Racjonalista - Strona głównaDo treści
Po co człowiekowi potrzebna jest wieczność ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
30-07-2009 18:11makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Po co człowiekowi potrzebna jest wieczność ?
Ocena 1 na 3
hej,
No właśnie ...
Po co ???
I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???
pozdrawiam
makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

30-07-2009 18:16
 Ocena 10 na 14
finerbijk (17282 punktów)
Curva peligrossa...
makuś, jak zobaczyłem ten temat wiedziałem, że to ty.

Pieprz tego Boga już, głowy sobie nie psowaj, napij się piwa i idź się pokochać na sianie (tzn. nie sprawdziłem ile masz lat i czy Ci już wolno).
30-07-2009 20:50 
 0 na 2
finerbijk (17282 punktów)
Zella. dlaczego minus?
Sylwek (15472 punktów)
Dlaczego pytasz?
31-07-2009 03:53 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Dlaczego pytasz?
Głupia socjotechniczna ciekawość Sylwek, czy bardziej nie lubią piwa, czy siana?
31-07-2009 18:37 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego pytasz?

hej,
Tak sobie ... nudzi mi się !
A na poważnie , pytam dlatego , że wiara w wieczność kompletnie zmienia pojmowanie rzeczywistości ... nadaje owej rzeczywistości inne wymiary , inne konteksty ... ma realny wpływ na to co robimy i myślimy ...
Ale w sumie ... to okropnie nudny temat !
Lepiej pogapić się w telewizor lub piwo wypić !
makuś
30-07-2009 21:08 
 Ocena-1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Curva peligrossa...
>makuś, jak zobaczyłem ten temat wiedziałem, że to ty.
>Pieprz tego Boga już, głowy sobie nie psowaj, napij się piwa i idź się pokochać na sianie (tzn. nie sprawdziłem ile masz lat i czy Ci już wolno).

Wiesz dlaczego minus ode mnie? Użyłeś wielkiej litery.
>
finerbijk (17282 punktów)
>Wiesz dlaczego minus ode mnie? Użyłeś wielkiej litery.
W którym miejscu jej nadużyłem wg Ciebie?
Bardzozły (3161 punktów)
finerbijk:
Pieprz tego Boga

Raczej nie chodziło o "Pieprz".

Obij paszczę Bardzozłemu
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> finerbijk:
Pieprz tego Boga

>Raczej nie chodziło o "Pieprz".

Raczej nie, na pewno nie.
30-07-2009 22:14 
 Ocena 2 na 2
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
idź się pokochać na sianie (tzn. nie sprawdziłem ile masz lat i czy Ci już wolno).

Zawsze wolno - niezależnie od wieku. Pod warunkiem, że partner/ka będzie w tym samym wieku.

Obij paszczę Bardzozłemu
31-07-2009 04:05 
 Ocena 1 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Zawsze wolno - niezależnie od wieku. Pod warunkiem, że partner/ka będzie w tym samymwiekuś.
Miałem na myśli picie piwa cholera.
01-08-2009 10:51 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
>>Zawsze wolno - niezależnie od wieku. Pod warunkiem, że partner/ka będzie w tym samymwiekuś.
>Miałem na myśli picie piwa cholera.<

Kolego w Racjonaliście!

Mam taką propozycję:jeżeli takimi tekstami lubicie z innym kolegą -Racjonalistą się posługiwać, to czy możecie pisać na prywatne adresy mailowe? Czy każdy z nas koniecznie ma też czytać wasze "niesympatyczne" słownictwo? Zastanówcie się nad tym. Zella
01-08-2009 11:04 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)

> Czy każdy z nas koniecznie ma też czytać wasze "niesympatyczne" słownictwo? Zastanówcie się nad tym. Zella

Rozumiem, że wymiana zdań forumowiczów do której się odnosisz może być uznana za irytująco trywialna albo coś, ale gdzie tam jest niesympatyczne słownictwo? "Pokochać się na sianie"? A jak miał napisać? Sympatyczniejsze słowo na "r" albo "p"? Czy właściwsze byłoby techniczne określenie? Takie bardziej dehumanizujące tą grzeszną aktywność?
01-08-2009 11:12 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
Szanowna Zello, niezmiernie mi przykro, że wywołałem Twoje zgorszenie.
Przyjmij przeprosiny proszę i wybacz wszystkie słowa, które wywołały u Ciebie niesympatyczne wrażenie.
Ugryzę się za karę w ten język plugawy (chyba raczej w rękę w tym wypadku), a Tobie dam plusa i życzę wszystkiego dobrego.
01-08-2009 14:26 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Szanowna Zello, niezmiernie mi przykro, że wywołałem Twoje zgorszenie.
>Przyjmij przeprosiny proszę i wybacz wszystkie słowa, które wywołały u Ciebie niesympatyczne wrażenie.
>Ugryzę się za karę w ten język plugawy (chyba raczej w rękę w tym wypadku), a Tobie dam plusa i życzę wszystkiego dobrego.

hej,
To chyba powinieneś ugryźć się w mózg !
Ręka jest tylko wykonawcą !
makuś
01-08-2009 16:12 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>To chyba powinieneś ugryźć się w mózg !
>Ręka jest tylko wykonawcą !
Kurczę, technicznie trudne zadanie
pozdrawiam
01-08-2009 17:12 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>To chyba powinieneś ugryźć się w mózg !
>>Ręka jest tylko wykonawcą !
>Kurczę, technicznie trudne zadanie

Łatwiej Ci będzie ugryźć w mózg makusia.
>
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>>>To chyba powinieneś ugryźć się w mózg !
>>>Ręka jest tylko wykonawcą !
>>Kurczę, technicznie trudne zadanie
>Łatwiej Ci będzie ugryźć w mózg makusia.

hej,
Tak sądzisz ?
Ostrzegam , że mogę protestować !
pozdrawiam
makuś
wcale (614 punktów)
>>>>To chyba powinieneś ugryźć się w mózg !
>>>>Ręka jest tylko wykonawcą !
>>>Kurczę, technicznie trudne zadanie
>>Łatwiej Ci będzie ugryźć w mózg makusia.
>Ostrzegam , że mogę protestować !
Nawet nie poczujesz.


Pozdrawiam
Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
31-07-2009 17:24 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Curva peligrossa...
>makuś, jak zobaczyłem ten temat wiedziałem, że to ty.
>Pieprz tego Boga już, głowy sobie nie psowaj, napij się piwa i idź się pokochać na sianie (tzn. nie sprawdziłem ile masz lat i czy Ci już wolno).

hej,
Po wszystkim co przeczytałem ... a przeczytałem z uwagą wszystkie wpisy ( do tej chwili ) stwierdzam , że stałem się tu na forum rozpoznawalny ... w jakiś sposób cieszy mnie to , choć może i powinno zastanawiać ...
Coś mi mówi , że proces szufladkowania lub ostemplowywania jest już dość zaawansowany .

A tak całkiem na boku powiem , że wieczność to spekulacja na temat tego ... jak to może być w innej wiosce ?
Czy tam jest dokładnie tak samo jak w naszej ?
Czy może całkiem inaczej ?
Mój synek spędza wakacje w Angli , sama jazda samochodem jest już ciekawym doświadczeniem , dodatkowo wszyscy mówią po angielsku - ... !
Człowiek ma zdolność do tego aby przeprowadzać symulacje w swym umyśle ... symulacje dotyczące tego , co byłoby gdybym miał skrzela , skrzydła lub osiem nóg i rąk ???

Aneks biblijny

niewolnik życia
oczarowany śmierci wiecznością
spragniony nagrody
wymierzający kary

nie rozumie
bezwzględności przemian

niezmiennego trwania
pragnąc i szukając

walkę
odkrywa
która będąc jedyną energii przyczyną
jest jego duszą
niechcianą
zapomnianą
śmiertelną


Maciek Maka Wieczorek 1997


Rybia pycha

choć rybą jestem
jestem najważniejszy
reszta tłem jest tylko
stwórczego arcydzieła

czasem na piasek wypływam
oddychać próbuję powietrzem
co jak pieprz jest suche
i ostre jak nóż

ból wewnątrz mnie
sprawia iż pojmuję
że w inny żywioł się wkradłem
przeznaczenie zmieniam

Maciek Maka Wieczorek 1997

pozdrawiam
makuś
Zella (1321 punktów)
,Nie cytuje zdań do których się odnoszę,ale skoro eden drugiego poznaje po niezbyt literackim słownictwie, to przejdźcie na prywatne maile. A na Forum rozmawiajmy w sposób kulturalny!Panu należy się pochwała za włączone wiersze i stonowanie swego znajomego Racjonalista. Czy racjonalizm ma iść w parze z wulgaryzmem?
Jesteśmy tego samego zdania? zella
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
> Jesteśmy tego samego zdania? zella

hej,
Nie wiem !
Na jaki temat ?
Wulgaryzmów ? Wierszy ? Wieczności ?
pozdrawiam
makuś
Testral (166 punktów)
>hej,
>No właśnie ...
>Po co ???

Z lęku. To najpowszechniejsza z ludzkich emocji, a nicość jest po prostu przerażająca. Wieczność to już coś.
30-07-2009 19:58 
 Ocena 1 na 1
Ubik (181 punktów)

>Z lęku. To najpowszechniejsza z ludzkich emocji, a nicość jest po prostu przerażająca. Wieczność to już coś.
>
Wieczność jest równie przerażająca co nicość(a może i bardziej ).
30-07-2009 21:07 
 Ocena 1 na 1
Testral (166 punktów)

>Wieczność jest równie przerażająca co nicość(a może i bardziej ).

W sumie racja, ale to ma być taka wieczność, kiedy to sobie pląsasz bez rozumu po chmurkach z tymi których kochasz, a także ze zwierzątkami domowymi
30-07-2009 21:46 
 Ocena 1 na 1
Ubik (181 punktów)
>W sumie racja, ale to ma być taka wieczność, kiedy to sobie pląsasz bez rozumu
W takim razie już teraz niektórzy są w raju.

>po chmurkach z tymi których kochasz, a także ze zwierzątkami domowymi
Są ludzie dla których jedno i drugie to to samo.
Zella (1321 punktów)
>Z lęku. To najpowszechniejsza z ludzkich emocji, a nicość jest po prostu przerażająca. Wieczność to już coś.
Wieczność jest równie przerażająca co nicość(a może i bardziej<.

Witam!
Wybacz,że twoje tu cytowane słowa, wywołały u mnie wybuch żalu i tyle słów!

Czytam jeden post, drugi, trzeci i następne, a nie otrzymuję pocieszenia!Stąd, z Forum,gdzie powinnam się dowiedzieć o przyczynach swoich emocji, o "nicości mego żywota, która jest po prostu przerażająca" , wyciska łzy , zmusza do łykania leków psychotropowych , czytam tylko ,że moja nicość może być przerażająca. Pytam więc siebie czy ateista nie znajdzie pociechy,pomocy w rodzaju tych dawanych przez księży?! Z czytania różnych postów, z wielu wątków "Racjonalisty" ,napisanych m.in przez kogoś, kto mnie bardzo skrzywdził, dowiaduję się też z traktatów filozoficznych- tylko o losie człowieczym, o życiu, które należy godnie przeżyć mając dosyć wiedzy ,by się z takim życiem uporać.Czy jest tu, w Racjonaliście, artykuł, który wyprostowałby mnie i moje życie?! Czy ktoś napisał czym jest dla niewieżącego zawiedziona miłość? Jak sobie z nią poradzić?!Ateista boryka się z problem: "być czy już nie być"!Ksiądz Rydzyk może za stówę dałby jakąś radę. A mnie kto ją da?! Kto wyprowadzi z labiryntu niemożności , odzyskania tego kogo kocham? Jeżeli tylko tyle umiem,aby pójść po ratunek do neurologa, psychologa, to znaczy,że ateiście świat naprawdę może tak zbrzydnąć,że wybierze się do tego piekła z dowcipu o tych : katolickim i ateistycznym.
marcus (876 punktów)
Muszę na początek zapytać: Piszesz to na poważnie?
Jeżeli tak, to myślę, że powinnaś porozmawiać o tym z kimś bliskim, bo takie rozumowanie doprowadza często do załamania nerwowego...

Poza tym zapytać chciałbym jeszcze dlaczego tak obawiasz się tej nicości? Czyż wieczne życie jest aż tak atrakcyjne? Z różnych źródeł wynika, że niebo to albo miejsce niekończących się orgii seksualnych, albo stan, w którym człowiek czuje się i zachowuje jak w czasie zalania mózgu endorfinami, nie gorzej niż po narkotykach...
I ile by tak można wytrzymać? Rok, może dwa, ale już nawet po takim czasie posiadając taki umysł, jaki mam teraz całkowicie oszalałbym i na pewno przestałbym być tą samą osobą...
Niby tak źle, i tak niedobrze, ale nie wiem, czy chciałbym do końca czasów być "on high"...

Pozdrawiam, marcus.

czarnanowina.xn.pl
www.niflheim.fora.pl
Zella (1321 punktów)
>Muszę na początek zapytać: Piszesz to na poważnie?<

Tak miły Marcusie- napisałam to POWAŻNIE!
Na pytanie: "po co człowiekowi jest potrzebna wieczność" - tak odpowiedziałam! To pytanie ostatnio opanowało mi umysł! Napisałam wszystko poważnie, bo mam okropnego doła! Dlatego ta tzw. wieczność jawi mi się jako zmuszanie siebie, innych, zwyczajowo itp. do życia, bycia! Uwolnienie się od życia, to koniec męki, życia beż widocznego , odczuwalnego sensu . Ateizm pozwala na takie podejście do swego życia,ono jest tylko moje. Tzw.bliscy, nie oddadzą mi tego, który odszedł ode mnie!. A więc jestem sama z swoim "dołem" !
Wiem,że można wyjść z tego doła dzięki lekarzom, ale jak ktoś nie ma i po kuracji chęci życia, to DLACZEGO ma żyć??!!
Pytania egzystencjalne, ale czy mamy taki "CERN", który rozwiąże naukę dotyczącą ludzi,"ich cząstek elementarnych" .Dlaczego się krzywdzą?!! Dlaczego mordują, dlaczego dziesiątki tysięcy lat obecności człowieka na Ziemi to :walka o byt, o siebie, swoich bliskich, swój naród, swoje państwo! Niech fizycy i im podobni(nie filozofowie, bo oni nic nam nie dali konkretnego "do ręki" ,)wymyślą czegoś w rodzaju "CERN-u" dla ludzkich, immanentnych , trudnych jak rozbicie cząstek elementarnych !Marzę,że znajdzie się "coś" i sposób, który wprowadzi powszechną dobroć człowieka wobec człowieka! Zmieniamy pogląd na powtanie planet, a kto, ilu ludzi, gdzie, jak, nie zabiera się do rozbicia ludziej samotności, biedy, smutku,. Mam dość filozofii, a zwłaszcza tych,którzy myślą,że stają się filozofami, bo czytają , notują i chcą wymyśleć "człowieczy CERN" Ha! ha! Jak dotąd najznamiennici filozofowie pokazali :"Co", ale nie pokazali jak!
Czy zrozumiałeś moje wywody, Marcusie?!
Pozdrawiam serdecznie i nie życzę takich rozważań.!! Zawsze bowiem jest przyczyna i skutek!
31-07-2009 12:14 
 Ocena 2 na 2
marcus (876 punktów)
>Uwolnienie się od życia, to koniec męki, życia beż widocznego , odczuwalnego sensu . >Ateizm pozwala na takie podejście do swego życia,ono jest tylko moje. Tzw.bliscy, nie >oddadzą mi tego, który odszedł ode mnie!. A więc jestem sama z swoim "dołem" !
>Wiem,że można wyjść z tego doła dzięki lekarzom, ale jak ktoś nie ma i po kuracji >chęci życia, to DLACZEGO ma żyć??!!

...

>Mam dość filozofii, a zwłaszcza tych,którzy myślą,że stają się filozofami, bo czytają >, notują i chcą wymyśleć "człowieczy CERN" Ha! ha! Jak dotąd najznamiennici >filozofowie pokazali :"Co", ale nie pokazali jak!
> Czy zrozumiałeś moje wywody, Marcusie?!
> Pozdrawiam serdecznie i nie życzę takich rozważań.!! Zawsze bowiem jest przyczyna i skutek!

Życie ma sens - poprawianie jego jakości swojego i innych, zapewnianie lepszych warunków i zwiększanie prawdopodobieństwa przetrwania gatunku, w tym celu przecież się urodziliśmy.
A "DLACZEGO ma żyć??!!" - Otóż, po co człowiek miałby niszczyć coś wartościowego, jeżeli może to oddać innym? Jeżeli już naprawdę nie ma innego celu to niech poświęci życie dla innych, ratując ich, lub im pomagając, przecież w skali wieczności to, czy odbierze sobie życie już teraz czy umrze naturalnie za wiele nie ma dużego znaczenia, ale wielu ludzi nie miało jeszcze szansy poznać nic dobrego na tym świecie, żeby móc zadecydować o swoim losie, i im, jak sądzę, zrobiłoby różnicę, czy im ktoś pomoże, czy nie...

Pozdrawiam i życzę odnalezienia, jeżeli nie ochoty, to chociaż sił by przetrwać.

czarnanowina.xn.pl
www.niflheim.fora.pl
Ubik (181 punktów)
Jeśli chodzi o sens to ktoś kiedyś napisał/powiedział:
"Życie ma taki sens jaki mu nadasz"
(nie cytuje dokładnie, ale jakoś tak to brzmiało)

Jeśli chodzi o uwolnienie się dzięki śmierci... Cóż moim zdaniem nawet beznadziejne życie jest lepsze od beznadziejnej śmierci...

(tak, wiem, nadużywam wielokropków)
Zella (1321 punktów)

> A "DLACZEGO ma żyć??!!" - Otóż, po co człowiek miałby niszczyć coś wartościowego, jeżeli może to oddać innym? Jeżeli już naprawdę nie ma innego celu to niech poświęci życie dla innych, ratując ich, lub im pomagając, przecież w skali wieczności to, czy odbierze sobie życie już teraz czy umrze naturalnie za wiele nie ma dużego znaczenia, ale wielu ludzi nie miało jeszcze szansy poznać nic dobrego na tym świecie, żeby móc zadecydować o swoim losie, i im, jak sądzę, zrobiłoby różnicę, czy im ktoś pomoże, czy nie...
Pozdrawiam i życzę odnalezienia, jeżeli nie ochoty, to chociaż sił by przetrwać.
czarnanowina.xn.pl
www.niflheim.fora.pl<

Panie Marcusie! Dziękuje serdecznie za ciepłe słowa i dodawanie mi w ten sposób (sił?)
do zmagania się z nieżyczliwym mi życiem!
Wciąż dobrze się uczyłam, byłam panienką z dobrego domu(chociaz teraz dostrzegam nieumiejętności rodziców w wychowywaniu nas, swoich dzieci) studia , podyplomowe na b.db. Dom, mąż syn -wszystko wedle dobrych wzorów, a wiec dlaczego coraz to, dopadają mnie niepowodzenia ,stricte życiowe? Przepłacane zdrowiem i litrami łez.Powinnam być "moherówką", na pewno byłoby mi, nieświadomej, lepiej !
Pozdrawiam wszystkich miłych, serdecznych Forumowiczów. Zella
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

> Pozdrawiam wszystkich miłych, serdecznych Forumowiczów. Zella

Wytłumaczysz mi ten minus?
Zella (1321 punktów)
>> A "DLACZEGO ma żyć??!!" - Otóż, po co człowiek miałby niszczyć coś wartościowego, jeżeli może to oddać innym? Jeżeli już naprawdę nie ma innego celu to niech poświęci życie dla innych, ratując ich, lub im pomagając, przecież w skali wieczności to, czy odbierze sobie życie już teraz czy umrze naturalnie za wiele nie ma dużego znaczenia, ale wielu ludzi nie miało jeszcze szansy poznać nic dobrego na tym świecie, żeby móc zadecydować o swoim losie, i im, jak sądzę, zrobiłoby różnicę, czy im ktoś pomoże, czy nie...
>Pozdrawiam i życzę odnalezienia, jeżeli nie ochoty, to chociaż sił by przetrwać.
>czarnanowina.xn.pl
>www.niflheim.fora.pl<

Panie Marcusie! Dziękuje serdecznie za ciepłe słowa i dodawanie mi w ten sposób sił
do zmagania się z nieżyczliwym mi życiem!

Dodaję życzenia pomysłowości i weny w wykorzystaniu swojej wiedzy w pisaniu w Forum!
Zella
13-08-2009 04:13 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>Napisałam wszystko poważnie, bo mam okropnego doła!

   Zella, na każdego spada dół. Raz mniejszy, raz większy. Ale zawsze warto dostrzec tę słoneczną stronę życia. Tak myślę.

A to dla Ciebie

ZAWSZE PATRZ NA JASNĄ STRONĘ ŻYCIA
"ALWAYS LOOK ON THE BRIGHT SIDE OF LIFE"

Słowa: Eric Idle
Muzyka: Eric Idle


Nie smuć się, Brian...Wiesz, jak mawiają?
Czasem coś dopieka tak,
że chce ci się płakać, przeklinać albo szaleć...

Ale gdy przeżuwasz chrząstki życia,
zamiast gderać, uśmiechnij się od ucha do ucha
wtedy coś zawsze na lepsze zmieni się...

I... Zawsze patrz na jasną stronę życia,
na jasną stronę życia zawsze patrz...

Jeśli życie wygląda tak źle, że rzygać się chce,
to znaczy, że zapomniałeś,
że można pośpiewać, potańczyć i pośmiać się...

Więc gdy jak w dołku czujesz się,
Nie bądź głupi kiep,
Złóż wargi, zagwiżdż, i to będzie to...

I... Zawsze patrzcie na jasną stronę życia!
No, śmiało!

Zawsze patrzcie na jasną stronę życia!

Bo życie ma coś z absurdu,
i zawsze kończy je śmierć,
Więc skłoń się, gdy opada kurtyna,
zapomnij o swoich grzechach
i z uśmiechem do widowni wykrzyw się...
No i baw się tym, drugiej szansy nie będziesz już miał...

Tak więc...
patrz zawsze na jasną stronę śmierci,
zanim weźmiesz ten ostatni wdech...

Życie jest gównem, jak się lepiej przyjrzeć,
śmiechu jest warte, a śmierć to też dowcip,
tak jest...

Zobaczysz, to wszystko spektaklem jest,
rozśmieszaj ich, póki jesteś na scenie,
tylko pamiętaj - ostatni uśmiejesz się ty.

I... Zawsze patrz na jasną stronę życia,
na jasną stronę życia zawsze patrz.

No, Brianie... Uśmiechnij się!
Zawsze patrz na jasną stronę życia,
na jasną stronę życia zawsze patrz...
Wiesz, na morzu gorsze rzeczy się zdarzają...
Zawsze patrz na jasną stronę życia!

No bo masz coś do stracenia?
No wiesz,
powstałeś z niczego,
staniesz się niczym...
Coś tu gdzieś tracisz?
Nic!

Zawsze patrz na jasną stronę życia!

Jak to mówią, z niczego powstać może tylko nic...

Więc rozwesel się, skurwielu, no, uśmiechnij się
i zawsze patrz na właściwą stronę życia.

O, to już koniec filmu...
nawiasem mówiąc, ta piosenka jest do kupienia przy kasie.

Zawsze patrz na jasną stronę życia!

Wiesz, niektórzy z nas też muszą żyć...
Myślisz, że ktoś płaci za ten cały bzdet?

Zawsze patrz na jasną stronę życia!

Oni nigdy nie odzyskają tych pieniędzy...
Mówiłem mu, powiedziałem mu, Bernie
że oni nigdy nie odzyskają tych pieniędzy...

Zawsze patrz na jasną stronę życia!
Testral (166 punktów)

Droga Zello

Każdy człowiek miewa doła, wierzący czy ateista. Skoro stałaś się ateistką, to twój umysł się przebudził i nie ma od tego odwrotu, nie znajdziesz "pociechy w Bogu". I dobrze, bo to fałszywa pociecha. Ciesz się, że przeżywasz różne emocje i te bardzo pozytywne, i te negatywne. Gdyby ich nie było twoje życie byłoby puste jak ta wieczność wierzących i bogobojnych. A teraz ciesz się życiem, bo to unikatowe zjawisko
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
> Czytam jeden post, drugi, trzeci i następne, a nie otrzymuję pocieszenia!Stąd, z Forum,gdzie powinnam się dowiedzieć o przyczynach swoich emocji, o "nicości mego żywota, która jest po prostu przerażająca" , wyciska łzy , zmusza do łykania leków psychotropowych , czytam tylko ,że moja nicość może być przerażająca. Pytam więc siebie czy ateista nie znajdzie pociechy,pomocy w rodzaju tych dawanych przez księży?! Z czytania różnych postów, z wielu wątków "Racjonalisty" ,napisanych m.in przez kogoś, kto mnie bardzo skrzywdził, dowiaduję się też z traktatów filozoficznych- tylko o losie człowieczym, o życiu, które należy godnie przeżyć mając dosyć wiedzy ,by się z takim życiem uporać.Czy jest tu, w Racjonaliście, artykuł, który wyprostowałby mnie i moje życie?! Czy ktoś napisał czym jest dla niewieżącego zawiedziona miłość? Jak sobie z nią poradzić?!Ateista boryka się z problem: "być czy już nie być"!Ksiądz Rydzyk może za stówę dałby jakąś radę. A mnie kto ją da?! Kto wyprowadzi z labiryntu niemożności , odzyskania tego kogo kocham? Jeżeli tylko tyle umiem,aby pójść po ratunek do neurologa, psychologa, to znaczy,że ateiście świat naprawdę może tak zbrzydnąć,że wybierze się do tego piekła z dowcipu o tych : katolickim i ateistycznym.

hej,
Podstawą mojej wiary jest przekonanie że człowiek ma zdolność do przezwyciężania swych destrukcyjnych emocji , jest zdolny do życzliwości i współczucia , posiada umiejętność do uczenia się , poszukiwania rozwiązań jak najmniej szkodliwych ... ma zdolność do rezygnacji z wykorzystywania swej przewagi i poszukiwania porozumienia i kompromisów w których wzajemny szacunek jest podstawą owych rozwiązań ... jest zdolny do krytycznej analizy tak zwanych automatyzmów czyli oczywistości ...

I dodam do tego coś co kiedyś usłyszałem od przyjaciela z netu : Nieważne jest to jaki świat jest dla ciebie , ważne jest to jaki ty jesteś dla świata ...
Ja bym to trochę zmienił : Ważne jest to jaki świat jest dla ciebie ale jeszcze ważniejsze jest to jaki ty jesteś dla świata ...
pozdrawiam serdecznie
makuś

02-08-2009 09:08 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Ja bym to trochę zmienił : Ważne jest to jaki świat jest dla ciebie ale jeszcze ważniejsze jest to jaki ty jesteś dla świata ...

Mój ty boże, jak to dobrze, że jest to forum, inaczej nigdy bym nie poznała tej esencji myśli ludzkiej. Dziękuję ci makus. Nie mogę pozostać ci dłużna i też podzielę się z tobą moją synteza wszelkich przemyśleń. Jak to dobrze, że istnieję, dzięki temu mogę podziękować makusiowi. Nareszcie znalazłam sens swojego istnienia.

Aneta Dziwińska
02-08-2009 12:46 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Aneta Dziwińska

hej,
Proszę bardzo !
Cieszę się , że mogłem ci pomóc !
pozdrawiam
makuś
13-08-2009 08:40 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>Podstawą mojej wiary jest przekonanie że człowiek ma zdolność do przezwyciężania swych destrukcyjnych emocji , jest zdolny do życzliwości i współczucia , posiada umiejętność do uczenia się , poszukiwania rozwiązań jak najmniej szkodliwych ... ma zdolność do rezygnacji z wykorzystywania swej przewagi i poszukiwania porozumienia i kompromisów w których wzajemny szacunek jest podstawą owych rozwiązań ... jest zdolny do krytycznej analizy tak zwanych automatyzmów czyli oczywistości ...
Podsumowując:
Życie człowieka pełne jest destrukcyjnych emocji (które może przezwyciężać) trudnych sytuacji i nieszczęść (gdzie może wykazać się współczuciem i życzliwością) problemów i zagrożeń (które uczy się pokonywać) oraz żyje w tłumie egoistów, dzięki czemu ćwiczy sztukę szukania kompromisów... A jak mu to wszystko nie bardzo wychodzi, to zawsze zostaje mu krytyczna analiza.

Rany, Makuś, czarny blues o ósmej nad ranem...
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)

>Rany, Makuś, czarny blues o ósmej nad ranem...

hej,
Czarny blues ?
No co ty ... przecież to sama słodycz !
Inaczej mówiąc - nie znam jakiegoś kosmicznego sensu życia ale wiem , że mogę zrobić kilka dobrych rzeczy !!!
Czy to rzeczywiście tak mało ???
pozdrawiam serdecznie
makuś
awitu (7627 punktów)
"Kiedy dziecko było dzieckiem, był to czas takich pytań:
Dlaczego jestem sobą, a nie tobą?
Dlaczego jestem tu, a nie tam?
Kiedy zaczął się czas, a gdzie kończy się kosmos?
Czy życie pod słońcem nie jest tylko snem?
Czy to, co widzę, słyszę i czuję, nie jest tylko odbiciem świata, który był przed światem?
Czy zło naprawdę istnieje, i ludzie, którzy są naprawdę źli?
Jak to możliwe, że ja, taki jak jestem, nie byłem tu zanim tu byłem...
i, że pewnego dnia, ja, taki jak jestem, nie będę już dłużej tym kim jestem?"

"Niebo nad Berlinem"


"Colorless green ideas sleep furiously"
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>"Niebo nad Berlinem"
Masz może? Szukam od jakiegoś czasu. Oglądałem dawno temu i chętnie znów bym zobaczył.
"Tak daleko, tak blisko" też szukam.
awitu (7627 punktów)
>>"Niebo nad Berlinem"
>Masz może? Szukam od jakiegoś czasu. Oglądałem dawno temu i chętnie znów bym zobaczył.
>"Tak daleko, tak blisko" też szukam.

Mam


"Colorless green ideas sleep furiously"
30-07-2009 21:44 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Mam

To daj.

fides ex necessitate esse non debet
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>"Niebo nad Berlinem"

To co powyżej to na skutek filmu?
awitu (7627 punktów)
>>"Niebo nad Berlinem"
>To co powyżej to na skutek filmu?

jak najbardziej

"Colorless green ideas sleep furiously"
30-07-2009 23:12 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>>"Niebo nad Berlinem"
>>To co powyżej to na skutek filmu?
>jak najbardziej

to muszę obejrzeć.
Smith (10069 punktów)
>hej,
>No właśnie ...
>Po co ???
>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???
Po co jest jajko i dlaczego nikt nie pisze o dylematach pochodzenia kury?
30-07-2009 23:51 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>>hej,
>>No właśnie ...
>>Po co ???
>>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???
>Po co jest jajko i dlaczego nikt nie pisze o dylematach pochodzenia kury?

A szukałeś na forum?


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
30-07-2009 23:52 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

>Po co jest jajko

Jajko jest po to, żeby mozna było zrobić super jajecznicę

> dlaczego nikt nie pisze o dylematach pochodzenia kury?

Nikt nie pisze, bo chyba kura nie ma dylematów. W każdym razie tego typu.
Udowodnij, jeśli się mylę.
31-07-2009 00:03 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Udowodnij, jeśli się mylę.
Nie wystarczy mi wieczności na sfalsyfikowanie Twojej teorii.
31-07-2009 00:22 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)


No nie! A to mi się udało

No to pozdrawiam... i nie przeszkadzam w innych, mądrzejszych dyskusjach.
31-07-2009 11:24 
 Ocena 4 na 4
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>Po co jest jajko

Żeby było z czego pisanki robić i czym w polityków rzucać. Istnieje jeszcze jakaś char i zboczona teoria o rozmnażaniu się niektórych zwierząt.

>i dlaczego nikt nie pisze o dylematach pochodzenia kury?

Po pierwsze: nie podrzucać Makusiowi pomysłów, jeśli możesz, ok?
Po drugie: naprawdę tego nie rób!
Po trzecie: bo Makuś ma monopol na takie tematy.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Smith (10069 punktów)
>Po pierwsze: nie podrzucać Makusiowi pomysłów, jeśli możesz, ok?
Mogę
>Po drugie: naprawdę tego nie rób!
Spróbuję sobie skuteczniej wytłumaczyć, że nie chcę, patrząc przez pryzmat czym to grozi.
>Po trzecie: bo Makuś ma monopol na takie tematy.
I lepiej niech tak pozostanie.
>
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.

Już pisałem gdzieś, że to prawda.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>>Po pierwsze: nie podrzucać Makusiowi pomysłów, jeśli możesz, ok?
>Mogę
>>Po drugie: naprawdę tego nie rób!
>Spróbuję sobie skuteczniej wytłumaczyć, że nie chcę, patrząc przez pryzmat czym to grozi.
>>Po trzecie: bo Makuś ma monopol na takie tematy.
>I lepiej niech tak pozostanie.
>>
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.

>Już pisałem gdzieś, że to prawda.

hej,
A to ma jakiś związek z wiecznością ... ?
makuś
Smith (10069 punktów)
>A to ma jakiś związek z wiecznością ... ?
>makuś
Tak. Masz całą wieczność na jego znalezienie.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Po co ???
Po to by czytać i zrozumieć wszystkie Twoje intrygujące posty.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>>Po co ???
>Po to by czytać i zrozumieć wszystkie Twoje intrygujące posty.

hej,
Dziękuję za uwagę !
Przykro mi bardzo , że nie jestem w stanie rozpalić twych namiętności !
Pobudzić cię do namysłu i refleksji !
Może musisz sam jednak o to ... pobudzenie zmysłów i intelekzu zadbać ???
pozdrawiam
makuś
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>No właśnie ...
>Po co ???
>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???

Zacytuj coś, bo nie wiem o co chodzi.
marcus (876 punktów)
"Nie tego, co po śmierci będzie, ale samego umierania się obawiamy"

P.S. Mógłbyś takie rzeczy rozważać sam, a później podzielić się swoimi odczuciami i pytać o bardziej skomplikowane dylematy...

czarnanowina.xn.pl
www.niflheim.fora.pl
exeqtor (359 punktów)
coś mi podpowiada że temat jest ukierunkowany w stronę religii, być może widzę to już w subiektywny sposób przyzwyczajony do buntowniczej postawy makusia wobec religii.
W każdym razie każde pytanie ma swą godną odpowiedz, jeżeli wydaje się trywialnie proste to i odpowiedz przychodzić powinna z łatwością, nie zawsze jednak to co z wierzchu się świeci złotem jest.
Cytat:
Po co człowiekowi potrzebna jest wieczność ?

Na co dzień można zobaczyć w zachowaniu ludzi choćby skłonność do gromadzenia materii (choć samo pojęcie materii być może ma więcej wspólnego z intuicją), więcej pieniędzy na koncie, więcej znaczków w klaserze, więcej aut więcej i więcej..ignorowanie chwilowości, nie wieczności daje wspaniałą iluzję, ignorowanie bolącego tematu to wszystko co możemy dla siebie zrobić, jesteśmy w tym dość "potężni" by zaprzeczać oczywistemu, naszej chwilowości. Jeden z forumowiczów kiedyś przeprowadził mały eksperyment, próbował rozmawiać z kolegami/koleżankami na temat śmierci. Większa ilość osób próbowała szybko zboczyć z tematu.

Czy wieczność jest gorsza od chwilowości, zastanówmy się. Gdyby tak każdy miał zapewnioną wieczność, z własnego wyboru mógł by jednak pozbyć się takiego przywileju. Czy pozbycie się tak wielkiego przywileju było by na tyle łatwe co dla samobójcy który w swej świadomości wie o swojej chwilowości. Myślę że nie, decyzję tę zapewne bym zwlekał w nieskończoność. Cóż aby żyć potrzeba chęci, bez niej podjęcie jakiegoś konstruktywnego działania jest trudne a może i nawet nie możliwe (depresja). Dla człowieka który swą chęć przejawia w hedoni doświadczeń emocjonalnych, może nadejść kres, znużenie poznaniem tych samych stanów euforii. Choć może i nie, czy znudziła by się komuś miłość ? Ciągłe idealizowanie obiektu, być może marzenia mogły by trwać wieczność.
W wieczności na pewno boimy się wiecznego stanu nie zadowlenia, czy wieczny stan zadowlenia jest powodem do niezadowolenia ? Brzmi absurdalnie.
Rozważając chęć życia w sferze umysłowej na wieczność, to czy owa chęć mogła by istnieć wiecznie, czy istnieje obiekt nie pojęty którego fascynacja badaniem nigdy się nie kończy, jego poznanie było by jak zbliżanie się do punktu do którego dojść nie można (jak doskonała kompresja przy udziale złotego podziału) mam tu na myśli pojęcie boga bądź bytu, wszechświata a może jedno i drugie jednym jest. W każdym razie możemy obserwować jak próbujemy pojąć, jak inni próbowali a zabrało im to "ich całą wieczność". Jedyną paranoją w tym przypadku jest świadomość o możliwości iluzji, choć być może i ta ma swoją stałą.

makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>coś mi podpowiada że temat jest ukierunkowany w stronę religii, być może widzę to już w subiektywny sposób przyzwyczajony do buntowniczej postawy makusia wobec religii.

hej,
Buntownicza postawa ?
Raczej refleksyjna , sceptyczna ... polegająca na odrzucaniu przyjmowania oczywistości , które to oczywistości są po prostu uwielbieniem dla bezrozumnego uwielbienia dla myślenia magicznego , tabu ... !
Bóg istnieje i to jest bezsprzecznie bezsprzeczne !??
Miłość to miłość a nienawiść to po prostu nienawiść ???
Przecież ja to czuje i tak właśnie myślę ... więc po co mam myśleć o tym co myślę ???
Wystarczy mi , że jestem przekonany , że dobrze myślę !
To dziwne , że tu na "racjonaliście" tak wielu użytkowników bez żenady uznaje takie właśnie postępowanie za wartościowe ...

A tobie dziękuję za poważne potraktowanie tematu !

pozdrawiam
makuś
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>hej,

I znowu to samo...

>No właśnie ...
>Po co ???

Żebyś miał pytanie. A tak naprawdę to po nic, bo i tak nigdy nie będziesz jej świadom.

>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???

Czasem nieokreślonym, półprostą na osi czasu, abstrakcyjnym wymysłem poetów, najlepszym chwytem reklamowym religii, ... Długo by tak można.


Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
31-07-2009 13:40 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???
>Czasem nieokreślonym, półprostą na osi czasu, abstrakcyjnym wymysłem poetów, najlepszym chwytem reklamowym religii, ... Długo by tak można.

Wieczność jest - czekaniem.
31-07-2009 18:06 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>>>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???
>>Czasem nieokreślonym, półprostą na osi czasu, abstrakcyjnym wymysłem poetów, najlepszym chwytem reklamowym religii, ... Długo by tak można.
>Wieczność jest - czekaniem.

Czekanie

zapętlony w pochodzie
dziennych i nocnych zamroczeń

w zapomnieniach
jak zostawiony w tramwaju parasol

w pamięci bolesnej
intensywnością pierwszej zieleni

wstrzelony w nieuniknioną
trójwymiarowość
świata własną bożą

nauczyłem się czekać
aż wszechświat w miejscu stanie
pełen niedokończoności

życie wytryśnie śmiercią
gorącą jak lawa
śmierć życiem nabrzmieje
i korzonki wątłe
jak ręce w ciemności
wyciągnie

Maciek Maka Wieczorek 1997

pavvel (8272 punktów)

>Wieczność jest - czekaniem.

A czekanie wiecznością bywa
02-08-2009 01:58 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Wieczność jest - czekaniem.
>A czekanie wiecznością bywa

I tak to za pomocą Alicji(Dudy) i Małgorzaty, co odpocząc dała, szare zamieniło się w złote. Myśl wiekopomna powstała i taka... Racjonalna.
>
pavvel (8272 punktów)
Aż tak tęskniłeś witwosku?
A może tobie też przydałby się odpoczynek?

Myślisz, że by coś pomógł?
02-08-2009 06:11 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Aż tak tęskniłeś witwosku?
>A może tobie też przydałby się odpoczynek?
>Myślisz, że by coś pomógł?

Prosiłem, żebyś zaniechał swojej pieszczotliwości. To jest forum publiczne. Co ludzie pomyślą, pavvel? Proszę, bardzo uprzejmie, mów do mnie witwos.
pavvel (8272 punktów)

> To jest forum publiczne. Co ludzie pomyślą, pavvel?

Tym to się za bardzo nie trzeba przejmować

> Proszę, bardzo uprzejmie, mów do mnie witwos.

Hmmm... w sumie nie widzę przeciwwskazań.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>>hej,
>I znowu to samo...
>>No właśnie ...
>>Po co ???
>Żebyś miał pytanie. A tak naprawdę to po nic, bo i tak nigdy nie będziesz jej świadom.
>>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???
>Czasem nieokreślonym, półprostą na osi czasu, abstrakcyjnym wymysłem poetów, najlepszym chwytem reklamowym religii, ... Długo by tak można.
>
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.


hej,
Półprosta na osi czasu ...
Jakie to nudne - jak olej z flakami !
Włącz sobie telewizor , znajdziesz tam z pewnością coś interesującego !
pozdrawiam serdecznie
makuś
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
A Pan odpowiedzi wzruszającej i poetyckiej się spodziewał? Przepraszam, myślałem racjonalnie.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Kuri23 (183 punktów)
>Po co ???
>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ?
Może po to zeby mieli o czym pisać, nad czym sie zastanawiać? Jest to pojęcie abstrakcyjne, zeby mieli się do czego odwołać? Potrzebują jej jako nadziei, że czeka ich coś lebszego niz maja tu i teraz? Ale trzeba przyznać że wielu ludziom jest ona potrzebna, a ten kto wymyslił takie słowo, czy miajsce, bo niewiem, miał głowę na karku, potrafił to jeszcze sprzedać.
lotrek (14275 punktów)

>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???
I powieści....np. "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Rigoletto (3891 punktów)
>hej,
>No właśnie ...
>Po co ???

Można by pociupać w Eurobiznes.
milczewski (2335 punktów)
>hej,
>No właśnie ...
>Po co ???
>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???

Zacytuję Einsteina - nawet, gdybym znalazł czas, żeby Ci to wytłumaczyć, potrzebowałbyś wieczności, żeby to zrozumieć.

pozdrawiam

makuś (5578 punktów)
(zablokowany)

>Zacytuję Einsteina - nawet, gdybym znalazł czas, żeby Ci to wytłumaczyć, potrzebowałbyś wieczności, żeby to zrozumieć.

hej,
Czy poprawnie rozumuję mówiąc tak :
Wieczność jest czymś nieskończonym , nieskończenie trwającym
Nie ma żadnego punktu w którym wieczność się zatrzymuje , kończy
Nie można jej więc zamknąć w żadnym podsumowaniu , schemacie , systemie ...
Czyli , nawet gdybym był wieczny , to zawsze byłbym tylko czymś w rodzaju tykającej wskazówki , tykającej w nieskończoność ... bez celu ?
Bo cel jest skończony , to jest meta do której się zmierza , a wieczność ? - czy podąża w jakimkolwiek kierunku skoro nie można ustalić żadnej mety ?
W nieskończoność pojawiają się przecież kolejne horyzonty ...

Bóg biblijny jest wieczny ... ?
Mam poważne wątpliwości co do tego .
On kończy się przecież wraz z historią ludzkości jako takiej , która jest przecież zapowiedziana .
To właśnie jest koniec czasu , Zamknięcie rozdziału .
A co potem ?
Bezsensowne tykanie wskazówki w nieskończoność ?

Tak czy inaczej ...
Mnie wydaje się , że wieczność może oznaczać tylko i wyłącznie bezcelowe trwanie , bezosobowe istnienie tykania ... tykania ... tykania ...
Tykania które jest tykaniem dla samego tykania ponieważ nie ma nikogo kto mógłby to tykanie usłyszeć , sobie uzmysłowić , sobie uświadomić ...
Czyli coś w rodzaju nadawanego w nieskończoność sygnału radiowego , automatycznie , maszynowo , bezosobowo ... bezcelowo ...

Wydaje mi się więc , że w gruncie rzeczy , w perspektywie wieczności ... religie , wiara i ateizm ... spotykają się w tym samym miejscu - w bezosobowym tykaniu kosmicznej machiny ...

Pozdrawiam serdecznie
makuś
02-08-2009 00:49 
 Ocena 1 na 1
milczewski (2335 punktów)
wiara i ateizm ... spotykają się w tym samym miejscu - w bezosobowym tykaniu kosmicznej machiny ...
>Pozdrawiam serdecznie
>makuś

Strasznie wszystko gmatwasz. Ja jestem tylko zwykłym mechanikiem samolotowym. Świat pojmuję tak - największą przyjemnością, jest orgazm, to prymitywne i jakże ludzkie. Ale jeżeli orgazm miałby trwać trochę dłużej niż parę minut, to nie był by orgazmem. Byłby zwykłym, normalnym przeżyciem. I teraz wyobraźmy sobie, że on trwa wiecznie. Nic gorszego nie mogłoby mnie spotkać - brrrrrrrrrrr. Szukasz odpowiedzi na pytania, na które nie ma odpowiedzi. Życie wieczne, nawet w raju, to największa kara. Dla mnie ciągłość istnienia, to możliwość przekazania moich genów potomnym, oraz to co stworzyłem za życia. Pamiętaj, że są tacy, którzy pozostawiają po sobie tylko odciski palców

pozdrawiam
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Strasznie wszystko gmatwasz. Ja jestem tylko zwykłym mechanikiem samolotowym.

hej,
Myślę , że - gdybyś chciał - mógłbyś jeszcze raz przeczytać to co napisałem , wydaje mi się , że znalazłbyś tam swoje przemyślenia .
zwykły pielęgniarz
makuś
dyr. (80 punktów)
>hej,
>No właśnie ...
>Po co ???
>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???
>pozdrawiam
>makuś

Tak, tak mój Protazeńku... Tak, tak mój Gerwazeńku...
lontri (16088 punktów)

Wieczność, podobnie jak nieskończoność są pojęciami silnie stymulującymi układ nerwowy (dowód - tysiące ludzi zajmujących się tymi zagadnieniami, piszących na ten temat, oddających w imię tych pojęć swe swe biedne, malusie, tyciusie ludzkie "żyćka"; stosy, stosy papieru na ten temat zapisano). Pojęcia tego rodzaju sprzyjają powstawaniu stanów transowych, sprzyjających z kolei przeżywaniu niezwykłych stanów emocjonalnych. Jednym słowem pojęcia tego rodzaju są to osobliwe rodzaje rozkładówek, wykorzystywanych do szczególnej formy onanizmu umysłowego.

Dla przykładu podam wersy poematy na temat Kim Ir Sena, tak jak je zapamiętałem (z głowy) z "Defilady" Fidyka:

Gdyby wszystkie równiny świata zamieniły się w papier
Gdyby wszystkie morza świata zamieniły się w atrament
I gdyby z największego drzewa na świecie stworzyć wielkie pióro
To i tak nie wystarczyłoby tego, by opisać
Bezgraniczną miłość, jaką wszyscy Koreańczycy darzą swego Wspaniałego Przywódcę.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
02-08-2009 09:17 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Gdyby wszystkie równiny świata zamieniły się w papier
>Gdyby wszystkie morza świata zamieniły się w atrament
>I gdyby z największego drzewa na świecie stworzyć wielkie pióro
>To i tak nie wystarczyłoby tego, by opisać
>Bezgraniczną miłość, jaką wszyscy Koreańczycy darzą swego Wspaniałego Przywódcę.

Dokładnie to samo można napisać o miłości wszystkich forumowiczów do Pana Baryckiego. Tylko zakulisowe knowania podstępnych wrogów pozbawiły naszą forumową społeczność naszego Słońca.

Aneta Dziwińska
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Dokładnie to samo można napisać o miłości wszystkich forumowiczów do Pana Baryckiego. Tylko zakulisowe knowania podstępnych wrogów pozbawiły naszą forumową społeczność naszego Słońca.
>Aneta Dziwińska

hej,
Przyznaj się ! Ty też byś tak chciała , nie ???
Być idolem , być celem uwielbianym przez miliardy ?
A wtedy przecież bezsprzecznie poradziłabyś sobie ze wszelkimi konowaniami podstępnych wrogów !
pozdrawiam
makuś
02-08-2009 15:18 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Ty też byś tak chciała , nie ???
>Być idolem , być celem uwielbianym przez miliardy ?

A w życiu! Ledwo sobie radzę z uwielbieniem tu na forum, miliardów bym nie zniosła.

Aneta Dziwińska

PS. Makuś, pokochałam cię, jesteś najmądrzejszy na tym forum, ale pilnuj się, bo reszta jest zaraz za tobą.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>PS. Makuś, pokochałam cię, jesteś najmądrzejszy na tym forum, ale pilnuj się, bo reszta jest zaraz za tobą.

hej,
Zrozumiałem !
Postaram się pilnować !
W końcu nie zamierzam się dzielić twymi przychylnymi uczuciami do mnie z innymi !
pozdrawiam serdecznie
makuś
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Wieczność, podobnie jak nieskończoność są pojęciami silnie stymulującymi układ nerwowy Jednym słowem pojęcia tego rodzaju są to osobliwe rodzaje rozkładówek, wykorzystywanych do szczególnej formy onanizmu umysłowego.

O czym to dzisiaj pogadamy moja Przyjaciółko? Aha, o onanii.
Co w to miejsce proponujesz?
02-08-2009 12:41 
 Ocena 3 na 3
lontri (16088 punktów)

Pielenie kartoflów.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Pielenie kartoflów.

No to piel, Uważaj na dłonie.
Vytautas (4394 punktów)
>hej,
>No właśnie ...
>Po co ???
>
   Wieczność była potrzebna tym, którzy stworzyli bogów po to, żeby móc kierować wiernymi nie tylko kijem, ale także marchewką. Ludziom nie chce się umierać, dlatego dość łatwo można było wmówić co naiwniejszym życie wieczne w postaci duszy nieśmiertelnej.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)

>   Wieczność była potrzebna tym, którzy stworzyli bogów po to, żeby móc kierować wiernymi nie tylko kijem, ale także marchewką. Ludziom nie chce się umierać, dlatego dość łatwo można było wmówić co naiwniejszym życie wieczne w postaci duszy nieśmiertelnej.

hej,
Ale jaka to pycha i próżność ... !
Twierdzić : Ja jestem nieśmiertelny !
makuś
Bożydar (2279 punktów)
(zablokowany)
bo jest gupi
Natalia Julia Nowak (98 punktów)Wieczność? Phi!
Na pytanie "Po co człowiekowi potrzebna jest wieczność?" mogę udzielić tylko jednej odpowiedzi: NIE WIEM! Mam nadzieję, że życie po śmierci nie istnieje, bowiem nie chciałabym żyć w nieskończoność - ani w niebie, ani w piekle. Wolałabym po prostu umrzeć i na zawsze stracić świadomość... Nie lubię życia. I tyle.

...depresja totalna i totalitarna...
12-08-2009 18:59 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)Odp: Wieczność? Phi!
>Nie lubię życia. I tyle.

To co lubisz? Zresztą, skoro nie lubisz, przecież nikt Ci żyć nie każe.
Natalia Julia Nowak (98 punktów)
Myślisz, że tak łatwo się zabić? Że człowiek wstaje z łóżka, sięga po żyletkę i jakby nigdy nic podcina sobie żyły? Może Tobie samobójstwo przyszłoby z łatwością, ale mnie nie...

...depresja totalna i totalitarna...
12-08-2009 23:01 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Myślisz, że tak łatwo się zabić? Że człowiek wstaje z łóżka, sięga po żyletkę i jakby nigdy nic podcina sobie żyły?

Tak, tak myślę. Więcej, tak to się powinno robić. Bez zbędnego zastanowienia. To wszystko utrudnia

>Może Tobie samobójstwo przyszłoby z łatwością, ale mnie nie...

Ja o tym nie myślę. A nawet jakby, to są ludzie których kocham i którym bym tego nie zrobił. Ty przecież nie masz takiego "problemu"...
13-08-2009 08:26 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>Myślisz, że tak łatwo się zabić?
Po przeanalizowaniu różnych możliwości, uważam, że najlepiej popełnić samobójstwo przez zamarznięcie. W tym celu trzeba poczekać na 30 stopniowy mróz, upić do nieprzytomności i spokojnie zagrzebać w jakieś zaspie. Bezboleśnie, i w ogóle tak na łonie natury, można w gwiazdy popatrzeć...

>
...depresja totalna i totalitarna...

Przy totalnej depresji to i pisać by Ci się nie chciało.
Nie jest tak źle.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Myślisz, że tak łatwo się zabić?
>Po przeanalizowaniu różnych możliwości, uważam, że najlepiej popełnić samobójstwo przez zamarznięcie. W tym celu trzeba poczekać na 30 stopniowy mróz, upić do nieprzytomności i spokojnie zagrzebać w jakieś zaspie. Bezboleśnie, i w ogóle tak na łonie natury, można w gwiazdy popatrzeć...

To lipa, bo ktoś może znaleźć. I co wtedy? Jakieś odmrożenia, amputacje.

Trzeba inaczej, skutecznie.
jkl; (5859 punktów)
>To lipa, bo ktoś może znaleźć. I co wtedy? Jakieś odmrożenia, amputacje.
Dla pewności można zagrzebać się w zaspie na torach.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>To lipa, bo ktoś może znaleźć. I co wtedy? Jakieś odmrożenia, amputacje.
>Dla pewności można zagrzebać się w zaspie na torach.

O! To jest pomysł. Wcześniej się jeszcze uśpić i strzelić sobie w łeb, albo komuś.
>
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>>>To lipa, bo ktoś może znaleźć. I co wtedy? Jakieś odmrożenia, amputacje.
>>Dla pewności można zagrzebać się w zaspie na torach.
>O! To jest pomysł. Wcześniej się jeszcze uśpić i strzelić sobie w łeb, albo komuś.
>>
hej,
To już lepiej sobie samemu !
Choć przecież nawet wtedy strzelamy pośrednio do innych !
makuś
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Na pytanie "Po co człowiekowi potrzebna jest wieczność?" mogę udzielić tylko jednej odpowiedzi: NIE WIEM! Mam nadzieję, że życie po śmierci nie istnieje, bowiem nie chciałabym żyć w nieskończoność - ani w niebie, ani w piekle. Wolałabym po prostu umrzeć i na zawsze stracić świadomość... Nie lubię życia. I tyle.
>
...depresja totalna i totalitarna...


hej,


Nasza mała stabilizacja

a może i ty chcesz napić się herbaty
chodź popatrz gwiazda wenus tak odległa jest
nocny ptak gdzieś blisko opowieść swą snuje
której końca nie przeczuwa treści nie rozumie
tak jak ja tak jak ty

może chcesz bym ci podał szklankę wody
posłuchaj jak cicho zaczął padać deszcz
w takiej ciszy zmieszczą się rozmowy
nasze wczoraj i dzisiaj
i nasze sny

ten wieczorny mrok
to nie czerń to nie biel to nie szarość
ten wieczorny mrok
to nie krzyk to nie śmiech to nie śmiech

wilgotny oddech ziemi na chmurach osiada
na drzewach na kwiatach i na naszych twarzach
niebezpiecznie myśleć że to wszystko jest na zawsze
a taka chwila przecież wiecznie trwa
drżenie twoich powiek jest jak tętna wulkanów
bicie mego serca jak wodospadów huk
stoimy blisko siebie mówimy do siebie
a wiatr rozwiewa włosy nam
rozwiewa słowa nam

ten wieczorny mrok
ten niepokój ten ogień we mgle
ten wieczorny mrok
wchłania ciebie i mnie

Maciek Maka Wieczorek 1997
Jay-G (178 punktów)Odp: Po co człowiekowi potrzebna jest wieczność ?
Jeśli zdroworozsądkowo spojrzymy na problem wieczności i jak ona powstała, bez trudu stwierdzimy, że to całkowicie ludzki wymysł, z resztą tak samo jak Bóg, tak samo jak niebo, piekło, zmartwychwstanie i fermentacja wody w wino. Co prawda w kościele się nie myśli, raczej jest to potępiane, ale co by się stało jakby ktoś pomyślał i zastanowił się nad wiecznością???
Miałby przez czas = 8(kopnięte) = const. Płowić się w raju, w najcudowniejszym miejscu jakie istnieje? Nasza dusza jest niezmienna prawda, to znaczy taka sama na ziemi, jak i w niebie. No ale do cholery, nawet tropiki się kiedyś nudzą podróżnikom i bukują bilety do fiordowej Norwegii lub do Patagonii. A jeśli taki raj jest podobny do takiej Norwegii? W kółko Macieju Jak bezsensownym zjawiskiem jest wieczność, to wizja, która najbardziej mnie w religiach odpycha. Zresztą jaką czelność mają wierzący ludzie zachwycać się wiecznością, kiedy nie wiedzą, co zrobić ze sobą w niedzielne popołudnie??? Odp. na pytanie postawione przed akapitem: Zostaliby ateistami

Nothing in biology makes sense, except in the light of Evolution
16-08-2009 15:43 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Zresztą jaką czelność mają wierzący ludzie zachwycać się wiecznością, kiedy nie wiedzą, co zrobić ze sobą w niedzielne popołudnie???

hej,
Ja też zadaje to pytanie !!!
Ja chcę wieczności , ja chcę być wieczny , wieczność , wieczność , ja chcę być ... ja chcę trwać i być i istnieć wiecznie ...
A co to oznacza ?
No ... skąd ja mam to do cholery wiedzieć ???
Ale chcę !!!

pozdrawiam
makuś
zagdanski (19 punktów)
>hej,
>No właśnie ...
>Po co ???
>I czym jest wieczność o której tak wielu ludzi pisze wiersze i poematy ???
>pozdrawiam
>makuś

Wiecznośc to dla mnie tylko slowo bo wszystko przemija i nie ma rzeczy "wiecznych"... oj nie ma...
goląka (95 punktów)
>hej,
>No właśnie ...
>Po co ???

A potrzebna jest?

I jak to się ma np. do hospicjów?
spray (5875 punktów)
>>hej,
>>No właśnie ...
>>Po co ???
>A potrzebna jest?
>I jak to się ma np. do hospicjów?
>
Wiecznosc ma byc mila, latwa i przyjemna, a poza tym urozmaicona , hehehe...
Czyli dokladna odwrotnosc hospicjow.
W raju wiecznosc jest chwila, w hospicjum chwila - wiecznoscia.

A czyz nie to ma byc wyplacone za cierpienia doczesne w wekslach wiekuistych z bozym pokryciem ?
Nic nie ma za darmo !
Ergo : hospicja sa gwarantem szczescia przyszlego, tym wiekszego, im wiekszy dlug u nas Bozia zaciagnie. Mozna w Boga nie wierzyc, ale w boska buchatlerie nawet warto, jak nam Pascale dal przyklad . Zalozysz sie ?
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Ergo : hospicja sa gwarantem szczescia przyszlego, tym wiekszego, im wiekszy dlug u nas Bozia zaciagnie. Mozna w Boga nie wierzyc, ale w boska buchatlerie nawet warto, jak nam Pascale dal przyklad . Zalozysz sie ?

hej,
tak ... w tym zakładzie pascala jest jakaś szaleńcza determinacja ...
Jeżeli jest bóg to lepiej przynajmniej "udawać" , że się go wielbi i wychwala bo a nóżwidelec ... mógłby się obrazić ???
makuś

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365