 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-12-2009 13:16 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Ad personam.
18 na 24 | Jakoś tak ludzie mają skłonność, by w razie konieczności złapania gówna do ręki, łapać je przez papierek. Co prawda, z użyciem papierka ręka jakby mniej śmierdzi, ale - trochę ją jednak czuć. Papierek nie do końca chroni.
Jednym z takich papierków jest mantra "ad personam wzbronione". Oznacza ona, że debilowi nie wolno powiedzieć, że jest debilem nawet wówczas, gdy jest. Chamowi nie wolno powiedzieć, że jest chamem, gdy jest. Nawet wówczas, gdy mamy do czynienia z chamskim debilem, też nie wolno tego powiedzieć. No, w ogóle nie wolno.
A przecież rękę można umyć. Naprawdę. Można umyć starannie.
Zasada, by nie nazywać debila debilem, chama chamem, by walczyć nie z debilem jako debilną personą, lecz z jego "argumentami", z natury rzeczy debilnymi, z chamem zaś nie podobnym chamstwem, lecz spolegliwą grzecznością - samo to w sobie stanowi debilizm i chamstwo. Inaczej mówiąc, jaśniej: posuwamy się w ochronie debilów do tego, że normalnych ludzi zmuszamy też do debilizmu, nawet do chamstwa. Tyle, że debilizm i chamstwo skierowane zostają w niewłaściwą stronę. Cytowana mantra oznacza, że sami siebie szantażujemy w debilny i chamski sposób.
Obrońców tej mantry należy, oczywiście, poinformować jak słabo rozwinięte dzieci: nie chodzi o proste obelgi pod adresem debilów i chamów. Normalni ludzie znają wiele bezobelgowych sposobów, by poinformować debila, że jest debilem, chama - że chamem. Nie chroni to, rzecz jasna, przed tym, że debil i cham się obrażą, ale jak ma się do czynienia z gównem, zawsze nieco smrodu na rękach zostaje. Że potem należy się umyć - no, nie ma niczego za darmo.
PS. Ja też popieram internet bez chamstwa. Lubię ładne bajki. .
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > PS. Ja też popieram internet bez chamstwa. Lubię ładne bajki.
P.S. Też wczoraj o Tobie myślałem. Plus.
|
|
1 na 1 | Eliath (1441 punktów) | Plusik. Ze względu na minusy, czuje się zobowiązany "ujawnić" 
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
5 na 5 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Jako posiadacz kilku już ostrzeżeń i dwóch banów w pełni zgadzam się z autorem wątku nie tylko w teorii, ale i w praktyce. "Poprawność polityczna" stosowana wobec ewidentnych debili doprowadza mnie do szału (podobnie jak i sami debile). Całe szczęście, że przynajmniej z chamstwem walka jest skuteczniejsza i bezpardonowa, choć i tu można znaleźć wiele wyjątków. Pozdrawiam Cię, Zbysławie już prawie świątecznie.  PS. Wielkie słowa uznania dla mrówczej, ale i efektywnej pracy placownika!!!
fides ex necessitate esse non debet
|
|
5 na 5 | lukaszewicz (5674 punktów) |
A po kiego z chamstwem i debilami gadać?
Łukaszewicz.
|
|
 | 3 na 3 | garmen (952 punktów) | > A po kiego z chamstwem i debilami gadać?Po pierwsze: Bo się jest naiwnym i zawsze ma się nadzieję, że to coś da.  Po drugie: Mamusia uczyła, żeby być miłym. Ale przecież wiadomo, że cham chamem na wieki wieków amen.  Pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) | >>A po kiego z....
Gdybym TU nie odpowiedział to obawiałbym się, że pomyślisz, że ja myślę, czego nie myślę.
Pozdrawiam
Marek.
|
|
|  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > >A po kiego z chamstwem i debilami gadać?> Po pierwsze:> Bo się jest naiwnym i zawsze ma się nadzieję, że to coś da.  To wątpliwa przesłanka ze względu na jej naiwność właśnie. Wiarygodniej mi wygląda chęć uczestniczenia w rozmowie z delikwentem, na zasadzie i w roli pozytywnego kontrapunktu - poprawa samopoczucia jest solidnym motorkiem działań. > Ale przecież wiadomo, że cham chamem na wieki wieków amen.  I to jest argument za moją tezą, choć jest tak fałszywy, jak uniwersalnie skonstruowany i używany.
|
|
 | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>A po kiego z chamstwem i debilami gadać? A po kiego nie?
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
2 na 2 | sukulent (2309 punktów) | Dawno Cię, Zbysławie, nie czytałam. Miło, że wpadliśmy na siebie  . Prawda do ujęcia w nawiasie, że ja obecnie, z racji zmultiplikowania obowiązków, chodzę głównie w nadświetlnej, po Racjonaliście również. Co zaś do meritum, to moja metoda na tę rękę jest: gówna do ręki nie brać. Nie dotykać nawet długim kijem. Zawsze trochę zapaszku przylgnie, nieusuwalna nawet po użyciu silnych detergentów. To w warunkach forum. Przykładem niech będzie Pan Psyk, z którym nie gadam, choć okresowo ciekawie i mądrze mówić mu się zdarza. Dusza polemiczna pcha się do polemiki, ale zasady wpojone przez babcię silniejsze. W warunkach życia, zmuszona do konfrontacji z wymienionym debilem i chamem - działam, bez gadania, gdyż słów zdecydowanie szkoda. To też zasady wpojone przez babcię. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
 | 2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) |
> "Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka") )Tekst z "Puchatka" zostawiłam, bo uwielbiam tego misia  Zapytam "nie w temacie", przepraszam... Gdzie podzialiście witwosa, państwo Moderatorzy? Jego "ban" jeszcze się nie skończył? Pozdrawiam...
|
|
|  | 5 na 7 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Wróci... Masz papierek?
|
|
| |  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) | >Wróci... >Masz papierek?
Wystarczy nie brać do ręki.
Łukaszewicz.
|
|
|  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>Zapytam "nie w temacie", przepraszam...
Zapytam, czemuż właśnie "nie w tym temacie"?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 1 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Zapytam "nie w temacie", przepraszam... > Zapytam, czemuż właśnie "nie w tym temacie"?
No właśnie placowniku, czemu nie w tym temacie? Co kryje smoking uszyty z pięknych słów, już wiemy. Ale teraz i Ciebie przebiła niejaka sacrool i Alicja (Duda). Założę gumowe rękawiczki, maskę przeciwsmrodliwą i się za was biorę. Gdzie ta wypowiedź, za którą otrzymałem bana? Od czegoś trzeba zacząć.
|
|
4 na 8 | placownik (17853 punktów) |
> Zasada, by nie nazywać debila debilem, chama chamem, by walczyć nie z debilem jako debilną personą, lecz z jego "argumentami", z natury rzeczy debilnymi, z chamem zaś nie podobnym chamstwem, lecz spolegliwą grzecznością - samo to w sobie stanowi debilizm i chamstwo. Więc chamstwo niech się chamstwem odciska? Sądzisz, że to dobra recepta? Spójrz tedy do czego może prowadzić proponowana przez Ciebie terapia. A co do tzw. debili. Uważam, że debilnym jest pomysł dyskutowania z debilami, a co za tym idzie, tylko debile mogą traktować go poważnie. Zaś wiara w magiczną moc uświadamiania debilowi stanu w jakim się znajduje to zwykły zabobon. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> A co do tzw. debili. Uważam, że debilnym jest pomysł dyskutowania z debilami, a co za tym idzie, tylko debile mogą traktować go poważnie. Zaś wiara w magiczną moc uświadamiania debilowi stanu w jakim się znajduje to zwykły zabobon.
A ja uważam, ze każda dyskusja, która uświadamia innym słuchaczom, że pod pięknymi słowami zawarte są wredne treści, które wypowiada, nie tyle debil, co kanalia, warta jest fatygi.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Więc chamstwo niech się chamstwem odciska?
"Gwałt niech się gwałtem odciska". Tak już jest, placowniku, że prymitywy reagują wyłącznie na prymitywne bodźce. Zaś najsprawniej na strach.
A ja niewinny, bo tylko stwierdzam prawdę i prawdy nie boję się. .
|
|
|  | 3 na 5 | placownik (17853 punktów) |
> Tak już jest, placowniku, że prymitywy reagują wyłącznie na prymitywne bodźce. Zaś najsprawniej na strach. Owszem. Reagują. Najczęściej fiksacją. Co miałeś okazję zaobserwować na załączonym przykładzie. > A ja niewinny, bo tylko stwierdzam prawdę i prawdy nie boję się. Nie pisz tylko, że ją miłujesz.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Doszedłem do tego, placowniku, że powoływane przez ciebie przykłady nie odpowiadają meritum. Wciąż mi się myli fiksat z fiksatuarem, a privat-pyskówka dwóch, nawet więcej debilów, nie jest w stanie zająć mnie dłużej, niżeli przez trzy sekundy.
Co zechciej mi łaskawie wybaczyć.
PS. Miłowanie prawdy to klasyczne zboczenie, nawet Bruksela to przyznaje. .
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >prymitywy reagują wyłącznie na prymitywne bodźce.
Racjonalnym jest założyć, że po n takich bodźcach prymityw wchodzi na bardziej kulturalną orbitę i przestaje być prymitywem. Niestety zarówno wartość n jak i jej jakość jest trudna do przewidzenia (co prowadzi nieraz do fatalnych pomyłek, np. w sądownictwie).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 2 na 4 | Scorp (5381 punktów) | >Zaś wiara w magiczną moc uświadamiania debilowi stanu w jakim się znajduje to zwykły zabobon.
Każda odzywka na forum niesie przekaz dwojakiego rodzaju:
- treść wiadomości i - sposób jej przekazania, w co wchodzą wszystkie niemerytoryczne walory postu.
Pierwsza część może nie dotrzeć do zrozumienia, albo zostać odrzucona, nieporozumienia też się często zdarzają. Część druga dociera zawsze, dlatego powinna być zawsze poprawnie ukształtowana. Niezależnie od tego, czy jest skierowana do 'chama' czy do 'durnia', czy do osoby tak błyskotliwej jak autor tego wątku. Jeżeli to jest poprawność polityczna, to jestem za poprawnością polityczną. Ale może to tylko zasada dobrego wychowania, żeby nie nazywać durnia durniem?
Krótko mówiąc, traktowanie kogoś jak debila czy chama, a także wzbogacanie słownictwa określeniami w rodzaju 'gówno w papierku' uważam za niestosowne na forum R. -
|
|
|  | -1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> Każda odzywka na forum niesie przekaz dwojakiego rodzaju:> - treść wiadomości i> - sposób jej przekazania, w co wchodzą wszystkie niemerytoryczne walory postu.> Część druga dociera zawsze, Moje doświadczenia wskazują, że jest zupełnie inaczej. A ponieważ część druga często zmienia sens części pierwszej bywa to powodem nieporozumień, ot choćby takich jak to. Jestem przeciwny publicznemu nazywaniu chama chamem, a debila debilem. Prościej i dobitniej już chyba nie można? Serdecznie pozdrawiam EDIT czyli korekta Jestem przeciwny odpowiadaniu chamstwem na chamstwo oraz publicznemu nazywaniu debila debilem. Nazywanie chama chamem uważam za dopuszczalne, a czasami nawet wskazane.
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | -1 na 1 | jarcio (1198 punktów) | > Zaś wiara w magiczną moc uświadamiania debilowi stanu w jakim się znajduje to zwykły zabobon.Taaak ? A to bardzo ciekawe. Czyżbyś twierdził, że skuteczność edukacji powszechnej, jest wprost proporcjonalna do wiary w lewicowe zabobony ? No przecież nic innego w szkołach podstawowych czy gimnazjalnych się nie robi
|
|
2 na 2 | Głąbiński (3538 punktów) |
> ...mantra "ad personam wzbronione". Przypuszczalnie chodzi o zasadę "argumentowanie ad personam jest bez sensu". Trudno uzasadnić nazwanie tego mantrą, co w zwulgaryzowanej formie oznacza ciągłe i bezmyślne powstarzanie, gdyż słuszność wspomnianej zasady jest oczywista. Argumentacja "ad personam" polega na dowodzeniu niesłuszności wyrażonego poglądu w oparciu o cechy osobowe autora. Jest to podejście fałszywe, gdyż myśl jest poprawna, lub błędna niezależnie od cech osobowych wypowiadającego. Jeżeli komuś zdarzy się napisać skuwka z użyciem litery ó (zdarza się to bardzo mądrym i wykształconym), ten, kto zwróci uwagę, że tak pisać nie należy, ma rację, choćby był pijakiem, niedoukiem i co tam jeszcze można wymyśleć.
Stach M. G.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>... Jeżeli komuś zdarzy się napisać skuwka z użyciem litery ó (zdarza się to bardzo mądrym i wykształconym), ten, kto zwróci uwagę, że tak pisać nie należy, ma rację, choćby był pijakiem, niedoukiem i co tam jeszcze można wymyślić.
Ale gdy ów mądry uprze się, że nie popełnił błędu, gdyż poprawia go niedouk - sam staje się niedoukiem i dyskurs przebiega na równym poziomie.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Argumentacja "ad personam" polega na dowodzeniu niesłuszności wyrażonego poglądu w oparciu o cechy osobowe autora. Jest to podejście fałszywe...
Dlaczego? W teorii i praktyce przekonywania ma się całkiem dobrze.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >... mantra "ad personam wzbronione". Oznacza ona, że debilowi nie wolno powiedzieć, że jest debilem nawet wówczas, gdy jest.
Z debilem jest podobnie, jak z mędrcem: bywa się nim. To dlatego można być i jednym, i drugim. To końcowe jest, które pozwoliłem sobie zaznaczyć, brzmi zbyt metafizycznie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Zasada, by nie nazywać debila debilem, chama chamem [...] stanowi debilizm i chamstwo. Więc czy debilnym i chamskim jest powyższe twierdzenie, czy przez debila i chama podane?
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
"Similis simili gaudet". .
|
|
|  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> "Similis simili gaudet". Nie poznaję Cię, Zbysławie Śmigielski.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Nie poznaję Cię, Zbysławie Śmigielski.
Ciekawe! Ostatnio ze trzech kumpli też mnie jakoś nie poznało. .
|
|
| | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
> Ciekawe! Ostatnio ze trzech kumpli też mnie jakoś nie poznało.
Może zmieniłeś się?
Łukaszewicz
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Może zmieniłeś się? Albo oni? Bo ja ich też nie poznałem. .
|
|
| | | | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) | >>Może zmieniłeś się? > Albo oni? Bo ja ich też nie poznałem.
To skąd wiesz, że to oni (kumple)? Łukaszewicz
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>To skąd wiesz, że to oni (kumple)? Bo ja wyglądałem jak debil, oni jak chamy. .
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) | >>To skąd wiesz, że to oni (kumple)? > Bo ja wyglądałem jak debil, oni jak chamy.
Jeżeli tak postrzegasz swoich kumpli to nic dziwnego, że Cię nie poznają.Tym bardziej jeśli wyglądasz tak jak się widzisz.
Łukaszewicz.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>>Może zmieniłeś się?
Ludzie zmieniają się. Czasem na lepsze. Każdemu należy dać zawsze szansę. Przygłupom też.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 4 na 4 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Ostatnio ze trzech kumpli też mnie jakoś nie poznało. Może to nie Twoi kumple, similis simili gaudet.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>... similis simili gaudet.
No toż właśnie to napisałem na początku! .
|
|
| | | | |  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> No toż właśnie to napisałem na początku! Na początku to napisałeś, by na dowód własnej kultury i inteligencji debila nazywać debilem, a chama chamem.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | >> No toż właśnie to napisałem na początku! >Na początku to napisałeś, by na dowód własnej kultury i inteligencji debila nazywać debilem, a chama chamem. > * Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Ojjejejeje ile razy pisałam ze tzw dobre wychowanie definiuje sie jako niedostrzeganie u innych tego co nas denerwuje!!!
Ja nie jestem dobrze wychowana, wręcz przeciwnie, bo czytając tutaj często zamieszczane idiotyzmy reaguje. Cale szczęście, ze malo kto docenia, moze dlatego ze mam IQ Równe 70? Niedużo, ale wystarcza aby na idiotę zareagować.
PS Gdybym była inteligentniejsza, to bym po chamsku głupoty olewała!
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>tzw dobre wychowanie definiuje sie jako niedostrzeganie u innych tego co nas denerwuje!!! Czyli dobre wychowanie to unikanie odnoszenia ad personam w warunkach różnicy zdań. A że jest to zarówno zasadą dobrego wychowania, jak i rzeczowej dyskusji, wychodzi, że rzeczowość jest grzeczna, a i grzeczność rzeczowości nie wyklucza.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Na początku to napisałeś, by na dowód własnej kultury i inteligencji debila nazywać debilem, a chama chamem. A na jeszcze bardziej początkowym początku było podobno Słowo. W wymianie zdań gdzieś też mają swój początek ciągi logiczne. To idzie załapać. .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> A na jeszcze bardziej początkowym początku było podobno Słowo.Za kogo się więc podajesz, za Zbysława Początkowego może?  > ciągi logiczne. To idzie załapać.Pora załapać, że logika posługuje się zdaniami, nie "Słowami". 
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Wiesz, Osnowo, u mnie to jest tak, że ostatnie (nie pierwsze) słowo często wygłasza tyłek. Jeśli jest dostatecznie głęboko rozważone, sprawę zwykle zamyka. Ale nie przejmuj się, to u mnie. Jeśli masz podobnie krańcowe ambicje, daj jeszcze jakiś głos na koniec.
Do cholery, uwielbiam takich chłopków-roztropków, którzy zawsze mają coś do powiedzenia, nawet jeśli nie mają. .
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
A już największa sztuka z niczego skręcić wątek.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| Scorp (5381 punktów) | > Zasada, by nie nazywać debila debilem, chama chamem, by walczyć nie z debilem jako debilną >personą, lecz z jego "argumentami", z natury rzeczy debilnymi, z chamem zaś nie podobnym chamstwem, >lecz spolegliwą grzecznością - samo to w sobie stanowi debilizm i chamstwo.
To wygląda na jakiś rodzaj prowokacji?
>Obrońców tej mantry należy, oczywiście, poinformować jak słabo rozwinięte dzieci: nie chodzi >o proste obelgi pod adresem debilów i chamów.
Rozmówcę, którego uznam za debila nazwać debilem, ale to nie jest obelga. Uznanego za chama nazwać chamem, ale to też nie obelga.
Dla mnie niezrozumiałe. Jeżeli to nie prowokacja, to chyba przepalone bezpieczniki. -
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>To wygląda na jakiś rodzaj prowokacji? Chyba zapomniałem dodać w tezach wątku, że dla szeregowego debila i chama ten, kto się z nim nie zgadza, jest właśnie debilem i chamem.
I jak mamy się wzajem odróżniać?!
>..Dla mnie niezrozumiałe. Jeżeli to nie prowokacja, to chyba przepalone bezpieczniki. Z energetyki jako tako opanowałem tylko umiejętność kopania. .
|
|
|  | 2 na 2 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >>To wygląda na jakiś rodzaj prowokacji? > Chyba zapomniałem dodać w tezach wątku, że dla szeregowego debila i chama ten, kto się z nim nie zgadza, jest właśnie debilem i chamem. > I jak mamy się wzajem odróżniać?! To proste, zwykle to one, te debile som chamy.
|
|
2 na 2 | karolina m. (380 punktów) | > Zasada, by nie nazywać debila debilem, chama chamem, by walczyć nie z debilem jako debilną >personą, lecz z jego "argumentami", z natury rzeczy debilnymi, z chamem zaś nie podobnym chamstwem, >lecz spolegliwą grzecznością - samo to w sobie stanowi debilizm i chamstwo.
Czasem odnoszę wrażenie, że cham po prostu kiedyś dał się wciągnąć i mu się spodobało. Normalny człowiek, będąc zmuszonym do chamskiego zachowania, a każdy ma tę granicę, czuje się trochę obrzydliwie. No i są tacy, co to lubią się ubabrać i mają przeważnie większe doświadczenie w szambonurkowaniu. Jeżeli jedyną konsekwencją chamstwa w odpowiedzi na chamstwo ma być satysfakcja szambonurka, że udało mu się kogoś wciągnąć do swojej wątpliwej rozrywki, to chyba spasuję.
Nie pamiętam, kto to powiedział, ale podobno inteligencja jest najbardziej sprawiedliwie rozdzieloną wartością: każdy uważa, że ma jej wystarczająco dużo. Jeżeli oświadczysz debilowi, że jest debilem, i tak nie uwierzy, a postronni obserwatorzy pewnie zdążyli już się zorientować. Po co więc, znowu?
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | >Jednym z takich papierków jest mantra "ad personam wzbronione". Oznacza ona, że debilowi nie >wolno powiedzieć, że jest debilem nawet wówczas, gdy jest. Chamowi nie wolno powiedzieć, że jest >chamem, gdy jest. Nawet wówczas, gdy mamy do czynienia z chamskim debilem, też nie wolno tego >powiedzieć. No, w ogóle nie wolno. Jak już wspomniałem, argumentacja "ad personam" nie polega na użyciu wulgaryzmów, lecz na powoływanie w dyskusji się na cechy osobowe adwersarza. W cytowanej wypowiedzi zawartych jest jednak również kilka innych błędów, m. in.: 1 - fałszywe założenie, że zakwalifikowanie omawianej osoby jako debila i chama jest oczywiste, bezdyskusyjne itp. - coś w rodzaju słynnego stwierdzenia z "Nowych Aten", że "koń jaki jest, każdy widzi". Powstaje zarazem wątpliwość, czy w wypadku zastosowania jakiś kryteriów kwallifikacyjnych (mam nadzieję, że wszyscy uznajemy konieczność istnienia takowych, że nie poprzestajemy jedynie na "czuciu i wierze") nie okaże się, że wspomniane inwektywy pasują do krytykującego ową "mantrę"? 2 - fałszywe założenie, że użycie wulgaryzmów (a ogólniej jakichkolwiek określeń choćby neutralnych uczuciowo) nie podlega kryterium celowości. Człowiek rozsądny dobierając słowa mające wyrazić jego myśl, kieruje się jednym: które wyrazy najlepiej pozwolą odbiorcom zrozumieć, o co chodzi. I np. rozmawiając z osobą niestosującą latynizmów, nie użyję określenia okcydentalizm, lecz by być zrozumianym, wspomnę o tradycji zachodnioeuropejskiej. I tu uwaga: nie znam wypadku, by użycie któregoś z wymienionych epitetów dało inny rezultat niż uznanie mało wybrednej części odbiorców, oraz własną, wątpliwej jakości satysfakcję autora. 3 - wątpliwe przekonanie, że istnieje jakiś "zakaz". Nie ma czegoś takiego. Najszacowniejsi autorzy (Wańkowicz, Kisielewski i in.) używali niejednokrotnie wulgaryzmów i epitetów, czynili to jednak wyłącznie wówczas, gdy przy ich pomocy chcieli osiągnąć jakiś racjonalnie uzasadniony efekt (najczęściej komizm sytuacyjny).
Stach M. G.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Jak już wspomniałem, argumentacja "ad personam" nie polega na użyciu wulgaryzmów, lecz na powoływanie w dyskusji się na cechy osobowe adwersarza. Ja też wspomniałem o czymś, skierowanym do upartych dzieciaków.
> W cytowanej wypowiedzi zawartych jest jednak również kilka innych błędów, m. in.: >1 - fałszywe założenie, że zakwalifikowanie omawianej osoby jako debila i chama jest oczywiste, bezdyskusyjne itp. (...) A nie jest?
>... Powstaje zarazem wątpliwość, czy (...) nie okaże się, że wspomniane inwektywy pasują do krytykującego ową "mantrę"? Pasują. Niestety, pasują do każdego - na odpowiednim poziomie.
>2 ... wspomnę o tradycji zachodnioeuropejskiej. A po jakiego diabła?
>I tu uwaga: nie znam wypadku, by użycie któregoś z wymienionych epitetów dało inny rezultat niż uznanie mało wybrednej części odbiorców, oraz własną, wątpliwej jakości satysfakcję autora. To też wątpliwa mantra niepozbieranych inteligentów, przejętych szczytnymi tradycjami samobójczej dobroci.
>3 (...)- wątpliwe przekonanie, że istnieje jakiś "zakaz". Niewątpliwe, Stachu, niewątpliwe. Sam się na nie powołałeś, nadmieniając o "tradycji zachodnioeuropejskiej".
>...Najszacowniejsi autorzy (...) Na autorów raczej się nie powołuj, nie jesteś jednym z nich. Poza tym, nie zwierzali ci się ze swych warsztatowych tajemnic.
Poza tym radzę, otrząśnij się z tego, co różni różnie nazywają (oważ tradycja też może być), ale staraj się pojąć, że im bardziej abstrakcyjnie argumenty brzmią, tym są mniej, a nie więcej warte.
Cytat: "Nie należy mylić myślenia z tym, co przychodzi do głowy". .
|
|
-2 na 4 | jarcio (1198 punktów) | > Posuwamy się w ochronie debilów do tego, że normalnych ludzi zmuszamy też do debilizmu, nawet do chamstwa.> PS. Ja też popieram internet bez chamstwa. Lubię ładne bajki.Tragedia tej sytuacji zdaje się sięgać o wiele głębiej. Okazuje się bowiem oto, że pomimo "przełamania wszelkiego tabu" oraz zrównania tradycyjnych świętości z poziomem błota, demoludy europejskie postawiły zupełnie nowy ołtarz na którym czczą innego bożka - czczą idiotę. Kult idioty nakazuje by od najmłodszych lat nauczać w szkołach czytania i pisania wszystkich, również i tych, którzy nigdy takiej umiejętności posiąść nie powinni. Idioci bowiem pisma używają nie z poziomu wiedzy lecz z poziomu frustracji i fobii. Informują oni świat o swoich lękach, bólach oskarżając wszystkich wokół o różne przewinienia. Technologia idzie do przodu, a idiota jak stał w miejscu tak i nie ma zamiaru się ruszać. Tak więc pojawia się również i w internecie. Pytam więc - po jaką cholere uczyć masowo ludzi pisma ? To zawsze nieliczni posługiwali się biegle i sensownie słowem pisanym. Z chwilą, gdy pismo stało się masowe cała ta struga gówna wylała się z kanału i wszystkich nas zalewa. O ile kiedyś idiota milczał to dzisiaj go pełno w świecie. Dobry artykuł w temacie napisał kiedyś Marek Oramus wiadomosci(*)20,1,kult_idioty,kioskart.html
|
|
 | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Z chwilą, gdy pismo stało się masowe cała ta struga gówna wylała się z kanału...
Widzę.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Tak w ogóle, to całkowicie się zgadzam. W szczególe, to protestuję przeciw określeniu "idiota". Wyjaśniałem już bowiem w tysiącu miejsc, że być idiotą to zaszczyt niesłychanie trudny do osiągnięcia: idiota to antynomia geniuszu.
Zgadnijcie, czyje przemówienia publiczne zaczynały się zawsze tak: "O andres idiotes!" Podpowiem, że było to w Atenach.
Co do reszty, rzecz jest oczywista. Każde narzędzie winno być używane przez właściwego fachowca. Ten argument wydaje się dostatecznym dla każdego, kto ma w głowie rozum, nie plątaninę żywiołów debila.
A teraz przyjrzyjmy się, kto będzie zgłaszał sprzeciw. .
|
|
|  | 1 na 1 | karolina m. (380 punktów) | > Tak w ogóle, to całkowicie się zgadzam. W szczególe, to protestuję przeciw określeniu "idiota". Wyjaśniałem już bowiem w tysiącu miejsc, że być idiotą to zaszczyt niesłychanie trudny do osiągnięcia: idiota to antynomia geniuszu.
Określenie "idiota" w przestarzałej terminologii oznacza osobę niedorozwiniętą umysłowo. W nieco nowocześniejszej, oznacza kogoś po prostu głupiego. Nie wiem, czy to zaszczyt. Trzeba mieć sporego pecha z genami, lub okolicznościami swojego dorastania. Nawet po przeczytaniu powieści Dostojewskiego, której tytuł miał trochę gorzko ironiczny wydźwięk, miałabym pewne obiekcje.
> Co do reszty, rzecz jest oczywista. Każde narzędzie winno być używane przez właściwego fachowca. Ten argument wydaje się dostatecznym dla każdego, kto ma w głowie rozum, nie plątaninę żywiołów debila.
Rozumiem, że tak jak przedmówca pytasz, po jaką cholerę uczyć ludzi pisma, bo to zawsze nieliczni posługiwali się słowem pisanym? Znaczy to więc, że jeżeli po osiągnięciu odpowiedniego wieku, iq danego delikwenta nie wyniesie >110, nie powinien on dostąpić przywileju znajomości pisma i używania internetu jako środka komunikacji? Czemu nie. Zobaczmy, jak to będzie. Chociaż prawdziwą zabawę, to miałyby dopiero kolejne pokolenia.
> A teraz przyjrzyjmy się, kto będzie zgłaszał sprzeciw.
Chyba się ośmielę.
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Tak w ogóle, karolino, to wcale się nie sprzeciwiasz, po prostu zgłaszasz pewne obiekcje. To jednak nie to samo.
>Określenie "idiota" w przestarzałej terminologii (...) W przestarzałej terminologii "idiota" znaczy - "obywatel"... Że demokracja z obywateli zrobiła idiotów, to już osobna bajka. Są jednak tacy obywatele, którzy rozumiejąc sprawę, stali się dysydentami tych określeń. Właśnie oni, ze względu na skutki wszelkich "urawniłowek" z dumą zwą się idiotami. Próby "medycznego" zdefiniowania idioty spełzły na niczym, co sama wiesz.
> ... Trzeba mieć sporego pecha z genami (...) Z genami trzeba w ogóle mieć pecha, inaczej zostałoby się klonem.
> ...Znaczy to więc, że jeżeli po osiągnięciu odpowiedniego wieku, IQ danego delikwenta nie wyniesie >110 (...) Z pełną powagą informuję, że moje IQ w dwukrotnym podejściu osiągnęło poziom: raz 40 i kilka, drugi raz prawie 60. I żyję. .
|
|
| | |  | | karolina m. (380 punktów) | > W przestarzałej terminologii "idiota" znaczy - "obywatel"Otóż istnieje terminologia przestarzała, przestarzalsza i jeszcze przestarzalsza  > Próby "medycznego" zdefiniowania idioty spełzły na niczym, co sama wiesz.To nie były próby, raczej stwierdzenie faktu: idiotyzm jeszcze w latach sześćdziesiątych był nazwą konkretnej jednostki chorobowej, dziś zwanej niepełnosprawnością intelektualną. > Z pełną powagą informuję, że moje IQ w dwukrotnym podejściu osiągnęło poziom: raz 40 i kilka, drugi raz prawie 60.> I żyję.Mhm. Jaki proponujesz wobec tego sposób weryfikacji właściwych fachowców do obsługi narzędzi w postaci pisma i internetu?
|
|
|  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> Zgadnijcie, czyje przemówienia publiczne...Mam wrażenie, że Temistoklesa. Znamienne, że zwracał się tak jedynie do mężczyzn
|
|
| |  | 3 na 3 |
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|