Racjonalista - Strona głównaDo treści
Średniowieczne improwizacje.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
22-01-2010 02:44Jacek Tabisz (30006 punktów)Średniowieczne improwizacje.
Ocena 21 na 21
Zachęcam was do posłuchania moich improwizacji na tematy średniowieczne. Posługuję się techniką gry na dwóch fletach, szczególnie popularną w Starożytnym Rzymie, ale istniejącą w średniowieczu.

www.youtube.com/watch?v=pg9GBADKQE0

www.youtub(*)?v=Ps3hYiWoR_c&feature=related

www.youtub(*)?v=3jpp-3oMKaw&feature=related




Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lotrek (14275 punktów)
>Zachęcam was do posłuchania moich improwizacji na tematy średniowieczne. Posługuję się techniką gry dwóch fletach,
Bardzo piękne Jacku, jestem pod wrażeniem Twoich zainteresowań. Jeśli chodzi o muzykę Indii, to nie bardzo mogę się w niej "odnaleźć", lecz ta jest przepiękna.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
22-01-2010 12:51 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję, choć oczywiście nie dorównuję indyjskim mistrzom, których tu wklejałem . Ale nasze skale, nasza wyobraźnia dotycząca przebiegu myśli muzycznych - to wszystko jest nam bliższe. Grając używam zresztą różnych inspiracji zaczerpniętych z Indii, użyteczna jest też technika oddechowa. Szczególnie wpływ owej techniki słychać w wykonawstie Veillarda, znakomitego francuskiego "średniowiecznego śpiewaka".
22-01-2010 13:31 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>użyteczna jest też technika oddechowa.
Wiem coś nieco na ten temat, w młodości trzy lata uczyłem się grać na fagocie. Niewątpliwie już granie na dwóch instrumentach dętych jednocześnie jest dużym wyzwaniem.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
22-01-2010 13:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Mnie chodzi zwłaszcza o pewne kontinuum dźwięku pozwalające tworzyć melizmaty
22-01-2010 13:48 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>Mnie chodzi zwłaszcza o pewne kontinuum dźwięku pozwalające tworzyć melizmaty
Sądziłem, ze dotyczy to tylko śpiewu np. gregoriańskiego, czy orientalnego.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
22-01-2010 13:57 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Do co najmniej XIII wieku melizmaty pełniły istotną rolę w naszej muzyce, natomiast w Indiach rozwój muzyki klasycznej rozwinął tę zasadę w niesamowity sposób (tak jak u nas rozwinęły się struktury akordowe). W Indiach są tysiące określonych typów melizmatów o ściśle przestrzeganych mikrotonalnych przebiegach. Bardzo to lubię, choć trzeba się przyzwyczaić do słuszenia sekundowych różnic wysokości dźwięku.
PKowalski (1042 punktów)
Gratuluję talentu i pracy, tyle że... Ty naprawdę grasz na fletach?!
A przecież, przynajmniej w starożytności, oni nie grali na dwóch fletach! To były inne instrumenty, co z tego, że u nas zwykle na flet tłumaczone... To tak jakby przetłumaczyć organy na akordeon Instrument ten (który prezentujesz na załączonych obrazkach) to aulos (po grecku) -- instrument stroikowy przypominający bardziej nasz obój niż flet...
22-01-2010 09:15 
 Ocena 1 na 1
marcus (876 punktów)
>A przecież, przynajmniej w starożytności, oni nie grali na dwóch fletach! To były inne instrumenty, co z tego, że u nas zwykle na flet tłumaczone...
A cóż to za różnica, były instrumentami dętymi, a te dwa flety brzmią przecież wspaniale...

Better to reign in hell than serve in heaven...
PKowalski (1042 punktów)
>A cóż to za różnica, były instrumentami dętymi, a te dwa flety brzmią przecież wspaniale...
Zależy czego oczekujemy. Jeśli wiedzy o dawnej muzyce, to poprawka jest istotna. Jeśli chcemy zaś 'tylko' posłuchać dla przyjemności (a słuchałem z przyjemnością i komentarz nie jest krytyką improwizacji), to poprawka jest nieistotna
22-01-2010 13:10 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dwa odrębne instrumenty dęte, na których jednocześnie grał Rzymianin, nazywały się tibiae. Można było grać na dwóch tibiach w jednej tonacji i technika ta zwała się tibiae multiplex, oraz na tibiach w dwóch odrębnych tonacjach i technika ta zwała się tibiae impares. Instrument ten był ogromnie popularny. Używano go zarówno w teatrze (polecam "Teatr Starożytnego Rzymu" Mirosława Kocura), jak i podczas ważnych świąt państwowych i religijnych.

Grecki auelos był odrębnym instrumentem, w przeciwieństwie do tibiae miał jeden, później rozdwojony wlot powietrza i rzeczywiście był instrumentem na 100% stroikowym.
22-01-2010 13:05 
 Ocena 5 na 5
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Rzymianie grali na dwóch odrębnych instrumentach na raz. Trwają spory co do tego, czy były one z rodziny dętych stroikowych, czy też z rodziny fletów. Zaraz poszukam przykładów.



I tu jeden średniowieczny:

Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)
>Zachęcam was do posłuchania moich improwizacji na tematy średniowieczne. Posługuję się techniką gry
>na dwóch fletach, szczególnie popularną w Starożytnym Rzymie, ale istniejącą w średniowieczu.
>www.youtube.com/watch?v=pg9GBADKQE0
>www.youtub(*)?v=Ps3hYiWoR_c&feature=related
>www.youtub(*)?v=3jpp-3oMKaw&feature=related
>

Naprawdę SUPER !!!

Szkoda tylko, że nie zadbałeś również o tradycyjny ubiór,
(taki jak na powyższych obrazkach) ...
zwłaszcza dla tancerek w Variations 6

pozdrawiam !

NON SERViAM
Jacek Tabisz (30006 punktów)
. Cóż - przekażę sugestię . Ja nie mam nic przeciwko .
Adamiak (36436 punktów)
>Zachęcam was do posłuchania moich improwizacji...
   Mnie zachęciłeś.

>Posługuję się techniką gry na dwóch fletach...
   Znam się na wszystkim, (jak Ty), a na muzyce znam się bardzo dobrze, bo odróżniam, która mi się podoba, a która nie, z naciskiem na...

>... szczególnie popularną w Starożytnym Rzymie, ale istniejącą w średniowieczu.
   ... właśnie.

   Przypominając sobie teorię Einsteina, iż "wszystko powinno zostać uproszczone tak bardzo, jak to tylko możliwe, ale nie bardziej."
   ... mam w związku z tym pytanie: kiedy i od ilu zacząłeś redukować liczbę fletów?

P.S. Muzyka, jak na średniowieczną, to mi się podobała bardzo, na plus.
22-01-2010 13:30 
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Staram się dużo improwizować, aby muzyka średniowieczna była wiele mówiąca. Ogólnie najbardziej interesuje mnie sam styl improwizacji w obrębie muzyki modalnej, co ciągnie mnie do sytemu indyjskiego.

Nie wiem, z iloma fletami przyszedłem na świat, gdyż nie umiałem wtedy liczyć. Ale dwa flety dają ogromne możliwości improwizacyjne.

To miło interesować się wieloma rzeczami . Ja jestem przykładem artysty zakochanego w nauce. Mam nadzieję, że biologom i fizykom kwantowym wiersze nadal się przydadzą. Takie z ewolucją w tle, a nie z zaświatami i "żałosnym brakiem boga". To samo dotyczy muzyki - szkoda, że Haydn skomponował "Stworzenie świata", a nie "Symfonię ewolucyjną". Szkoda, że i dzisiaj wielu kompozytorów ocieka zaświatami (zmarły już Messiaen i wielu innych, oczywiście Penderecki). Nigdy nie było tak wielu tematów, aby wyrażać je poprzez sztukę. Ja gram muzykę z epoki dość teokratycznej, ale traktuję ją bardzo autorsko . Docelowo pragnę improwizować na tematy takie jak - "dobór naturalny", "czasoprzestrzeń", "grawitacja", "estetyka w ujęciu psychologii ewolucyjnej". To nie zawsze są tematy. Raczej zasady, na których chciałbym zbudować tematy. Na przykład estetyka w ujęciu p.e. nieodmiennie każe mi myśleć o pawiach i słowikach.
22-01-2010 15:04 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Staram się dużo improwizować...
   A już myślałem, że nie da rady przelicytować zawiłości moich pytań.

   Spytam inaczej: dlaczego tylko dwa flety?
22-01-2010 16:57 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>>Staram się dużo improwizować...
Na dwóch motywach.
>   A już myślałem, że nie da rady przelicytować zawiłości moich pytań.
>   Spytam inaczej: dlaczego tylko dwa flety?
Bo to człowiek orkiestra ewolucyjno-antychrześcijańska.
22-01-2010 18:58 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jeszcze powinieneś wpisać minus u góry...
Myflowers (2721 punktów)
>Jeszcze powinieneś wpisać minus u góry...

A niech wpisuje, ja już Ci to zrekompensowałam - z góry

Pozdrawiam serdecznie
M.

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
Jacek Tabisz (30006 punktów)
. A Smith tłumaczył mi, że Gandhi i Callas to to samo i inne, dlatego się na mnie gniewa . Ma to jakiś związek z firmą Apple, ale nie wiem, czy w niej pracuje .

Bardzo się cieszę, że spodobały ci się moje improwizacje .
Wpisuję tu nieco muzyczny wiersz:

Chwila.

Już minęłaś lekko, tańcząc nie schwytana,
wzięłaś okno tańca w ręce z obręczami,
pieszcząc kręgi Słońca stygłaś w światła bramach,
jednak nawet one ciebie nie związały.

Pełna rytmu istnień, linii w głąb pejzażu,
splotłaś ziemi nici, byłaś ich związaniem
i tą siecią biegłaś, kreśląc brzeg obrazów,
by w nim kształty niszczyć barwnych dróg pożarem.

I krzyczałaś: "Wzrastam wtedy, gdy maleję,
w sukni miejsca chodzę, w ruchu przestrzeń mieszam,
między wirem świtu i wieczornym brzegiem.

Ja nie dotknę skały, która życie śpiewa,
nazbyt z siebie dumna, upojona tchnieniem,
które ja posiadłam ożywając w kniejach.

Pozdrawiam
22-01-2010 19:00 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Ta technika istnieje w stanie szczątkowym na Sycylii i na Korsyce (pomijając na przykład Indie, gdzie przetrwał instrument bardzo podobny do aulosa. Tam grywa się niekiedy na 3 fletach, ale niemożliwe jest wtedy granie dwóch głosów jednocześnie. Jeden flet gra melodię, pozostałe tworzą burdon.
23-01-2010 04:58 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Tam grywa się niekiedy na 3 fletach, ale niemożliwe jest wtedy granie dwóch głosów jednocześnie.

   Przyczyn grania na więcej niż jednym instrumencie, całkiem wrednie gdzie indziej, niż Korsyka, czy Sycylia upatruję.
23-01-2010 14:42 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Mnie interesuje możliwość bogatszej improwizacji. Zaś co do źródeł - przytoczyłem ilustracje.
23-01-2010 16:55 
 Ocena 1 na 1
gama (1062 punktów)
>Docelowo pragnę improwizować na tematy takie jak - "dobór naturalny", "czasoprzestrzeń", "grawitacja", "estetyka w ujęciu psychologii ewolucyjnej". To nie zawsze są tematy. Raczej zasady, na których chciałbym zbudować tematy. Na przykład estetyka w ujęciu p.e. nieodmiennie każe mi myśleć o pawiach i słowikach.

Ciekawe. Dorzucę więc sugestię, (bo nie mogę się oprzeć) "jak słyszę" czasoprzestrzeń...

Posługiwałbym się techniką motywów. Konieczne jest powiększenie instrumentarium o instrument strunowy szarpany - nie gitara, a jeśli już to bez strun jelitowych (obsługiwany przez innego muzyka), brzmiący jako tło na którego tle flety używając skal modalnych (jeśli rzecz odnosi się do dawnych wieków) zaimprowizują "motyw czasu".

Puste struny instrumentu szarpane metalowym haczykiem wybrzmiewające dłuuugo dadzą poczucie przestrzeni, a właściwie głębię przestrzeni. Ale także dla urozmaicenia tkanki dźwiękowej "utworu" struny powinny zagrać jakieś sopranowe frazy, (przetworzenia motywów), którym z kolei będzie towarzyszył dźwiękami burdonowymi tylko jeden z fletów. Bardzo sugestywny byłby tu również odpowiednio natężony reverb.

Ulżyło mi i już zapomniałem
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję za ciekawą wizję Gamo . Przyszły mi na myśl sitar (szarpany) i bansuri (flet poprzeczny) i coś bardziej indyjskiego
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Fajne, mogę tylko wyrazić mój szacunek i podziw dla Twoich umiejętności, bo ten akurat rodzaj muzyki niezbyt mnie pociąga, powoduje raczej znużenie i znudzenie.
Przyznaję, że nie wytrzymałem do końca...
Słuchając tych wariacji, oczami wyobraźni widziałem pary pląsające na parkiecie przed Tobą, oczywiście w strojach z epoki.

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
23-01-2010 03:28 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Tylko nie zrażaj się aż tak do muzyki naszych praszczurów, bo czuję się winny... Może dzięki wizji kogoś innego wciągnąłbyś się od razu... Tak to już jest z taką muzyką .
i.czaplicka (5782 punktów)
++++++
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dzięki
gama (1062 punktów)
>Zachęcam was do posłuchania moich improwizacji na tematy średniowieczne.

Gratuluję umiejętności polifonicznego słyszenia.
Podziwiam dar improwizacji. Bezcenne.
Ponadto:
Plus za muzykalność i ... świetną kondycję płuc.
23-01-2010 14:43 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję. Flet jako instrument ma piękne możliwości, a dodawanie do tego polifonii zawsze było moim marzeniem.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Zachęcam was do posłuchania moich improwizacji
Przyznam ze skruchą, że najpierw chciałem "obśmiać" autoreklamę. Zwyczajowo, najpierw jednak posłuchałem. Jestem urzeczony. Duży "+" i czekam na więcej.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
23-01-2010 16:50 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dzięki . Sorki za autoreklamę, ale pomyślałem, że już taki się tu ze mnie wyszedł przy okazji twardy racjonalista i to do tego jeszcze zwolennik psychologii ewolucyjnej, że warto pokazać, że twardy racjonalizm nie przeszkadza (a nawet pomaga) (i to bardzo) w muzycznym improwizowaniu . Istnieje bowiem moda na przesadną obronę chaosu i wolności od reszty natury w przypadku "obrony humanistyki". Nawet wśród moich tutejszych kolegów i przyjaciół.

Niedawno miałem wyciągnąć wniosek z obrony odmienności polegającej na ukazaniu mi na raz Marii Callas, Einsteina, Gandiego, Hensona etc. Mój wniosek miał brzmieć podobnie jak hasło firmy Apple (coś o zróżnicowaniu, odnmienności etc.). Ok. Ale mój wniosek brzmi inaczej. Muzyka, polityka i teatr (w tych wypadkach) nie zjawiły się znikąd. Ewolucja stworzyła w naszych mózgach oprogramowanie i odpowiednie moduły, które na bazie relacji społecznych (też z odpowiednią strukturą neuronalną i oprogramowaniem), komplikujemy, nie odrywając się jednakże całkowicie od ich korzeni zawartych w zachowaniach innych zwierząt. I nic w tym złego. Wręcz przeciwnie. To jest niesamowicie inspirujące i ciekawe.
23-01-2010 17:57 
 Ocena 1 na 1
belfer09 (290 punktów)
Jacku, jestem, jak i inni pod ogromnym wrażeniem Twego talentu zwłaszcza, że ja wiem tylko tyle, że dany "utworek" mi się podoba, a inny- nie, poza podstawowymi gatunkami muzycznymi.Ale, przyznam się po cichu, że chyba zacznę się "dokształcać" - jednym słowem - wielki PLUS dla Ciebie. Pozdrawiam
23-01-2010 23:23 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję . Zachęcam do poznawania krainy muzyki. Ja sam piszę o muzyce klasycznej Indii na www.hanuman.pl, gdzie w dziale galeria jest sporo nagrań i zdjęć wielkich muzyków. Zaś w dziedzinie europejskiej muzyki dawnej polecam ci szczególnie ze śreniowiecza de Machaut (z Hilliard Ensemble lub Ensamble Organum), muzykę trubadurów z Picketem, wszystko co nagrali Gothique Voices, zespoły Mala Punica i la Reverdie.
24-01-2010 10:41 
 Ocena 1 na 1
belfer09 (290 punktów)
>Dziękuję . Zachęcam do poznawania krainy muzyki. Ja sam piszę o muzyce klasycznej Indii na www.hanuman.pl, gdzie w dziale galeria jest sporo nagrań i zdjęć wielkich muzyków. Zaś w dziedzinie europejskiej muzyki dawnej polecam ci szczególnie ze śreniowiecza de Machaut (z Hilliard Ensemble lub Ensamble Organum), muzykę trubadurów z Picketem, wszystko co nagrali Gothique Voices, zespoły Mala Punica i la Reverdie.

Jacku,dziękuję za podpowiedzi, co czytać, gdzie zajrzeć, itp. Oczywiście przejrzałem już w nocy portal HANUMAN.PL (OGÓLNIE - NA RAZIE!), ale już - jak się nieco wyśpię, poczytam dokładniej (właśnie zaczynam!). Ale, poezję w Twoim wykonaniu przeczytałem dokładnie - a jako że uwielbiam ten gatunek literacki, nawet nie patrzyłem na zegarek, a czas leciał... .Wielkie brawa za twórczość i.. i po prostu TALENT (nazywajmy rzeczy po imieniu), co w połączeniu z wielką Twoją pasją (co się "czuje na odległość")jest po prostu wspaniałe.Serdecznie pozdrawiam - Romek
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję . Cieszę się, że lubisz moją poezją, staram się od dawna "rozplatać tęczę" (idąc za metaforą Dawkinsa), czyli inspirować się pięknem świata i jego tajemnicami, jakie pokazuje nam nauka. Drugim źródłem jest dla mnie mitologia, dawny świat symboli, z których niektóre być może "wysysamy z mlekiem matki", czyli - być może - są elementem naszego ewolucyjnego oprogramowania (tak jak śpiew słowika, czy emocje społeczne). Poezja to próba głębszego spojrzenia w język, zaś język nie został stworzony przez żadnego człowieka, lecz ewoluował w obrębie huminidów
Myflowers (2721 punktów)
Jacku, jestem pod wrażeniem, niesamowita ta Twoja muzyka.
M.


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję . Nie wiem ile to jest warte, ale ilekroć coś piszę, albo gram mam wrażenie, że wyruszam w ciekawą podróż. Na tym koncercie próbowałem kilku nowych rzeczy, między innymi przeniesienia moich doświadczeń z gry na indyjskim flecie. W jednym z utworów opartych na melodii bizantyjskiej stosuję mikrotony, co przy dość wątłych dziurkach jakie posiada flet prosty jest dość ryzykowne. Dlatego czekam na opinie moich znajomych Hindusów

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365