> >Chyba jednak nie... .> Może krewny? Po trzykrotnym przeczytaniu postu nie wiedziałem o co chodzi, stąd podejrzenie  > Skąd wnioskuję, iż Leon to pewnie zawodowiec. Nie traktujcie tego zbyt poważnie, bo wystarczy walnąć kilka lufek brandy... uwielbianych przez wysoko postawionych doktorków i sypnąć sobie KCl, może być do nosa.. ale w sytuacji, gdy ktoś jest to w stanie wielokrotnie udokumentować, to ja proszę o hipernację Zresztą.. skoro temat jest stary, to powiem coś z innej beczki: Czego można oczekiwać po ośmiodniowym pobycie małego chłopca pod gruzami? - odwodnienia - głodu - nieopanowanej dekoncentracji Czego można oczekiwać od obywatela Haiti? - odwodnienia - głodu - przyjęcia zapłaty za nielegalne praktyki - oddania syna, z czyściutką żółtą koszulką i świeżymi gatkami, aby z gestem Michaela Jacksona oznajmił sukces "nadziei USA", a następnie zniknął bez konieczności skorzystania z pomocy medycznej - aby obywatel Haiti zignorował wszelką pomoc "humanitarną", jakiej mu się udziela
|