 |
Racjonalny sens posiadania dzieci Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-12-2009 19:52 | Matix (5786 punktów) | Racjonalny sens posiadania dzieci
1 na 1 | "Posiadania", może jednak trochę niewłaściwe słowo. Raczej płodzenia oraz wychowywania ich. No właśnie, czy istnieje ów sens posiadania (umówmy się na to słowo - skrót) dzieci? A pytam, bo bardzo często na forum spotykam się z opiniami (gdzieś wtrąconymi do rozmów), że posiadanie potomstwa w ogóle nie jest racjonalne, bo nie przynosi korzyści. Że w ogóle się nie opłaca więc nie jest racjonalne. Czy forumowicze podtrzymują to zdanie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | stilgar (7322 punktów) | >"Posiadania", może jednak trochę niewłaściwe słowo. Raczej płodzenia oraz wychowywania ich. No >właśnie, czy istnieje ów sens posiadania (umówmy się na to słowo - skrót) dzieci? A pytam, bo bardzo >często na forum spotykam się z opiniami (gdzieś wtrąconymi do rozmów), że posiadanie potomstwa w >ogóle nie jest racjonalne, bo nie przynosi korzyści. Że w ogóle się nie opłaca więc nie jest >racjonalne. Czy forumowicze podtrzymują to zdanie?
To czy to jest racjonalne zależy od konkretnego przypadku - jesli ktoś nie ma pieniędzy na własne utrzymanie a już na pewno nie ma jak zapewnić prawidłowego rozwoju dziecka, to nie powinien ich mieć. Tak samo nie powinni mieć dzieci alkoholicy czy osoby, które nie dojrzały do takiej odpowiedzialności. Nie powinny mieć dzieci te osoby, które ich nie chcą.
Jeśli ktoś chce, może i potrafi zapewnić dziecku właściwe warunki rozwoju, powinien je "posiadać".
|
|
 | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >Tak samo nie powinni mieć dzieci alkoholicy (...) Alkoholik alkoholikowi nierówny. To choroba, którą można porównać do wirusa HIV (który nie jest tożsamy z chorobą AIDS) - da się z tym żyć. Trzeba tylko odpowiednio się prowadzić - po prostu nie pić.
|
|
 | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Jeśli ktoś chce, może i potrafi zapewnić dziecku właściwe warunki rozwoju, powinien je "posiadać".
Jeśli ktoś chce,może i potrafi zapewnić dziecku właściwe warunki rozwoju, może je posiadać
|
|
|  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | >>Jeśli ktoś chce, może i potrafi zapewnić dziecku właściwe warunki rozwoju, powinien je "posiadać". >Jeśli ktoś chce,może i potrafi zapewnić dziecku właściwe warunki rozwoju, może je posiadać
Masz racje, to miałem na myśli, ale jakoś mi sie inaczej napisało.
|
|
|  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | >>Jeśli ktoś chce, może i potrafi zapewnić dziecku właściwe warunki rozwoju, powinien je "posiadać". >Jeśli ktoś chce,może i potrafi zapewnić dziecku właściwe warunki rozwoju, może je posiadać
Choć stilgar przyznaje Ci rację, to mi bardziej podobało się wcześniej. Powinien, bo chce i może jednocześnie. To jest sensowne.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Choć stilgar przyznaje Ci rację, to mi bardziej podobało się wcześniej. Powinien, bo chce i może jednocześnie. To jest sensowne.
Chcieć, móc i potrafić to słowa kojarzące mi się z wolnością. Powinność już nie. Marek.
|
|
| | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >Chcieć, móc i potrafić to słowa kojarzące mi się z wolnością. >Powinność już nie.
Osobno, na pewno ale w zasadzie: "Powinno się móc robić, co się chce", powinność nijak się, chyba, z wolnością nie kłóci.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | |  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
> "Powinno się móc robić, co się chce".
A nie ładniej brzmi "można robić co się chce"?
Marek.
|
|
| | | | |  | | -jad- (18783 punktów) | > > "Powinno się móc robić, co się chce".> A nie ładniej brzmi "można robić co się chce"?Dużo ładniej. Chodzi o to, że powinność nie zawsze musi znaczyć zniewolenie. W tym kontekście nie znaczy. A zresztą "można" czy "może" padło już wcześniej w tamtym zdaniu 
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | | | |  | | stilgar (7322 punktów) | > >> "Powinno się móc robić, co się chce".> >A nie ładniej brzmi "można robić co się chce"?> Dużo ładniej. Chodzi o to, że powinność nie zawsze musi znaczyć zniewolenie. W tym kontekście nie znaczy. A zresztą "można" czy "może" padło już wcześniej w tamtym zdaniu  Tylko, że pierwsze "może" oznaczało "jest w stanie". Aczkolwiek, po przemysleniu tego, jako, że była tam też wymieniona chęć, to chyba nie ma różnicy między "może" a "powinien", nie?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Tylko, że pierwsze "może" oznaczało "jest w stanie".Ale brzmiało "może"  Może morze może zamarznąć. Powtórzenia często nie brzmią najlepiej. > Aczkolwiek, po przemysleniu tego, jako, że była tam też wymieniona chęć, to chyba nie ma różnicy między "może" a "powinien", nie?Ja ją widzę. Możesz spełniać swoje marzenia czy powinieneś je spełniać? Co brzmi lepiej?
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Możesz spełniać swoje marzenia czy powinieneś je spełniać? Co brzmi lepiej? Mogę napisać, że dobrze się czuję, gdy chcę i mogę spełniać swoje marzenia. I spełniam, bo chcę.
|
|
| | | | | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) | > >Możesz spełniać swoje marzenia czy powinieneś je spełniać? Co brzmi lepiej?> Mogę napisać, że dobrze się czuję, gdy chcę i mogę spełniać swoje marzenia.Jasne. W takiej sytuacji powinieneś się dobrze czuć 
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > >>Możesz spełniać swoje marzenia czy powinieneś je spełniać? Co brzmi lepiej?> > Mogę napisać, że dobrze się czuję, gdy chcę i mogę spełniać swoje marzenia.> Jasne. W takiej sytuacji powinieneś się dobrze czuć  Niekoniecznie - chcieć i móc leży w zasięgu, jako opcja do wolnego wyboru przy dostępności środków, natomiast powinność jest rodzajem nakazu, konieczności podyktowanej jakąś normą, standardem, konformizmem. Czyli chęć i powinność, to dwie różne rzeczy - ja wolę chcieć.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > natomiast powinność jest rodzajem nakazu, konieczności podyktowanej jakąś normą, standardem, konformizmem.Zgadza się. Ale brzmi wspaniale  Tak modnie. > Czyli chęć i powinność, to dwie różne rzeczyNie twierdziłem inaczej. > - ja wolę chcieć. A ja, móc 
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Zgadza się. Ale brzmi wspaniale Tak modnie. Nie jestem modny. > > Czyli chęć i powinność, to dwie różne rzeczy> Nie twierdziłem inaczej. Czy ja piszę, że twierdziłeś? > >- ja wolę chcieć. > A ja, móc  Więc powinieneś najpierw chcieć.
|
|
| | |  | | pavvel (8272 punktów) | Jeżeli ktoś ma i chęci i możliwości ich realizacji, ale bez istotnych przyczyn ich nie realizuje jest to nieracjonalne. Jeżeli mamy postępować racjonalnie, to w tej sytuacji powinien będzie właściwsze. www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
|
|
| | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) | >Jeżeli ktoś ma i chęci i możliwości ich realizacji, ale bez istotnych przyczyn ich nie realizuje jest to nieracjonalne.
Te istotne przyczyny są tutaj kluczowe.
Np.Mam chęć i możliwości dania komuś w pyszczydło, ale chyba nie powinienem?
>Jeżeli mamy postępować racjonalnie, to w tej sytuacji powinien będzie właściwsze.
Dla mnie racjonalizm nie polega na kierowaniu się chęciami i możliwościami, a rozsądkiem.
Łukaszewicz.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Mówione chyba było o możliwościach zapewnienia dzieciom właściwych warunków rozwoju. A zatem powinność jest tu jak najbardziej rozsądna. > Mam chęć i możliwości dania komuś w pyszczydło, ale chyba nie powinienem?Nie wiem komu i z jakiego powodu więc nie mnie to oceniać. > Dla mnie racjonalizm nie polega na kierowaniu się chęciami i możliwościami, a rozsądkiem.Jeżeli ma ktoś chęci i możliwości, a do tego nie ma przeciwwskazań, to rozsądnie możemy mówić, że powinien nie upierając się przy może. www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
|
|
| | | | | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Jeżeli ma ktoś chęci i możliwości, a do tego nie ma przeciwwskazań, to rozsądnie możemy mówić, że powinien nie upierając się przy może.
Zawsze można znaleźć jakieś przeciwwskazania.
Ale upierać się nie będę.
Łukaszewicz.
|
|
2 na 2 | Scorp (5381 punktów) | >"Posiadania", może jednak trochę niewłaściwe słowo. Raczej płodzenia oraz wychowywania ich. No >właśnie, czy istnieje ów sens posiadania (umówmy się na to słowo - skrót) dzieci?
Istnieje oczywiście bezwarunkowy genetyczny sens posiadania dzieci, ale genetyka nie jest jedynym graczem na boisku. W jednostce ludzkiej krzyżują się trzy, że tak powiem niemodnie, władze: władza rozumu, władza instynktów (w tym owa genetyka) i władza społeczności, bo człowiek jest w pewnym stopniu zwierzęciem stadnym. Każda z tych władz ma swoje interesy, wpływy i sposoby oddziaływania; każda z nich potrafi postawić skuteczne weto. Nawet w tak podstawowej sprawie jak prokreacja.
>A pytam, bo bardzo często na forum spotykam się z opiniami (gdzieś wtrąconymi do rozmów), że posiadanie potomstwa w ogóle nie jest racjonalne, bo nie przynosi korzyści.
Głosiciele takich poglądów niewiele chyba rozumieją.
> Że w ogóle się nie opłaca więc nie jest racjonalne.
Również w kwestii racjonalizmu
>Czy forumowicze podtrzymują to zdanie?
Ja na pewno nie. -
|
|
 | | rudyment (3233 punktów) | >Istnieje oczywiście bezwarunkowy genetyczny sens posiadania dzieci, ale genetyka nie jest jedynym graczem na boisku. W jednostce ludzkiej krzyżują się trzy, że tak powiem niemodnie, władze: władza rozumu, władza instynktów (w tym owa genetyka) i władza społeczności, bo człowiek jest w pewnym stopniu zwierzęciem stadnym.
I to ostatnie zdanie ma znaczenie zasadnicze: stadność na tym właśnie polega, że część osobników się rozmnaża, a pozostali tyrają na ich rzecz. Reszta to tylko racjonalizacja.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
4 na 4 | Lupuslupohomo (31 punktów) | > "Posiadania", może jednak trochę niewłaściwe słowo. Raczej płodzenia oraz wychowywania ich. No> właśnie, czy istnieje ów sens posiadania (umówmy się na to słowo - skrót) dzieci? A pytam, bo bardzo> często na forum spotykam się z opiniami (gdzieś wtrąconymi do rozmów), że posiadanie potomstwa w> ogóle nie jest racjonalne, bo nie przynosi korzyści. Że w ogóle się nie opłaca więc nie jest> racjonalne. Czy forumowicze podtrzymują to zdanie?Zapewnienie przetrwania gatunku to jedyny powód dla którego żyjemy, czyli teoretycznie racjonalnie byłoby rozmnażać się. By spełnić swoje zadanie jako zwierzę. Człowiek jednakże wybił się ponad zwierzęta i zastanawia się nad sensem swojego życia, niespełniając go w pewien sposób go traci. Ot tak troszkę filozoficznie  Człowiek dąży do szczęścia. Jeżeli czujesz, że mimo stresu i strat powiązanych z dzieckiem potrzebujesz potomstwa, to płodzenie go jest byłoby racjonalnie - ponieważ płodząc dziecko czynisz coś dla swojego szczęścia, które w końcu jest najważniejsze
|
|
3 na 3 | Pontifex Maximus (3006 punktów) | Do "posiadania" dzieci oczywiście trzeba dorosnąć. Kiedy nadchodzi ten czas? Wówczas gdy przestanie nas cieszyć kolejna wypasiona komórka, gdy znudzą nas zagraniczne wycieczki i miłosne przygody, gdy zdobędziemy życiowe doświadczenie i zrozumiemy mechanizmy działające w społeczeństwie. Gdy mamy możliwości by zaspokoić potrzeby dziecka (nie tylko te materialne) , gdy jesteśmy gotowi dać mu miłość, okazywać cierpliwość i poświęcać mu czas. (ale się wymądrzyłem)  Racjonaliści są też po drugiej stronieNie klękamy przed bakterią
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > Do "posiadania" dzieci oczywiście trzeba dorosnąć. Kiedy nadchodzi ten czas? Wówczas gdy przestanie nas cieszyć kolejna wypasiona komórka, gdy znudzą nas zagraniczne wycieczki i miłosne przygody, gdy zdobędziemy życiowe doświadczenie i zrozumiemy mechanizmy działające w społeczeństwie. Gdy mamy możliwości by zaspokoić potrzeby dziecka (nie tylko te materialne) , gdy jesteśmy gotowi dać mu miłość, okazywać cierpliwość i poświęcać mu czas.Tak... tylko wtedy najczęściej mamy już 50 lat
|
|
|  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > >Do "posiadania" dzieci oczywiście trzeba dorosnąć. Kiedy nadchodzi ten czas? Wówczas gdy przestanie nas cieszyć kolejna wypasiona komórka, gdy znudzą nas zagraniczne wycieczki i miłosne przygody, gdy zdobędziemy życiowe doświadczenie i zrozumiemy mechanizmy działające w społeczeństwie. Gdy mamy możliwości by zaspokoić potrzeby dziecka (nie tylko te materialne) , gdy jesteśmy gotowi dać mu miłość, okazywać cierpliwość i poświęcać mu czas.> Tak... tylko wtedy najczęściej mamy już 50 lat  Wtedy przydają się wnuki. Wniosek z tego jest taki, że trzeba jednak wcześniej zainwestować w dzieci by móc cieszyć się wnukami.
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Doszłam do wniosku, że dla kobiety idealny wiek na posiadanie dzieci to 30 lat. Wtedy ma się zakończony cykl edukacji i ugruntowaną pozycję zawodową (co się wiąże z zasobami finansowymi, niezbędnymi dla zapewnienia dziecku środków na utrzymanie i wychowanie). A gdy w wieku 60 lat przechodzi się na emeryturę, mając odpowiednie doświadczenie i możliwości, pojawiają się wnuki, którymi można się zająć  Pod warunkiem, że jeszcze ma się do tego zdrowie.
|
|
| | |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > A gdy w wieku 60 lat przechodzi się na emeryturę, mając odpowiednie doświadczenie i możliwości, pojawiają się wnuki, którymi można się zająć  > Pod warunkiem, że jeszcze ma się do tego zdrowie.Nawet jak tego zdrowia niema to wnuki cieszą. Sama radość. Czyli wracając do tematu wątku "Racjonalny sens posiadania dzieci" dzieci trzeba mieć by móc cieszyć się wnukami.
|
|
1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >A pytam, bo bardzo często na forum spotykam się z opiniami (gdzieś wtrąconymi do rozmów), że posiadanie potomstwa w ogóle nie jest racjonalne, bo nie przynosi korzyści. Na forum są tysiące wypowiedzi, więc "bardzo często" to pewnie przynajmniej kilkaset. Poproszę więc o przynajmniej dziesięć linków do takich opinii.
|
|
2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > posiadanie potomstwa w ogóle nie jest racjonalne, bo nie przynosi korzyści. Że w ogóle się nie opłaca więc nie jest racjonalne.Pisywanie na forum też nie jest opłacalne (dosłownie) dla większości, jednak pisują  Bywa tak, że dziecko nadaje sens życiu (czasami jedyny).
|
|
 | 1 na 1 | lodowy (1486 punktów) |
> Bywa tak, że dziecko nadaje sens życiu (czasami jedyny).Bywa że nadaje sens życiu, a bywa że nie. A cóż to takiego sens życia? Była już na ten temat dyskusja na forum i wyszło, że nie da się tego określić lub każdy pojmuje sens życia inaczej. Podobnie będzie z sensem posiadania dzieci. W zasadzie brak racjonalnych argumentów. Najbardziej mnie przekonującym jest możliwość bycia szczęśliwszym niż bez dzieci. Ale kto może być tego pewnym zanim zostanie ojcem/matką. Odwrotu raczej nie ma. Argument przedłużania gatunku jest dla mnie kompletnie nieracjonalny. Szanuję jednak tych, którzy dla szczytnej idei swymi działaniami pozwalają na przetrwanie ludzkości.
|
|
2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | Posiadanie dzieci jest jak najbardziej racjonalne z dwóch powodów.A więc, możemy rozpatrywać ten fakt z poziomu jednostki , z poziomu ludzkości lub z obu jednocześnie. Każdy zdrowy dorosły człowiek jest wyposażony w pewien mechanizm wykształcony w drodze ewolucji, który odpowiada za reprodukcję. Reprodukcja jest często bardzo kosztownym i niekiedy niebezpiecznym zajęciem. Ewolucja i różnego rodzaju zachowania z nią związane nigdy nie przebiegają bez sensu i nigdy nie działają "za darmo". Każdy niemal człowiek posiada tzw mechanizm nagrody. Wychowywanie i posiadanie dzieci musi łączyć się bezpośrednio z odczuwaniem szczęścia. Kobiety odczuwają to mocniej, nie raz wystarczy im obserwowanie dzieci, co wpływa bezpośrednio na ich układ nagrody(hormonalny układ nagrody - serotonina, dopamina) Tak, posiadanie dzieci, patrzenie jak rosną i rozwijają się to nasza nagroda biologiczna, która decyduje o naszym szczęściu , szczęściu jednostki. Nasze osobiste szczęście jest jak najbardziej racjonalne i niezbędne, jest motorem naszych działań.
Drugi aspekt jest nieco szerszym zagadnieniem, można by rzec ,że nawet bardziej racjonalnym. A mianowicie jest nim podtrzymywanie gatunku. Jeżeli uważasz ,że gatunek ludzki jest w jakiś sposób uprzywilejowany, że tak jak stwierdził Dawkins "dumna postawa wyprostowana świadczy o naszej wyjątkowości", jest to jeden z powodów aby posiadać potomstwo i przedłużać gatunek.
|
|
4 na 4 | lukaszewicz (5674 punktów) | >Że w ogóle się nie opłaca więc nie jest >racjonalne. Czy forumowicze podtrzymują to zdanie?
Zawsze można je (dzieci) sprzedać.Babę zresztą też.
Czy wtedy będzie opłacalne?
Łukaszewicz.
|
|
 | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) |
>Zawsze można je (dzieci) sprzedać.Babę zresztą też. >Czy wtedy będzie opłacalne?
Jeżeli cena będzie wyższa niż poniesione koszty + podatki, to chyba tak.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
 | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> Zawsze można je (dzieci) sprzedać.Babę zresztą też.> Czy wtedy będzie opłacalne?Pewnie. A po jakimś czasie nabywca jeszcze będzie chciał dopłacić, żebyś tylko zabrał z powrotem, wtedy to już nie tylko będzie opłacalne, wtedy to będzie świetny interes
|
|
1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | W naszym kraju, z naszym systemem emerytalnym "posiadanie" dzieci jest jak najbardziej racjonalne a wręcz pożądane. Nie pamiętam jak ów system emerytalny się nazywa, ale polega na tym, że pieniądze na emerytury idą od aktualnie pracujących, czyli my pracujemy na emerytów, więc przydałoby się, aby i na nas miał kto pracować. Jeśli nie będziemy płodzić nowych pokoleń umrzemy z głodu na emeryturze, bo nie będzie pracujących, z których pensji będą ściągane pieniądze na nasze zasiłki. Poza tym jak dobrze swe dzieci wychowasz, to one zaopiekują się Tobą gdy będziesz niedołężny. Dzieci to nasz skarb  I kupa szczęścia, z przewagą kupy. Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | 5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Jeśli nie będziemy płodzić nowych pokoleń umrzemy z głodu na emeryturze, bo nie będzie pracujących, z których pensji będą ściągane pieniądze na nasze zasiłki. Nie potrzeba dzieci, wystarczy zaktywizować tych co nie pracują. "Wiek emerytalny" powinien pozostać do samodzielnego uznania,a emerytura zależeć od lat pracy. Jeden może pracować wydajnie do 75 roku życia a inny nie nadaje się już przy 60-ce i nie widzę powodu różnicowania długości pracy ze względu na płeć. Dostosowana do życia opieka nad dziećmi pozwoliłaby zaktywizować młode kobiety. Większa elastyczność zatrudnienia, 1/2, 1/4 etatu, praca w domu itp. Możliwości jest dużo, najgorszym rozwiązaniem jest płodzenie dużej ilości dzieci które wychowuje ulica. >Poza tym jak dobrze swe dzieci wychowasz, to one zaopiekują się Tobą gdy będziesz niedołężny. Mam nadzieję pożegnać się z życiem zanim stanę się niedołężna i potrzebująca pomocy od swoich dzieci. I to wcale nie dlatego, że dzieci mam złe ale dlatego, że bardzo je kocham i nie chcę utrudniać im życia
|
|
|  | | Matix (5786 punktów) | >Mam nadzieję pożegnać się z życiem zanim stanę się niedołężna i potrzebująca pomocy od swoich dzieci. I to wcale nie dlatego, że dzieci mam złe ale dlatego, że bardzo je kocham i nie chcę utrudniać im życia
Mam nadzieję, że jeśli ktoś nie myśli tak jak Ty, to jednak okażesz mu tolerancję. A poza tym Alicjo, czemu masz tylko nadzieję? Przecież to bardzo proste i nic nie kosztuje. Zapewniam, że wystarczy 10 piętro, a na dole beton. Uprzedź nas zanim "oddasz hołd" swoim dzieciom, żebyśmy mogli pożegnać Cię jakimś wątkiem specjalnym.
P.S. Pamiętaj, że koszta pogrzebu też jakieś tam są (w zależności od przynależności do grupy religijnej itp.), więc dzieci też będą musiały coś zapłacić.
|
|
| |  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Mam nadzieję, że jeśli ktoś nie myśli tak jak Ty, to jednak okażesz mu tolerancję. Każdy powinien mieć prawo do decydowania o sobie.
>A poza tym Alicjo, czemu masz tylko nadzieję? Przecież to bardzo proste i nic nie kosztuje. Zapewniam, że wystarczy 10 piętro, a na dole beton. Znam estetyczniejsze sposoby.
>Uprzedź nas zanim "oddasz hołd" swoim dzieciom, To nie jest hołd dzieciom ale mój egoizm. >żebyśmy mogli pożegnać Cię jakimś wątkiem specjalnym. Dziękuję bardzo. Nie skorzystam.
>P.S. Pamiętaj, że koszta pogrzebu też jakieś tam są (w zależności od przynależności do grupy religijnej itp.), więc dzieci też będą musiały coś zapłacić. To już mam załatwione.
|
|
|  | 2 na 2 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >Możliwości jest dużo, najgorszym rozwiązaniem jest płodzenie dużej ilości dzieci które wychowuje ulica.
Nie mówiłem o byciu dzieciorobem. Dzieci powinno się mieć tyle, ile jest się w stanie wychować w godnych (nie głodnych )warunkach.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | 4 na 4 | lukaszewicz (5674 punktów) | >W naszym kraju, z naszym systemem emerytalnym "posiadanie" dzieci jest jak najbardziej racjonalne a wręcz pożądane. Myślenie o dzieciach w kategorii korzyści materialnych wydaje się cokolwiek nieetyczne.
Łukaszewicz.
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Chwila. Miało być racjonalnie, to jest. Zero emocji, czysta kalkulacja. Nie oznacza to, że tylko pod takim kątem podchodzę do sprawy bycia rodzicem.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) | >Chwila. Miało być racjonalnie, to jest. Zero emocji, czysta kalkulacja.
Fajnie.Jak racjonalnie to racjonalnie.Mam 50+ lat.Z mojego punktu widzenia dzieci które się teraz urodzą w żaden sposób nie wpłyną na poprawę mojego losu w przyszłości.Wręcz przeciwnie. Przez najbliższe 25 - 30 lat będą one tylko obciążały budżet.Czyli mój dobrobyt się zmniejszy.A potem, o zgrozo, One znowu się rozmnożą. Nie wspomnę już o tłoku, przeciążeniu środowiska itd. Jedyne sensowne rozwiązanie to wzrost wydajności pracy poprzez zwiększenie środków na edukacje i lepsze wykorzystanie już istniejących zasobów.
Łukaszewicz.
|
|
| | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Nie koniecznie. Rodzice niejednokrotnie podejmują się dodatkowej pracy aby zwiększyć swoje zarobki, co jest im niezbędne w przypadku wychowywania dziecka. Wyższe zarobki = większy podatek. Też na tym skorzystasz 
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
1 na 1 | Celtyk (3337 punktów) | > "Posiadania", może jednak trochę niewłaściwe słowo. Raczej płodzenia oraz wychowywania ich. No właśnie, czy istnieje ów sens posiadania (umówmy się na to słowo - skrót) dzieci? Hmmm sens posiadania . . . zawsze jakiś sens istnieje  > A pytam, bo bardzo często na forum spotykam się z opiniami (gdzieś wtrąconymi do rozmów), że posiadanie potomstwa w ogóle nie jest racjonalne, bo nie przynosi korzyści. Że w ogóle się nie opłaca więc nie jest racjonalne. Czy wszystko co jest nieopłacalne jest od razu nieracjonalne? Dla mnie ekonomia nie jest tożsama z racjonalizmem. Może mieć i ma wspólne elementy ale nie jest tożsama. Jeśli oceniać racjonalność naszych zachowań przez pryzmat opłacalności to wiele z nich przestaje być "racjonalna"  > Czy forumowicze podtrzymują to zdanie? Nie mam pewności, czy "posiadanie" dzieci jest racjonalne, ale uważam, że jest zasadne przynajmniej z kilku powodów: - Przedłużamy istnienie naszego gatunku,
- Wiele osób odczuwa potrzebę posiadania potomstwa,
- W pewien sposób troszczymy się o swoją przyszłość,
- Chcemy po sobie kogoś pozostawić wśród żywych.
Uważam, że przynajmniej część powyższych powodów można uznać za racjonalne, ale nie da się sensu posiadania potomstwa rozpatrywać wyłącznie przez pryzmat sensu i racjonalności. Dzieci są sensem życia dla wielu ludzi, przysparzają im tak radości jak i zmartwień. Jest to też tak odpowiedzialność za drugiego człowieka oraz obowiązki związane z jego wychowaniem. Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
|
|
 | | lodowy (1486 punktów) | > Czy wszystko co jest nieopłacalne jest od razu nieracjonalne? Dla mnie ekonomia nie jest tożsama z racjonalizmem. Może mieć i ma wspólne elementy ale nie jest tożsama.Racjonalność jako pojęcie szersze nie jest tożsama z ekonomią, ale ją zawiera. Wszystko co jest w zgodzie z ekonomią powinno być racjonalne. > Nie mam pewności, czy "posiadanie" dzieci jest racjonalne, ale uważam, że jest zasadne przynajmniej z kilku powodów:> - Przedłużamy istnienie naszego gatunku,
Po co przedłużać gatunek? Co może obchodzić człowieka po jego śmierci. > Wiele osób odczuwa potrzebę posiadania potomstwa,To kwestia indywidualna, jedni to odczuwają inni nie. Tych drugich chyba przybywa. > W pewien sposób troszczymy się o swoją przyszłość,W jakim sensie? Żeby się nami opiekowali na starość? > Chcemy po sobie kogoś pozostawić wśród żywych.Tylko po co? Mało racjonalny argument. > Uważam, że przynajmniej część powyższych powodów można uznać za racjonalne, ale nie da się sensu posiadania potomstwa rozpatrywać wyłącznie przez pryzmat sensu i racjonalności.Wszystko powinno się rozpatrywać przez pryzmat racjonalności. Dajesz do ręki potężny argument ludziom wierzącym w obronie religii.
|
|
|  | | Celtyk (3337 punktów) | > Racjonalność jako pojęcie szersze nie jest tożsama z ekonomią, ale ją zawiera. Wszystko co jest w zgodzie z ekonomią powinno być racjonalne.Może i powinno, ale nie jest. > Po co przedłużać gatunek? Co może obchodzić człowieka po jego śmierci.> To kwestia indywidualna, jedni to odczuwają inni nie. Tych drugich chyba przybywa.> W jakim sensie? Żeby się nami opiekowali na starość?> Tylko po co? Mało racjonalny argument.Ja nie napisałem, że to są racjonalne argumenty, tylko, że to mogą być "jakieś" argumenty. > Wszystko powinno się rozpatrywać przez pryzmat racjonalności. Dajesz do ręki potężny argument ludziom wierzącym w obronie religii.Zapewne tak, ale my tu nie o religii a o posiadaniu potomstwa  Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
|
|
1 na 1 | rexus (2343 punktów) | Tak, tak. Dzieci mają duże głowy, wrzeszczą, srają i rzygają. Dodatkowo roznoszą zarazki i permanentnie czegoś chcą.
Poważnie zaś, wszelkie działanie w kierunku budowy lepszego społeczeństwa byłoby bezsensowne gdyby nie posiadanie dzieci. Gdy umarł bóg a wraz z nim życie wieczne, pozostało tylko potomstwo, które będzie miało potomstwo.
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Dzieci to szkodniki, ich posiadanie nie jest niczym racjonalnie uzasadnionym. Wiem to z autopsji, dzieci rozwijają się takimi etapami jak: 1 Do roczku są fajne, jedzą, śpią, walą w pieluchy- najmniejszy kłopot jaki nas czeka. 2 Do 4 lat doskonalą chodzenie i gadanie, totalna demolka, siwe włosy na głowie a to dopiero początek. 3 Do 7 lat doskonalą słowo dlaczego i chcę, wyżej opisane problemy dodajemy, pełna gotowość bojowa 24 h. 4 Szkoła podstawowa, pani w szkole wie lepiej, odkrywanie siły pieniądza i źródła jego czerpania. 6 Gimnazjum, powrót do epoki jaskiniowców, ponadto kasa, kasa, kasa. 7 Liceum, wiedzą już wszystko lepiej, ty siwiejesz lawinowo, z kasą jak wyżej. 8 Studia, są dorośli, tak im się już wydaje, dziwnie tak jakoś zaczynają cię traktować, kasą dalej nie gardzą. Są jednak do czegoś potrzebni, zaopiekują się twoim dorobkiem, najważniejsze by nie wpadł obce ręce.
|
|
 | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | "Małe dzieci są tak słodkie, że chciałbyś je zjeść. Gdy urosną - żałujesz, że nie zjadłeś." (nie pamiętam, kto to powiedział, ale miał rację  ) Tak czy inaczej, nie żałuję decyzji urodzenia dziecka. Osiwiałam, to fakt, ale jednak plusy przeważają
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|