Dlaczego na naszych oczach, bezczelnie, PiS niszczy publiczne media? Najpierw zniszczyli i upodlili TVP, teraz robią to samo z Radiem. Dlaczego to jest możliwe?
Pytam oczywiście nas, obywateli światłych i aktywnych, którzy mogą pomagać, głosują w wyborach, rozliczają swoich wybrańców, uczestniczą w życiu publicznym, którzy mogą wpływać na media, na rządzących, na prawo... Jak to jest możliwe, że pozwalamy na taka bierność, podczas gdy źli ludzie niszczą naszą ojczyznę. Przesada? Czy ja przypadkiem nie przeceniam mediów publicznych? Może trochę, ale nadal podtrzymam ten ton i powiem wprost - media publiczne są ważnym dobrem ogólnonarodowym, a my pozwalamy złym ludziom niszczyć to dobro.
Dlaczego władze nic nie robią w obronie tych naszych najcenniejszych dóbr? Jeżeli ludzie Tuska myślą sobie, że oto PiS się kompromituje, demaskuje swoją podłość, tapla się w bagnie coraz bardziej śmierdzącym... to mylą się bardzo. Moim zdaniem w Polsce cnota zwana "poczuciem wstydu" jest zbyt rzadka, aby Polacy odwrócili się od PiS ze wstrętem. PiS będzie na milę śmierdział podłością, a ludzie i tak na to szambo zagłosują, choćby dla samej radochy, że zrobią na złość tym, którym ten smród bardziej przeszkadza. Tusk chyba nie rozumie, jak dużo jest w Polsce, że się posłużę terminologią internetową, trolli, czyli takich wyborców, którzy jak dzieci, robią kopcia, żeby patrzeć jak ludzie wściekają się na smród.
Mam nadzieję, że pamiętacie, jak się w dzieciństwie robiło kopcia - mieszało się saletrę z cukrem w odpowiedniej proporcji i podpalało - spalało się to powoli, a robiło tyle śmierdzącego dymu, że trudno uwierzyć, dopóki się samemu nie zobaczy. Smród potem dokuczał wszystkim, ale dzieci lubią poświęcić swój komfort, żeby odebrać komfort innym, żeby mieć satysfakcję, że mieli moc zepsucia nastroju wielu ludziom - Nietzsche nazywał tę potrzebę "wolą mocy" i dowodził, że im człowiek podlejszy, tym silniej odczuwa tę wole mocy.
Tusk nie zdaje sobie sprawy, że ludzie zagłosują na PiS z tych właśnie pobudek - z woli mocy - aby zepsuć Polakom życie także w następnej kadencji. Im PiS będzie mógł coraz bardziej bezkarnie i im bardziej spektakularnie niszczyć Polskę, tym chętniej zagłosują na niego wszystkie trolle. Tusk popełnia błąd okazując słabość i tolerancję. Władza i prawo powinny działać w obronie prawa i zgodnie z racją stanu. Obawiam się, czy Polacy jeszcze w ogóle rozumieją, co to jest racja stanu, jak ważne dla racji stanu jest pielęgnowanie misji publicznej mediów.
Wniosek jest prosty: koniec z tolerancją dla PiS. PiS to tzw. antypolacy - takie polskie trolle - nie wolno nam dłużej tolerować tego zła, powinniśmy ich zacząć głośno potępiać.
Przy okazji. Nazwa tej patii i jej propaganda nasuwa mi pomysł na nową zgrabną definicję chrześcijanina: "na ustach miłość, w pięściach nienawiść".
Pozdrawiam. |