 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-12-2009 07:20 | diogenes (42753 punktów) | Propagandowy wzrost
6 na 6 | O naszej mizerii państwa nie warto się już rozpisywać. Ale ktoś czuwa, żeby było inaczej: rano przecieram oczy i co widzę: Polska jest w gronie sześciu największych gospodarek UE... biznes.one(*)ka,18543,3103332,1,prasa-detalChodzi zdaje się o produkcję postępującej nędzy. Jak oni śpiewają. Jak oni tańczą. A teraz mamy: Jak oni to liczą. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
9 na 9 | waldeck77 (4307 punktów) | Cuda, cuda ogłaszają... | > O naszej mizerii państwa nie warto się już rozpisywać. Ale ktoś czuwa, żeby było inaczej: rano> przecieram oczy i co widzę: Polska jest w gronie sześciu największych gospodarek UE...> biznes.one(*)ka,18543,3103332,1,prasa-detalCuda, cuda ogłaszają... Tylko patrzeć najazdu wynędzniałych Holendrów, Szwedów, Duńczyków, Finów czy Austriaków na nasz wspaniały kraj - potęgę gospodarczą i moralną.
|
|
 | | Smith (10069 punktów) | Odp: Cuda, cuda ogłaszają... | >Tylko patrzeć najazdu wynędzniałych Holendrów, Szwedów, Duńczyków, Finów czy Austriaków na nasz wspaniały kraj - potęgę gospodarczą i moralną. Otworzymy szkoły z krzyżami, gdzie będziemy ich uczyć mowy naszej i kształcić do zajęcia stanowisk w administracji państwowej by w myśl paneuropejskiej solidarności mogli czerpać całymi garściami z naszego dobrobytu.
|
|
3 na 3 | Adrian Sadura (0 punktów) | Odp: Propagandowy wzrost | Wyszedłem z woja w czerwcu, przez wakacje pracowałem "na czarno", potem szukałem normalnego zatrudnienia. Znalazłem dopiero teraz- po 4 miesiącach. Wielu moich znajomych ma podobny problem. Pisząc o normalny zatrudnieniu, mam na myśli pracę na umowie o pracę i stawce większej niż 1200 brutto. Zaznaczam, że jestem z Trójmiasta. Cztery miesiące bidy. Ale gospodarka rośnie, rynek pracy pewnie również. Faktycznie jak oni to liczą? Chyba tak samo mądrze jak średnią krajową pensję. Tzn, że jeśli ja jestem bezrobotny i zarabiam zero, natomiast Pan X zarabia 30 tys. miesięcznie, to razem zarabiamy średnio 15 tys.? Przyznam, że przed "kryzysem" odczuwałem na sobie rozpędzającą się gospodarkę. Co jakiś czas podwyżka, dużo pracy. Teraz nie zauważam żadnej poprawy (przynajmniej na rynku pracy - jeśli błędnie łączę jedno z drugim niech mnie ktoś sprostuje). Pozdrawiam, życzę wesołego przesilenia zimowego.
|
|
3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | W Holandii jest 16 mln ludzi, w Polsce 38 mln. Ta informacja znaczy, że już nie jesteśmy 2,5 raza gorsi od Holendrów! Pokonaliśmy barierę bycia 2,375 razy gorszymi. Nie wiadomo tylko dokładnie, czy to u nas się polepszyło, czy u nich pogorszyło... Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | lukasz9 (1220 punktów) | Dane są prawdziwe, tylko podane w sposób zmanipulowany. Zupełnie nie ma czym się podniecać. Po pierwsze zauważmy, że chodzi o dochód narodowy, czyli produkt krajowy netto, a nie o PKB. Nie mówię, że to zły wskaźnik, ale tak to już jest, że wybiera się wskaźniki pod poglądy, jakie chce się przedstawić. Po drugie rozumiem jakby to było liczone per capita, a tak to nie ma w tym nic nadzwyczajnego, że jesteśmy wyżej niż Holandia. Może ogłośmy święto, że Polska ma większe PKB niż Luksemburg?. Po trzecie, co widać gołym okiem PKB i PKN nie odzwierciedlają poziomu życia w danych krajach. Można się do nich modlić, czy pisać o nich wiersze, ale i tak więcej się dowiemy z HDI i HPI.
|
|
2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Według mnie powinni obejść trochę po ludziach i popatrzeć i posłuchać jak się żyje naprawdę. Niech sobie w d.... wsadzą cyferki.
|
|
 | | Celtyk (3337 punktów) | > Według mnie powinni obejść trochę po ludziach i popatrzeć i posłuchać jak się żyje naprawdę. Niech sobie w d.... wsadzą cyferki. Obchodzą i patrzą  Pan Prezes jednej spółki skarbu "państwa" zachodzi do drugiego Prezesa i patrzą jak się "polakom" żyje  I potem słyszę brednie jak z rok temu jakiś polityk (już nie pamiętam który ) publicznie twierdził, iż on nie wierzy, że można w Polsce za 2tyś na rękę rodzinę utrzymać! Jak się patrzy wyłącznie przez pryzmat własnego rachunku bankowego, którego saldem może się pochwalić z 5% Polaków to i faktycznie w Polsce bogactwo na każdym skrzyżowaniu. Ale jak spojrzeć statystycznie na głowę to przestaje być tak słodko  Rząd wybiera do prezentowania dochodu narodowego te statystyki przez pryzmat, których lepiej się prezentuje. Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
|
|
| Smith (10069 punktów) | >Jak oni to liczą. Statystycznie i tak właśnie im wychodzi ponieważ neoliberalny system nie jest zainteresowany wzrostem produkcji tylko wzrostem konsumpcji, która teraz nazywa się ładnie, produktem krajowym brutto. Deficytem w handlu zagranicznym oczywiście nikt się nie przejmuje w dobie globalnej gospodarki bo po co? Chińczycy i tzw. trzeci świat produkuje a my pożyczamy, żeby kupować. Im więcej pożyczamy tym wyżej wrasta nasz wzrost gospodarczy i bogatsi jesteśmy. Nie opłaca się budować to wystarczy przestać by podnieść ceny nieruchomości i dodatkowo oprocentowanie kredytów hipotecznych co i tak wyjdzie na jedno w końcowym raporcie. A to, że ludzie przynajmniej zimą muszą gdzieś mieszkać jest istotne dla wskaźnika wzrostu gospodarczego tylko ze względu na wzrost popytu przez spadek podaży, który wpłynie na wzrost cen, co z kolei sprawi, że nieruchomość stanie się korzystniejszą lokatą, przynoszącą wyższy wirtualny profit niż koszt kredytu na jej zakup. Ot tak mniej więcej działa cud wzrostu gospodarczego. Aha jeszcze Ci co budowali tutaj wyjadą za chlebem i nie zarejestrują się w urzędach pracy by dopełnić ten szczęśliwy obraz świetlanej statystyki.
|
|
| sztejkat (4743 punktów) | Mam w pracy kolegę sześćdziesięciopięciolatka, który widząc takie teksty zżyma się niepomiernie, że urodził się w komunie, żył w komunie i na stare lata przyjdzie mu umrzeć w komunie. A przez chwilę miał nadzieję....
Wraca nowe - propaganda sukcesu górą.
I coraz częściej muszę mu przyznawać rację.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
1 na 1 | Celtyk (3337 punktów) | > Jak oni to liczą.Podejdę do problemu statystycznie (indywidualnie nie muszę, bo wiem jaki jest mój dochód za 2009r ) Wchodzi mi, że zarabiamy ponad dwa razy mniej na głowę niż wspomniana Holandia  Dochód na jednego Polaka: 535000000000/38000000=14078,95 Dochós na jednego Holendra: 515000000000/17000000=30294,12 Pozdrawiam
P.S. Zera chyba dobrze policzyłem 
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
|
|
1 na 1 | dnak (1340 punktów) | >O naszej mizerii państwa nie warto się już rozpisywać. Ale ktoś czuwa, żeby było inaczej: rano >przecieram oczy i co widzę: Polska jest w gronie sześciu największych gospodarek UE... >Jak oni to liczą.
Trochę mnie dziwi, czemu ludzie tak sceptycznie podchodzą do tych danych, zamiast się cieszyć. Można się zżymać, że i tak zarabiamy ponad dwa razy mniej od Holandii, ale to nie ma znaczenia. Nasz rynek jest większy od holenderskiego, czyli teoretycznie można u nas sprzedać więcej, niż w Holandii. Do tego będąc szóstą gospodarką mamy więcej do powiedzenia w Europie i na świecie, bo... No co tu dużo gadać, jesteśmy szóstą gospodarką - tylko pięć państw vczłonkowskich ma większy wpływ na sytuację ekonimiczną w UE. Nawet jeśli różnica sama w sobie nie jest oszałamiająca i wynosi w gruncie rzeczy śmieszne pieniądze to zyskujemy nową pozycję w negocjacjach, zwracamy na siebie uwagę zagranicy, a jeśli do naszego nowego rekordu dodać fakt, że nam nie spadło, to tworzy się bardzo dobra atmosfera dookoła naszego państwa.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|