 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-10-2009 17:57 | Wojnowski (75 punktów) | "Afera hazardowa"
1 na 1 | tyle już powiedziano na temat tzw Afery Hazardowej i to tak w zagmatwanej interpretacji i jazgotu, że nic nie można zrozumieć . Dlatego nie podejmuję się poruszać tego tematu . Jednak zadziwia mnie, kiedy dziennikarze i politycy przestrzegają przed nadmiernym opodatkowaniem branży hazardowej, bo straci budżet z mniejszych wpływów z powodu zejścia hazardu do podziemia.Uzasadniając analizą ministerstwa.A ja chciałbym wiedzieć , czy jest analiza jak daleko może się posunąć Państwo w przyzwoleniu na rozrost branży hazardowej, nie licząc się z wzrostem uzależnień graczy. Bo jeśli liczą się tylko wpływy do budżetu, to niech Państwo zezwoli na prowadzenie działalności każdej branży uzależniającej społeczeństwo ,w tym również branży narkotykowej. A w tedy kasa poństwa będzie pełna , a degradacja społeczna murowana. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | lontri (16088 punktów) |
Tak zwana "afera hazardowa" ma kilka wątków. 1) Podstawowy wątek dotyczy poważnych podejrzeń, formułowanych wobec wysoko postawionych urzędników państwowych, członków rządu RP i parlamentarzystów, o nielegalny lobbing w trakcie prac nad ustawami regulującymi gry hazardowe, niezgodny z Ustawą o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa.2) Wątki poboczne dotyczą różnych form obchodzenia prawa przez podmioty gospodarcze zajmujące się organizowaniem hazardu. Trzeba zaznaczyć, że przepisy jasno wskazują - np. w przypadku tzw. "jednorękich bandytów" - maksymalne wysokości zakładów oraz wygranych. Nie jest więc do końca tak, jak próbujesz to przedstawić, przerzucając całość odpowiedzialności, w tym moralnej, na państwo. Państwo podejmuje wysiłki uregulowania funkcjonowania hazardu w ramach pewnych granic prawnych. Wystawianie ocen moralnych to już co innego. Ustawa o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa: Ustawa o grach losowych i zakładach wzajemnych:
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
4 na 4 | Satyr (4285 punktów) |
Mnie drażnią wcale nie tyle same "afery", lecz wszechobecne zainteresowanie nimi. Jakoś nikt nie zauważył, że w tym roku ZUS zadłużył się u bankowców na ponad 5 mld zł. Sama obsługa długu, którym finansuje się kolejne deficyty budżetowe kosztuje nas około 30 mld zł KAŻDEGO ROKU. A ile to Skarb Państwa mógłby stracić na owej "aferze"? Ludzie - to, co będziemy musieli zabulić, żeby spłacić zobowiązania wynikające z niewydolności gospodarczej to jest WIELOKROTNOŚĆ tego, co wchodzi w grę w przypadku "afery hazardowej".
Ludzie gapią się w ten teatrzyk, a z ich portfeli wyprowadza się ukradkiem sumy wielokrotnie większe niż te, o których trąbi się w medialnym cyrku. No, ale tą sprawą jakoś żadne "obiektywne" media się nie interesują. Czasami mam wrażenie, że żyję w kraju, w którym mieszka 40 milionów kretynów (nie licząc dość wąskiej grupki podejrzliwych osobników, o mentalności sceptyka, którzy lubią czasem zerknąć za kulisy owego teatrzyku).
Pozdrawiam
|
|
 | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Jakoś nikt nie zauważył, że w tym roku ZUS zadłużył się u bankowców na ponad 5 mld zł.Ktoś zauważył.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
|  | | Satyr (4285 punktów) |
Więc z przyjemnością informuję, że możesz się zaliczyć do owej podejrzliwej i spostrzegawczej grupy. Oczywiście udzielam "plusa" w odpowiednich miejscach  Pozdrawiam
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | ZUS zadłuża się w bankach, żeby tego zadłużenia nie trzeba było wykazywać jako części deficytu budżetowego państwa. Na papierze wszystko gra, a w rzeczywistości wcale.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
 | 3 na 3 | lontri (16088 punktów) |
1) Uważam, że twoje przedstawienie sprawy jest błędne. Dla mnie jest oczywiste, że problemem są zarówno afery korupcyjne, jak nadmierne zadłużenie państwa. Nie rozumiem więc, jak może cię drażnić zainteresowanie opinii publicznej wspomnianymi aferami. Nie rozumiem również, w jaki sposób zainteresowanie tymi aferami może być - jak to sformułowałeś - nadmierne? Mam również wątpliwości, czy określanie ważności sprawy czy też wielkości problemów poprzez porównywanie zaangażowanych sum pieniędzy oddaje w pełni wagę i istotę obu palących kwestii.
2) Uważam również, że zestawianie obu tych niewspółmiernych kwestii jest nadużyciem. Bardzo przypomina to w każdym razie pewne niewyszukane sztuczki socjotechniczne.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
|  | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) |
Źle sformułowałem swoje narzekania. Chodziło mi oczywiście o to, że względna uwaga przywiązywana do obydwóch zjawisk jest dużo większa w sprawie o mniejszym znaczeniu (co nie znaczy, że małym).
Nie rozumiem Twojej uwagi wnoszącej, że zestawienie tych dwóch zjawisk było nadużyciem. Czyżby chodziło o to, że w "aferze" doszło do złamania prawa o lobbingu, a zadłużanie państwa jest z kolei czymś legalnym? Jeśli tak, to jestem pewien, że uznasz ów legalny sposób zadłużania państwa za niezwykły (bo zalegalizowany) przekręt, gdy przyjdzie Ci płacić za pożyczkę, którą zaciągnięto nie w Twoim imieniu, a na Twój (jako podatnika) rachunek.
Problem (gigantyczny) tkwi w tym, że niewydolność gospodarcza kraju jest łatana pożyczkami, a nie konstruktywnymi, przyszłościowymi reformami - natomiast ludziom wciska się medialną papkę odwracającą uwagę od najważniejszych spraw.
Pozdrawiam
|
|
 | 3 na 3 Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Sama obsługa długu, którym finansuje się kolejne deficyty budżetowe kosztuje nas około 30 mld zł KAŻDEGO ROKU. Nas? To nie jest moje państwo i nie ma szans na to żebym miał własnych przedstawicieli w sejmie, ponieważ ludzie nie chcą czegokolwiek zmienić. Wystarczy przecież tylko zmusić tego molocha do samowystarczalności i przestanie produkować nowe koszty. Teraz zadłużenie się opłaca, bo ktoś kasuje te pieniądze za obsługą tego zadłużenia. Ten ktoś dba swoimi metodami o to, żeby zadłużenie rosło, bo dla niego to czysty interes. Wam banki płacą kilka procent, ale państwo płaci za obsługę własnego długu więcej. Poza tym w sumie to tylko papierki bez pokrycia, bez powiązań z władzą, ten pożyczający też mógłby być łatwo oszukany. Diabelski mechanizm obrabowujący obywateli, z boku wydaje się, że to są idioci, ale oni są tylko bardzo sprytni.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
|  | | homopitek (1536 punktów) | >Wystarczy przecież tylko zmusić tego molocha do samowystarczalności i przestanie produkować nowe koszty.
Z tego to chyba nic nie wyjdzie, ponieważ aktualnie obowiązująca ideologia zakłada powszechne zadłużanie się wszystkich u wszystkich. Cały rozwój gospodarczy i cywilizacyjny jest realizowany przy pomocy długów zaciąganych "pod przyszłe zyski". "Zmuszenie tego molocha" do rezygnacji z zadłużania się wymagałoby również rezygnacji z takiego postępowania ze strony przedsiębiorstw i osób fizycznych.
>Wam banki płacą kilka procent, ale państwo płaci za obsługę własnego długu więcej.
Nie tylko "nam", lecz państwu również, zaciągając kredyty w NBP po stawkach oprocentowania niższych niż stawki banków dla budżetu państwa.
>Diabelski mechanizm obrabowujący obywateli, z boku wydaje się, że to są idioci, ale oni są tylko bardzo sprytni.
Kto jest bardzo sprytny?
Nie stosuję emoticonów
|
|
| |  | 2 na 2 Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | Diabelski mechanizm obrabowujący obywateli, z boku wydaje się, że to są idioci, ale oni są tylko bardzo sprytni. >Kto jest bardzo sprytny? Nie mam informacji, kto konkretnie, ale skoro robi się na masową skalę na świecie coś, co z rozsądkiem nie ma w ogóle czegoś wspólnego, co prowadzi nieuchronnie do gigantycznego krachu i nad czym wszyscy niby pozornie strasznie ubolewają, to drugie i może trzecie dno tego procederu być musi. Nie wiem jakie są do końca mechanizmy przekrętów, ale dla mnie to jasne, że opłaca się przekupić bankom decydentów, żeby państwo się zadłużało. Z kolei wiem, że system monetarny jest jednym wielkim oszustwem, i że z długów państwo wychodzi bez problemu, zwyczajnie otrząsając się. Inflacja, winnych nie ma itp. W tym systemie powiązanych, bezprawnych oczywiście interesów, dojenie smoka zjadającego własny ogon, w sytuacji gdy nie ma jakichkolwiek bezwzględnych wartości, poza smoczym mlekiem, czyli realnie wytwarzanymi "przez wykorzystywanych frajerów" produktami i usługami, jest najlepszym interesem. Zmodyfikowana, nowoczesna kasta gangsterów w garniturkach uprawia to pole, a globalizacja, jest w tym kontekście próbą cywilizowanego podzielenia terytorium. Symptomatyczne jest, że tylko niewiele osób mówi to co ja teraz, mimo że sprawa wydaje się być oczywista.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
| |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Kto jest bardzo sprytny?
On i ona.Czyli Oni
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|