 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-10-2009 11:51 | Zulka (2198 punktów) | Rozwój?
5 na 5 | Kilka dni temu na forum gadałam oftopikowo  z Leonem o kwestii rozwoju. Chciałabym poznać również Wasze zdanie na ten temat... Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji? Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia człowieka? Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"? Czy ten punkt jest taki sam dla wszystkich, obiektywny i "nieruchomy"? Co to znaczy "doskonały człowiek"? Czym jest doskonałość? Pozdrawiam piątkowo  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Kinia Kinska (825 punktów) | >Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji?
Tak, każdy na swój sposób.
>Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia człowieka?
Nie, to zależy od tego, czym samorealizacja jest dla konkretnej osoby i jakie zajmuje miejsce w hierarchii jej priorytetów.
>Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"?
Nie, pragnienie czegoś i dążenie do czegoś to dwie różne rzeczy. Ale może zachodzić jednostronna implikacja między nimi.
>Co to znaczy "doskonały człowiek"?
Byt urojony.
>Czym jest doskonałość?
Pojęciem abstrakcyjnym.
|
|
2 na 2 | KeraD (15 punktów) |
>Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji? Świadomie nie każdy, podświadomie wszyscy...
|
|
5 na 5 | lotrek (14275 punktów) |
> Wasze zdanie na ten temat...> Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji?Nie każdy, bo nie każdy zadaje sobie sprawę z własnego potencjału, własnych talentów i możliwości. > Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia człowieka?Różnimy się między sobą i ambicję mamy różne pod tym względem o ile je w ogóle mamy. Po za tym musimy mieć tego świadomość i wiedzieć czego chcemy. A z tym różnie bywa. Oczywiście w trakcie życia mamy różne cele, które z lepszym, czy gorszym skutkiem usiłujemy zrealizować. > Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"?Są to dwie rożne rzeczy, można się realizować w jakiejś dziedzinę i mieć nawet duże sukcesy. A co to jest "doskonałość"? To coś takiego jak nieskończoność....coś nieosiągalnego. Teoretycznie jakiś wzorzec można sobie stworzyć, ale i tak zawsze będzie niedoskonały. > Czy ten punkt jest taki sam dla wszystkich, obiektywny i "nieruchomy"?Nie jesteśmy tacy sami, co najlepiej tutaj widać  > Co to znaczy "doskonały człowiek"?Nic nie znaczy, co najwyżej komplement...taki dla "jaj"  > Czym jest doskonałość?Abstrakt... > Pozdrawiam piątkowo Pozdrawiam listopadowo (sądząc po aurze za oknem).
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Czym jest doskonałość?
Na początek warto zerknąć do pięknej książeczki W. Tatarkiewicza O doskonałości.
|
|
3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | > Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji?Niektórzy planują, że zaczną dążyć... > Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia> człowieka?Nie. Zależy od stanu zdrowia, zaspokojenia bardziej podstawowych potrzeb a w końcu i różnic indywidualnych. > Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"?Nie, można chcieć być lepszym tylko trochę. > Czy ten punkt jest taki sam dla wszystkich, obiektywny i "nieruchomy"?To musiałoby znaczyć, że wszyscy chcą tego samego. Na niektórych poziomach ludzkiej egzystencji to prawda, na innych, tych bardziej konkretnych, nie. > Czym jest doskonałość?100% zadowolenia. > Pozdrawiam piątkowo Również
|
|
Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Zupełnie nie wiem jak się do tego odnieść. Temat sam w sobie jest bardzo szeroki, twoje pytania wcale go nie zawężają. Każde z twoich pytań ma obszerną bibliografię. Spróbuj sprecyzować o co ci chodzi.
|
|
 | 1 na 1 | Zulka (2198 punktów) | >Zupełnie nie wiem jak się do tego odnieść. Temat sam w sobie jest bardzo szeroki, twoje pytania wcale go nie zawężają. Każde z twoich pytań ma obszerną bibliografię. Spróbuj sprecyzować o co ci chodzi.
W wątku "Lista trolli" zechciałeś wyrazić zdanie, że dla ciebie doskonały człowiek to człowiek witruwiański. Chętnie bym posłuchała rozwinięcia tej wypowiedzi.
Napisałeś również (na bazie koncepcji Kozieleckiego), że "samorealizacja to dążenie wzwyż do doskonałości, nieosiągalnego ideału". Ponieważ według mnie ten punkt jest relatywny i dla każdego inny, nie chcę również zakładać kierunku. Chyba, że to, co nazwywasz "wzwyż" jest określeniem "od prostoty do coraz większej złożoności". Ale kompletnie mi się to nie wiąże z koniecznością doskonałości jako celu.
"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
|
|
|  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Dążenie w wzwyż, to dążenie do samorealizacji, samorealizacja to spełnianie siebie, progresja, metamorfoza, transgresja, dążenie do ideału, doskonałości, do wyższej jaźni, to chęć bycia sobą, realizacja marzeń, to podążanie śladem własnej Legendy, przekraczanie granic. To dążenie od prostoty do coraz większej złożoności. Każdy o rozwoju mówi inaczej, zwraca uwagę na inne jego aspekty, ale każdemu chodzi o to samo. O Ewolucję. Jak to mówią- ideały nie istnieją, ale warto je mieć i do nich dążyć.
Πάντα ῥεῖ καὶ οὐδὲν μένει panta rhei kai ouden menei - wszystko płynie, nic nie stoi w miejscu, jest w ciągłym ruchu
|
|
12 na 12 | lontri (16088 punktów) |
To, że postawienie pytania o samorealizację w ten sposób jest w ogóle możliwe, uważam za dowód na beznadziejne uwikłanie refleksji o człowieku w błędne koło rozmytych kategorii teleologicznych. Za dopełnienie odpowiedzi niech posłuży wieszczba Adama:
SKĄD MĘKA? Cierpi człowiek, bo służy sam sobie za kata: Sam sobie robi koło i sam się w nie wplata.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
 | 3 na 3 | Zulka (2198 punktów) | > To, że postawienie pytania o samorealizację w ten sposób jest w ogóle możliwe, uważam za dowód na beznadziejne uwikłanie refleksji o człowieku w błędne koło rozmytych kategorii teleologicznych. Za dopełnienie odpowiedzi niech posłuży wieszczba Adama:> SKĄD MĘKA?> Cierpi człowiek, bo służy sam sobie za kata:> Sam sobie robi koło i sam się w nie wplata. BENE DOCET QUI BENE DISTINGUITPostawienie pytania jest możliwe na tyle sposobów ilu jest ludzi, a właściwie więcej  Jeśli nie przepadasz za ujmowaniem tematów od strony celu - zawsze masz możliwość zajęcia się stroną przyczynową. To tylko spojrzenie z dwóch różnych kierunków... A propos wieszczby: "Padniemy, ale zgódźmy się Że z tylu różnych dróg przez życie Każdy ma prawo wybrać źle."
"Przypadek jest funkcją niewiedzy"
|
|
|  | 3 na 3 | lontri (16088 punktów) |
Wszystko, co napisałaś jest bez wątpienia prawdą (cokolwiek miałoby to znaczyć). Dlatego też, jeśli chodzi o moją obecność w tym wątku, zamierzam skorzystać z innej rady wieszcza:
JAK SŁUCHAĆ Kto pragnie wieczne słowo w głębi własnej duszy Sam wyraźnie usłyszeć, niech wprzód zamknie uszy.
Adieu!
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| |  | 2 na 2 | Zulka (2198 punktów) |
> JAK SŁUCHAĆ> Kto pragnie wieczne słowo w głębi własnej duszy> Sam wyraźnie usłyszeć, niech wprzód zamknie uszy.Zgadzam się  plus, bo cytat piękny, chociaż zamknięcie uszu wyklucza słuchanie rozmówcy, ale z drugiej strony słuchanie innych czasem zakłóca nasz dotychczasowy ogląd, bywa niewygodne, czasem lepiej "zamknąć uszy"... > Adieu!Żałuję, bo uważam Cię za partnera gadaniowego od którego w zakresie filozofii można się wiele nauczyć. Do widzenia.
"Przypadek jest funkcją niewiedzy"
|
|
 | | Głąbiński (3538 punktów) | >... postawienie pytania o samorealizację ... Sam sobie robi koło i sam się w nie wplata. Wniosek? - chyba taki, że myślenie jest męką, od której uwolni nas bezmyślność?
Stach M. G.
|
|
2 na 2 | Kurczewski (2471 punktów) | > Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji?Teoretycznie- tak, w praktyce znajdzie się spora grupa osób dla których jest to niemożliwe z powodu uwarunkowań- ci ograniczają się do marzeń o samorealizacji ale nie podejmują działań w tym kierunku. > Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia człowieka?Oczywiście- nie. Jest kwestią priorytetów i konstrukcji psychicznej (ot choćby osoby poświęcające się dla idei- oczywiście, niektórzy mogą się realizować przez poświęcenie ale to kolejna "podgrupa"). > Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"?Nie. Pragnienie rozwoju nie musi zakładać osiągnięcia jakichś niebotycznych wyżyn. > Czy ten punkt jest taki sam dla wszystkich, obiektywny i "nieruchomy"?Doskonałość ? Jeśli założyć że jest jakimś kryterium mówiącym o stanie osiągalnym dla człowieka jako gatunku to tak, jest on ściśle definiowalny i "nieruchomy", choć trudno powiedzieć czy może być "obiektywny". > Co to znaczy "doskonały człowiek"?U la. Najpierw zdefiniować co oznacza pojęcie doskonałość, oddzielić pojęcie potoczne od właściwego dla dziedziny wiedzy o której rozmawiamy. Potem- jakie cechy obejmuje w przypadku człowieka. Dość... nużące zajęcie. hototogitsu.blogspot.com/
|
|
2 na 2 | exeqtor (359 punktów) |
Moim zdaniem jest tak.
>Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji?
Samorealizacja jest to spełnienie swoich celów, które zazwyczaj przyjmują jakieś wartosci. W takim przypadku, aby mogło dojść do samorealizacji musi być postawiony kierunek działania czyli cel. Samorealizacja, sukcesywne odnoszenie założonych celów sprawia że bardziej wierzymy w swoją prawidłowość działania, sprawdzenia się i chętniej podejmujemy ryzyka. (przykład podpuszczanie gracza hazardowego), będzie to powodowaćć pewną dynamikę. Więc każdy dąży do samorealizacji o ile ma jakieś cele. Uważam że człowiek jest swoim przeświadczeniem, i będzie realizował swoje ideały, by jego przeświadczenie było lepsze i bardziej podstawne.
>Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia >człowieka?
Jeśli po okresie sukcesywności zastanie nas spore rozczarowanie swojego przęswiadczenia, który nie podołał zakładanym celom, wówczas możemy przbudować nasze przeświadczenie o samym sobie uwzgledniając swoją że tak ujmę niedołężność. Pogorszenie o sobie prześwidczenia sprawi że proces samorealizacji ulegnie redukcji. Nasze przeświadczenie może ulegać zmianie, wpływać na to będą okresy różnych sukcesywności. Większa świadomość ułomności będzie wpływać na wahania podjęcia sie decyzji nad celem, owe realne cele bedziemy dobierać je sobie względem naszego pojęcia się siebie jako tego który może je sukcesywnie zrealizować. Nasuwa sie też refleksja że każdy osiągniety cel jest ważny gdyż buduję nam nasze lepsze przeświadczenie siebie. Człowiek stawia się wręcz w danej sytuacji na próbę, jeśli nowy cel jest szacowany na trudny to przy jego spełnieniu nasze poczucie lepszoswci wzrasta w miarę własnie tej trudnosci.
>Co to znaczy "doskonały człowiek"?
Doskonałość zazwyczaj przyjmuje wartości skrajne ku nieskończoności bądz jak nablizsze zeru. Doskonałość, wartość musi opisywać daną rzecz więc będą to różne dziedziny, ideały. I tutaj sytuacja się komplikuje gdyż przyjete ideały jakie maja wyznaczone wartości są zmienne dla każdego, dlatego tęż "doskonały człowiek" to ogólnie ideał w całości, który zawiera zbiór ceh właśnie tych małych ideałów relatywnych. "doskonały człowiek" będzie wyobrażeniem w umysle człowieka niedoskonałego a więc utopią.
piątkowo po "lolku"
|
|
1 na 1 | A. Latos (44 punktów) | > Kilka dni temu na forum gadałam oftopikowo z Leonem o kwestii rozwoju. Chciałabym poznać również> Wasze zdanie na ten temat...> Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji?niestety nie. > Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia> człowieka?myślę że tak. > Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"?niestety nie. > Czy ten punkt jest taki sam dla wszystkich, obiektywny i "nieruchomy"?> Co to znaczy "doskonały człowiek"?na pewno nie. > Czym jest doskonałość?utopią. > Pozdrawiam piątkowo ja tez piątkowo
|
|
2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji? Nie. >Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia człowieka? Nie. >Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"? Nie. >Czy ten punkt jest taki sam dla wszystkich, obiektywny i "nieruchomy"? Nie. >Co to znaczy "doskonały człowiek"? Nie wiem. >Czym jest doskonałość? Słowem.
Czy spotkałaś kiedys osobę, która 'dążyła' do tego by być nieszczęśliwa? Lub osobę mocno ulegającą wpływom innych? Lub osobę, której sposób widzenia swiata, a co za tym idziezapatrywania na ideały zmieniały się w ciągu życia?
Czy potrafisz opisać wszechświat, sens życia, ludzi na tym tle na tyle, by dało się określić, czym jest 'doskonałość' w odniesieniu do ludzi i ogólnie? Pozdrawiam
|
|
2 na 4 | rexus (2343 punktów) | Nie ma czegoś takiego jak rozwój i dążenie do doskonałości, to są postulaty kreacjonistyczne. Istnieje adaptacja i równanie do szeregu. Niektóre zaś jednostki, molekuły, ludki, aspirują do reprezentowania czegoś więcej niż potrzeba. Po co? System zakłada odchyły od normy, wariacje, anomalia.
pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | Zulka (2198 punktów) | > Nie ma czegoś takiego jak rozwój i dążenie do doskonałości (...)Z tym się nie zgadzam. Chociaż to pewnie zależy od tego, jak zdefiniujemy doskonałość. Za sjp "doskonały - odznaczający się najwyższą jakością, mający wszelkie zalety". Żeby uznać, czy coś jest doskonałe, musimy więc zdefiniować ideał, zbiór zalet niezbędnych do zakwalifikowania obiektu do zbioru "ideałów", oraz ustalić zakres akceptowalnych odchyleń.Doskonałość w tym ujęciu kojarzy mi się z powtarzalnością. Przystawaniem do ustalonego wzoru. Jeśli ludzie byliby doskonali - byliby "uśrednieni". Dla mnie - okropność. Można jednak jako doskonałość ustalić punkt (dla każdego inny), w którym człowiek możliwie najlepiej wykorzystuje swój potencjał. I chyba to jest najbliższe mojemu rozumieniu rozwoju. > Istnieje adaptacja i równanie do szeregu. Niektóre zaś jednostki, molekuły, ludki, aspirują do reprezentowania czegoś więcej niż potrzeba. Po co? System zakłada odchyły od normy, wariacje, anomalia.Patrząc na to od strony biologicznej jestem skłonna częściowo się zgodzić  Tylko weź proszę pod uwagę, że wszystko może być odchyłem od normy. Bo pojęcie normy zakłada pojęcie grupy. Jeśli znajdziesz się wśród Pigmejów - twój wzrost będzie anomalią. Mówisz "czegoś więcej niż potrzeba". Moim zdaniem ludzie jako populacja tak dobrze adaptują się do otoczenia właśnie dzięki różnicom. Gdybyśmy wszyscy równali do szeregu - zajmowali się tym samym, w ten sam sposób, nasz gatunek dawno byłby historią...
"Przypadek jest funkcją niewiedzy"
|
|
|  | 2 na 2 | rexus (2343 punktów) |
>Patrząc na to od strony biologicznej jestem skłonna częściowo się zgodzić Tylko weź proszę pod uwagę, że wszystko może być odchyłem od normy. Bo pojęcie normy zakłada pojęcie grupy. Jeśli znajdziesz się wśród Pigmejów - twój wzrost będzie anomalią.
Mój przypadek wśród pigmejów będzie egzotyczną przygodą. Zderzeniem światów. Zaś, urodzony pigmej gdy wyrośnie na białego dryblasa będzie anomalią. Nie mniej jednak wiem o czym mówisz.
>Mówisz "czegoś więcej niż potrzeba". Moim zdaniem ludzie jako populacja tak dobrze adaptują się do otoczenia właśnie dzięki różnicom. Gdybyśmy wszyscy równali do szeregu - zajmowali się tym samym, w ten sam sposób, nasz gatunek dawno byłby historią...
Różnice wynikają z potrzeby adaptacji, tak jak w społeczności mrówek, są robotnice, żołnierze, sprzątaczki itp. Jeśli by jednak zaistniała egzotycznie doskonała mrówka, która nie potrzebowałaby tych doskonałości do normalnego funkcjonowania, zapewne inne mrówki by ją wygryzły z mrowiska. Chyba że założyłaby własne mrowisko, i to też będzie akt adaptacji. Doskonałość można zawrzeć w harmonijnym funkcjonowaniu w danym środowisku. Jeśli by powstał twór, dający sobie idealnie radę w każdym środowisku byłby to jakiś bóg chyba. Gdyby założyć iż galaktyki złożone z miliardów gwiazd, i że te gwiazdy połączone jakimiś tunelowymi strunami, mogłyby się ze sobą komunikować, to przy tej ilości połączeń uzyskalibyśmy swego rodzaju mózg, zdolny do refleksji nad własnym bytem. Ten twór można by nazwać doskonałym, ale tylko w środowisku gromady galaktyk. Bo co gromada galaktyk miała by do zakomunikowania mrowisku? Człowiek będąc jednostką składową stada, pełni zaprogramowaną funkcję społeczną i o tyle jest doskonały i ile jest przydatny w stadzie. A samorealizacja? To też funkcja programu. Jakoś tak to widzę.
|
|
|  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Nie ma czegoś takiego jak rozwój i dążenie do doskonałości (...) >Z tym się nie zgadzam. Chociaż to pewnie zależy od tego, jak zdefiniujemy doskonałość. >Za sjp "doskonały - odznaczający się najwyższą jakością, mający wszelkie zalety". Żeby uznać, czy coś jest doskonałe, musimy więc zdefiniować ideał, zbiór zalet niezbędnych do zakwalifikowania obiektu do zbioru "ideałów", oraz ustalić zakres akceptowalnych odchyleń.Doskonałość w tym ujęciu kojarzy mi się z powtarzalnością. Przystawaniem do ustalonego wzoru. Jeśli ludzie byliby doskonali - byliby "uśrednieni". Dla mnie - okropność.
Rozwój Jednym z istotnych aspektów rozwoju jest zwiększanie zdolności do podejmowania decyzji samodzielnych, udziału w podejmowaniu decyzji wspólnych uwzględniających szersze interesy, umiejętności oceny możliwości realizacji planów, korygowania ich w razie zmiany okoliczności, rozumieniu konsekwencji decyzji i podejmowanych lub zaniechanych działań, branie odpowiedzialności za działania i zaniechania. Osoby o niższym stopniu rozwoju, kierują się impulsywnym chciejstwem, są podatne na wpływy tych których uznają za autorytety, na propagandę duchownych, polityków. Inni postępują według przyzwyczajeń, kulturowych stereotypów. Jeszcze inni ograniczają się do narzekania lub marzeń.
Doskonałość Ta ze SJP nadaje się do oceniania rzeczy mających określone zastosowania. Złoto dla wyrobów jubilerskich będzie doskonałe, dla wykonania tłoka w silniku zbyt kruche. Wydaje mi się że absolutyzowanie zalet ludzkich, które miałyby stanowić o doskonałości człowieka, byłoby totalitaryzmem, który raczej zaszkodziłby człowiekowi niż wskazał drogę stałych dążeń. Absolutyzowanie zalet sprzyjających osiągnięciom, sukcesom wykształcałoby u ludzi nastawienie rywalizacyjne, życie w podwyższonym stresie, a przy spadku wydolności po czterdziestce lub w chorobie, postępującą frustrację. Absolutyzowanie zalet służebności społecznej byłoby ograniczającym jednostkę. Społeczeństwu mogą być bardziej przydatne inne działania jednostki, niż realizacja zdolności jednostki w tym co umożliwiałoby jej największe osiągnięcia. Osobiście oscyluję pomiędzy zachodnim indywidualizmem i wschodnim kolektywizmem. Próbuję żyć tak aby było mi wśród ludzi dobrze i ludziom ze mną dobrze.
>Można jednak jako doskonałość ustalić punkt (dla każdego inny), w którym człowiek możliwie najlepiej wykorzystuje swój potencjał. I chyba to jest najbliższe mojemu rozumieniu rozwoju.
Rozwój zależy nie tylko od potencjału jednostki ale i od okoliczności sprzyjających bądź hamujących. Ustalanie punktów doskonałości, nawet dla każdego innych to tresura, dążenie do wpływu na ludzi. Idea dążenia do doskonałości na miarę potencjału i możliwości podobna jest do idei dążenia do zbawienia religijnego. Zamiast pism świętych i nabożeństw, są poradniki doskonalenia i kursy. Kiedy człowiek staje się nieudolny wskutek starości lub choroby, to po doskonałości pozostają tylko wspomnienia, a to jaką hierarchię wartości się stosowało w życiu, nabiera istotnego znaczenia.
>Moim zdaniem ludzie jako populacja tak dobrze adaptują się do otoczenia właśnie dzięki różnicom. Gdybyśmy wszyscy równali do szeregu - zajmowali się tym samym, w ten sam sposób, nasz gatunek dawno byłby historią...
Dla zróżnicowania wykonywanych zadań (zawodów) jest powszechne zrozumienie. Mniej zrozumienia jest dla różnic systemów wartości, którymi ludzie się kierują, dla odmiennych zasad postępowania we współżyciu społecznym. Niby stosowanie sankcji prawnych wobec tych którzy chcieliby realizować swoje cele z naruszeniem praw innych jest zrozumiałe, ale np. w krajach islamskich kobiety nie mają tych praw samostanowienia co mężczyźni. W relacjach międzyludzkich warto realizować wyższy standard współżycia społecznego niż wymaga prawo. Aby poprawiać jakość życia i zwiększać zadowolenie z relacji międzyludzkich, w swoich dążeniach do rozwoju uwzględniać trzeba dążenia innych. Jednak wielu ludzi tą etyczną ideę odrzuca, postrzegają osiągnięcia indywidualne za wystarczające.
|
|
4 na 6 | apud (4399 punktów) |
>Wasze zdanie na ten temat... >Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji? >Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia >człowieka? >Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"? >Czy ten punkt jest taki sam dla wszystkich, obiektywny i "nieruchomy"? >Co to znaczy "doskonały człowiek"? >Czym jest doskonałość? jejku jejku, zarazilas sie od Milujacego Prawde? Gdzies ty te slogany znalazla?
MOJE zdanie idzie tak!
Za mojej mlodosci PRLowskiej, przyznaje, nazywalo sie to p..niem kotka przy pomocy mlotka! Po pol wieku po mnie sie smiac chce tym razem ze zrozumieniem..
Sama zobaczysz, jak tobie hormony zagraja (np ale niekoniecznie, marsza weselnego) i spelnisz sie hehehehe, piorac pieluchy, dbajac o kochasia i wiazac koniem z koncem.
PS Moze gdzie jakies bryk kaznodziei na kazania znalazlas? Ucz sie cieszyc zyciem, reszta jest niewazna.
|
|
7 na 7 | Kowalska (14008 punktów) | > Kilka dni temu na forum gadałam oftopikowo z Leonem o kwestii rozwoju. Chciałabym poznać również> Wasze zdanie na ten temat... Wezdechnęłam sześć razy, przez godzinę byłam zadumana, potem się przebrałam do obiadu. Po obiedzie się zadumałam ponownie, a po solach globus mi przeszedł, po czym przed kolacją wrócił. Mamy tu do czynienia z przypadkiem dziewicy wiecznej dziewicy najlepszej z najlepszejszych, która walcząc umiera i powstaje, gdyż poleganie, nie tylko na innych, to walka o dobro. Ludzkości. Fauny i flory. Głąby kapuściane z tych, co tego nie pojmują.
|
|
 | 6 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | >Głąby kapuściane z tych, co tego nie pojmują. Dałem plusa, coby na tego warzywniaka nie wyjść znienacka. Bo znienacek tylko na to czeka.
|
|
 | 1 na 1 | Zulka (2198 punktów) | To był epizod Kowalska, minął. Nie obrzucaj jej więcej inwektywami, proszę, chociaż po przeczytaniu ostatniego tygodnia gadaniny dochodzę do wniosku, że można to było tak zrozumieć, pomimo faktu, że nie było celem. Zwróć uwagę, że jeśli przyjąć definicję Rexusa, gdzie celem jest dostosowanie do społeczności - to w tym przypadku działania raczej odwrotne. No cóż, odrobina autodestrukcji raz na jakiś czas... cześć
"Przypadek jest funkcją niewiedzy"
|
|
|  | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | > To był epizod Kowalska, minął. Nie obrzucaj jej więcej inwektywami, proszę, chociaż po przeczytaniu ostatniego tygodnia gadaniny dochodzę do wniosku, że można to było tak zrozumieć, pomimo faktu, że nie było celem. Zwróć uwagę, że jeśli przyjąć definicję Rexusa, gdzie celem jest dostosowanie do społeczności - to w tym przypadku działania raczej odwrotne. No cóż, odrobina autodestrukcji raz na jakiś czas... Hmmmm....  Czyli ale że jednak choć niekoniecznie?.... Taaaak.... Tak podejrzewałam..... A tak przy okazji. Jakiej jej? I jakimi inwektywami?  > cześćCześć.
|
|
| |  | 1 na 1 | Zulka (2198 punktów) |
> Hmmmm.... Czyli ale że jednak choć niekoniecznie?.... Taaaak.... Tak podejrzewałam.....Koniecznie, koniecznie tylko nie w formie najlepsiejstwa. Sama go nie lubię. I uważam za inwektywę. Nie chciałam, żeby tak brzmiało. A po przeczytaniu uznałam że brzmi. A w końcu konkretnie przyjęte zasady obowiązują wyłącznie przyjmującego i głupie jest nakłanianie do nich innych  Tego więcej nie będzie, obiecuję. > A tak przy okazji. Jakiej jej? I jakimi inwektywami?  Takiej jednej jej, takimi jednymi inwektywami...
"Przypadek jest funkcją niewiedzy"
|
|
 | 7 na 7 | lotrek (14275 punktów) | >Mamy tu do czynienia z przypadkiem dziewicy wiecznej dziewicy najlepszej z najlepszejszych Znaczy taka internetowa Emilka Plater? Lubię takie Emilki, co jeszcze wierzą w dobro i sprawiedliwość....rzadki to dziś gatunek, co to pochyli się z troską nie tylko nad zwiędłym kwiatkiem, ale i rozdeptanym warzywem pospolitym.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
2 na 2 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji?Na pewno Każdy powinien. > Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia> człowieka?Oczywiście, że nie. Każdy człowiek ma swój własny system wartości i według niego postępuje. Nie każdy na samym szczycie listy rzeczy do zrobienia w życiu postawi samoraelizację. Dla niektórych ważniejsze może być np. bezpieczeństwo własnej rodziny. > Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"?Te 2 pojęcia mają ze sobą wiele wspólnego, ale nie jestem pewien, czy możemy między nimi postawić znak równości. Gdybym miał wybierać między "tak" a "nie",zdecydowanie byłbym na "tak". > Czy ten punkt jest taki sam dla wszystkich, obiektywny i "nieruchomy"?Ile istniej ludzkich, tyle poglądów, osądów i punktów patrzenia. Nigdy nie można generalizować takich zagadnień jak dążenie do doskonałości czy samorozwój, tak sao jak nie generalizujemy moralności czy gustu. > Co to znaczy "doskonały człowiek"?Na to pytanie odpowie Ci każdy podręcznik od fizjologii i anatomii. Jeśli masz na myśli umysł... Nie ma, nie było, nie będzie takiego człowieka z jednego powodu: nie potrafimy zdefiniować tego pojęcia, więc nie możemy takowego statusu uzyskać. Chodzi o to, by gonić króliczka, a nie go złapać  > Czym jest doskonałość?Najbardziej ogólnym i względnym pojęciem w języku polskim  > Pozdrawiam piątkowo Pozdrawiam Sobotnie 
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> Czy każdy człowiek dąży do samorealizacji?Nie wiem. Być może. Mogę mówić tylko za siebie. Owszem, staram się, ale wychodzi mi różnie. > Czy dla każdego jest równie ważna i czy ten stopień ważności jest niezmienny w trakcie życia> człowieka?Jak wyżej. U mnie priorytety się zmieniały. Czasem realizowałam wyłącznie siebie, a czasem również siebie. > Czy pragnienie rozwoju jest równoważne z "dążeniem do doskonałości"?Znam swoje ograniczenia. Wiem, że mogę się rozwijać tylko do pewnego momentu. Dalej nie idzie. Nie dążę do doskonałości ogólnie pojmowanej (zaznaczam, że tylko przez siebie, nie wiem, jak inni tę doskonałość rozumieją). Mogę być prawie doskonała tylko w jednej dziedzinie. W innych mogę mieć najwyżej jako takie pojęcie. > Czy ten punkt jest taki sam dla wszystkich, obiektywny i "nieruchomy"?Nie wiem, ale nie wydaje mi się. Każdy ma chyba własne pojęcie doskonałości. > Co to znaczy "doskonały człowiek"?Nie wiem. Według mnie nie istnieje. > Czym jest doskonałość?Dla każdego czym innym... o ile coś takiego w ogóle istnieje. > Pozdrawiam piątkowo Miłego poniedziałku
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|