 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-12-2009 11:42 | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Nowa rzeczywistość
2 na 2 | No więc UE powstała oficjalnie. Oglądając wczoraj relacje w tv z uroczystości zadałem sobie kilka pytań. Pierwsze i podstawowe, skoro UE ma ministra spraw zagranicznych, który to ma reprezentować politykę zagraniczną Unii, to moje pytanie jest następujące: Gdzie jest miejsce dla naszego ministra spraw zagranicznych ? Czy polski minister może prowadzić swoją politykę, a unijny swoją ? Jak to ma niby wyglądać ? Odpowiedź wydaje się oczywista, niemożliwym jest prowadzenie dwóch polityk zagranicznych jednego tworu przez dwa ośrodki, których interesy mogą być rozbieżne. Druga sprawa, te całe biadolenie o reprezentowaniu całej Unii itd, no dobra. Czemu zatem Niemcy do USA bez wizy, a my z wizami. Więc albo coś jest albo czegoś nie ma. Nie przyjęcie przez Polskę karty praw podstawowych. No cóż, to tak trochę jesteśmy w Unii trochę nie  . Nie po raz pierwszy rządzący nasi, serwują nam brak wyboru. Tu przypomina mi się niedawne wystąpienia Kopaczowej co do wyboru miejsca leczenia przez Europejczyków. Kopacz jest przeciwna. Czyżby bała się, że w Polsce ludzie przestaną się leczyć i pozamykane zostaną szpitale i w konsekwencji nie potrzebne będzie ministerstwo zdrowia ? Z tego co mi wiadomo, szczecinianki jeżdżą rodzić do naszych zachodnich sąsiadów, bo wiedzą, że u nas to rzeźnia jest, więc wolą sobie pojechać do obcych  . Wracając jednak do karty praw podstawowych i nie przyjęcia jej przez Polskę. Nie znam całej karty ale ciekawy jest jeden kawałeczek : Cytat:Wolności (art. 6-19): prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego; prawo do poszanowania prywatności i życia rodzinnego; ochrona danych osobowych; prawo do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny; wolność myśli, sumienia i religii; wolność przepływu informacji i wyrażania opinii; wolność zgromadzania się i stowarzyszania się; wolność sztuki i badań naukowych; prawo do edukacji; wolność wyboru zawodu i prawo do zatrudniania się w każdym państwie UE; wolność prowadzenia działalności gospodarczej; prawo własności (w tym własności intelektualnej); prawo do azylu; ochrona na wypadek wydalenia i ekstradycji. Szczególnie ciekawy jest fragment : wolność wyboru zawodu i prawo do zatrudniania się w każdym państwie UESkoro karty nie przyjęliśmy, zabroniliśmy obywatelom wolności pracy. No dobra, załóżmy jednak, że kartę przyjęliśmy. Z tego co mi wiadomo, to w Niemczech mamy zakaz roboty do 2000-któregoś tam. To mielibyśmy prawo zagwarantowane w karcie, które to jednak i tak by nie działało. Odnoszę wrażenie, że wszystkie te akty UE są tylko jakąś fasadą bez znaczenia żadnego. Wygląda na to, że projekt UE to taka gromada, która czegoś tam chce, coś tam niby zrobili, czegoś tam niby chcą ale wszystko to, to jedna wielka prowizorka na której skorzystają cwaniaczki. Odnoszę jednak wrażenie, że Polska do cwaniaczków nie należy i chyba długo należeć nie będzie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | >No więc UE powstała oficjalnie ..... >Odnoszę wrażenie, że wszystkie te akty UE są tylko jakąś fasadą bez znaczenia żadnego. Wygląda na >to, że projekt UE to taka gromada, która czegoś tam chce, coś tam niby zrobili, czegoś tam niby chcą >ale wszystko to, to jedna wielka prowizorka na której skorzystają cwaniaczki. Odnoszę jednak >wrażenie, że Polska do cwaniaczków nie należy i chyba długo należeć nie będzie. >
Nie podzielam tego poglądu. Te liczne inwestycje w Polsce za unijne pieniądze nie są na niby. Swoboda przemieszczania się i osiedlania w całej Unii też nie jest na niby. Jest natomiast bardzo realne odrzucenie przez Polskę Karty Praw Podstawowych; jak wiadomo w obawie, że zagrożone byłyby nasze święte WC. To nie Unia jest na niby, to my na niby przyjmujemy podstawowe wartości unijne (nie mylić z naszymi WC). Aż strach się bać, co by było, gdybyśmy w tej rzekomo na niby Unii nie byli. Myślę, że (jako wybitnie zdolny naród) przebilibyśmy ukraiński bałagan.
|
|
 | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >Nie podzielam tego poglądu. Te liczne inwestycje w Polsce za unijne pieniądze nie są na niby. Swoboda przemieszczania się i osiedlania w całej Unii też nie jest na niby.
Z tymi inwestycjami to bym się jednak zastanowił. Bo płacimy jakieś składki, płacimy na urzędników zarządzających projektami itd. Jakby to przeliczyć to nie wiem czy nie dopłacamy do interesu. Zresztą pieniążki się niebawem skończą. A i reklamy w tv, że Unia pomaga. Za te reklamy też się płaci, a czemu one służą to ja nie wiem.
Swoboda przemieszczania owszem jest ale była również przed naszym wejściem do Unii. Tylko co mi po tym, że się osiedle w Niemczech np. , a nie mam prawa do pracy. Równie dobrze mogę się osiedlić w Meksyku.
>Jest natomiast bardzo realne odrzucenie przez Polskę Karty Praw Podstawowych; jak wiadomo w obawie, że zagrożone byłyby nasze święte WC. To nie Unia jest na niby, to my na niby przyjmujemy podstawowe wartości unijne (nie mylić z naszymi WC). Aż strach się bać, co by było, gdybyśmy w tej rzekomo na niby Unii nie byli. Myślę, że (jako wybitnie zdolny naród) przebilibyśmy ukraiński bałagan. >
Nie jestem wrogiem UE, wręcz przeciwnie. Tyle, że nie na chorych zasadach, bo nikomu to nie służy. Osobiście to widziałbym Unię coś na wzór USA. Każde państwo autonomiczne, ustala sobie swoje podatki, swoje prawa, gdzie państwa konkurują pomiędzy sobą aby przyciągnąć obywateli i inwestorów. Ten sposób zapewnia rozwój. I np. w Polsce łoją mnie wysokimi podatkami do zwijam manatki i jadę do Portugalii gdzie płacę mało. W ten sposób zmusza się państwo to zmniejszenia podatków co jest korzystne dla obywateli. Tak ja bym to widział.
|
|
|  | 1 na 1 | lukasz9 (1220 punktów) |
>Z tymi inwestycjami to bym się jednak zastanowił. Bo płacimy jakieś składki, płacimy na urzędników zarządzających projektami itd. Jakby to przeliczyć to nie wiem czy nie dopłacamy do interesu. Zresztą pieniążki się niebawem skończą. A i reklamy w tv, że Unia pomaga. Za te reklamy też się płaci, a czemu one służą to ja nie wiem.
Jak mnie denerwuje jak ktoś gada, a nawet nie sprawdzi danych. Przecież jesteśmy jednym z krajów który więcej z unii bierze niż oddaje. Czemu gadasz żeby gadać, a nie odnosisz się do faktów?
|
|
| |  | | rexus (2343 punktów) | >>Z tymi inwestycjami to bym się jednak zastanowił. Bo płacimy jakieś składki, płacimy na urzędników zarządzających projektami itd. Jakby to przeliczyć to nie wiem czy nie dopłacamy do interesu. Zresztą pieniążki się niebawem skończą. A i reklamy w tv, że Unia pomaga. Za te reklamy też się płaci, a czemu one służą to ja nie wiem. >Jak mnie denerwuje jak ktoś gada, a nawet nie sprawdzi danych. Przecież jesteśmy jednym z krajów który więcej z unii bierze niż oddaje. Czemu gadasz żeby gadać, a nie odnosisz się do faktów? Ta kasa idzie na połączenie starej Europy ze wschodem, gdzie więcej interesu mają Francuzi, czy Niemcy, właściciele przemysłu, niż my, ich tania siła robocza. Poznaj fakty do końca, zdenerwowany nerwusie.
|
|
| | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Ten człowiek nie jest zdolny to logicznego myślenia  . Nie widzi związków pomiędzy kartą praw podstawowych, a swobodą podejmowania pracy, choć wyjaśniłem mu to jak krowie na rowie, a on dalej swoje. Każe mi poznawać dane. Oczywiście istnieją dane, które mówią ile przeznaczamy na urzędników oddelegowanych do projektów unijnych. Istnieją dane mówiące o zwrocie inwestycji z różnych programów unijnych. A może istnieją dane mówiące o stratach dla polskiego przemysłu w związku z wejściem do UE. Wszystkie te dane istnieją. Istnieją również dane, które mówią ile przemysłu musiało paść (zanim jeszcze weszliśmy do UE) aby nas w ogóle wpuszczono do niej. Istnieją również dane, które mówią ile kasy zostało zmarnowanej z tych inwestycji i ile zrobiono przekrętów. Wszystko to istnieje i jest umieszczone na www.polska-na-plusie.pl  A może też istnieją dane jak łupi się obywateli w związku z narzucaniem przez UE różnych podatków na różne produkty i usługi. Najpierw łupią obywateli z kasy aż zostaną w kalesonach, a potem te pieniążki przeznaczają na inwestycje, z których zysk jest nieznany. Prawdziwe Janosiki.
|
|
| | | |  | | lukasz9 (1220 punktów) | Bez komentarza. ... chociaż jednego się od Ciebie nauczyłem
|
|
| | |  | | lukasz9 (1220 punktów) | >Ta kasa idzie na połączenie starej Europy ze wschodem, gdzie więcej interesu mają Francuzi, czy Niemcy, właściciele przemysłu, niż my, ich tania siła robocza. >Poznaj fakty do końca, zdenerwowany nerwusie.
Ależ ja nigdzie nie powiedziałem, że wspaniałomyślni Niemcy oddają nam swoje pieniądze żeby nam pomóc, to oczywiste, że mają w tym interes. Jednakże to nie zmienia faktu, że w kontekście tego co napisał autor wątku, więcej pieniędzy dostajemy niż tam wkładamy.
|
|
|  | | rexus (2343 punktów) | >>Nie podzielam tego poglądu. Te liczne inwestycje w Polsce za unijne pieniądze nie są na niby. Swoboda przemieszczania się i osiedlania w całej Unii też nie jest na niby. >Z tymi inwestycjami to bym się jednak zastanowił. Bo płacimy jakieś składki, płacimy na urzędników zarządzających projektami itd. Jakby to przeliczyć to nie wiem czy nie dopłacamy do interesu. Zresztą pieniążki się niebawem skończą. A i reklamy w tv, że Unia pomaga. Za te reklamy też się płaci, a czemu one służą to ja nie wiem. >Swoboda przemieszczania owszem jest ale była również przed naszym wejściem do Unii. Tylko co mi po tym, że się osiedle w Niemczech np. , a nie mam prawa do pracy. Równie dobrze mogę się osiedlić w Meksyku. >>Jest natomiast bardzo realne odrzucenie przez Polskę Karty Praw Podstawowych; jak wiadomo w obawie, że zagrożone byłyby nasze święte WC. To nie Unia jest na niby, to my na niby przyjmujemy podstawowe wartości unijne (nie mylić z naszymi WC). Aż strach się bać, co by było, gdybyśmy w tej rzekomo na niby Unii nie byli. Myślę, że (jako wybitnie zdolny naród) przebilibyśmy ukraiński bałagan. >> >Nie jestem wrogiem UE, wręcz przeciwnie. Tyle, że nie na chorych zasadach, bo nikomu to nie służy. Osobiście to widziałbym Unię coś na wzór USA. Każde państwo autonomiczne, ustala sobie swoje podatki, swoje prawa, gdzie państwa konkurują pomiędzy sobą aby przyciągnąć obywateli i inwestorów. Ten sposób zapewnia rozwój. I np. w Polsce łoją mnie wysokimi podatkami do zwijam manatki i jadę do Portugalii gdzie płacę mało. W ten sposób zmusza się państwo to zmniejszenia podatków co jest korzystne dla obywateli. Tak ja bym to widział.
Dobrze byś to widział. Konkurencja jest konieczną dla zdrowego rynku. Niestety polityka aktualnej Unii, jest rozbieżna z tym co jej ojcowie założyciele chcieli osiągnąć, podobnie rzecz się ma w USA. Ale rym. Ktoś wymyśla konstytucję, później ktoś ją przerabia. Tak jak, z biblią było 10 przykazań, KK dorwał się do reprezentowania modnej wtenczas religii i powyrzucał trochę, trochę dopisał i o, proszę. Z Unią jest nie inaczej. Meritum jej stworzenia, to wolne rynki, i coraz więcej wolności. W rezultacie, jest biurokracja, dotacja i degeneracja.
|
|
| |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | No to mamy podobny pogląd na sytuacje. Zakładamy partię i robimy porządek z darmozjadami  .
|
|
| | |  | | rexus (2343 punktów) | > No to mamy podobny pogląd na sytuacje. Zakładamy partię i robimy porządek z darmozjadami .Siłą ich od tego cyca nie oderwie tak się przyklajstrowali. Jeszcze trochę i zmobilizują armię Unijną, mówię ci. A wtedy, to już kaplica. Będziesz chciał ich obalić, to cię zrobią terrorystą i spacyfikują. Potrzebny będzie przewrót, rewolucja, wiosna ludów. Ale najpierw ludzie muszą poczuć głód. Inaczej dupy nie ruszą. Przecież taki dotowany rolnik, będzie tak rozleniwiony i zdegenerowany za kilka lat, że szkoda słów.
|
|
| | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Nie spacyfikują, bo powołam się na kartę praw podstawowych. Ich bronią ich załatwię  . Choć właściwie doświadczenie z naszej ojczyzny podpowiada, że ustawodawcy Konstytucję mają gdzieś i wszyscy ją mają gdzieś, to faktycznie może być ciężko. Dlatego trzeba założyć partię, dostać się do parlamentu UE i sabotować od wewnątrz. Jeśli wroga nie można pokonać w otwartej walce, trzeba przedostać się w jego szeregi i siać zamęt. Coś w stylu Miłującego Prawdę. Dostał się na forum i sieje zgrozę  .
|
|
| | | | |  | | rexus (2343 punktów) | Infiltracją. Po dyskordiańsku. To jest metoda. Może nawet przerysowanym wręcz groteskowym socjalizmem zawojować, zaproponować 100% dotacje, i tak samo wysokie podatki. Może ludzie zrozumieli by tę szopkę.
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) |
>> >Nie jestem wrogiem UE, wręcz przeciwnie. Tyle, że nie na chorych zasadach, bo nikomu to nie służy. Osobiście to widziałbym Unię coś na wzór USA. Każde państwo autonomiczne, ustala sobie swoje podatki, swoje prawa, gdzie państwa konkurują pomiędzy sobą aby przyciągnąć obywateli i inwestorów. Ten sposób zapewnia rozwój. I np. w Polsce łoją mnie wysokimi podatkami do zwijam manatki i jadę do Portugalii gdzie płacę mało. W ten sposób zmusza się państwo to zmniejszenia podatków co jest korzystne dla obywateli. Tak ja bym to widział.
Ależ to tak właśnie działa, ta Unia. A wzmocnienie roli parlamentu w traktacie lizbońskim przyczyni się także do większej kontroli brukselskiej biurokracji, która, jak każda na świecie, ma tendencję do rozrastania się i zajmowania się głupotami (bo to łatwiejsze, niż rozwiązywanie ważnych i trudnych spraw)
|
|
| lukasz9 (1220 punktów) |
>Skoro karty nie przyjęliśmy, zabroniliśmy obywatelom wolności pracy.
a skąd ta bzdura? skoro nie przyjęliśmy karty praw podstawowych to znaczy, że w kwestiach, które ona reguluje stosujemy prawo krajowe. Ja nie znam przepisów, które zakazują pracy w innych krajach.
|
|
 | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >>Skoro karty nie przyjęliśmy, zabroniliśmy obywatelom wolności pracy. >a skąd ta bzdura? skoro nie przyjęliśmy karty praw podstawowych to znaczy, że w kwestiach, które ona reguluje stosujemy prawo krajowe. Ja nie znam przepisów, które zakazują pracy w innych krajach.
Oj kolego to spróbuj sobie pojechać do Niemiec i się tam zatrudnić np. jako budowlaniec, a takowe prawo poznasz.
|
|
|  | | lukasz9 (1220 punktów) | ale to jest kwestia prawa niemieckiego, polskie prawo pozawala mi pracować gdzie chcę.
|
|
| |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > ale to jest kwestia prawa niemieckiego, polskie prawo pozawala mi pracować gdzie chcę.Trochę wyżej posądziłeś mnie o szerzenie bzdur ale jeśli nie widzisz związku pomiędzy zapisem w karcie praw podstawowych obowiązującej w UE dotyczącej swobodnego podejmowania pracy w państwach członkowskich, a nie przyjęcie tej karty przez Polskę, no to nie wiem co napisać  . Gdyby Polska kartę przyjęła można by było powołać się na ten przepis i pogonić Niemców do zmiany swoich wewnętrznych przepisów. Skoro karty nie przyjęliśmy, zatem możemy sobie gonić ale zające na łące. Konkluzja - nie przyjęcie karty praw podstawowych pozbawiło nas możliwości pracy np w Niemczech czy też Austrii, tzn pozbawili nas tej możliwości nasi politycy nie ratyfikując tego dokumentu. Jeżeli dalej tego nie rozumiesz, to się mówi trudno  .
|
|
| | |  | | lukasz9 (1220 punktów) | >>ale to jest kwestia prawa niemieckiego, polskie prawo pozawala mi pracować gdzie chcę. >Trochę wyżej posądziłeś mnie o szerzenie bzdur
bo stwierdzenie "Skoro karty nie przyjęliśmy, zabroniliśmy obywatelom wolności pracy." jest kompletną bzdurą. KPP zakłada poszanowanie godności człowieka, więc zgodnie z Twoim rozumowaniem: skoro karty nie przyjęliśmy to odebraliśmy ludziom godność. Nie podpisanie KPP nie obiera nikomu wolności zatrudnienia, tylko zmusza nas do stosowania się do innych praw krajowych. Nota bene przepisy unijne nie pozwalają utrzymywać zakazu Niemcom w nieskończoność. Bez KPP i tak muszą niedługo znieść zakaz.
|
|
| | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Bez komentarza.
|
|
| | | |  | | pavvel (8272 punktów) | > Bez KPP i tak muszą niedługo znieść zakaz.Dokładnie. Przy przyjmowaniu nowych krajów do Uni niektóre kraje tzw Starej Uni wynegocjowały sobie okresy przejściowe. O ile pamiętam w żadnym kraju nie może on trwać dłużej niż do 2011 roku, czyli od maja 2011 kto chce może szukać pracy w Niemczech. www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
|
|
| | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Zgadza się, masz rację. Ale z tego co mi wiadomo Niemcy i Austria już chcą przedłużenia tego okresu. I jeśli będą się upierać to dostaną czego chcą. Szczególnie Niemcy, którzy są największym płatnikiem UE.
Biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą Niemiec, to czarno to widzę.
|
|
| | | | | |  | | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | >Zgadza się, masz rację. Ale z tego co mi wiadomo Niemcy i Austria już chcą przedłużenia tego okresu. I jeśli będą się upierać to dostaną czego chcą. Szczególnie Niemcy, którzy są największym płatnikiem UE. >Biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą Niemiec, to czarno to widzę.
To nie jest tak, że Polacy wcale nie mogą pracować w Niemczech, czy Austrii. Ależ mogą, tylko muszą być spełnione określone warunki. Np. jeśli zarejestrujesz tam swoją firmę (a jest to łatwiej zrobić , niż w Polsce) to sobie pracuj do woli. Jeśli niemiecki pracodawca nie może znaleźć określonego specjalisty, a ty nim jesteś, to Arbeitsamt (Urząd Pracy) musi się zgodzić na Twoje zatrudnienie. Przecież u nas wszyscy cudzoziemcy muszą uzyskać zgodę na pracę i związaną z tym "kartę pobytu". Czyli nie jest tak, że inni zabraniają, a my jesteśmy całkowicie liberalni.
|
|
| | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Wszystko się zgadza co napisałeś, z jednym małym aczkolwiek dość znaczącym ale. Wątek dotyczy konkretnego przypadku. Przypadek wygląda tak (chyba włączyłeś się do dyskusji tak od dupnej strony  ): 1. powstanie oficjalne UE i ratyfikacja traktatu lizbońskiego. 2. nie przyjęcie przez Polskę karty praw podstawowych. 3. zapisu w karcie praw podstawowych " Cytat:...wolność wyboru zawodu i prawo do zatrudniania się w każdym państwie UE ... 4. konsekwencjach nie przyjęcia lub też przyjęcia karty praw podstawowych wraz z tym zapisem, a obostrzeniami np niemieckimi. To co opisałeś jest prawdą ale ma się nijak do wątku, bo "wszyscy cudzoziemcy" to nie obywatele UE, obostrzenia niemieckie sprawiają, że jednak nie mogą. I chyba przyznasz, że obostrzenia mają się nijak do prawa zatrudnienia się w każdym państwie UE, zgodnie z zapisem w karcie praw podstawowych. Prawo do zatrudnienia się w każdym państwie UE rozumiem, że mam takie same prawa w danym kraju jak obywatele tego kraju. W przypadku Niemiec tak nie jest.
|
|
|  | | Meretseger (61860 punktów) |
> Oj kolego to spróbuj sobie pojechać do Niemiec i się tam zatrudnić np. jako budowlaniec, a takowe prawo poznasz.Lepiej pojechać do Danii, od maja można już pracować bez ograniczeń
|
|
| |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Oj kolego to spróbuj sobie pojechać do Niemiec i się tam zatrudnić np. jako budowlaniec, a takowe prawo poznasz.> Lepiej pojechać do Danii, od maja można już pracować bez ograniczeń  > No można jeszcze w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Holandii i Norwegii (która to do UE oficjalnie nie należy ale generalnie to należy  ). Poza tym tu chodziło o pokazanie przykładów odwrotnych.
|
|
4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | > niemożliwym jest prowadzenie dwóch polityk zagranicznych jednego tworu przez dwa ośrodki,No cóż, wewnątrz Unii też jest polityka zagraniczna. A czasem trzeba występować jako jedność (wiem, strasznie trudne zważywszy, że to jest 27 "małych jedności"). > Druga sprawa, te całe biadolenie o reprezentowaniu całej Unii itd, no dobra. Czemu zatem Niemcy do USA bez wizy, a my z wizami.No, z tym pytaniem to trzeba się udać do USA, nie do Unii. > Nie przyjęcie przez Polskę karty praw podstawowych. No cóż, to tak trochę jesteśmy w Unii trochę nie . Nie po raz pierwszy rządzący nasi, serwują nam brak wyboru.Tu masz rację, trzeba ich przycisnąć. Chyba obawiają się małżeństw homoseksualnych, odbierając nam przy okazji inne prawa ogólnoeuropejskie. > Tu przypomina mi się niedawne wystąpienia KopaczowejNie mów o niej, bo mi się nóż w kieszeni otwiera  > Wracając jednak do karty praw podstawowych i nie przyjęcia jej przez Polskę. Nie znam całej karty ale ciekawy jest jeden kawałeczek :> Cytat:Wolności (art. 6-19): > Szczególnie ciekawy jest fragment : wolność wyboru zawodu i prawo do zatrudniania się w każdym państwie UE Skoro karty nie przyjęliśmy, zabroniliśmy obywatelom wolności pracy. No dobra, załóżmy jednak, że kartę przyjęliśmy. Z tego co mi wiadomo, to w Niemczech mamy zakaz roboty do 2000-któregoś tam. To mielibyśmy prawo zagwarantowane w karcie, które to jednak i tak by nie działało.Gdybyśmy kartę przyjęli i Niemcy też, to wtedy ten zakaz pracy do 2011 bodajże, poprawcie mnie, jeśli pokręciłam, straciłby moc. Nie można wydawać wewnętrznych regulacji prawnych sprzecznych z przyjętą, ratyfikowaną Kartą Praw Podstawowych. > ale wszystko to, to jedna wielka prowizorka na której skorzystają cwaniaczki. Odnoszę jednak wrażenie, że Polska do cwaniaczków nie należy i chyba długo należeć nie będzie.Nie, nie, to nie tak. Po prostu Europa to mozaika drobin i większych okruchów, a każdy okruch jest inny. Niełatwo wypracować wspólne stanowisko przy takiej rozbieżności celów, postaw, poglądów, interesów. Zglajszachtowanie Europy w ogóle nie wchodzi w grę. Unia istnieje za krótko, żeby wszyscy się zgrali i było bez zgrzytów, toć nawet EWG była młodsza ode mnie  A Polska... no cóż. Nie jesteśmy potentatem ekonomicznym, demograficznym ani kulturowym. Kilka lat przynależności do Unii powinno nas już czegoś nauczyć, ale z tym też różnie bywa. "Starzy" wszędzie mają więcej do powiedzenia niż "nowi", taki los. Cierpliwości, wszystko się kiedyś ułoży, chociaż my dwoje pewnie tego nie dożyjemy
|
|
 | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Druga sprawa, te całe biadolenie o reprezentowaniu całej Unii itd, no dobra. Czemu zatem Niemcy do USA bez wizy, a my z wizami.> No, z tym pytaniem to trzeba się udać do USA, nie do Unii.No właśnie nie. Skoro Unia ma swojego ministra spraw zagranicznych i Unia prowadzi jedną politykę zagraniczną i jest jednym organizmem prawnym zatem powinny obowiązywać jedne przepisy wizowe dla wszystkich członków UE. Tak jak na lotniskach są bramki dla obywateli UE. > >Nie przyjęcie przez Polskę karty praw podstawowych. No cóż, to tak trochę jesteśmy w Unii trochę nie . Nie po raz pierwszy rządzący nasi, serwują nam brak wyboru.> Tu masz rację, trzeba ich przycisnąć. Chyba obawiają się małżeństw homoseksualnych, odbierając nam przy okazji inne prawa ogólnoeuropejskie.No właśnie, ja chce praw(obowiązków niekoniecznie  ). > >Tu przypomina mi się niedawne wystąpienia Kopaczowej> Nie mów o niej, bo mi się nóż w kieszeni otwiera  Fakt, jest to żałosna kobiecina.
|
|
|  | | lukasz9 (1220 punktów) |
>>No, z tym pytaniem to trzeba się udać do USA, nie do Unii. >No właśnie nie. Skoro Unia ma swojego ministra spraw zagranicznych i Unia prowadzi jedną politykę zagraniczną i jest jednym organizmem prawnym zatem powinny obowiązywać jedne przepisy wizowe dla wszystkich członków UE. Tak jak na lotniskach są bramki dla obywateli UE.
Kolejny popis niewiedzy autora wątku. Zniesienie wiz leży tylko i wyłącznie w gestii prawa amerykańskiego, a zapewne wiesz UE nie ma żadnego na nie wpływu. Poza tym nie raz już organy UE stawiały się za nami w tej kwestii.
|
|
| |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Bez komentarza.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|