 |
Kraków miastem pielgrzymek? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-08-2009 15:45 | lotrek (14275 punktów) | Kraków miastem pielgrzymek?
11 na 11 | Nasze uczynne media, koniecznie chcą z Krakowa...miasta kultury i nauki, zrobić "święte miasto" jakiegoś niezrozumiałego kultu "miłosierdzia bożego", wymyślonego przez nawiedzoną zakonnice o imieniu Faustyna a lansowanego z niezłym skutkiem, przez niejakiego JP2, zwanego papieżem: miasta.gaz(*)ie_docenia_sacroturystyki.htmlTwierdzą również, że to niezły biznes....bo: Cytat:Jan Paweł II jest krakowską "marką". Sanktuarium Bożego Miłosierdzia również. I warto zdać sobie sprawę z faktu, że te "ikony" Krakowa są bardziej w świecie rozpoznawalne niż Wawel. Brzmi szokująco? Być może, ale tak właśnie jest.
Dla mnie jest to totalne przegięcie, JP2 "marką" Krakowa do spółki z łagiewnickim sanktuarium. Marką bardziej w świece rozpoznawalną niż Wawel. W jakim świecie... w świecie świętoszkowatych dewotów, wierzących w jakieś bliżej nieokreślone byty? Włodarze miasta od dawna robią wszystko, by sacro turystykę w Krakowie rozwinąć. miasta.gaz(*)edium=Nlt&utm_campaign=1077762Niestety z takiego turysty pożytku żadnego nie ma. Sanktuarium tz. bożego miłosierdzia jest usytuowane w Łagiewnikach, na obrzeżach miasta. Kijem, ani też kropidłem do centrum, gdzie są usytuowane instytucje kulturalne, muzea i teatry nikt ich nie zapędzi. Restauratorzy również nie zarobią, gdyż to jest turysta, który przyjedzie autokarem na miejsce w Łagiewnikach (Kraków to jednak nie Częstochowa, na piechotę się nie chodzi) z własnym wiktem, napitkiem i śpiworem. Swoje "potrzeby duchowe" załatwi na miejscu a innych potrzeb raczej nie ma. Piszę to bez złośliwości, ale takie są realia. Jedyny interes to zrobi, jak zwykle kościół, bo ma udział sprzedaży dewocjonaliów, z dzierżawy rożnego rodzaju "punktów sprzedaży" i parkingów o tacy nie wspominając. A włodarze miasta niech niebu będą wdzięczni, że do centrum Krakowa pielgrzymki nie zaglądają...obszczymurków i bez tego nie brakuję, w końcu Kraków to miasto wycieczek szkolnych. Może jednak się mylę, może da się zarobić na pielgrzymkach? Takich pielgrzymkach? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
11 na 11 | czes (4083 punktów) | > Może jednak się mylę, może da się zarobić na pielgrzymkach? Takich pielgrzymkach?Da się. Pobierać myto na rogatkach miasta. 
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
 | 3 na 3 | marta (887 punktów) | > >Może jednak się mylę, może da się zarobić na pielgrzymkach? Takich pielgrzymkach?> Da się. Pobierać myto na rogatkach miasta.  > Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.Zarobić sie nie da. Zarobi najwyżej kościól, który pobuduje, jak w Częstochowie(jesli już tego nie zrobił) własne "domy pielgrzyma" i stołówki dla pielgrzymów,stawiając na własnym gruncie budy z zapiekankami itp/ Reklama w postaci takiej "rozpoznawalnej ikony jak Łagiewniki czy dom w którym w oknie stał JP2 miasto najwyżej ośmieszy na świecie. To tak jak z plakatami, które kiedyś "promowały" Polskę np we Francji, wisiały w niektórych tamtejszych kościołach. Podpis tam brzmiał " chcecie zobaczyć tradycyjną procesję- jedżcie do Polski"Stajemy się po woli skansenem. Szkoda. Szkoda też mieszkańców miasta, które miało pierwszy w Europie świecki(bez wydziału teologicznego) Uniwersytet (o czym władze obecnej Jagiellonki zdają się nie pamiętać) Szkoda, że mieszkańcy miasta nauki i kultury, wyodrębniającego się zawsze pozytywnie z galicyjskiej nędzy i ciemnoty utożsamiani będą z ciemnogrodem.
|
|
|  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | >mieszkańcy miasta nauki i kultury, wyodrębniającego się zawsze pozytywnie z galicyjskiej nędzy i ciemnoty utożsamiani będą z ciemnogrodem. Z nędzy może, ale ciemnoty? Dopiero Przybyszewski z Boyem Żeleńskim rozruszali trochę krakowskie kołtuństwo, wielbiące takie autorytety, jak Jego Magnificencja, hrabia Tarnowski ze Szlaku. I nie tak wiele się zmieniło...
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
7 na 7 | Mateusz (879 punktów) | "Nie przenoście nam stolicy do Krakowa chociaż tak lubicie wracać do symboli bo się zaraz tutaj zjawią butne miny święte słowa i głupota która aż naprawdę boli"
A propos tematu. Reinterpretacja narzuca się sama...
|
|
 | 3 na 3 | Rigoletto (3891 punktów) | > "Nie przenoście nam stolicy do Krakowa> chociaż tak lubicie wracać do symboli> bo się zaraz tutaj zjawią> butne miny święte słowa> i głupota która aż naprawdę boli"> A propos tematu. Reinterpretacja narzuca się sama...Od Krakowa, to się proszę odtentegować...
|
|
|  | | Mateusz (879 punktów) | >Od Krakowa, to się proszę odtentegować...
Czyli jest Pan zdania, że Kraków jednak potrzebuje pielgrzymek?
|
|
| |  | | Rigoletto (3891 punktów) | >>Od Krakowa, to się proszę odtentegować... >Czyli jest Pan zdania, że Kraków jednak potrzebuje pielgrzymek?
Nie wiem czy Kraków potrzebuje pielgrzymek, ale nie wydaje mi się aby pielgrzymi byli ludźmi gorszej kategorii od innych turystów. Na pewno jest z nimi mniej kłopotów niż z grupkami podchmielonych Anglików czy innych bardziej rozrywkowych turystów. Skoro taki sposób spędzania wolnego czasu im odpowiada to mnie nic do tego.
|
|
4 na 4 | plodzien (7378 punktów) | > ...w Łagiewnikach (Kraków to jednak nie Częstochowa, na piechotę się nie chodzi) z własnym wiktem, napitkiem i >śpiworem. Swoje "potrzeby duchowe" załatwi na miejscu a innych potrzeb raczej nie ma. >
Ma
A może byśmy tak najmilszy wpadli na dzień do Faustynowa tłumaczyć siostrze przełożonej co to kultura tojtojowa.
Bo wokół domu, tej świątyni gdy w weekend pójdziesz tam na spacer, to by bucików nie pobrudzić szans żadnych teraz nie ma raczej.
Jeszcze mi tylko z oczu jasnych spływa do warg kropelka słona kiedy pielgrzyma widzę w krzakach co zjadł zielone winogrona.
|
|
1 na 1 | guerilla (63 punktów) |
> Cytat:Jan Paweł II jest krakowską "marką". Sanktuarium Bożego Miłosierdzia również. I warto zdać >sobie sprawę z faktu, że te "ikony" Krakowa są bardziej w świecie rozpoznawalne niż Wawel. Brzmi >szokująco? Być może, ale tak właśnie jest. > To bardzo, ale bardzo upokarzające dla ludzi wierzących moim zdaniem. Pokazałam ten cytat każdemu, kto wierzy i uważa siebie za katolika, a nauki JPII za święte. Każdy klął jak szewc  . Zwłaszcza znajoma z Krakowa. Och tak, biedny Kraków. Co tam przyjeżdżam specjalnie noszę koszulkę zespołu Bad Religion. Dziwię się, że jak na razie każdy patrzył na mnie tylko krzywo. Kraków jest uważany za prawicowe miasto w sumie. Perełka z wizyty: -Przepraszam, którędy do synagogi? -Yyyyy, nie jestem Żydem, żeby wiedzieć, ahahahaha! -Yhm. Dziękuję bardzo. Święte miasto  . Zarobić się da. Bardzo dużo przyjeżdża sióstr zakonnych z Włoch i Hiszpanii.
I'm worse at what I do best
|
|
1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > A włodarze miasta niech niebu będą wdzięczni, że do centrum Krakowa pielgrzymki nie zaglądają...Centrum Krakowa należy w większości do KK: geocities.com/legaba2003/krak.htm, więc włodarzom miast wara od tych terenów.
Niedawno głównemu włodarzowi miasta przestało się to już podobać: www.racjonalista.pl/forum.php/s,213654
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|