 |
Reklama społeczna, czy jest potrzebna? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-11-2009 20:27 | Vancalar (1804 punktów) | Reklama społeczna, czy jest potrzebna? | Zakładam wątek na prośbę mojej towarzyszki życia ale sam jestem zainteresowany, zapraszam do dyskusji: "Ostatnio coraz częściej spotykamy się z reklamą społeczną. Zastanawia mnie czy faktycznie spełnia ona swą rolę? Czy uświadamia nam problemy czy tylko przypomina o nich? Jak zmienia nasze postawy i czy stajemy się bardziej wrażliwi na społeczne problemy. Chciałabym poznać Waszą opinię, dlatego przygotowałam krótką ankietę na ten temat. Jej wyniki chciałabym wykorzystać w pracy semestralnej oraz oczywiście do dalszej dyskusji. Proszę poświęćcie 10 minut na jej wypełnienie. " spreadshee(*)cG9UTXZmQXcxemJLOFZteVppX0E6MApozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | sacrool (353 punktów) | Na pierwszy ogień przypomniał mi się dr Lubicz, który, sygnując swoją osobą kampanię "Nie jeżdżę po alkoholu", został jakiś czas później złapany za kółkiem mając ponad 2 promile...Ale to tak mimo chodem i a propos. Wydaje mi się, że reklama, poruszająca kwestie społeczne, zaledwie sygnalizuje istnienie problemu. By wpłynąć na mentalność społeczeństwa potrzeba akcji o znacznie szerszym spektrum działania. Należy jeszcze wziąć pod uwagę, że opinia społeczna stanowi twór niezwykle odporny na wszelkie reformy...
"...wszak i tak zginiecie w zupie"
|
|
 | | Matix (5786 punktów) | Albo pij mleko będziesz wielki. Taa tylko gdzie teraz dostać normalne mleko, a nie tablicę Mendelejewa...
|
|
|  | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Albo pij mleko będziesz wielki. Taa tylko gdzie teraz dostać normalne mleko, a nie tablicę Mendelejewa...
Biorąc pod uwagę, że mleko to organiczne związku chemiczne a każdy związek składa się z pierwiastków to każde mleko jest ściśle związane z tablica Mendelejewa. Ty sam jesteś chodzącą tablica Mendelejewa, podobnie krowa.
A poza tym jakież to szkodliwe związki chemiczne są w naszym mleku? Mówią tu o mleku dostępnym w sklepach w ogóle, nie jakiejś skażonej, felernej partii.
Mnie np. najbardziej w mleku szkodzi laktoza.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| |  | | Matix (5786 punktów) | Sorry zapomniałem dać cudzysłowu przy "tablicy Mendelejewa". Powiedz mi jedno: czy uważasz więc, że mleko kiedyś było takie jak dziś ze sklepu? Dlaczego dziś ma tak długi termin ważności?
|
|
| | |  | 5 na 5 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Sorry zapomniałem dać cudzysłowu przy "tablicy Mendelejewa". Powiedz mi jedno: czy uważasz więc, że mleko kiedyś było takie jak dziś ze sklepu? Dlaczego dziś ma tak długi termin ważności?
A czemu dziś mamy takie płaskie telewizory?
Kiedyś nie było takich metod konserwacji jak mamy teraz. I mówiąc "konserwacji" nie mam na myśli konserwantów. Poczytaj sobie o technologii UHT ( Ultra-high temperature). Proces stał się popularny w latach 70-tych, tylko do Polski dotarł dopiero w latach 90-tych
Wbrew obiegowym opiniom to nie jest: - dodawanie "chemii" - napromieniowywanie [sic!] - liofilizowanie i nawadnianie z powrotem (ostatni mój nabytek do kolekcji "co jeszcze ludzie wymyślą")
Poza tym można kupić mleko pasteryzowane, ma okres trwałości rzędu kliku dni, jak to drzewiej bywało. I zsiada się samo (często wbrew woli konsumenta).
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| | | |  | |
| | | | |  | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > www.google(*)9dziesz+ka&fp=e6d89a94829a4810> ?I co w związku z tym? Zobacz co wywala googiel na hasło "chemitrails" albo "szczepionki powodują autyzm".
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
1 na 1 | Kowalski (1042 punktów) | Wypełniłem ankietę, ale mam niedosyt. Mam otóż wrażenie, że większość kampanii jest nietrafnych. Albo trafiają do osób juz uświadomionych, albo poruszają problemy trudne do rozwiązania przez pojedyncze osoby (np. widzę całe środowiska, które znalazły się z boku przemian -- warto im pomóc, ale to nie jest najlepsze miejsce na indywidualną inicjatywę...). W dodatku czasem mam wrażenie, że zastępują one inne działania -- nie wiem, czy była kampania poświęcona oddawaniu szpiku (zagadnienie ważne, przydałoby się), ale gdy praktycznie pytałem, co i jak, okazało się, że nie ma pieniędzy na badania chętnych, chyba że chętny sam sobie znajdzie fundacje* (albo wyłoży 250 zł z własnej kieszeni), która to sfinansuje. Czy w takiej sytuacji ma sens robić kampanię, czy lepiej przeznaczyć pieniądze bezpośrednio na badania chętnych? Ale... wrażenie, że są zwykle nietrafione nie oznacza, że nie powinno ich być. Bo oprócz nietrafionych zdarzają się i lepsze.
--- *) Fundacje oczywiście są, ale trzeba się wstrzelić niejako w ich akcję.
|
|
2 na 2 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Zakładam wątek na prośbę mojej towarzyszki życia ale sam jestem zainteresowany, >zapraszam do dyskusji: >"Ostatnio coraz częściej spotykamy się z reklamą społeczną. Zastanawia mnie czy faktycznie spełnia >ona swą rolę? Czy uświadamia nam problemy czy tylko przypomina o nich? Jak zmienia nasze postawy i >czy stajemy się bardziej wrażliwi na społeczne problemy. Chciałabym poznać Waszą opinię, dlatego >przygotowałam krótką ankietę na ten temat.
Mnie reklama społeczna irytuje. Po prostu. Może to jest kwestia polskiej reklamy społecznej, nie wiem, nie mam wiedzy jak to wygląda w innych krajach. Czy slogany są mądrzejsze, mniej naiwne lub mniej absurdalne? Jakość spotów lepsza?
Najbardziej mnie irytuje kampania trzeźwości za kierownicą. Cel słuszny ale wykonanie? Człowiek po chwili nabiera wrażenia, że fakt nie siadania za kółkiem po kielichu to jakieś niesłychane bohaterstwo. Bosz, jak ja się umartwiam od 20 lat, ani razu na podwójnym gazie nie jechałam! Uzgadniamy z mężem kto pije a kto prowadzi przed imprezą. Albo bierzemy taksówkę. I nigdy nie pomyślałam, że robimy coś niezwykłego...
Do tego spot telewizyjny w tej akcji jest tak drętwy i sztuczny, że szkliwo na zębach pęka.
Jadąc za autobusem który ma wielka tablicę "TRZEŹWY" mam gęsią skórkę. Czy kierowcy autobusów bez tej tablicy są pijani? Kto to wymyślił?
Ok, idę spojrzeć na tą ankietę.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
 | 1 na 1 | Madman (7811 punktów) | >Jadąc za autobusem który ma wielka tablicę "TRZEŹWY" mam gęsią skórkę. Czy kierowcy autobusów bez tej tablicy są pijani? >Kto to wymyślił? Ciekawe, kiedy wymyślą księdza z hasłem "Nie gwałcę ministrantów"...
|
|
1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Zakładam wątek na prośbę mojej towarzyszki życia ale sam jestem zainteresowany,> zapraszam do dyskusji:> "Ostatnio coraz częściej spotykamy się z reklamą społeczną. Zastanawia mnie czy faktycznie spełnia> ona swą rolę? Czy uświadamia nam problemy czy tylko przypomina o nich? Jak zmienia nasze postawy i> czy stajemy się bardziej wrażliwi na społeczne problemy. Chciałabym poznać Waszą opinię, dlatego> przygotowałam krótką ankietę na ten temat.> Jej wyniki chciałabym wykorzystać w pracy semestralnej oraz oczywiście do dalszej dyskusji. Proszę> poświęćcie 10 minut na jej wypełnienie. "> spreadshee(*)cG9UTXZmQXcxemJLOFZteVppX0E6MA> pozdrawiamAnkieta jest tak skonstruowana, że moje odpowiedzi ułożyły się w jakiś bezsensowny wzorek. Zgodnie z prawdą zaznaczyłam, że reklama społeczna niczego nowego mi nie powiedziała (wiedziałam wcześniej, że jest czy inny problem) ale też nie zmieniła mojego postępowania (bo albo ja nie mam takiego problemu albo nie mogą zrobić nic, żeby z nim walczyć). A potem musiałam zaznaczyć, że reklama społeczna jest potrzebna. Bo ta właśnie uważam. Zebrane razem wygląda to dziwnie...
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
1 na 1 | Pisar (171 punktów) | jest bardzo potrzebna - nikt nie zwrócił uwagi ,że poprzez nią możną wychowywać i uświadamiać społeczeństwo. Nie muszą to być temat z najwyższej "ideologicznie" półki. Mogą być sprawy społeczne, które poprawią jakość życia. Prosty przykład: ile osób wie i stosuje to, że najpierw należy wypuścić osobę wychodzącą ze sklepu... Oczywiście tego typu reklama musi mieć odpowiednio sprytną formę. W naszym kraju jest raczej siermiężna, bo to nie budżety banków czy koncernów spożywczych. Swego czasu pojawiały się świetne reklamy na starym Discovery dotyczące "matki ziemi"...
|
|
 | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | . >Oczywiście tego typu reklama musi mieć odpowiednio sprytną formę. W naszym kraju jest raczej siermiężna, bo to nie budżety banków czy koncernów spożywczych. >Swego czasu pojawiały się świetne reklamy na starym Discovery dotyczące "matki ziemi"...
Gdybyśmy mieli na reklamę społeczna tyle pieniędzy co Discovery i takich fachowców...
Się rozmarzyłam...
Mamy reklamę społeczną ze sloganami spod rąk tych samych copywriterów co reklama proszku do prania i filmiki z udziałem kółka parafialnego, czytającego tekst z promptera.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
Skuteczność społecznych akcji nie zależy od oczywistości czy słuszności idei, ale od gotowości społeczeństwa do przyjęcia "nowego". Na rozwiązanie czeka np. problem jak przekonać dorosłych ludzi o irracjonalności religijnej wiary.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
 | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | > Skuteczność społecznych akcji nie zależy od oczywistości czy słuszności idei, ale od gotowości społeczeństwa do przyjęcia "nowego".Również od tego czy twórca reklamy uderzy w odpowiedni ton. Przychodzi mi do głowy taki znany skądinąd przykład: chcąc na zamówienie okiełznać szalejących kierowców, pewna agencja reklamowa przygotowała reklamy społeczne- zdjęcia zmasakrowanych aut i czarnych worków na trupy na asfalcie gdzieś w Polsce, które wystawione ponoć zupełnie nie spełniły swej roli. Robotę zlecono więc innej agencji, która najpierw przeprowadziła badania dowiadując się w ten sposób czego najbardziej obawiają sie kierowcy a potem przygotowała reklamę:  która podobno odniosła niezły skutek. Podkreślam "podobno" bo "fakt" ten znam z drugiej ręki.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>niezły skutek Ze wszystkiego co widziałem na bilbordach i murach największe wrażenie zrobił na mnie słynny kilka lat temu plakat "blizna po matce", ale nie był on związany z żadną konkretną akcją społeczną.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| |  | 1 na 1 | Kurczewski (2471 punktów) | Może dlatego że to były działania na pograniczu mitycznej "prawdziwej" sztuki ? Przemyślane i jak rzadko u artystów- sensowne. erka.ovh.org/
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|