Racjonalista - Strona głównaDo treści
King Crimson - ale ...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
12-01-2010 07:25Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)King Crimson - ale ...
Ocena 7 na 7
No i stało się ... wzięliśmy z kolegami na warsztat muzykę King Crimson.
Może nie będę się na razie rozpisywał jak do tego doszło, dlaczego ... itd.
Posłuchajcie ... skomentujcie ... odpowiem na każde pytanie

www.myspace.com/twelvemoons
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

-jad- (18783 punktów)
>Posłuchajcie ... skomentujcie ... odpowiem na każde pytanie

Da się posłuchać ale nie bardzo trafia mi do gustu. Za mało bezsensownej agresji i wulgarności Może choć wystarczająco niszowe?


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)

>Może choć wystarczająco niszowe?>

W jakim sensie "wystarczająco" ? Do czego ...

Muzyka jest jak seks : może dawać jakieś wymierne rezultaty,
ale nie dlatego to robimy ...

NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
13-01-2010 13:11 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)
>>Może choć wystarczająco niszowe?>W jakim sensie "wystarczająco" ? Do czego ...

Żebym mógł szpanować, że słucham czegoś niszowego oczywiście


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
krutki (1550 punktów)


Jak na mój gust interesujące... Ktoś mógłby rzec, że nagrywanie coverów wielkich zespołów jest jak wybieranie się z motyką na Księżyc. Ale plus za odwagę!

Miejscami miałem wrażenie, że brakowało dynamiki. Może ze względu na perkusję, która jak dla mnie, mogłaby być nieco wyostrzona, bardziej "organiczna" Ogólnie mógłbym ocenić, że to taki nieco thrashowy King Crimson.

No i duży plus też za pięciopalczastą rękę Eris.


Jak pchły skaczą myśli z człowieka na człowieka. Ale nie każdego gryzą.
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Doceniam sprawność techniczna i muzyczna, jestem pod wrazeniem. Dziękuje za R.Frippa
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Zanim obejrzę i skomentuję powiem tyle, że King Crimson był jednym z moich ukochanych zespołów w latach siedemdziesiątych. Miałem ich wszystkie płyty do "Red". Słów mi brakuje, by opisać to, co przeżyłem chłonąc ich muzykę.
Dawno ich nie słuchałem, zapomniałem więc trochę, przyszły kolejne fascynacje.
W tej chwili na gorąco przypomina mi się szczególnie "Trio", "Starless", i "The Night Watch".
Przy okazji. Czy ktoś potrafi pięknie i poetycko przetłumaczyć słowa?
www.metrol(*)watch-lyrics-king-crimson.html
www.metrol(*)rless-lyrics-king-crimson.html

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S:
Pamiętam, że miałem również płytę wydaną wspólnie przez Roberta Frippa i Briana Eno. Nazywało się to chyba po prostu "Fripp&Eno".


Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

No cóż. Nie spodziewałem się, że jesteście tacy dobrzy . Przesłuchałem "Red" i miałem wrażenie, że to King Crimson. Co zauważyłem, to jakieś lekkie rozchwianie wynikające z braku dyscypliny, jakieś "rozłażenie się" muzyki. Potrzebna jest większa precyzja rytmiczna bo warsztatowo jesteście O.K. Może wynikać to z braku synchronizacji(potrzebne kolejne próby, by lepiej się zgrać), może zbyt wolne tempo. Szwajcarski zegarek byłby pomocny, albo Robert Fripp. Wystarczy na niego spojrzeć by stwierdzić, że ten człowiek jest perfekcjonistą.
Teraz pytanie. Czy macie być wyłącznie odtwórcami? Czy nie jesteście w stanie przekształcić oryginałów tak, by stworzyć nową/własną jakość?

Pozdrawiam - Zbyszek


Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
19-01-2010 12:48 
 Ocena 2 na 2
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)
No to jeszcze na deser wersje z obrazkiem :

5 (z 14) utworów z naszego grudniowego koncertu
"w hołdzie KiNG CRiMSON" ...

ciekawi Was co jeszcze gramy w tym programie ?
ZAPRASZAMY NA KONCERTY !!!

www.youtube.com/watch?v=DYW_QQLva9U

www.youtube.com/watch?v=2ZdNlfB-jt8

www.youtube.com/watch?v=vuLR9-6VtPk

www.youtube.com/watch?v=ntNNuQQwtbY

www.youtube.com/watch?v=Tqnf10f_j84


NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
19-01-2010 15:57 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Przesłuchałem i obejrzałem "Red". To wykonanie moim zdaniem jest lepsze, fajne werble perkusisty, większa dyscyplina, ciekawe rozwiązania odbiegające nieco od oryginału.
Jeżeli chodzi o filmowanie, to niepotrzebnie pokazano nudzącego się perkusistę i za mało uwagi poświęcono poszczególnym muzykom. Należy stosować zoom w przypadku jakichś solówek a nawet i podczas zwykłego grania fajnie jest popatrzeć, jak muzycy przebierają palcami a perkusista wali w bębny.
Kurcze - ale jesteście dobrzy!


Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Pozwolę sobie zamieszczać sukcesywnie kolejne komentarze.
Pochwalę się teraz.
A wiesz, że śpiewałem w chórach?
Jako chłopiec w chórze chłopięcym(sopran) u pana Wacława Dąbrowskiego. On i jego żona(piękna kobieta) zrobili bardzo wiele dla rozwoju kultury w Koszalinie. On występował również w teatrze "Dialog" już w latach sześćdziesiątych, ona do tej pory prowadzi chór, bodajże przy Katedrze.
Później, podczas studiowania w Bydgoszczy zdarzyło mi się, krótko bo krótko, śpiewać w chórze akademickim już jako tenor. Do tej pory na "zakrapianych" imprezach śpiewam partię tenora z
tego fragmentu(2:28-3:11)
Piękne - aż ciarki przechodzą...



Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
Zbygniew Herzog (32 punktów)
(zablokowany)
Ale fajne. Łał.
Na taką muzę to można niezłe pindeczki dupczyć.

Prenumerujesz "Gitarzystę"? Widziałem w tym piśmie branżowym zajefajną reklamę. Orion- basista zespołu BEHEMOTH, kolega Nergala chłopaka Dody- deklaruje, że wybrał wzmacniacze MARKBASS TA503 oraz kolumny SYD104HF i STD151HR. Beno Otremba pyta kilka stron dalej- A Ty? Masz już Ampega? Kirk Hammett deklaruje z kolei, że od wielu już lat używa wyłącznie strun firmy Ernie Ball.
Nabrałem przez to przekonania, że oprócz dupeczek niesamowitym fetyszem muzyków jest sprzęt którego używają do naganiania owych pind.
Możesz coś opowiedzieć o swoim sprzęcie?
19-01-2010 15:49 
 Ocena 6 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ale fajne. Łał.
>Na taką muzę to można niezłe pindeczki dupczyć.
>Prenumerujesz "Gitarzystę"? Widziałem w tym piśmie branżowym zajefajną reklamę. Orion- basista zespołu BEHEMOTH, kolega Nergala chłopaka Dody- deklaruje, że wybrał wzmacniacze MARKBASS TA503 oraz kolumny SYD104HF i STD151HR. Beno Otremba pyta kilka stron dalej- A Ty? Masz już Ampega? Kirk Hammett deklaruje z kolei, że od wielu już lat używa wyłącznie strun firmy Ernie Ball.
>Nabrałem przez to przekonania, że oprócz dupeczek niesamowitym fetyszem muzyków jest sprzęt którego używają do naganiania owych pind.
>Możesz coś opowiedzieć o swoim sprzęcie?

Kolejny już raz przypierdoliłeś się do Matragona, Leonie. Nie rób tego więcej.
19-01-2010 15:59 
 Ocena 4 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Kolejny już raz przypierdoliłeś się do Matragona, Leonie. Nie rób tego więcej.
   Nie wiem, czy dużo się pomylę prorocząc, że Leon sam sobie źle wróży.
19-01-2010 21:29 
 Ocena 2 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
No, cóz - sam tego chciałeś, Leonie. Pełen pakiet minusów.
19-01-2010 21:56 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>No, cóz - sam tego chciałeś, Leonie. Pełen pakiet minusów.

   Osobnik należy do takich, co z góry przewidują, że nikogo nie zmuszą do zabawy wg. swoich reguł i samobiczowanie mają wkalkulowane w grę.

   Też mnie wzruszył swoim skowytem - i też wyceniłem go na dyszkę.
19-01-2010 22:07 
 Ocena 3 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>   Też mnie wzruszył swoim skowytem - i też wyceniłem go na dyszkę.

W tym tempie najpóźniej pojutrze będzie już pozamiatane. Aż do Kolejnego Przyjścia .
21-01-2010 21:47 
 Ocena-2 na 2
Zbygniew Herzog (32 punktów)
(zablokowany)
>Kolejny już raz przypierdoliłeś się do Matragona, Leonie. Nie rób tego więcej.
Gdybym się do niego przypierdolił dałbym mu również minusa, wyśmiał go publicznie i nazwałbym głąbem kapuścianym. A nie dałem, nie nazwałem i nie jest mi do śmiechu.
21-01-2010 21:58 
 Ocena 1 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Kolejny już raz przypierdoliłeś się do Matragona, Leonie. Nie rób tego więcej.
>Gdybym się do niego przypierdolił dałbym mu również minusa,

Tożby się chłopak przejął... .

>wyśmiał go publicznie

Już widzę tę Twoją publikę.

>i nazwałbym głąbem kapuścianym.

WOW!!!

>A nie dałem, nie nazwałem

Ludzki Pan .

>i nie jest mi do śmiechu.

I nie będzie. Pakiecik .
19-01-2010 16:03 
 Ocena 5 na 5
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Zgadzam się z big_zydem i uważam, że dobrze to ujął w męskich słowach(doceń to, że napisał "Leonie").
Lubisz zrażać do siebie ludzi?

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
19-01-2010 21:40 
 Ocena-5 na 5
Zbygniew Herzog (32 punktów)
(zablokowany)
>Lubisz zrażać do siebie ludzi?
Uwielbiam! Robię to odkąd zacząłem słuchać rocka.

Chciałbym prosić państwa o udział w ostatniej piosence. Widzowie w tańszym sektorze proszę klaskać rytmicznie, a pozostali niech grzechoczą biżuterią. (John Lennon w 1963 roku na koncercie u Królowej Elżbiety II)
19-01-2010 21:55 
 Ocena 3 na 3
obcy gatunek (907 punktów)
>>Lubisz zrażać do siebie ludzi?
>Uwielbiam! Robię to odkąd zacząłem słuchać rocka.
>
Chciałbym prosić państwa o udział w ostatniej piosence. Widzowie w tańszym sektorze proszę klaskać rytmicznie, a pozostali niech grzechoczą biżuterią. (John Lennon w 1963 roku na koncercie u Królowej Elżbiety II)

Upodobania bywają różne, ale różne też bywają skutki upodobań.
20-01-2010 16:43 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>>Lubisz zrażać do siebie ludzi?

>Uwielbiam! Robię to odkąd zacząłem słuchać rocka.

   Wzruszona tym szczerym wyznaniem Leona, postanowiłam napisać krótką charakterystykę naszego ulubionego usera.

   Leon ma w sobie cztery żywioły. To połączenie mądrali z marudą i ponurego realisty z wiecznym krytykantem. Żywioły te, miotają biednym Leonem od ściany do ściany, co skutkuje tym, że większość ludzi nie nadąża za nim.

   Leon zawsze musi mieć ostatnie słowo. Bywa sarkastyczny i niemiły, zwłaszcza gdy okazuje się, że nie ma racji. Trzeba jednak pamiętać, że tak naprawdę, Leon skrywa przed światem niskie poczucie własnej wartości.
   Uwielbia monologi, których lepiej nie przerywać. Bardzo często koloryzuje, bywa, że kłamie.
Większość z nas współczuje Leonowi, ale warto zauważyć, że nawet kwadrans w towarzystwie Jego postów potrafi zdołować niejednego życiowego optymistę.

   Jak się bronić przed takim typem?
Jednym sposobem jest podbudowanie Leona komplementem czy miłą uwagą, co pozwoli podnieść Mu poczucie własnej wartości. Oczywiście, nie jest to strategia na stałe, ale na godzinę czy dwie zmieni Leona w normalnego człowieka.
Drugim, najprościej rzecz ujmując, jest bycie ponad to, co Leon wygaduje. Wpuszczać jednym, wypuszczać drugim uchem, jak to mówią.
20-01-2010 17:08 
 Ocena 3 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Leon skrywa przed światem niskie poczucie własnej wartości.
Skrywa... niezłe, niezłe, Kowalska... skrywa... ROTFL
20-01-2010 21:15 
 Ocena-2 na 6
Zbygniew Herzog (32 punktów)
(zablokowany)
Leon uwielbiał stawać się ważniejszy niż temat wątku. Mnie takie kabarety nie rajcują ale ciesze się, że się dobrze bawicie.
20-01-2010 22:19 
 Ocena 2 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mnie takie kabarety nie rajcują
Pomogę Ci go opuścić. Drugi pakiecik .
20-01-2010 22:32 
 Ocena 1 na 3
mała Mi (45 punktów)

>    Leon zawsze musi mieć ostatnie słowo. Bywa sarkastyczny i niemiły, zwłaszcza gdy okazuje się, że nie ma racji. Trzeba jednak pamiętać, że tak naprawdę, Leon skrywa przed światem niskie poczucie własnej wartości.
Mam inne odczucia.
O ile dobrze rozpoznaje Leona.
Jeśli dobrze :
nie musi mieć ostatniego słowa,
o wiele bardziej jest mu miła odrobina porozumienia.
Jeśli żle:
też nie musi mieć ostatniego słowa,
tylko jest mu gorzką napaść w nagrode za... napaść pozorowaną.
Nie zawsze pozorowaną, zresztą. Też dobrze.

No, fakt... nie ma w tym dyplomacji.
Leon chyba jest twórcą i chce być twórcą bezkompromisowym.
Tak a propos tego, co mi Adamiak chciał wciskać, niebożę.
To ja się deklaruję jako popierająca Leona.
Tak.
Niech teraz Leon pokaże, co tworzy.
Czekam.
Można słać na kontakt z forum.
20-01-2010 22:42 
 Ocena 1 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Czekam.
>Można słać na kontakt z forum.
   Hołdy też?


21-01-2010 00:09 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>>Czekam.
>>Można słać na kontakt z forum.
>   Hołdy też?
>
Raczej nie.
s********j, Adamiak.
21-01-2010 05:40 
 Ocena 1 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Raczej nie.
>s********j, Adamiak.
   Ogólnie przerost formy nad treścią, ale plus na dalszą drogę pod gwiazdami.

P.S. Gdzie ty takie fikuśne klawiaturki kupujesz?
   Jak nie cudaczki z ogonkami, to gwiazdków ci naprodukuje - teraz cię do USA wybanowało, czy tylko na amerykańskich bateriach jedziesz?

   A może to Sylwestrowy aerozol ci się zaciął?

P.S.2. Porada dnia: zmień nicka na "redundancja" - nick się ciebie czepiać nie będzie.
Autografka (10638 punktów)
Myślę, że to jest całkiem dobra charakterystyka

Ale co mamy słać? I do kogo?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
21-01-2010 13:40 
 Ocena 5 na 5
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Zgadzam się z Tobą.
Lubię Leona, uważam, że nie wszyscy go rozumieją i stąd nieporozumienia. Leon jest artystą, i jak to artysta bywa nieodgadniony dla zwykłego zjadacza chleba, dla którego liczą się fakty i liczby, "tu i teraz".
Leon prowokuje, obraża i zachęca do myślenia. On porusza się w innym wymiarze, ma inną percepcję rzeczywistości. Należy zatem dokładnie przeczytać to, co pisze i pomyśleć, zanim cokolwiek się odpisze.
Dlatego też uważam, że pospieszyłem się nieco ze swoim tekstem, zasugerowawszy się przedtem odpowiedzią big_zyda.

Potrzebna jest dusza romantyka, wolny nie spętany dogmatami i poprawnością polityczną umysł, człowiek dla którego wartości materialne są drugorzędne, potrzebny jest dystans do samego siebie, potrzebna jest chęć zrozumienia.

W ogóle to widzę, że nie jestem racjonalistą. Dla racjonalistów ważne jest to, co racjonalne a więc dla przykładu racjonalnie jest pozbyć się z forum niewygodnych gości i nie denerwować się tym, co wypisują.
Od samego początku byłem temu przeciwny, broniłem tych, którzy byli traktowani jak persona non grata i nadal będę tak czynił. Usuwać powinno się tylko ewidentne trolle a nie ludzi o odmiennym punkcie widzenia, o innym światopoglądzie.
Niezrozumienie nie jest żadnym usprawiedliwieniem.
Uważam, że kryterium punktowe powinno zostać zlikwidowane, nie może ono służyć jako narzędzie do "eksterminowania", do kneblowania ust.

Jako wolnomyśliciel wsłuchuję się w to, co mają do powiedzenia Ci ludzie i bronię ich prawa do głoszenia tego, co uważają za słuszne.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Leon nie musi mieć ostatniego słowa. Ostatnie słowo musi mieć Adamiak.

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
21-01-2010 14:10 
 Ocena 2 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>... pospieszyłem się nieco ze swoim tekstem, zasugerowawszy się przedtem odpowiedzią...
   To u Ciebie nie do pomyślenia.

>... broniłem tych, którzy byli traktowani jak persona non grata i nadal będę tak czynił.
   To wolny kraj, więc np. ja mogę odróżniać persony non grata od person non gratis.

>Ostatnie słowo musi mieć Adamiak.
   I to jest, jak zwykle, Twoje ostatnie słowo?
21-01-2010 16:38 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>   To u Ciebie nie do pomyślenia.
Widać jestem podatny na sugestie, ale w końcu przychodzi refleksja i idę po rozum do własnej głowy . Nie wstydzę się przyznać do błędu, jestem tylko człowiekiem.

>   To wolny kraj, więc np. ja mogę odróżniać persony non grata od person non gratis.
Oczywiście, ale nie jesteś wolnomyślicielem, jedynie uważasz się za wolnomyśliciela bądź jesteś wolnomyślicielem według własnej definicji.

>   I to jest, jak zwykle, Twoje ostatnie słowo?
To jest moje ostatnie słowo.

Pozdrawiam - Zbyszek


Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
21-01-2010 20:47 
 Ocena 3 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Zgadzam się z Tobą.
>Lubię Leona, uważam, że nie wszyscy go rozumieją i stąd nieporozumienia. Leon jest artystą, i jak to artysta bywa nieodgadniony dla zwykłego zjadacza chleba, dla którego liczą się fakty i liczby, "tu i teraz".
>Leon prowokuje, obraża i zachęca do myślenia. On porusza się w innym wymiarze, ma inną percepcję rzeczywistości. Należy zatem dokładnie przeczytać to, co pisze i pomyśleć, zanim cokolwiek się odpisze.

Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.

>Dlatego też uważam, że pospieszyłem się nieco ze swoim tekstem, zasugerowawszy się przedtem odpowiedzią big_zyda.Potrzebna jest dusza romantyka, wolny nie spętany dogmatami i poprawnością polityczną umysł, człowiek dla którego wartości materialne są drugorzędne, potrzebny jest dystans do samego siebie, potrzebna jest chęć zrozumienia.

Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.

>W ogóle to widzę, że nie jestem racjonalistą. Dla racjonalistów ważne jest to, co racjonalne a więc dla przykładu racjonalnie jest pozbyć się z forum niewygodnych gości i nie denerwować się tym, co wypisują.
>Od samego początku byłem temu przeciwny, broniłem tych, którzy byli traktowani jak persona non grata i nadal będę tak czynił. Usuwać powinno się tylko ewidentne trolle a nie ludzi o odmiennym punkcie widzenia, o innym światopoglądzie.

Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.

>Niezrozumienie nie jest żadnym usprawiedliwieniem.
>Uważam, że kryterium punktowe powinno zostać zlikwidowane, nie może ono służyć jako narzędzie do "eksterminowania", do kneblowania ust.
>Jako wolnomyśliciel wsłuchuję się w to, co mają do powiedzenia Ci ludzie i bronię ich prawa do głoszenia tego, co uważają za słuszne.

Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.

> Pozdrawiam - Zbyszek
>P.S: Leon nie musi mieć ostatniego słowa. Ostatnie słowo musi mieć Adamiak.
>
Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.


Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.

Pozdrawiam. Adam
21-01-2010 21:04 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

   Powiedzmy, że za ..., za lakoniczność. Ostrzeżenie.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
21-01-2010 21:11 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>   Powiedzmy, że za ..., za lakoniczność. Ostrzeżenie.

Przyjmuję w pokorze... ()

>   Pozdrawiam

Pozdrawiam
21-01-2010 21:24 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.
>Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.
>Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.
>Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.
>Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.
Skoro tak uważasz... ... i jeszcze tyle razy, to nie pozostaje mi nic innego jak się z Tobą zgodzić.

Kiedyś już napisałem na tym forum pewnemu Adamowi, że "szydło wyszło z worka a słoma z butów".
Mogę tylko powtórzyć te słowa.

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
21-01-2010 21:40 
 Ocena-2 na 4
Zbygniew Herzog (32 punktów)
(zablokowany)
>>Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.
>>Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.
>>Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.
>>Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.
>>Popierdoliło Ci się w główce, Zbyszku.

Pozwolę sobie w tej okoliczności pozwolić na drobną, lakoniczną refleksję.
Kolega napisał nam tu coś na wzór typowego refrenu przebojowej piosenki rockowej i jak na rockmena przystało dostał za to punkty i ostrzeżenie.
Nie pozostaje nam nic innego jak powtarzać...
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Pozwolę sobie w tej okoliczności pozwolić na drobną, lakoniczną refleksję.
>Kolega napisał nam tu coś na wzór typowego refrenu przebojowej piosenki rockowej i jak na rockmena przystało dostał za to punkty i ostrzeżenie.
>Nie pozostaje nam nic innego jak powtarzać...
Świetne, ale się uśmiałem.
Dziękuję.
Może zatem zespół Twelve Moons weźmie temat "na tapetę"?

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
21-01-2010 22:09 
 Ocena-2 na 4
Zbygniew Herzog (32 punktów)
(zablokowany)
>Świetne, ale się uśmiałem.
Zbyszku, ale to wcale nie jest śmieszne. Zdecydowanie nie jest.
Lubie Arlekina ale tu mamy chyba do czynienia z Brighellą.
21-01-2010 21:47 
 Ocena 3 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Skoro tak uważasz... ... i jeszcze tyle razy, to nie pozostaje mi nic innego jak się z Tobą zgodzić.

Na ironię to nazbyt upośledzone, więc za niedorobioną obłudę pozwolę sobie poczytać... .

>Kiedyś już napisałem na tym forum pewnemu Adamowi, że "szydło wyszło z worka a słoma z butów".

Jak wyżej. A może na odwrót? Hmmmm....

Na żądanie, Zbyszku, gotów jestem przedstawić szczegółowy wywód, w którym uzasadnię, dlaczego Twą obronę Leona za samobójczo naiwną uważam. Na razie powstrzymałem się, bo:
1. nie chce mi się,
2. kilka już razy Ci to tłumaczyłem,
3. Leona dwukrotnie dożywotnio zbanowanego na Forum w ogóle nie powinno być, więc czemu niby ja miałbym Ci w ogóle, do qurwy nędzy, cokolwiek jeszcze tłumaczyć, Czujny Moderatorze???!!!
4. i tak dość już Matragon ma wątek zaśmiecony (przy moim współudziale - nad czym ubolewam).

Ale, jeśli sobie życzysz, dla Ciebie wszystko .
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Na ironię to nazbyt upośledzone, więc za niedorobioną obłudę pozwolę sobie poczytać... .
Niestety, moje myśli nie są zbyt lotne a dowcip cięty.
Dużo mi brakuje do wielu z piszących na forum. Podziwiam ich i lubię czytać ich teksty choć bywa, że nie rozumiem do końca.
Nawet nie mam ambicji by im dorównać - każdy jest inny.
Ja również daję coś z siebie, również mam coś do przekazania.

>Na żądanie, Zbyszku, gotów jestem przedstawić szczegółowy wywód, w którym uzasadnię, dlaczego Twą obronę Leona za samobójczo naiwną uważam.
Jestem naiwny, pisałem o tym.
Dla mnie święte są słowa przypisywane Wolterowi, dlatego będę walczył do końca.

>Czujny Moderatorze???!!!
Właśnie dziś o 15:16 złożyłem dymisję.

>1. nie chce mi się,
>2. kilka już razy Ci to tłumaczyłem,
>3. Leona dwukrotnie dożywotnio zbanowanego na Forum w ogóle nie powinno być, więc czemu niby ja miałbym Ci w ogóle, do qurwy nędzy, cokolwiek jeszcze tłumaczyć,...
Masz rację, nie musisz tłumaczyć, wałkowaliśmy to już.
Napisz/donieś do lp.atsilanojcar@muigelok, niech go eksterminują.
Jestem wolnomyślicielem i nie przyłożę do tego ręki.
Leon nie jest trollem, na Boga!!!

>4. i tak dość już Matragon ma wątek zaśmiecony (przy moim współudziale - nad czym ubolewam).
Zaraz zabiorę się za dalsze przesłuchiwanie i komentowanie ich wykonań, wrócę do wątku.

>Ale, jeśli sobie życzysz, dla Ciebie wszystko .
(przepraszam za manipulację)
Skoro tak, to życzę sobie, byś zaczął traktować Leona tak jak Jurka, byś odrzucił złe emocje i odnalazł w nim partnera do rozmowy.
Jest tego wart.

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
placownik (17853 punktów)

>Napisz/donieś do lp.atsilanojcar@muigelok, niech go eksterminują.

   Nie napisał/doniósł, a i tak...

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
21-01-2010 23:54 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Niestety, moje myśli nie są zbyt lotne a dowcip cięty.
>Dużo mi brakuje do wielu z piszących na forum. Podziwiam ich i lubię czytać ich teksty choć bywa, że nie rozumiem do końca.
>Nawet nie mam ambicji by im dorównać - każdy jest inny.
>Ja również daję coś z siebie, również mam coś do przekazania.

Nie bądź taki Skromniś, Zbyszku. W kategorii Humanistyczne frazesy jesteś poza wszelką konkurencją .

>Dla mnie święte są słowa przypisywane Wolterowi, dlatego będę walczył do końca.

Czyjego?

>Właśnie dziś złożyłem dymisję.

Żałuję.

>Leon nie jest trollem, na Boga!!!>

Jasne. Na zaszczytne miano trolla, grafomana czy innego wicepierdoły to on będzie musiał pracować jeszcze długo, oj, długo... .

>Zaraz zabiorę się za dalsze przesłuchiwanie i komentowanie ich wykonań, wrócę do wątku.

Należy się Matragonowi, ode mnie też (zwłaszcza).

>>Ale, jeśli sobie życzysz, dla Ciebie wszystko .
> (przepraszam za manipulację)

Kulą w płot, Zbyszku.

>Skoro tak, to życzę sobie, byś zaczął traktować Leona tak jak Jurka, byś odrzucił złe emocje i odnalazł w nim partnera do rozmowy.
>Jest tego wart.

Niniejszym wszystkie wystające części ciała opadły mi do Australii. A reszta sie mnie wklęsnęła jakuś... . Są na świecie porównania tak brawurowe, że 300 dadaistów po wagonie LSD nie pociśnie... . Gratuluję .
22-01-2010 04:09 
 Ocena 1 na 1
Vancalar (1804 punktów)
>>Na ironię to nazbyt upośledzone, więc za niedorobioną obłudę pozwolę sobie poczytać... >Niestety, moje myśli nie są zbyt lotne a dowcip cięty.
>Dużo mi brakuje do wielu z piszących na forum. Podziwiam ich i lubię czytać ich teksty choć >
>bywa, że nie rozumiem do końca.

   Są lotne, są Zbyszku. Oczywiście to tylko moja prywatna opinia.

>Ja również daję coś z siebie, również mam coś do przekazania.
Masz, masz.

>Dla mnie święte są słowa przypisywane Wolterowi, dlatego będę walczył do końca.
Znam lepszego od Voltaira

>>Czujny Moderatorze???!!!
>Właśnie dziś o 15:16 złożyłem dymisję.
   Szacun. Prawie Cię zaszufladkowałem. A jednak nie jesteś konformistą.

Cytat:

W tej chwili na gorąco przypomina mi się szczególnie "Trio", "Starless", i "The Night Watch".
Przy okazji. Czy ktoś potrafi pięknie i poetycko przetłumaczyć słowa?
www.metrol(*)watch-lyrics-king-crimson.html


Na piękno i poezje raczej nie licz To tylko mój odbiór:

"
The night watch (Nocna straż)
pl.wikiped(*)cqa_i_Willema_van_Ruytenburcha

Świeć, świeć
świeć świetle dobrych uczynków
jak straż przed miejskimi bramami
przedstawiona w najlepszym świetle

światło świetności tak przyblakło
minęło trzysta lat...
dzielny kapitan
i jego oddział stojący w szeregu

Artysta dobrze znał ich twarze
to mężowie jego kochanek
jego dobroczyńcy i doradcy
najemnicy w lśniących zbrojach

Najważniejsze chwile straży
utrwalone jako tęsknota za przeszłością
Są tu przedstawieni ojcowie miasta
na ciemniejącym z wiekiem płótnie

Zapach farby, butelka wina
i wszystkie twarze patrzą na mnie
rusznice, drzewce Halabard
i holenderska duma

wchodzą jeden za drugim
obrońcy tego stylu życia:
dom z czerwonej cegły, burżuazja
lekcje gitary dla żony

Cierpieliśmy przez tyle lat
nasz kraj zniszczony Hiszpańskimi wojnami
nadchodzi szansa, by się odnaleźć
by rządzić zza zamkniętych drzwi

znów myślimy o tych, co nadejdą
i o dumie nic nie znaczących ludzi
dobrzy, pełni prawdy mieszczanie
wciąż żyją w dłoniach malarza
niech wszyscy z Was zrozumieją..."

>Jestem wolnomyślicielem i nie przyłożę do tego ręki.


Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Znam lepszego od Voltaira
Kogo?

>>Właśnie dziś o 15:16 złożyłem dymisję.
>   Szacun. Prawie Cię zaszufladkowałem. A jednak nie jesteś konformistą.
Ulżyło mi.
Jestem po prostu sobą, mam cholernie mocny charakter i niezłomną naturę, potrafię być okrutny choć jednocześnie jestem wrażliwy i romantyczny.
A Jaki Ty jesteś?

Dziękuję Ci za tłumaczenie i proszę o jeszcze(słowa po kliknięciu "więcej informacji").
Z moim angielskim nie jest tragicznie, potrafię się porozumieć, mam spory zasób słów w pamięci(gorzej z zestawieniem ich razem). Radzę sobie z tłumaczeniami, ale teksty piosenek bywają dość specyficzne, zatem wolę skorzystać z pomocy lepszych od siebie.
Bój się! - teraz już nie dam Ci spokoju.

>Na piękno i poezje raczej nie licz To tylko mój odbiór:
Jestem Ci niezmiernie wdzięczny, będę się wczytywał w Twoje tłumaczenie wielokrotnie.
Wpadnij kiedyś do Koszalina, moja żona jest mistrzynią kuchni, świetnie gotuje i robi wspaniałe ciasta/torty. Posiedzimy przed domem na ogrodzie, gdzie jest prawdziwa enklawa(zajrzyj na Facebook), wypijemy piwo lub coś mocniejszego, pogadamy, popatrzymy jak koty ganiają za sobą ze szczęścia, popisują się wyskakując w powietrze i usiłując złapać przelatujące chrabąszcze majowe, jak tarzają się w trawie. Może przyniosą nam na przykład gołębia?
Wokół Koszalina jest dużo lasów i jezior, niekoniecznie trzeba pchać się nad morze. My jeździmy nad morze wyłącznie poza sezonem(nie pamiętam już, jak wygląda plaża latem, nie przepadam za tłokiem i "stonką").
Zabieramy ze sobą psy, by mogły się wybiegać, choć przed domem również mają ruch przez cały dzień. Kiedy jesteśmy nad morzem plaża jest zawsze pusta bądź przechadzają się nią pojedyncze osoby.

Przy okazji. Zwróciłeś uwagę, jak pięknie muzyka koresponduje z treścią/tekstem, jak narastający dźwięk przenosi nas w czasie kilka wieków wstecz poprzez dziejowe zawieruchy? I to chropowate brzmienie, pokryte patyną czasu na początku.
Później sam sposób śpiewania kojarzy mi się z madrygałami, kiedy John Wetton snuje opowieść falującym, zduszonym głosem. Toż to prawdziwy majstersztyk!

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Dzięki za link>


Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
Vancalar (1804 punktów)
>Ulżyło mi.
>Jestem po prostu sobą, mam cholernie mocny charakter i niezłomną naturę, potrafię być okrutny choć jednocześnie jestem wrażliwy i romantyczny.
>A Jaki Ty jesteś?

Lepiej, żeby inni o mnie mówili
Staram się być jak taki jeden pasterz sprzed 2 tysięcy lat Średnio wychodzi

>Dziękuję Ci za tłumaczenie i proszę o jeszcze(słowa po kliknięciu "więcej informacji").
>Z moim angielskim nie jest tragicznie, potrafię się porozumieć, mam spory zasób słów w pamięci(gorzej z zestawieniem ich razem). Radzę sobie z tłumaczeniami, ale teksty piosenek >bywają dość specyficzne, zatem wolę skorzystać z pomocy lepszych od siebie.
Ciekawe skąd Ci lepszego znajdę Mam nadzieje, że się forumowi "puryści angliści" nie przywalą Moja praca polega m.in na przewalaniu setek stron dokumentów i książek po angielsku a tłumaczyć piosenki zawsze lubiłem. Właściwie zacząłem się uczyć tego języka bo bardzo chciałem się dowiedzieć co chce powiedzieć taki Gość, Justin Sullivan ze starej kapeli New Model Army, a potem i inni. King Crimson też sobie tłumaczyłem, m.in epitafium. Dawno temu.

jeszcze
fraza "Starless and Bible black" pochodzi z:
en.wikipedia.org/wiki/Under_Milk_Wood

Olśniewający zachód słońca
sączy złoto przez moje źrenice
ale mój wzrok się odmienił
oczy widzą tylko
bezgwiezdne, biblijne ciemności

jasno niebieskie-srebrne niebo
płowieje w odcień szarości
w szarą nadzieję na wspaniałe przyszłe lata
bezgwiezdne, biblijne ciemności

stary przyjaciel, miłosierdzie
okrutny, wynaturzony uśmiech
uśmiech pokazujący pustkę
dla mnie:
bezgwiezdne, biblijne ciemności

>Bój się! - teraz już nie dam Ci spokoju.
Ohoo Ahmed martwy terrorysta (Are you scared? UHUU! And Now?)
( www.youtube.com/watch?v=F4kTbZ82WKc )

>Wpadnij kiedyś do Koszalina, moja żona jest mistrzynią kuchni, świetnie gotuje i robi wspaniałe ciasta/torty. Posiedzimy przed domem na ogrodzie, gdzie jest prawdziwa enklawa(zajrzyj na Facebook), wypijemy piwo lub coś mocniejszego, pogadamy, popatrzymy jak koty ganiają za sobą ze szczęścia, popisują się wyskakując w powietrze i usiłując złapać przelatujące chrabąszcze majowe, jak tarzają się w trawie. Może przyniosą nam na przykład >gołębia?

Normalnie trzymam Cię za słowo Dobrze się zastanów. Jakiś czas się z Tobą przekomarzam.
Czasy ciężkie... Wódki bym się z chęcią napił i lubię objeżdżać znajomych jak mają czas.
Jakiś weekend, jak się zrobi cieplej... Mam psa. Wielki ale niegroźny Generalnie porusza się ze mną gdzie się da. Ciekawe, co Twoje koty na to.

>Wokół Koszalina jest dużo lasów i jezior, niekoniecznie trzeba pchać się nad morze. My >jeździmy nad morze wyłącznie poza sezonem(nie pamiętam już, jak wygląda plaża latem, nie >przepadam za tłokiem i "stonką").

   Ja też nie lubię tłoku. Zwłaszcza przepełnionych plaż z plastikowymi panienkami w plastikowych niby-strojach z ich plastikowymi chłopcami z wygolonymi głowami z napuchniętymi od plastikowego żarcia plastikowymi muskułami.

>Przy okazji. Zwróciłeś uwagę, jak pięknie muzyka koresponduje z treścią/tekstem, jak >narastający dźwięk przenosi nas w czasie kilka wieków wstecz poprzez dziejowe zawieruchy? I >to chropowate brzmienie, pokryte patyną czasu na początku.
>Później sam sposób śpiewania kojarzy mi się z madrygałami, kiedy John Wetton snuje opowieść >falującym, zduszonym głosem. Toż to prawdziwy majstersztyk!

   King Crimson zawsze kojarzyli mi się z opowiadaniem historii. Z nostalgią, tęsknotą, sprzeciwem wobec sztucznego świata, w którym liczy się tylko czy jesteś piękny, silny i masz dużo kasy a nie kim jesteś, z potrzebą "wyciągnięcia" z siebie nitki własnych uczuć i snucia jej w zrozumiały dla innych kłębek.

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
i.czaplicka (5782 punktów)
Nie chwal się tym angielskim. dla mnie to
"nareszcie coś rozumiem"
Vancalar (1804 punktów)
>Nie chwal się tym angielskim. dla mnie to
>"nareszcie coś rozumiem"

   Nie chwalę, wręcz mam obawy, że zaraz mnie zaczną poprawiać, bo mój angielski jest toporny. Lubię tłumaczyć czasem piosenki.
Zobaczyłem post Zbyszka, prosił, żeby ktoś spróbował.
Idealne to to nie jest

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
26-01-2010 08:19 
 Ocena 3 na 3
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)
Za to ja zapomniałem się pochwalić ...

Od kilku tygodni nasze wykonanie crimsonowskiego "Walking On Air"
znajduje się na Liście Przebojów Radia Kraków ...

W ostatnim (21 stycznia) notowaniu znalazło się na miejscu 16.
Jak głosować - zasady na stronie Radia :

www.radiokrakow.pl/www/home.nsf/ID/zest_muzyka_ALP

a kawałka można posłuchać tutaj :

matragon.w(*)_crimson_cover_by_twelve_moons


NON SERViAM
Vancalar (1804 punktów)
Cytat:

>Za to ja zapomniałem się pochwalić ...
...
>a kawałka można posłuchać tutaj :


   Co prawda "Karmazynowy król" jest tylko jeden ale po przesłuchaniu kilku Waszych kawałków muszę powiedzieć, że udało Ci się na chwilę przenieść mnie w czasie, do pełnych przemyśleń nocy spędzonych na słuchaniu trójkowych audycji nieżyjącego już Tomka Beksińskiego (pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Beksiński), kiedy w zaszumionym "UKFie" odkryłem, że czyjeś uczucia, tęsknoty i potrzeby można przekazywać i odbierać. Że czasem z głośników płynie muzyka ale jest ona tylko naszym ludzkim pragnieniem snucia opowieści. Jedni ją rozumieją, inni czują, dla niektórych jest w ogóle pozbawiona sensu. Nie jestem muzykiem więc na temat warsztatu, wokalu, aranżacji czy czego tam jeszcze trudno mi się wypowiadać. Mnie się bardzo podoba.
Jakże odmienne od "majteczek kropeczek" i wielu innych "artystycznych performance'ów".
A macie coś zupełnie "swojego" ?

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
21-01-2010 23:32 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>3. Leona dwukrotnie dożywotnio zbanowanego na Forum w ogóle nie powinno być, więc czemu niby ja miałbym Ci w ogóle, do qurwy nędzy, cokolwiek jeszcze tłumaczyć, Czujny Moderatorze???!!!

Co nie oznacza, że wszystkim musi się to podobać (że nie powinno go być).

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
21-01-2010 23:58 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>3. Leona dwukrotnie dożywotnio zbanowanego na Forum w ogóle nie powinno być, więc czemu niby ja miałbym Ci w ogóle, do qurwy nędzy, cokolwiek jeszcze tłumaczyć, Czujny Moderatorze???!!!
>Co nie oznacza, że wszystkim musi się to podobać (że nie powinno go być).

Autografko miła! Na pewno nie omieszkam Ci go podrzucić przy jego najbliższym powrocie .

>Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

O, to, to!
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>Lubisz zrażać do siebie ludzi?
>Uwielbiam! Robię to odkąd zacząłem słuchać rocka.
A mnie słuchanie rocka nie zmieniło, przynajmniej w zakresie stosunku do bliźniego. Nadal jestem "dużym dzieckiem".

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
21-01-2010 14:35 
 Ocena-1 na 3
Zbygniew Herzog (32 punktów)
(zablokowany)
>>>Lubisz zrażać do siebie ludzi?
>>Uwielbiam! Robię to odkąd zacząłem słuchać rocka.
>A mnie słuchanie rocka nie zmieniło, przynajmniej w zakresie stosunku do bliźniego. Nadal jestem "dużym dzieckiem".
Coś jak Piotruś Pan czy bardziej Mały Książe?
21-01-2010 15:38 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Coś jak Piotruś Pan czy bardziej Mały Książe?
Piękne i mądre pytanie. Sądzę, że Mały Książę.
I dwie łzy spływające po policzkach, kiedy słuchałem przed chwilą tego.
Nie pomyliłem się co do Ciebie(przynajmniej tak mi się wydaje).

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Ciekawy byłbym Twojego i big_zyda spotkania w realu. Rzeczywistość potrafi płatać figle...

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
21-01-2010 21:33 
 Ocena-1 na 3
Zbygniew Herzog (32 punktów)
(zablokowany)
>P.S: Ciekawy byłbym Twojego i big_zyda spotkania w realu.
Nie widzę przeszkód innych niż finansowe.
21-01-2010 20:34 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Nadal jestem "dużym dzieckiem".
Za dużym.
21-01-2010 21:29 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>Nadal jestem "dużym dzieckiem".
>Za dużym.
Wolę być dużym dzieckiem niż "małym" człowiekiem.

Pozdrawiam - Zbyszek


Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
21-01-2010 22:25 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Wolę być dużym dzieckiem niż "małym" człowiekiem.

Gratuluję umiejętności doboru przyjaciół wśród Wielkich Artystów .
Ale o to mniejsza.

QUOUSQUE TANDEM ABUTERE, MODERATOR, PATIENTIA MEA???

Jak długo jeszcze, Zbyszku, masz zamiar publicznie manifestować, jak bardzo w dupie masz OBOWIĄZKI, które sam na siebie dobrowolnie przyjąłeś???
21-01-2010 23:00 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Gratuluję umiejętności doboru przyjaciół wśród Wielkich Artystów .
Widzisz skutek, nie szukasz przyczyny. Błąd.

>Jak długo jeszcze, Zbyszku, masz zamiar publicznie manifestować, jak bardzo w dupie masz ...
Nie jestem dobry w te "klocki", ale intuicyjnie wyczuwam chwyt erystyczny.
Typowe, wysokie"c"(witwos, świadomie bądź nie, używał tej samej metody).
Cytat:
Właśnie dziś o 15:16 złożyłem dymisję.


Pozdrawiam - Zbyszek


Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
21-01-2010 23:38 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
Mój plus nie dotyczy Twojej dymisji.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
21-01-2010 23:43 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Mój plus nie dotyczy Twojej dymisji.
Aż taki "ciemny", to ja nie jestem.
Dymisja nie wiąże się z Leonem. Przyczyna jest prozaiczna - brak czasu, ale o tym gdzie indziej...

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
22-01-2010 00:28 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Widzisz skutek, nie szukasz przyczyny. Błąd.

Żadnych przyczyn szukać nie musiałem. Przez pół roku pchały mi się przed oczy drzwiami i oknami.

>Typowe, wysokie"c"(witwos, świadomie bądź nie, używał tej samej metody).

Zaraz, zaraz... jak to leciało? ..."intuicyjnie wyczuwam chwyt erystyczny" - czy jakoś tak?

>Cytat:
Właśnie dziś (o 15:16 - późniejsza edycja, przyp. big_zyd) złożyłem dymisję.


Pisząc do Ciebie o 21.47 nie miałem o pojęcia o czym mnie poinformujesz o 22.36, że o późniejszych edycjach nie wspomnę.

> Pozdrawiam - Zbyszek

Pozdrawiam - Adam.
22-01-2010 01:06 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
>>Cytat:
Właśnie dziś (o 15:16 - późniejsza edycja, przyp. big_zyd) złożyłem dymisję.


>Pisząc do Ciebie o 21.47 nie miałem o pojęcia o czym mnie poinformujesz o 22.36, że o późniejszych edycjach nie wspomnę.

   No Panowie, Bryłowski i Big, myślę, że posunęliście się już obaj o jeden post za daleko.

   Bryłowski, po pierwsze nie o 15:16. Pociąg do Yumy był o 15:10. Po drugie, Big, przywoływanie świętej godziny śmierci papieża, 21:47, uważam za wielki nietakt.

   Na obu Panów, za tak bulwersujące manipulacje godzinowe nakładam karę w postaci 17 piw na każdego, do wypicia między sobotnim wieczorem a niedzielnym porankiem.

Nie dziękować.

Next!
19-01-2010 20:58 
 Ocena 6 na 6
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)
>Ale fajne. Łał.
>Na taką muzę to można niezłe pindeczki dupczyć.>

Wątpię ... to jednak nie to co Disco Polo.
Zresztą, zajmuję się graniem z zupełnie innych powodów.
Nie uwierzysz ... po prostu - lubię to robić

>Prenumerujesz "Gitarzystę"? Widziałem w tym piśmie branżowym zajefajną reklamę. Orion- basista zespołu BEHEMOTH, kolega Nergala chłopaka Dody- deklaruje, że wybrał wzmacniacze MARKBASS TA503 oraz kolumny SYD104HF i STD151HR. Beno Otremba pyta kilka stron dalej- A Ty? Masz już Ampega? Kirk Hammett deklaruje z kolei, że od wielu już lat używa wyłącznie strun firmy Ernie Ball.>

Nie prenumeruję, nawet nie czytam.
I średnio mnie interesuje kto jest endorserem jakiej firmy.
Wymienieni przez Ciebie Panowie - pobierają stosowne wynagrodzenia, za reklamowanie
produktów wymienionych przez Ciebie firm, tu raczej pieniądz jest fetyszem a nie sprzęt.

>Nabrałem przez to przekonania, że oprócz dupeczek niesamowitym fetyszem muzyków jest sprzęt którego używają do naganiania owych pind.>

Zdarza się, że muzyk "jara się" (podnieca, cieszy) posiadanym sprzętem,
i jakoś mnie to specjalnie nie dziwi ... ale o naganianiu nim pind - nie słyszałem.

>Możesz coś opowiedzieć o swoim sprzęcie

Mogę.


NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
20-01-2010 02:01 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
W czasach Chopina kobiety szalały za kompozytorami. To było dość szalone, ale z drugiej strony dobrze świadczy o estetycznej wrażliwości obydwu romansujących stron. Niestety, kobiety nie za bardzo mogły komponować (choć niektóre miały z pewnością wielki talent, jak Fanny Mendelssohn).

Ogólnie, estetyka w sztuce bazuje w dużej mierze na emocjach, zaś wśród emocji erotyzm, miłość, flirt są nader istotne .
Paul (408 punktów)
>No i stało się ... wzięliśmy z kolegami na warsztat muzykę King Crimson.
>Może nie będę się na razie rozpisywał jak do tego doszło, dlaczego ... itd.
>Posłuchajcie ... skomentujcie ... odpowiem na każde pytanie
>www.myspace.com/twelvemoons

Tak,jestem pod wrażeniem. Bardzo, bardzo dobre. Zaznaczam że jestem wielkim fanem twórczości Frippa. Skopiować mistrza to wielkie wyzwanie, więc wytykać wam błędy byłoby głupotą. Oby tak dalej, życzę wam i waszej muzyce najlepszego. Pozdrawiam.
21-01-2010 22:31 
 Ocena 2 na 2
Zbygniew Herzog (32 punktów)
(zablokowany)
> Skopiować mistrza to wielkie wyzwanie, więc wytykać wam błędy było by głupotą.
Komu właściwie należą się oklaski gdy mamy do czynienia z perfekcyjną kopią?
Wzór, twórcze naśladownictwo, podążanie tą samą ścieżką owszem, cenię. Natomiast ksero w przybliżeniu jest obecnie warte około 12 gr.
22-01-2010 09:41 
 Ocena 4 na 4
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)

>Komu właściwie należą się oklaski gdy mamy do czynienia z perfekcyjną kopią
>Wzór, twórcze naśladownictwo, podążanie tą samą ścieżką owszem, cenię.>
>Natomiast ksero w przybliżeniu jest obecnie warte około 12 gr.>

Wyłuskałem ten post spośród innych ...
I bardzo mi się podoba !

Sporo osób pyta nas właśnie o to - po co zagraliśmy muzykę King Crimson,
prawie w skali 1:1 ... czy nie stać nas na własną twórczość itd.

Opowiem Wam pewną historię ... zacznę od końca.

Twelve Moons to zespół który powstał rok temu, a zaczął tak naprawdę działać w listopadzie 2009.
Czyli raptem 3 miesiące. To krótko - za krótko na wypracowanie własnego stylu, za krótko na stworzenie własnego oryginalnego repertuaru.

Twelve Moons to 4 ludzi ... Filip Wyrwa, Krzysztof Wyrwa, Grzegorz Bauer i ja.
Nie pojawiliśmy się w tym zespole znikąd ... każdy z nas robił coś wcześniej, grał jakąś muzykę ... Krzysiek i Grzesiek (sekcja) zresztą grają w kilku projektach jednocześnie - między innymi w swojej rodzimej formacji Frittata :
www.myspace.com/frittata
i grają tam własną muzykę.

Filip - gitarzysta / współlider Twelve Moons - ostatnie 6 lat spędził w zespole Hipgnosis.
Wydali 2 płyty z własnym materiałem - w tym "Wherever The Angels Fall" autorstwa Filipa, który okazał się sporym przebojem w "art-rockowym" światku.

www.myspace.com/goddardpl

Ja pierwszą płytę z autorskim materiałem nagrałem w 1997 roku.
Materiał z tej płyty jest tutaj : www.myspace.com/kronercirkus
w całości mój własny (teksty i muzyka),
utwór "Sen O wyspie" znalazł się nawet na składance "Polski Art-Rock, vol.1"
sprzedawanej w kraju i za granicą (Stany, Niemcy, Japonia, Skandynawia).

Później (2006) stworzyłem zespół PiKANTiK ... www.myspace.com/pikantikofficial
Na początku graliśmy muzykę Franka Zappy - co zaowocowało zaproszeniem na międzynarodowy festiwal "Zappanale" W Niemczech ... później nagraliśmy dla zabawy kilka coverów The Beatles - których uwielbiam ... a w końcu zacząłem podsuwać zespołowi własne kompozycje ...m.in. "The Sacred Chao" - które pojawiło się nawet na liście przebojów Radia Kraków (i dwa razy zajęło 1 miejsce). Niestety - zespół się rozpadł.

W tym samym czasie Filip pożegnał się z Hipgnosis ...

Znamy się z Filipem 12 lat ... przez cały ten czas, wiele razy planowaliśmy razem pomuzykować, i w końcu postanowiliśmy spróbować ... King Crimson - to nasza wspólna muzyczna pasja, nagranie kilku kawałkow King Crimson - było dla nas czymś w rodzaju zabawy, spełnienia muzycznych marzeń, sprawdzianu przeed samym sobą.

Twelve Moons nie jest "cover bandem" w takim znaczeniu jak choćby zespół "the great deceivers"
który wykonuje wyłącznie muzykę King Crimson i gra koncerty wyłącznie z tym repertuarem.
Dla nas zagranie Crimsonów - jest początkiem muzycznej drogi, rodzajem sprawdzianu instrumentalnego dla całego zespołu, rozgrzewką, treningiem ... itd. W pierwszym moim poście w tej zakładce, napisałem - że narazie nie będę pisał jak do tego doszło - troszkę licząc na to, że ktoś się przyczepi no i doczekałem się ... dzięki !

12 groszy za ksero ... Wszystkie numery Crimson które nagraliśmy - są dostępne w sieci za darmo. Nie wydajemy płyty z tym materiałem, powstało tylko "tribute demo" - skopiowane na płytach cd-r które rozesłaliśmy redaktorom radiowym ... z informacją - że w nadchodzącym (wtedy) 2010 roku zespół przystąpi do pracy nad własną płytą

Materiału nam nie brakuje ... sporo myuzyki leży w szufladach (mojej i Filipa)
(może wydamy od razu album dwupłytowy) kto wie ...
Potrzebujemy jednak trochę czasu - aby ta muzyka, w tym składzie - zaistniała,
okrzepła. Poza tym chcielibyśmy zaangażować twórczo cały zespół ... i choć część płyty poświęcić muzyce improwizowanej - powstającej w trakcie grania zespołowego ...

Póki co - efektem wykonania muzyki KC jest lekki szum w branży i coraz większe zainteresowanie tym - co zagramy na debiutanckiej płycie z własnym repertuarem. I o to chodzi !
A my sami - po prostu świetnie zabawiliśmy się grając naszą ukochaną muzykę.

Nawiasem mówiąc - granie coverów, nie jest aż tak proste jak się niektórym może wydawać, zwłaszcza w estetyce rockowej ... tu oprócz nutek - bardzo liczą się emocje, i niuanse interpretacyjne ... no ale to temat na inny post.

Pozdrawiam !

NON SERViAM
Paul (408 punktów)

>Nawiasem mówiąc - granie coverów, nie jest aż tak proste jak się niektórym może wydawać, zwłaszcza w estetyce rockowej ... tu oprócz nutek - bardzo liczą się emocje, i niuanse interpretacyjne ... no ale to temat na inny post.
>Pozdrawiam !
>
NON SERViAM

>
Hallo ! I tu całe sedno sprawy. Trudność powielenia.A tym którzy myślą że są nietuzinkowi, jedyni, pierwsi i niepowtarzalni chciałbym przypomnąć o odkryciu współczesnej neurofizjologii wskazującym na to, że o naszym człowieczeństwie decyduje zdolność do bezmyślnego naśladownictwa. To ja z dwojga złego, wolę naśladować "myślnie"....Pozdrawiam.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Skopiować mistrza to wielkie wyzwanie, więc wytykać wam błędy byłoby głupotą.
Nie uważasz, że człowiek uczy się na błędach a przemilczanie tego, co się ma do powiedzenia jest objawem hipokryzji?
Według mnie nie chodzi o to, by bezmyślnie przytakiwać, ale by twórczo rozwijać.
Krytyka z pewnością nie szkodzi, o ile jest konstruktywna.

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365