Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mocarz Peja ;)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
16-09-2009 11:39kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Mocarz Peja ;)
Ocena 3 na 5
muzyka.wp.(*)sc.html?ticaid=18c1b&_ticrsn=3

Obejrzałem ten filmik i muszę stwierdzić iż ten Peja to po prostu ciota. Bohater sobotniej nocy, czemu to sam nie zszedł zrobić z delikwentem co tam miał na myśli. Ale to to małe piwo, Peja wszak może mieć problemy psychiczne i zapewne je ma. No ale widzowie koncertu żeby byli aż takimi ćwokami to już dziwaczne jest.

Przypomina mi się rozmowa jaką przeprowadziłem z rok temu na siłowni z pewnym fanem hip-hop'a. Otóż leciał na siłowni jakiś tam kawałek co to w przesłaniu swoim ma coś w stylu nic się tak nie liczy jak szacunek ulicy. No więc ja temu hip-hopowcowi dałem wykład, że na co mi szacunek ludzi z ulicy, przecież oni są nikim. Zwykłe zera, więc na co mi ich szacunek . Do gościa chyba wykład dotarł, bo zaczął na mnie naskakiwać, że uważam go za zero, bo słucha hip-hop'a .

A w ogóle to cały ten nurt muzyczny (polski) jest zabawny. Kłócą się kto z nich jest prawdziwszym raperem, teksty mają żenujące, wiadomo szare blokowisko i beznadzieja i srutu-tutu, no i teledyski gdzie generalnie się zbierają wieczorami, stają w kółeczko no i oczywiście z pieskami uważanymi za groźne i machają łapkami odgrażając się swoją uliczną potęgą. No i te kaptury na łysych główkach, chyba żeby bardziej upodobnić się do Imperatora z Gwiezdnych Wojen. Naprawdę są zabawni ci nasi raperzy .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

placownik (17853 punktów)

>Obejrzałem ten filmik i muszę stwierdzić iż ten Peja to po prostu ciota.

   Znalezienie wspólnego z Peją języka przychodzi Ci bez trudu. Zapewne ze znalezieniem wspólnych tematów do rozmowy, też nie byłoby kłopotu. A ludzie zwykle zyskują przy bliższym poznaniu...

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
16-09-2009 13:00 
 Ocena-1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Obejrzałem ten filmik i muszę stwierdzić iż ten Peja to po prostu ciota.
>   Znalezienie wspólnego z Peją języka przychodzi Ci bez trudu. Zapewne ze znalezieniem wspólnych tematów do rozmowy, też nie byłoby kłopotu. A ludzie zwykle zyskują przy bliższym poznaniu...

Czyżbyś zapragnął bliższego poznania ze mną ? Nie musisz robić aż takich podchodów, wystarczy powiedzieć .
michiko (596 punktów)

>machają łapkami odgrażając się swoją uliczną potęgą.

Zgadzam się, że jeśli sprawa trafi do sądu P. zostanie ulicznym męczennikiem. Jakiś wymiar odsiadki dodałby mu tylko wiarygodności. A co tam, jest młody, rok nie wyrok, a dwa lata-jak dla brata.
Dla lansu. Ważne, że wzrosną zyski od sprzedanych płyt.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
No tak, co to za raper bez odsiadki .
16-09-2009 14:36
 Ocena 12 na 12
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
"Za moich czasów" dzieciaki z blokowisk grały w piłkę na szkolnych boiskach, chodziły na harcerskie zbiórki, kleiły modele samolotów w dzielnicowych domach kultury itd.
Nie wiedziały, że siedzenie na ławce przed blokiem i narzekanie na bezsens robienia czegokolwiek oprócz palenia zioła, picia browarów i pukania foczek jest tym, co nobilituje najbardziej w oczach rówieśników.

Biedne tamte dzieciaki...



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Mateusz (879 punktów)
>Bohater sobotniej nocy, czemu to sam nie zszedł zrobić z delikwentem co tam miał na myśli.

Gdzieś czytałem, że podobno nie miał jak ze sceny zejść. Za wysoko mu było i bał się, iż może nogę złamać
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Aaaaa, to by wyjaśniało sprawę.
Thorvoy (6588 punktów)
Może nie wszystkim się to spodoba, ale moja opinia jest taka: jeśli ktoś przychodzi na koncert i pokazuje fakosa wykonawcy, niech się potem nie dziwi, że wyłapał jedną, drugą, trzecią piąchą w pysk.

Nie jestem miłośnikiem hiphopowych klimatów, ani wykonawców tej odmiany... niech będzie, że muzyki, ale tutaj murem staję w obronie ziomala-podżegacza. Tamto wydarzenie niech zaś będzie przestrogą dla innych. Jeśli nie umiesz się zachować na koncercie, licz się z długotrwałym bólem głowy.

Pozdrawiam.
16-09-2009 22:19 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Murem stajesz za tchórzliwym gnojem, który "poszedł po kolegów".


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
17-09-2009 09:26 
 Ocena 2 na 2
Thorvoy (6588 punktów)
Oczywiście zgarnąłem od Ciebie minus za swoją opinię.

A moja odpowiedź brzmi: tak. Gnój ma prawo zareagować na zaczepki. Przypominam: awanturę zaczął matołek z tłumu. Artysta (matko moja, z jakimż trudem odnoszę to słowo do Pei) może i ciota, tchórz itd., ale IMHO miał prawo zareagować, choćby i w ten sposób.

Wyobraź sobie, że ktoś Cię bez powodu w chamski sposób zaczepia, a Ty nie czujesz się na siłach, żeby dać matołowi w zęby, jednak z Tobą idzie silniejszy kolega/koledzy. Nie sądzisz, że z pomocą tegoż, możesz owe zaczepki w prosty i skuteczny sposób ukrócić?

Nie strzelaj mi minusami i zrozum trochę moją postawę. Szczyl szukał guza- szczyl znalazł guza.
17-09-2009 09:46 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)

>Wyobraź sobie, że ktoś Cię bez powodu w chamski sposób zaczepia, a Ty nie czujesz się na siłach, żeby dać matołowi w zęby, jednak z Tobą idzie silniejszy kolega/koledzy. Nie sądzisz, że z pomocą tegoż, możesz owe zaczepki w prosty i skuteczny sposób ukrócić?

Niby masz rację ale akurat ta sytuacja z Peją jest bezsensowna. Poza tym jako dorosły człowiek wyobraź sobie taką sytuację. Załóżmy ktoś fakosa pokazał na mieście, no to ja dzielny gieroj idę mu sklepać mordkę. Gościu załóżmy przewraca się i niefortunnie uderza łbem o jakiś kamyczek i ginie. I teraz zauważ jakie tego konsekwencję są. Idziesz siedzieć za dziada i taki masz z tego pożytek. Pokazał Ci fakosa, no i co z tego ?

Poza tym Peja wziął kasę za koncert, więc powinien brać fakosy i inne frykasy na klatę. Ludzie na forum stawiają mi minusy i co mam z tego powodu ścigać ich po Polsce ?. Przecież taki fakos to jak minus
17-09-2009 22:31 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
A ja Ci powiem, że na przykład dość mam młodych gnojków, którzy zaczepiają ludzi, nie pozwalając im spokojnie przejść ulicą. Może kiedy jeden taki społeczny nieużytek źle skończy wskutek odpowiedniego potraktowania przez ofiarę, sama ofiara zostanie uniewinniona, sprawę zaś odpowiednio się nagłośni, będzie spokojniej na ulicach. Kto wie...?

Ja rozumiem, że "wszyscy artyści to prostytutki", ale chyba jednak nie każdy ma takie mniemanie o sobie. P. zgarnął kasę za to, że zarapuje dla ziomali, a nie za to, że pokornie będzie dawał się obrażać.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Oczywiście zgarnąłem od Ciebie minus za swoją opinię.
To powiedz kolegom "Wiecie co macie robić".


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Thorvoy (6588 punktów)
Spokojnie. Dałeś mi tylko minus. To jeszcze nie powód, żeby się obrażać.

No, może trochę.
18-09-2009 17:09 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
Hej kolesiu z Jeżyc zejdź szybko ze sceny

Ideały rapu dajesz jako ściemy

mówisz, że masz szacun ulic? G... prawda,

twoja wartość właśnie spadła

Szczujesz ludzi na młodego, w tłumie jesteś gość?

Gdy go lali w jedenastu, miałeś frajdę, co?

To ci powiem, tchórzu z Jeżyc

że za chwilę będą inni:

Gdzieś na tyłach, w jakimś bloku

skopią dziecko na widoku

i powiedzą na komendzie: sorry, no

Peja mówił przecież: j.... go

Rusz tą bańką łysą, mały kolo z Jeżyc

nim się znowu gdzieś sfrajerzysz

mówisz, że masz szacun ulic? G... prawda

twoja wartość właśnie spadła

(Kącki do Peji)

Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Thorvoy (6588 punktów)
Dobry rap.

I jeszcze raz: "PEI". Bez jot.
19-09-2009 15:46 
 Ocena 3 na 3
Gites (-25 punktów)
>Oczywiście zgarnąłem od Ciebie minus za swoją opinię.
>A moja odpowiedź brzmi: tak. Gnój ma prawo zareagować na zaczepki. Przypominam: awanturę zaczął matołek z tłumu. Artysta (matko moja, z jakimż trudem odnoszę to słowo do Pei) może i ciota, tchórz itd., ale IMHO miał prawo zareagować, choćby i w ten sposób.
>Wyobraź sobie, że ktoś Cię bez powodu w chamski sposób zaczepia, a Ty nie czujesz się na siłach, żeby dać matołowi w zęby, jednak z Tobą idzie silniejszy kolega/koledzy. Nie sądzisz, że z pomocą tegoż, możesz owe zaczepki w prosty i skuteczny sposób ukrócić?
>Nie strzelaj mi minusami i zrozum trochę moją postawę. Szczyl szukał guza- szczyl znalazł guza.


To wszystko jakieś nieporozumienie. Jeśli do rozwiązania sporu używasz siły, to tym samym przyzwalasz na potraktowanie Cię w ten sam sposób. To prowadzi tylko do terroru. To tak samo, gdy rewolucjoniści dochodzą do władzy przelewając krew - tym samym dozwalają swoim przeciwniokom na odebranie władzy tą samą drogą. To niczego dobrego nie uczy i do niczego dobrego nie prowadzi. Poza tym chciałbym zaznaczyć, że jeśli jesteś dorosłym człowiekiem, już po 30tce, swoje w życiu widziałeś, na dodatek występujesz publicznie i zagrałeś mnóstwo koncertów i wyprowadza Cie z równowagi jakiś idiota do tego stopnia (patrz: Peja), to znaczyć tylko może, że cos z Tobą jest nie tak. Jeśli mnie ktoś takie coś pokaże, to ja zrobie to samo, baa czasem nawet nic nie zrobię. Nie widzę w sensu udowodniać komuś, że też go pieprzę. To dziecinne. Pozdrawiam.

Michał ck
Thorvoy (6588 punktów)
Może i dziecinne, ale na okropnie głupich skutkują tylko okropne metody. Dasz się ze spuszczonym ogonem publicznie poniżać tylko dlatego, że nie chcesz się zniżyć do pewnego poziomu? Owszem, można, ale wtedy mogą Cię mieć za skończonego frajera, który chyba faktycznie zasługuje na to, żeby być poniżanym.
Gites (-25 punktów)
>Może i dziecinne, ale na okropnie głupich skutkują tylko okropne metody. Dasz się ze spuszczonym ogonem publicznie poniżać tylko dlatego, że nie chcesz się zniżyć do pewnego poziomu? Owszem, można, ale wtedy mogą Cię mieć za skończonego frajera, który chyba faktycznie zasługuje na to, żeby być poniżanym.

Nie żebym Ci przyznawał rację, ale cos w tym jest. Bo to środowisko hiphopowe, a tam się liczy żebyś był twardy.

Michał ck
Kurczewski (2471 punktów)
Daruj, ale to nieco... naciągane w najlepszym przypadku. Wykonawca, który nie mając 100% kontroli nad tłumem sprawia że jego fani wymierzą "sprawiedliwość" jest jak człowiek który doprowadza do zejścia lawiny a potem tłumaczy "ale ja tylko popchnąłem kamyczek". Przecież to że tłum nie zabił delikwenta to czysty przypadek. Jak wyglądałoby tłumaczenie po czymś takim ? "Bo on mi pokazał palec" ? Świetne uzasadnienie.


hototogitsu.blogspot.com/
17-09-2009 09:37 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Raper nie miał kontroli? To już nie jego wina, a że fanów ma tępych, to należałoby ukarać właśnie ich. Dlaczego twierdzę, że P. nie powinien zostać ukarany? Ponieważ "wiecie, co zrobić" nie można porównywać ze "skatować do nieprzytomności!".

Wierzcie mi, pana P. nie darzę sympatią. Wciąż jestem jednak przeciwny obronie imbecyli, którzy najpierw prowokują, a potem płaczą, bo sprowokowany (choćby i z pomocą kolegów) zareagował.

Pozdrawiam.
stilgar (7322 punktów)
>Raper nie miał kontroli? To już nie jego wina, a że fanów ma tępych, to należałoby ukarać właśnie ich. Dlaczego twierdzę, że P. nie powinien zostać ukarany? Ponieważ "wiecie, co zrobić" nie można porównywać ze "skatować do nieprzytomności!".

Nad tłumem nigdy nie ma kontroli. Tłum to tłum. Tłum nie myśli, tłum działa instynktem, jak stado.
Thorvoy (6588 punktów)
Nie miejmy więc pretensji do P. za głupotę tłumu. Przypominam, że nie powiedział "zabijcie go".
stilgar (7322 punktów)
>Nie miejmy więc pretensji do P. za głupotę tłumu. Przypominam, że nie powiedział "zabijcie go".

Jak napisałem - tłum nie myśli. Tutaj dochodzą do głosu pierwotne instynkty stadne. Co to powiedział mogło być wystarczające, aby ten chłopak już nie żył. To tak jak z pociskiem - spłonka jest mała i nie znacząca, ale to od niej pocisk wybuchnie. I obsługując pociski trzeba być ostrożnym, żeby ci rąk nie urwało.
Thorvoy (6588 punktów)
Pociski nie myślą, a instynkty stadne nie usprawiedliwiają głupoty nadgorliwców. Gdyby niekontrolowane uleganie instynktom mogło stanowić okoliczności łagodzące, więzienia świeciłyby pustkami.
stilgar (7322 punktów)
>Pociski nie myślą, a instynkty stadne nie usprawiedliwiają głupoty nadgorliwców. Gdyby niekontrolowane uleganie instynktom mogło stanowić okoliczności łagodzące, więzienia świeciłyby pustkami.

Tłum też nie myśli, jest jak pocisk. Nie słyszałeś wiadomości o ludziach stratowanych na śmierć na promocji w supermarkecie? Ludzie w grupie zachowują się zupełnie inaczej i robią rzeczy, których nigdy by nie zrobili, gdyby byli sami. Nie twierdzę, że to jest jakakolwiek okoliczność łagodząca, a sprawcy, choćby działali razem z tłuszczą, powinni ponosić odpowiedzialność. Chodzi mi o to, że mając tłum ludzi łatwo wywołać lincz lub panikę, która może być katastrofalna w skutkach.
Thorvoy (6588 punktów)
Ale czy widziałeś kiedyś przypadek celowego(!) stratowania kogokolwiek? Chłopaki z koncertu dobrze wiedzieli co robią.
stilgar (7322 punktów)
>Ale czy widziałeś kiedyś przypadek celowego(!) stratowania kogokolwiek? Chłopaki z koncertu dobrze wiedzieli co robią.

Zgadza się - ale zrobili to dlatego, że czuli się pewnie, mają masę "swoich" przy sobie, idola aprobującego ich działania i totalnie zero myślenia o konsekwencjach. Tak się ludzie zachowują w stadzie.
Thorvoy (6588 punktów)
Przykro mi, ale nadal nie widzę dla nich usprawiedliwienia.
stilgar (7322 punktów)
>Przykro mi, ale nadal nie widzę dla nich usprawiedliwienia.

A czy ja szukam dla nich usprawiedliwienia? Napisałem gdzieś, że ich usprawiedliwiam?
Thorvoy (6588 punktów)
Wydawało mi się, że próbowałeś bronić chłopaków odwołując się do instynktów stadnych. Mniejsza.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Tłum to tłum.
Ale czy na pewno?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
17-09-2009 17:25 
 Ocena 2 na 2
Kurczewski (2471 punktów)
Jeśli nie miał kontroli nad tłumem (jak słusznie zauważył kolega nikt nie ma) to nie powinien podburzać- a to właśnie robił. Świadomie i celowo- i powinien ponieść tego konsekwencje. Nie zrozum mnie źle- tak, zgadzam się, "prowokujący" zdecydowanie postąpił głupio, ale jego postępowanie nie stanowiło dla kogokolwiek zagrożenia życia- było ledwie gestem i odpowiedzią na nie powinien być również gest bądź wezwanie ochrony (jeśli wrażliwy i subtelny Peja tego rodzaju gestów absolutnie nie znosi). Reakcja rapera była raz- nieproporcjonalna, dwa- bezmyślna (nie brał pod uwagę możliwych konsekwencji) a trzy- tchórzliwa.

hototogitsu.blogspot.com/
17-09-2009 22:19 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Reakcja rapera była moim zdaniem na miejscu. Może bezmyślna i zbyt żywiołowa, ale na mój gust w pełni usprawiedliwiona. Winić za krzywdę należy głupków, którzy bez wyczucia zrobili kuku młodocianemu prowokatorowi. To oni wykazali się brakiem wyobraźni, nie raper, który- w moim mniemaniu- miał prawo nie przewidziec, że jego fani będą nadgorliwi w wymierzaniu hiphopowej sprawiedliwości.

Przypominam, że tzw. tłumu nikt do niczego nie zmuszał pod groźbą surowej kary za dezercję.
stilgar (7322 punktów)
Zdajesz sobie sprawę, że nakłanianie do przestępstwa jest karane tak jak samo przestępstwo?

Wg. twojego tłumaczenia, facet który zlecił komuś zabić żonę, jest niewinny, bo przecież on tylko coś do zabójcy mówił, dał mu też jakieś pieniądze, ale do niczego go nie zmuszał.
Thorvoy (6588 punktów)
>Zdajesz sobie sprawę, że nakłanianie do przestępstwa jest karane tak jak samo przestępstwo?

Zdaję, zdaję. Dlatego ważne są jeszcze okoliczności.


>Wg. twojego tłumaczenia, facet który zlecił komuś zabić żonę, jest niewinny, bo przecież on tylko coś do zabójcy >mówił, dał mu też jakieś pieniądze, ale do niczego go nie zmuszał.

Ale powiedział jasno: "kill the bitch". P. nie rozkazywał "zabijcie", czy choćby "skatujcie matoła do nieprzytomności".
stilgar (7322 punktów)

>>Wg. twojego tłumaczenia, facet który zlecił komuś zabić żonę, jest niewinny, bo przecież on tylko coś do zabójcy >mówił, dał mu też jakieś pieniądze, ale do niczego go nie zmuszał.
>Ale powiedział jasno: "kill the bitch". P. nie rozkazywał "zabijcie", czy choćby "skatujcie matoła do nieprzytomności".

Dlatego też sprawa nie dotyczy morderstwa tylko pobicia.
18-09-2009 01:36 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
No więc ja nadal uważam, że gówniarz sobie zasłużył na tzw. oklep. Podobno przez większość koncertu pokazywał "znak pokoju" w stronę wykonawcy, więc miał czas żeby dać sobie spokój. Nie miał umiaru, to się doigrał.

Naprawdę, nie uważam zachowania pana P. za najlepsze, ale po prostu jakoś nie potrafię go za to potępić.
stilgar (7322 punktów)
>No więc ja nadal uważam, że gówniarz sobie zasłużył na tzw. oklep. Podobno przez większość koncertu pokazywał "znak pokoju" w stronę wykonawcy, więc miał czas żeby dać sobie spokój. Nie miał umiaru, to się doigrał.

Oh, a jakby coś w jego stronę krzyknął, to pewnie powinni go zabić...

Jeśli uważasz, że w cywilizowanym społeczeństwie ludzie powinni załatwiać sprawy jak jaskiniowcy, to nie mamy o czym dalej dyskutować.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli uważasz, że w cywilizowanym społeczeństwie ludzie powinni załatwiać sprawy jak jaskiniowcy, to nie mamy o czym dalej dyskutować.

Chciałbym tylko zauważyć, że ludzkość najbardziej kombinuje w kierunku oklepywania się wzajemnie. Afganistan, Irak itd to nic innego jak załatwianie spraw "jaskiniowymi sposobami" przy użyciu środków cywilizacji wysoko rozwiniętej. Każda metoda jest dobra jeśli przynosi skutek.

Wracając jednak to tematu, to coś w tym jest, że młodzieniec dostał nauczkę iż nieładnie komuś pod nosem palcem machać, Peja dostanie nauczkę, że trzeba nad sobą panować, my mamy temat do dyskusji, a inni przykład, że jak się macha paluchami to można po ryju po prostu dostać .
18-09-2009 11:24 
 Ocena 2 na 2
Thorvoy (6588 punktów)
>Oh, a jakby coś w jego stronę krzyknął, to pewnie powinni go zabić...

Ty to powiedziałeś.

>Jeśli uważasz, że w cywilizowanym społeczeństwie ludzie powinni załatwiać sprawy jak jaskiniowcy, to nie mamy o czym dalej dyskutować.

W pewnych kręgach inaczej się nie da, w innych podobne rozwiązywanie konfliktów jest, jak by to powiedzieć, zwyczajowe. Na koncert P. przychodzą ludzie utożsamiający się z tzw. "dziećmi ulicy" i doskonale zdają sobie sprawę, że działa tam prawo Bronxu.

No nie oszukujmy się. Jeśli idziesz na raperski występ, zdajesz sobie sprawę, że znacznie łatwiej wyłapać tam po buzi niż- dajmy na to- w filharmonii, bowiem zamiłowanie do hip-hopu jest w jakiś interesujący sposób zdeterminowane przez współczynnik inteligencji (a co za tym idzie- skłonnością do brania udziału w najróżniejszych drakach). Im niższy, tym większy pociąg do "czarnej" czy może raczej "czarnopochodnej" muzyki. Oczywiście są wyjątki, ale stereotyp, którym się posługuję, nie wziął się znikąd.

Kto pakuje się do groty lwa, niech potem nie płacze, że wyczołgał się z niej zakrwawiony i bez kończyn.
stilgar (7322 punktów)

>Kto pakuje się do groty lwa, niech potem nie płacze, że wyczołgał się z niej zakrwawiony i bez kończyn.

Zgadzam się, ale czemu chwalisz lwa za to co zrobił?
18-09-2009 19:29 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Nie chwalę. Ale tak samo nie ganię. Lew jest lwem i sądzę, że mogę go zastrzelić, jeśli sam wylezie ze swojej jaskini, żeby mnie zaatakować. Póki jest u siebie, nic mi do niego.
17-09-2009 22:57 
 Ocena 2 na 2
Kurczewski (2471 punktów)
Cytując:

Cytat:
"Tego faka to ci kur... zaraz połamię. Zaraz tam zejdę i jak ci kur... wpie... to się zesrasz ty cioto. Jeb..ć go kur... Wiecie co z nim robić, rozj... w ch... Jestem tylko kur... śpiewakiem estradowym, pamiętaj jesteś rozjeb... w piz..."


Czego miał "nie przewidzieć" mówiąc "Wiecie co z nim zrobić, rozj... w ch..." ? Raz- agresja werbalna odpowiadająca z nadmiarem tą z którą spotkał się ze strony "fana". Dwa- mówiąc wprost groźby karalne. Trzy- nakłanianie innych. O ile pierwsze i drugie być może jest jakoś tam uzasadnione i daje się wytłumaczyć wzburzenie, kiepską kondycją itd itp, o tyle inne- w żaden sposób. Co tu uzasadniać i tłumaczyć ?


hototogitsu.blogspot.com/
18-09-2009 01:41 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Powiem może tak: moje wrażliwe na krzywdę innych serduszko podpowiada, że to, co zrobił raper P., jest do usprawiedliwienia. Takie są moje wewnętrzne odczucia. Nic na to nie poradzę.
17-09-2009 09:58 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
Jeśli ktoś pokaże ci na ulicy "faka" to od razu rzucasz sie na niego z pięściami? A jak dziecko zrobi krzywą minę na twój widok to je zastrzelisz?

Oczywiście, machanie czerwoną płachtą przed bykiem nie jest najmądrzejszym posunięciem, ale wszystkich nas obowiązują te same przepisy prawa. Konflikty rozwiązuje się w sądach, a nie przy użyciu pięści. Jeśli ktoś uważa, że Prawdziwy Mężczyzna rozwiązuje konflikty w taki sposób, to znaczy, ze nie wyrósł jeszcze z epoki kamienia łupanego...

Ugh!
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Nie widzę nic złego w rozwiązywaniu konfliktów pięścią, wszak wojny to rozwiązywanie konfliktów pięścią. Poza tym czasem nie ma innego wyjścia. W tej jednak sprawie nie było żadnego konfliktu. Ktoś coś komuś pokazywał i to wszystko. Poza tym mogła niezła zadyma z tego wyjść. Peja okazał się mało rozsądny ale w sądzie zapewne wezmą pod uwagę, że to było na jego koszt .
17-09-2009 10:21 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
To nie było "coś". P. został obrażony gestem, co do wymowy którego nikt nie ma najmniejszych wątpliwości. Obrażać można również niewerbalnie. Naturalnie, zachowanie P. też nie bardzo mi się podobało, ale wciąż jestem zdania, że dobrze się stało. Może inne młodociane cwaniaczki nauczą się, że w pewnych miejscach należy się zachowywać. Jeśli pobitemu gówniarzowi P. nie przypadł do gustu, po cholerę w ogóle pchał się na koncert? Żeby prowokować? No to dostał wszystko, czego chciał.

Pozdrawiam.
17-09-2009 10:34 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
O tak, młodociane cwaniaczki nauczą się, żeby nie pokazywać faka w pewnych miejscach, tylko, żeby załatwiać swoje sprawy przy użyciu pięści. Piękna lekcja...
17-09-2009 22:33 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Ja bym powiedział, że po prostu nauczą się kultury poprzez prostą drogę skojarzeniową: obrażam kogoś - dostaję bułę w pysk, językiem ziomali mówiąc.
17-09-2009 11:00 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> został obrażony gestem
I gestem powinien oddać.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Nie widzę nic złego w rozwiązywaniu konfliktów pięścią, wszak wojny to rozwiązywanie konfliktów pięścią.
Ergo - "wojny są dobre"?


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Nie widzę nic złego w rozwiązywaniu konfliktów pięścią, wszak wojny to rozwiązywanie konfliktów pięścią.
>Ergo - "wojny są dobre"?

Nie twierdzę, że są dobre ale czasami nie ma innego wyjścia.
17-09-2009 13:21 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>>Nie widzę nic złego w rozwiązywaniu konfliktów pięścią, wszak wojny to rozwiązywanie konfliktów pięścią.
>>Ergo - "wojny są dobre"?
>Nie twierdzę, że są dobre
Racja, tego nie twierdzisz. Za to twierdzisz, że nie widzisz. A dlaczego nie widzisz, byłeś może na wojnie, albo chociaż się biłeś?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
17-09-2009 13:44 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>>>Nie widzę nic złego w rozwiązywaniu konfliktów pięścią, wszak wojny to rozwiązywanie konfliktów pięścią.
>>>Ergo - "wojny są dobre"?
>>Nie twierdzę, że są dobre
>Racja, tego nie twierdzisz. Za to twierdzisz, że nie widzisz. A dlaczego nie widzisz, byłeś może na wojnie, albo chociaż się biłeś?

No na treningu to wielokrotnie się biłem, więc wiem co to znaczy dostać w szczenę lub nosa . Poza treningami jakoś nikt nie chce się ze mną bić. Poza tym unikam takich sytuacji, jak to mówią nawet zwycięzca odnosi rany, a zęby jak wiadomo trzy razy nie rosną. Co prawda ze dwa lata temu miałem okazję się bić ale dokonałem analizy sytuacji ich z ośmiu ja sam, więc racjonalnie zrezygnowałem .
17-09-2009 15:24 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>>>>Nie widzę nic złego w rozwiązywaniu konfliktów pięścią
[...] [...] [...] itd.
>ale dokonałem analizy sytuacji ich z ośmiu ja sam, więc racjonalnie zrezygnowałem .
Więc jednak bywa w waleniu pięścią coś złego. Czasem jest to coś złego dla Ciebie.

Moralność Kalego wylazła.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
17-09-2009 15:37 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Ano wylazła . Nikt nie jest doskonały.
17-09-2009 11:26 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Nie widzę nic złego w rozwiązywaniu konfliktów pięścią, wszak wojny to rozwiązywanie konfliktów pięścią.
>Ergo - "wojny są dobre"?
   Wojny nie są ni dobre, ni złe - po prostu są bardziej spektakularnym elementem przemiany materii w energię.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Wojny nie są ni dobre, ni złe
Wiec jest Ci wszystko jedno czy będzie wojna?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Adamiak (36436 punktów)
>>Wojny nie są ni dobre, ni złe - po prostu są bardziej spektakularnym elementem przemiany materii w energię.
>Wiec jest Ci wszystko jedno czy będzie wojna?
   Oczywiście, bo wojny w takim ujęciu po prostu są.
   Może nie być mi obojętne: gdzie.

   A Tobie?
17-09-2009 17:40 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   wojny w takim ujęciu po prostu są.
>   Może nie być mi obojętne: gdzie.
>   A Tobie?
Wojna to interes, więc opłaca się głosić jej nieuchronność. To zniechęca do przeciwdziałania jej. Czyli do "walki o pokój". Bo wojna ma i tę wielką wadę, że nie można w jej trakcie walczyć o pokój. Zaś jeśli chodzi o jej miejsce, to przypomnę myśl (nie znajduję czyją!) "Nie sądź, że wojna jest daleko, wojna jest zawsze blisko". Dobre - godzi poprawnościowe altruizmy z faktycznymi egoizmami.

Jeśli wojny być już muszą, niech przynajmniej będą to wojny gwiezdne.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
17-09-2009 20:01 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Skoro o wojnach gwiezdnych. Mój mistrz Yoda mawiał (wiadomo dawno temu w odległej galaktyce) "Wojna wielkim nikogo nie czyni" czy coś w tym stylu.
Adamiak (36436 punktów)
>Wojna to interes, więc opłaca się głosić jej nieuchronność. To zniechęca do przeciwdziałania jej. Czyli do "walki o pokój". Bo wojna ma i tę wielką wadę, że nie można w jej trakcie walczyć o pokój. Zaś jeśli chodzi o jej miejsce, to przypomnę myśl (nie znajduję czyją!) "Nie sądź, że wojna jest daleko, wojna jest zawsze blisko". Dobre - godzi poprawnościowe altruizmy z faktycznymi egoizmami.

>Jeśli wojny być już muszą, niech przynajmniej będą to wojny gwiezdne.

   Mogę to podsumować(?) parafrazą słów Anthony De Mello:
   Nieszczęście dzisiejszego świata polega na tym, że ludzie nie chcą dojrzewać.
   Powiedzieć o sobie, że jest się dojrzałym można w dniu, w którym nie ma potrzeby się w niczym okłamywać.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Nie widzę nic złego w rozwiązywaniu konfliktów pięścią, wszak wojny to rozwiązywanie konfliktów pięścią.
>Ergo - "wojny są dobre"?

Nie popieram wojen, czasami jednak dyplomacja dobiega swego kresu, a rozwiązanie konfliktu wymaga innych metod. W związku z tym, że jestem zwolennikiem ociągania maksymalnego efektu, przy minimalnym nakładzie pracy, popieram wojnę błyskawiczną, niemiecki blitzkrieg. Wtedy należy prz....lić raz, a dobrze i wrócić spokojnie do stolika i dopić piwo. Oczywiście, to przeciwnik może wrócić do stolika.
Ma to tę zaletę, że nikt się szczególnie nie spocił i nikt się w ten konflikt nie zdążył wtrącić.
Nie wiem czy to na temat, nie czytałem wątku.

Nie dotyczy to oczywiście wszystkich przypadków, bo może po mordzie dostać ktoś, kto później będzie biegał, to tu, tu tam i wszędzie opowiadał, jak został niecnie napadnięty i pobity przez bandę łobuzów i co mu wepchnęli w odbyt. Znajdą się przecież obrońcy takiego, skrzywdzonego biedaczyny. Przyjdą i zrobią porządek, a biedaczyna będzie się przyglądał temu, za pleców swych obrońców. No, może jak już będzie po wszystkim, to podejdzie, do leżącego przeciwnika i wypłaci mu kopa. Później będzie opowiadał jaki był dzielny i pełen humanitaryzmu, jak dzielnie bronił swych ideałów i godności. Takiego przeciwnika, najlepiej olać.

Pozdrawiam.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Nie popieram wojen [...] popieram wojnę błyskawiczną
Pierwszą, a drugiej już nie, bo to już liczba mnoga?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
placownik (17853 punktów)

>Nie wiem czy to na temat, nie czytałem wątku.

   I bardzo dobrze! Pozwala Ci to na wydanie obiektywnej opinii.

   Pozdrawiam. Z zazdrością.


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Nie wiem czy to na temat, nie czytałem wątku.
>   I bardzo dobrze! Pozwala Ci to na wydanie obiektywnej opinii.
>   Pozdrawiam. Z zazdrością.

Nie zazdrość placowniku, nie zazdrość. Jak nie na temat, rąbnij z banika, wszak to lubisz. Jak na temat, to też możesz. Paragraf przecież obojętny, Jesteś przeciez specjalistą od stosowania przepisów Regulaminu, zwłaszcza paragrafu 14.1. Jak sam nie potrafisz, to wołaj o pomoc.
Marta T. (436 punktów)
"Polski rap" - dla mnie to, zaraz po disco polo, najbardziej żenujący "gatunek muzyczny", o ile taką paplaninę można nazwać muzyką. Sprawa prosta: nie umiesz śpiewać - rapujesz. Te całe teksty "o życiu" nie mają żadnego przekazu. Żadnej wartości. Bo jeśli czyjeś życia polega na ciągłym robieniu lasnu i wyrywaniu laski w dyskotece "na furę", to mogę mu tylko współczuć, bo zaiste, "ubogie" ma potrzeby. Sam gatunek to jedno, drugie - ktoś tego słucha i ktoś przychodzi na koncerty. To jest dla mnie niezrozumiałe zjawisko. Widać mam wysokie wymagania, jeśli uważam, że muzyka to dźwięki plus prawdziwy śpiew. Być może ktoś poczuje się urażony, ale dla mnie słuchacze hip-hopu i rapu kojarzą się z blacharami i drechami. Ich poziom, mój z całą pewnością nie.
Jeśli chodzi o samo wydarzenie. Peja powiedział "wszystko na mój koszt". Mam nadzieję, że beknie za podżeganie do przestępstwa, bo jeśli miałoby to się zakończy brakiem konsekwencji, utwierdzę się w przekonaniu, że w tym kraju są równi i równiejsi. Jeśli jesteś znany i złamałeś prawo - może ci się upiec. Szarego obywatela potrafią za byle co ścigać i dotkliwie karać. Tłum, który zaczął okładać chłopaka, to masa, którą da się łatwo manipulować. Tacy w tym kraju dają pole do popisu religii. To zatrważające, że wystarczyło słowo jednego człowieka, by posunęli się do czegoś takiego. Może to i racja, że chłopak głupio zrobił, ale proszę, czy pokazanie komuś palca to ma być wyrok na właściciela palca??? Gdzie my żyjemy? Kanik ma rację, Peja to słaby człowiek, skoro puściły mu od tego nerwy. Powinien zaprosić na scenę owego chłopaczka i poprosić go o to, by w twarz mu powiedział, o co mu chodzi. Ciekawa jestem, czy młody byłby na tyle odważny, żeby wyjaśnić, dlaczego pokazuje palec... Lepsza siła argumentu, niż argument siły. No ale dla ludzików o miernym poziomie ta zasada jest niezrozumiała. Tyle.
16-09-2009 23:38 
 Ocena 3 na 3
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Co do rapu owszem może i to być dobre jak każda muzyka ale polski jest po prostu beznadziejny. Te ich rapowanie po prostu jest kiepskie, a po kilku kawałkach nudne to jak cholera. To coś jak Modern Talking. Jak przesłuchasz jeden kawałek jest fajnie. Ale po trzech masz już dość . Poza tym cała ta otoczka, moda itd to już jest żenujące.

Co do zaś Pei to jak to powiedział (zapomniałem nazwiska) gość w tvn24, Peia 30-letni facet robi zadymę na 15-latka. Liroy też w tvn24 pierdzielił głupoty, że to ludzie tacy itd. Dla mnie to co zrobił Peja, świadczy o tym, że to debil jest. Ktoś mu tam palucha pokazał, a ten armaty wyciąga. Kompletnie tego nie rozumiem. Jeszcze ta gadka, że na jego koszt. Dorosły facet i taka głupota, nie jestem w stanie tego zrozumieć. No ale przyjmując, że Peja to psychol, Ci jego fani to jeszcze większe psychole. Jakiś wieśniak w za dużych spodniach coś tam powiedział, a Ci kompletnie tracą rozum.

No i jak tu obalić moją teorię 98% .
17-09-2009 09:18 
 Ocena 2 na 2
belfer09 (290 punktów)

>Co do zaś Pei to jak to powiedział (zapomniałem nazwiska) gość w tvn24, Peia 30-letni facet robi zadymę na 15-latka.
>Ktoś mu tam palucha pokazał, a ten armaty wyciąga. Kompletnie tego nie rozumiem. Jeszcze ta gadka, że na jego koszt. Dorosły facet i taka głupota, nie jestem w stanie tego zrozumieć.

Zgadzam się z kanikiem.Jeśli będziemy "tłumaczyć" każdego wykonawcę, który w czasie swego koncertu/występu zacznie palić głupa (ostatnio- jest trochę tego, głównie po alkoholu), to poziom imprez będzie jak ten omawiany. NIE może być usprawiedliwienia dla zwykłego chamstwa. Występujący 30-latek "obraża się" na małolata, jednego z wielu uczestników jego występu; nie jest w stanie opanować swoich "nerwów", tak go to "tak bardzo" poruszyło. Biedaczystko..., powinien wiedzieć, iż dla tej większości tam obecnych jest ich "idolem", a skoro tak, to fani mogą - na jego najmniejszą choćby sugestię - wdeptać w ziemię każdego wskazanego przez niego uczestnika.Tak przecież działa prosty mechanizm psychologii tłumu. Kto jak kto, ale mający masowe występy różnej maści wykonawcy powinni mieć choćby elementarną wiedzę nad panowaniem nad sobą i całą zbiorowością (o ochroniarzach nie wspomnę, bo to osobna bajka).I jeśli przyjąć założenie, iż 15-latek był pijany lub naćpany, jak niektórzy mówią na usprawiedliwienie Peja, to według mnie - tym bardziej należało małolata wyprowadzić, a nie "uczyć pokory na koszt występującego".Czyż nie mamy już za dużo chamstwa (z pokazywaniem d..py czy rzucaniem butelkami) na masowych imprezach z meczami piłkarskimi na czele , a tłumaczenie tego "nerwami jest po prostu żenujące.
stilgar (7322 punktów)
>"Polski rap" - dla mnie to, zaraz po disco polo, najbardziej żenujący "gatunek muzyczny", o ile taką paplaninę można nazwać muzyką. Sprawa prosta: nie umiesz śpiewać - rapujesz. Te całe teksty "o życiu" nie mają żadnego przekazu. Żadnej wartości.

Mój kolega zawsze twierdził, że przesłaniem tych piosenek jest to, że mają przesłanie...

A pomysł z wzięciem chłopaka na scene naprawdę dobry.
17-09-2009 19:28 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Mój kolega zawsze twierdził, że przesłaniem tych piosenek jest to, że mają przesłanie...
A nie "przesrane"? (Może kolega jadł bułkę gdy to twierdził.)

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
"Oświadczam, że pragnę rzeczowego i rzetelnego wyjaśnienia przyczyn i przebiegu zajścia. Wbrew temu co sądzą niektórzy, mam odwagę przyznać się do błędu, nie unikam odpowiedzialności i potrafię przeprosić za niewłaściwe zachowanie. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy udzielili mi wsparcia w tych trudnych dniach i zapewnić, że także w obliczu tej trudnej sytuacji pozostanę sobą".


Pozwoliłem sobie zamieścić kawałeczek oświadczenia Peji. Niepokoi mnie jedno, że pozostanie sobą , czyli możemy się spodziewać kolejnych wybryków. Niech on już lepiej sobą nie pozostaje.
17-09-2009 17:47 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Cytat:
Chciałbym podziękować wszystkim, którzy udzielili mi wsparcia...

Oczywiście, Kanik, jak zawsze jestem z Tobą.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Thorvoy (6588 punktów)
Pei. Błagam: Pe-i. Bez "j".
17-09-2009 23:03 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Pei. Błagam: Pe-i. Bez "j".

Cytat:
Przekazujemy do publicznej wiadomości oświadczenie naszego artysty - Peji.


No ja nie wiem czyich błagań mam słuchać, Twoich czy macierzystej wytwórni Pei/Peji. No chyba, że ktoś tam przedrukował źle oświadczenie. Coś czuję, że zaraz ze mną zrobią porządek .
18-09-2009 11:31 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Nie za dobrze świadczy o wytwórni, że nie potrafi poprawnie napisać pseudonimu jednego ze swoich wykonawców. Ale czego ja oczekuję od hiphopowców...
Marta T. (436 punktów)
>Przypomina mi się rozmowa jaką przeprowadziłem z rok temu na siłowni z pewnym fanem hip-hop'a. Otóż
>leciał na siłowni jakiś tam kawałek co to w przesłaniu swoim ma coś w stylu nic się tak nie liczy
>jak szacunek ulicy.
Dzisiaj ktoś napisał na Interii o "szacunku ludzi ulicy" w polskim hip-hopie.
czytaj tutaj

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365