Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wpływ homoseksualnej propagandy na naukę słabnie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
08-08-2009 14:22Sylwek (15472 punktów)Wpływ homoseksualnej propagandy na naukę słabnie?
Ocena 5 na 5
No to teraz homofoby węszące wszędzie pedalskie spiski i rozprawiające o homoterrorze narzucającym uczonym jedynie słuszną wizje mają zagwozdkę - Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne zaleca terapeutom pomoc niektórym homoseksualistom w tłumieniu ich popędu. Jak to możliwe? Strategiczny ruch ze strony różowych?
wyborcza.p(*)sycholodzy_zalecaja_gejom.html

Ale jednak: homofobia dość upośledza myślenie by odebrać umiejętność czytania ze zrozumieniem bo w komentarzach mamy i takie kwiatki:

"homoseksualizm jest choroba, nalezy go leczyc niestety, jak na razie nie ma jeszcze skutecznego lekarstwa albo terapii - ale dobra rzecza jest, ze sa ludzie ktorzy jeszcze nie
dali sie calkiem oglupic pedalskiej i propedalskiej propagandzie i
probuja przynajmniej szukac ratunku dla zboczencow... zamiast mowic
im, ze sa normalni, chodzic na ich sluby i oddawac im do adopcji
dzieci... do zabawy. "
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sledziu (1058 punktów)

Wybacz, ale nie umiem wyzbyć się wrażenia, że to kolejny bliźniaczy wątek na temat homoseksualistów i ich heroicznej walki z nietolerancją, który jak wszystkie inne przed nim (po nim najpewniej też), zaowocuje tylko powtórzeniem wielokrotnie prezentowanych argumentów. Jak na mój gust, to za swoją intensywną działalność propagandową na tym forum powinieneś dostać jakąś specjalną nagrodę od KPH. Miałem kiedyś dziewczynę w tej organizacji i gdybym tylko nadal z nią był, to spróbowałbym dotrzeć do właściwych osób - Twoje zasługi nie powinny przejść niezauważone.

Pozdrawiam.
08-08-2009 15:17 
 Ocena 13 na 13
Sylwek (15472 punktów)
>Wybacz, ale nie umiem wyzbyć się wrażenia, że to kolejny bliźniaczy wątek na temat homoseksualistów i ich heroicznej walki z nietolerancją, który jak wszystkie inne przed nim (po nim najpewniej też), zaowocuje tylko powtórzeniem wielokrotnie prezentowanych argumentów.

Cóż, może się mylę, poszukam w każdym razie, czy wczesnej z podobnym niesmakiem oponowałeś przed powtarzaniem wątków o uprzywilejowaniu religii, prześladowaniu ateistów, zagrożeniach świeckości państwa itd.. Wszak stanowią one większość wątków na tym forum (po odrzuceniu rzecz jasna śmieci w rodzaju "Dlaczego Bóg uczynił trawę zielona a róże czerwone") i też padają w nich te same argumenty a mimo to włączasz się do nich.
A przecież sytuacja homoseksualistów jest pod każdym względem gorsza od sytuacji niewierzących i obojętnych religijnie. Ostatecznie, próba zakazania koncertu Madonny czy problemy dzieci niewierzących z religią w szkole są śmieszne w porównaniu do ukrywania się kilku milionów osób, strachu przed mówieniem o sobie, czy groźby wyrzucenia z domu lub pobicia w szkole jeśli rozniesie się plotka, czy wreszcie prób prawnego zakazu jakichkolwiek pozytywnych wypowiedzi w sferze publicznej.
Ponieważ mam przyjemność być bezbożnym pedałem wiem która część prześladowań jest gorsza - i pozwól, że sam ocenię co jest bardziej śmieszne - czy moje heroiczne wysiłki by na tym forum łamać zasadę "niewidzenia" czy twoje gdy przyłączasz się do krucjat w obronie wolności myśli ciemiężonej przez kościół (zastanów się tylko przez chwilę, czy jest jakiekolwiek słowo analogiczne do pedała, które tak by się miało do brighta jak właśnie pedał ma się do geja). Jak nigdy widać że dopiero skończyłeś liceum i mało jeszcze zebrałeś doświadczeń tzw. dorosłego życia. I uprzedzając twoje złośliwe uwagi jaki to ja nie jestem dorosły bo aż o 5 lat starszy - żebyś wiedział, nie sądzę byś miał choćby posmak doświadczeń podobnych do moich za sobą.

>W każdym razie Jak na mój gust, to za swoją intensywną działalność propagandową na tym forum powinieneś dostać jakąś specjalną nagrodę od KPH.
Cóż, uradowałbym się, ostatecznie, chociaż nie należę to bardzo cenie działalność KPH. W każdym razie, zauważam z autentyczną przykrością że pierwszy raz pozwalasz sobie pieprzyc od rzeczy.

>Miałem kiedyś dziewczynę w tej organizacji i gdybym tylko nadal z nią był, to spróbowałbym dotrzeć do właściwych osób - Twoje zasługi nie powinny przejść niezauważone.
Niestety z przyczyn obiektywnych nie łatwo znaleźć chłopaka w organizacjach pro-life, ale gdybym jakimś cudem wyhaczył takowego, to spróbuję dać mu namiar na heroicznego racjonalistyczno-ateistycznego obrońcę dzieci nienarodzonych, zniesmaczonego konsumeryzmem aborcjonistów i golizną w telewizji i na billboardach.

A na przyszłość - śmieszne i heroikomiczne dla ciebie wątki po prostu omijaj.

Pozdrawiam w sposób przegięty.
08-08-2009 16:32 
 Ocena 6 na 6
Sledziu (1058 punktów)

>Cóż, może się mylę, poszukam w każdym razie, czy wczesnej z podobnym niesmakiem oponowałeś przed powtarzaniem wątków o uprzywilejowaniu religii, prześladowaniu ateistów, zagrożeniach świeckości państwa itd..

Cóż, może się mylę, ale ten portal nazywa się "racjonalista" i jego celem programowym jest zwalczanie wszechwładzy instytucji religijnych, w szczególności Kościoła Katolickiego. Naddatek takich wątków jest tu więc niestety nieunikniony. Ponadto: uszło Twojej uwadze, że mimo blisko rocznej obecności na forum spłodziłem stosunkowo niewiele postów. Tylko po części wiąże się to z brakiem czasu - głównym powodem mojego próżnowania jest właśnie wtórność znakomitej większości tematów.

>Ponieważ mam przyjemność być bezbożnym pedałem wiem która część prześladowań jest gorsza - i pozwól, że sam ocenię co jest bardziej śmieszne

Nigdy nie chciałem Ci tego zabronić. To raczej Ciebie kole w oko mój uśmieszek.

>Jak nigdy widać że dopiero skończyłeś liceum i mało jeszcze zebrałeś doświadczeń tzw. dorosłego życia. I uprzedzając twoje złośliwe uwagi jaki to ja nie jestem dorosły bo aż o 5 lat starszy - żebyś wiedział, nie sądzę byś miał choćby posmak doświadczeń podobnych do moich za sobą.

Niczego nie musiałeś uprzedzać - w przeciwieństwie do Ciebie, mam świadomość, że nieroztropnie jest mierzyć doświadczenie wiekiem. Znam ludzi piętnastoletnich, którzy o "dorosłym życiu" powiedzą Ci więcej, niż niejeden 60-latek. Moich doświadczeń również nie znasz i powoływanie się na ich rzekome ubóstwo jest zwykłym nietaktem. Jeśli chodzi Ci o to, że nie dotknęło mnie nigdy prześladowanie na tle orientacji seksualnej, to oczywiście masz rację. Wybacz, ale taki się już urodziłem, że przynależę w tej kwestii do większości i choćbym nie wiem jak chciał, nie uda mi się tego zmienić. Nawet na starość.

>Niestety z przyczyn obiektywnych nie łatwo znaleźć chłopaka w organizacjach pro-life, ale gdybym jakimś cudem wyhaczył takowego, to spróbuję dać mu namiar na heroicznego racjonalistyczno-ateistycznego obrońcę dzieci nienarodzonych, zniesmaczonego konsumeryzmem aborcjonistów i golizną w telewizji i na billboardach.

A po co?

>A na przyszłość - śmieszne i heroikomiczne dla ciebie wątki po prostu omijaj.

Dobrze, szeryfie, już mnie tu nie ma. Ale i ja mam dla Ciebie dobrą radę: postaraj się nie reagować wściekłą tyradą na każdy, niechby i najbardziej niewinny docinek. Sprawa emancypacji mniejszości seksualnych na pewno nie ucierpi na Twojej powściągliwości. Na odrobinie dystansu, Ty sam skorzystasz niewątpliwie.

Pozdrawiam.
08-08-2009 16:41 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)

>Cóż, może się mylę, ale ten portal nazywa się "racjonalista" i jego celem programowym jest zwalczanie wszechwładzy instytucji religijnych, w szczególności Kościoła Katolickiego. Naddatek takich wątków jest tu więc niestety nieunikniony.

Zobaczmy:
"RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Racjonalista jest miejscem w polskiej przestrzeni społecznej, gdzie można myśleć, mówić i kształtować się na zasadzie autonomii i odwagi intelektualnej, bez ograniczenia ideologiczną poprawnością."

Przekonanie, że homoseksualizm to obrzydliwe zboczenie, które należy leczyć i nie wolno go pokazywać jest przynajmniej równie absurdalne, kłamliwe, przesądne, mające charakter fobii i nieracjonalne jak większość głupstw związanych z wyobrażeniami na temat ateizmu i świeckiego społeczeństwa. Zwykle jednak wiąże się z większą krzywda konkretnych ludzi. To tyle jeśli chodzi o przyczyny mojego takiego a nie innego zaangażowania w aktywność na tym forum. Co do wściekłych tyrad - sam potrafisz nader agresywnie zaatakować kogoś gdy uzasadnia swe poglądy dotyczące kwestii zasadniczych dla ciebie w sposób który uznajesz za głupi (bodaj natalko88_gno tego doświadczyła)

>A po co?
A po co mi jakieś nagrody od KPH?

Pozdrawiam.
Sledziu (1058 punktów)

>Przekonanie, że homoseksualizm to obrzydliwe zboczenie, które należy leczyć i nie wolno go pokazywać jest przynajmniej równie absurdalne, kłamliwe, przesądne, mające charakter fobii i nieracjonalne jak większość głupstw związanych z wyobrażeniami na temat ateizmu i świeckiego społeczeństwa. Zwykle jednak wiąże się z większą krzywda konkretnych ludzi. To tyle jeśli chodzi o przyczyny mojego takiego a nie innego zaangażowania w aktywność na tym forum.

To prawda. Ale nie ma na tym portalu żadnej wspólnej linii światopoglądowej, która konstytuowałaby katalog fobii, które należy zwalczać. Istnieje za to powszechna zgoda co do ujemnego wpływu instytucji religijnych na życie publiczne, czego konsekwencją jest przede wszystkim antyklerykalny charakter witryny.

>Co do wściekłych tyrad - sam potrafisz nader agresywnie zaatakować kogoś gdy uzasadnia swe poglądy dotyczące kwestii zasadniczych dla ciebie w sposób który uznajesz za głupi (bodaj natalko88_gno tego doświadczyła)

Nie wiem, czy agresywny - raczej złośliwy. Do dyskusji, o której mówisz, przed chwilą zerknąłem. Jedyne, co rzuca mi się tam w oczy, to porównanie argumentacji Natalii do retoryki leninowskiej. Przyznaję, że taka paralela może komuś uwłaczać. Niestety, urazy nie zawsze daje się w dyskusji uniknąć, a znana z dzieł Marksa i Lenina historyczna dialektyka dość dobrze współgra z polaryzacją poglądów we współczesnych sporach etyczno-obyczajowych. U filozofa z Trewiru i jego rosyjskiego ucznia ideologie przegniłej, reakcyjnej burżuazji ścierają się z rewolucyjnymi ideami walczącego proletariatu; u dzisiejszych szermierzy liberalizmu do walki stają religijny zabobon i światła myśl laicyzmu. Nikomu do głowy nie przyjdzie, że ten czy inny pogląd można głosić z innej pozycji, przy użyciu innej argumentacji, a w samym sporze zająć stanowisko gdzieś pomiędzy radykalnymi antytezami.

>A po co mi jakieś nagrody od KPH?

Nie wiem, ale na pewno przydadzą Ci się bardziej, niż mnie chłopak. W najgorszym razie, możesz je sprzedać.

Pozdrawiam.
08-08-2009 17:12 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)

>Nie wiem, ale na pewno przydadzą Ci się bardziej, niż mnie chłopak.

OMG
Rzeczywiście gdy napisałem:
"Niestety z przyczyn obiektywnych nie łatwo znaleźć chłopaka w organizacjach pro-life, ale gdybym jakimś cudem wyhaczył takowego, to spróbuję dać mu namiar na heroicznego racjonalistyczno-ateistycznego obrońcę dzieci nienarodzonych, zniesmaczonego konsumeryzmem aborcjonistów i golizną w telewizji i na billboardach."
...mogło to być niejasne.
Wszelako nie chodziło mi o obdarzanie cię wątpliwym szczęściem w postaci chłopaka przeciwnego prawu do aborcji, ale raczej skontaktowaniem ze środowiskiem, które doceni twe pryncypialne postawy.
Mam nadzieję, że moje wyjaśnienie zakończy tą zbyt długo ciągnącą się wymianę złośliwostek.

Pozdrawiam.
Sledziu (1058 punktów)
No teraz, to już wszystko jasne. Topór wojenny, mam nadzieję, zakopany, a ja zmykam na mecz.

Pozdrawiam.
rudyment (3233 punktów)
Hmoseksualizm nie zawsze jest wrodzony, niekiedy bywa nabyty (przy czym zwykle wiąże się to z rozmaitymi urazami). W takich przypadkach można doprowadzić do reorientacji - przy okazji usunięcia innych skutków traumy. Wielu takich ludzi chce się leczyć.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
08-08-2009 15:27 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
tylko tam tak naprawdę nie mówi się o leczeniu(zresztą, jeśli homoseksualizm jest faktycznie nabyty w wyniku jakiś dajmy na to traumatycznych przeżyć z pedofilem w dzieciństwie należałoby mówić raczej o leczeniu urazów z dzieciństwa, których homoseksualizm jest tylko objawem a nie homoseksualizmu jako takiego) ale przede wszystkim o tłumieniu popędu u osób, u których w sprzeczności z ich orientacja stoją bardzo silnie zinternalizowane wartości nabyte w toku doświadczenia osobniczego (pochodzące najczęściej z ortodoksyjnie interpretowanych religii). Tak silnie zinternalizowane, że ewentualna próba akceptacji wpłynie na psychikę jeszcze gorzej. Można się w takim ujęciu zastanowić, jak w takim razie oceniać, gdy rodzice wychowują dziecko w sposób który tak bardzo może mu obrzydzić własną naturę by musiało potem świadomie z nią walczyć przez resztę swojego życia.
10-08-2009 10:20 
 Ocena 4 na 4
poziomczyński (1343 punktów)
(zablokowany)
>Hmoseksualizm nie zawsze jest wrodzony, niekiedy bywa nabyty (przy czym zwykle wiąże się to z rozmaitymi urazami). W takich przypadkach można doprowadzić do reorientacji - przy okazji usunięcia innych skutków traumy. Wielu takich ludzi chce się leczyć.

Idąc tym tokiem rozumowania, może również zdarzyć się tak, że heteroseksualizm został "nabyty" przez homoseksualistę. I część tych ludzi może też chcieć się "leczyć".

__________________________
Co do "nabycia" homoseksualizmu, to raczej myślę, że orientacja kształtuje się w jakimś stopniu pod wpływem otoczenia, wzorców kulturowych itp. I dotyczy wszystkich członków populacji. Próby dotarcia u osoby dorosłej do "prawdziwej orientacji" są w związku z tym bezcelowe. (Może to skończyć się jak przygoda widzącego w świecie ślepych.)
Osobnik ma określoną orientację, czy raczej preferencje (homo, hetero, bi etc.) i, o ile nie są one sprzeczne z prawem, bo np. godzą w dobra innych, nic państwu do tego. Jeżeli ktoś ma problem z akceptacją swoich preferencji (cz w ogóle z akceptacją siebie) to należy udzielić mu pomocy. Nie nazwałbym jednak tego "leczeniem". Terapeuta powinien ustalić, czy dla "pacjenta" lepiej będzie zaakceptować siebie, czy siebie zmienić. Terapeuta, którego ustalenia bazują na własnych przekonaniach religijnych a nie na trosce o dobro osoby, która powierza się w jego ręce, powinien zmienić zajęcie.
08-08-2009 17:20
 Ocena 11 na 11
Mateusz (879 punktów)
Nie rozumiem dlaczego w ogóle homoseksualizm jest tak często podejmowanym tematem w mediach. Przecież, nawet gdyby był chorobą to na dobrą sprawę nikt nie ma (nie powinien mieć) prawa wbrew woli chorego człowieka wysyłać go na jakieś terapie czy nawet leczyć. Każdy ma niezbywalne prawo decydowania o tym co robi, jak i z kim. Jeżeli natomiast ktoś chce podjąć leczenie to niech to zrobi, w czym problem?

Jedna sprawa to czy społeczeństwo złożone w większości z osób hetero zgodzi się na postulaty mniejszości seksualnych takich jak legalizacja małżeństw, adopcji itd., druga natomiast czy może czynnie ingerować w ich życie.
Moim zdaniem i chyba nie tylko moim wolność jest czymś naturalnym, a jej ograniczanie nie powinno być nawet rozpatrywane, gdy nie zachodzi taka konieczność.
lontri (16088 punktów)

Z tego, co się zorientowałem w sieci, chodzi prawdopodobnie o ten artykuł:

www.apa.org/releases/therapeutic.html

i raport przedstawiony tutaj:

www.apa.or(*)tions/therapeutic-response.pdf

Wg mnie z artykułu APA nie wynika nic, co miałoby jakikilowiek związek z tezami zawartymi w artykule GW:

wyborcza.p(*)sycholodzy_zalecaja_gejom.html

Artykuł i raport APA jest napisany w zupełnie innym duchu niż prowokacyjny artykuł w Gazecie Wyborczej (moim zdaniem przytaczany artykuł w GW jest wyraźnie tendencyjny).
W materiałach APA nie chodzi o to, by udowadniać, że homoseksualizm da się leczyć religią czy poprzez nawrócenie, ale o to, by w pracy terapeutycznej uwzględniać wartości i poglądy klienta na ten temat, udzielając mu pomocy w optymalnym dostosowaniu psychicznym i emocjonalnym.
Podkreśla się jednocześnie bardzo dobitnie i wielokrotnie, że brak dowodów na to, by za pomocą terapii psychologicznej można było zmienić trwale czyjeś preferencje seksualne.
Nie chodzi więc o promowanie metody terapii np. homoseksualistów, ale o to, by traktować każdy przypadek indywidualnie, z uwzględnieniem osobowości i systemu wartości klienta.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
08-08-2009 22:25 
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)
Może się mylę, ale Wyborcza o tym napisała przecież:

"Nie ma wystarczających dowodów na to, że w wyniku terapii można trwale zmienić orientację seksualną - to podstawowa teza raportu APA. Terapeuta powinien na samym początku szczerze powiedzieć to pacjentowi. I przestrzec go, że terapia konwersyjna, której wyniki są wysoce wątpliwe, może prowadzić do różnych zaburzeń psychicznych (od depresji po skłonności samobójcze).

Co stanie się dalej - zależy od tego, jakie wartości są najważniejsze w życiu pacjenta. Nie ma jednej, odpowiedniej dla wszystkich drogi do szczęścia i samoakceptacji. To pacjent musi przy pomocy terapeuty odpowiedzieć sobie na pytanie, kim jest i co jest dlań najważniejsze."

Pozdrawiam.
08-08-2009 22:58 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Może i racja, ale nie lubię Wyborczej.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
08-08-2009 23:01 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
A ja lubię wedle zasady z braku laku i kit dobry.
setarkos (10757 punktów)
Temat nienaukowy
Sylwek (15472 punktów)
Rzeczywiście zboczył na nienaukowe tematy. Ale mimo wszystko na początku dotyczył nauki. Zresztą jeśli moderatorzy uznają za stosowne go gdzie indziej przenieść to trudno.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365