Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zagadki logiczne dla elity

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
13-03-2010 16:51Psyk (14071 punktów)Zagadki logiczne dla elity
Ocena 7 na 7
Rexusowi, genialnemu dokowskiemu et consortes dziękujemy. Mogą sobie pisać w piaskownicy. Tu są zadania dla wytrwałych i najlepszych. Jak ktoś rozwiąże to jest dobry.

1) Dziewczynka miała sześć zapałek, bo to była bardzo biedna dziewczynka z zapałkami. Chciała je sprzedać bardzo bogatemu królewiczowi. Ale on powiedział: Zrób z tych zapałek cztery trójkąty a ożenię się z tobą i będziesz miała całe królestwo. Ponieważ była to dziewczynka biedna ale z wyobraźnią, zrobiła to bez trudu. Jak?
[proste jak się umie myśleć "poza pudełkiem", jak mówią Anglicy]

2) Stoisz przed dwiema bramami, z których jedna prowadzi do wyjścia natomiast druga do przepaści. Przed bramami stoi dwóch strażników, z których jeden kłamie a drugi mówi prawdę. Jak sformułujesz tylko jedno pytanie, które zadając tylko jednemu strażnikowi uzyskasz odpowiedź, która prowadzi do wyjścia?
[raczej znane]

3)
Znajdź błąd w poniższym rozumowaniu:
1 zł = 1 zł
1 zł = 100 gr
10 gr = 0.1 zł
100 gr = 10 gr * 10 gr
1 zł = 0.1 zł* 0.1 zł
1 zł = 0.01 zł
1 zł = 1 gr
[banalne]

4) Producent świec zauważył, ze z odpadów produkcyjnych, powstałych przy produkcji 6 świec, może wytworzyć jedną nową świecę. W pewnym momencie dysponował odpadami produkcyjnymi z 600 świec. Ile świec może wytworzyć z tego materiału?
[było na Kangurze, proste]

5) Kiedy Asia będzie miała o rok mniej niż Becia będzie miała, gdy Asia będzie miała 2 razy mniej lat niż Becia będzie miała,gdy Asia będzie miała 2 razy więcej lat niż Becia ma teraz, wtedy Becia będzie miała 3 razy więcej lat niż miała Asia, gdy Becia miała tyle lat, ile Asia ma teraz.Po ile lat mają obie dziewczyny teraz, jeżeli wiadomo, że jedna z nich jest nastolatką, a wiek każdej z nich jest liczbą całkowitą.
[diabelnie zakręcone - jeszcze robię]
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

stilgar (7322 punktów)Odp: zagadki logiczne dla elity

>3)
>Znajdź błąd w poniższym rozumowaniu:
>1 zł = 1 zł
>1 zł = 100 gr
>10 gr = 0.1 zł
> 100 gr = 10 gr * 10 gr
>1 zł = 0.1 zł* 0.1 zł
>1 zł = 0.01 zł
>1 zł = 1 gr
>[banalne]

10 gr * 10 gr to 10 gr^2
13-03-2010 18:05 
 Ocena-1 na 3
Psyk (14071 punktów)

>10 gr * 10 gr to 10 gr^2

Niestety nie zgadł pan. Dziękujemy za udział w programie.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 19:28 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>>10 gr * 10 gr to 10 gr^2
>Niestety nie zgadł pan. Dziękujemy za udział w programie.

A właśnie, że zgadł, bo wynik powinien wyjść w groszach, a nie jak w tym przypadku, w groszach do kwadratu.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
13-03-2010 21:04 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
>>10 gr * 10 gr to 10 gr^2
>Niestety nie zgadł pan. Dziękujemy za udział w programie.

Nie masz racji. Przemnóż sobie 10cm*10cm co dostajesz? Długość czy pole powierzchni? Oczywiście inna sprawa, że powinno być 10gr*10gr=100gr^2
stilgar (7322 punktów)
>>10 gr * 10 gr to 10 gr^2
>Niestety nie zgadł pan. Dziękujemy za udział w programie.

Jak to nie?

Masz
100gr = 10 * 10gr
100gr = 10 * 0.1zł
1 zł = 10 * 0.1zł

Poprawna jednostka uniemożliwia ci zamiane 10 na 0.1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>1)
3D
>2)
Czy Twój kolega powie, że bramka po prawej prowadzi do przepaści.
>3)
>100 gr = 10 gr * 10 gr
>1 zł = 0.1 zł* 0.1 zł
Jednostki się nie zgadzają.

>4)
100 + 100/6 + 100/6/6 i jeszcze resztki zostaną ale nie wystarczą na świece mi się zdaje.
>5)
Nie po polsku napisane. Nie chciało mi się czytać do końca.

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
13-03-2010 18:09 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>4)
>100 + 100/6 + 100/6/6 i jeszcze resztki zostaną ale nie wystarczą na świece mi się zdaje.

To policz. Zostają 4/3 na kolejną świecę czyli dodatkowa świeca z resztek z resztek oraz z resztek z resztek z resztek z resztek. Razem 719.

>>5)
>Nie po polsku napisane. Nie chciało mi się czytać do końca.

Ja bym powiedział, że nie umiesz rozwiązać. To żaden wstyd - wystarczy powiedzieć. Ja też jeszcze nie rozwiązałem, bo głupieję od tego. Mam trzy możliwości z drugiego równania.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>>4)
>>100 + 100/6 + 100/6/6 i jeszcze resztki zostaną ale nie wystarczą na świece mi się zdaje.
>To policz. Zostają 4/3 na kolejną świecę czyli dodatkowa świeca z resztek z resztek oraz z resztek z resztek z resztek z resztek. Razem 719.
Racja 100/6 reszta 4 i 16/6 reszta 4 daje świecę.
>>>5)
>>Nie po polsku napisane. Nie chciało mi się czytać do końca.
>Ja bym powiedział, że nie umiesz rozwiązać. To żaden wstyd - wystarczy powiedzieć. Ja też jeszcze nie rozwiązałem, bo głupieję od tego. Mam trzy możliwości z drugiego równania.
Becia ma teraz B lat. Za czas x Asia będzie miała dwa razy więcej lat niż ma teraz Becia. W czasie, gdy to nastąpi Becia będzie miała B+x lat i będzie dwa razy starsza od Asi. Gdy Asia będzie miała o rok mniej od tego wieku Beci B+x, to
i teraz to samo z drugą stroną równania.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
13-03-2010 22:39 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

>Becia ma teraz B lat. Za czas x Asia będzie miała dwa razy więcej lat niż ma teraz Becia. W czasie, gdy to nastąpi Becia będzie miała B+x lat i będzie dwa razy starsza od Asi. Gdy Asia będzie miała o rok mniej od tego wieku Beci B+x, to
i teraz to samo z drugą stroną równania.

Zamień to na równanie i oblicz. Publicznie. Wtedy przyznam, że jesteś bardzo dobry. Bo o co chodzi w zadaniu to ja też wiem.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 10:20 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Można robić układem równań lub równaniem. W końcu zrobiłem równaniem. Rospisałem w tabelce, żeby było widać po kolei ( i żeby siebie sprawdzić). W tabelce nie widać po kolei przeskoków z Beci na Asie, tak jak one szły- wtedy trzeba patrzeć na zadanie.

Becia___________________ Asia
x- ilość lat _________25 y- ilość lat _19
druga część
x-(x-y) ______________19 y-(x-y) ______13
pierwsza część
x+(x-y+x) ____________56 y+(x-y+x) ____50
Z=x+{[x+(x-y+x)]/2-y} 34 [x+(x-y+x)]/2 28
x+(Z-1-y) ____________39 Z-1 __________33
Połączenie w równanie
x+(Z-1-y)=3[y-(x-y)] _39 "=" _________3*13
Na papierze mi wyszło 13 B - 2 = 17 A.
Dobierałem liczby z tego. Excel dla sprawdzenia.

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Męczyłem się, żeby po przeklejeniu z Excela miało to formę tabelki- wyszło o tyle, o ile widać.
Pozdrawiam


Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
14-03-2010 15:32 
 Ocena 2 na 2
Psyk (14071 punktów)
Szacunek. Zapraszam do zadania za 30 zł na Żołądkową Gorzką. Przelewem na konto.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 08:07 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
> Razem 719.

Tylko 119.
Cytat:
W pewnym momencie dysponował odpadami produkcyjnymi z 600 świec

13-03-2010 23:07 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>>2)
>Czy Twój kolega powie, że bramka po prawej prowadzi do przepaści.

I którą bramkę wybierzesz po otrzymaniu odpowiedzi na to pytanie?

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>>2)
>>Czy Twój kolega powie, że bramka po prawej prowadzi do przepaści.
>I którą bramkę wybierzesz po otrzymaniu odpowiedzi na to pytanie?
Dobrą.
Nie tą z odpowiedzi.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
13-03-2010 23:39 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

>Nie tą z odpowiedzi.

Odpowiedzią będzie "tak" lub "nie".
PS: Tę! Tą tylko paniĄ!

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 23:39 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>>>>2)
>>>Czy Twój kolega powie, że bramka po prawej prowadzi do przepaści.
>>I którą bramkę wybierzesz po otrzymaniu odpowiedzi na to pytanie?
>Dobrą.
>Nie tą z odpowiedzi.

Załóżmy, że spytałeś strażnika, który mówi prawdę a ten odpowie "tak".

>Pozdrawiam

Wzajemnie.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
14-03-2010 08:20 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

>>>>Czy Twój kolega powie, że bramka po prawej prowadzi do przepaści?


Sceptymucha podał prawidłowe rozwiązanie.

Rozpatrzmy wszystkie możliwości:
Bramka po prawej po prawej prowadzi do przepaści, a zapytaliśmy kłamcę - odpowie: NIE
Bramka po prawej po prawej prowadzi do przepaści, a zapytaliśmy prawdomównego - odpowie: NIE
Bramka po prawej po prawej prowadzi do wyjścia, a zapytaliśmy kłamcę - odpowie: TAK
Bramka po prawej po prawej prowadzi do wyjścia, a zapytaliśmy prawdomównego - odpowie: TAK

Jest to jedna z łatwiejszych zagadek z kłamcami i prawdomównymi w roli głównej.
Rozwiazaniem jest również pytanie: Którą bramkę poleciłby mi twój kolega, gdyby chciał mnie ocalić.
Wychodzimy tą niepolecaną bramką.
14-03-2010 15:38 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
> >>>>Czy Twój kolega powie, że bramka po prawej prowadzi do przepaści?Sceptymucha podał prawidłowe rozwiązanie.
>Rozpatrzmy wszystkie możliwości:
>(...)

Zgoda. O to, którą bramkę w końcu wybrać mi szło.

>Rozwiazaniem jest również pytanie: Którą bramkę poleciłby mi twój kolega, gdyby chciał mnie ocalić.
>Wychodzimy tą niepolecaną bramką.

Lepsze, bo nie takie zagmatwane.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
13-03-2010 23:30 
 Ocena 4 na 4
Psyk (14071 punktów)
Można spytać "Znasz jakiś fajny kawał?" a potem rzucić monetą. Po fajnym kawale raźniej iść mając 50% szans.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Gosia (9452 punktów)

>Dziewczynka...
tetraedr

>Znajdź błąd w poniższym rozumowaniu:
>1 zł = 1 zł
>1 zł = 100 gr
>10 gr = 0.1 zł
>100 gr = 10 gr * 10 gr
>1 zł = 0.1 zł* 0.1 zł
>1 zł = 0.01 zł
>1 zł = 1 gr
100 gr = 10 gr * 10 gr
100gr = 10gr * 10


Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
13-03-2010 18:52 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

>100 gr = 10 gr * 10 gr
>100gr = 10gr * 10

Nie wydaje mi się. Jeśli wyobrazimy sobie mnożenie jako ustawienie tego samego w rzędach i kolumnach to 10 kobiałek truskawek razy kobiałek truskawek to nie będzie 100 kobiałek do kwadratu tylko po prostu 100 kobiałek 10 po 10. Błąd tkwi w kolejnej linijce - to co działa przy mnożeniu liczb >1 nie działa "w drugą stronę" przy mnożeniu liczb 0<n<1.
Nadal nie mamy tego ostatniego piątego. Uff!

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 19:03 
 Ocena 4 na 4
Marcinlet (1935 punktów)
>>100 gr = 10 gr * 10 gr
>>100gr = 10gr * 10
>Nie wydaje mi się. Jeśli wyobrazimy sobie mnożenie jako ustawienie tego samego w rzędach i kolumnach to 10 kobiałek truskawek razy kobiałek truskawek to nie będzie 100 kobiałek do kwadratu tylko po prostu 100 kobiałek 10 po 10. Błąd tkwi w kolejnej linijce - to co działa przy mnożeniu liczb >1 nie działa "w drugą stronę" przy mnożeniu liczb 0<n<1.

Dobrze napisała. 100gr = 10 x 10 gr, a nie 10 gr x 10 gr. Tu jest błąd.
13-03-2010 19:45 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>>100 gr = 10 gr * 10 gr
>>>100gr = 10gr * 10
>>Nie wydaje mi się. Jeśli wyobrazimy sobie mnożenie jako ustawienie tego samego w rzędach i kolumnach to 10 kobiałek truskawek razy kobiałek truskawek to nie będzie 100 kobiałek do kwadratu tylko po prostu 100 kobiałek 10 po 10. Błąd tkwi w kolejnej linijce - to co działa przy mnożeniu liczb >1 nie działa "w drugą stronę" przy mnożeniu liczb 0<n<1.
>Dobrze napisała. 100gr = 10 x 10 gr, a nie 10 gr x 10 gr. Tu jest błąd.

Eee tam, jak liczyłem zadania z fizyki gdzie się mnożyło takie same jednostki to profesor nawet nie uznał tego za błąd tylko powiedział żebym wyrzucił jednostki na koniec. Jeśli się mnoży pieniądze to i tak wiadomo, że wyjdą pieniądze a nie pieniądze^2. Błąd jest w kolejnej linijce - zmianie rzędów, nie jednostek.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 19:53 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>>>>100 gr = 10 gr * 10 gr
>>>>100gr = 10gr * 10
>>>Nie wydaje mi się. Jeśli wyobrazimy sobie mnożenie jako ustawienie tego samego w rzędach i kolumnach to 10 kobiałek truskawek razy kobiałek truskawek to nie będzie 100 kobiałek do kwadratu tylko po prostu 100 kobiałek 10 po 10. Błąd tkwi w kolejnej linijce - to co działa przy mnożeniu liczb >1 nie działa "w drugą stronę" przy mnożeniu liczb 0<n<1.
>>Dobrze napisała. 100gr = 10 x 10 gr, a nie 10 gr x 10 gr. Tu jest błąd.
>Eee tam, jak liczyłem zadania z fizyki gdzie się mnożyło takie same jednostki to profesor nawet nie uznał tego za błąd tylko powiedział żebym wyrzucił jednostki na koniec. Jeśli się mnoży pieniądze to i tak wiadomo, że wyjdą pieniądze a nie pieniądze^2. Błąd jest w kolejnej linijce - zmianie rzędów, nie jednostek.

Ok. Wyrzucamy jednostki. Co mamy?

100 = 10 * 10

teraz "skracając" zera, nigdy nie wyjdzie to:

1 = 0.1 * 0.1

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
13-03-2010 19:56 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
Błąd jest w kolejnej linijce - zmianie rzędów, nie jednostek.
>Ok. Wyrzucamy jednostki. Co mamy?
>100 = 10 * 10
>teraz "skracając" zera, nigdy nie wyjdzie to:
>1 = 0.1 * 0.1

No właśnie. O to mi chodziło. Cieszę się, że się ze mną zgodziłaś.


Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Ddevil (6 punktów)
>>>>Ok. Wyrzucamy jednostki. Co mamy?

>>>>100 = 10 * 10

>>>>teraz "skracając" zera, nigdy nie wyjdzie to:

>>>>1 = 0.1 * 0.1

Nie wolno ci tak skrócić, gdzie was matmy uczyli?

Dzielenie iloczynu następuje poprzez podzielnie jednego składnika iloczynu, nie obu naraz:

ab / a = b

Według twojej matematyki mamy:

ab / a = b/a
13-03-2010 20:34 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>>>>>Ok. Wyrzucamy jednostki. Co mamy?
>>>>>100 = 10 * 10
>>>>>teraz "skracając" zera, nigdy nie wyjdzie to:
>>>>>1 = 0.1 * 0.1
>Nie wolno ci tak skrócić, gdzie was matmy uczyli?

Gdzie ich uczyli, nie wiem. Mnie w Kędzierzynie-Koźlu jeśli ma to jakieś znaczenie.
Przeczytaj uważnie, co napisałem: nigdy nie wyjdzie to, tak?

>Dzielenie iloczynu następuje poprzez podzielnie jednego składnika iloczynu, nie obu naraz:
>ab / a = b
>Według twojej matematyki mamy:
>ab / a = b/a

Przyznam szczerze, że nie bardzo rozumiem, o co Ci idzie.

100 = 10 * 10

mogę se przekształcić na różne sposoby

100 = 100 * 1
10000 = 100 * 100
1 = 1 * 1

można tak w nieskończoność


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Ddevil (6 punktów)
>Przeczytaj uważnie, co napisałem: nigdy nie wyjdzie to, tak?

W takim razie źle cię zrozumiałem, i Psyk też. Myślałem, że nie zauważasz błędu w matematyce przedstawionej w twoim poprzednim poście.
13-03-2010 20:54 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>>Przeczytaj uważnie, co napisałem: nigdy nie wyjdzie to, tak?
>W takim razie źle cię zrozumiałem, i Psyk też. Myślałem, że nie zauważasz błędu w matematyce przedstawionej w twoim poprzednim poście.

Co do Psyka nie byłbym taki pewien
Mniejsza z tym.

Skąd ten nick, jeśli wolno wiedzieć?


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
13-03-2010 22:43 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

>Co do Psyka nie byłbym taki pewien

A ja jestem prawie pewien, że przyznałeś mi rację nie wiedząc o tym. Bo potwierdziłeś, że błąd tkwi w zamianie rzędów, nie jednostek. Nieważne, i tak wyszło, że mam rację.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 23:24 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>>Co do Psyka nie byłbym taki pewien
>A ja jestem prawie pewien, że przyznałeś mi rację nie wiedząc o tym.

Nic podobnego Mimo wszystko uważam, że jednostka ma znaczenie. Gdyby ich nie było, to zagadka byłaby praktycznie bez sensu. Właśnie niefrasobliwe traktowanie jednostek sprawia, że ten "dowód" zdaje się być prawidłowy.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
13-03-2010 23:37 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
Jednostka niczym, jednostka zerem!

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
salek (4701 punktów)
>>Błąd jest w kolejnej linijce - zmianie rzędów, nie jednostek.
>Ok. Wyrzucamy jednostki. Co mamy?
>100 = 10 * 10
>teraz "skracając" zera, nigdy nie wyjdzie to:
>1 = 0.1 * 0.1

[ciach]
Ups, przepraszam - namotałem.
-jad- (18783 punktów)
>[ciach]
>Ups, przepraszam - namotałem.

Zdarza się

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
13-03-2010 20:36 
 Ocena 1 na 1
Marcinlet (1935 punktów)
>Eee tam, jak liczyłem zadania z fizyki gdzie się mnożyło takie same jednostki to profesor nawet nie uznał tego za błąd tylko powiedział żebym wyrzucił jednostki na koniec. Jeśli się mnoży pieniądze to i tak wiadomo, że wyjdą pieniądze a nie pieniądze^2. Błąd jest w kolejnej linijce - zmianie rzędów, nie jednostek.
>
Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.

A jak przerabialiście na fizyce przyspieszenie i wyszła jednostka metr na sekundę do kwadratu to profesor też powiedział, żeby to olać? Natomiast druga linijka jest innym zapisem poprzedniej.

100 gr = 10 gr * 10 gr
1 zł = 0.1 zł* 0.1 zł

1 zł = 100 gr
0.1 zł = 10 gr
13-03-2010 22:52 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

>A jak przerabialiście na fizyce przyspieszenie i wyszła jednostka metr na sekundę do kwadratu to profesor też powiedział, żeby to olać?

Nie zrozumiałeś o czym piszę. Mówiłem o takich samych jednostkach, np. przy dodawaniu prędkości przy zderzeniu. Nie wyjdzie ci m/s+m/s=2m/s tylko m/s. Jeśli jednostki są takie same to można je pominąć albo pisać na końcu. Ważne żeby z kJ*kJ nie zrobić np. MJ! Tylko właśnie kJ! Fizyka przyznaje mi rację!

>Natomiast druga linijka jest innym zapisem poprzedniej.
>100 gr = 10 gr * 10 gr
>1 zł = 0.1 zł* 0.1 zł

Oczywiście, że NIE! 10*10=100, ale 0.1*0.1 to 0.01 a nie 1. Cały czas o tym piszę.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 06:58 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
> Nie wyjdzie ci m/s+m/s=2m/s tylko m/s.

Nie zgadzam się:

m/s + m/s = 1 m/s + 1 m/s = 2 m/s

na tej samej zasadzie co

a + a = 1 a + 1 a = 2 a.

> Ważne żeby z kJ*kJ nie zrobić np. MJ! Tylko właśnie kJ!

Też nie. kJ*kJ = kJ2 = 106 J2.

A wracając do zadania, to pierwszy błąd jest tu:

> 100 gr = 10 gr * 10 gr

Jednostki się nie zgadzają: z lewej strony masz gr a z prawej gr2.
14-03-2010 07:44 
 Ocena 4 na 4
Abdu (1208 punktów)
Fizyk ma rację. Nie ma takiej zasady w fizyce, że można sobie jednostki redukować, jak się przypadkiem pomnożą nie tam gdzie trzeba. Gdyby sobie tak radośnie skracać, to byśmy nie mieli ani metrów kwadratowych, ani litrów, tylko by nam metry i decymetry zostawały w rękach.

2cm * 1cm = 2cm2
2ha * 1ha = 2ha2 (cokolwiek to znaczy)
2gr * 1gr = 2gr2 (cokolwiek to znaczy)

Jak chce się otrzymać 'normalny' wynik, np. grosze, a z obliczeń wychodzą grosze kwadratowe, to znaczy, że albo gdzieś wkradł się błąd, albo zrewolucjonizowaliśmy ekonomię.

2cm / 1cm = 2 (tu owszem się skraca, ale to dzielenie)
2cm - 1cm = 1cm (a tu się nic nie skraca, bo to odejmowanie)

Coś czuję, że się w głupi żart dałem wmanewrować, ale nie mogłem Fizyka samego zostawić na placu boju z rewolucyjną fizyką.
14-03-2010 13:02 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Nie wyjdzie ci m/s+m/s=2m/s tylko m/s. Jeśli jednostki są takie same to można je pominąć albo pisać na końcu.
Przy dodawaniu - owszem. Przy mnożeniu jednak [m/s] * [m/s] = [m/s]^2. To właśnie są elementy rachunku jednostek.
14-03-2010 15:20 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>Nie wyjdzie ci m/s+m/s=2m/s tylko m/s. Jeśli jednostki są takie same to można je pominąć albo pisać na końcu.
>Przy dodawaniu - owszem. Przy mnożeniu jednak [m/s] * [m/s] = [m/s]^2. To właśnie są elementy rachunku jednostek.

To mnie przekonało. Dobrze, błąd jest w jednostkach a nie w rzędach.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 20:55 
 Ocena 1 na 1
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
1 zł = 1 zł
dobrze
1 zł = 100 gr
dobrze
10 gr = 0.1 zł
dobrze
100 gr = 10 gr * 10 gr
bzdura, 100 gr = 10 gr * 10
1 zł = 0.1 zł* 0.1 zł
bzdura, 1 zł = 0.1 zł * 10
1 zł = 0.01 zł
bzdura
1 zł = 1 gr
bzdura, w tym przykładzie nie chodzi o nic innego jak o nieumiejętność
wykonywania działań na jednostkach A z założenia, że bzdura jest prawdziwa,
można jak wiadomo otrzymać 'cokolwiek'..

"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
13-03-2010 22:19 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>Jeśli się mnoży pieniądze to i tak wiadomo, że wyjdą pieniądze a nie pieniądze^2. Błąd jest w kolejnej linijce - zmianie rzędów, nie jednostek.

Nie, błąd jest w tej linijce:

100 gr = 10 gr * 10 gr - to jest błędny zapis, bo 10 gr * 10 gr nie jest równe 100 groszom.

prawidłowo powinno być 100 gr = 10 * 10 gr i dalej juz wyjdzie prawidłowo.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
14-03-2010 02:29 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
> Jeśli wyobrazimy sobie mnożenie jako ustawienie tego samego w rzędach i kolumnach to 10 kobiałek truskawek razy kobiałek truskawek to nie będzie 100 kobiałek do kwadratu tylko po prostu 100 kobiałek 10 po 10.
Mamy 100 kobiałek, 10 rzędów po 10 kobiałek. Albo kolumn, tu możesz sobie jedno wybrać, co w matematyce uzasadnia się jakoś mądrze.

>Eee tam, jak liczyłem zadania z fizyki gdzie się mnożyło takie same jednostki to profesor nawet nie uznał tego za błąd tylko powiedział żebym wyrzucił jednostki na koniec.
Dziwny jakiś profesor.. może to był profesor od polskiego? Albo jakiegoś innego humana.. Mi w podstawówce już fizyk tłumaczył: sprawdź jednostki! oczywiście za wyjaśnieniem jak się te jednostki wyznacza. Operacja z przenoszeniem na koniec rzeczywiście się stosuje, ale przy dodawaniu, nie mnożeniu.

> Jeśli się mnoży pieniądze to i tak wiadomo, że wyjdą pieniądze a nie pieniądze^2.
Otóż jeżeli mnożysz złotówki przez złotówki, to wyjdą złotówki^2.

>Błąd jest w kolejnej linijce - zmianie rzędów, nie jednostek.
Błąd, jak już elegancko zauważył jad, polega na niefrasobliwym traktowaniu jednostek. 1 zł =/= 100 gr^2.
14-03-2010 08:40 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
> Operacja z przenoszeniem na koniec rzeczywiście się stosuje, ale przy dodawaniu, nie mnożeniu.

Operację z przenoszeniem jednostek na koniec stosujemy przy mnożeniu.

Na przykład:
5m/s * 10s = 5 * 10 * m/s * s = 50m
2kg * 10m/s 2 = 2 * 10 * kg * m/s 2 = 20 N

Dzięki temu mamy wszystkie jednostki razem i łatwiej prawidłowo wyznaczyć jednostkę wynikową. Prawidłowe przeliczenie jednostek pozwala zweryfikować jednocześnie poprawność całej koncepcji rozwiązania.
Na przykład, gdy wyliczamy odległość, a wynik wychodzi w sekundach kwadratowych, to albo nie umiemy przeliczać jednostek, albo błąd tkwi już w tym co przeliczać chcemy.
14-03-2010 13:00 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>> Operacja z przenoszeniem na koniec rzeczywiście się stosuje, ale przy dodawaniu, nie mnożeniu.
>Operację z przenoszeniem jednostek na koniec stosujemy przy mnożeniu.
>Na przykład:
>5m/s * 10s = 5 * 10 * m/s * s = 50m
>2kg * 10m/s 2 = 2 * 10 * kg * m/s 2 = 20 N
>Dzięki temu mamy wszystkie jednostki razem i łatwiej prawidłowo wyznaczyć jednostkę wynikową. Prawidłowe przeliczenie jednostek pozwala zweryfikować jednocześnie poprawność całej koncepcji rozwiązania.
Jak zwał, tak zwał. Mnie tam uczono, że jednostki rachuje się osobno, czyli powyższy przykład liczyłbym tak:
5[m/s] * 10[s] == 5 * 10 = 50 ; rachunek jednostek : m/s * s = m; wynik zatem to 50[m].
Oczywiście zapis z mnożeniem wygląda na bardziej przejrzysty, choć mało intuicyjny. Nie spotkałem się z zapisem, że 50m to 50 * m (choć oczywiście jest to matematycznie poprawne).

Z twierdzenia psyka wynika jednak, że 10gr * 10gr = 100gr - bo jednostki przenosi się na koniec (jak w dodawaniu - stąd moja uwaga). A z tym chyba obaj się zdecydowanie nie zgodzimy.
14-03-2010 13:08 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Z twierdzenia psyka wynika jednak, że 10gr * 10gr = 100gr - bo jednostki przenosi się na koniec (jak w dodawaniu - stąd moja uwaga). A z tym chyba obaj się zdecydowanie nie zgodzimy.
>

Ja się zgodzę. Z Tobą. Psyk rzeczywiście się pomylił.
A nauczyciel fizyki, który pozwala omijać jednostki, powinien mieć zakaz nauczania.
14-03-2010 15:52 
 Ocena 4 na 4
Psyk (14071 punktów)
>>
>Ja się zgodzę. Z Tobą. Psyk rzeczywiście się pomylił.
>A nauczyciel fizyki, który pozwala omijać jednostki, powinien mieć zakaz nauczania.

Jak pisałem chodziło o dodawanie tych samych jednostek, np. przy zderzeniu samochodów. Ale faktycznie nie działa to przy mnożeniu. Rozwiązanie nie było oczywiste, bo 100=10*10, ale 1<>0,1*0,1. Nie było więc od razu jasne czy błąd wynika z jednostek czy z rzędów. Przyznaję po namyśle, że błąd się wziął z jednostek ponieważ 1=0,1*10.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 19:40 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>>100 gr = 10 gr * 10 gr
>>100gr = 10gr * 10
>Nie wydaje mi się. Jeśli wyobrazimy sobie mnożenie jako ustawienie tego samego w rzędach i kolumnach to 10 kobiałek truskawek razy kobiałek truskawek to nie będzie 100 kobiałek do kwadratu tylko po prostu 100 kobiałek 10 po 10.

Nie Będzie np 10 rzędów po 10 koszyków kobiałek a nie 10 rzędów kobiałek po 10 koszyków kobiałek.
1a * 1a = a 2


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
13-03-2010 19:46 
 Ocena 2 na 2
Psyk (14071 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,309110#w309166
PS: Co nie zmienia faktu, że wyzwaniem jest zadanie nr 5.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 19:55 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,309110#w309166
>PS: Co nie zmienia faktu, że wyzwaniem jest zadanie nr 5.

Tu zgoda. Nic z tego nie rozumiem.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
13-03-2010 21:31 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Zadanie to jest bardzo proste. Trzeba metodą eliminacji poszukać pary liczb, z których jedna jest liczbą całkowitą z przedziału od 11 do 19, a druga powiedzmy liczbą całkowitą z przedziału od 1 do 100.
Po przetestowaniu 1800 (bo mamy do tego 2 siostry) par liczb, wybieramy tę parę, która najlepiej odpowiada warunkom zadania. A jakie są warunki zadania? Ten, czyj mózg jest w stanie objąć pamięcią operacyjną 1800 kombinacji par liczb, zrozumie je bez trudu.
(Ja wolałem poszukać rozwiązania na stronach MENSY)

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
13-03-2010 22:33 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Zadanie to jest bardzo proste. Trzeba metodą eliminacji poszukać pary liczb, z których jedna jest liczbą całkowitą z przedziału od 11 do 19, a druga powiedzmy liczbą całkowitą z przedziału od 1 do 100.

Nie, trzeba je rozwiązać.

>Po przetestowaniu 1800 (bo mamy do tego 2 siostry) par liczb

I nawet tutaj popełniłeś błąd. Jedna jest nastolatką a druga nie wiadomo więc nawet metodą "uwaga strzelam", jak pogardliwie mówił mój profesor od matematyki jest to 900. Po prostu nastolatką może być albo jedna albo druga - to nie ma znaczenia. Niestety, oblałeś nawet metodę "uwaga strzelam".

>(Ja wolałem poszukać rozwiązania na stronach MENSY)

Bo nie umiesz rozwiązać. Nie chwal się tym.
PS: Ja rozwiązałem jedno równanie i wyszły mi trzy możliwości.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 22:44 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

>PS: Ja rozwiązałem jedno równanie i wyszły mi trzy możliwości.

1. Gratuluję.
2. Nie chwalę się, ale raczej przyznaję do bezradności.


BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
setarkos (10757 punktów)
> Jeśli wyobrazimy sobie mnożenie jako ustawienie tego samego w rzędach i kolumnach, to


10 kobiałek truskawek/rząd razy 10 rzędów to będzie 100 kobiałek (a nie 100 kobiałek do kwadratu jak w zadaniu).
14-03-2010 17:39 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
Łatwo pisać o tym co już 10 osób napisało, nie? Moje 30 zł za podanie siatki koniunkcji dni tygodnia i miesiąca czeka.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
-jad- (18783 punktów)
>Rexusowi, genialnemu dokowskiemu et consortes dziękujemy. Mogą sobie pisać w piaskownicy. Tu są
>zadania dla wytrwałych i najlepszych. Jak ktoś rozwiąże to jest dobry.
>1) Dziewczynka miała sześć zapałek, bo to była bardzo biedna dziewczynka z zapałkami. Chciała je
>sprzedać bardzo bogatemu królewiczowi. Ale on powiedział: Zrób z tych zapałek cztery trójkąty a
>ożenię się z tobą i będziesz miała całe królestwo. Ponieważ była to dziewczynka biedna ale z
>wyobraźnią, zrobiła to bez trudu. Jak?



Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
13-03-2010 19:00 
 Ocena 3 na 3
lontri (16088 punktów)

Chodzi raczej o czworościan foremny.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
13-03-2010 19:34 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Chodzi raczej o czworościan foremny.

Spoko. Ułóż to z zapałek

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.

EDYTKA:

Ok. Da się. Sprawdzałem

Wstyd się przyznać ale znałem tę zagadkę
13-03-2010 21:10 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Bez szybkoschnącego kleju nie da rady, a dziewczynkę na niego nie stać, co czyni księcia hipokrytą
13-03-2010 21:25 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Bez szybkoschnącego kleju nie da rady, a dziewczynkę na niego nie stać, co czyni księcia hipokrytą

Też tak myślałem i dlatego na przekór sam nie wiem komu podałem nieprawidłowe rozwiązanie ale w końcu sprawdziłem i przekonałem się, że można. Oczywiście tylko na chwilkę. Podstawę ułożyłem na płaskiej acz nie śliskiej powierzchni, kolejne trzy zapałki oparłem na wierzchołkach "spodniego" trójkąta i złapałem trzema palcami stykając je z sobą. Może było nieco koślawe ale było
Dziewczynka jako podstawki mogła użyć drugiej dłoni popisując się raz-inteligencją a dwa-zdolnościami manualnymi. Taka żona to skarb.
Może i szukanie dziury w całym nie jest takie głupie ale jednak często skutkuje daremną stratą czasu i energii


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
13-03-2010 22:22 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Wstyd się przyznać ale znałem tę zagadkę

Bo to bardzo znana zagadka.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
14-03-2010 11:37 
 Ocena 2 na 2
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
Kwadratu z przekątnymi nie da się ułożyć z zapałek o tej samej długości, bo dwie przekątne są pierwiastek-z-2 razy dłuższe od boków.
14-03-2010 15:44 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Kwadratu z przekątnymi nie da się ułożyć z zapałek o tej samej długości, bo dwie przekątne są pierwiastek-z-2 razy dłuższe od boków.

Od początku nie podobało mi się to "rozwiązanie"

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Nie chcąc zakładać nowego wątku dodam zagadkę 6 (uważam, że piękną )

6) Mamy dwa sznurki. Każdy spala się nierównomiernie przez 1h. Jak za pomocą zapalniczki i tych sznurków odmierzyć dokładnie 15 min. ?

* od razu zaznaczam, że spalanie nierównomierne oznacza, że np. po 5 min. może wypalić się 90% sznurka, a przez kolejne 55 min. reszta - tego nie wiemy.

P.S. Z poprzednich 5 zadań za piękne uznaję tylko 2) ale już dawno poznałem na nie odpowiedź ..

"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
lontri (16088 punktów)

A czy zapalniczka jest na tyle ciężka, że nadaje się na wahadło?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
-jad- (18783 punktów)
>A czy zapalniczka jest na tyle ciężka, że nadaje się na wahadło?

Nie nadaje się. Ma tę przewagę nad dwoma zapałkami, że można jej użyć więcej razy


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>A czy zapalniczka jest na tyle ciężka, że nadaje się na wahadło?

Każda zapalniczka posiada z def. niezerową masę więc nadaje się na wahadło ale nie tędy droga Jak odkryjesz rozwiązanie (które nie jest żadną ściemą/ grą słów) stwierdzisz, że było to naprawdę proste, choć zawsze znajdą się 'tacy' dla których to już zbyt wysoki poziom abstrakcji ;p

* zadanie jak by ktoś nie wiedział brzmi:

6) Mamy dwa sznurki. Każdy spala się nierównomiernie przez 1h. Jak za pomocą zapalniczki i tych sznurków odmierzyć dokładnie 15 min. ?

"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
14-03-2010 10:05Nie na temat 
Matix (5786 punktów)
>6) Mamy dwa sznurki. Każdy spala się nierównomiernie przez 1h. Jak za pomocą zapalniczki i tych sznurków odmierzyć dokładnie 15 min. ?

Czy dozwolona jest odpowiedź zależna od innego czasu? Np. skoro palą się przez godzinę to oznacza, że na samym końcu spalania mieliśmy godzinę, a 15 minut wcześniej było 45 min.?
Matix (5786 punktów)
Sznurek też musi być odpowiednio długi.
13-03-2010 22:14 
 Ocena 4 na 4
Abdu (1208 punktów)
>Nie chcąc zakładać nowego wątku dodam zagadkę 6 (uważam, że piękną )
>6) Mamy dwa sznurki. Każdy spala się nierównomiernie przez 1h. Jak za pomocą zapalniczki i tych sznurków odmierzyć dokładnie 15 min. ?
>* od razu zaznaczam, że spalanie nierównomierne oznacza, że np. po 5 min. może wypalić się 90% sznurka, a przez kolejne 55 min. reszta - tego nie wiemy.

Mam, uff. Poniżej rozwiązanie, nie czytać, jak kto chce sam:

Można łatwo, za pomocą jednego sznurka, odmierzyć pół godziny, podpalając go jednocześnie z obu stron - bez względu na tempo spalania w poszczególnych częściach sznurka, sznurek wypali się po 30 minutach.

Jeśli podpalimy drugi sznurek z jednej strony w chwili podpalenia pierwszego sznurka, a zgasimy w chwili zagaśnięcia pierwszego sznurka, zostanie nam sznurek, za którego pomocą można odmierzyć pół godziny. Jeśli jednak podpalimy go jednocześnie z obu stron, pozwoli nam odmierzyć 15 minut (analogicznie do pierwszego).
lontri (16088 punktów)

Brzmi sensownie.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
13-03-2010 22:59 
 Ocena 2 na 2
Psyk (14071 punktów)
>Brzmi sensownie.
Raczej bełkot. Równie dobrze można by podzielić sznurek na 4 i powiedzieć, że 1/4 spali się w 15 minut. Po prostu kolega zupełnie nie pomyślał.


Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 23:03 
 Ocena 4 na 4
Abdu (1208 punktów)
>Raczej bełkot. Równie dobrze można by podzielić sznurek na 4 i powiedzieć, że 1/4 spali się w 15 minut. Po prostu kolega zupełnie nie pomyślał.

Podzielenie sznurka na 4 nie da tego samego efektu - każda z części z osobna spali się w dowolnym czasie od ~0 s do 60 min (suma czasu spalania każdej z części to 60 min), co nie pozwoli nam nic zmierzyć.

I po co tak ostre słowa w przyjemnym wątku z zagadkami? Bełkot od razu? Nie łatwiej powiedzieć "błąd" i sprostować?
13-03-2010 23:05 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>Raczej bełkot. Równie dobrze można by podzielić sznurek na 4 i powiedzieć, że 1/4 spali się w 15 minut. Po prostu kolega zupełnie nie pomyślał.
>Podzielenie sznurka na 4 nie da tego samego efektu - każda z części z osobna spali się w dowolnym czasie od ~0 s do 60 min (suma czasu spalania każdej z części to 60 min), co nie pozwoli nam nic zmierzyć.
>I po co tak ostre słowa w przyjemnym wątku z zagadkami? Bełkot od razu? Nie łatwiej powiedzieć "błąd" i sprostować?

Przepraszam właśnie to robiłem w chwili gdy odpowiedziałeś. Ubiegłeś mnie o kilka sekund.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Abdu (1208 punktów)
>Przepraszam właśnie to robiłem w chwili gdy odpowiedziałeś. Ubiegłeś mnie o kilka sekund.

A to czekam niecierpliwie.
Psyk (14071 punktów)
>>Przepraszam właśnie to robiłem w chwili gdy odpowiedziałeś. Ubiegłeś mnie o kilka sekund.
>A to czekam niecierpliwie.
>
Już za późno na zmiany bo odpisałeś.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Abdu (1208 punktów)
>Już za późno na zmiany bo odpisałeś.

No ale... sprostowanie?
13-03-2010 23:56 
 Ocena 2 na 2
Psyk (14071 punktów)
>>Już za późno na zmiany bo odpisałeś.
>No ale... sprostowanie?
>
PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM. Jesteś wielki a ja źle pomyślałem, że nie odmierzy to pół godziny. Kajam się ochoczo, bo rozwiązanie jest pomysłowe (aczkolwiek wymaga jednoczesnego podpalenia trzech końców a potem jednocześnie dwóch).

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 00:01 
 Ocena 2 na 2
Abdu (1208 punktów)
:P Ale ja naprawdę liczyłem na sprostowanie pokazujące prostsze, ładniejsze rozwiązanie (jak rozwiązanie zagadki bram autorstwa garmen, przy którym moje więdnie).

Pozdrawiam i dzięki za zagadki.
14-03-2010 00:05 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
Oferta specjalna specjalnie dla Ciebie. Jeśli rozwiążesz z taką samą gracją zapisz się do Mensy:

Alicja przechadzała się właśnie wyłożonymi kamieniem ścieżkami rozległego lasu Krainy Czarów, gdy z pobliskiego prześwitu doszły ją jakieś odgłosy. Będąc osobą ciekawą wdrapała się na rosnące opodal drzewo i stała się świadkiem następującej sceny...

Dookoła olbrzymiego stołu zgromadziło się 31 ludzi. Naprzeciw nich stał Mówca, zabawny, odziany w szkarłatną tunikę profesor z krótką, białą brodą. Gestem uciszył on zebranych i wygłosił najprzedziwniejszą mowę, jaką Alicji kiedykolwiek zdarzyło się słyszeć.

- Koledzy logicy. My, najbardziej zdyscyplinowane i ścisłe umysły Krainy Czarów, zgromadziliśmy się tu dzisiaj na naszej 125-tej dorocznej konwencji. Usłyszeć będziemy mogli zadziwiające baśnie logiki, myśleć będziemy o rzeczach dla zwykłych śmiertelników niepomyślanych, przemierzymy zbocza Gór Nieskończonych Dociekań i najbardziej wymagające Szlaki Intelektu. Lecz wprzód musimy upewnić się, że żaden intruz nie ukrywa się w naszym kręgu.

Po czym profesor ruszył dookoła stołu, każdemu mijanemu logikowi przylepiając do czoła niewielką kolorową kropkę. Powróciwszy do swego miejsca u szczytu stołu, rozpoczął objaśnianie zasad tego cudacznego eksperymentu.

- Każdy z was widzi kropki na czołach wszystkich swych kolegów, ale byłem ostrożny, aby nikt nie dostrzegł koloru swej własnej. Zadaniem każdego z was jest odgadnąć kolor, jakim jest oznaczone jego czoło.

- Tylko jedna jest reguła i jest ona prosta. Każdej minuty ten dzwonek wyda dźwięk. Jeśli w chwili dzwonka ktoś z was znał będzie kolor kropki, którą nosi, niech wstanie od stołu i dołączy do mnie na sąsiedniej polanie, gdzie konwencja będzie toczyć się dalej. Jeśli jednak jego kolor jest mu wciąż nieznany, niech pozostanie przy stole.

- Ten, kto pozostanie przy stole, gdy powinien był wstać, albo też wstanie gdy raczej powinien był siedzieć, nie może rzecz jasna tytułować się logikiem. Ktoś taki usunięty będzie z tej konwencji, z nieodwołalnym zakazem powrotu.

Profesor zamierzał już odejść, gdy jego uwagę zwróciło wyraźne zakłopotanie najbystrzejszego z nowicjuszy. Jego wątpliwości rozproszył tymi słowy:

- Nie obawiaj się młodzieńcze. Jest możliwym rozwiązać to zadanie. Choć, oczywiście, nie wolno wam w żaden sposób porozumiewać się ze sobą.

Nowicjusz uśmiechnął się, gdyż Mówca Zgromadzenia Najbardziej Zdyscyplinowanych i Ścisłych Umysłów Krainy Czarów nie może wygłaszać zdań fałszywych.

Na oczach zdziwionej już do wszelkich granic Alicji, profesor opuścił zgromadzenie i eksperyment się rozpoczął.

Na pierwszy dzwonek opuściły stół cztery osoby. Na drugi, wszyscy z czerwonymi kropkami wstali razem i wyszli. Przy trzecim nie poruszył się nikt, podczas gdy na czwarty zareagowała przynajmniej jedna osoba. Wspomniany już nowicjusz oraz jego obecna siostra, oboje z kropkami innego koloru, wstali krótko potem, ale każde wcześniej, niż za ostatnim dzwonkiem.

Znużoną długimi mowami Alicję ogarnął głęboki sen zanim test dobiegł końca. Czy możesz wyjawić jej, ile razy rozległ się dzwonek, zanim stół opustoszał?

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 01:28 
 Ocena 6 na 6
Abdu (1208 punktów)
>Oferta specjalna [...]

Do Mensy nie chcę, zresztą pewnie się nie kwalifikuję. Wystarczy zwykła matematyka.

Pytanie: Ile razy rozległ się dzwonek?
Odpowiedź: Dzwonek rozległ się 6 razy.

Rozwiązanie:
Z przesłanki, że zagadka ma rozwiązanie, oraz, że liczba dzwonków jest skończona, wnioskuję, że:
1. każda kropka występuje w przynajmniej dwóch egzemplarzach, tj. że każdy logik ma do dyspozycji widoczny na czołach kolegów skończony zbiór kolorów, spośród których musi wskazać własny;
2. i
- albo każdy okaże się godnym miana logika,
- albo obecność osób reagujących niewłaściwie nie wpływa na możliwość rozwiązania zagadki przez pozostałych;

Z przesłanki, że jest 31 uczestników eksperymentu, wnioskuję, że:
1. liczba kolorów do wyboru jest skończona i nie większa od 15;

Z różnych przesłanek wnioskuję, że liczba kolorów jest większa od jeden.

Z przesłanki, że na pierwszy dzwonek stół opuściły 4 osoby, wnioskuję, że:
1. każda z nich zobaczyła dokładnie jedną osobę mającą na czole kropkę koloru X, z czego wyciągnęła wniosek, że sama też ma kropkę koloru X (bo każdy kolor musi wystąpić co najmniej dwa razy, aby zagadka miała rozwiązanie). Wyszły więc dwie osoby z kolorem X i dwie z Y. Zostało 27 osób.

Z przesłanki, że wszyscy mający czerwone kropki wstali po drugim dzwonku, wnioskuję, że:
1. wyszły trzy osoby, z których każda widziała tylko dwie inne osoby z czerwoną kropką, a skoro nie wyszły one po pierwszym dzwonku, oznaczało to, że muszą być 3 takie osoby;
2. zostały co najmniej 24 osoby (a z założeniem, że wyszli tylko ci z czerwonym - zostały dokładnie 24 osoby);

Z przesłanki, że po trzecim dzwonku nie wstał nikt, wnioskuję, że:
1. żaden kolor nie wystąpił w liczbie 4, a więc każdy inny kolor musi mieć co najmniej pięciu nosicieli, co z kolei oznacza, że zostały co najwyżej 4 kolory, co z kolei oznacza, że maksymalna liczba nosicieli jednego koloru wynosi 9, a więc maksymalna liczba dzwonków jest nie większa niż 8.

Z przesłanki, że po czwartym dzwonku wstała co najmniej jedna osoba, wnioskuję, że:
1. był co najmniej jeden kolor występujący na 5 czołach, a więc przy stole zostało 19, 14 albo 9 osób noszących odpowiednio 3, 2 lub 1 kolor.

Z przesłanki, że dwie osoby z kropkami innego koloru wstały wcześniej niż za ostatnim dzwonkiem, wnioskuję, że:
1. po czwartym dzwonku wyszli nosiciele tylko jednego koloru, bo aby przesłanka była prawdziwa, musiały przy stole zostać trzy inne kolory, a więc przy stole po czwartym dzwonku zostało 19 osób noszących 3 różne kolory.
2. że liczba nosicieli któregoś koloru jest większa od liczby nosicieli obu pozostałych,
3. a zatem przy stole siedzi:
- 6 osób z kolorem Z,
- 6 osób z kolorem Ź,
- 7 osób z kolorem Ż
(łącznie 19 osób);
4. A zatem owe dwie osoby z różnymi kolorami Z i Ź, które wyszły przed ostatnim dzwonkiem, wyszły jednocześnie po dzwonku piątym;
5. Przy stole zostało więc 7 osób z kolorem Ż, które wyszły po ostatnim, szóstym dzwonku (bo wychodzić miały na dzwonek, choć równie dobrze mogłyby wyjść po piątym, nie czekając na szósty).

Rozwiązanie bazuje na założeniu, że każdy zdał test. Nie jestem w stanie w tej chwili opisać rozwiązania zakładającego, że co najmniej jedna osoba zachowuje się niezgodnie z oczekiwaniami, ani dowieść, że stałoby to w sprzeczności z założeniem, że zadanie ma rozwiązanie.
Psyk (14071 punktów)
Uff! Mensa jak nic. Zapraszam do mojego zadania za 30 zł. Niżej.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 03:13 
 Ocena 2 na 2
Abdu (1208 punktów)
Rozwiązanie, co sprawdziłem, da się wyguglać (choć nie umiejąc rozwiązać zagadki trudno byłoby wybrać spośród mnóstwa bełkotliwych propozycji rozwiązania tę jedną właściwą). Jeśli więc przyjdzie mi kiedyś do głowy zadać tę zagadkę publicznie, wprowadzę małą modyfikację, co jeszcze bardziej utrudni życie guglaczom: 32 logików zamiast 31. Reszta bez zmian. Jak teraz brzmi prawidłowa odpowiedź?
14-03-2010 09:53 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
> Jak teraz brzmi prawidłowa odpowiedź?

W ostatniej turze wychodzi nie 7, a 8 osób - reszta bez zmian.
14-03-2010 10:02 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>> Jak teraz brzmi prawidłowa odpowiedź?
>W ostatniej turze wychodzi nie 7, a 8 osób - reszta bez zmian.

Zgadza się.
rudyment (3233 punktów)
>>Brzmi sensownie.
>Raczej bełkot. Równie dobrze można by podzielić sznurek na 4 i powiedzieć, że 1/4 spali się w 15 minut. Po prostu kolega zupełnie nie pomyślał.

Wygląda na to ,że kolega Psyk także nie pomyślał? A ja owszem, i rozwiązanie Lontri uważam za poprawne.


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Psyk (14071 punktów)
To brawo. Jak pomyślisz jeszcze bardziej możesz wygrać 30 zł w moim konkursie.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,309110#w309293

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 07:16 
 Ocena-2 na 2
lontri (16088 punktów)

Jak najbardziej bełkot, który tylko brzmi sensownie. Niestety, należałoby przyjąć, że każda z części sznura spala się równomiernie, a to niestety nadmierna idealizacja.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
14-03-2010 07:27 
 Ocena 3 na 3
Abdu (1208 punktów)
>Jak najbardziej bełkot, który tylko brzmi sensownie. Niestety, należałoby przyjąć, że każda z części sznura spala się równomiernie, a to niestety nadmierna idealizacja.

Założenie równomiernego spalania nie jest potrzebne. Rozwiązanie, które tak rzeczowo nazywasz bełkotem, zadziała choćby się sznurek palił zupełnie 'chaotycznie' - byle czas spalania od początku do końca wynosił 60 minut, co jest w danych wyjściowych.
14-03-2010 15:16 
 Ocena 3 na 3
Psyk (14071 punktów)
>Jak najbardziej bełkot, który tylko brzmi sensownie. Niestety, należałoby przyjąć, że każda z części sznura spala się równomiernie, a to niestety nadmierna idealizacja.

Popełniłem ten sam błąd, ale policzyłem jeszcze raz i przeprosiłem. Co i Tobie radzę.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
13-03-2010 23:12 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Brzmi sensownie.
>
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT


Racja. A podpowiadałem


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
14-03-2010 18:50 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
To jest odpowiedź.
Kiedyś Hauzer mi to zadanie opowiedział. Niestety nie żyje.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
14-03-2010 17:43Nie na temat 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)

>6) Mamy dwa sznurki. Każdy spala się nierównomiernie przez 1h. Jak za pomocą zapalniczki i tych sznurków odmierzyć dokładnie 15 min.?

Chyba wystarczy podpalić równocześnie trzy z czterech końców, a gdy jeden sznurek spłonie (po 0,5h), podpalić czwarty koniec. Od tego momentu pozostała (półgodzinna) część sznurka będzie płonąć przez kwadrans.
14-03-2010 17:56 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>6) Mamy dwa sznurki. Każdy spala się nierównomiernie przez 1h. Jak za pomocą zapalniczki i tych sznurków odmierzyć dokładnie 15 min.?
>Chyba wystarczy podpalić równocześnie trzy z czterech końców, a gdy jeden sznurek spłonie (po 0,5h), podpalić czwarty koniec. Od tego momentu pozostała (półgodzinna) część sznurka będzie płonąć przez kwadrans.

Najpierw przeczytaj co się dzieje na wątku a potem pisz.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 19:30 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
Psyku, nie przesadzasz aby?
Co przeszkadza, że setarkos też zmierzył się z zadaniem?

Pozdrawiam
14-03-2010 21:25 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Psyku, nie przesadzasz aby?
>Co przeszkadza, że setarkos też zmierzył się z zadaniem?
>Pozdrawiam
>
Niczego nie wprowadza do wątku, bo to samo rozwiązanie już jest.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 21:29 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
Pod naszą obecną wymianą zdań Abdu też rozwiązuje zadania powtórnie.
A świeczki to były już tyle razy produkowane, że już je w tysiącach powinniśmy liczyć
Abdu (1208 punktów)
Jak mi Bug światkiem, nie czytałem odpowiedzi innych. Mierzę się od zera.

>1) Dziewczynka miała sześć zapałek, bo to była bardzo biedna dziewczynka z zapałkami. Chciała je
>sprzedać bardzo bogatemu królewiczowi. Ale on powiedział: Zrób z tych zapałek cztery trójkąty a
>ożenię się z tobą i będziesz miała całe królestwo. Ponieważ była to dziewczynka biedna ale z
>wyobraźnią, zrobiła to bez trudu. Jak?
>[proste jak się umie myśleć "poza pudełkiem", jak mówią Anglicy]

Zrobiła czworościan.

>2) Stoisz przed dwiema bramami, z których jedna prowadzi do wyjścia natomiast druga do przepaści.
>Przed bramami stoi dwóch strażników, z których jeden kłamie a drugi mówi prawdę. Jak sformułujesz
>tylko jedno pytanie, które zadając tylko jednemu strażnikowi uzyskasz odpowiedź, która prowadzi do
>wyjścia?
>[raczej znane]

Jak odpowie mi ten drugi strażnik, jeśli zapytam go, czy jesteś kłamcą? Jeśli odpowiedź jest "Powie, że jestem kłamcą" - wchodzę. Jeśli odpowiedź jest "Powie, że jestem prawdomówny" - idę do drugiej bramy.

>3)
>Znajdź błąd w poniższym rozumowaniu:
>1 zł = 1 zł
>1 zł = 100 gr
>10 gr = 0.1 zł
>100 gr = 10 gr * 10 gr
>1 zł = 0.1 zł* 0.1 zł
>1 zł = 0.01 zł
>1 zł = 1 gr
>[banalne]

100 gr = 10 * 10 gr =/= 10 gr * 10 gr = 100 gr2
1 zł = 0,1 zł * 10 =/= 0,1 zł * 0,1 zł = 0,01 zł2

>4) Producent świec zauważył, ze z odpadów produkcyjnych, powstałych przy produkcji 6 świec, może
>wytworzyć jedną nową świecę. W pewnym momencie dysponował odpadami produkcyjnymi z 600 świec. Ile
>świec może wytworzyć z tego materiału?
>[było na Kangurze, proste]

100 + 16 + 2 = 118
Poprawka: po zrobieniu 16 świec ze 100 resztek zostały 4 niewykorzystane resztki, po zrobieniu 2 świec z 16 resztek zostały 4 niewykorzystane resztki, więc łącznie 8 resztek pozwala na zrobienie jeszcze jednej świecy, z kórej zostaje jedna resztka, więc łącznie da się zrobić 119 świec i zostaną resztki z trzech.

>5) Kiedy Asia będzie miała o rok mniej niż Becia będzie miała, gdy Asia będzie miała 2 razy mniej
>lat niż Becia będzie miała,gdy Asia będzie miała 2 razy więcej lat niż Becia ma teraz, wtedy Becia
>będzie miała 3 razy więcej lat niż miała Asia, gdy Becia miała tyle lat, ile Asia ma teraz.Po ile
>lat mają obie dziewczyny teraz, jeżeli wiadomo, że jedna z nich jest nastolatką, a wiek każdej z
>nich jest liczbą całkowitą.
>[diabelnie zakręcone - jeszcze robię]

Diabelnie zakręcone - pewnie nie zrobię.
14-03-2010 10:09 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

>Jak odpowie mi ten drugi strażnik, jeśli zapytam go, czy jesteś kłamcą? Jeśli odpowiedź jest "Powie, że jestem kłamcą" - wchodzę. Jeśli odpowiedź jest "Powie, że jestem prawdomówny" - idę do drugiej bramy.

To nic nie da, bo nie wiemy czy prawdomówny stoi przy bramie do wyjścia, czy do przepaści. To który jest prawdomówny nie ma dla nas znaczenia.
14-03-2010 10:31 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>>Jak odpowie mi ten drugi strażnik, jeśli zapytam go, czy jesteś kłamcą? Jeśli odpowiedź jest "Powie, że jestem kłamcą" - wchodzę. Jeśli odpowiedź jest "Powie, że jestem prawdomówny" - idę do drugiej bramy.
>To nic nie da, bo nie wiemy czy prawdomówny stoi przy bramie do wyjścia, czy do przepaści. To który jest prawdomówny nie ma dla nas znaczenia.

Racja. Stoję więc przed prawdomównym z rozdziawioną gębą i podziwiam bezmiar swojej bezmyślności.
14-03-2010 12:31 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Zawsze możesz wyjść. 50% szans nikt Ci nie odbierze

Za to Twoje rozwiązanie zadania z Alicją podziwiam. Nie dość, że rozwiązałeś poprawnie, to wyłożyłeś wszystko tak, że nie ma się do czego przyczepić.
Teraz każdy może prześledzić Twój tok myślenia i zrozumieć rozwiązanie.
To była naprawdę dobra robota.

Ja mam zadanie nieco podobne, ale krótsze i chyba łatwiejsze:

Mamy 3 kapelusze zielone i 2 czerwone. Mamy też trzech panów stojących jeden za drugim tak, że trzeci widzi dwóch, a pierwszy nikogo.

Każdemu z tych panów założono kapelusz. Ich zadanie polega na odgadnięciu jego koloru na podstawie tego co widzą (lub co nie widzą).

Pada komenda start. Mijają dwie chwile i pierwszy w szeregu (ten który nie widział nikogo) mówi WIEM.

Jaki kolor miał kapelusz tego pana?
14-03-2010 18:13 
 Ocena 2 na 2
Abdu (1208 punktów)
>Jaki kolor miał kapelusz tego pana?
Zielony.

Z przesłanki, że mijają dwie chwile, wnioskuję, że:
1. Trzeci (ostatni) nie zobaczył dwóch czerwonych kapeluszy, co sprawiłoby, że natychmiast zakrzyknąłby "Wiem!".
2. Po braku okrzyku trzeciego drugi wiedział, że:
- albo 1. i 2. mają dwa zielone,
- albo 1. i 2. mają zielony i czerwony,
widząc jednak przed sobą zielony nie mógł wiedzieć, czy ma czerwony czy zielony (gdyby widział przed sobą czerwony, zakrzyknąłby "Wiem!" po drugiej chwili, wiedząc, że sam ma zielony).
3. Stąd po braku okrzyku drugiego pierwszy zorientował się, że ma na głowie kapelusz zielony.

Kolor kapelusza 2. i 3. pozostają nieznane.
14-03-2010 18:20 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
Lepiej się nie dało tego wyłożyć.

Wiem, że kolejna zagadka również nie sprawi Ci problemu, dlatego proszę abyś co najwyżej podał rozwiązanie, a wyjaśnienie niech napisze może ktoś inny

Kolejna zagadka z kapeluszami. Znowu trzech panów. Znowu 3 kapelusze zielone i dwa czerwone do dyspozycji. Znowu panowie zgadują jaki kapelusz na głowie mają.
Różnica jest taka, że teraz każdy widzi dwóch innych.

Rozgrywane są 3 tury. Wygrywa ten, kto pierwszy odgadnie.

W pierwszej pan nr 1 nie dał nikomu szans od razu mówiąc WIEM.
W drugiej turze również wygrał pan nr 1(choć nie musiał) mówiąc WIEM po 10 sekundach.
W turze trzeciej znowu najlepszy był pan nr 1 (choć i tym razem mógł wygrać ktoś inny). Potrzebował jednak do namysłu aż 20 sekund.

Pytanie:
Jakiego koloru kapelusze w każdej turze zostawały na półce?
14-03-2010 20:10 
 Ocena 3 na 3
Abdu (1208 punktów)
>Kolejna zagadka z kapeluszami. Znowu trzech panów. Znowu 3 kapelusze zielone i dwa czerwone do dyspozycji. Znowu panowie zgadują jaki kapelusz na głowie mają.
>Różnica jest taka, że teraz każdy widzi dwóch innych.
>Rozgrywane są 3 tury. Wygrywa ten, kto pierwszy odgadnie.
>W pierwszej pan nr 1 nie dał nikomu szans od razu mówiąc WIEM.
>W drugiej turze również wygrał pan nr 1(choć nie musiał) mówiąc WIEM po 10 sekundach.
>W turze trzeciej znowu najlepszy był pan nr 1 (choć i tym razem mógł wygrać ktoś inny). Potrzebował jednak do namysłu aż 20 sekund.
>Pytanie:
>Jakiego koloru kapelusze w każdej turze zostawały na półce?

Odpowiedź poniżej (żeby nie psuć innym zabawy i utrudnić im przypadkowe podejrzenie odpowiedzi niechcący, zmieniłem kolejność tur i całe rozwiązanie jest w jednej linijce): 2. 1 zielony, 1 czerwony. 3. 2 czerwone. 1. 2 zielone.
14-03-2010 23:14 
 Ocena 2 na 2
Marcinlet (1935 punktów)
>Lepiej się nie dało tego wyłożyć.
>Wiem, że kolejna zagadka również nie sprawi Ci problemu, dlatego proszę abyś co najwyżej podał rozwiązanie, a wyjaśnienie niech napisze może ktoś inny
>Kolejna zagadka z kapeluszami. Znowu trzech panów. Znowu 3 kapelusze zielone i dwa czerwone do dyspozycji. Znowu panowie zgadują jaki kapelusz na głowie mają.
>Różnica jest taka, że teraz każdy widzi dwóch innych.
>Rozgrywane są 3 tury. Wygrywa ten, kto pierwszy odgadnie.
>W pierwszej pan nr 1 nie dał nikomu szans od razu mówiąc WIEM.
>W drugiej turze również wygrał pan nr 1(choć nie musiał) mówiąc WIEM po 10 sekundach.
>W turze trzeciej znowu najlepszy był pan nr 1 (choć i tym razem mógł wygrać ktoś inny). Potrzebował jednak do namysłu aż 20 sekund.
>Pytanie:
>Jakiego koloru kapelusze w każdej turze zostawały na półce?

Pierwsza tura.
Pan 1 widzi 2 czerwone więc od razu wie, że ma zielony. Zostały 2 zielone.

Druga tura.
Pan 1 widzi zielony i czerwony. Jeśli widzi tak, a sam ma czerwony to ten co ma zielony odezwałby się od razu bo by widział 2 czerwone. Nie odzywa się więc pan 1 ma zielony. Drugi pan, który ma też zielony powinien rozumować tak samo. Na półce zielony i czerwony.

Trzecia tura.
Pan 1 widzi, że pan 2 ma zielony i 3 ma też zielony.
Jeśli 1 ma czerwony to pan 2 widzi czerwony i zielony. Pan 2 przeprowadza takie samo wnioskowanie jak pan 1 w drugiej turze. Pan 2 więc sobie myśli, że skoro widzi u pana 1 czerwony a u pana 3 zielony, to gdyby miał też czerwony to pan 3 by zgadł kolor swego kapelusza. Pan 3 się nie odzywa więc pan 3 nie widzi czerwonego i czerwonego. Tak więc pan 3 widzi, że 1 ma czerwony, a 2 ma zielony. Ale analogicznie do myślenia pana 1 z drugiej tury pan 2 wtedy odgadłby, że ma zielony. Jednak tego nie czyni. Jest tak bo widzi, że 1 ma zielony a nie czerwony.
1 więc z tego wszystkiego wnioskuje, że ma zielony. Zostały 2 czerwone.

Tylko wtedy pozostali też powinni odezwać się po tych 20 sekundach bo przecież kazdy widzi 2 zielone kapelusze.
pavvel (8272 punktów)
Trochę zawile opisałeś, ale poprawnie.

>Tylko wtedy pozostali też powinni odezwać się po tych 20 sekundach bo przecież kazdy widzi 2 zielone kapelusze.

Może myśleli trochę wolniej?
Marcinlet (1935 punktów)
>Trochę zawile opisałeś, ale poprawnie.
>>Tylko wtedy pozostali też powinni odezwać się po tych 20 sekundach bo przecież kazdy widzi 2 zielone kapelusze.
>Może myśleli trochę wolniej?
>

Ta trzecia tura to samodzielna zagadka. Każdy z 3 panów widzi 2 zielone kapelusze i każdy po pewnym czasie odgaduje jaki ma kolor.
pavvel (8272 punktów)
Owszem może być samodzielna. Nawet nie trzeba mówić jakie kapelusze widzą.
Można wprowadzić system dzwonków, po których panowie będą mogli powiedzieć wiem.

W ogóle te zadania są trochę "z kapelusza" wzięte.
Gdzieś kiedyś czytałem coś o odgadywaniu kolorów kapeluszy, ale nie pamiętałem dokładnie o co chodziło.
Pokombinowałem chwilę i tak powstały owe zadania.
Nie wiem jak bardzo zgodne są z oryginałem, który był ich inspiracją, ale biorąc pod uwagę raczej niewielkie możliwości zmian myślę, że odtworzyłem je raczej wiernie.

Pozdrawiam
14-03-2010 15:35 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Racja. Stoję więc przed prawdomównym z rozdziawioną gębą i podziwiam bezmiar swojej bezmyślności.

Na Twoje usprawiedliwienie łatwo się na to nabrać.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,309110#w309264
garmen (952 punktów)
>Rexusowi, genialnemu dokowskiemu et consortes dziękujemy. Mogą sobie pisać w piaskownicy. Tu są
>zadania dla wytrwałych i najlepszych. Jak ktoś rozwiąże to jest dobry.
>1) Dziewczynka miała sześć zapałek, bo to była bardzo biedna dziewczynka z zapałkami. Chciała je
>sprzedać bardzo bogatemu królewiczowi. Ale on powiedział: Zrób z tych zapałek cztery trójkąty a
>ożenię się z tobą i będziesz miała całe królestwo. Ponieważ była to dziewczynka biedna ale z
>wyobraźnią, zrobiła to bez trudu. Jak?
>[proste jak się umie myśleć "poza pudełkiem", jak mówią Anglicy]

Należy ułożyć czworościan foremny, każda ściana jest trójkątem.

>2) Stoisz przed dwiema bramami, z których jedna prowadzi do wyjścia natomiast druga do przepaści.
>Przed bramami stoi dwóch strażników, z których jeden kłamie a drugi mówi prawdę. Jak sformułujesz
>tylko jedno pytanie, które zadając tylko jednemu strażnikowi uzyskasz odpowiedź, która prowadzi do
>wyjścia?
>[raczej znane]

Którą bramę wskaże Twój kolega, gdybym to jego zapytała.

>3)
>Znajdź błąd w poniższym rozumowaniu:
>1 zł = 1 zł
>1 zł = 100 gr
>10 gr = 0.1 zł
>100 gr = 10 gr * 10 gr
>1 zł = 0.1 zł* 0.1 zł
>1 zł = 0.01 zł
>1 zł = 1 gr
>[banalne]

Nie zgadzają się miary. Prawidłowo powinno być:
100 gr = 10 * 10 gr
1 zł = 10 *0.1 zł

>4) Producent świec zauważył, ze z odpadów produkcyjnych, powstałych przy produkcji 6 świec, może
>wytworzyć jedną nową świecę. W pewnym momencie dysponował odpadami produkcyjnymi z 600 świec. Ile
>świec może wytworzyć z tego materiału?
>[było na Kangurze, proste]

119 świec.

>5) Kiedy Asia będzie miała o rok mniej niż Becia będzie miała, gdy Asia będzie miała 2 razy mniej
>lat niż Becia będzie miała,gdy Asia będzie miała 2 razy więcej lat niż Becia ma teraz, wtedy Becia
>będzie miała 3 razy więcej lat niż miała Asia, gdy Becia miała tyle lat, ile Asia ma teraz.Po ile
>lat mają obie dziewczyny teraz, jeżeli wiadomo, że jedna z nich jest nastolatką, a wiek każdej z
>nich jest liczbą całkowitą.
>[diabelnie zakręcone - jeszcze robię]

Asia 19, Becia 25.
Marcinlet (1935 punktów)
>Asia 19, Becia 25.

A jak do tego doszedłeś(aś)? Bo ja to nawet równań ułożyć nie mogę.
13-03-2010 23:09 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>Asia 19, Becia 25.
>A jak do tego doszedłeś(aś)? Bo ja to nawet równań ułożyć nie mogę.
>
Ja w ogóle ze sprawdzeniem walczę, co mi się 1 x w życiu zdarza.
PS: Szczelam, że zajrzała do Mensy.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
garmen (952 punktów)
>Ja w ogóle ze sprawdzeniem walczę, co mi się 1 x w życiu zdarza.
>PS: Szczelam, że zajrzała do Mensy.

Nie. Mogę wpisać rozwiązanie, ale wtedy to już będzie dosyć łatwe. Poczekam do jutra...
Ewentualnie mogę wysłać na maila.
14-03-2010 00:05 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Którą bramę wskaże Twój kolega, gdybym to jego zapytała.
Tylko pamiętaj, żeby potem wejść w tę drugą bramę.
Ojciec Ateusz (9201 punktów)Odp: Zagadki logiczne dla elity
Pierwsze trzy to klasyka, do pozostałych spróbuję coś wnieść.

> 4) (...) z odpadów produkcyjnych, powstałych przy produkcji 6 świec, może wytworzyć jedną nową świecę.

A spróbujmy niekonwencjonalnie (i półżartem) tak:

Skoro 6 odpadów daje nam nową świecę plus dodatkowo 1 odpad, to możemy zapisać:
6 odpadów = 1 świeca + 1 odpad, czyli po odjęciu od obu stron 1 odpadu:
1 świeca = 5 odpadów

Zatem skoro z produkcji 600 świec dostaniemy 600 odpadów, to możemy z nich (teoretycznie) wytworzyć 600/5 = 120 nowych świec. Co prawda (w praktyce) po wykonaniu 119-stu świec zostanie nam tylko 5 odpadów, z którymi już nic nie zrobimy, no ale jeżeli pożyczę na chwilkę szósty odpad (od konkurencji?), to będę mógł zrobić 120-stą świecę i zaraz zwrócić "dług" wychodząc z bilansem na zero.

> 5) Kiedy Asia będzie miała...

Oznaczenia: Asia ma obecnie A lat, Becia ma B. Becia jest starsza od Asi o (B-A) lat.
Prawa strona równania jest łatwiejsza, więc od niej zacznę. Liczyć trzeba oczywiście od końca:

> gdy Becia miała tyle lat, ile Asia ma teraz
Gdy Becia miała A, czyli (B-A) lat temu, wówczas Asia miała A-(B-A) = 2A-B

> wtedy Becia będzie miała 3 razy więcej lat niż miała Asia...
Asia miała 2A-B (obliczone powyżej), 3x tyle to 6A-3B, tyle właśnie Becia będzie miała "wtedy".

Proste? No to teraz lewa strona równania, też od końca:

> gdy Asia będzie miała 2 razy więcej lat niż Becia ma teraz
Czyli gdy Asia będzie miała 2B.
Becia będzie miała wówczas 2B + (B-A) = 3B-A.

> gdy Asia będzie miała 2 razy mniej lat niż Becia będzie miała...
2x mniej niż 3B-A to (3B-A)/2.
Becia będzie miała wówczas (3B-A)/2 + (B-A) = (5B-3A)/2.

> Kiedy Asia będzie miała o rok mniej niż Becia będzie miała...
O rok mniej, czyli (5B-3A)/2 - 1 = (5B-3A-2)/2.
Becia będzie miała wówczas (5B-3A-2)/2 + (B-A) = (7B-5A-2)/2.

Można już porównać obie strony:
(7B-5A-2)/2 = 6A-3B
7B-5A-2 = 12A-6B
13B = 17A+2

Ponieważ liczyłem ambitnie w pamięci (o czym jako chwalipięta muszę nadmienić), założyłem sobie że nastolatką jest Asia i "brutalnie" sprawdzałem po kolei dla jakiego A (od 11 do 19) wyrażenie 17A+2 jest podzielne przez 13. Szkoda, że wyszło dopiero na końcu (dla A=19), no ale przynajmniej nie musiałem już sprawdzać hipotezy "nastoletniej Beci". Pięknie dziękuję za miłe chwile łamania głowy, nie znałem tego wcześniej.
14-03-2010 00:27 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
Sza po pa, Father. Chociaż nie łapię z tymi świecami. Mi wyszło 119 i 1/3 (2 * na 2/3 z niepełnych resztek czyli 4/3 czyli 119-a i na 1/3). Do 120-ej brakuje 2/3.

Ja chciałem to rozbić na układ równań i zrobiłem:

b=3(a-b+a)
b=3(2a-b)
b=6a-3b
4b=6a
b=1,5a

A=14 i B=21
A=16 i B=24
A=18 i B=27

Teraz widzę, że zrobiłem błąd. A teraz coś z zupełnie innej beczki.
Za rozwiązanie przelewam na konto 30 zł - na Żołądkową Gorzką.

Pacjent obudził się ze śpiączki. Jakie jest prawdopodobieństwo, że był piątek 13-go?
Podpowiedź: nieco mniej niż 0,5%.

Jaka kombinacja dni tygodnia i miesiąca występuje dokładnie tak często jak można się tego spodziewać?

Jaka kombinacja jest najbardziej prawdopodobna?

Jaka kombinacja jest najmniej prawdopodobna?

W jakim kalendarzu 13-go w piątek jest bardziej prawdopodobny - w juliańskim czy gregoriańskim? O ile?
14-03-2010 00:38 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Chociaż nie łapię z tymi świecami. (...) Do 120-ej brakuje 2/3.

Zapisuj wszystko skrupulatnie, to niczego nie zgubisz:

600 odpadków => (100 świec + 100 odpadków)
100 odpadków => 4 odpadki + (16 świec + 16 odpadków)
20 odpadków => 2 odpadki + (3 świece + 3 odpadki)

Czyli ostatecznie zostaje 119 świec + 5 odpadków.
Psyk (14071 punktów)
Biję się w piersi - nie wykonałem ostatniego kroku. Zmarnowałem 1/3 świecy!
Ja to robię iteracyjnie:

było 600 świec
z nich 100
z nich 16 i 4 odpadki (2/3 świecy) na bok
z nich 2 i 4 odpadki na bok
z nich 1/3 świecy
z ostatnich resztek - 2/3+2/3+1/3=5/3 a nie 4/3
Ale to nam daje 119+4/6 a nie 5/6, chyba, że Twoje "odpadki" to nie zawsze 1/6. Jeśli "odpadek" to 1/6 to masz za dużo o 1 odpadek. Jeśli się mylę powiedz gdzie.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 13:24 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> z ostatnich resztek - 2/3+2/3+1/3=5/3

Do tego momentu dobrze (choć mętnie). Masz już 118 świec i 4+4+2=10 odpadków.
Cztery z nich odkładasz, a z sześciu robisz świecę nr 119 + 1 odpadek produkcyjny.
Kończysz więc procedurę mając 119 świec i 5 odpadków.
Nie doliczyłeś się tego z ostatniej świecy.
14-03-2010 16:10 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

>Nie doliczyłeś się tego z ostatniej świecy.
>
Masz rację, Twoja metoda jest lepsza. Robiąc iteracyjnie dwa razy się pomyliłem. Trzeba pamiętać o tym co na boku, lepić i dojść do końca. Ty to zrobiłeś w 3 linijkach. Liczę, że zmierzysz się z pacjentem wybudzonym ze śpiączki.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 21:31 
 Ocena 3 na 3
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Liczę, że zmierzysz się z pacjentem wybudzonym ze śpiączki.

Niestety, problem ma niekorzystny stosunek złożoności obliczeniowej do oczekiwanego poziomu satysfakcji z rozwiązania - więc raczej podziękuję.
14-03-2010 21:49 
 Ocena 2 na 2
Psyk (14071 punktów)
>> Liczę, że zmierzysz się z pacjentem wybudzonym ze śpiączki.
>Niestety, problem ma niekorzystny stosunek złożoności obliczeniowej do oczekiwanego poziomu satysfakcji z rozwiązania - więc raczej podziękuję.
>
Ja tam za Żołądkową Gorzką poszedłbym na pięterko z posłanką Sobecką. Ale cóż - zdarzają się wstrętni materialiści dla których 30 zł nic nie znaczy...

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 13:36 
 Ocena 1 na 1
Machefi (37 punktów)
>Biję się w piersi - nie wykonałem ostatniego kroku. Zmarnowałem 1/3 świecy!
>Ja to robię iteracyjnie:

Niezależnie jak to robisz rób ten ostatni krok zawsze - bądź konsekwentny

> z nich 1/3 świecyz ostatnich resztek - 2/3+2/3+1/3=5/3 a nie 4/3
>Ale to nam daje 119+4/6 a nie 5/6,

119-tą świecę zrobiłeś bezodpadkowo?

> chyba, że Twoje "odpadki" to nie zawsze 1/6.

W tym sęk, że zawsze, w odróżnieniu do twoich

> Jeśli "odpadek" to 1/6 to masz za dużo o 1 odpadek. Jeśli się mylę powiedz gdzie.

j.w.
pavvel (8272 punktów)
Przeanalizujmy jeszcze raz:
W pierwszym etapie robimy 100 świec. Otrzymujemy również 100 odpadków.
W drugim etapie z 96 odpadków robimy 16 świec. Po ich wykonaniu mamy 20 odpadków (16 z obecnej produkcji i 4 z poprzedniego etapu).
Z 18 odpadków w trzecim etapie robimy 3 świeczki. Po ich wykonaniu mamy 5 odpadków (3 z produkcji obecnej i 2 z etapu drugiego).
14-03-2010 02:18 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
> Za rozwiązanie przelewam na konto 30 zł - na Żołądkową Gorzką.Pacjent obudził się ze śpiączki. Jakie jest prawdopodobieństwo, że był piątek 13-go?

Przy założeniu, że chory posługuje się kalendarzem gregoriańskim:
Prawdopodobieństwo, że jest piątek, wynosi 1 do 7.
Prawdopodobieństwo, że jest 13. dzień miesiąca, wynosi 12 do liczby dni w roku, którą oznaczymy jako R.
Prawdopodobieństwo, że jest piątek 13. wynosi zatem 12 do 7R.
Liczba dni w roku wynosi 365,2425, więc prawdopodobieństwo jest równe 0,46935548691231559462939984100583%.

>Jaka kombinacja dni tygodnia i miesiąca występuje dokładnie tak często jak można się tego spodziewać?

Każda.

Dodatek: Domyślając się, że nie o odpowiedź "Każda" chodzi, próbuję dojść do intencji zadającego pytanie, której w pytaniu nie udało mu się wyrazić. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to "prawdopodobieństwo wystąpienia której kombinacji można zapisać najprostszym wzorem?". Na tak zadane pytanie odpowiedź brzmi: dowolny dzień tygodnia 31. dnia miesiąca - 1 do R.

>Jaka kombinacja jest najbardziej prawdopodobna?

Najczęściej i równie często występują kombinacje dowolnego dnia tygodnia z dniami 1.-28. miesiąca.

>Jaka kombinacja jest najmniej prawdopodobna?

Najrzadziej i równie często występują kombinacje dowolnego dnia tygodnia z 31. dniem miesiąca, potem z 30. dniem miesiąca, potem z 29. dniem miesiąca.

>W jakim kalendarzu 13-go w piątek jest bardziej prawdopodobny - w juliańskim czy gregoriańskim? O ile?

W kalendarzu juliańskim średnia długość roku wynosi 365,25 dnia - jest ona większa od gregoriańskiej, więc w gregoriańskim piątki 13. zdarzają się częściej. Prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest większe o
0,46935548691231559462939984100583% - 0,46934584922264593722499266647111% = 0,000009637689669657404407174534%.

Kalkulacje nie biorą pod uwagę okresów przejściowych między kalendarzem rzymskim a juliańskim oraz między kalendarzem juliańskim a gregoriańskim.
14-03-2010 03:43 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>> Za rozwiązanie przelewam na konto 30 zł - na Żołądkową Gorzką.Pacjent obudził się ze śpiączki. Jakie jest prawdopodobieństwo, że był piątek 13-go?
>Przy założeniu, że chory posługuje się kalendarzem gregoriańskim:
>Prawdopodobieństwo, że jest piątek, wynosi 1 do 7.
>Prawdopodobieństwo, że jest 13. dzień miesiąca, wynosi 12 do liczby dni w roku, którą oznaczymy jako R.
>Prawdopodobieństwo, że jest piątek 13. wynosi zatem 12 do 7R.
>Liczba dni w roku wynosi 365,2425, więc prawdopodobieństwo jest równe 0,46935548691231559462939984100583%.

Nie, nie, nie. Tak to można ziemniaki obierać. Nie policzysz tego bez znajomości całego cyklu. 12 : 7*365.2425 czyli 12 : 2556,6975 czyli 1 : 213,058125 to jest średnia oczekiwana, ale nawet nie dla wszystkich koniunkcji tylko dla dni 1-28, bo dla 29., 30. i 31. są po kolei mniejsze. Średnia rzeczywista nie jest taka jak średnia oczekiwana.

>>Jaka kombinacja dni tygodnia i miesiąca występuje dokładnie tak często jak można się tego spodziewać?
>Każda.

Nie, tylko jedna.

>>Jaka kombinacja jest najbardziej prawdopodobna?
>Najczęściej i równie często występują kombinacje dowolnego dnia tygodnia z dniami 1.-28. miesiąca.

A to ciekawe, bo średnia oczekiwana nie jest nawet liczbą naturalną. Jest gdzieś między 685 a 686 w czasie całego cyklu.

>>Jaka kombinacja jest najmniej prawdopodobna?

>Najrzadziej i równie często występują kombinacje dowolnego dnia tygodnia z 31. dniem miesiąca, potem z 30. dniem miesiąca, potem z 29. dniem miesiąca.

Jesteś na dobrej drodze. Mówisz o średniej oczekiwanej. Tak - jest to dzień tygodnia i 31-y. Ale rozkład ich częstotliwości się różni. Dla trzech dni tygodnia występuje częściej dla trzech rzadziej i tylko dla jednego tak jak "wychodzi".

>>W jakim kalendarzu 13-go w piątek jest bardziej prawdopodobny - w juliańskim czy gregoriańskim? O ile?

>W kalendarzu juliańskim średnia długość roku wynosi 365,25 dnia - jest ona większa od gregoriańskiej, więc w gregoriańskim piątki 13. zdarzają się częściej.

Gdzieś dzwoni, ale bardzo daleko. Nie masz nawet dowodu, że można się spodziewać iż występuje częściej - oczekiwana średnia częstotliwość dla 29-go jest bowiem rzadsza. Na razie działasz po omacku. Nie wiesz więc nawet czego się spodziewać, nie mówiąc już o policzeniu tego.

>Kalkulacje nie biorą pod uwagę okresów przejściowych między kalendarzem rzymskim a juliańskim oraz między kalendarzem juliańskim a gregoriańskim.
>
Nie biorą nawet pod uwagę rzeczywistych częstotliwości występowania.
Chętnie bym podpowiedział, ale ponieważ to moja kasa więc się nie kwapię. Na tę wódkę musisz ciężko zapracować.

No dobra - musisz wiedzieć od czego zacząć więc odsyłam Cię do wikipedii:
en.wikipedia.org/wiki/Friday_the_13th#Occurrence
Jednak ze względu na to kolosalne ułatwienie teraz poproszę o całą siatkę częstotliwości dla każdej możliwej koniunkcji.

>Dodatek: Domyślając się, że nie o odpowiedź "Każda" chodzi, próbuję dojść do intencji zadającego pytanie, której w pytaniu nie udało mu się wyrazić. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to "prawdopodobieństwo wystąpienia której kombinacji można zapisać najprostszym wzorem?". Na tak zadane pytanie odpowiedź brzmi: dowolny dzień tygodnia 31. dnia miesiąca - 1 do R.

Com napisał, napisałem. Spośród czterech możliwych dni (1-28, 29, 30 i 31) tylko jeden ma średnią oczekiwaną wyrażoną liczbą naturalną a w nim tylko jedna z siedmiu koniunkcji jest taka jak oczekiwana.
14-03-2010 04:27 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Nie, nie, nie. Tak to można ziemniaki obierać. Nie policzysz tego bez znajomości całego cyklu. [...]
>Gdzieś dzwoni, ale bardzo daleko. [...] Na razie działasz po omacku. Nie wiesz więc nawet czego się spodziewać, nie mówiąc już o policzeniu tego.

Odpowiedź opierała się na niesprawdzonym założeniu, że w 400-letnim cyklu dni tygodnia rozkładają się przypadkowo, co niestety jest nieprawdą, bo nieszczęśliwie liczba dni cyklu jest podzielna przez siedem. To faktycznie sprawia, że moje obliczenia nie są poprawne.

Gdyby jednak założenie było prawdziwe, obliczenia byłyby poprawne - "omackiem" bym tego zatem nie nazwał.

Rezygnuję z mierzenia się z zadaniem, bo mi się nie chce babrać w każdym dniu tygodnia indywidualnie. Wystarczy mi, że wiem jak (po uzupełnieniu założeń). Życzę powodzenia innym (żołądkowa dobra)!
14-03-2010 17:28 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>W jakim kalendarzu 13-go w piątek jest bardziej prawdopodobny - w juliańskim czy gregoriańskim? O ile?
>W kalendarzu juliańskim średnia długość roku wynosi 365,25 dnia - jest ona większa od gregoriańskiej, więc w gregoriańskim piątki 13. zdarzają się częściej. Prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest większe o
>0,46935548691231559462939984100583% - 0,46934584922264593722499266647111% = 0,000009637689669657404407174534%.

Nadal nie policzyłeś co jaki okres jeden dodatkowy 13-go w piątek "wychodzi", ale podoba mi się, że policzyłeś to inną metodą. Ja w moim artykule, który chciałbym Ci wysłać, napisałem tak:

Można się spodziewać, że trzynasty w piątek w kalendarzu gregoriańskim występuje nieco częściej. Ściślej, po 71,149,239 dniach czyli 10,164,177 tygodniach (NWW dla długości cyklów w dniach, tj. 487*400=194,800 lat dla gregoriańskiego i 6957*28=194,796 dla juliańskiego) da to 48/7 feralnych dni więcej czyli jeden dodatkowy dzień wypada co 10375930,6875 dnia czyli już po 28408 latach i czterech miesiącach (w przybliżeniu jeden trzynastego w piątek więcej raz na rok platoński). Moja pesymistyczna hipoteza miała uzasadnienie.

Zauważ jednak, że nie wykonałeś całej roboty - 29-go w gregoriańskim należy spodziewać się rzadziej więc nie leci to z automatu tylko trzeba porównać to co wychodzi dla juliańskiego i gregoriańskiego.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Potrzebuję doprecyzowania- muszę wiedzieć, czy rozpatruję rok czy stulecie. Po drugie ważny jest konkretny rok- bo to jaki dzień tygodnia jest 1 stycznia ustawia całą resztę.
Przykładowo piątek trzynastego w styczniu generuje (!!!) brak piątku trzynastego w lutym! Nie mając skonkretyzowanego pierwszego dnia okresu będę musiał odwołać się do statystyki. Nie wiem, czy taki jest cel.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
14-03-2010 19:25 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Potrzebuję doprecyzowania- muszę wiedzieć, czy rozpatruję rok czy stulecie. Po drugie ważny jest konkretny rok- bo to jaki dzień tygodnia jest 1 stycznia ustawia całą resztę.

Podpowiedź - nie musisz wiedzieć. Zresztą było to już dość wyraźnie powiedziane. Wpadasz w pupłapkę podobną do mojej - niesprawdzone założenia.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Potrzebuję doprecyzowania- muszę wiedzieć, czy rozpatruję rok czy stulecie. Po drugie ważny jest konkretny rok- bo to jaki dzień tygodnia jest 1 stycznia ustawia całą resztę.
>Podpowiedź - nie musisz wiedzieć. Zresztą było to już dość wyraźnie powiedziane. Wpadasz w pupłapkę podobną do mojej - niesprawdzone założenia.
Jeśli tak jest, to nie widzę tej pułapki.
Pozdrawiam


Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
14-03-2010 21:44 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Potrzebuję doprecyzowania- muszę wiedzieć, czy rozpatruję rok czy stulecie. Po drugie ważny jest konkretny rok- bo to jaki dzień tygodnia jest 1 stycznia ustawia całą resztę.

Ani rok ani stulecie tylko cykl podstawowy w kalendarzu gregoriańskim. Jeśli "za mało" wybudzenia ze śpiączki to niech będzie, że wracasz z wyprawy kosmicznej na Ziemię po upadku cywilizacji, jak w "Planecie małp".

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Potrzebuję doprecyzowania- muszę wiedzieć, czy rozpatruję rok czy stulecie. Po drugie ważny jest konkretny rok- bo to jaki dzień tygodnia jest 1 stycznia ustawia całą resztę.
>Ani rok ani stulecie tylko cykl podstawowy w kalendarzu gregoriańskim. Jeśli "za mało" wybudzenia ze śpiączki to niech będzie, że wracasz z wyprawy kosmicznej na Ziemię po upadku cywilizacji, jak w "Planecie małp".
Cykl 400 lat daje 146 099 dni (400*365+99), co nie dzieli się przez siedem skąd wynika, że dobre przybliżenie dla konkretnie piątku będzie po 400 lat *7. Inaczej będzie miało znaczenie, od którego dnia tygodnia zaczynał się okres 400 lat- dzień ten i następny będzie premiowany w statystyce wystąpieniem raz częściej w porównaniu do reszty dni.
Rzecz w tym, że jeśli uściślimy okres, w którym wybudzamy się ze śpiączki (z góry i z dołu), jeśli chcemy być poprawni całkowicie- od niego zależy, jak wygląda statystyka (im jest dłuższy, tym rozbieżność mniejsza).
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
14-03-2010 22:55 
 Ocena 2 na 2
Psyk (14071 punktów)

>Cykl 400 lat daje 146 099 dni (400*365+99)

zacznij od sprawdzenia czym jest kalendarz gregoriański

>Rzecz w tym, że jeśli uściślimy okres, w którym wybudzamy się ze śpiączki (z góry i z dołu), jeśli chcemy być poprawni całkowicie

jeśli chcesz być poprawny całkowicie to nie możesz rozpatrywać fragmentu cyklu

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 22:57 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Cykl 400 lat daje 146 099 dni (400*365+99), co nie dzieli się przez siedem skąd wynika, że dobre przybliżenie dla konkretnie piątku będzie po 400 lat *7.

I tu jest błąd: +97.
14-03-2010 23:04 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>Cykl 400 lat daje 146 099 dni (400*365+99), co nie dzieli się przez siedem skąd wynika, że dobre przybliżenie dla konkretnie piątku będzie po 400 lat *7.
>I tu jest błąd: +97.

Panowie w takim tempie to Palikot wystąpi o kuroniówkę. Już po jednym dniu doszliście do tego co podałem za darmo w podpowiedzi:

Each Gregorian 400-year cycle contains 146,097 days (365 * 400 = 146,000 normal days plus 97 leap days), 146,097 / 7 = 20,871 weeks, and 400 * 12 = 4,800 months.
en.wikipedia.org/wiki/Friday_the_13th#Occurrence

Pytanie - jaka koniunkcja jest najbardziej a jaka najmniej prawdopodobna? 30 zł czeka.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Zacząłem robić 400 lat dla piątku trzynastego (w Excelu).
Idąc na łatwiznę wybrałem "żywy" okres od 2000-01-01 do 2399-12-31. Zrobiłem tabelkę z rozkładem piątków, czwartków i innych dni tygodnia dla 13-stego. Dla sprawdzenia sięgnąłem po następne 400 lat. Wyszło na to, że się te rozkłady różnią.
Stąd wniosek, że trzeba brać 2 800 lat by było równo.
Może popełniłem błąd, ale proszę sprawdźcie jaki dzień będzie 2000-03-13 a jaki 2400-03-13. Będą to różne dni tygodnia (+nierówny rozkład dni tygodnia wypadających 13) skąd wniosek, że 400 lat nie stanowi pełnego cyklu.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
15-03-2010 10:24 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Zacząłem robić 400 lat dla piątku trzynastego (w Excelu).
>Idąc na łatwiznę wybrałem "żywy" okres od 2000-01-01 do 2399-12-31. Zrobiłem tabelkę z rozkładem piątków, czwartków i innych dni tygodnia dla 13-stego. Dla sprawdzenia sięgnąłem po następne 400 lat. Wyszło na to, że się te rozkłady różnią.

1. Okres wyglądałby lepiej jako 2001-01-01 do 2400-12-31.

2. Jak to się różnią? Gdzieś musi być błąd - jeśli liczba dni cyklu jest podzielna przez siedem, to każdy cykl jest (tj. musi być) identyczny z pozostałymi.

>Stąd wniosek, że trzeba brać 2 800 lat by było równo.

O! A to by jednocześnie znaczyło, że moje obliczenia kilka postów wyżej są poprawne!

>Może popełniłem błąd, ale proszę sprawdźcie jaki dzień będzie 2000-03-13 a jaki 2400-03-13. Będą to różne dni tygodnia (+nierówny rozkład dni tygodnia wypadających 13) skąd wniosek, że 400 lat nie stanowi pełnego cyklu.

Wg Wikipedii, której w tej sprawie ufam bez liczenia, 400-letni cykl ma 146097 dni. Liczba ta jest podzielna przez siedem, więc pierwszy dzień każdego cyklu musi się zgadzać, a zatem także każdy kolejny.

Jak sprawdzałeś, jaki dzien tygodnia kiedy wypada?
15-03-2010 11:45 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Jak sprawdzałeś, jaki dzien tygodnia kiedy wypada?
Wpisuje datę do Excela i funkcja dzień.tyg.
Ale racja- sprawdziłem Excela i mnie oszukał (sam się oszukałem)- bo miał angielski system dnia tygodnia, gdzie czwartek jest piątym dniem tygodnia.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
15-03-2010 11:59 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
Przypomnę, że prawdopodobieństwo, że dowolny dzień to piątek 13-go wynosi 688/146097. Co jest w podpowiedzi. Chodzi o wszystkie pozostałe koniunkcje.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
15-03-2010 15:33 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
dla 13. piątek__ sobota__ niedziela__ poniedziałek__ wtorek__ środa__ czwartek
4800 _--_688 _--__684 _--__687 --_--_--__685 --_--__--685 _--__687 _--__684

Powyższa tabela jest dla dni występujących 13 każdego miesiąca. Działa ona dla dowolnych dni 0d 1 do 28 dnia miesiąca- weźmy 16: jest oddalony o 3 dni od 13 więc przesuwamy dni tygodnia o 3 w cyklu- liczby będą pasować.
Dni od 29 do 31 zdarzają się rzadziej- najrzadziej 31. By odpowiedzieć na najrzadziej powtarzającą się kombinację dzień tygodnia na dzień miesiąca trzeba dla niego zrobić analogiczną tabelę.

Pozdrawiam


Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
15-03-2010 16:56 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>dla 13. piątek__ sobota__ niedziela__ poniedziałek__ wtorek__ środa__ czwartek
>4800 _--_688 _--__684 _--__687 --_--_--__685 --_--__--685 _--__687 _--__684

Napisales to samo co jest w rozwiazaniu:
Day of the week Number of occurrences
Sunday 687
Monday 685
Tuesday 685
Wednesday 687
Thursday 684
Friday 688
Saturday 684

Czy mozesz zrobic to w tabelce 28*7? Nie wiadomo jak i w ktora strone to przesuwac. Dopiero tabelka jest rozwiazaniem. Poza tym prosilem o liste najczesciej wystepujacych koniunkcji. Masz racje, ze jest ich 28. Najrzadziej wystepuje jedna i "tak jak wychodzi" tez jedna.

>Dni od 29 do 31 zdarzają się rzadziej- najrzadziej 31. By odpowiedzieć na najrzadziej powtarzającą się kombinację dzień tygodnia na dzień miesiąca trzeba dla niego zrobić analogiczną tabelę.

Sa cztery "podtabelki" - 1-28, 29, 30 i 31 dni. Zrobiles glowna czesc, dorob reszte i powiedz:
1) jakie dni (koniunkcje) sa najbardziej prawdopdoobne
2) jaki dzien jest najmniej prawdopdobny
3) jaki dzien "wychodzi" tak jak powinien
4) po ilu latach mozna sie spodziewac dodatkowego 13-go w piatek a po ilu latach wystepuje naprawde?
5*) zadanie z gwiazdka poza konkursem - ile koniunkcji wystepuje czesciej a ile rzadziej niz w julianskim?

Z przyjemnoscia przeleje Ci 30 zl i wyślę mój artykuł "Paraskavedekatriaphobia mniej straszna".

PS: Istnieje 17 różnych prawdopodobieństw (czyli liczników czyli liczb występowania) dla wszystkich 217 koniunkcji. Czy możesz je podać? Byłoby to uszeregowanie tabeli od najmniejszego do największego prawdopodobieństwa.

PPS: Jaka koniunkcja na reformie gregoriańskiej najwięcej straciła a jaka najwięcej zyskała? Mówiąc żartem - jaka fobia powinna być w 1582 roku argumentem przeciwko reformie?
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Czy mozesz zrobic to w tabelce 28*7? Nie wiadomo jak i w ktora strone to przesuwac.
Po każdym piątku trzynastego jest sobota czternastego- jedno i drugie ma tyle samo wystąpień dla dni 1-28 bo mają tę samą strukturę wystąpień (co tyle samo dni od siebie w każdym miesiącu są oddalone).
Poniższe Twoje zapytania- tabelki dla 29,30 i 31 za chwilkę. Muszę je jeszcze zrobić.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
16-03-2010 09:36 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Teraz dla 29.
Robię po kolei, bo jeśli chodzi o Excel w ten sposób później łatwiej jest wyłapać błędy.
dla 29. piątek sobota niedziela poniedziałek wtorek środa czwartek
4497 --__643 --__--641 --__--644 --__--641 --__644 --642 --__642

Tabelkę z prawdopodobieństwami od najmniejszego do największego zrobię na końcu.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
16-03-2010 09:54 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
dla 30. piątek sobota niedziela poniedziałek wtorek środa czwartek

4400 --_--629 --__-629 --__--627 --__--631 --_626 --__631 --__627
Pozdrawiam


Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
16-03-2010 10:09 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
dla 31. piątek sobota niedziela poniedziałek wtorek środa czwartek

2800 --__405 --__--397 --__--398 --__--404 --_396 --_402 --_398
Pozdrawiam


Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
16-03-2010 11:27 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>dla 31. piątek sobota niedziela poniedziałek wtorek środa czwartek
>2800 --__405 --__--397 --__--398 --__--404 --_396 --_402 --_398
>Pozdrawiam
>
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.

>
Mógłbyś to przestawić od poniedziałku do niedzieli, zgodnie z polską normą i z ISO?

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Dodałem do postu obrazek- tabelkę.
Wyszło mi 18 możliwości, więc może mam gdzieś błąd. Poszukam.



Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
16-03-2010 11:18 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Dodałem do postu obrazek- tabelkę.
>Wyszło mi 18 możliwości, więc może mam gdzieś błąd. Poszukam.
>Pozdrawiam

Mi wyszło inaczej dla 31-go. 1-30 mam tak samo.
pon wt śr czw pt sob ndz
31 399 401 398 402 399 401 400 2800

Liczyłem na piechotę. Być może to ja popełniłem błąd. Podaję Ci mój algorytm.

Jak widać harmonię zakłóca tylko - lub aż - nadreprezentacja kalendarzy typu L i N. Teraz zostało już "tylko" obliczyć częstotliwość występowania wszystkich 217 koniunkcji dla każdego z 14 kalendarzy czyli wypełnić 3038 komórek.
Na szczęście można to zrobić zaskakująco prosto. Wystarczą dane dla pierwszych dni miesiąca dla kalendarzy A i H. Zarówno pozostałe dni jak i kolejne kalendarze powtarzają tę samą sekwencję przesuniętą o jeden wyraz (np. "pierwsze dni" dla A występują tak samo jak "siódme" dla B, "szóste" dla C itd.). Działa to do 28-go lub 29-go.
Dla A jest to sekwencja 2-1-1-3-1-2-2 (licząc od poniedziałku do niedzieli) zaś dla H: 3-1-1-2-2-1-2. Do ich obliczenia napisałem program komputerowy. Mając pierwszą linijkę wypełniłem komórki do 7-go dnia miesiąca, co wystarcza do 28-go (dla A-G) lub 29-go (dla H-N). Kolejne dni bowiem powtarzają się, np. 1-y, 8-y, 15-y, 22-gi i 29-y dla H-N są takie same.
Nieco kłopotów sprawiają ostatnie dwa lub trzy dni (245 komórek). Dla dni 29-30-tych dla A-G oraz 30-tych dla H-N (których jest 11-ie zamiast 12-u) można jednak zastosować następującą sztuczkę:

A-G : 29-te : tak jak 1-e tylko z dwójką zamiast trójki
A-G : 30-te : tak jak 2-ie tylko z dwójką zamiast trójki
H-N : 30-te : tak jak 2-ie tylko z jedynką zamiast dwójki dla 5-go stycznia (trzy dni po trójce)

Natomiast dla ostatnich 98-iu komórek czyli siedmiu dni 31-ych w czternastu kalendarzach wygląda to następująco: jeden dzień tygodnia wypada dwa razy, jeden nie występuje a pozostałych pięć reprezentowanych jest raz.

A-G : dwa występuje w tym dniu tygodnia, co trzy 7-go a zero w tym dniu tygodnia co trzy 4-go (cztery dni później); pozostałe dni po jednym razie
H-N : zero występuje w tym dniu tygodnia co trójka 1-go a dwójka dwa dni później; pozostałe dni po jednym razie

Tą metodą wyszło mi to samo co Tobie w Excelu dla 1-30 czyli działa. Ale któryś z nas ma błąd dla 31.

Czy liczyłeś ile razy występuje poszczególnych czternaście typów? To kluczowa informacja.

Zdefiniowałem czternaście istniejących wariantów następująco:

Typ Pierwszy stycznia przestępność
A Poniedziałek nieprzestępny
B Wtorek nieprzestępny
C Środa nieprzestępny
D Czwartek nieprzestępny
E Piątek nieprzestępny
F Sobota nieprzestępny
G Niedziela nieprzestępny
H Poniedziałek przestępny
I Wtorek przestępny
J Środa przestępny
K Czwartek przestępny
L Piątek przestępny
M Sobota przestępny
N Niedziela przestępny
16-03-2010 11:49 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Ja miałem błąd.
Poprawna tabelka:



Widać człowiek popełnia mniej błędów jak sam liczy niż jak zdaje się na maszynę.

Do sprawdzenia rozpisałem w Excelu wszystkie dni w tabeli 30x5000 (ostatnia kolumna nie pełna - 146 097) i dałem sprzężoną tabelę z "mechaniczną regułą" jeżeli numer dnia miesiąca oraz numer dnia tygodnia- tu dobierałem te numery dni to wstaw 1; przeciwnie 0 i sumowałem po tabeli.

Jako plus poczytuje sobie, że dzięki temu zadaniu umiem przez Irfanview zrzucać tabele z Excela od razu przerabiając na obrazek.

Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Excel z wyliczoną tabelką Arkusz1 i algorytmem (poprawionym) Arkusz2 dla wyliczenia dni tygodnia dla 31.
[Załącznik]
Inne dni były rozbudowaną wersją 31.dnia (i pierwotną do niego).
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
16-03-2010 13:04 
 Ocena 2 na 2
Psyk (14071 punktów)
Ja tez popelnilem blad, bo Twoj widac od razu wiec nie musialem pisac jak ja liczylem. Dni tygodnia sa rowne a w Twojej pierwszej wersji tu byl blad. Czulem, ze masz blad, bo srednia oczekiwana to 400 (u Ciebie to ostatnia kolumna) a u Ciebie to latalo w te i wewte, ale to mniej niz dowod wiec zdecydowalem sie napisac jak ja liczylem. Ale gratuluje - dobra robota. Teraz tylko odpowiedz:

1) uszereguj prawdopodobienstwa od najmniejszego do najwiekszego
2) ile koniunkcji wystepuje czesciej, tak samo czesto i rzadziej niz mozna sie spodziewac?
3) po ilu latach mozna sie spodziewac dodatkowego 13-go w piatek a po ilu latach wystepuje naprawde?
4) Jaka koniunkcja na reformie gregoriańskiej najwięcej straciła a jaka najwięcej zyskała? Mówiąc żartem - jaka fobia powinna być w 1582 roku argumentem przeciwko reformie?
5*) ile koniunkcji wystepuje czesciej, ile tak samo czesto a ile rzadziej niz w julianskim?

No i przelew plus moj artykul ze wszystkimi krokami.

PS: Na pytanie 3a juz odpowiedzialem:

Można się spodziewać, że trzynasty w piątek w kalendarzu gregoriańskim występuje nieco częściej. Ściślej, po 71,149,239 dniach czyli 10,164,177 tygodniach (NWW dla długości cyklów w dniach, tj. 487*400=194,800 lat dla gregoriańskiego i 6957*28=194,796 dla juliańskiego) da to 48/7 feralnych dni więcej czyli jeden dodatkowy dzień wypada co 10375930,6875 dnia czyli już po 28408 latach i czterech miesiącach (w przybliżeniu jeden trzynastego w piątek więcej raz na rok platoński). Moja pesymistyczna hipoteza miała uzasadnienie.

Swoja droga ten rozgardiasz pokazuje czemu jest tak potrzebne, by wprowadzic kalendarz uniwersalny. Wowczas:



A dokladnosc wieksza niz w gregorianskim.
17-03-2010 17:39 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
> Teraz tylko odpowiedz:
>1) uszereguj prawdopodobienstwa od najmniejszego do najwiekszego
>2) ile koniunkcji wystepuje czesciej, tak samo czesto i rzadziej niz mozna sie spodziewać?


>3) po ilu latach mozna sie spodziewac dodatkowego 13-go w piatek a po ilu latach wystepuje naprawde?
Odpowiedź jest w tabelce: 146 097/688 do 146 097/685,71- wynik daje częstość występowania dla piątku 13. i oczekiwaną.
>4) Jaka koniunkcja na reformie gregoriańskiej najwięcej straciła a jaka najwięcej zyskała? Mówiąc żartem - jaka fobia powinna być w 1582 roku argumentem przeciwko reformie?
Przed reformą wszystkie dni szły równo w cyklach 28 letnich (moje założenie). Największe wychylenie w gregoriańskim jest dla środy 31. (minimum) i czwartku 31. (maximum)- liczone metodą (wychylenie-oczekiwana)/oczekiwana.
>5*) ile koniunkcji wystepuje czesciej, ile tak samo czesto a ile rzadziej niz w julianskim?
W tabelce.
>No i przelew plus moj artykul ze wszystkimi krokami.
Wystarczy artykuł. Mail chyba jest w profilu.
Kasa byłaby jakbym sam bez pomocy i poprawiania błędów bym doszedł- troszkę mi głupio by było brać za to kasę.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
17-03-2010 20:34 
 Ocena 2 na 2
Psyk (14071 punktów)

Co prawda ja bym napisał od razu dla jakich to jest koniunkcji przynajmniej dla dni 29-31, ale ponieważ odpowiedź jest dobra i tabelka też dobra nie będę się czepiać szczegółów.

>Odpowiedź jest w tabelce: 146 097/688 do 146 097/685,71 - wynik daje częstość występowania dla piątku 13. i oczekiwaną.

Ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie! Napisałeś tyle:
"prawdopodobieństwo, że dany dzień to piątek 13-go wynosi 688 : 146097". Już dla drugiej odpowiedzi dzielisz 146097 przez zaokrąglony iloraz zamiast zrobić ułamek piętrowy i wymnożyć. Jeśli następnie otrzymany ułamek podzielisz to dostaniesz liczbę wymierną! I ostatecznie otrzymasz 1 : 213,058125. No dobra, to są prawdopodobieństwa, ale pytanie brzmi "po ilu latach". Moją odpowiedź na pierwsze pytanie już wcześniej ujawniłem - raz na 28408 lat i 4 miesiące. Zachęcam Cię do sprawdzenia i proszę o podobny wynik dla zmiany występowania rzeczywistego (w stosunku do juliańskiego). Z dokładnością do jednego roku jeśli nie wychodzi równa liczba miesięcy.

>>4) Jaka koniunkcja na reformie gregoriańskiej najwięcej straciła a jaka najwięcej zyskała? Mówiąc żartem - jaka fobia powinna być w 1582 roku argumentem przeciwko reformie?
>Przed reformą wszystkie dni szły równo w cyklach 28 letnich (moje założenie).

Nie możesz sobie tego zakładać. To trzeba albo policzyć albo ściągnąć.
In the Julian calendar the relationship between the days of the week and the dates of the year is repeated in cycles of 28 years.
www.tondering.dk/claus/cal/node3.html
The solar cycle is a 28-year cycle of the Julian calendar with respect to the week. It occurs because leap years occur every 4 years and there are 7 possible days to start a leap year, making a 28 year sequence. This cycle also occurs in the Gregorian calendar, but it is interrupted by years such as 1700, 1800, 1900 and 2100, which are divisible by four but which are not leap years. This interruption has the effect of skipping 16 years of the solar cycle between February 28 and March 1. Because the Gregorian cycle of 400 years has exactly 146,097 days, i.e. exactly 20,871 weeks, one can say that the Gregorian so-called solar cycle lasts 400 years.
en.wikipedia.org/wiki/Solar_cycle_(calendar)
No. Da się? Przynajmniej ściągnąć mogłeś - byłaby ciągłość dowodu przynajmniej ze ściągi!

>Największe wychylenie w gregoriańskim jest dla środy 31. (minimum) i czwartku 31. (maximum)- liczone metodą (wychylenie-oczekiwana)/oczekiwana.

Ma być liczone metodą "co ile lat jeden dzień częściej" / "co ile lat jeden dzień rzadziej". Środa 31-go pierwszego jest najmniej prawdopodobna, ale nie występuje "najbardziej rzadziej". Również czwartek 31-go nie występuje "najbardziej częściej".

Ostateczna zmiana koniunkcji względem juliańskiego:
398 (środa 31) - 193826 razy (487*398) zamiast 194796 (6957*28) czyli 1d/201 lat rzadziej
402 (czwartek 31) - 195774 zamiast 194796 czyli 1d/199 lat częściej

Istnieje koniunkcja, której występowanie jest proporcjonalnie rzadsze niż środy 31-go. Żeby Cię deczko pognębić napiszę, że nawet 13-go w piątek występuje proporcjonalnie częściej niż czwartek 31-go, co wiedziałbyś gdybyś odpowiedział na poprzednie pytanie. Ale nawet to nie jest odpowiedź na to pytanie. Zasugerowałeś się tym, że 31-y wypada najrzadziej zamiast policzyć jak zmienia się częstotliwość w stosunku do juliańskiego dla wszystkich 17-u grup koniunkcji! Tak więc - walka trwa!

>>5*) ile koniunkcji wystepuje czesciej, ile tak samo czesto a ile rzadziej niz w julianskim?
>W tabelce.
Nie, to jest tabelka pokazująca zależność między średnią oczekiwaną a rzeczywistą dla gregoriańskiego a nie między średnią rzeczywistą dla juliańskiego a średnią rzeczywistą dla gregoriańskiego! Zapomnij o tym czego się spodziewałeś po gregoriańskim - teraz chodzi o to czym oba kalendarze faktycznie się różnią!
Dowód:
400 (niedziela 31) - 194800 zamiast 194796 czyli 1d/48700 lat częściej
A więc rozkład jest inny.

To, że sobie coś wymyśliłeś i masz nadzieję za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.

PS: Z artykułu:

Podsumowanie

Zadanie polegało na znalezieniu odpowiedzi na trzy pytania:
1) Jaka jest średnia oczekiwana rozkładu dla juliańskiego i gregoriańskiego oraz oczekiwana zmiana występowania po wprowadzeniu gregoriańskiego?
2) Jaki jest rzeczywisty rozkład dla juliańskiego i gregoriańskiego?
3) Jaka jest zmiana między juliańskim i gregoriańskim?

Ad 1

Dla juliańskiego: dla gregoriańskiego: zmiana o 1 dzień co
1-28 - 10227/48=213,0625 1-28 - 146097*7/4800=213,058125 28408,(3) lat częściej
29 - 10227/45=227,2(6) 29 - 146097*7/4497=227,41... 963 lata rzadziej
30 - 10227/44=232,43(18) 30 - 146097*7/4400=232,4270(45) 30990,(90) lat częściej
31 - 10227/28=365,25 31 - 146097/400=365,2425 48700 lat częściej

Badanie statystyczne sugerowało, że częstotliwość występowania trzynastego w piątek została mimowolnie zwiększona w kalendarzu gregoriańskim o trzy dni na 85225 lat na skutek zmniejszenia liczby lat przestępnych. Oczekiwana częstotliwość to raz na średnio 213,058125 dni.

A2 2
W kalendarzu juliańskim faktyczny rozkład koniunkcji jest taki sam jak średnia oczekiwana, tzn. trzynastego w piątek występuje 48 razy czyli raz na 213,0625 dnia (16 : 3409) i występuje z taką samą częstotliwością jak pozostałe dni do 28-go dnia miesiąca, aczkolwiek liczba koniunkcji w roku wynosi 1 lub 3 (a "powinna" - 1 lub 2 ponieważ średnio jest to 12/7). Ponieważ w kalendarzu gregoriańskim poszczególne warianty występują nierównomiernie jest on znacznie bardziej skomplikowany. W efekcie liczba koniunkcji dla dni 1-28 wynosi 684, 685, 687 lub 688. Piątek trzynastego występuje najczęściej, 688 razy czyli co 212,35 dnia.

[odpowiedzi na pytanie 3 nie zamieszczam, bo zawiera wskazówki jak rozwiązać to co Ci zostało]

PPS: Niedziela 31-go to święty dzień. Jedyny, który "wychodzi" tak jak powinien i jednocześnie jedyny, który występuje średnio raz na rok! Idealny na Wielkanoc!
17-03-2010 23:44 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
Niepotrzebnie napisałem gdzie masz błąd. Wystarczyłoby Uroczyste Słowo Honoru, że gdzieś jest ponieważ pomyliłeś się co do tego co policzyłeś. Zabrałem Ci przyjemność znalezienia błędu. Nie zdradzam jednak czy jest to jedyna różnica między tabelkami. Aby się zrehabilitować policz zmiany dla wszystkich siedemnastu. A raczej czternastu, bo chyba trzy już podałem.
PS: Dopiero teraz znalazłem pomysłowy sposób na sprawdzenie co zmienia się w tej drugiej tabelce w stosunku do tej pierwszej (częściej/rzadziej), którą policzyłeś - bez obliczania szczegółowego każdej grupy koniunkcji.
18-03-2010 00:49 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
Sceptymucho, wierzę, że jesteś w stanie i na drodze do rozwiązania zagadki.
Ale tego nie rozwiążesz nawet za 100 zł:

Najpierw trochę wprowadzenia:
W 1930 r. James A. Colligan zaproponował, by przestępny nie był dzień, lecz tydzień. Kosztem zwiększenia odchylenia od roku zwrotnikowego można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: kalendarz uniwersalny, tj. jeden na wszystkie lata (ang. "perennial calendar") i zgodność z cyklem tygodniowym. Tak więc rok zwykły miałby 52 tygodnie (364 dni) a przestępny - 53 (371 dni). Stąd jego współczesna nazwa - "52+1".
Colligan, wzorując się na gregoriańskim, zaproponował 71 lat przestępnych w cyklu 400 lat. Istnieje nawet analogiczna do gregoriańskiej trzystopniowa reguła przestępności: podzielne przez 5 (zamiast 4), bez podzielnych przez 40 (zamiast 100), plus podzielne przez 400 (tak samo).


Jak można przedstawić to inaczej odwołując się do tego jaki jest dzień tygodnia w Nowy Rok? Podaj wszystkie dziewiętnaście możliwości. Które rozwiązanie byś wybrał i dlaczego?

No, teraz mam spokój.

PS: Nie jest to łatwe, ale z dziewiętnastu możliwości jedna wysuwa się na czoło ze względu na korzyści z faktu, że cykl można stosować zamiennie ze zwykłym gregoriańskim oraz należy dążyć do zminimalizowania odchylenia względem tego co kalendarze naśladują czyli roku zwrotnikowego.
15-03-2010 11:52 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

>1. Okres wyglądałby lepiej jako 2001-01-01 do 2400-12-31.

Brawo Abdu! Ja też liczyłem dla 2001-2400, bo nie obchodziłem 0 urodzin.

>>Stąd wniosek, że trzeba brać 2 800 lat by było równo.

" W podpowiedzi stało, że cykl ma 400 lat, ale mi nie wyszło więc cykl jest siedem razy dłuższy".
Nie, no to muszę oprawić w ramkę i powiesić.

>Wg Wikipedii, której w tej sprawie ufam bez liczenia, 400-letni cykl ma 146097 dni.

Tak, to jest cykl podstawowy czyli mianownik naszego prawdopodobieństwa.

>Jak sprawdzałeś, jaki dzien tygodnia kiedy wypada?

Ja w kalendarzu w prawym dolnym rogu komputera, ale sceptymucha chyba dzwonił do wróżki Samanty.

Panowie, Żołądkowa Gorzka czeka!

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
pavvel (8272 punktów)
Czy tu nie ma czasem sugestii, że cykl ma 28 lat?
16-03-2010 02:53 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Czy tu nie ma czasem sugestii, że cykl ma 28 lat?
>
Kalendarz wieczysty nie ma z tym nic wspólnego. Cykl ma 400 lat i 146097 dni.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
16-03-2010 18:36 
 Ocena-1 na 1
pavvel (8272 punktów)
> Cykl ma 400 lat i 146097 dni.
Czyli łącznie 800 lat?

A w ogóle, to skąd czerpiesz dane o tych setkach? Bo przyglądając się podlinkowanej stronie wyraźnie widać, że powtarza się wszystko co 28 lat. Zresztą to nawet logiczne: każdego roku przesuwamy się o jeden dzień, a co 4 lata o jeden extra.
W ciągu 28 lat przesuniemy się o 28 dni + 7 dni, czyli rok 29 zaczynamy w ten sam dzień co rok pierwszy. W obu przypadkach najpierw mieć będziemy 3 lata zwykłe, po nich jeden rok przestępny (4 i 32).

Skoro 28 lat wystarczy, to po co szukać większych liczb?
Abdu (1208 punktów)
>Skoro 28 lat wystarczy, to po co szukać większych liczb?

Bo są w tym kalendarzu zdarzenia cykliczne mające miejsce co 100 i 400 lat.
pavvel (8272 punktów)

Ostatnio pomijaliśmy rok przestępny w roku 1900.
Następny raz pominiemy w roku 2100.
Z naszej perspektywy 28 lat jest wystarczające do obliczeń, a wyniki uzyskane dla lat 400 nie będą zgodne z tym co będziemy mogli zaobserwować.
16-03-2010 21:07 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Ostatnio pomijaliśmy rok przestępny w roku 1900.
>Następny raz pominiemy w roku 2100.
>Z naszej perspektywy 28 lat jest wystarczające do obliczeń, a wyniki uzyskane dla lat 400 nie będą zgodne z tym co będziemy mogli zaobserwować.

Z tym, co zaobserwujemy żyjąc, nie będą zgodne "statystycznie". Co nie zmienia faktu, że pełen okres trwa 400 lat, a autorowi zagadki chodzi o wynik dla całego cyklu, który jest inny niż dla 28 lat.

Co 4 lata dodajemy dzień
co 100 lat odejmujemy dzień
co 400 lat dodajemy dzień
/\
tego nijak nie wcisnąć w 28 lat.
16-03-2010 22:07 
 0 na 2
pavvel (8272 punktów)
Sięgnijmy do zagadki:

Cytat:
Pacjent obudził się ze śpiączki. Jakie jest prawdopodobieństwo, że był piątek 13-go?
Podpowiedź: nieco mniej niż 0,5%.


Czy mam zakładać, że pacjent może obudzić się po 2100 roku? Albo, że przebudzenie miało miejsce przed 1900?

Cytat:
Jaka kombinacja dni tygodnia i miesiąca występuje dokładnie tak często jak można się tego spodziewać?


Występuje na przestrzeni lat, tysiącleci?
A w ogóle, to co kilka tysięcy lat potrzebne będą dodatkowe modyfikacje. Te parę tysięcy to za dużo? To zaledwie kilka cykli po 400.

Cytat:
Jaka kombinacja jest najbardziej prawdopodobna?

Jaka kombinacja jest najmniej prawdopodobna?


Z powyższego wynika, że chodzi o 400?
A może z tego:

Cytat:

W jakim kalendarzu 13-go w piątek jest bardziej prawdopodobny - w juliańskim czy gregoriańskim? O ile?


> Co 4 lata dodajemy dzień
> co 100 lat odejmujemy dzień
> co 400 lat dodajemy dzień
A precyzyjniej to w latach podzielnych przez 4 dodajemy jeden dzień.
W latach podzielnych przez 100 rezygnujemy z tego dodawania (nic nie odejmujemy).
W latach podzielnych przez 400 rezygnujemy z rezygnowania.

> tego nijak nie wcisnąć w 28 lat.
Bo ja tego nawet wciskać nie próbuję.
Ja zauważam tylko, że między rokiem 1901, a rokiem 2099 cykl wynosi 28 lat.
I wydaje mi się to dostatecznie długim okresem, aby móc przewidywać czy pacjent obudzi się w piątek 13-go.
16-03-2010 22:39 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Sięgnijmy do zagadki:
>Czy mam zakładać, że pacjent może obudzić się po 2100 roku? Albo, że przebudzenie miało miejsce przed 1900?

Wychodzę na agenta zagadkowdawcy w sumie... ale uczciwsze, szczególnie pośród innych zawiłych zagadek logicznych i abstrakcyjnych, wydaje mi się przyjęcie, że czas jest nieistotny, i że może to być 2437 rok. Do tego dochodzi jasno wyrażona w którymś dalszym poście intencja zagadkodawcy. Ale przestaję się wypowiadać, bo w końcu sam zrezygnowałem z udziału w konkursie. Moimi uwagami miałem nadzieję moc głów móc wzmóc.

>> Co 4 lata dodajemy dzień
>> co 100 lat odejmujemy dzień
>> co 400 lat dodajemy dzień
>A precyzyjniej to w latach podzielnych przez 4 dodajemy jeden dzień.
>W latach podzielnych przez 100 rezygnujemy z tego dodawania (nic nie odejmujemy).
>W latach podzielnych przez 400 rezygnujemy z rezygnowania.

A mi się moje bardziej podoba, bo prostsze, i łatwiej mi zakodować.
1 - 1 + 1 = 1 = 1 + /rezygnujemy z rezygnowania/
pavvel (8272 punktów)

>A mi się moje bardziej podoba, bo prostsze, i łatwiej mi zakodować.
>1 - 1 + 1 = 1 = 1 + /rezygnujemy z rezygnowania/

Jeżeli operacje dodawania i odejmowania potratować osobno i przyjąć, że mogą zachodzić jednocześnie, to w zasadzie może być.
Tylko obstaję nadal przy swoich 28 latach.
Taki tok myślenia wydaje mi się prostszy, a jednocześnie wystarczający w przewidywaniu nieodległej przyszłości.
A ile razy wypadnie piątek 13-go po roku 2099 to niech się już przyszłe pokolenia martwią.

Oczywiście autor ma prawo mieć swoje intencje, ale wypadałoby, aby zapisane były one jasno w zadaniu. Precyzyjne podanie treści zadania też jest ważne.

Gdybyś Ty podał: pewna ilość świń, być może do tej pory męczyłbym się szukając rozwiązania.
16-03-2010 23:41 
 0 na 2
Psyk (14071 punktów)

>Tylko obstaję nadal przy swoich 28 latach.

To tylko Twój problem. Sam zauważyłeś, że chodziło o porównanie kalendarza juliańskiego z gregoriańskim. Zresztą to się przewija także tam gdzie pytam "jaka fobia byłaby najlepszym argumentem przeciwko reformie w 1582 roku".

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
16-03-2010 23:57 
 Ocena-1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Porównanie kalendarzy jest tylko jednym z podpunktów (ostatnim) tej zagadki.
Z jej treści nie wynika, że ostatni punkt ma wpływać jakoś na początkowe.
A pytania, które gdzieś później ci do głowy przyszło by zadać średnio mnie interesują.

Napisałem już dzisiaj - zadawanie zagadek też jest sztuką.
17-03-2010 00:40 
 Ocena-1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Porównanie kalendarzy jest tylko jednym z podpunktów (ostatnim) tej zagadki.
>Z jej treści nie wynika, że ostatni punkt ma wpływać jakoś na początkowe.
>A pytania, które gdzieś później ci do głowy przyszło by zadać średnio mnie interesują.
>Napisałem już dzisiaj - zadawanie zagadek też jest sztuką.
>
Być może to zagadka z 1890 roku. A więc ten argument upada.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
17-03-2010 00:49Nie na temat 
 Ocena-1 na 1
pavvel (8272 punktów)
A być może z piątego wieku przed naszą erą? Ups, przepraszam, wtedy ani gregoriańskiego ani juliańskiego kalendarza nie było.

P.S. Wiesz, że zbędne cytowanie się wycina? Odnosząc się do całości tak krótkiego postu, możesz nie cytować w ogóle. Każdy widzi do czego próbujesz się odnieść.

Edit:
Dzięki za podkreślenie. Rozumiem, że szary z braku możliwości użycia innego koloru
16-03-2010 23:34 
 0 na 2
Psyk (14071 punktów)

>A mi się moje bardziej podoba, bo prostsze, i łatwiej mi zakodować.
>1 - 1 + 1 = 1 = 1 + /rezygnujemy z rezygnowania/

A mi się podoba prawdziwe:
100-4+1=97 [lat przestępnych w cyklu]

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
17-03-2010 00:23Nie na temat 
pavvel (8272 punktów)
Zauważyłeś, że my rozmawialiśmy traktując każdy rok osobno?
17-03-2010 13:13 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Zauważyłeś, że my rozmawialiśmy traktując każdy rok osobno?
>
Tak, dlatego Was poprawiłem.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
pavvel (8272 punktów)
Ciekawe, który poczuje się bardziej obrażony:
Przypominasz mi coraz bardziej dokowskiego.
Doszło już do tego, że wydaje ci się, że lepiej wiesz kto o czym chce rozmawiać.

No cóż, powiedzmy, że dostrzeżenie wyżej wzmiankowanego podobieństwa będzie jedynym komentarzem.
16-03-2010 23:03 
 0 na 2
Psyk (14071 punktów)

>Ja zauważam tylko, że między rokiem 1901, a rokiem 2099 cykl wynosi 28 lat.
>I wydaje mi się to dostatecznie długim okresem, aby móc przewidywać czy pacjent obudzi się w piątek 13-go.
>
Czytaj okiem a nie bokiem.

>Potrzebuję doprecyzowania- muszę wiedzieć, czy rozpatruję rok czy stulecie. Po drugie ważny jest konkretny rok- bo to jaki dzień tygodnia jest 1 stycznia ustawia całą resztę.

Ani rok ani stulecie tylko cykl podstawowy w kalendarzu gregoriańskim. Jeśli "za mało" wybudzenia ze śpiączki to niech będzie, że wracasz z wyprawy kosmicznej na Ziemię po upadku cywilizacji, jak w "Planecie małp".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,309110#w309714

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
pavvel (8272 punktów)

Psyku! A co to za manipulacje uprawiasz? Co to za dziwne cytaty wklejasz? Gdzie niby ja o doprecyzowanie pytałem? A taka sugestia płynie z formy Twojej odpowiedzi.
Jeżeli wrzucasz cytaty z innego postu, to następny raz proszę w ramkę i nickiem zaznaczać kogo cytujesz.

Ja zacytowałem całą treść zagadki, z której nijak nie wynika, że powinienem brać pod uwagę jakieś bardzo długie okresy. Zadawanie zagadek jest też sztuką. Czasem większą niż ich rozwiązywanie.

Zadania trzeba tak układać, aby niemożliwe były dowolne interpretacje.
Jeżeli autor musi coś doprecyzować po drodze, to nie najlepiej to świadczy o jakości zagadki.
16-03-2010 23:45 
 0 na 2
Psyk (14071 punktów)

>Ja zacytowałem całą treść zagadki, z której nijak nie wynika, że powinienem brać pod uwagę jakieś bardzo długie okresy. Zadawanie zagadek jest też sztuką. Czasem większą niż ich rozwiązywanie.

Wynika przez to, że wynika, że nie wynika tak jak Ci wyszło.

>Jeżeli autor musi coś doprecyzować po drodze, to nie najlepiej to świadczy o jakości zagadki.

Jak ktoś jest głupi to nawet "zakaz skrętu w lewo" zinterpretuje jako "zakaz skrętu w prawo". Bo to przecież zagadka, co poeta miał na myśli rysując co rysował. A może to w ogóle nie był znak drogowy? Może to pomnik Ojca Świętego?

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
pavvel (8272 punktów)
Wszelkie twoje chamskie odzywki i kasowanie postów zgłaszam do kolegium moderatorów.
16-03-2010 22:55 
 0 na 2
Psyk (14071 punktów)
>> Cykl ma 400 lat i 146097 dni.
>Czyli łącznie 800 lat?

Mnie to nie śmieszy. Pavvel, nie zasługujesz na to, żeby pisać do Ciebie jak do trolla więc z trudem zmilczę. Ale limit mojej tolerancji właśnie wyczerpałeś.

>A w ogóle, to skąd czerpiesz dane o tych setkach?

Jakich setkach? Cykl wynosi 400 lat czyli 146097 dni.

>Bo przyglądając się podlinkowanej stronie wyraźnie widać, że powtarza się wszystko co 28 lat.

To źle widać. A tak w ogóle - rozwiązujesz zadanie czy sobie popisujesz?

>Skoro 28 lat wystarczy, to po co szukać większych liczb?

Nie wystarczy. Za kolejną porcję takiej radosnej twórczości będę niestety kasował.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
pavvel (8272 punktów)

>Nie wystarczy. Za kolejną porcję takiej radosnej twórczości będę niestety kasował.

To, że nie rozumiesz moich argumentów, nie upoważnia Cię do ich kasowania.
16-03-2010 23:48 
 Ocena-1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>Nie wystarczy. Za kolejną porcję takiej radosnej twórczości będę niestety kasował.
>To, że nie rozumiesz moich argumentów, nie upoważnia Cię do ich kasowania.

Rozumiem i odrzucam jako sensowne, czego nie rozumiesz. Nie przeciągaj struny.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
pavvel (8272 punktów)

> Rozumiem i odrzucam jako sensowne, czego nie rozumiesz.
Odrzucasz, bo sensowne? Masz rację, nie rozumiem Twojej postawy. Powtarzam: prześpij się i spróbuj rano, może będzie lepiej.

> Nie przeciągaj struny.
Teraz już wiem, że ty na to patent masz.
Marcinlet (1935 punktów)
Dwa zadania zaczerpnięte z klasyki polskiej literatury młodzieżowej:

1. Siedmiu grabarzy w ciągu 4 godzin miało wykopać grób rodzinny dla 5 i pół osoby, które zmarły w wypadku samochodowym. Po wykopaniu 1/3 grobu nadeszła wiadomość, że jeszcze 2 członków rodziny otruło się jadem kiełbasianym i że należy odpowiednio poszerzyć grób. Wobec tego do pracy stanęło jeszcze 2 i 1/4 grabarzy. 2 i 1/4 grabarzy, ponieważ trzeci grabarz uległ opilstwu i stracił 3/4 zdolności do pracy. Gdy jednak wykopali 1/3 pozostałej części grobu, okazało się, że ostatni członek rodziny też już nie żyje, gdyż popełnił samobójstwo. Należał więc odpowiednio poszerzyć grób. W jakim czasie grabarze wykonają całą prace, skoro po wykopaniu połowy grobu wszyscy ulegli opilstwu i wydajność ich pracy zmalała o 7/8?

2. 124 uczniów w internacie miało zjeść w ciągu 300 dni 3200 kg kaszy. Po zjedzeniu 36 procent kaszy 64 procent uczniów uciekło z internatu, a nadto 18 uczniów odmówiło stanowczo jedzenia kaszy. Zamiast nich przystąpiło do jedzenia kaszy 96 nowo przyjętych uczniów. W jakim czasie zostanie zjedzony cały zapas kaszy?

14-03-2010 11:40 
 Ocena 4 na 4
awitu (7627 punktów)

>1. Siedmiu grabarzy w ciągu 4 godzin miało wykopać grób rodzinny dla 5 i pół osoby, ....

a, te pół to dolne czy górne zmarło?
14-03-2010 12:09 
 Ocena 3 na 3
Marcinlet (1935 punktów)
>>1. Siedmiu grabarzy w ciągu 4 godzin miało wykopać grób rodzinny dla 5 i pół osoby, ....
>a, te pół to dolne czy górne zmarło?
>
Zmarł cały, ale nie odnaleziono drugiej połowy ciała.
14-03-2010 11:59 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>1. Siedmiu grabarzy w ciągu 4 godzin miało wykopać grób rodzinny dla 5 i pół osoby, które zmarły w wypadku samochodowym.
A ci wszyscy grabarze zmieszczą się w tym dole?
Jarosław Ziółkowski (972 punktów)
(zablokowany)
6) Pokrój tort trzema cięciami na osiem kawałków.
7) Jaka ryba mieści się w skarpecie?

Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości.
-- Winston Churchill
14-03-2010 12:40 
 Ocena 5 na 5
pavvel (8272 punktów)
>6) Pokrój tort trzema cięciami na osiem kawałków.

Można, ale nie polecam. Spód przeważnie ma inny smak niż wierzch. Dopiero całość smakuje jak trzeba
14-03-2010 14:24 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)
drugi sposób-wyciąć kolko w środku(nie było zastrzeżenia, ze ciecia maja być proste)
14-03-2010 16:15 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>drugi sposób-wyciąć kolko w środku(nie było zastrzeżenia, ze ciecia maja być proste)
>
I co dalej?

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 16:18 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>>drugi sposób-wyciąć kolko w środku(nie było zastrzeżenia, ze ciecia maja być proste)
>>
>I co dalej?
Dalej - całość dwoma cięciami na krzyż.
Ad 2. Karp.
14-03-2010 16:25 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Ad 2. Karp.

Optuję za śledziem.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 16:27 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)
dwa ciecia na krzyż.Też najpierw pomyślałam o cieciu poziomym, ale jak taki tort podać?
Może nie na temat, ale proszę o pomoc
danskherog(*)B8velse/tabid/250/Default.aspx
trzecie od góry-trzeba ułożyć zdanie, chyba ze strona jest coś nie tak, bo jest więcej takich "nierozwiązywalnych" A może to ja jestem taka głupia.Ale od paru miesięcy wpisuje wszystkie możliwe kombinacje.
14-03-2010 19:13 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Duńskiego nie panimaju.
Jeżeli jednak wpisałaś rzeczywiście wszystkie możliwości, to ze stroną musi coś być nie bardzo.
14-03-2010 21:52 
 Ocena 3 na 3
Psyk (14071 punktów)
>Duńskiego nie panimaju.

To chyba w ogóle nie jest zagadka tylko test ze znajomości języka. Czaplicka, jesteś na obserwacji.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Fizyk (17637 punktów)
> 7) Jaka ryba mieści się w skarpecie?

Przypomniałeś mi:
7a) W jakim to słowie jest podmiot i orzeczenie?
7b) Jak jest zdrobniale od "szczęśliwy"?
14-03-2010 14:34 
 Ocena 7 na 7
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> 7a) W jakim to słowie jest podmiot i orzeczenie?
Obstawiam "srogość"...

> 7b) Jak jest zdrobniale od "szczęśliwy"?
Feluś?
14-03-2010 19:55 
 Ocena 4 na 4
Jarosław Ziółkowski (972 punktów)
(zablokowany)
>7a) W jakim to słowie jest podmiot i orzeczenie?
    Nie wiem. Znam tylko pytanie i odpowiedź w jednym zdaniu: "Co robisz, Szczepanie?"
>7b) Jak jest zdrobniale od "szczęśliwy"?
   Siusiamśliweczki.


Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości.
-- Winston Churchill
14-03-2010 14:14 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>7) Jaka ryba mieści się w skarpecie?

Karp


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
14-03-2010 15:42 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>7) Jaka ryba mieści się w skarpecie?

śledź

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Krzysztof Piecuch (70 punktów)
>Rexusowi, genialnemu dokowskiemu et consortes dziękujemy. Mogą sobie pisać w piaskownicy. Tu są
>zadania dla wytrwałych i najlepszych. Jak ktoś rozwiąże to jest dobry.
>(...)

O rany... toż to banalne zagadki.

Co do pierwszego zadania, to z 6 zapałek umiem ułożyć 8 trójkątów. Ktoś da więcej?
14-03-2010 13:18 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> Co do pierwszego zadania, to z 6 zapałek umiem ułożyć 8 trójkątów. Ktoś da więcej?

12 trójkątów z sześciu zapałek, bez łamania ich, cięcia a także bez użycia kleju.
14-03-2010 17:34 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>> Co do pierwszego zadania, to z 6 zapałek umiem ułożyć 8 trójkątów. Ktoś da więcej?
>12 trójkątów z sześciu zapałek, bez łamania ich, cięcia a także bez użycia kleju.

Z siedmiu, owszem. Sześć mnie przerasta. Nie znęcaj się, ułóż.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
14-03-2010 18:04 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>> Co do pierwszego zadania, to z 6 zapałek umiem ułożyć 8 trójkątów. Ktoś da więcej?
>12 trójkątów z sześciu zapałek, bez łamania ich, cięcia a także bez użycia kleju.

Ok.

Oto mój koślawiec



Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Abdu (1208 punktów)
>>> Co do pierwszego zadania, to z 6 zapałek umiem ułożyć 8 trójkątów. Ktoś da więcej?
>>12 trójkątów z sześciu zapałek, bez łamania ich, cięcia a także bez użycia kleju.
>Ok.
>Oto mój koślawiec

Tu jest 13 trójkątów. A wystarczy zapałki przechodzące przez środek ułożyć tak, aby nie przechodziły przez środek, aby było więcej.
14-03-2010 18:26 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>>>> Co do pierwszego zadania, to z 6 zapałek umiem ułożyć 8 trójkątów. Ktoś da więcej?
>>>12 trójkątów z sześciu zapałek, bez łamania ich, cięcia a także bez użycia kleju.
>>Ok.
>>Oto mój koślawiec
>Tu jest 13 trójkątów. A wystarczy zapałki przechodzące przez środek ułożyć tak, aby nie przechodziły przez środek, aby było więcej.

Ja się doliczyłem szesnastu ale może coś ominąłem
Narysuj po swojemu, to policzymy.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
14-03-2010 19:18 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Też tyle widzę. I więcej być nie chce.
14-03-2010 20:05 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
Ja bym widziała więcej, ale sklepy pozamykane...

14-03-2010 13:28 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
W zadaniu zapomniano dodać, że trójkąty mają być przystające. Przy tym założeniu Twoje rozwiązanie upada.
14-03-2010 17:34 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Co do pierwszego zadania, to z 6 zapałek umiem ułożyć 8 trójkątów. Ktoś da więcej?

Gwiazda Dawida.

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Na pustyni leży Człowiek. Nie żyje. Na plecach ma plecak. Co było w tym plecaku, co mogło mu uratować życie?

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Dyplomata - ktoś, kto mówiąc "spierdalaj" wprawia Cię w taki stan, że czujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.
14-03-2010 14:31 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>Na pustyni leży Człowiek. Nie żyje. Na plecach ma plecak. Co było w tym plecaku, co mogło mu uratować życie?

Znam to. Ale nie napiszę to tam było.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
14-03-2010 14:39 
 Ocena 4 na 4
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
Ja słyszałem w trudniejszej wersji:
Na łące leży facet, nad nim latają muchy. Na plecach ma plecak, co jest w plecaku?
14-03-2010 16:20 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>>Na pustyni leży Człowiek. Nie żyje. Na plecach ma plecak. Co było w tym plecaku, co mogło mu uratować życie?
>Znam to. Ale nie napiszę to tam było.
Spadochron?
14-03-2010 16:34 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>>Na pustyni leży Człowiek. Nie żyje. Na plecach ma plecak. Co było w tym plecaku, co mogło mu uratować życie?
>Spadochron?
Skrzydła. Bo to nieudany anioł był. Upadły, znaczy się .
14-03-2010 16:40 
 Ocena 5 na 5
Autografka (10638 punktów)

>Spadochron?

Wygrała Pani lutownicę!


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
14-03-2010 18:55 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>>Spadochron?
>Wygrała Pani lutownicę!

I zestaw śrubokrętów marki TESCO.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Dyplomata - ktoś, kto mówiąc "spierdalaj" wprawia Cię w taki stan, że czujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.
14-03-2010 16:20 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Na pustyni leży Człowiek. Nie żyje. Na plecach ma plecak. Co było w tym plecaku, co mogło mu uratować życie?

hehe, desant-szturm zawsze na pierwszej linii walki

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Rexusowi, genialnemu dokowskiemu et consortes dziękujemy. Mogą sobie pisać w piaskownicy. Tu są
>zadania dla wytrwałych i najlepszych. Jak ktoś rozwiąże to jest dobry.
>1) Dziewczynka miała sześć zapałek, bo to była bardzo biedna dziewczynka z zapałkami. Chciała je
>sprzedać bardzo bogatemu królewiczowi. Ale on powiedział: Zrób z tych zapałek cztery trójkąty a
>ożenię się z tobą i będziesz miała całe królestwo. Ponieważ była to dziewczynka biedna ale z
>wyobraźnią, zrobiła to bez trudu. Jak?
>[proste jak się umie myśleć "poza pudełkiem", jak mówią Anglicy]
>2) Stoisz przed dwiema bramami, z których jedna prowadzi do wyjścia natomiast druga do przepaści.
>Przed bramami stoi dwóch strażników, z których jeden kłamie a drugi mówi prawdę. Jak sformułujesz
>tylko jedno pytanie, które zadając tylko jednemu strażnikowi uzyskasz odpowiedź, która prowadzi do
>wyjścia?
>[raczej znane]
>3)
>Znajdź błąd w poniższym rozumowaniu:
>1 zł = 1 zł
>1 zł = 100 gr
>10 gr = 0.1 zł
>100 gr = 10 gr * 10 gr
>1 zł = 0.1 zł* 0.1 zł
>1 zł = 0.01 zł
>1 zł = 1 gr
>[banalne]
>4) Producent świec zauważył, ze z odpadów produkcyjnych, powstałych przy produkcji 6 świec, może
>wytworzyć jedną nową świecę. W pewnym momencie dysponował odpadami produkcyjnymi z 600 świec. Ile
>świec może wytworzyć z tego materiału?
>[było na Kangurze, proste]
>5) Kiedy Asia będzie miała o rok mniej niż Becia będzie miała, gdy Asia będzie miała 2 razy mniej
>lat niż Becia będzie miała,gdy Asia będzie miała 2 razy więcej lat niż Becia ma teraz, wtedy Becia
>będzie miała 3 razy więcej lat niż miała Asia, gdy Becia miała tyle lat, ile Asia ma teraz.Po ile
>lat mają obie dziewczyny teraz, jeżeli wiadomo, że jedna z nich jest nastolatką, a wiek każdej z
>nich jest liczbą całkowitą.
>[diabelnie zakręcone - jeszcze robię]

Chciałbym mieć Twoje problemy... .
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>1) Dziewczynka miała sześć zapałek, bo to była bardzo biedna dziewczynka z zapałkami. Chciała je sprzedać bardzo bogatemu królewiczowi. Ale on powiedział: Zrób z tych zapałek cztery trójkąty a ożenię się z tobą i będziesz miała całe królestwo. Ponieważ była to dziewczynka biedna ale z wyobraźnią, zrobiła to bez trudu. Jak?

Słabizna... masz 10 zapałek - zrób 10 trójkątów.
14-03-2010 16:28 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Słabizna... masz 10 zapałek - zrób 10 trójkątów.

Niech Fizyk powie, jak robi 12 z sześciu, to oddam Ci resztę


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
pavvel (8272 punktów)
>>Słabizna... masz 10 zapałek - zrób 10 trójkątów.
>Niech Fizyk powie, jak robi 12 z sześciu, to oddam Ci resztę

To był żart.

Edit - ja ciągle zakładam, że układamy trójkąty równoboczne.
Jeżeli nie, to można rzeczywiście tworzyć łatwo i dużo.
pavvel (8272 punktów)

>Słabizna... masz 10 zapałek - zrób 10 trójkątów.

Trzy czworościany złączone ścianami.
14-03-2010 19:23 
 Ocena 2 na 2
Abdu (1208 punktów)
>>Słabizna... masz 10 zapałek - zrób 10 trójkątów.
>Trzy czworościany złączone ścianami.

A to nie trzeba na to 12 zapałek?
pavvel (8272 punktów)
Ups...Masz rację. Chyba trochę za szybko liczyłem i nie policzyłem wszystkich.
14-03-2010 20:55 
 Ocena 1 na 1
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>>Słabizna... masz 10 zapałek - zrób 10 trójkątów.
>Trzy czworościany złączone ścianami.

Masz:
en.wikipedia.org/wiki/Pentachoron


pavvel (8272 punktów)
Całkiem pomysłowe. Brakuje tylko, żeby krawędzie równe były (taka sugestia wynika z propozycji użycia zapałek), ale kto by się tym przejmował
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Całkiem pomysłowe. Brakuje tylko, żeby krawędzie równe były (taka sugestia wynika z propozycji użycia zapałek), ale kto by się tym przejmował

Są równe - dokładnie jak w czworościanie foremnym.
14-03-2010 21:57 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>>Całkiem pomysłowe. Brakuje tylko, żeby krawędzie równe były (taka sugestia wynika z propozycji użycia zapałek), ale kto by się tym przejmował
>Są równe - dokładnie jak w czworościanie foremnym.

Tylko że niektóre zamiast 1 metra mają jedną minutę.
pavvel (8272 punktów)

>>Są równe - dokładnie jak w czworościanie foremnym.
>Tylko że niektóre zamiast 1 metra mają jedną minutę.

Kombi w czwarty wymiar uciekł, więc porównanie trafne.
14-03-2010 22:24 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>>Całkiem pomysłowe. Brakuje tylko, żeby krawędzie równe były (taka sugestia wynika z propozycji użycia zapałek), ale kto by się tym przejmował
>>Są równe - dokładnie jak w czworościanie foremnym.
>Tylko że niektóre zamiast 1 metra mają jedną minutę.

Wiesz jak inżynierowie grają w darta? Liczbami zespolonymi. Jak się da macierz zrobić i wychodzi to dobrze. Inna sprawa, że dodawać do zadania, które ma być rozrywką macierze wielowymiarowe to już - w przenośni i dosłownie - kosmos i zawężenie zadania do magistrów matematyki.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Abdu (1208 punktów)
>Wiesz jak inżynierowie grają w darta? Liczbami zespolonymi. Jak się da macierz zrobić i wychodzi to dobrze. Inna sprawa, że dodawać do zadania, które ma być rozrywką macierze wielowymiarowe to już - w przenośni i dosłownie - kosmos i zawężenie zadania do magistrów matematyki.

Ja matematyki na oczy nie widziałem od liceum. Ja humanista jestem.
Marcinlet (1935 punktów)
Jeśli chodzi o ten tort to:
Najpierw 2 cięcia na krzyż - mamy 4 ćwiartki.
Następnie kładziemy wszystkie 4 części na siebie i przekrawamy za jednym zamachem wszystkie i mamy 8.
14-03-2010 18:29 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
Może być, ale wtedy dekoracja na wierzchu się rozmaże i wisienki pospadają
14-03-2010 21:14 
 Ocena-1 na 1
Marcinlet (1935 punktów)
>Może być, ale wtedy dekoracja na wierzchu się rozmaże i wisienki pospadają
To ustawimy obok siebie.
14-03-2010 21:37 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>Może być, ale wtedy dekoracja na wierzchu się rozmaże i wisienki pospadają
>To ustawimy obok siebie.

Nic nie trzeba ustawiać, wystarczy przeciąć tort pocięty w ćwiartki w połowie wysokości. Ale to słabe rozwiązanie, bo połowa zostanie bez wisienek i tego wszystkiego co jest na wierzchu. Lepiej zamiast ciąć w poziomie wykroić kółko o mniejszym promieniu. Przy odpowiednim promieniu każdy dostanie taką samą porcję. To dodatkowy smaczek w zadaniu. Czy ktoś może policzyć jaki powinien być promień koła w trzecim cięciu żeby wszystkie porcje były takie same?
Marcinlet (1935 punktów)
Lepiej zamiast ciąć w poziomie wykroić kółko o mniejszym promieniu. Przy odpowiednim promieniu każdy dostanie taką samą porcję. To dodatkowy smaczek w zadaniu. Czy ktoś może policzyć jaki powinien być promień koła w trzecim cięciu żeby wszystkie porcje były takie same?

Kto by się mozolił z wykrawaniem jakiegoś kółka? Moje rozwiązanie jest elegantsze bo są 3 proste cięcia. Ale jak kto woli.
14-03-2010 22:19 
 Ocena 2 na 2
Psyk (14071 punktów)
Moje jest elegantsze, bo wszyscy mają wisienki i takie same porcje.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 21:57 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
> Czy ktoś może policzyć jaki powinien być promień koła w trzecim cięciu żeby wszystkie porcje były takie same?

Takie same nie będą.
Aby były równe:
r = R/sqrt(2)
14-03-2010 22:16 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>> Czy ktoś może policzyć jaki powinien być promień koła w trzecim cięciu żeby wszystkie porcje były takie same?Takie same nie będą.
>Aby były równe:
>r = R/sqrt(2)

A więc można dodać dwa warunki - wszyscy mają wisienki i każdy ma taką samą porcję. Wtedy zadanie ma smak... tortu.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 22:02 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Nic nie trzeba ustawiać, wystarczy przeciąć tort pocięty w ćwiartki w połowie wysokości. Ale to słabe rozwiązanie, bo połowa zostanie bez wisienek i tego wszystkiego co jest na wierzchu. Lepiej zamiast ciąć w poziomie wykroić kółko o mniejszym promieniu. Przy odpowiednim promieniu każdy dostanie taką samą porcję. To dodatkowy smaczek w zadaniu. Czy ktoś może policzyć jaki powinien być promień koła w trzecim cięciu żeby wszystkie porcje były takie same?

R to promień tortu
r to poszukiwany promień cięcia
n to liczba pi

nr2 = 0,5 nR2
r2 = 0,5 R2
r = R / pierwiastek z 2

PS. Nie zauważyłem, że rozwiązanie było już wyżej. Ech...
14-03-2010 18:55 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Co to za ułatwianie sobie życia?
Nie ma żadnego przekładania.
14-03-2010 20:07 
 Ocena-2 na 2
Marcinlet (1935 punktów)
>Co to za ułatwianie sobie życia?
>Nie ma żadnego przekładania.
>
W zagadce nie ma takiego zakazu.
14-03-2010 20:18 
 Ocena 2 na 4
pavvel (8272 punktów)
Właśnie się pojawił.
14-03-2010 21:14 
 Ocena-3 na 3
Marcinlet (1935 punktów)
>Właśnie się pojawił.
>
minus za głupie trollowanie
14-03-2010 21:19 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
Minus za brak poczucia humoru.
Minus za uparte trwanie przy błędnym rozwiązaniu.
Minus za wyrażenie "głupie trolowanie"
Razem 3
Marcinlet (1935 punktów)
>Minus za brak poczucia humoru.
>Minus za uparte trwanie przy błędnym rozwiązaniu.
>Minus za wyrażenie "głupie trolowanie"
>Razem 3
To podaj prawidłowe.
pavvel (8272 punktów)
Już podałem. Przeczytaj wątek.

Edit:
Abyś długo nie szukał.
Marcinlet (1935 punktów)
>Już podałem. Przeczytaj wątek.
>
Rozwiązanie, które podałeś też jest dobre ale jak sam przyznałeś " Spód przeważnie ma inny smak niż wierzch.
pavvel (8272 punktów)
No tak. Tylko, że to wszystko zabawa logiczna.
Tnąc matematyczny walec trzema płaszczyznami, rozwiązanie z cięciem poziomym, jest jedynym pozwalającym uzyskać 8 części wzajemnie przystających.

A gdy będziesz kroił prawdziwy tort, to raczej nie będziesz cięć liczył.

Moja sugestia, żebyś jednak nie przekładał miała zachęcić Cię do poszukania innego rozwiązania.

Nie udało mi się, ale możesz się jeszcze wykazać.

Powodzenia.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
To i ja zaproponuję zagadkę.
Mamy dziewięć kropek, linijkę i kartkę.
a) ustaw dziewięć kropek tak, by uzyskać dziewięć linii prostych, z których każda przechodzi przez dokładnie trzy kropki- jest więcej niż jedno rozwiązanie.
b) ustaw dziewięć kropek tak, by uzyskać dziesięć linii prostych, z których każda przechodzi przez dokładnie trzy kropki- jest tylko jedno rozwiązanie.
Przestrzeń- kartka, na której stawiamy kropki jest euklidesowa, linijka też. Kropki traktujemy jak punkty.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
14-03-2010 21:26 
 Ocena 3 na 3
Abdu (1208 punktów)
>Mamy dziewięć kropek, linijkę i kartkę.
>a) ustaw dziewięć kropek tak, by uzyskać dziewięć linii prostych, z których każda przechodzi przez dokładnie trzy kropki- jest więcej niż jedno rozwiązanie.
>b) ustaw dziewięć kropek tak, by uzyskać dziesięć linii prostych, z których każda przechodzi przez dokładnie trzy kropki- jest tylko jedno rozwiązanie.
>Przestrzeń- kartka, na której stawiamy kropki jest euklidesowa, linijka też. Kropki traktujemy jak punkty.

Ostrzeżenie, rozwiązanie poniżej:

a) budujemy trzy trójkąty równoboczne wpisane w siebie kolejno, przy czym wierzchołki każdego kolejnego leżą w połowie gługości boków poprzedniego.
b) nie wiem ni diabła. Czy kartkę można zakrzywiać?
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Mamy dziewięć kropek, linijkę i kartkę.
>>a) ustaw dziewięć kropek tak, by uzyskać dziewięć linii prostych, z których każda przechodzi przez dokładnie trzy kropki- jest więcej niż jedno rozwiązanie.
>>b) ustaw dziewięć kropek tak, by uzyskać dziesięć linii prostych, z których każda przechodzi przez dokładnie trzy kropki- jest tylko jedno rozwiązanie.
>>Przestrzeń- kartka, na której stawiamy kropki jest euklidesowa, linijka też. Kropki traktujemy jak punkty.
>Ostrzeżenie, rozwiązanie poniżej:
>a) budujemy trzy trójkąty równoboczne wpisane w siebie kolejno, przy czym wierzchołki każdego kolejnego leżą w połowie gługości boków poprzedniego.
a) jest ok- bardzo ładne do tego.
>b) nie wiem ni diabła. Czy kartkę można zakrzywiać?
b) bez odpowiedzi
To o zakrzywianiu to dopisek, by nie szukać "oszustwa" typu przestrzenie nieeuklidesowe. Zrób 10 prostych przechodzących przez 9 punktów.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
14-03-2010 23:14 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Mamy dziewięć kropek, linijkę i kartkę.
>a) ustaw dziewięć kropek tak, by uzyskać dziewięć linii prostych, z których każda przechodzi przez dokładnie trzy kropki- jest więcej niż jedno rozwiązanie.
>b) ustaw dziewięć kropek tak, by uzyskać dziesięć linii prostych, z których każda przechodzi przez dokładnie trzy kropki- jest tylko jedno rozwiązanie.
>Przestrzeń- kartka, na której stawiamy kropki jest euklidesowa, linijka też. Kropki traktujemy jak punkty.

Mam. Ostrzeżenie, oba rozwiązania poniżej (a jest poprawione):

a) budujemy trzy trójkąty wpisane w siebie kolejno, przy czym wierzchołki każdego kolejnego leżą w połowie długości boków poprzedniego.
b) budujemy dwa przylegające do siebie kwadraty i opisujemy na nich trzeci, którego dwa przeciwległe wierzchołki są wspólnymi wierzchołkami dwóch pierwszych; ostatni punkt umieszczamy w środku trzeciego kwadratu.

To nie muszą być kwadraty, ale nie było zatrzeżenia, że opis ma być ogólny.
15-03-2010 11:17 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>a) budujemy trzy trójkąty wpisane w siebie kolejno, przy czym wierzchołki każdego kolejnego leżą w połowie długości boków poprzedniego.

Urodziło mi się wczoraj coś takiego



>b) budujemy dwa przylegające do siebie kwadraty i opisujemy na nich trzeci, którego dwa przeciwległe wierzchołki są wspólnymi wierzchołkami dwóch pierwszych; ostatni punkt umieszczamy w środku trzeciego kwadratu.
>To nie muszą być kwadraty, ale nie było zatrzeżenia, że opis ma być ogólny.

A nad tym dumałem i dumałem aż w końcu... nie wydumałem.

Dalej nie rozumiem. Możesz to nakrzywić choćby w tym prymitywnym Paint (cie)?


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
15-03-2010 11:38 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Da się to zrobić, tak jak to dla 9 punktów 9 prostych. Cała zabawa polega na tym, że jest o poziom trudniejsze.
Jako podpowiedź mogę podać, że rozwiązań dla 9 punktów 9 prostych jest więcej niż jedno. Proszę spróbuj znaleźć kolejne z nich- przynajmniej jedno. Jedno z rozwiązań 9/9 prowadzi do 9/10.
Jak to nie pomoże mogę dawać kolejne "pomoce", ale nie chcę psuć zabawy rozwiązaniem od razu.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
-jad- (18783 punktów)
>Da się to zrobić, tak jak to dla 9 punktów 9 prostych. Cała zabawa polega na tym, że jest o poziom trudniejsze.
>Jako podpowiedź mogę podać, że rozwiązań dla 9 punktów 9 prostych jest więcej niż jedno. Proszę spróbuj znaleźć kolejne z nich- przynajmniej jedno. Jedno z rozwiązań 9/9 prowadzi do 9/10.
>Jak to nie pomoże mogę dawać kolejne "pomoce", ale nie chcę psuć zabawy rozwiązaniem od razu.

Ok, dzięki. Spróbuję. Abdu podał już jakieś rozwiązanie, jednak rysując według jego wskazówek ciągle coś mi się nie zgadza. Powiedz tylko, czy jego rozwiązanie jest poprawne.

Pozdrawiam.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
15-03-2010 12:09 
 Ocena 3 na 3
Abdu (1208 punktów)
>Ok, dzięki. Spróbuję. Abdu podał już jakieś rozwiązanie, jednak rysując według jego wskazówek ciągle coś mi się nie zgadza. Powiedz tylko, czy jego rozwiązanie jest poprawne.

Oto rysunek mojego rozwiązania. Stanowi on szczyt moich możliwości graficznych.
img192.imageshack.us/img192/2329/trojkate.png

PS. Się narysowały dwie kreski za dużo - ewolucyjna pozostałość po budowaniu z kwadratów - należy nie zwracać uwagi na proste pionowe z lewego i prawego skraju.
15-03-2010 14:13 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Oto rysunek mojego rozwiązania. Stanowi on szczyt moich możliwości graficznych.
>img192.imageshack.us/img192/2329/trojkate.png

Graficznie wystarczający. Spójrzmy prawdzie w oczy- rysunek jest znacznie lepszy od moich koślawców a co najważniejsze, rozwiązałeś zagadkę
Dla mnie okazała się za trudna.
Pozdrawiam.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
15-03-2010 15:42 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Ok, dzięki. Spróbuję. Abdu podał już jakieś rozwiązanie, jednak rysując według jego wskazówek ciągle coś mi się nie zgadza. Powiedz tylko, czy jego rozwiązanie jest poprawne.
>Oto rysunek mojego rozwiązania. Stanowi on szczyt moich możliwości graficznych.
>img192.imageshack.us/img192/2329/trojkate.png
>PS. Się narysowały dwie kreski za dużo - ewolucyjna pozostałość po budowaniu z kwadratów - należy nie zwracać uwagi na proste pionowe z lewego i prawego skraju.
Szacunek. Tak, to prawidłowe rozwiązanie.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
15-03-2010 21:28 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
Onieśmielacie mnie Panowie. Niech więc mnie pomści kolejna zagadka. Nie jest mojego autorstwa, musiałem poguglać. Tłumaczenie własne. Trudno jest znaleźć zagadkę stanowiącą prawdziwe wyzwanie:

1. Dziesięć świń oczekuje w celi Chlewni o Zaostrzonym Rygorze wykonania na nich wyroku śmierci z orzeczenia Maciorzystego Sądu Ideowego. Choć niechętnie, każda z nich - jako przedstawiciel najszlachetniejszego z gatunków rozumnych - oddałaby wszystko dla poratowania trzódzkości... trzody, łącznie z własnym nędznym życiem.

Wiedzą z góry, że mają zostać ustawione w jednej linii gęsiego (to ostatnie zapewne dla większego pognębienia ich godności świńskiej), tak że każda kolejna widzieć będzie wszystkich skazańców przed sobą. Każdej z nich przypną do łba czerwony albo zielony kotylion (pohańbienia ciąg dalszy), i - począwszy od ostatniej w linii, maciory widzącej wszystkich przed nią - każą podać kolor swojego kotylionu. W świecie świń bowiem prawo łaski opiera się na ocenie intelektu, nie knurzydenckim widzi mi się. Jeśli świnia poda kolor poprawnie (nie widząc rzecz jasna swojego kotylionu), ujdzie z rzycią.

Za godzinę wpuszczą do celi klochę z ostanią podściółką... potem hańba publicznego rżnięcia i ciemność. Wiedziąc, co je czeka, stają przed trudnym wyborem. Jak wiele rzyci spośród siebie mogą uratować, i jak?

I dwie inne, co mi się spodobały spośród mnóstwa nieciekawych:

2. Czy islam pozwala mężczyźnie wyjść za siostrę wdowy po nim?

3. Ala płynie statkiem dookoła świata w kabinie drugiej klasy - z łazienką ale bez okna. Oczywiście jako rasowa Ala nie ma ze sobą ani kompasu ani żadnych innych urządzeń, ma za to kota. Skąd Ala wie, kiedy statek przekracza równik?
15-03-2010 23:40 
 Ocena 3 na 3
Psyk (14071 punktów)
>1. Dziesięć świń oczekuje w celi Chlewni o Zaostrzonym Rygorze wykonania na nich wyroku śmierci z orzeczenia Maciorzystego Sądu Ideowego. Choć niechętnie, każda z nich - jako przedstawiciel najszlachetniejszego z gatunków rozumnych - oddałaby wszystko dla poratowania trzódzkości... trzody, łącznie z własnym nędznym życiem.
>Wiedzą z góry, że mają zostać ustawione w jednej linii gęsiego (to ostatnie zapewne dla większego pognębienia ich godności świńskiej), tak że każda kolejna widzieć będzie wszystkich skazańców przed sobą. Każdej z nich przypną do łba czerwony albo zielony kotylion (pohańbienia ciąg dalszy), i - począwszy od ostatniej w linii, maciory widzącej wszystkich przed nią - każą podać kolor swojego kotylionu. W świecie świń bowiem prawo łaski opiera się na ocenie intelektu, nie knurzydenckim widzi mi się. Jeśli świnia poda kolor poprawnie (nie widząc rzecz jasna swojego kotylionu), ujdzie z rzycią.
>Za godzinę wpuszczą do celi klochę z ostanią podściółką... potem hańba publicznego rżnięcia i ciemność. Wiedziąc, co je czeka, stają przed trudnym wyborem. Jak wiele rzyci spośród siebie mogą uratować, i jak?

Ale czy tych kubraczków jest 5 takich 5 takich czy jak? Bo jeśli może być
10R0G
9R1G
8R2G
7R3G
6R4G
5R5G
4R6G
3R7G
2R8G
1R9G
0R10G
(R - czerwony, G - zielony) to skąd niby mają wiedzieć?
2 - czy słyszą co mówią poprzednie oraz czy poprzednie są zabijane czy mają parol?

>I dwie inne, co mi się spodobały spośród mnóstwa nieciekawych:
>2. Czy islam pozwala mężczyźnie wyjść za siostrę wdowy po nim?

Jest facet, który nie żyje.
Jest jego owdowiała żona.
Która ma siostrę.
odp: Nie, bo trupów nie żenią.

>3. Ala płynie statkiem dookoła świata w kabinie drugiej klasy - z łazienką ale bez okna. Oczywiście jako rasowa Ala nie ma ze sobą ani kompasu ani żadnych innych urządzeń, ma za to kota. Skąd Ala wie, kiedy statek przekracza równik?

Po kierunku wiru w zlewie.


Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Abdu (1208 punktów)
>Ale czy tych kubraczków jest 5 takich 5 takich czy jak? [...]

Wszystkie dane na ten temat są w zagadce.

>Bo jeśli może być [...] to skąd niby mają wiedzieć?

Tu właśnie jest zagadka.

>2 - czy słyszą co mówią poprzednie oraz czy poprzednie są zabijane czy mają parol?

Tak, słyszą. Stoją w rzędzie gęsiego.
Są zabijane, jeśli źle podadzą kolor swojego kotylionu. Parol, jeśli podadzą poprawnie.


PS. Zagadka o świniach jest zagadką logiczną.


>>2. Czy islam pozwala mężczyźnie wyjść za siostrę wdowy po nim?

Dobrze (rozwiązania nie kopiuję, żeby innym utrudnić mimowolne podejrzenie).

>>3. Ala płynie statkiem dookoła świata w kabinie drugiej klasy - z łazienką ale bez okna. Oczywiście jako rasowa Ala nie ma ze sobą ani kompasu ani żadnych innych urządzeń, ma za to kota. Skąd Ala wie, kiedy statek przekracza równik?

Dobrze (rozwiązania nie kopiuję, żeby innym utrudnić mimowolne podejrzenie).
15-03-2010 23:56 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>Ale czy tych kubraczków jest 5 takich 5 takich czy jak? [...]
>Wszystkie dane na ten temat są w zagadce.
>>Bo jeśli może być [...] to skąd niby mają wiedzieć?
>Tu właśnie jest zagadka.

A to ja nie wiem.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Abdu (1208 punktów)
>A to ja nie wiem.

Podpowiedzi 1. i 2. niżej:

Zadziała przy dowolnym stosunku kolorów, także 10 do 0.

Uważnie przeczytać, co jest pytaniem w zagadce.
16-03-2010 00:04 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>A to ja nie wiem.
>Podpowiedzi 1. i 2. niżej:
>Zadziała przy dowolnym stosunku kolorów, także 10 do 0.
>Uważnie przeczytać, co jest pytaniem w zagadce.

Ale ile ma się uratować? Ja uratowałem 5 - wszystkie mówią, że mają czerwone.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
16-03-2010 00:08 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Ale ile ma się uratować? Ja uratowałem 5 - wszystkie mówią, że mają czerwone.

Jeśli rozdam wszystkie zielone - nie uratowałeś żadnej. A uratować ma się jak najwięcej, no i powiem dla ułatwienia kolejnego, że znaczy to "co najmniej jedna".
16-03-2010 00:16 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>Ale ile ma się uratować? Ja uratowałem 5 - wszystkie mówią, że mają czerwone.
>Jeśli rozdam wszystkie zielone - nie uratowałeś żadnej. A uratować ma się jak najwięcej, no i powiem dla ułatwienia kolejnego, że znaczy to "co najmniej jedna".

Szkoda, gdyby co najmniej 9 to ta ostatnia mogłaby powiedzieć co kto ma.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Abdu (1208 punktów)
>>>Ale ile ma się uratować? Ja uratowałem 5 - wszystkie mówią, że mają czerwone.
>>Jeśli rozdam wszystkie zielone - nie uratowałeś żadnej. A uratować ma się jak najwięcej, no i powiem dla ułatwienia kolejnego, że znaczy to "co najmniej jedna".
>Szkoda, gdyby co najmniej 9 to ta ostatnia mogłaby powiedzieć co kto ma.

Ma podać kolor. A jaki poda, to już jej wolna wola.
pavvel (8272 punktów)
A jeśli czerwony był tylko jeden? Albo wcale?

Pokombinuj
pavvel (8272 punktów)

>2 - czy słyszą co mówią poprzednie oraz czy poprzednie są zabijane czy mają parol?

To było dobre pytanie.
pavvel (8272 punktów)
Jak wiele rzyci spośród siebie mogą uratować, i jak?

Nie wiedzą prawie nic i tu żadne logiczne myślenie nie pomoże odgadnąć własnego kotylionu.
Ale można ocalić przynajmniej 5 sztuk. To przy wyjątkowym pechu. Najprawdopodobniej ocaleje 7 lub 8 sztuk.

>I dwie inne, co mi się spodobały spośród mnóstwa nieciekawych:
>2. Czy islam pozwala mężczyźnie wyjść za siostrę wdowy po nim?

Tu niestety żadna religia nie pomoże.

>3. Ala płynie statkiem dookoła świata w kabinie drugiej klasy - z łazienką ale bez okna. Oczywiście jako rasowa Ala nie ma ze sobą ani kompasu ani żadnych innych urządzeń, ma za to kota. Skąd Ala wie, kiedy statek przekracza równik?

Nie mam pojęcia
Abdu (1208 punktów)
> Jak wiele rzyci spośród siebie mogą uratować, i jak?
>Nie wiedzą prawie nic i tu żadne logiczne myślenie nie pomoże odgadnąć własnego kotylionu.

Kolejna podpowiedź: wiedzą wystarczająco dużo, by uratować co najmniej jedną ze 100% pewnością, bez zdawania się na łaskę losu.

>Ale można ocalić przynajmniej 5 sztuk. To przy wyjątkowym pechu. Najprawdopodobniej ocaleje 7 lub 8 sztuk.

Udzielanie odpowiedzi na chybił-trafił nie jest metodą. Może skutkować śmiercią wszystkich.

>>I dwie inne, co mi się spodobały spośród mnóstwa nieciekawych:
>>2. Czy islam pozwala mężczyźnie wyjść za siostrę wdowy po nim?
>Tu niestety żadna religia nie pomoże.

Najpoprawniejsza z możliwych odpowiedzi!

>>3. Ala płynie statkiem dookoła świata w kabinie drugiej klasy - z łazienką ale bez okna. Oczywiście jako rasowa Ala nie ma ze sobą ani kompasu ani żadnych innych urządzeń, ma za to kota. Skąd Ala wie, kiedy statek przekracza równik?
>Nie mam pojęcia

Psyk odpowiedział wyżej, można podejrzeć.
pavvel (8272 punktów)
Nie zrozumiałeś mnie. Ja znalazłem rozwiązanie. Podałem jednak tylko jego sugestię, żeby nie psuć innym zabawy.
Abdu (1208 punktów)
>Nie zrozumiałeś mnie. Ja znalazłem rozwiązanie. Podałem jednak tylko jego sugestię, żeby nie psuć innym zabawy.

Jeśli znalazłeś rozwiązanie, to nie podałeś prawidłowej odpowiedzi.

PS. Choć liczbę byś podał, ile zdołają uratować (zakodowaną jakoś może, żeby się nie podejrzała mimowolnie komuś), bez metody.
pavvel (8272 punktów)
Podałem rozwiązanie na maila, jeżeli Twoje jest lepsze, to poczekam aż ktoś rozwiąże, albo aż będę miał więcej czasu na zastanowienie
Abdu (1208 punktów)
>Podałem rozwiązanie na maila, jeżeli Twoje jest lepsze, to poczekam aż ktoś rozwiąże, albo aż będę miał więcej czasu na zastanowienie

Twoja metoda z maila uratuje z całą pewnością niektóre. Ale można uratować z całą pewnością więcej.
16-03-2010 00:37 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>Podałem rozwiązanie na maila, jeżeli Twoje jest lepsze, to poczekam aż ktoś rozwiąże, albo aż będę miał więcej czasu na zastanowienie
>Twoja metoda z maila uratuje z całą pewnością niektóre. Ale można uratować z całą pewnością więcej.

Abdu to powiedz ile można na pewno uratować, bo z tego co pisałeś wynikało, że jedną a teraz, że więcej niż jedną.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Abdu (1208 punktów)
>Abdu to powiedz ile można na pewno uratować, bo z tego co pisałeś wynikało, że jedną a teraz, że więcej niż jedną.

Prawda, sam to zauważyłem, że użyłem mylącego sformułowania, wypaczając sens wypowiedzi, gdy napisałem:

> [...] uratować ma się jak najwięcej, no i powiem dla ułatwienia kolejnego, że znaczy to "co najmniej jedna".

a powinno być

> [...] uratować ma się jak najwięcej, no i powiem dla ułatwienia kolejnego, że "co najmniej jedna".

Więcej niż 5.

Pełna poprawna odpowiedź poniżej: uratować na pewno można
gn.wikipedia.org/wiki/Porundy
a jak się poszczęści, to nawet więcej.
16-03-2010 01:00 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
Czyli 9 na pewno a 10 przy szczęściu?
Napisałem, że ostatnia ma powiedzieć co widzi.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Abdu (1208 punktów)
>Czyli 9 na pewno a 10 przy szczęściu?

Ano. Tylko po co ja tak ukrywałem to rozwiązanie?

>Napisałem, że ostatnia ma powiedzieć co widzi.

Każda świnia ma podać kolor, ma powiedzieć "zielony" albo "czerwony", a zanim powie pierwszą sylabę czegokolwiek więcej, dostaje w łeb. Bo to zła świnia była.
16-03-2010 01:27 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>Czyli 9 na pewno a 10 przy szczęściu?
>Ano. Tylko po co ja tak ukrywałem to rozwiązanie?

Bo tu tkwi haczyk. Coś jak tetraedr, spadochron, czwarty wymiar, wycięcie koła w torcie. Bez tego byłoby to tylko losowanie - jak ma szczęście to żyje a jak nie to nie. To musi być coś w stylu "przechodzą do tyłu", "stoją na karuzeli", "jadą na taśmociągu", "patrzą w lustro", "są jasnowidzami", "przekupiły rzeźnika".

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
16-03-2010 01:33 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Bo tu tkwi haczyk. Coś jak tetraedr, spadochron, czwarty wymiar, wycięcie koła w torcie. Bez tego byłoby to tylko losowanie - jak ma szczęście to żyje a jak nie to nie. To musi być coś w stylu "przechodzą do tyłu", "stoją na karuzeli", "jadą na taśmociągu", "patrzą w lustro", "są jasnowidzami", "przekupiły rzeźnika".

Ależ nie. Zapewniam, że jest to zagadka logiczna i wszystko, co potrzebne do jej rozwiązania, znajduje się w treści zagadki. Żadnych podchwytów, podkopów, podszczypów czy pod... podpłomyków!

Stoją grzecznie w linii, patrzą na siebie, podają kolor i giną lub nie - w zależności od tego, co powiedzą.

PS. Już widzę, że mogę spać spokojnie - zemsta spełniona. Poniżej kolejna istotna podpowiedź (choć nie zdradzająca niczego, czego nie można wycztać z treści zagadki):

Świnie są zdolne do umówienia się i mają na to czas ("za godzinę wpuszczą do celi..."), są też zdolne do poświęceń ("oddałaby wszystko [...] łącznie z własnym nędznym życiem").
16-03-2010 01:47 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
MAM!!!!!!!!!!!!!!

Ostatnia podaje kolor nieparzysty

Edit: mogę iść spać
Abdu (1208 punktów)
>MAM!!!!!!!!!!!!!!
>Ostatnia podaje kolor nieparzysty
>Edit: mogę iść spać

Miłych snów.

PS. To jeszcze poproszę z 11 świniami.
pavvel (8272 punktów)
Nadal pewność mamy przy 9. Ale dorzuć jeszcze jedną, a ocalimy 11.
Abdu (1208 punktów)
>Nadal pewność mamy przy 9. Ale dorzuć jeszcze jedną, a ocalimy 11.

Odpowiedź nieprawidłowa. Twoja metoda nie zadziała w ogóle przy 11 świniach, bo oba kolory występują jednocześnie w liczbie parzystej albo nieparzystej.

Metoda wymaga modyfikacji, aby zadziałała bez względu na liczbę świń.

PS. Teraz dopiero zrozumiałem, że chcesz spisać na straty dwie świnie, czyli zastosować swoją metodę licząc od przedostatniej. Przeformułuję więc zadanie: wynaleźć metodę, która daje pewność uratowania wszystkich świń poza jedną bez względu na łączną liczbę świń.

A jeśli w przyszłości będę zadawał zagadkę, od razu zmienię liczbę świń na 11.
16-03-2010 11:24 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

>A jeśli w przyszłości będę zadawał zagadkę, od razu zmienię liczbę świń na 11.

Zrób trudniej i podaj, że sądzono grupę spiskowców.
"Towarzysze! - rzekł Napoleon - przeze mnie tu się znaleźliście, to ja przywiodłem was do tej zguby. Słuszne więc, bym ja ryzykował życie, ale was wszystkich ocalę." To rzekłwszy, wyjawił im plan uratowania ich.
Abdu (1208 punktów)
>"Towarzysze! - rzekł Napoleon [...]

Nie chciałem aż tak brutalnie do "Folwarku" nawiązywać. Ta zagadka jest już i tak zniekształcona, że oryginału w niej nie pozna.
16-03-2010 13:52 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>"Towarzysze! - rzekł Napoleon [...]
>Nie chciałem aż tak brutalnie do "Folwarku" nawiązywać. Ta zagadka jest już i tak zniekształcona, że oryginału w niej nie pozna.

Nawet nie pytam gdzie ja znalazles. Mowisz, ze mozna uratowac na bank wszystkie bez jednej bez wzgledu na liczbe wiec wymyslilem fabule.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
pavvel (8272 punktów)
Mam rozwiązanie dla 11, ale nadal na parzystości i nieparzystości się opieram. Twoje jest inne?
16-03-2010 18:16 
 Ocena 1 na 1
Abdu (1208 punktów)
>Mam rozwiązanie dla 11, ale nadal na parzystości i nieparzystości się opieram. Twoje jest inne?

A skąd mam wiedzieć? Dawaj!
pavvel (8272 punktów)
>>Mam rozwiązanie dla 11, ale nadal na parzystości i nieparzystości się opieram. Twoje jest inne?
>A skąd mam wiedzieć? Dawaj!

Jeżeli pierwsza ma zielony kotylion, to ostatnia podaje kolor parzysty (nie uwzględnia pierwszej w obliczeniach).
Abdu (1208 punktów)
>>>Mam rozwiązanie dla 11, ale nadal na parzystości i nieparzystości się opieram. Twoje jest inne?
>>A skąd mam wiedzieć? Dawaj!
>Jeżeli pierwsza ma zielony kotylion, to ostatnia podaje kolor parzysty (nie uwzględnia pierwszej w obliczeniach).

Nie zadziała dla 10 świń, a chodzi o rozwiązanie uniwersalne - niezależne od łącznej liczby świń. Oczywiście mogłyby się umówić, że w zależności od ich liczby w linii (która może się zmienić, jak jedna po drodze zemdleje, hehe), zastosują tę lub tamtą metodę, i wtedy można uznać, że postulat rozwiązania dla każdej liczby świń jest spełniony. Ale ta komplikacja nie jest potrzebna - jest metoda, której każdy krok wygląda identycznie bez względu na początkową liczbę świń, a więc prostsza i ładniejsza.
16-03-2010 18:45 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Prostsza, ładniejsza i... w sumie niepotrzebna.

A rozwiązywanie zagadek logicznych, nie polega na odgadnięciu co autor miał na myśli, tylko na znalezieniu rozwiązania spełniającego podane warunki.

Ale jak chcesz się pochwalić ładniejszym rozwiązaniem, to już możesz. Nie wygląda aby jeszcze ktoś próbował się z tym mierzyć.
16-03-2010 19:11 
 Ocena 3 na 3
Abdu (1208 punktów)
>Prostrza, ładniejsza i... w sumie niepotrzebna.
>A rozwiązywanie zagadek logicznych, nie polega na odgadnięciu co autor miał na myśli, tylko na znalezieniu rozwiązania spełniającego podane warunki.
>Ale jak chcesz się pochwalić ładniejszym rozwiązaniem, to już możesz. Nie wygląda aby jeszcze ktoś próbował się z tym mierzyć.

Ano nie wygląda. Chyba przegiąłem z tą zemstą.

Gratuluję rozwiązania - przyznaję, że zagadka była bardzo trudna i podziwiam Twój zapał. Uff. Szkoda, że szczytowanie jakieś takie rozmyte, ale za to wielokrotne!

I przyznaję, że taka otwarta formuła zagadki, w której trudno w którymkolwiek momencie dociekań zdobyć pewność, że to już to najlepsze rozwiązanie, mniej mi się podoba niż taka np. "ile było dzwonków?". No ale mądra świnia po szkodzie...

Rozwiązanie:
Świnie umawiają się, że ostatnia świnia mówi:
- "zielony" - jeśli kotylionów zielonych przed nią jest liczba parzysta,
- "czerwony" - jeśli kotylionów zielonych przed nią jest liczba NIEparzysta.
Dalej, jak mniemam, już z górki.

Źródło zagadki:
bea.st/text/riddle/Logic.html
(zagadka nr 4).
Świńskie dodatki wybaczcie. Nie mogłem się powstrzymać.
pavvel (8272 punktów)

> przyznaję, że zagadka była bardzo trudna i podziwiam Twój zapał. Uff. Szkoda, że szczytowanie jakieś takie rozmyte, ale za to wielokrotne!

Przyznaję, że łatwa nie była.
Rozwiązanie Twoje rzeczywiście ładniejsze.
Może gdybym jeszcze trochę pokombinował, to bym i do niego doszedł... Ale skoro odgadłem dwa razy, to mi już motywacji brakło.

A jak będziesz jeszcze komuś tę zagadkę zadawał to mów, że świń było N.

>I przyznaję, że taka otwarta formuła zagadki, w której trudno w którymkolwiek momencie dociekań zdobyć pewność, że to już to najlepsze rozwiązanie, mniej mi się podoba niż taka np. "ile było dzwonków?".

Można podawać, że może najwyżej jedna zginąć - to za wiele nie ułatwi - oszczędzi tylko czasu na analizę rozwiązań nieprawidłowych.
16-03-2010 02:25 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>MAM!!!!!!!!!!!!!!
>Ostatnia podaje kolor nieparzysty
>Edit: mogę iść spać
>
To ja poproszę o rozwiązanie. Bo nie wiem co to jest kolor nieparzysty.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
16-03-2010 07:43 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Niech Ci będzie.... może kolor parzysty mówić, jeśli się tak dogadają

Ostatnia świnia widzi 9 innych: parzystą liczbę jednego koloru (lub 0) i nieparzystą drugiego. Przekazując tę informację pozostałym pozwala im na podstawie tego co widzą i co już usłyszały rozpoznać jaki kotylion na głowie mają.
Zatem wszystkie oprócz ostatniej ocaleją na pewno. Tamta ma 50%szans.

Pozdrawiam
16-03-2010 00:34 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>Nie zrozumiałeś mnie. Ja znalazłem rozwiązanie. Podałem jednak tylko jego sugestię, żeby nie psuć innym zabawy.

To pisz. Widocznie możesz uratować 5 a Abdu jedną. Zagnij Abdu.
PS: Uprzejmie informuję, że nadal jest do wygrania 30 zł za moje zadanie.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
pavvel (8272 punktów)

>To pisz. Widocznie możesz uratować 5 a Abdu jedną. Zagnij Abdu.
Nie zamierzam nikogo zaginać. Abdu stwierdził, ze 5 to za mało. Spróbuję jutro, może uda się więcej

>PS: Uprzejmie informuję, że nadal jest do wygrania 30 zł za moje zadanie.

Za dużo czasu wymaga sprawdzenie i przeliczenie. Może szybciej by się coś wygooglało, ale to byłoby mało eleganckie.
Prawdopodobnie nie zostaniesz narażony na koszty.
Kowalska (14008 punktów)
>1) Dziewczynka miała sześć zapałek..........

   Kowalska dostała pieniądze na konto. 300 zł wydała natychmiast na nowe buty. 270 zł fryzjer i kosmetyczka. Za 239 zł nakupiła gorzały na weekend. 20 zł rzuciła na tacę. Za 475 zł kupiła ciuchów. Pytanie brzmi: Ile Kowalskiej zostało kasy na koncie?

EDIT:

Dla ułatwienia: Kowalska nie jest osobą rozrzutną.
14-03-2010 22:02 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)

To zależy jak Kowalska ciężko pracowała żeby mieć dochód.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 22:13 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>To zależy jak Kowalska ciężko pracowała żeby mieć dochód.

   Kowalska pracowała bardzo ciężko i z pełnym poświęceniem.
14-03-2010 22:26 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>>To zależy jak Kowalska ciężko pracowała żeby mieć dochód.
>    Kowalska pracowała bardzo ciężko i z pełnym poświęceniem.
>
To zostało jej 3845,34 PLN.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
14-03-2010 23:39 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
Cytat:
Kowalska dostała pieniądze na konto. 300 zł wydała natychmiast na nowe buty. 270 zł fryzjer i kosmetyczka. Za 239 zł nakupiła gorzały na weekend. 20 zł rzuciła na tacę. Za 475 zł kupiła ciuchów. Pytanie brzmi: Ile Kowalskiej zostało kasy na koncie?


>To zostało jej 3845,34 PLN.

   Nie Psyk, ta kwota to nie jest prawidłowa odpowiedź. Odpowiedź brzmi: Na koncie zostało Kowalskiej to co już tam wcześniej miała ( lub nie ) plus to co wpłynęło, ponieważ nigdzie nie jest napisane, że za zakupy zapłaciła pieniędzmi z konta.
14-03-2010 23:42 
 Ocena 2 na 2
Abdu (1208 punktów)
>    Nie Psyk, ta kwota to nie jest prawidłowa odpowiedź. Odpowiedź brzmi: Na koncie zostało Kowalskiej to co już tam wcześniej miała ( lub nie ) plus to co wpłynęło, ponieważ nigdzie nie jest napisane, że za zakupy zapłaciła pieniędzmi z konta.

To nie jest prawidłowa odpowiedź, to zaledwie jedna z wielu możliwych odpowiedzi w zagadce, w której jest za mało danych.

Coś mogło na konto wpłynąć podczas robienia zakupów? Mogła zapłacić kartą? Bank mógł pobrać jakąś prowizję? Mógł przyjść zwrot?

To nie była zagadka logiczna.
14-03-2010 23:49 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>To nie była zagadka logiczna.

   Pokaż mi jakąś Prawdziwą Kobietę, która byłaby logiczna.

   A tak w ogóle, to to nie była żadna zagadka. Za swój wybryk składam na ręce Autora wątku najszczersze przeprosiny.
14-03-2010 23:54 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>To nie była zagadka logiczna.
>    Pokaż mi jakąś Prawdziwą Kobietę, która byłaby logiczna.
To chyba kwestia... smaku...
Też zauważyłam, że prawdziwi faceci nie lubią prawdziwych kobiet
15-03-2010 12:11 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>    Pokaż mi jakąś Prawdziwą Kobietę, która byłaby logiczna.
Bardzo się staram...
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>>    Pokaż mi jakąś Prawdziwą Kobietę, która byłaby logiczna.
>Bardzo się staram...

   Od początku podejrzewałem, że z tą Twoją kobiecością jest coś nie tak...

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
15-03-2010 00:25 
 Ocena 3 na 3
Psyk (14071 punktów)
Abdu nie bądź jajogłowym, który wie jak powstały leptony, ale nie wie, że żona zdradza go z asystentem. Kobiety, zwłaszcza prawdziwe, są na tym wątku na specjalnych prawach. Nawet czaplicka.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
15-03-2010 00:33 
 Ocena 7 na 7
Abdu (1208 punktów)
>Abdu nie bądź jajogłowym, który wie jak powstały leptony, ale nie wie, że żona zdradza go z asystentem. Kobiety, zwłaszcza prawdziwe, są na tym wątku na specjalnych prawach. Nawet czaplicka.

Z czyją niby żoną zdradza mnie mój asystent?
spray (5875 punktów)
>>1) Dziewczynka miała sześć zapałek..........
>    Kowalska dostała pieniądze na konto. 300 zł wydała natychmiast...

Ech... Kowalska!
Ty mi wiarę w elity przywróciłaś!
Bo po tym poście inicjujacym wątek chciałam ją utracić!
16-03-2010 18:19 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
> Pytanie brzmi: Ile Kowalskiej zostało kasy na koncie?
>EDIT:
>Dla ułatwienia: Kowalska nie jest osobą rozrzutną.

Ja mam zadanie trudniejsze:
Ile Kowalska rzuciłaby na tacę, gdyby rozrzutna była?

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365