 |
Brak iskry w sercu, masowy problem ludzkości XXI w. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-11-2009 00:19 | Tchnienie (2 punktów) | Brak iskry w sercu, masowy problem ludzkości XXI w. 0 na 10 | To straszne gdzie przyszło nam żyć, a przyszło nam żyć w świecie o nazwie kłamstwo. Sztuczni ludzie sterujący swoim wizerunkiem, a gdzie szczerość zapytam no gdzie? Świat rzeczywisty zamieniliśmy na pozór i przyszło nam żyć w tym pozorze. Bo nikt się nie zastanawia co to jest szczęście tylko chce je mieć, bądź rzekomo już je ma. Takim właśnie sposobem zaspokajamy się myśląc, że gdy mamy szczęście, mamy to do czego wszyscy ludzie dążą i jest fajnie. Później zauważamy że choć zdobyliśmy szczęście czyli posiadamy wszystko, nic więcej nam nie jest potrzebne; bo przecież tym cechuje się to uczucie...to jednak dalej czujemy pustkę , dalej czegoś potrzebujemy. Właśnie, stworzyliśmy sobie pozór w którym tkwimy i tkwić będziemy i nigdy nie zaznamy prawdziwego szczęścia ani spokoju bo nigdy nie dowiemy się czym prawdziwe szczęście jest. Ślepo mkniemy przez życie zdobywając kolejne góry i o ile zaznamy na tyle spokoju żeby zacząć się nad tym zastanawiać nigdy z czystym sumieniem nie powiemy "nic więcej nie potrzebuje by być szczęśliwym ,chcę po prostu żyć" . Zakłócony pokój, bezduszność, brak idei to czyni z nas kości i skórę które nazwać człowiekiem się nie da. Globalizacja przyspieszyła proces spustoszenia duchowego i najgorsze że nawet ci którzy zdają sobie sprawę z tego co dzieje się z światem który powinien być piękny, nie walczą z tym, nie walczą bo boją się. W wyniku tego że są mniejszością boją się że nie mają racji, że to z nimi jest coś nie tak i że życie pozbawione iskry w sercu jest normalne lub co najmniej odpowiednie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
18 na 20 | Kelly (2051 punktów) | >Globalizacja przyspieszyła proces spustoszenia duchowego i najgorsze że nawet ci którzy zdają sobie sprawę z tego co dzieję się z światem który powinien być piękny, nie walczą z tym, nie walczą bo boją się. W wyniku tego że są mniejszością boją się że nie mają racji, że to z nimi jest coś nie tak i że życie pozbawione iskry w sercu jest normalne lub co najmniej odpowiednie. Jest XXI wiek i jest lepiej, niż było kiedykolwiek w historii, przynajmniej w pewnej części świata. Ludzie są na tyle otwarci, żeby tolerować się nawzajem pomimo różnicy rasy czy religii, kobiet nie uważa się za podludzi, ba, nawet gejów nie kamieniuje się za całowanie siebie nawzajem, dzieci nie zmusza się do pracy, ale zapewnia się im edukację, dbamy o środowisko naturalne, zwracamy uwagę na los zwierząt, oszczędzamy energię, kładziemy nacisk na bezpieczeństwo, domagamy się sprawiedliwości i obiektywizmu w ocenianiu siebie nawzajem i we wszelkich sądach. "Brak iskry w sercu" to ODWIECZNY masowy problem ludzkości, bo taka już nasza egocentryczno - egoistyczna natura. Stanowczo protestuję przeciwko zwalaniu winy na globalizację i na postęp cywilizacyjny.
|
|
 | 15 na 15 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Zgadzam się z tobą Kelly. Nigdy nie było tak dobrze jak teraz. Dawniej większość ludzi nie miała nawet czasu żeby marudzić. 30 lat życia, dziesięć dzieciaków (z których sześć umiera), w zimie głód i zamarzanie, przez cały rok bieganie z wodą (mętną i zasikaną niekiedy), poborcy podatkowi przypominający mafię, gdy ktoś był chłopką - prawo pierwszej nocy (tzn. szlachcic mógł każdą młodą dziewczynę przelecieć niezależnie od jej zdania na ten temat). Ogólnie zachowały się z zapiski ze spowiedzi szlachty polskiej, Gdzie w dziale "grzechy lekkie" są takie rybryki: "iksiński zabił z nudów pięciu chłopów". W rubryce "grzechy ciężkie" zaś - "na sejm przy biskupie się nie stawił". Cóż jeszcze - pan mógł swoich chłopów dowolnie przenosić, nie bacząc na ich zdanie na temat tego, kto jest rodziną, a kto nie. A szlachta? Komu drzazga się wbiła, nieraz umierał. Książki do czytania - 100 książek to już wielka biblioteka była (do XVIII wieku).
Początki rewolucji przemysłowej z kolei stworzyły robotnika, który miał się nie lepiej, niż wyżej wspomniany chłop. Dopiero pod koniec XIX wieku zaczęło się zmieniać na lepsze i tak po dziś dzień, z przerwą na dwie wojny światowe (dla uproszczenie piszę o Europie, w Chinach, czy Indiach było i jest trochę w innej kolejności)
|
|
|  | 11 na 11 | lotrek (14275 punktów) | >Nigdy nie było tak dobrze jak teraz. Dawniej większość ludzi nie miała nawet czasu żeby marudzić. Za to teraz aż się roi od rożnego rodzaju nadwrażliwców, malkontentów i frustratów. Ludzie szukają "sensu życia", ale tak było od wieków. Każdy chwiałby mieć "podany go na tacy"...nie wie jednak, że każdy musi sobie sam go znaleźć. "Przykrojony" na własne potrzeby i możliwości.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | W pełni się z tobą zgodzam Lotreku. A co z twoim surrealizmem? Piszesz takie sensowne rzeczy ostatnio, że sam czuję się nieświadomym surrealistą  . A roje nadwrażliwców sprzed telewizora, czy bez markowych ciuchów to prawdziwa plaga. Niektórzy marzą o starych dobrych czasach i aż żal bierze, że nie ma maszyny czasu. Przenieśliby się do XIV wieku z banem na rok i ciekaw byłbym opinii po powrocie
|
|
| | |  | 7 na 7 | lotrek (14275 punktów) | > W pełni się z tobą zgodzam Lotreku. A co z twoim surrealizmem? Piszesz takie sensowne rzeczy ostatnio, że sam czuję się nieświadomym surrealistą .Nadrealizm, w przeciwieństwie do nadwrażliwości ułatwia życie, przeciwstawiając się schematyzmowi i przyjętym normom. Nie "dołuję", jest wesoły, kolorowy....i może być "sposobem na życie". > A roje nadwrażliwców sprzed telewizora, czy bez markowych ciuchów to prawdziwa plaga. Niektórzy marzą o starych dobrych czasachNiektórzy zakładają "płaczliwe" wątki, oczekując pocieszenia od współczujących forumowiczów. Pograłby w piłkę jeden z drugim, czy naparzał się gdzieś w bramie o dziewczynę...zaraz by mu przeszło.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:Pograłby w piłkę jeden z drugim, czy naparzał się gdzieś w bramie o dziewczynę...zaraz by mu przeszło. Jak Homer prawie piszesz! Epicko zabrzmiało! Tak trzymać - Helena z bramy
|
|
| | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Nadrealizm, w przeciwieństwie do nadwrażliwości ułatwia życie, przeciwstawiając się schematyzmowi i przyjętym normom.
Nadrealizm potrzebuje również nadwrażliwości, być może nawet hiperwrażliwości. Wielcy nadrealiści jak Mojżesz, Platon, Jezus czy Marks, czuli więcej i inaczej. A czy płonący mózg Salvadora Dali nie wskazuje drogi zbłąkanym?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > >A roje nadwrażliwców sprzed telewizora, czy bez markowych ciuchów to prawdziwa plaga. Niektórzy marzą o starych dobrych czasach> Niektórzy zakładają "płaczliwe" wątki, oczekując pocieszenia od współczujących forumowiczów. Pograłby w piłkę jeden z drugim, czy naparzał się gdzieś w bramie o dziewczynę...zaraz by mu przeszło.Albo wzięliby się chociaż do roboty... Z mojego doświadczenia wynika, że w nastroje takie jak w poście inicjującym wpadają najczęściej ci, co to mają za dużo wolnego czasu i dostępu do sieci.. 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | > Z mojego doświadczenia wynika, że w nastroje takie jak w poście inicjującym wpadają najczęściej ci......co to ich żona nie rozumie, kochanka ma mało czasu, dzieci nie chcą się uczyć a na wódkę nie ma z kimś iść. A jeśli jeszcze nie jest żonaty to może dziewczyna go rzuciła a nowej sobie jeszcze nie znalazł. Życie różne zna przypadki a najczęściej to jest "jesienna deprecha": www.youtube.com/watch?v=P2TKZDdRgyQ 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| |  | 3 na 3 | karolina m. (380 punktów) | >Ludzie szukają "sensu życia", ale tak było od wieków. Każdy chwiałby mieć "podany go na tacy"...nie wie jednak, że każdy musi sobie sam go znaleźć.
Ja mam sens życia, znalazłam! Trzymam go teraz razem z latającym cyrkiem i czymś z zupełnie innej beczki, jak przystało na sens życia, czasem nawet go sobie oglądam. Jak ktoś jeszcze nie znalazł, polecam sprawdzić w empiku, autorowi wątku też.
|
|
|  | 6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Nigdy nie było tak dobrze jak teraz.
W kwietniu 2009 roku ludzka populacja na Ziemi liczyła szacunkowo ok. 6,77 mld. Obecnie 826 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu...Każdego roku przeszło 12 milionów dzieci umiera na choroby związane z niewłaściwym odżywianiem... Obecnie szacuje się, że w Europie jest 3% analfabetów, w Ameryce Pd. - 15%, w Azji - 33%, a w Afryce - 50%...
Kiedy chcę zobaczyć, jaka jest temperatura za oknem, zerkam na termometr. Na dobrą sprawę to, co odczytam, jest temperaturą w pobliżu termometru. Na piętrze mam plus dwa, ale przy gruncie może być już minus. Niestety, nie ma "dobrometru", który wystarczyłoby wystawić za okno, by przekonać się, jak dobrze jest na świecie, jakie samopoczucie lub nastrój ma prawie 7 miliardów ludzi. Żadne średnia nie wchodzi tu w rachubę. Ja jestem w nirwanie, a sąsiad za ścianą właśnie kręci na siebie powróz. Dobro nie jest niestety pojęciem statystycznym. Ludzie są zbyt delikatni i chwiejni, aby brać poważnie ich oceny satysfakcji. Wczoraj nigdy nie było mi tak dobrze jak teraz, a teraz robi się zimno, zaczyna być znowu gorzej, wręcz depresyjnie, muszę pójść po drewno, żeby się (świńskiej) grypy nie nabawić. Gdyby mózgi wszystkich ludzi podłączyć do jednego serwera, to również nie dowiedziałbyś się, jak teraz jest na świecie. Nigdy nie było tak dobrze jak teraz. Zwróć uwagę, że jeszcze nie skończył się piątek, trzynastego listopada jakiegos tam roku.
|
|
| |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Zwróć uwagę, że jeszcze nie skończył się piątek, trzynastego listopada jakiegos tam roku. Nie narzekaj, już za rok o tej porze będziesz świętował okrągłą, 1 Rocznicę Nowej Zgryźliwości.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Diogenesie - podoba mi się twój indywidualistyczny punkt widzenia, ale pewne statystyki też mają znaczenie. Mimo wszystko w kraju ogarniętym zarazą, tak jak choćby Italia w XIV wieku, dużo trudniej być szczęśliwym, niż w kraju, gdzie jest w miarę zdrowo. Równiez Polakom podczas II wojny światowej było gożej niż dzisiaj, o Żydach nie wspominając. Ale oczywiście - również w roku 1941 jakiś Polak żydowskiego pochodzenia mógł przeżywać miłość swojego życia, być w komletnej euforii ze szczęścia wraz ze swoją ukochaną. Również w XIV wiecznej Florencji jakiś kupiec, przechodząc przez puste, wymarłe ulice mógł zrobić interes życia, z nędzarza stać się milionerem. Spoglądasz na to od innej strony. Punktowej, nie zaś statystycznej. I dobrze, czemu nie? Ale jak spojrzysz na początek tego topiku, zauważysz, że zawarta w nim jest refleksja natury ogólnej. Wypowiedź, która pobudziła nasze rozmyślania, nie była sformułowana w ten sposób:
"Nie wiem co się wokół mnie dzieje, zupełnie oślepłem na bodźce z zewnątrz, nie obchodzi mnie jak żyją inni ludzie, ale JA jestem nieszczęśliwy"
|
|
| | |  | | Matix (5786 punktów) | > Diogenesie - podoba mi się twój indywidualistyczny punkt widzenia, ale pewne statystyki też mają znaczenie.A to co? Diogenes napisał: Cytat:W kwietniu 2009 roku ludzka populacja na Ziemi liczyła szacunkowo ok. 6,77 mld. Obecnie 826 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu...Każdego roku przeszło 12 milionów dzieci umiera na choroby związane z niewłaściwym odżywianiem... Obecnie szacuje się, że w Europie jest 3% analfabetów, w Ameryce Pd. - 15%, w Azji - 33%, a w Afryce - 50%...
|
|
| | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Świat w XIV wieku - zapewne 91% analfabetów (9% głównie dzięki muzułmanom i Chińczykom), głoduje 85% populacji. Średnia życia - 35 lat. Dane są moją fantazją, ale jestem przekonany, że dużo większy procent ludzi był w XIV wieku dotknięty analfabetyzmem i pozostawał na granicy śmierci głodowej.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >Świat w XIV wieku - zapewne 91% analfabetów (9% głównie dzięki muzułmanom i Chińczykom), głoduje 85% populacji. Średnia życia - 35 lat. Dane są moją fantazją, ale jestem przekonany, że dużo większy procent ludzi był w XIV wieku dotknięty analfabetyzmem i pozostawał na granicy śmierci głodowej. Z tą średnią życia niewiele się pomyliłeś. Średnią dla X-XVI wieku oblicza się na 28-33 lata. Z tym, że jeśli ktoś dożył dorosłości, miał pewną szansę na długie życie (czasem do 80). Średnią zaniżają: - wysoka śmiertelność noworodków i małych dzieci; - wysoka śmiertelność okołoporodowa kobiet; - wysoka śmiertelność w wyniku wypadków, urazów i epidemii. W starożytnym Egipcie (Nowe Państwo) mężczyźni z klas uprzywilejowanych mieli nadzieję na życie średnio 45-50 lat, z klas niższych na znacznie krótsze. Na podstawie badań mumii wyliczono, że średni wiek Egipcjanina w chwili śmierci wynosił 36 lat. Kobiety miały nieco gorzej, bogatsze umierały średnio w wieku 35-40 lat, ale liczne ciąże i porody sprawiały, że wiele biedniejszych Egipcjanek nie dożywało 20 lat. Oczywiście człowiek mógł wówczas żyć dłużej, Ramzes II miał ponad 75 lat w chwili śmierci, królowa Teje (matka Echnatona) ponad 60, ale ogólnie życie było ciężkie i niebezpieczne. No i z tym analfabetyzmem masz rację, w średniowieczu mało kto umiał czytać i pisać, nawet rycerzom się rzadko zdarzało, a co mówić o pospólstwie.
|
|
| | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Dziękuję ci za dane  . Wciąż pojawia się problem, czy szczęście oceniamy przez pryzmat całego społeczeństwa, czy jednostki. Być może to co stwierdzę wyda się prostackie, ale nie uważam, żeby było zupełnie fałszywe. Otóż dobrobyt społeczeństwa ma pozytywny wpływ na szczęście jednostki, co nie znaczy, że nie mogło być szczęśliwych ludzi w biednych społecznościach i wice wersa. Tchnienie odniósł się do perspektywy społecznej, dlatego o tym rozmawiamy.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | Czytając ten wątek nie przychodzi mi na myśl nic oprócz tego wniosku:
Niech każdy mówi zawsze za siebie.
Co w praktyce znaczy, że nikt z nas nie może powiedzieć, że: "dziś żyje się lepiej", bo skąd dana osoba może wiedzieć jak ja żyję? Albo te 1,5 mld głodujących?
|
|
| | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Procentowo ilość osób głodujących jest mniejsza niż 100, czy 500 lat temu. Faktem jest, że w dzisiejszych czasach wielu z nas ma więcej możliwości i czasu aby być szczęśliwymi. 500 lat temu było pod tym względem gorzej.
|
|
| | | | | | |  | | Matix (5786 punktów) | Hmm, sugerujesz, że lepiej kiedy cierpi 1 mld osób z 7 mld niż 50 osób ze 100 osób?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Owszem, gdyż 6 miliardów nie cierpi, a szansa, że nowo narodzony człowiek nie będzie cierpiał jest większa.
|
|
|  | Bożydar (2279 punktów) (zablokowany) | zachowały się z zapiski ze spowiedzi szlachty polskiej Dobre, chętnie poczytam, podaj link jeśli możesz.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
 | | Tchnienie (2 punktów) |
>Jest XXI wiek i jest lepiej, niż było kiedykolwiek w historii, przynajmniej w pewnej części świata. Ludzie są na tyle otwarci, żeby tolerować się nawzajem pomimo różnicy rasy czy religii, kobiet nie uważa się za podludzi, ba, nawet gejów nie kamieniuje się za całowanie siebie nawzajem, dzieci nie zmusza się do pracy, ale zapewnia się im edukację, dbamy o środowisko naturalne, zwracamy uwagę na los zwierząt, oszczędzamy energię, kładziemy nacisk na bezpieczeństwo, domagamy się sprawiedliwości i obiektywizmu w ocenianiu siebie nawzajem i we wszelkich sądach. "Brak iskry w sercu" to ODWIECZNY masowy problem ludzkości, bo taka już nasza egocentryczno - egoistyczna natura. Stanowczo protestuję przeciwko zwalaniu winy na globalizację i na postęp cywilizacyjny.
Protestujesz bo prawdopodobnie jesteś jednym z ludzi których opisuje w tekście,prawdopodobnie bo nie znam Cię i oczywiście pochopnie oceniać nie będę. Po przeczytaniu twojej wypowiedzi jestem przekonany że żadne argumenty z mojej strony nie będą w stanie zmienić twojego zdania.A ponieważ nie lubię bezcelowych dyskusji wstrzymam się i kontynuować nie będę.Niemniej jednak jeżeli jesteś innego zdania i uważasz że potrafisz obiektywnie spojrzeć na temat jestem w stanie kontynuować.Prosiłbym tylko żebyś na prawdę zastanowił się czy jesteś w stanie odejść od swojego poglądu.
|
|
|  | 12 na 12 | Kelly (2051 punktów) | >Protestujesz bo prawdopodobnie jesteś jednym z ludzi których opisuje w tekście, Tak?
>prawdopodobnie bo nie znam Cię i oczywiście pochopnie oceniać nie będę. Cieszę się.
>Po przeczytaniu twojej wypowiedzi jestem przekonany że żadne argumenty z mojej strony nie będą w stanie zmienić twojego zdania. Och, absolutnie, jestem otwarta na wszelkie dyskusje.
>A ponieważ nie lubię bezcelowych dyskusji wstrzymam się i kontynuować nie będę. Twa wola.
>Niemniej jednak jeżeli jesteś innego zdania i uważasz że potrafisz obiektywnie spojrzeć na temat Tak uważam.
>jestem w stanie kontynuować. Gratuluję odwagi.
>Prosiłbym tylko żebyś na prawdę zastanowił ...a. Rozmawiasz z dziewczęciem.
>się czy jesteś w stanie odejść od swojego poglądu. Zastanawiam się. Ding, dong, już. Mam nadzieję, że Ty również jesteś w stanie odejść od swoich poglądów.
Z niecierpliwością czekam na argumenty.
|
|
| |  | 2 na 2 | belfer09 (290 punktów) | >>Protestujesz bo prawdopodobnie jesteś jednym z ludzi których opisuje w tekście, >Tak? >>prawdopodobnie bo nie znam Cię i oczywiście pochopnie oceniać nie będę. >Cieszę się. >>Po przeczytaniu twojej wypowiedzi jestem przekonany że żadne argumenty z mojej strony nie będą w stanie zmienić twojego zdania. >Och, absolutnie, jestem otwarta na wszelkie dyskusje. >>A ponieważ nie lubię bezcelowych dyskusji wstrzymam się i kontynuować nie będę. >Twa wola. >>Niemniej jednak jeżeli jesteś innego zdania i uważasz że potrafisz obiektywnie spojrzeć na temat >Tak uważam. >>jestem w stanie kontynuować. >Gratuluję odwagi. >>Prosiłbym tylko żebyś na prawdę zastanowił >...a. Rozmawiasz z dziewczęciem. >>się czy jesteś w stanie odejść od swojego poglądu. >Zastanawiam się. Ding, dong, już. Mam nadzieję, że Ty również jesteś w stanie odejść od swoich poglądów. >Z niecierpliwością czekam na argumenty.
Duży plusik za fajne riposty dla Twojego "rozmówcy".Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Kelly (2051 punktów) | >Duży plusik za fajne riposty dla Twojego "rozmówcy". Chętnie zamieniłabym ten plusik na odpowiedź od tego "rozmówcy", żeby stał się rozmówcą bez cudzysłowu.
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >jestem przekonany że żadne argumenty z mojej strony nie będą w stanie zmienić twojego zdania.A ponieważ nie lubię bezcelowych dyskusji wstrzymam się i kontynuować nie będę.Niemniej jednak jeżeli jesteś innego zdania i uważasz że potrafisz obiektywnie spojrzeć na temat jestem w stanie kontynuować.Prosiłbym tylko żebyś na prawdę zastanowił się czy jesteś w stanie odejść od swojego poglądu.
To moim zdaniem najbardziej infantylny tekst, jaki na naszym forum spotkałem. Warto by takie kwiatki gdzieś zachować, żeby pośmiać się od czasu do czasu. Pomysł taki przyszedł mi do głowy, bo moja żona zrobiła coś takiego - ma kilkadziesiąt (a może nawet kilkaset) zanotowanych wypowiedzi komentatorów sumo z Eurosportu, którzy pobili wszelkie rekordy śmieszności. Jeśli nie zapomnę, to przepiszę kilka kwiatków w rodzaju: "to najbardziej kamienny zawodnik, jeśli chodzi o wyraz twarzy".
doku
|
|
 | 11 na 11 | Adamiak (36436 punktów) | >Jest XXI wiek i jest lepiej, niż było kiedykolwiek w historii...
Sto lat temu też tak mówili, i dwieście. Albo też narzekali, jak teraz, wydalając jakieś Tchnienie.
|
|
|  | 5 na 5 | Kelly (2051 punktów) | >>Jest XXI wiek i jest lepiej, niż było kiedykolwiek w historii... >Sto lat temu też tak mówili, i dwieście. Za kolejne sto lat pewnie znowu tak powiedzą. Przynajmniej taką mam nadzieję.
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
>Jest XXI wiek i jest lepiej, niż było kiedykolwiek w historii, przynajmniej w pewnej części świata.
Przynajmniej w pewnej części...
Nie mniej zadowolona z siebie i z pewnej części społecznego świata w jakiej przyszło jej żyć, musiała być XVIII-wieczna francuska arystokracja. I komu to przeszkadzało?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
14 na 14 | Michał Żelazny (1528 punktów) | Jezusie, Maryjo, znowu emo. Życie Cie boli? Czy może boli Cię życie innych? Coś Ci powiem. Ty jesteś idealnym przykładem dziecka tych czasów. Dokładnie Ty, a nie ludzie o których mówisz. Wydaje Ci się, że jesteś prawdziwy, że tylko Ciebie boli to co się dzieje. Użalasz się nad czasami w których przyszło Ci żyć, nie zdając sobie sprawy, że kiedyś te czasy były jeszcze gorsze, a od obecnych różniły się głównie tym, że nikomu takie myśli do głowy nie przychodziły, albo nie wolno mu było tak myśleć. A Ty masz zwyczajnie za dużo wolnego czasu. Po prostu weź się do roboty zamiast siedzieć i dumać o braku iskry w sercu. Możesz zacząć od pracy nad ortografią i stylem wypowiedzi. Z Twojej wypowiedzi wynika, że to wszystko co wymieniłeś, a czego inni mieliby nie mieć, Ty posiadasz. To odrobinę nieskromne i bardzo nieprawdziwe. Jakbyś wyjrzał poza Twój smutny, szary świat, to byś zobaczył. Dodam jeszcze, że jak dla mnie, to lepiej żeby ludzie nie mieli żadnej idei niż mieli takie, które zabijają miliony.
Czasy mamy jakie mamy, nie są ani złe ani dobre. To ludzie je widzą takimi albo takimi. Czasem mając podstawy ku takiemu a nie innemu spojrzeniu, a czasem nie. Czytając Twojego posta, doszedłem do wniosku, że Ty nie masz. Doszedłem także do wniosku, że przyszedłeś na to forum szukać poklasku i aplauzu od tej społeczności, boś myślał, że to odpowiednie miejsce na takie wypociny. Otóż muszę Ci powiedzieć, że prawdopodobnie odrobinę pomyliłeś adres. Emo nie jest racjonalne.
|
|
2 na 2 | Kowalski (1042 punktów) | Zastanawiam się, czy kiedykolwiek było inaczej? Jakoś wątpię, by większość, nawet 100 lat temu, miała czas w ogóle się nad tym zastanawiać, w kieracie obowiązków. Mamy krótszy dzień pracy, dłuższe dzieciństwo, więcej pieniędzy, suche i dość bezpieczne domy, masę sprzętu, który pozwala wygospodarować czas -- na refleksję, na otwarcie się na bliskich, na samorealizację. Mamy też przed sobą otwarty świat, ze swobodną wymianą poglądów, pełne biblioteki z dorobkiem ludzkiej myśli.
Sam chętnie ponarzekam, że ludzie zwykle z tego nie korzystają, że przypominają nietzscheańskich 'ostatnich ludzi'. Ale między zwykle, a zawsze jest różnica. Czasem się poważnie dziwię, widzą, że znajomi się angażują w bezinteresowną pomoc dla innych, albo oddają pasjom -- sportowym, czy kulturalnym.
|
|
5 na 5 | Celtyk (3337 punktów) | > To straszne gdzie przyszło nam żyć, a przyszło nam żyć w świecie o nazwie kłamstwo. Sztuczni ludzie sterujący swoim wizerunkiem, a gdzie szczerość zapytam no gdzie?Jak będzie za 30 lat?  Tak samo tylko bardziej . . .  Na wygląd otaczającego nas świata składa się również nasze zachowanie. Jeśli ktoś jest obłudny, nieuczciwy, tworzy sztuczny obraz swojej osoby to tak wygląda jego świat - jest sztuczny, obłudny i naszpikowany kłamstwem. > Później zauważamy że chodź zdobyliśmy szczęście czyli posiadamy wszystko, nic więcej nam nie jest potrzebne; bo przecież tym cechuje się to uczucie [...]Szczęście jest emocją nie stanem posiadania. W definicji szczęścia nie ma mowy o rzeczach materialnych tylko o emocjach, odczuciach! > Właśnie, stworzyliśmy sobie pozór w którym tkwimy i tkwić będziemy i nigdy nie zaznamy prawdziwego szczęścia ani spokoju bo nigdy nie dowiemy się czym prawdziwe szczęście jest.Pisz za siebie. > Ślepo mkniemy przez życie zdobywając kolejne góry i o ile zaznamy na tyle spokoju żeby zacząć się nad tym zastanawiać nigdy z czystym sumieniem nie powiemy "nic więcej nie potrzebuje by być szczęśliwym ,chcę po prostu żyć" .Jeśli ktoś nie potrafi cieszyć się z tego co posiada i zawsze mu mało to zapewne nigdy nie będzie potrafił z "czystym" sumieniem powiedzieć, że jest szczęśliwy. > Globalizacja przyspieszyła proces spustoszenia duchowego i najgorsze że nawet ci którzy zdają sobie sprawę z tego co dzieję się z światem który powinien być piękny, nie walczą z tym, nie walczą bo boją się.Globalizacja daje możliwości a to jak z tych możliwości korzystamy zależy od nas. Jeśli ktoś widzi tylko zło to tak ocenia globalizację. Nie powiem, że wszystko w globalizacji jest dobre, ale ja wybieram dla siebie to co w niej dobre i cieszę się życiem. > W wyniku tego że są mniejszością boją się że nie mają racji, że to z nimi jest coś nie tak i że życie pozbawione iskry w sercu jest normalne lub co najmniej odpowiednie.Albo się żyje, albo wegetuje. To akurat zależy od każdego z nas a nie od globalizacji, czy iskry w sercu. Jeśli sam z siebie jej nie potrafisz wykrzesać to nikt za Ciebie dla Ciebie tego nie zrobi. Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
|
|
 | 1 na 1 | sacrool (353 punktów) | Troszeczkę się pokłócę, szeptem dosłownie, w ramach wrodzonej upierdliwości, bo mnie zestawienie "szczęścia" i "emocji" mało pasuje do siebie. Wg mnie to raczej "uczucie", "odczucie". No, ale "to już było", nad istotą szczęścia zastanawiać się w tym miejscu nie mam zamiaru.
Walczę z wiatrakami.
|
|
|  | | Celtyk (3337 punktów) | >Wg mnie to raczej "uczucie", "odczucie". No, ale "to już było", nad istotą szczęścia zastanawiać się w tym miejscu nie mam zamiaru. No cóż nie przychodzi mi nic innego do głowy jak Ci przyznać rację - użyłem złego zestawienia znaczeniowego słów. Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
|
|
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Załóżmy, że masz rację. Co z tym zrobić dalej? Pozdrawiam
|
|
3 na 3 | oportunista (1711 punktów) | Przyznaje rację wszystkim, którzy twierdzą ,że jest fajnie, bo jest. Mamy dużo czasu na różne pierdoły typu; lenistwo, biadolenie, hobby, zabawki i gadżety itp. Nie jesteśmy głodni ani zmarznięci, to są dobre warunki do zastanowienia się nad każdym sensem, można też iść na piwo ale niekoniecznie. Możemy wybierać, nareszcie możemy wybierać, oto mój sens istnienia. Szkoda że nie wszystkim jest tak dobrze, zdecydowana większość ma przerąbane, dlatego trzeba się cieszyć każdą fajną chwilą, nic nie trwa wiecznie.
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Większość ma przerąbane, ale byłem w Indiach gdzie ogromna ilość ludzi pracuje od rana do nocy w jakichś zbitych na prędce budach, mając na sobie jedyne ubranie. I co robią ci ludzie? Śmieją się. A komputer pozdrawiają złożeniem rąk jak jakąś nimfę  A jak malują ciężarówki... Gdy ktoś jest kierowcą tiru (to rzecz dużo bardziej chaotyczna niż to co widzimy na naszych drogach), maluje go od opon po antenki, dodaje jakieś lusterka, złocenia, puszcza na pełny regulator swoją ulubioną muzykę (bo ma radio, co za radość!!) i pruje do przodu.
|
|
2 na 2 | exeqtor (359 punktów) | Tak, tak.. super czasy, ówczesny dorobek technologiczny cywilizacji gwarantuje nam że zwykły Kowalski musi sporo czasu spędzić w pracy by kupić sobie bułeczke i banana, swojej cywilizacji musi sporo czasu poświęcić by mogła zaspokoić jego pierwotne potrzeby egzystencjonalne. Przez co ma mniej czasu na kontakt z dziećmi i ich wychowanie. Dzieci wychowuje MTV i Viva pokazując w jaki cudowny sposób żyją amerykańscy idioci, a króliczki playboya stają się autorytetem dla dorastających panien. Więcej tolerancji dla głupoty !
|
|
 | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Więcej tolerancji dla głupoty !Niech Ci będzie. Nie dostaniesz minusa  .
|
|
 | 3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >Więcej tolerancji dla głupoty ! Właśnie na tym polega demokracja!
|
|
 | 7 na 7 | Kurczewski (2471 punktów) | > Tak, tak.. super czasy, ówczesny dorobek technologiczny cywilizacji gwarantuje nam że zwykły Kowalski musi sporo czasu spędzić w pracy by kupić sobie bułeczke i banana, swojej cywilizacji musi sporo czasu poświęcić by mogła zaspokoić jego pierwotne potrzeby egzystencjonalne. Przez co ma mniej czasu na kontakt z dziećmi i ich wychowanie. Dzieci wychowuje MTV i Viva pokazując w jaki cudowny sposób żyją amerykańscy idioci, a króliczki playboya stają się autorytetem dla dorastających panien.Potrzeby egzystencjonalne ? A nie egzystencjalne czasem ?  Zwykły Kowalski dopiero od niedawna i to nie dzięki staraniom przewielebnych tradycjonalistów ma zagwarantowany dzień pracy krótszy niż 16 godzin. Śmiertelność dzieci Kowalskiego w okresie przed osiągnięciem 5 roku życia od równie niedawna nie jest na poziomie 50 % albo wyższym. Podobnie ze średnią życia Kowalskiego, podobnie z zakresem jego wolności osobistej. Wychowanie MTV i Vivy może być szkodliwe ale z pewnością mniej niż wychowanie na ulicy, praca na roli albo w kopalni od 7 roku życia. Taki powszechny obowiązek szkolny na przykład i eliminacja analfabetyzmu to też- o zgrozo- zdobycze całkiem świeże. Darujmy sobie mit złotego wieku bo nawet ta pozłota która na nim jest trzyma się wyjątkowo kiepsko. > Więcej tolerancji dla głupoty !Każdy walczy o to co dla niego cenne... hototogitsu.blogspot.com/
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >a gdzie szczerość zapytam no gdzie?
W teorii interpretacji. To zupełnie nieistotne, czy ktoś jest szczery, czy nie. Ludzie na ogół nie wiedzą, co robią (biblijnie: czynią), również nie wiedzą, co mówią (mówienie to wszak działanie). Jeśli ktoś wyznaje ci miłość, może się mylić. Podobnie, jeśli mówi o nienawiści. To ty decydujesz o szczerości: szczerość jest tym, co partnerom dyskursu sprawia przyjemność.
|
|
| czaplicka (5782 punktów) | tchnienie po łacinie flattus- oznacza też tchnienie z drugiej strony...(od d..strony)
|
|
 | | exeqtor (359 punktów) | Powiedział co wiedział.
|
|
|  | 1 na 1 | czaplicka (5782 punktów) | już wiem, skąd ten błąd trzeba bylo zmienić na 'kobieta' a ja ta rubrykę zignorowałam.Przepraszam wszystkich. >
|
|
1 na 1 | Canon (433 punktów) | >To straszne gdzie przyszło nam żyć, a przyszło nam żyć w świecie o nazwie kłamstwo. Że gdzie? Rozumiem, że ta polska jesień daje w kość ale bez przesady. Jedna zasada i weź ją sobie do serca- zamiast psioczyć i marudzić, że źle jest w około, weź się kurna do roboty i zacznij zmieniać ten świat, bo samo nic nie przyjdzie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|