>>Taką mam ciekawostkę: mamy obracający się pręt. Gdzieś w połowie jego ramion mamy prędkość liniową >>zbliżoną do prędkości światła (np. 0,99c). Jaka będzie prędkość liniowa na krańcach pręta? Jak coś >>takiego rozpatrywać? >Aby środek pręta obracał się z c najpierw musi końcówka pręta obracać się z c. według TW cząstka posiadająca masę nie może osiągnąć c, bo energia by była nieskończona więc prędkość światła nie zostanie osiągnięta. To nie takie proste. W akceleratorach potrafimy strzelać cząstkami materialnymi z prędkością 0,9c w przeciwnych kierunkach. Oczywiście 0,9c jest w naszym nieruchomym układzie odniesienia. Jakkolwiek z punktu widzenia cząstki druga cząstka leci z prędkością mniejszą od c, to dzieje się tak z powodu spowolnienia czasu. Jakkolwiek spowolnienie czasu dla cząstki stabilnej to szalenie kontrowersyjne pojęcie, bo nie wiadomo, jak ona ma to spowolnienie odczuwać! Przechodząc do porządku nad tym zagadnieniem można dojść do wniosku, że taki pręt da się rozkręcić dowolnie blisko c dzięki efektowi spowolnienia czasu- o ile da się utrzymać zwartość pręta. Pozdrawiam
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
|