 |
Synestezja - taniec zmysłów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-03-2010 19:55 | bolek - liberalatheist (64444 punktów) | Synestezja - taniec zmysłów
4 na 4 | Synestezja. Pomieszanie zmysłów. Bardzo ciekawe zjawisko, którego sam mam przyjemność(?) doświadczać. Podobno każdy może je poznać... po LSD. Niektórzy nie potrzebują do tego żadnych specyfików i jest to dla nich tak naturalne, jak każdy pojedynczy zmysł. Co to właściwie jest? Występowanie u danej osoby co najmniej jednego z tych doświadczeń: - litery, kształty, cyfry mają swój wewnętrzny, "naturalny" kolor oraz/lub osobowość oraz/lub płeć; - przepyszna muzyka... dosłownie, rozsmakowujesz się w poszczególnych kombinacjach dźwięków, jak w przepysznej potrawie; - dobry utwór muzyczny jest jak feeria barw, odczuwana quasi-wizualnie i dosłownie, nie metaforycznie; - nadawanie kształtów oraz/lub kolorów akcjom, wydarzeniom, dniom tygodnia, np. pocałunek kojarzy się z... błękitnym trójkątem, a "czwartek to przecież taki seledynowy dzień"; - w potrawach ważniejsza od kompozycji smakowej zdaje się być piękna kompozycja kolorystyczna impresji smaku - "ach, ten zielony smak kurczaka (nie chodzi o przeterminowany z marketu) tak pięknie pasuje do zielonego smaku lodów waniliowych". Czy ktoś z Was jest synestetykiem? A może właśnie jakiś czytelnik zdał sobie sprawę, że wymienione wrażenia są mu bliskie? Zapraszam do rozmowy, jak i do facebookowej grupy dla synestetyków: www.facebook.com/group.php?gid=373069784362&ref=mf | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | stilgar (7322 punktów) |
> Czy ktoś z Was jest synestetykiem? A może właśnie jakiś czytelnik zdał sobie sprawę, że wymienione> wrażenia są mu bliskie?Ja jestem  Zdaję sobie z tego sprawę odkąd poznałem pojęcie synestezji, jakies 15 lat temu ( przeczytalem artykul o tym w Focusie wtedy  ). Litery, cyfry, liczby, dni tygodnia, miesiące, lata, wszystko ma dla mnie swoje kolory... co nie przeszkadza mi być daltonistą  Nie wiem czy to zjawisko ma jakiś specjalny wpływ na moje życie, poza tym, że pozwala mi łatwiej zapamiętywać niektóre rzeczy.
|
|
1 na 1 | NieIstniejesz (1137 punktów) | Ja niestety nie jestem, ale po przeczytaniu twojego opisu stwierdziłem, że bardzo tego żałuję. Brzmi bardzo hedonistycznie i byłoby bardzo odpowiednie dla czuciowca, takiego jak ja  Poza tym kojarzy mi się z dekadencką Młodą Polską i symbolizmem.
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by móc dać życie Tańczącej Gwieździe"
|
|
1 na 1 | karolina m. (380 punktów) | > Czy ktoś z Was jest synestetykiem? A może właśnie jakiś czytelnik zdał sobie sprawę, że wymienione> wrażenia są mu bliskie?Pomijając specyfiki, jest coś, co do tej pory wydawało mi się dziwną pozostałością po jakiejś zabawie z dzieciństwa. Kompletnie niezrozumiałe, ale "płeć" cyfr i liter wydawała mi się w jakiś sposób oczywista. Do tej pory "wiem", która jest dziewczynką, czy chłopcem, jakaś abstrakcja
|
|
2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) | Melodie mają kolor, nawet wzór-paski, prążki.
|
|
 | 1 na 1 | Arita (459 punktów) | > Melodie mają kolor, nawet wzór-paski, prążki.A ja Wam nie wierzę  Możecie to jakoś udowodnić ? 
Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.
|
|
|  | 1 na 1 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> A ja Wam nie wierzę Możecie to jakoś udowodnić ?  Tak.Jaki alkohol preferujesz? A na serio-trzeba kazać określić kolor jakiejś melodii mnie i mojej siostrze(niezależnie).Nieraz to dla zabawy robiłyśmy.
|
|
| |  | | pavvel (8272 punktów) |
>A na serio-trzeba kazać określić kolor jakiejś melodii mnie i mojej siostrze(niezależnie).Nieraz to dla zabawy robiłyśmy.
Czy dobrze rozumiem, że odpowiedzi również były bardzo niezależne?
|
|
| | |  | 1 na 1 | i.czaplicka (5782 punktów) | Przepraszam, źle sformułowałam.Jak już piszę, to może rozwinę bardziej.w wątku jest pytanie, jak sobie to można uświadomić.My z siostrą zawsze widziałyśmy melodie jako rodzaj pasiaka.Jako dzieci dla zabawy określałyśmy nie tylko kolor, a raczej ogólną tonację, i szerokość prążków.Np, brązowy, fioletowy(szerokie), bardzo cienkie paski różowego.Naprawdę zgodność była zastanawiająca. Na usprawiedliwienie- dalej mam kłopot z klawiaturą.Na WordPadzie mam duński, a maile i odpowiedzi na Racjonaliście polski, wszystkie znaki nie na swoich miejscach, bo klawiatura duńska.Teraz mam trochę czasu, usiłuję coś z tym zrobić, ale laptop gada do mnie po duńsku, zaraz go przez okno wyrzucę.
|
|
| | | |  | | pavvel (8272 punktów) | > zaraz go przez okno wyrzucę.Nie sądzę aby taka terapia pozytywny skutek odniosła, ale jeżeli wszystkie inne sposoby zawiodą...
|
|
| rudyment (3233 punktów) | >Czy ktoś z Was jest synestetykiem? A może właśnie jakiś czytelnik zdał sobie sprawę, że wymienione >wrażenia są mu bliskie?
A czy można nim nie być ? Pewnie nie, tylko ze nie każdy umie to uchwycić u siebie aż tak wyraźnie, by to sobie uświadomić i potrafić o tym mówić. Ale często wystarczy po prostu zasnąć.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
 | 1 na 1 | bolek - liberalatheist (64444 punktów) | > >Czy ktoś z Was jest synestetykiem? A może właśnie jakiś czytelnik zdał sobie sprawę, że wymienione> >wrażenia są mu bliskie?> A czy można nim nie być ?> Pewnie nie, tylko ze nie każdy umie to uchwycić u siebie aż tak wyraźnie, by to sobie uświadomić i potrafić o tym mówić. Ale często wystarczy po prostu zasnąć. Synestetykami jest jedna na kilka tysięcy osób (konkretne liczby zależą tutaj od typu synestezji - kolorowe litery ma "aż" 1/200 osób). Sprawdzono to naukowo. Ludzie, którzy to u siebie zauważyli, mają więcej aktywniejszych połączeń nerwowych w mózgu (są to połączenia między "ośrodkami zmysłów", stąd ich nonsensowne pod względem użyteczności "pomieszanie"). Zaznaczam WYRAŹNIE, że nie chodzi tu o metafory i skojarzenia, typu zimno kojarzy mi się z niebieskim, a ciepło z czerwonym (co bierze się z tego, że podgrzane ciało czerwieni się, ogień jest czerwony a lód jakby niebieskawy + masa kulturowych kotwic), tylko WYRAŹNE, intensywne i kompletnie mimowolne odczuwanie tych wrażeń. Np. teraz, gdy to piszę, to jakby na jednym poziomie widzę czarne litery, ale na drugim mam totalne Gay Parade. Czyli synestezja to takie niegroźne halucynacje, które można bez problemu odróżnić od rzeczywistości. Prawdopodobnie najlepszy polski kanał na Youtube...
|
|
| sztejkat (4743 punktów) | Chodzi ci o wrażenie/skojarzenia ( "ósma dziewczynka" ) czy też o rzeczywisty zmysłowy odbiór ("tak głośne że aż w oczy razi")?
Wyobrażenia i skojarzenia będą występować u niemalże wszystkich ludzi. W końcu każdemu coś się z czyś kojarzy. A i o tym, że jedzenie wydaje się smaczniejsze jeśli ładniej wygląda a szczególnie gdy ładnie pachnie wie każdy kucharz.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | 2 na 2 | bolek - liberalatheist (64444 punktów) | > Chodzi ci o wrażenie/skojarzenia ( "ósma dziewczynka" ) czy też o rzeczywisty zmysłowy odbiór ("tak głośne że aż w oczy razi")?> Wyobrażenia i skojarzenia będą występować u niemalże wszystkich ludzi. W końcu każdemu coś się z czyś kojarzy. Jak napisałem przed chwilą w odpowiedzi innemu forumowiczowi: Zaznaczam WYRAŹNIE, że nie chodzi tu o metafory i skojarzenia, typu zimno kojarzy mi się z niebieskim, a ciepło z czerwonym (co bierze się z tego, że podgrzane ciało czerwieni się, ogień jest czerwony a lód jakby niebieskawy + masa kulturowych kotwic), tylko WYRAŹNE, intensywne i kompletnie mimowolne odczuwanie tych wrażeń. Np. teraz, gdy to piszę, to jakby na jednym poziomie widzę czarne litery, ale na drugim mam totalne Gay Parade. Czyli synestezja to takie niegroźne halucynacje, które można bez problemu odróżnić od rzeczywistości. > A i o tym, że jedzenie wydaje się smaczniejsze jeśli ładniej wygląda a szczególnie gdy ładnie pachnie wie każdy kucharz. Tylko, że tego synestetyka z mojego przykładu, który łączy kolory ze smakiem, nie obchodzi zbytnio ani realny smak potrawy, ani jego realny wygląd. Interesują go właśnie te multi-zmysłowe wrażenia "kolorowego smaku". Dlatego potrafi ze smakiem zjeść lody waniliowe z kurczakiem - bo razem tworzą piękną zieloną zorzę, na przykład. Prawdopodobnie najlepszy polski kanał na Youtube...
|
|
|  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Dziękuję za klarowną odpowiedź.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
1 na 1 | Kołodyńska (342 punktów) |
> Czy ktoś z Was jest synestetykiem? A może właśnie jakiś czytelnik zdał sobie sprawę, że wymienione> wrażenia są mu bliskie?> Zapraszam do rozmowy, jak i do facebookowej grupy dla synestetyków:> www.facebook.com/group.php?gid=373069784362&ref=mf> Ja jestem, nawet BARDZO!
|
|
 | | bolek - liberalatheist (64444 punktów) | |
|
|  | | ramichael (36666 punktów) | >>>Czy ktoś z Was jest synestetykiem? A może właśnie jakiś czytelnik zdał sobie sprawę, że wymienione >>>wrażenia są mu bliskie?
Dla mnie kolory mają smak. Podobnie dla mojej matki. Od lat sprzeczamy się czy bardziej gorzki jest czarny czy czerwony. Niemniej najpaskudniejszy w smaku jest szary - brrr... Co do muzyki - to kombinacja kolorowych dymów.I w tym wypadku kolory mi się na smaki nie przekładają. Zazwyczaj muzyka tzw. klasycazna jest bardziej pastelowa ale np. u Mozarta jest dużo psychodelicznego fioletu a Wagner - tworzy takie bohomazy - nie lubię go. A np. Księżycowa Bethoveena (którą lubię)- jest liliowo-błękitna. Etc. etc.
|
|
| Absit! (139 punktów) | To raczej jakieś "wdrukowanie" z dzieciństwa, a nie synestezja - szuranie (dźwięk) ma dla mnie dla mnie bardzo bardzo nieprzyjemną fakturę nielakierowanego drewna (dotyk).
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|