tam sobie lubię dużo czytać. Raczej nie z informacji religijnych, ale różnych naukowych. Przy okazji praca i życie jest normalne do końca  Może tylko z mojego punktu, ale każdy jest jak by nie było egoistą, gdyż robi to co chce robić i to jest tylko i wyłącznie jego decyzja. Nikt za mnie nie porusza ręką ani nogą. > W ogóle, lubię takie trochę nawiedzone stacje. Dostarczają mi jakiejś niezdrowej radości. Ale RM w samochodzie nie mogę słuchać - mąż mi się irytuje. Cóż Ci poradzić? Bądź sobą, w asertywny sposób wyrażaj swoje zdanie. Z czasem się z tym pogodzą. Chyba, że chcesz ich przekonać do ateizmu. Wtedy asertywność nie wystarczy.Ja tam bym też się wkurzał, gdyby mój mąż w samochodzie słuchał RM. Co ja mówię, w ogóle bym się wkurzał, że mam męża, bo nie jestem homo  ech... Ale na poważnie, to nie wyobrażam sobie aby można było tego słuchać i to w dodatku w czasie kiedy można poświęcić na coś ciekawszego  Chociaż każdy ma tam jakieś swoje hobby...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | > Ja nie wiem... jakoś te kobiety są bardziej wytrwałe Ja tam nie musiałam być szczególnie wytrwała, czy bohaterska. > Może tylko z mojego punktu, ale każdy jest jak by nie było egoistą, gdyż robi to co chce robić i to jest tylko i wyłącznie jego decyzja. Nikt za mnie nie porusza ręką ani nogą.Moim zdaniem, człowiek jest nie tyle egoistyczny, co wolny. I zawsze robi to, co chce, oczywiście w pewnych narzuconych mu przez "zewnętrze" ramach, ale zawsze to, co chce zrobić. > Ale na poważnie, to nie wyobrażam sobie aby można było tego słuchać i to w dodatku w czasie kiedy można poświęcić na coś ciekawszego  > Chociaż każdy ma tam jakieś swoje hobby...Owszem, zwłaszcza, że można tam usłyszeć takie, na ten przykład, perełki. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Ja tam nie musiałam być szczególnie wytrwała, czy bohaterska.Z czasem dochodzę do wniosku, że kobiety jakoś tak inaczej postrzegają Świat. > Moim zdaniem, człowiek jest nie tyle egoistyczny, co wolny. I zawsze robi to, co chce, oczywiście w pewnych narzuconych mu przez "zewnętrze" ramach, ale zawsze to, co chce zrobić.Chyba lepiej to ujęłaś niż ja  > Owszem, zwłaszcza, że można tam usłyszeć takie, na ten przykład, perełki.A takie perełki, to lubię  Kolega niedawno przesłał mi cos takiego: www.jezuici.pl/rozmawiamy/forum/81/n/2100
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
> Kolega niedawno przesłał mi cos takiego:> www.jezuici.pl/rozmawiamy/forum/81/n/2100Interesujące. Ludzka inwencja w wymyślaniu problemów jest doprawdy zadziwiająca. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Interesujące. Ludzka inwencja w wymyślaniu problemów jest doprawdy zadziwiająca.  A rozwiązań: "W kazdym razie szatan nie ma takiej mocy, aby oddzialywal swobodnie na czlowieka przez tego rodzaju nazwy. Jesli ktos sie modli i zwraca regularnie do Jezusa jako swego Zbawiciela, to tego rodzaju nazwy mu nie zaszkodza."Najlepiej nie używać polskich znaków bo to jeszcze kolejnego demona powołać do życia może. "Problem polega na tym, ze w tym drugim przypadku tworcy nie przyznaja sie do swoich rzeczywistych motywacji." > Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]Tak rozumu w tym wypadku ks. nie straci bo nie ma czego pozbawiać. "Dariusz Kowalczyk SJ Doktor teologii dogmatycznej, wykładowca Papieskiego Wydziału Teologicznego, "Bobolanum" w Warszawie, od 2003 r. prowincjał Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego. Stały felietonista miesięcznika "W drodze" oraz tygodnika "Idziemy". Opublikował m.in.: Karl Rahner (2001), Bóg w piekle (2001), Między dogmatem a herezją (2003), Różne oblicza Ducha (2005). Jednym z jego hobby jest gra w szachy. W 2006 r. zajął I miejsce w Ogólnopolskich Mistrzostwach Księży w Szachach." www.jezuici.pl/rozmawiamy/authors/59/n/6Chyba w błyskawicznych, kto komu da szybciej szewskiego mata. Kolejny od poziomu telewizora
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
Mnie bardziej niż księża, zadziwiają piszący tam ludzie świeccy. Niektórzy wydają się bardziej papiescy od papieża. I ta "chrześcijańska" bezwzględność części z nich, widoczna w ocenianiu innych. Nie ma zmiłuj się. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | 2 na 2 | lontri (16088 punktów) |
No i jeszcze co najmniej jedna opcja: Biblia została przez Boga i Szatana napisana do spółki.  Albo część napisał Szatan, a część Bóg, ale nie wiadomo, co który napisał, i czy wtedy kłamał czy mówił prawdę. Pamiętaj przy tym jednak, że niektóre części Biblii to niewątpliwe arcydzieła. Przesłanie etyczne niektórych jej ksiąg należy do najwspanialszych wzlotów ludzkiej myśli.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| | |  | 3 na 3 | wcale (614 punktów) | Szczególnie to:
"Przypatrz się dziełu Bożemu!" "Bo któż naprostować może to, co On skrzywił ?" -Ks. Koheleta 7:13.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | lontri (16088 punktów) | > Szczególnie to:> "Przypatrz się dziełu Bożemu!"> "Bo któż naprostować może to, co On skrzywił ?"> -Ks. Koheleta 7:13.Niewątpliwe arcydzieło! 
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
 | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Jednym słowem niezły pasztet.  Pasztet to dopiero będzie, jak wkroczę. Jestem znakomity w przyrządzaniu smakowitych potraw, z resztek z lodówki. Najlepiej mi wychodzi właśnie pasztet, groch z kapustą i czarnina, Czarnina dlatego, że robię ją w natchnieniu. Ściskam dłoń. Imadłem kowalskim, niech boli.
|
|
|  | 1 na 1 | lontri (16088 punktów) |
Znowu przepraszam za spóźnienie w dodaniu plusa: przeklęty transkwantowy efekt opóźnionego zapłonu wystąpił tym razem ze zdwojoną siłą.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
3 na 3 | awitu (7627 punktów) | Polecam poczytać np "Valis" Dicka, albo Ci przejdzie albo naprawdę będziesz miał się nad czym zastanawiać.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
 | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Polecam poczytać np "Valis" Dicka, albo Ci przejdzie albo naprawdę będziesz miał się nad czym zastanawiać.Dzięki, postaram się znaleźć trochę czasu aby przeczytać 
Pozdrawiam wszystkich i dużych i małych i nawet tych średnich  A jeśli się z Tobą pokłóciłem (lub nie zgodziłem), to wiedz, że to Ty masz rację a nie ja
|
|
1 na 1 | Smith (10069 punktów) | Albo obejrzyj sobie film www.youtube.com/watch?v=WAC40-wIBYcTrochę tam dziwnie potraktowali gnostyków ale tak po za tym jest całkiem ok i powinien dać nowe tematy do rozmyślań.
|
|
 | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Albo obejrzyj sobie film www.youtube.com/watch?v=WAC40-wIBYc> Trochę tam dziwnie potraktowali gnostyków ale tak po za tym jest całkiem ok i powinien dać nowe tematy do rozmyślań.Oglądałem jakiś czas temu. Ciekawie jest to przedstawione i właśnie patrząc od strony historii i rozwoju tej paranoi to jakoś nie dociera do osób, które uważają, że Bóg istnieje... Jak dotrzeć do takich osób? Oto jest pytanie.
|
|
|  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >Oglądałem jakiś czas temu. Ciekawie jest to przedstawione i właśnie patrząc od strony historii i rozwoju tej paranoji to jakoś nie dociera do osób, które uważają, że Bóg istnieje... >Jak dotrzeć do takich osób? Oto jest pytanie. Ludzie zwyczajnie chcą w coś wierzyć. Jak nie w personifikację stworzonego przez siebie pojęcia boga to przynajmniej w pojęcia dobra i zła, albo w nieomylność i potęgę ludzkiego intelektu a co za tym idzie w teorie budowane na podstawie logiki, która ni jak nie jest niezawodna. A to wszystko ze strachu przed własną niewiedzą i głupią dumą, która nie pozwala im się do niej przyznać. Tak mi się zdaje ale zawsze mogę się mylić i dowiedzieć się czegoś nowego przy okazji.
|
|
| |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | >Ludzie zwyczajnie chcą w coś wierzyć. Jak nie w personifikację stworzonego przez siebie pojęcia boga to przynajmniej w pojęcia dobra i zła, albo w nieomylność i potęgę ludzkiego intelektu a co za tym idzie w teorie budowane na podstawie logiki, która ni jak nie jest niezawodna. A to wszystko ze strachu przed własną niewiedzą i głupią dumą, która nie pozwala im się do niej przyznać. Tak mi się zdaje ale zawsze mogę się mylić i dowiedzieć się czegoś nowego przy okazji.
Oczywiście. Jednak dopuszczając do siebie jedną tylko myśl, że: dobro i zło jest tylko zawężeniem naszego postrzegania, to tak naprawdę nie ma tych pojęć. Czym jest dobro a czym zło? Jesteś w pewnym społeczeństwie przez jakiś czas. Tam się wychowałeś i przejąłeś ich zwyczaje. Wychodząc poza to społeczeństwo możesz być potraktowany jako heretyk lub nawet łamać prawo w innym społeczeństwie. Więc tak naprawdę gdzie jest ta prawda? Na pewno nie pośrodku, gdyż wtedy zostajesz wyrzucony z jednego jak i z drugiego...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Więc tak na prawdę gdzie jest ta prawda? Nie ma albo jest ich tyle ile sobie wymyślisz albo w ile uwierzysz. Ups. trochę się zagalopowałem. Prawdą jest że istniejesz a co z tym zrobisz. Zawsze możesz się kręcić w kółko szukając prawdy zamiast zająć się życiem. >Na pewno nie pośrodku, gdyż wtedy zostajesz wyrzucony z jednego jak i z drugiego... Albo dostaniesz cykutę, albo np. zostaniesz ukrzyżowany i po korekcie ideologicznej twojej nauki obwołany bogiem wcielonym, po to by kilku cwaniaków mogło wykładać swoją interpretację Twoich słów, zbijając na tym kokosy pod płaszczykiem niesienia prawdy i wyzwolenia od złego. Ludzie kochają swoje wyobrażenia ujęte w pojęcia. Nie wiedzą jak nazwać swój instynkt stadny to wymyślają społeczeństwa , narody, partie, rodziny , klany itd.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | >>Więc tak na prawdę gdzie jest ta prawda? >Nie ma albo jest ich tyle ile sobie wymyślisz albo w ile uwierzysz. >Ups. trochę się zagalopowałem.
chodziło mi o to iż prawda jest dla każdego inna. Każdy ma rację w tym co sobie założył. Jeśli np.: w matematyce przyjmiesz, że 2+2=5, to już samo to założenie mimo iż nie musi być nieprawdziwe, daje możliwość posługiwania się nim i sprawiać, że niedorzeczne teorie stają się prawdziwe. Wnioskują dalej: jeśli na mnie to działa, to i osoby wierzące również tak to postrzegają. Rzecz w tym czy jest jakiś sposób aby w miarę szybko ukazać iż właśnie te podstawy są błędne? Błędną matematyką nie da się udowodnić błędów w obliczeniach jeśli jest to w miarę dobrze poskładane do kupy...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | >Wnioskują dalej: jeśli na mnie to działa, to i osoby wierzące również tak to postrzegają. Rzecz w tym czy jest jakiś sposób aby w miarę szybko ukazać iż właśnie te podstawy są błędne? >Błędną matematyką nie da się udowodnić błędów w obliczeniach jeśli jest to w miarę dobrze poskładane do kupy... A po co chcesz uszczęśliwiać innych, jeżeli jest im dobrze z ich błędną matematyką? Skąd pewność, że twoja matematyka jest lepsza? Bo ma więcej wyznawców. Ludzie boją się zająć sami sobą więc zajmują się innymi. Jedni wymyślają sobie bajkę i nie do końca w nią wierzą więc szukają dla niej poparcia u innych. Inni oczekując profitów z tytułu praw autorskich do najpopularniejszej bajki głoszą ją uszczęśliwiając tych którym nie chciało się wymyślić własnej albo tych co są gotowi porzucić własną i kierując się instynktem stadnym partycypować w tantiemy dla pomysłodawcy.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > A po co chcesz uszczęśliwiać innych, jeżeli jest im dobrze z ich błędną matematyką?> Skąd pewność, że twoja matematyka jest lepsza? Bo ma więcej wyznawców.> Ludzie boją się zająć sami sobą więc zajmują się innymi.Nie przeszkadza mi to tak bardzo. W sumie bardzo się cieszę, że na katechetów musze płacić. Wiesz. Świetnie się z tym czuję, kiedy mogę dofinansować Boga, gdyż biedaczek tam pewnie z głodu umiera. Nie wspomnę o innych problemach. Więc skoro tak wszyscy mnie chcą uszczęśliwić zmuszając mnie do czegoś takiego, to chyba nie będę siedział tylko i się przyglądał? Ponieważ będę się bał odezwać. Jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu  Po śmierci się z nim osobiście policzę
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Smith (10069 punktów) | > Nie przeszkadza mi to tak bardzo. W sumie bardzo się cieszę, że na katechetów musze płacić. Wiesz. Świetnie się z tym czuję, kiedy mogę dofinansować Boga, gdyż biedaczek tam pewnie z głodu umiera. Nie wspomnę o innych problemach.Nie boga tylko jego chwałę. Zapomniałeś o biskupach polowych, kapelanach, świętach religijnych i godnej oprawie państwowych, co w sumie i tak jest kałużą w oceanie bandy pierdzistołków na usługach populistycznych krzykaczy na których pracowałeś w tym roku do 14 czerwca. Czy myślisz, że administracja państwowa przymiera głodem? Czarni dają przynajmniej naiwnym nadzieję na lepsze życie po tym doczesnym a nasza władza. Co cztery lata kandydaci mówią, że ma być lepiej i tak już od 20 lat. > Więc skoro tak wszyscy mnie chcą uszczęśliwić zmuszając mnie do czegoś takiego, to chyba nie będę siedział tylko i się przyglądał? Ponieważ będę się bał odezwać.Ależ odzywaj się tylko nie w taki sposób jak miłujący prawdę. > Jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu  Nie. To było tak: Jak Kuba bogu tak Fidel Kubie. > Po śmierci się z nim osobiście policzę  Jeżeli liczysz na to, że Ci chociaż złamany grosz oddadzą to myślę, że jesteś w błędzie.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Nie boga tylko jego chwałę. Zapomniałeś o biskupach polowych, kapelanach, świętach religijnych i godnej oprawie państwowych, co w sumie i tak jest kałużą w oceanie bandy pierdzistołków na usługach populistycznych krzykaczy na których pracowałeś w tym roku do 14 czerwca.Ano tak, zapomniałem. Kapelani i biskupi polowi, to już dla mnie jest niepojęte! Jak ludzie mogą być tacy ciemni? Biskup mówi: "Bóg kocha nas wszystkich" a później idźcie i walczcie za nasz kraj. Tak się dzieje po jednej i po drugiej stronie. Zabić każdego, bo nosi inny mundur niż ja. W imię Boga. > Czy myślisz, że administracja państwowa przymiera głodem?> Czarni dają przynajmniej naiwnym nadzieję na lepsze życie po tym doczesnym a nasza władza.> Co cztery lata kandydaci mówią, że ma być lepiej i tak już od 20 lat.Chyba nie przekonasz mnie w tym temacie, bo to wiem już od dawna  Sęk w tym, że za dużo ludzi nie widzi tego problemu i nie przeszkadza im to. Więc władza sobie hula za nasze pieniądze. > Ależ odzywaj się tylko nie w taki sposób jak miłujący prawdę.Widocznie wypowiadałem się w niewłaściwy sposób. W każdym razie trochę ostatnia książka mi mózg wyprała  R. Anton Wilson - "Powstający Prometeusz" W tej książce jest zebrane do kupy to wszystko o czym tak na prawdę myślałem. W gruncie rzeczy jest dosyć dobrze napisana i facet ma niesamowitą wiedzę... > Nie. To było tak: Jak Kuba bogu tak Fidel Kubie. Dobre!  > Jeżeli liczysz na to, że Ci chociaż złamany grosz oddadzą to myślę, że jesteś w błędzie.Ja nie jestem niczego pewny na 100%. Czy mi oddadzą czy nie jest mniej istotne od tego, czy mi będą zabierać dalej. Niedługo to będą jeszcze inne podatki na rzecz kościoła. Będziesz miał trawniki z krzyżami, kible w kształcie krzyża i inne głupoty za które trzeba będzie zapłacić.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Kapelani i biskupi polowi, to już dla mnie jest niepojęte! Jak ludzie mogą być tacy ciemni? Biskup mówi: "Bóg kocha nas wszystkich" a później idźcie i walczcie za nasz kraj. Tak się dzieje po jednej i po drugiej stronie.> Zabić każdego, bo nosi inny mundur niż ja. W imię Boga.Pisałem Ci o pojęciu dobra i zła żeby mogło istnieć trzeba było wymyślić relatywizm i w konsekwencji wojny sprawiedliwe. > Sęk w tym, że za dużo ludzi nie widzi tego problemu i nie przeszkadza im to. Więc władza sobie hula za nasze pieniądze.Chcesz tutaj agitować rewolucjonistów? Tu racjonaliści podobno, czyli ci mierzący zamiary na siły a nie odwrotnie. > Widocznie wypowiadałem się w niewłaściwy sposób. W każdym razie trochę ostatnia książka mi mózg wyprała R. Anton Wilson - "Powstający Prometeusz" W tej książce jest zebrane do kupy to wszystko o czym tak na prawdę myślałem. W gruncie rzeczy jest dosyć dobrze napisana i facet ma niesamowitą wiedzę...Dzięki za recenzję. Tytuł brzmi jak zerwane kajdany, tylko po zerwaniu trzeba uważać co by się w luźnych łańcuchach nie zamotać. > Ja nie jestem niczego pewny na 100%.To można by nazywać hiper albo nawet sur sceptycznym podejściem > Czy mi oddadzą czy nie jest mniej istotne od tego, czy mi będą zabierać dalej.A masz jakiś plan na to żeby nie zabierali? > Niedługo to będą jeszcze inne podatki na rzecz kościoła. Będziesz miał trawniki z krzyżami, kible w kształcie krzyża i inne głupoty za które trzeba będzie zapłacić.Pożyjemy zobaczymy
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Chcesz tutaj agitować rewolucjonistów? Tu racjonaliści podobno, czyli ci mierzący zamiary na siły a nie odwrotnie.Nie rozumiem co w tym złego, że napisze o tym co mi się nie podoba. Jeśli tobie coś nie odpowiada w moich wypowiedziach, to napisz wprost. Wtedy nie będzie monologu, tylko dyskusja. Chyba to będzie ok ? A poza tym, czy ja kogoś nawołuję do rewolucji? Rozmowa to rozmowa. Nie chcesz iść na wojnę, twoja sprawa. chcesz, to już sprawa także tych, których zamordujesz. W każdym razie mając takie zdanie chyba nie nawołuję nikogo do rewolucji. Może raczej do rozmowy na taki temat. Poza tym chyba każdy jest inny i może się wypowiadać. Nie widzę w tym nic złego. > Tytuł brzmi jak zerwane kajdany, tylko po zerwaniu trzeba uważać co by się w luźnych łańcuchach nie zamotać.Nie ma człowieka bardziej zniewolonego niż ten, który uważa, że jest wolny. A tak przy okazji, to wcale nie musisz chcieć być wolnym człowiekiem skoro Ci to nie odpowiada. Zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie na tym skorzysta. > A masz jakiś plan na to żeby nie zabierali?> Pożyjemy zobaczymyChyba już sobie odpowiedziałeś na pytanie  Jakoś ciężko przychodzi Ci powiedzenie czegoś tak jak na prawdę uważasz. Po prostu powiedzieć wprost
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Nie rozumiem co w tym złego, że napisze o tym co mi się nie podoba. Jeśli tobie coś nie odpowiada w moich wypowiedziach, to napisz wprost. Wtedy nie będzie monologu, tylko dyskusja.> Chyba to będzie ok ?Na szczęście jeszcze masz prawo pisać co Ci się tylko podoba (jeszcze bo konstruktywne rozmowy na temat nowelizacji regulaminu trwają) > A poza tym, czy ja kogoś nawołuję do rewolucji? Rozmowa to rozmowa. Nie chcesz iść na wojnę, twoja sprawa. chcesz, to już sprawa także tych, których zamordujesz.> W każdym razie mając takie zdanie chyba nie nawołuję nikogo do rewolucji. Może raczej do rozmowy na taki temat.No właśnie nie wiem jaki masz plan a gorzkie żale nie wiele zmieniają. > Poza tym chyba każdy jest inny i może się wypowiadać. Nie widzę w tym nic złego.Ja też ale osobiście wolę jeżeli coś z wypowiedzi wynika. > Nie ma człowieka bardziej zniewolonego niż ten, który uważa, że jest wolny.> A tak przy okazji, to wcale nie musisz chcieć być wolnym człowiekiem skoro Ci to nie odpowiada. Zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie na tym skorzysta.I będzie uważał się za wolnego. ok "Łatwiej jest miasto w powietrzu wybudować, niż założyć państwo bez religii." Plutarch > >A masz jakiś plan na to żeby nie zabierali?> >Pożyjemy zobaczymy> Chyba już sobie odpowiedziałeś na pytanie  > Jakoś ciężko przychodzi Ci powiedzenie czegoś tak jak na prawdę uważasz. Po prostu powiedzieć wprost  "Nic nie zwodzi nas bardziej niż sąd własny." L da Vinci "Sekret bycia nieszczęśliwym polega na posiadaniu wolnego czasu, który możemy poświęcić na zastanawianie się, czy jesteśmy szczęśliwi, czy też nie." George Bernard Shaw Może dzięki cytatom podpartym autorytetem autorów będzie łatwiej zrozumieć. A propos wprost, to co z tym planem?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > >Nie rozumiem co w tym złego, że napisze o tym co mi się nie podoba. Jeśli tobie coś nie odpowiada w moich wypowiedziach, to napisz wprost. Wtedy nie będzie monologu, tylko dyskusja.> >Chyba to będzie ok ?> Na szczęście jeszcze masz prawo pisać co Ci się tylko podoba (jeszcze bo konstruktywne rozmowy na temat nowelizacji regulaminu trwają)A no tak. A najlepsze jest to, że mają być ograniczenia regionalne z dostępem do sieci. To juz w ogóle jest chore. Na razie ustawa nie przeszła, ale czytałem wypowiedź jak się odgrażali: "Ta ustawa będzie wracać tyle razy aż zostanie przyjęta". W jednym miejscu pisałem, że jestem przeciw karze śmierci ale w tym przypadku dla dobra tych co tą ustawę wymyślili, to zrobiłbym wyjątek. > >A poza tym, czy ja kogoś nawołuję do rewolucji? Rozmowa to rozmowa. Nie chcesz iść na wojnę, twoja sprawa. chcesz, to już sprawa także tych, których zamordujesz.> >W każdym razie mając takie zdanie chyba nie nawołuję nikogo do rewolucji. Może raczej do rozmowy na taki temat.> No właśnie nie wiem jaki masz plan a gorzkie żale nie wiele zmieniają.No takie mamy życie, żeby się wyżalić. A jak już tego brakuje, to zawsze mogę się żalić jakie to ciężkie życie ma sąsiad  > I będzie uważał się za wolnego. ok> "Łatwiej jest miasto w powietrzu wybudować, niż założyć państwo bez religii." Plutarchech... nie będę komentował. Może poza jednym: łatwiej jest uwierzyć w Boga niż sformatować partycję C: pod Windows XP  > >>A masz jakiś plan na to żeby nie zabierali?> >>Pożyjemy zobaczymy> >Chyba już sobie odpowiedziałeś na pytanie  > >Jakoś ciężko przychodzi Ci powiedzenie czegoś tak jak na prawdę uważasz. Po prostu powiedzieć wprost  > "Nic nie zwodzi nas bardziej niż sąd własny." L da Vinci> "Sekret bycia nieszczęśliwym polega na posiadaniu wolnego czasu, który możemy poświęcić na zastanawianie się, czy jesteśmy szczęśliwi, czy też nie." George Bernard Shaw> Może dzięki cytatom podpartym autorytetem autorów będzie łatwiej zrozumieć.Autorytetem jest dla mnie ostatnio Wilson. Chyba jedyny w miarę normalny człowiek. > A propos wprost, to co z tym planem?Mój plan jest następujący: tylko nie mów o tym ludziom, gdyż jak się dowiedzą to nas zjedzą  Mianowicie: jeśli istnieje bób, istnieje też Szatan, to ten bób zerwał Szatan i dlatego stał się zły. Oto tajemnica wiary 
Pozdrawiam wszystkich i dużych i małych i nawet tych średnich  </br>
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > A no tak. A najlepsze jest to, że mają być ograniczenia regionalne z dostępem do sieci. To juz w ogóle jest chore. Na razie ustawa nie przeszła, ale czytałem wypowiedź jak się odgrażali: "Ta ustawa będzie wracać tyle razy aż zostanie przyjęta".> W jednym miejscu pisałem, że jestem przeciw karze śmierci ale w tym przypadku dla dobra tych co tą ustawę wymyślili, to zrobiłbym wyjątek.Ale co to ma wspólnego z bogiem i szatanem? Poza tym, że decyzje o ograniczeniach mogły być podyktowane boską interwencją mającą na celu ukrócić działania szatana. I oczywiście tradycyjnie ma na celu dobro obywatela czyli nie pozwolenia mu na dokonanie złego wyboru. > No takie mamy życie, żeby się wyżalić. A jak już tego brakuje, to zawsze mogę się żalić jakie to ciężkie życie ma sąsiad > ech... nie będę komentował. Może poza jednym: łatwiej jest uwierzyć w Boga niż sformatować partycję C: pod Windows XP Dlatego też go nie używam ale to kwestia na osobny wątek. > Autorytetem jest dla mnie ostatnio Wilson. Chyba jedyny w miarę normalny człowiek.Wg. Twojej miary normalności na pewno. > Mój plan jest następujący: tylko nie mów o tym ludziom, gdyż jak się dowiedzą to nas zjedzą  > Mianowicie: jeśli istnieje bób, istnieje też Szatan, to ten bób zerwał Szatan i dlatego stał się zły. Oto tajemnica wiary Ok. nie powiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Ale co to ma wspólnego z bogiem i szatanem? Poza tym, że decyzje o ograniczeniach mogły być podyktowane boską interwencją mającą na celu ukrócić działania szatana.Ale czy rzeczywiście ukróciły? Szatan opanował wszystkich (albo Bóg, bo w sumie na to wychodzi, iż mała jest różnica pomiędzy jednym a drugim) raczej zamienił go w inne zwierzę. Co to dało? > I oczywiście tradycyjnie ma na celu dobro obywatela czyli nie pozwolenia mu na dokonanie złego wyboru.Jak nie pozwolenia mu? Ależ wręcz przeciwnie. Pozwala mu na wszystko. W końcu dał mu wolną wolę  > >Autorytetem jest dla mnie ostatnio Wilson. Chyba jedyny w miarę normalny człowiek.> Wg. Twojej miary normalności na pewno.No tak. Nie wyobrażam sobie oceny wg Twojej normalności  Przeciez każdy jest normalny względem swojej miary (chyba, że się mylę  ).
Pozdrawiam Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Ale czy rzeczywiście ukróciły?"A najlepsze jest to, że mają być ograniczenia regionalne z dostępem do sieci." sam napisałeś, że jeszcze nie. > Szatan opanował wszystkich (albo Bóg, bo w sumie na to wychodzi, iż mała jest różnica pomiędzy jednym a drugim) raczej zamienił go w inne zwierzę. Co to dało?Twoja bajka i nie czuję się kompetentny do udzielania odpowiedzi dotyczących jej treści. > >I oczywiście tradycyjnie ma na celu dobro obywatela czyli nie pozwolenia mu na dokonanie złego wyboru.> Jak nie pozwolenia mu? Ależ wręcz przeciwnie. Pozwala mu na wszystko. W końcu dał mu wolną wolę  Jeszcze raz: "A najlepsze jest to, że mają być ograniczenia regionalne z dostępem do sieci." > No tak. Nie wyobrażam sobie oceny wg Twojej normalności  Nikt Ci nie każe. > Przeciez każdy jest normalny względem swojej miary (chyba, że się mylę ).Z wyjątkiem hipochondryków. > Pozdrawiam> Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.Nie interesuje mnie racja, tylko rozsądek
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > >Szatan opanował wszystkich (albo Bóg, bo w sumie na to wychodzi, iż mała jest różnica pomiędzy jednym a drugim) raczej zamienił go w inne zwierzę. Co to dało?> Twoja bajka i nie czuję się kompetentny do udzielania odpowiedzi dotyczących jej treści.Żeby to była moja bajka... Jednak chyba każdy w niej uczestniczy  > >Przeciez każdy jest normalny względem swojej miary (chyba, że się mylę ).> Z wyjątkiem hipochondryków.Hipochondryk czuje się dobrze, kiedy coś mu dolega. > > Pozdrawiam> > Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.> Nie interesuje mnie racja, tylko rozsądekCieszy mnie to, że komentujesz podpis (chyba pierwszy raz się z tym spotkałem)  W celu uściślenia - właśnie dlatego napisałem racja a nie rozsądek 
Pozdrawiam Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Żeby to była moja bajka... Jednak chyba każdy w niej uczestniczy Biorąc pod uwagę, że ja to nie każdy, masz rację. > Hipochondryk czuje się dobrze, kiedy coś mu dolega.Czuje się nienormalnie kiedy nic mu nie dolega. > Cieszy mnie to, że komentujesz podpis (chyba pierwszy raz się z tym spotkałem) Nie pierwszy raz to robię. > W celu uściślenia - właśnie dlatego napisałem racja a nie rozsądek  Podoba mi się taka retoryka. > Pozdrawiam> Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > >Żeby to była moja bajka... Jednak chyba każdy w niej uczestniczy > Biorąc pod uwagę, że ja to nie każdy, masz rację.Weź pod uwagę też fakt, że Ty sam nie zawsze się z sobą zgadzasz  > >Hipochondryk czuje się dobrze, kiedy coś mu dolega.> Czuje się nienormalnie kiedy nic mu nie dolega.No i w tej nienormalności czuje się normalnie. > >Cieszy mnie to, że komentujesz podpis (chyba pierwszy raz się z tym spotkałem) > Nie pierwszy raz to robię.Aha, czyli nie jestem wyjątkiem  > >W celu uściślenia - właśnie dlatego napisałem racja a nie rozsądek  > Podoba mi się taka retoryka.Każdy ma jakieś tam swoje metody perswazji...
Pozdrawiam Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Weź pod uwagę też fakt, że Ty sam nie zawsze się z sobą zgadzasz  O schizofrenie mnie podejrzewasz? > Pozdrawiam> Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > >Weź pod uwagę też fakt, że Ty sam nie zawsze się z sobą zgadzasz  > O schizofrenie mnie podejrzewasz?W miarę zdobywania nowej wiedzy zmieniają się również poglądy  Są także sytuacje w których nie zawsze podejmuje się dobre decyzje 
Pozdrawiam Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > W miarę zdobywania nowej wiedzy zmieniają się również poglądy  Żyję w obecnej chwili, tak na granicy tego co było i co będzie.  > Są także sytuacje w których nie zawsze podejmuje się dobre decyzje  Jeżeli się ich nie podejmuje to jest gorzej.  > Pozdrawiam> Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >Bóg Stworzył Szatana jako najpotężniejszego z aniołów. Szatan jest niemal równy Bogu. Jaki tam równy! Bóg, jak wiadomo, istnieje w trzech osobach, a więc w starciu z Szatanem ma przewagę trzech do jednego. Zresztą taka Boska konstrukcja usprawiedliwia lekką schizofrenię, którą obserwujemy w Biblii. Gdy ktoś uważa się za Stworzyciela Świata, Nieskończoną Miłość, własnego syna i gołębicę, to może mieć pewne problemy ze zrozumieniem potrzeb przeciętnego człowieka.
|
|
 | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > >Bóg Stworzył Szatana jako najpotężniejszego z aniołów. Szatan jest niemal równy Bogu.> Jaki tam równy! Bóg, jak wiadomo, istnieje w trzech osobach, a więc w starciu z Szatanem ma przewagę trzech do jednego.> Zresztą taka Boska konstrukcja usprawiedliwia lekką schizofrenię, którą obserwujemy w Biblii.> Gdy ktoś uważa się za Stworzyciela Świata, Nieskończoną Miłość, własnego syna i gołębicę, to może mieć pewne problemy ze zrozumieniem potrzeb przeciętnego człowieka.No niby tak, ale W Biblii nie ma powiedziane, że Szatan nie istnieje w więcej niż jednej osobie. Może istnieć w dziesięciu osobach. Natomiast skoro jest tak przebiegły i jest przeciwieństwem Boga, to może istnieć w -3 (minus trzech) osobach? Dlatego nie może zostać przez Boga pokonany, gdyż On nie posługuje się naszą matematyką i nie może tego Szatana po prostu spierwiastkować? Jeśli podam to jako argument osobie wierzącej, to uzna mnie za szaleńca  Ech do czego takie rozważania mogą doprowadzić
|
|
|  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | > No niby tak, ale W Biblii nie ma powiedziane, że Szatan nie istnieje w więcej niż jednej osobie.> Może istnieć w dziesięciu osobach.A może istnieje w milionach osób i w naszym świecie manifestuje się jako wirus grypy  > Jeśli podam to jako argument osobie wierzącej, to uzna mnie za szaleńca Osoba niewierząca też się w głowę popuka, bo argument to żaden. Ale gimnastyka wyobraźni jest cenna sama w sobie. Pzdr.
|
|
1 na 1 | Kuri23 (183 punktów) | Święte księgi różnych religii to taki pic na wodę fotomontaż, a jeśli Idzie o szatana, to mówi sie o nim niosący światło, czyli to on tak jakby ma oświecać ludzkość, więc to jakby mityczny Prometeusz, tamten dał ludziom ogień, ten pokazał drzewo Poznania, albo Krakowa he he, wiesz oświecił ich, uświadomił, został za to ukarany, ale daj sobie na luz z takimi dogmatami, faktycznie bóg Izraela jest okrutny, ale z czasem ewoluuje w dobrego staruszka, bo ludzkość się rozwija i mogła by odrzucić strasznego boga, stwarzając sobie nowego łagodniejszego, a kapłani starej wiary poszli by na bezrobocie.
|
|
 | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Święte księgi różnych religii to taki pic na wodę fotomontaż,Ja to wiem, jednak 95% ludzi jakoś inaczej to postrzega  Zamiast zająć sie sprawami, które rzeczywiście pomogły by wszystkim ludziom, to poświęcają czas na modlitwy i inne badziewia... Popatrz, jeśli takich ludzi wierzących będzie znacznie mniej, to o ile może się sytuacja wszystkich ludzi poprawić? > a jeśli Idzie o szatana, to mówi sie o nim niosący światło, czyli to on tak jakby ma oświecać ludzkość, więc to jakby mityczny Prometeusz, tamten dał ludziom ogień, ten pokazał drzewo Poznania, albo Krakowa he he, wiesz oświecił ich, uświadomił, został za to ukarany,No tak. Można powiedzieć, że uwolnił ludzi spod tyranii Boga  > ale daj sobie na luz z takimi dogmatami, faktycznie bóg Izraela jest okrutny, ale z czasem ewoluuje w dobrego staruszka,Dla mnie to nie jest żadna ewolucja, lecz widzimisię  Zachciało mu się kogoś zabić, więc to zrobił. Nie ważne w którym testamencie to było. Teraz tak: czy jakoś logicznie można uzasadnić to, że Bóg jest okrutny? Że tak na prawdę historia w Biblii nie przedstawia żadnej historii gadających węży, tylko to jest zwykła bajka? Coś w stylu R. Dawkins - z latającym czajnikiem? Tylko tak bardziej dosadnie? > bo ludzkość się rozwija i mogła by odrzucić strasznego boga, stwarzając sobie nowego łagodniejszego, a kapłani starej wiary poszli by na bezrobocie.Czy tu właśnie nie chodzi o to? Żeby nie było wiary w krasnoludki?
|
|
|  | 1 na 1 | anty_k (954 punktów) | > Teraz tak: czy jakoś logicznie można uzasadnić to, że Bóg jest okrutny? Że tak na prawdę historia w Biblii nie przedstawia żadnej historii gadających węży, tylko to jest zwykła bajka?Jeśli chodzi o starcie logika vs bóg chrześcijański to można wykazać pewne sprzeczności w samej definicji boga, np.: wszechmoc - samo pojęcie jest wewnętrznie sprzeczne, bo bóg nie może stworzyć tak dużego kamienia, że nie będzie go mógł następnie podnieść, wszechmoc + nieśmiertelność - jeśli się jest nieśmiertelnym to nie można się zabić, jeśli się jest wszechmocnym to można wszechwiedza boga + wolna wola - skoro bóg z góry wie w sposób nieomylny co ja zrobię to jaką mam możliwość zdecydowania o czymkolwiek? bóg wszechwiedzący + wszechmocny + miłosierny - czyli wie o każdej katastrofie, ludobójstwie i epidemii, może im zapobiec ale NIC nie robi. I to ma być miłosierdzie? itd. Tyle tylko, że w dyskusjach z wierzącymi te argumenty niewiele dają (wiem z doświadczenia  ) bo zaraz pojawiają się różne wykręty, np.: - do boga nie można stosować ludzkiej logiki (co nie przeszkadza aby na podstawie słowa bożego logicznie wywnioskować kto trafi do raju) - bóg jest wszechmocny ale nie chce tworzyć tak dużych kamieni (autentyk  i tłumacz takiemu potem, że z tym kamieniem to tylko taki przykład) - bóg jest wszechmocny ale tylko w zakresie dopuszczalnym przez logikę, czyli np. nie może jednocześnie skonstruować poprawnych dowodów twierdzeń T(x) i nie-T(x) ale może zamieniać wodę w wino, wskrzeszać umarłych i NA PEWNO po śmierci skazuje każdego racjonalistę na piekło  (tylko czym taki bóg różni się od kosmity? A, no tak, tym smażeniem racjonalistów po śmierci) - bóg doświadcza ludzi których kocha (tyle, że statystycznie rzecz biorąc "doświadcza" dokładnie tak samo, ani mniej ani więcej i wierzących i niewierzących, dobrych, złych itd.) - nagroda za cierpienie na ziemi będzie w niebie (no fajna wizja, ale... dowody?) - przecież bóg interweniuje, np. jak jest epidemia to natycha (tak chyba się odmienia "natchnąć"?) lekarzy aby tam pojechali i pomogli (tylko czym to się różni od sytuacji gdy boga nie ma a ludzie sami organizują pomoc?) - zło jest dziełem Szatana (dowodzenie istnienia jednej wyimaginowanej postaci, za pomocą innej wyimaginowanej postaci, nie ma się gdzie przyczepić  ) - zło jest dziełem ludzi (trzęsienia ziemi też?) - bóg testuje naszą wiarę, dlatego nie dostarcza dowodów (a może to makaronowy potwór testuje nasz racjonalizm i podsuwa nam fałszywe księgi religijne?) - gdyby bóg dostarczył dowodów to by złamał naszą wolną wolę (ale chodzenie po jeziorze, publiczne wskrzeszanie, zmartwychwstawanie i objawianie się jest ok) - [wybuch agresji] (zdarza się, zwłaszcza na forach) - [modli się] (autentyk z forum  ) Generalnie, problem polega na tym, że wierzący nie chcą stosować do swojego boga tych samych metod poznawczych, które ochoczo stosują w każdym innym przypadku. Jeśli powiesz komuś, że po twoim biurku chodzą niewidzialne krasnoludki to ten ktoś zażąda dowodu. Głoszone w kościele hipotezy jakoś nie wywołują podobnych żądań. Riposta, że gdy nie wymagamy dowodu, to możemy równie dobrze przyjąć istnienie latającego makaronowego potwora zwykle wywołuje kolejne wykręty: - a skąd wiesz, że taki potwór nie istnieje? (no właśnie, skąd wiesz? metodologia poznawania świata się kłania) - przecież WIEMY, że takiego potwora nie ma (a za to WIEMY, że bóg jest  ) - starożytni też nie umieli udowodnić istnienia elektronu (no niby tak, ale oni nawet nie umieli zdefiniować elektronu na tyle precyzyjnie aby zbadać temat, nie mówiąc już o wyciągnięciu praktycznych wniosków. Świątyń elektronom raczej też nie budowali). Co do Biblii jako tomu bajek, to można zauważyć, że na świecie było i jest mnóstwo różnych religii. Wyznawcy każdej z nich przytaczają na rzecz prawdziwości swojej religii identyczne dowody jak chrześcijanie (np. święte księgi, objawienia, cuda, rzekomo spełnione modlitwy, itd.). Oczywiście, wszystkie te religie naraz prawdziwe nie są, a co do niektórych (np. kultu boga-Słońca) mamy pewność, że są wyłącznie mitologiami. Zatem "dowody" tego typu są mizernej jakości. No, ale zawsze możesz spodziewać się argumentu: ale skąd wiesz, że akurat ta księga nie jest prawdziwa? Wskazywanie na przebijający zewsząd prymitywizm zapisów w tej księdze (np. instrukcje jak należy bić niewolnika) to znów pretekst do kolejnych "argumentów": - ten akurat fragment jest przenośnią (hmmm, zapewne są gdzieś adnotacje na marginesie co jest przenośnią a co należy brać dosłownie, tylko ja pewnie je przegapiłem. No, ale jeśli masz wątpliwości to "powinieneś zapytać księdza" (znów autentyk z forum  uwielbiam jak ktoś za mnie pomyśli i wytłumaczy  )) - to jest tak napisane aby trafiło do ludzi sprzed N tysięcy lat (no dobra, ale dlaczego ten wszechwiedzący bóg nie przewidział tego, że to co będzie "trafiać" do prymitywnych pasterzy niekoniecznie przekona internautów?) - w Biblii są opisane najnowsze odkrycia naukowe [tu lista] (po pierwsze: trzeba bardzo dobrej woli i nikłej wiedzy naukowej żeby cokolwiek takiego znaleźć, po drugie: tak się dziwnie składa, że nie ma tam opisów niczego nowego co można by odkryć - zbliża się koniec nauki?  ) No i na koniec, na deser, największy hit jaki do tej pory spotkałem (przytoczę w całości, choć przydługie): "W Księdze Rodzaju przeczytać możemy słowa: 'Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię' (Rdz 1,1). Na tej podstawie muszę stwierdzić, że każdy, choć trochę myślący człowiek, któremu przyszło żyć w dzisiejszych czasach nie powinien podważać prawdy o stworzeniu wszechświata przez wszechmogącego Boga. Jeżeli natomiast ktoś tego stwierdzenia nie uznaje za autentyczne, wówczas należy traktować go jako kompletnego ignoranta i człowieka zamkniętego na wszelkie argumenty logiczne." Oto rozważania jakiegoś księdza w pisemku parafialnym. Muszę przyznać, że głębia tego wywodu mnie obezwładniła
|
|
| |  | 1 na 1 | wcale (614 punktów) | > Jeśli chodzi o starcie logika vs bóg chrześcijański to można wykazać pewne sprzeczności w samej definicji boga, np.:> wszechmoc - samo pojęcie jest wewnętrznie sprzeczne, bo bóg nie może stworzyć tak dużego kamienia, że nie będzie go mógł następnie podnieść,Z tym kamieniem to jest nie do końca uzasadnienie. Problem omnipotencji. Błąd myślowy na który pozwala nasze rozumowanie. Przykład: Co się stanie jeśli siła, której nic nie jest w stanie zatrzymać, napotka obiekt, którego żadna siła nie jest w stanie poruszyć ? > wszechmoc + nieśmiertelność - jeśli się jest nieśmiertelnym to nie można się zabić, jeśli się jest wszechmocnym to można> wszechwiedza boga + wolna wola - skoro bóg z góry wie w sposób nieomylny co ja zrobię to jaką mam możliwość zdecydowania o czymkolwiek?ech... rozmawiałem o tym. Ci katolicy bardziej myślący mówią, że Bóg tego nie wie, gdyż sam ograniczył swoją moc dając ludziom wolną wolę. > Tyle tylko, że w dyskusjach z wierzącymi te argumenty niewiele dają (wiem z doświadczenia ) bo zaraz pojawiają się różne wykręty, np.:O! Właśnie  > - do boga nie można stosować ludzkiej logiki (co nie przeszkadza aby na podstawie słowa bożego logicznie wywnioskować kto trafi do raju)A mimo wszystko są interpretacje Biblii i z tego co wiem, to żaden Bóg tego nie interpretował. Tylko wytłumaczenie jest takie, że to ludzie są natchnieni przez Boga i coś takiego wymyślają... > - bóg jest wszechmocny ale nie chce tworzyć tak dużych kamieni (autentyk i tłumacz takiemu potem, że z tym kamieniem to tylko taki przykład)Tak, z tym też się spotkałem  > NA PEWNO po śmierci skazuje każdego racjonalistę na piekło (tylko czym taki bóg różni się od kosmity? A, no tak, tym smażeniem racjonalistów po śmierci)hehe  Jeszcze zobaczymy kto kogo będzie smażył  > - bóg doświadcza ludzi których kocha (tyle, że statystycznie rzecz biorąc "doświadcza" dokładnie tak samo, ani mniej ani więcej i wierzących i niewierzących, dobrych, złych itd.)hmmm to jest ciekawe spostrzeżenie. Trzeba będzie z kimś podyskutować  > - zło jest dziełem ludzi (trzęsienia ziemi też?)Rozmawiałem na ten temat i niestety tak. Ludzie denerwują Boga swoim zachowaniem i On tą Ziemią trzęsie. > - bóg testuje naszą wiarę, dlatego nie dostarcza dowodów (a może to makaronowy potwór testuje nasz racjonalizm i podsuwa nam fałszywe księgi religijne?)Może rzeczywiście ten FSM jest prawdziwy  Kto to wie... Chyba sam Makaronowy Potwór Spaghetti  > - [modli się] (autentyk z forum )Zaraz... Bóg się modli ? > - w Biblii są opisane najnowsze odkrycia naukowe [tu lista] (po pierwsze: trzeba bardzo dobrej woli i nikłej wiedzy naukowej żeby cokolwiek takiego znaleźć, po drugie: tak się dziwnie składa, że nie ma tam opisów niczego nowego co można by odkryć - zbliża się koniec nauki? )Wójek uważa, że odkrycia naukowe to są właśnie opisane w Biblii. 2000 lat temu już o tym wszystkim wiedziano. Teraz na podstawie Biblii naukowcy to tylko potwierdzają. Ech... W sumie nie przeszkadzało by mi to tak bardzo, że ktoś sobie tam wierzy, ale co raz więcej ludzi (przynajmniej z tymi z którymi rozmawiam) uważa, że powinno być więcej kościołów. Szpitale nie pomagają ludziom. Leczą tylko ciało a dusze trafiają do piekła. Jedynie w kościele człowiek może zostać uleczony na wieczność. Takie wypowiedzi mi się nie podobają. U nas jest tylko jeden szpital w którym są ciągłe braki. Beznadzieja po prostu. Natomiast są 3 olbrzymie kościoły. Ludzie bez opamiętania dają kasę księżom. No przecież to jest już nienormalne! Fajnie to opisałeś  Dzięki 
Pozdrawiam Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
| | |  | 1 na 1 | anty_k (954 punktów) | > Co się stanie jeśli siła, której nic nie jest w stanie zatrzymać, napotka obiekt, którego żadna siła nie jest w stanie poruszyć ?Moim zdaniem jest tak, że nie mogą istnieć jednocześnie oba te obiekty. To tak jakby powiedzieć, weźmy dwa różne x i y z przedziału [a, b] oba największe. > ech... rozmawiałem o tym. Ci katolicy bardziej myślący mówią, że Bóg tego nie wie, gdyż sam ograniczył swoją moc dając ludziom wolną wolę.Czyli jednak nie jest wszechmocny, nieważne czy na własne życzenie czy nie  Zresztą, to jest tak samo jak z tym kamieniem, którego bóg "nie chce" stworzyć. Wolna wola jest niemożliwa jeśli da się bezbłędnie przewidzieć co człowiek zrobi nawet jeśli "nikt nie korzysta" z tej możliwości. > Rozmawiałem na ten temat i niestety tak. Ludzie denerwują Boga swoim zachowaniem i On tą Ziemią trzęsie.Niech trzęsie, ale w takim razie to on jest sprawcą tych cierpień a więc nie jest ani miłosierny ani w ogóle idealny (ideał co się denerwuje?). > Zaraz... Bóg się modli ?Nie, mój rozmówca na forum zaczął się modlić (tzn. wklejał kawałki modlitw jako komentarze) jak mu zabrakło argumentów  Widocznie jednak nie jestem szatanem bo się nie przestraszyłem i dalej zadawałem kłopotliwe pytania  > Natomiast są 3 olbrzymie kościoły. Ludzie bez opamiętania dają kasę księżom. No przecież to jest już nienormalne!Też uważam, że to nienormalne. Z tego co zauważyłem podczas dyskusji z wierzącymi, to jedną z istotnych przyczyn problemu jest to, że nauka staje się coraz bardziej hermetyczna. Wielu ludzi wiedzę przekazywaną np. na lekcjach fizyki przyjmuje na wiarę, bez głębszego zrozumienia, dokładnie tak samo jak "wiedzę" przekazywaną w kościele. A ta druga obiecuje przecież znacznie więcej
|
|
| | | |  | | wcale (614 punktów) | > >Co się stanie jeśli siła, której nic nie jest w stanie zatrzymać, napotka obiekt, którego żadna siła nie jest w stanie poruszyć ?> Moim zdaniem jest tak, że nie mogą istnieć jednocześnie oba te obiekty. To tak jakby powiedzieć, weźmy dwa różne x i y z przedziału [a, b] oba największe.Czy rzeczywiście nie mogą? Teoretycznie zawsze można coś założyć i później się nad tym zastanawiać. Tu chodzi o sam problem układania zdań. To tak jak powiedzieć np.: "To czarne jest białe". No i rozwodzenie się nad tym w nieskończoność. Podobnie jest z problemem Boga. Nie można powiedzieć, że jest nieskończony. Nie można powiedzieć, że ma jakąkolwiek cechę nieograniczoną, gdyż sprowadza się to do sprzeczności: Czy Bóg może uczynić się kulejący na całą wieczność? Skoro jest nieograniczony (nieskończony) przedział czasowy, to przecież miał tyle "czasu" aby wypróbować wszystkie możliwości  > >ech... rozmawiałem o tym. Ci katolicy bardziej myślący mówią, że Bóg tego nie wie, gdyż sam ograniczył swoją moc dając ludziom wolną wolę.> Czyli jednak nie jest wszechmocny, nieważne czy na własne życzenie czy nie  Nie tak do końca. To my nie jesteśmy w stanie ująć tego słowami. No bo jak prosty człowiek określi coś co jest nieokreślane. Takie sobie pojęcie pierwotne. > Zresztą, to jest tak samo jak z tym kamieniem, którego bóg "nie chce" stworzyć. Wolna wola jest niemożliwa jeśli da się bezbłędnie przewidzieć co człowiek zrobi nawet jeśli "nikt nie korzysta" z tej możliwości.No właśnie. dla nas to jest problem, którego Bóg zabronił nam rozwiązywać, bo byśmy Go za dobrze poznali. No i dopiero jak nam pozwoli, to rozwiążemy. No i masz... gadka z katolikami  > >Rozmawiałem na ten temat i niestety tak. Ludzie denerwują Boga swoim zachowaniem i On tą Ziemią trzęsie.> Niech trzęsie, ale w takim razie to on jest sprawcą tych cierpień a więc nie jest ani miłosierny ani w ogóle idealny (ideał co się denerwuje?).A może chce wszystkich do siebie sprowadzić, lub tylko część ? > >Zaraz... Bóg się modli ?> Nie, mój rozmówca na forum zaczął się modlić (tzn. wklejał kawałki modlitw jako komentarze) jak mu zabrakło argumentów Widocznie jednak nie jestem szatanem bo się nie przestraszyłem i dalej zadawałem kłopotliwe pytania  Też miałem różne przypadki, ale nie dopuściłem do modlitw, bo wyrażam się w ten sposób: Pomodlisz się za moją duszę później. Teraz rozmawiamy. > >Natomiast są 3 olbrzymie kościoły. Ludzie bez opamiętania dają kasę księżom. No przecież to jest już nienormalne!> Też uważam, że to nienormalne. Z tego co zauważyłem podczas dyskusji z wierzącymi, to jedną z istotnych przyczyn problemu jest to, że nauka staje się coraz bardziej hermetyczna. Wielu ludzi wiedzę przekazywaną np. na lekcjach fizyki przyjmuje na wiarę, bez głębszego zrozumienia, dokładnie tak samo jak "wiedzę" przekazywaną w kościele. A ta druga obiecuje przecież znacznie więcej  No tak. Jeśli zdasz wszystkie przedmioty, to przejdziesz do następnej klasy. Jeśli tylko uwierzysz w Boga, to będziesz miał całą wieczność w niebie  Ja jestem tego zdania, że jeśli ktoś chce iść do nieba, to powinien się pospieszyć. Ja tu chętnie zostanę i sobie będę siedział wraz z resztą osób niewierzących  I będzie mi na prawdę bardzo smutno z tego powodu, że nie dane mi było ujrzeć królestwa Bożego 
Pozdrawiam Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | anty_k (954 punktów) | > Czy rzeczywiście nie mogą?Tu się pojawia problem istotny dla wszystkich dyskusji z wierzącymi (i nie tylko  ), a mianowicie problem definicji. Aby rzetelnie o czymś dyskutować należałoby najpierw ustalić definicje pojęć. Np. zapytać: czy przez wszechmoc mam rozumieć, że bóg absolutnie wszystko może? (tak - sprzeczność, nie - to czym się różni od zaawansowanego technicznie kosmity?, na jakiej podstawie przyjmujesz taki a nie inny zakres "mocy"? itd.). Jeśli precyzyjnie zdefiniujesz pojęcia: "siła, której nic nie jest w stanie zatrzymać" = "nie istnieje obiekt, który nie zacznie się poruszać pod wpływem tej siły" "obiekt, którego żadna siła nie jest w stanie poruszyć" = "obiekt, który nie zacznie się poruszać pod wpływem żadnej siły" to dalszy wywód jest oczywisty: T1: Jeśli istnieje siła F "której nic nie jest w stanie zatrzymać", to każdy obiekt O zacznie się poruszać pod wpływem siły F. T2: Jeśli istnieje obiekt O "którego żadna siła nie jest w stanie poruszyć", to O nie zacznie się poruszać pod wpływem siły F. Istnienie takiego obiektu jest zaprzeczeniem twierdzenia T1 przez kontrprzykład. Dlatego moim zdaniem podstawową kwestią jest ścisłe ustalenie definicji. To uniemożliwia dalsze wykręty. > Teoretycznie zawsze można coś założyć i później się nad tym zastanawiać.Oczywiście, tyle, że jak założysz coś co jest sprzecznością (np. istnienie dwóch maksimów na odcinku) to wyjdą bzdury. Nie zawsze w sensie ewidentnej sprzeczności wniosku ze zdrowym rozsądkiem, ale zawsze w sensie tego, że takiego wniosku nie można uważać za "udowodniony". > Nie tak do końca. To my nie jesteśmy w stanie ująć tego słowami. No bo jak prosty człowiek określi coś co jest nieokreślane. Takie sobie pojęcie pierwotne.Moja riposta w takim przypadku brzmi: skoro zakładasz, że nie umiemy przeprowadzić rozumowania dotyczącego boga to nie możesz zakładać, że możemy przeprowadzić takie rozumowanie odnośnie nakazów religijnych, wizji życia wiecznego itp. > No właśnie. dla nas to jest problem, którego Bóg zabronił nam rozwiązywać, bo byśmy Go za dobrze poznali. No i dopiero jak nam pozwoli, to rozwiążemy. No i masz... gadka z katolikami  Odpowiedź jak wyżej: skąd zatem założenie, że pozwolił nam rozwiązywać jakiekolwiek inne problemy, które rzekomo "rozwiązuje" religia? > A może chce wszystkich do siebie sprowadzić, lub tylko część ?Wszechmocny bóg a nie umie tego zrobić bez bólu? > Też miałem różne przypadki, ale nie dopuściłem do modlitw, bo wyrażam się w ten sposób: Pomodlisz się za moją duszę później. Teraz rozmawiamy.Dobre, musze też tak zacząć odpowiadać. > No tak. Jeśli zdasz wszystkie przedmioty, to przejdziesz do następnej klasy. Jeśli tylko uwierzysz w Boga, to będziesz miał całą wieczność w niebie Ja jestem tego zdania, że jeśli ktoś chce iść do nieba, to powinien się pospieszyć.Oczywiście, a tak w ogóle to powinniśmy przestać karać morderców bo przecież oni tylko przyspieszają ten proces  > Ja tu chętnie zostanę i sobie będę siedział wraz z resztą osób niewierzących  Ja tak samo, oby jak najdłużej  > I będzie mi na prawdę bardzo smutno z tego powodu, że nie dane mi było ujrzeć królestwa Bożego Mi również  Chętnie się zjednoczę w bólu z wierzącymi za stosowną opłatą
|
|
| | | | | |  | | wcale (614 punktów) | > tak - sprzeczność, nie - to czym się różni od zaawansowanego technicznie kosmity?,Kosmici nie istnieją bo to bzdura a nawet jeśli istnieją, to ich Bóg stworzył  > Istnienie takiego obiektu jest zaprzeczeniem twierdzenia T1 przez kontrprzykład.Nie można tego rozpatrywać jak fizykę, bo wiadome jest, że takie dwa obiekty nie sa w stanie istnieć  To jest wymysł filozoficzny. > Dlatego moim zdaniem podstawową kwestią jest ścisłe ustalenie definicji. To uniemożliwia dalsze wykręty.Dokładnie tak  > Oczywiście, tyle, że jak założysz coś co jest sprzecznością (np. istnienie dwóch maksimów na odcinku) to wyjdą bzdury. Nie zawsze w sensie ewidentnej sprzeczności wniosku ze zdrowym rozsądkiem, ale zawsze w sensie tego, że takiego wniosku nie można uważać za "udowodniony".Podobnie założenie minimum i maksimum w tym samym punkcie i na dodatek, żeby nie był on zerowy  Tylko, że już kiedyś pewien Schrodinger eksperymentował z kotem i jemu wyszło właśnie coś bzdurnego a jednocześnie nie do zaprzeczenia. > Moja riposta w takim przypadku brzmi: skoro zakładasz, że nie umiemy przeprowadzić rozumowania dotyczącego boga to nie możesz zakładać, że możemy przeprowadzić takie rozumowanie odnośnie nakazów religijnych, wizji życia wiecznego itp.Też tak mówię, ale jakoś ten problem jest naszym problemem niemożności zrozumienia. > Odpowiedź jak wyżej: skąd zatem założenie, że pozwolił nam rozwiązywać jakiekolwiek inne problemy, które rzekomo "rozwiązuje" religia?To robią ludzie a ludzie jak wiadomo nie są doskonali... > > A może chce wszystkich do siebie sprowadzić, lub tylko część ?> Wszechmocny bóg a nie umie tego zrobić bez bólu?A może jest jakiś powód, którego my nie znamy? > Oczywiście, a tak w ogóle to powinniśmy przestać karać morderców bo przecież oni tylko przyspieszają ten proces W ogóle nie powinno być sędziów skoro jest ten jeden właściwy. Rozdać ludziom broń i niech ich Bóg powstrzymuje 
Pozdrawiam Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
| | | | | | |  | | anty_k (954 punktów) | > Kosmici nie istnieją bo to bzdura a nawet jeśli istnieją, to ich Bóg stworzył A kto stworzył boga? ("bogów się nie stwarza!", tak kurna, a wszechświaty to się stwarza, to wiemy z eksperymentów, co nie?) > To jest wymysł filozoficzny.Pominąłbym przymiotnik  Szkoda czasu na rozważanie wymysłów nie mogących istnieć w rzeczywistości. > Tylko, że już kiedyś pewien Schrodinger eksperymentował z kotem i jemu wyszło właśnie coś bzdurnego a jednocześnie nie do zaprzeczenia.Paradoks, który uzyskał Schrodinger w swoim eksperymencie myślowym świadczy o naszym niedokładnym zrozumieniu zjawiska redukcji wektora stanu a nie jest usprawiedliwieniem "bzdur w ogóle". > Też tak mówię, ale jakoś ten problem jest naszym problemem niemożności zrozumienia.> To robią ludzie a ludzie jak wiadomo nie są doskonali...> A może jest jakiś powód, którego my nie znamy?Taaa. "Jakiś", "jakoś", itd. itp. Zauważyłem, że jeśli zamiast "bóg tak chciał", "to jest tajemnica wiary", "nie możemy przewidzieć myśli boga" wstawimy frazę "nie wiemy" to otrzymujemy "teorię", która "wyjaśnia" dokładnie tyle samo a ma o jeden całkiem spory hipotetyczny byt mniej
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|