Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dziękuję za tyle wypowiedzi - Zukow

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
14-03-2010 01:46zukow (8 punktów)Dziękuję za tyle wypowiedzi - Zukow
Ocena 1 na 3
Mimo, że jestem nowy na tym forum to dostałem wiele komentarzy do swojej pierwszej wypowiedzi . Zdecydowana wiekszość z nich jest napisana kulturalnym językiem i bez niepotrzebnej agresji. Dziękuję Wam wszystkim . Chciałbym jednak odnieść sie ogólnie do kilku komentarzy. Po pierwsze winiem jestem wyjaśnienie. Mój pierwszy post pisałem "pod wpływem" i zawierał on pewne nieścisłości . Po pierwsze : pisząc o świętowaniu narodzin poprzez opicie miałem na myśli własną ceremonię, a nie prosty alkoholizm. Po drugie : szanuję ceremonie humanistyczne , a moje wypowiedzi miały na celu wykazanie moich wątpliwości co do nich, a nie ich absolutne negowanie.
Wracając do tematu chciałbym wyrazić moje zaniepokojenie faktem powstawania takich ceremonii i ich "mistrzów", a nie negowanie "bo tak" . Jestem strasznie zadowolony z faktu iż na forum "Racjonalista.pl" nie ma wypowiedzi chamskich i obraźliwych . Bardzo mnie raduję, że na tym forum wypowiadają się ludzie rozumni i kulturalni w przeciwieństwie to portali ogólnopolskich .
Wracając do tematu to mam takie wrażenie, że gdybyśmy założyli komunę racjonalistów to napewno w następnym pokoleniu ten , który nie obchodziłby humanistycznej ceremonii narodzin dziecka, byłby napiętnowany.
O to mi chodziło gdy dawałem do zrozumienia, że "obchodzenie" różnych rocznic i wydarzeń to zagrożenie powtórką "z rozrywki" .
Z drugiej strony jednak, patrząc na społeczeństwa zachodnie typu Holandia, to w swoim wolnomyślicielstwie jesteśmy słabi. To znaczy, że silne związki wyznaniowe jak muzułamanie i katolicy są nam w stanie zagrozić. Jak ? Poprzez narzucenie nam swoich standardów społecznych. Każdy prawdziwy racjonalista żyje i daje żyć innym tak jak chcą. Bez narzucania swojego światopoglądu. To zgubiło obywateli Belgii, Holandii i wielu podobnych krajów ponieważ ocknęli się gdy stwierdzili, że zazynają nimi rządzić teiści. I co dalej ? Jak reagować ? Myślę, że jeżeli przyjmiemy do wiadomości, że teraz toczy się wojna religijna, wojna pomiędzy katolikami, a muzułmanami to po krótkim namyśle dojdziemy do wniosku, że lepszy dla nas jest dyktat katolików niż muzułmanów. To przy katolikach możemy się spotykać i wymieniać myśli na forum. Przy muzułmanach raczej nie byłoby to możliwe. Zastanawiam się czy paradoksalnie ci fanatyczni katolicy w naszym kraju nie są prawdziwym gwarantem naszej wolności światopoglądowej ?
To takie wolne myśli, które mnie nurtują, a którymi mam nadzieję powinienem i mogę podzielić się na tym forum.
Dziękuję za wypowiedzi Państwa i zapewniam siostrę, że nic mi nie będzie ponieważ zaden diabeł nie istnieje, a siostra powinna się leczyć . Dodam tylko iż sądzę , że siostrę powinniśmy leczyć bezpłatnie.
Polecam wszyskim film pt. Agora. Właśnie jestem po projekcji i naprawdę zachęcam . Początki chrześcijaństwa pokazane w sposób prawdziwy . Gdyby tak nie było to nie byłoby tej wielkiej sekty . "Tylko konsekwencja Jajec..." Polecam i pozdrawiam .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kowalska (14008 punktów)
>Dziękuję za wypowiedzi Państwa i zapewniam siostrę, że nic mi nie będzie ponieważ zaden diabeł nie
>istnieje, a siostra powinna się leczyć . Dodam tylko iż sądzę , że siostrę powinniśmy leczyć
>bezpłatnie.

   Domyślam się synu, że mnie masz na myśli www.racjonalista.pl/forum.php/s,308910#w308917

   Leczyć się ze swojej wiary nie zamierzam, a i nikomu nie pozwolę, by mnie leczyć zaczął. Ale proponuję Ci rozmowę, abyś może inaczej spojrzał na te kwestie. Może gdy spokojnie wysłuchasz, co Kościół Nasza Matka, ma Ci do powiedzenia, to zmienisz zdanie.

Pamiętaj, że zawsze odpowiem na każde Twoje pytanie.

Pozdrawiam, siostra Łucja Niedowiarek
14-03-2010 22:27 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
Niby niewierzący, a w Siostry powołanie szybko uwierzył. Jakby tak dłużej nad nim popracować, to z Racjonalisty na Opokę się przeniesie
27-03-2010 03:26 
 Ocena 1 na 1
zukow (8 punktów)
Droga Siostro
Jeżeli nie jesteś prowokacją to :
Dyskusja na temat Boga to dla mnie mniej więcej tyle co poważne rozważania na temat zasady działania Pierścienia Arabelii . Piszę do Siostry ostatni raz i namawiam do zrozumienia, że istnieją na świecie ludzie dla których siostry Bóg jest niczym . Pustym słowem i niczym więcej . Możemy zastanawiać się równie dobrze jak Colargol robi siku bez siusiaka, jak Leo z Matrixa lewituje i jak Bóg robi cuda . Zrozum kobieto, że to nie ma żadnej wartości . Rozpłyniemy się w niebycie i koniec . Żadnego życia wiecznego, żadnego zbawienia. Może to i smutne dla Ciebie ale prawdziwe. Żyj dobrze , nie czyń krzywdy drugiemu człowiekowi i staraj się poznać i zrozumieć wszystkich bo zawsze czasu jest za mało, a nie będzie więcej . Koniec . Więcej się do Ciebie nie odezwę ponieważ nie jestem psychiatrą, a Twoje problemy są do i dla niego, a nie dla mnie . Żegnaj.
27-03-2010 07:42 
 Ocena 8 na 8
awitu (7627 punktów)
zukow właśnie wygrałeś w konkursie na bohatera mojej najbliższej rysowanki. A konkurencja w osobie marcela była bardzo mocna.

Kowalska przyjeżdżaj!!! Ja się MUSZE napić, bo po dzisiejszym dniu na forum zaczynam wierzyć że Vian pospołu z Adamsem byli dokumentalistami.

"Colorless green ideas sleep furiously"
27-03-2010 16:37 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Rozpłyniemy się w niebycie i koniec . Żadnego życia wiecznego, żadnego zbawienia.
Skąd zaczerpnąłeś tę wiedzę? Chętnie zapoznam się ze źródłem bo uważam, że tego po prostu nie wiemy...

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
27-03-2010 21:24 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
Zbyszku, proszę, nie prowokuj, bo awitu rysować nie nadąży.

Pozdrawiam
27-03-2010 22:41 
 Ocena 8 na 8
Kowalska (14008 punktów)
>Droga Siostro
> Jeżeli nie jesteś prowokacją to :
>Dyskusja na temat Boga to dla mnie mniej więcej tyle co poważne rozważania na temat zasady działania Pierścienia Arabelii . Piszę do Siostry ostatni raz i namawiam do zrozumienia, że istnieją na świecie ludzie dla których siostry Bóg jest niczym . Pustym słowem i niczym więcej . Możemy zastanawiać się równie dobrze jak Colargol robi siku bez siusiaka, jak Leo z Matrixa lewituje i jak Bóg robi cuda . Zrozum kobieto, że to nie ma żadnej wartości . Rozpłyniemy się w niebycie i koniec . Żadnego życia wiecznego, żadnego zbawienia. Może to i smutne dla Ciebie ale prawdziwe. Żyj dobrze , nie czyń krzywdy drugiemu człowiekowi i staraj się poznać i zrozumieć wszystkich bo zawsze czasu jest za mało, a nie będzie więcej . Koniec . Więcej się do Ciebie nie odezwę ponieważ nie jestem psychiatrą, a Twoje problemy są do i dla niego, a nie dla mnie . Żegnaj.

Drogi zukow,

   z tonu w jakim się wypowiadasz oraz z buntu, który wyłania się z każdego Twego słowa sądzę, iż jesteś młodym człowiekiem. Nie, nie jestem prowokacją, choć przyznaję, że kiedyś było to moje drugie imię. Ale to było dawno, zanim zrozumiałam Słowo i wstąpiłam do zakonu.
   Wiem, że na świecie istnieją ludzie, którzy stoją odwróceni do Boga, tak jak Ty w tej chwili, ale to nie ma znaczenia. Bóg i tak Cię kocha, i jak dobrotliwy ojciec patrzy na Twoje młodzieńcze bunty z cierpliwością i spokojem. On poczeka, aż zrozumiesz i zwrócisz swoje serce ku Niemu.
   Rozmawiałam dzisiaj z siostrą przełożoną na Twój temat, jak można Ci pomóc, i nawet obejrzałyśmy kilka odcinków bajki o Colargolu. W żadnym nie robił siusiu. Więc nie rozumiem o co Ci chodzi. Ale odkryłyśmy za to inną ciekawą rzecz. Otóż w każdej opowieści o Kreciku ten ma nową norkę.
   Ale wracając do tematu, jak już wspomniałam, powiedziałam o Tobie siostrze przełożonej, i wiesz co mi poradziła? Abym gorąco modliła się za Ciebie. Aby łaska zrozumienia spłynęła na Twój zagubiony umysł i cierpiące serce.

   Wybaczam Ci te słowa, abym udała się do psychiatry. Staram się być jak nasz Pan, cierpliwa i wyrozumiała.

Pozdrawiam Cię, siostra Łucja Niedowiarek.
28-03-2010 21:12 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
Droga Siostro Łucjo!
Niech Siostra trwa przy swoim postanowieniu, a ja przy Siostrze trwać będę.
Niedowiarkow i szyderców zwalczać nie będziem, albowiem -kierowane miłością bliźniego- winnyśmy im wsparcie przed Panem, o które oni w swej arogancji zabiegać nie chcą.
Tym większa nasza zasługa przed Wiekuistym będzie, a przy okazji może jaka dusza zagubione Drogę odnajdzie? I w życiu wiecznem wespół zespół do Raju trafi...
Siostra Migdalina
(Ależ tam dopiero będzie jazda, w tym Raju, nie ?!!!! Już się cieszę, Droga Siostro, na tę szczęśliwość nieprzer(y)waną a wieczną )
Abdu (1208 punktów)
> Jestem strasznie zadowolony z faktu iż na forum "Racjonalista.pl" nie ma wypowiedzi chamskich i obraźliwych.

Czytamy inne forum.

>jeżeli przyjmiemy do wiadomości,
>że teraz toczy się wojna religijna, wojna pomiędzy katolikami, a muzułmanami to po krótkim namyśle
>dojdziemy do wniosku, że lepszy dla nas jest dyktat katolików niż muzułmanów.

Abstrahuję od dużej części wywodu, by przejść do sedna (co nie znaczy, że nie mam do reszty krytycznych uwag): proponujesz zwarcie szyków z narodowym katolicyzmem dla odparcia szturmu islamu?

Przewiduję, że odpowiedzią katolicyzmu polskiego na spodziewany wzrost wpływów wojującego islamu w Polsce będzie radykalizacja. Już teraz mam kościół katolicki za siedlisko ciemnoty i zabobonu, i miałbym z nim stanąć w jednym szeregu, by walczyć z zabobonem w innej odmianie? Nie, smak nie pozwala, "choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała - głowa".

Czy islam faktycznie stanowi zagrożenie dla uznanych już u nas swobód obywatelskich, nie wiem. Może to tylko czkawka, może trzeba będzie wielkich wojen ideowych, by zachować status quo. Wydaje się, że jest zagrożenie, i warto mu przeciwdziałać. Ale nie przez wzmacnianie wpływów własnego przeciwnika, który chętnie skorzysta z okazji, żeby zakazać z Twoją pomocą tego i owego: pornografii, aborcji, krytyki kościoła (patrzmy, jak to postępuje), działalności misji niechrześcijańskich, budowy meczetów, zatrudniania muzułmanów w budżetówce, a potem ateistów i pedałów, a jeszcze potem się zrobi miłe polowanie na czarownice w stylu McCarthiego, gdzie za samo podejrzenie sympatyzowania z 'terroryzmem' utracisz pracę, kredyt, a być może Cię elektronicznie zaobrączkują.

Proszę bardzo, oto przykład katolickiej tolerancji i obiektywizmu:
prawica.net/21033

PS. Nie mam gotowego rozwiązania dla (być może urojonego) problemu zagrożenia naszych wolności przez islam.
Psyk (14071 punktów)
>Zastanawiam się czy paradoksalnie ci fanatyczni katolicy w naszym kraju nie są prawdziwym gwarantem naszej wolności światopoglądowej ?

I słusznie się zastanawiasz. Święty in spe Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział "demokracja bez wartości zamienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm". Ja nie wiem co to znaczy, bo gdzie mnie tam do takiego poziomu jak nasz umiłowany tytan myśli i czynu. Mogę się tylko wyrozumieć na Jego dowcipach o kremówkach i łupieżu, ale nasz kochany ksiądz proboszcz, który jest tak mądry, że na UKSW robi doktorat z własnej parafii powiedział mi, że to znaczy, że nie wolno zabijać dzieci powyżej 5 kg i oddawać penisa w niepolskie ręce Ukrainek. Z tymi uniwersalnymi wartościami, chroniąc Ojczyznę przed Szatanem i totalitaryzmem liberalnym katolicy są gwarantem nie tylko wolności nawet dla Żydów i ateistów, ale także dwudziestego stopnia zasilania.

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
Adamiak (36436 punktów)
>... gdybyśmy założyli komunę racjonalistów to napewno w następnym pokoleniu ten , który nie obchodziłby humanistycznej ceremonii narodzin dziecka, byłby napiętnowany.

   Co nie dla każdego "racjonalisty" jest takie jasne.
   Plus.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Wracając do tematu to mam takie wrażenie, że gdybyśmy założyli komunę racjonalistów to napewno w następnym pokoleniu ten , który nie obchodziłby humanistycznej ceremonii narodzin dziecka, byłby napiętnowany.

Te wątpliwości wynikają jedynie z twojej niewiedzy. Zawsze najlepszym lekarstwem na strach przed nieznanym jest poznanie tego. Ceremonie humanistyczne można poznać na ich stronie www.ceremoniehumanistyczne.pl

Dlaczego to co napisałeś jest niemożliwe? Otóż dlatego, że ceremonie kościelne mają wymiar mistycznym metafizyczny i generalnie obiektywny. Nie poddanie się im od samego ich początku oznaczało odrzucenie ze wspólnoty. U humanistów jest całkiem inaczej: ceremonie mają wymiar indywidualny, warunkowany potrzebami. Cała ich idea i opis opiera się na tym, że uznajemy, że niektórzy nie potrzebują uroczystego świętowania czegokolwiek, inni chcą świętować tylko rzeczy najważniejsze, a jeszcze inni skorzy są do świętowania nawet tylko ważnych rzeczy. Nie uważamy, aby ktokolwiek z tych osób był lepszym lub gorszym humanistą.
14-03-2010 11:55 
 Ocena 7 na 7
Adamiak (36436 punktów)
>>Wracając do tematu to mam takie wrażenie, że gdybyśmy założyli komunę racjonalistów to napewno w następnym pokoleniu ten , który nie obchodziłby humanistycznej ceremonii narodzin dziecka, byłby napiętnowany.
>Te wątpliwości wynikają jedynie z twojej niewiedzy. Zawsze najlepszym lekarstwem na strach przed nieznanym jest poznanie tego.

   Twoja odpowiedź zaś świadczy o niezrozumieniu mojego poparcia dla ogólnej tezy autora wątku.
   Mój wniosek nie jest pochodną żadnego strachu, lecz wynika z obserwacji rzeczywistości.

>Dlaczego to co napisałeś jest niemożliwe? Otóż dlatego, że ceremonie kościelne mają wymiar mistycznym metafizyczny i generalnie obiektywny. Nie poddanie się im od samego ich początku oznaczało odrzucenie ze wspólnoty. U humanistów jest całkiem inaczej: ceremonie mają wymiar indywidualny, warunkowany potrzebami.

   Ale zupełnie Ci umknęło, że zukow pisze w czasie przyszłym, czyli prognozuje i ja zgadzam się z jego prognozą na podstawie obserwacji zachowań sporej części "racjonalistów" mających werbalne ciągoty, więc i pewne predyspozycje do życia pod jakimś kapciem, byle to nie był kapeć kościelny.

   Po prostu większość(?) z nich ma mentalność stadną i zupełnie naturalną jest symulacja, że stado wykształciłoby swoje rytuały integracyjne z jednoczesnym pędem do ostracyzmu wobec osobników wyłamujących się z ceremoniału.

>Cała ich idea i opis opiera się na tym, że uznajemy, że niektórzy nie potrzebują uroczystego świętowania czegokolwiek, inni chcą świętować tylko rzeczy najważniejsze, a jeszcze inni skorzy są do świętowania nawet tylko ważnych rzeczy.
   A w przypadku powstania komuny zachowania uległyby "naturalnej" unifikacji biorąc pod wzgląd obserwowane ciągoty jw.

>Nie uważamy, aby ktokolwiek z tych osób był lepszym lub gorszym humanistą.
   Zupełnie nie miałem na myśli wartościowania tych postaw, po prostu uważam, że zdecydowana większość ludzi, racjonalistów również, lubi życie wg. wskazówek jakiegoś guru, sekty czy diabli wiedzą czego, prócz poczucia siły, jakie daje stado.

   No i zupełnie Was nie znam - na tym forum nie wierzymy na słowo.

PS Gdzie mam Ci wklepać zasłużonego minusa?
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>   Ale zupełnie Ci umknęło, że zukow pisze w czasie przyszłym, czyli prognozuje i ja zgadzam się z jego prognozą na podstawie obserwacji zachowań sporej części "racjonalistów" mających werbalne ciągoty, więc i pewne predyspozycje do życia pod jakimś kapciem, byle to nie był kapeć kościelny.

Zakładając, że twoje zdolności obserwacyjne są poprawne. A takiego przekonania nie mam. Widzę za to coś zupełnie przeciwnego. Polscy nie potrafią działać wspólnotowo. Nasze społeczeństwo obywatelskie nie może się równać z tym, co jest w wielu krajach zachodnich. Zwłaszcza wśród ateistów ten problem wydaje się być duży. Indywidualizm często zamienia się w jakąś jego groteskę aspołeczną, strach przed jakimkolwiek grupowym zaangażowaniem.

Racjonalistom nie grozi bycie pod kapciem, grozi natomiast niezdolność do sprawności grupowej.

Przyszłość ceremonii: umknęło ci to pewnie, ale ja odniosłem się do tego wyraźnie. Ich funkcjonowanie długookresowe możemy obserwować w wielu zachodnich krajach. Czy gdziekolwiek tam, mimo że tam zdolności wspólnotowe humanistów są większe niż w Polsce, ceremonie humanistyczne zaczęły degenerować cały ruch? Przeciwnie. Np. dzięki mocnemu zaangażowaniu w ceremonie humanistyczne Norweskie Stowarzyszenie Humanistyczne stało się najpotężniejszym w Europie a może i (biorąc liczbę zaangażowanych do mieszkańców) - na świecie.

>   No i zupełnie Was nie znam

nikt z nas nie chowa się po kątach.
14-03-2010 12:53 
 Ocena 8 na 8
Adamiak (36436 punktów)
>Zakładając, że twoje zdolności obserwacyjne są poprawne. A takiego przekonania nie mam.

   Ręczę za nie swoim budowlannym słowem humoru.

>Polscy nie potrafią działać wspólnotowo.
   A na procesjach bożocielnych i inszych wyjcoimprach Maryśnych, to kilka razy w roku na gdyńskich (i nie tylko) ulicach widzę Eskimosów?

>Nasze społeczeństwo obywatelskie nie może się równać z tym, co jest w wielu krajach zachodnich. Zwłaszcza wśród ateistów ten problem wydaje się być duży.

   Wszelkie porównania z zachodem uważam za nietrafne z racji historycznych choćby.
   Uważam, że nie każde społeczeństwo ma predyspozycje, by być obywatelskim, nie każde ma do tego warunki kulturowe i- co najważniejsze- nie w każdym taka potrzeba istnieje.
   Ale brak zapotrzebowania na społeczeństwo obywatelskie nie jest jednoznaczne z deficytem ciągot życia na komendę, które to tęsknoty obserwuję na tym forum, choćby.

>Racjonalistom nie grozi bycie pod kapciem, grozi natomiast niezdolność do sprawności grupowej.
   Więc widzę pole do powstania nowego kultu. No, kulciku na początek.
   Zacznie się od większego szacunku okazywanego nestorowi Ruchu, wyewoluuje w estymę, nie wiedzieć kiedy zacznie się admiracja, później namaszczenie, aurelka i pooooszło.

   Na początek może to być kult Guru Mistrza Ceremonii Humanistycznych, ten będzie potrzebował pomocników (można ich nazwać wikarracjonałami), bo się przecie nie rozerwie...

>Np. dzięki mocnemu zaangażowaniu w ceremonie humanistyczne Norweskie Stowarzyszenie Humanistyczne stało się najpotężniejszym w Europie a może i (biorąc liczbę zaangażowanych do mieszkańców) - na świecie.

   Nawet słyszałem o jego I Soborze Sztokholmskim.

>>   No i zupełnie Was nie znam
>nikt z nas nie chowa się po kątach.

   W ten- zdawało mi się - taktowny sposób spytałem o Twoje plenipotencje w wypowiadaniu się za kogoś, ale rozumiem, że jako Mistrz Guru masz takowe a priori.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>   A na procesjach bożocielnych i inszych wyjcoimprach Maryśnych, to kilka razy w roku na gdyńskich (i nie tylko) ulicach widzę Eskimosów?

Czy potrafisz rozróżnić marsz tłumu od działań grupowych?

>   Uważam, że nie każde społeczeństwo ma predyspozycje, by być obywatelskim, nie każde ma do tego warunki kulturowe i- co najważniejsze- nie w każdym taka potrzeba istnieje.

Wkraczasz w metafizykę. Fatalizm narodowy?
Polskie społeczeństwo nie różni się kulturowo drastycznie od innych krajów Europy i jeśli pewne zjawiska u nas zachodzą gorzej, to niemal na pewno jest to kwestią czynników przygodnych a nie konstytutywnych społecznie. Zwłaszcza, że nasze negatywne zjawiska społeczne związane ze społeczeństwem obywatelskim są wyjaśnialne i teoretycznie odwracalne.

>   Zacznie się od większego szacunku okazywanego nestorowi Ruchu, wyewoluuje w estymę, nie wiedzieć kiedy zacznie się admiracja, później namaszczenie, aurelka i pooooszło.

A więc to cię boli? Resentymenty jakieś cię dręczą? Dostrzeganie rzeczy nieistniejących to domena teistów.
A "kult" może być po prostu szacunkiem za ciężką robotę. Takiego "kultu" i ty możesz dostąpić, jeśli wyjdziesz poza próżne gadanie i ZROBISZ COŚ, co inni docenią.

>   Na początek może to być kult Guru Mistrza Ceremonii Humanistycznych

Problem z guruizmem celebranckim zasadza się na tym, że mistrz ceremonii - inaczej niż np. zwykły elektryk w sprawach prądu - nie jest guru nawet w swojej działce. Nie on bowiem decyduje i poleca, gdyż jego zadanie polega na tym, aby odczytać zamysły pary, i przełożyć je na odpowiedni język. Nie jest więc on nawet w tym decydentem a jedynie doradcą. A jak dalej z tego kuć kult? Niełatwa sprawa.

>   Nawet słyszałem o jego I Soborze Sztokholmskim.

Czy twoim jedyny zajęciem jest pisanie na klawiaturze, dla samego pisania, czy kryje się w tym jakaś głębsza idea?
14-03-2010 18:57 
 Ocena 8 na 8
Adamiak (36436 punktów)
>Czy potrafisz rozróżnić marsz tłumu od działań grupowych?
   Potrafię.

>Wkraczasz w metafizykę. Fatalizm narodowy?
   Jeśli tak, to u mnie wyłącznie genetyczny.

>Polskie społeczeństwo nie różni się kulturowo drastycznie od innych krajów Europy i jeśli pewne zjawiska u nas zachodzą gorzej, to niemal na pewno jest to kwestią czynników przygodnych a nie konstytutywnych społecznie.
   Widocznie przygód ciągle za dużo i nie ma czasu konstruować. Jak to u Polaków.

>Zwłaszcza, że nasze negatywne zjawiska społeczne związane ze społeczeństwem obywatelskim są wyjaśnialne i teoretycznie odwracalne.
   Teoretycznie wczoraj wróciłem z Andromedy i brzmi to dla mnie wiarygodniej.

>A więc to cię boli? Resentymenty jakieś cię dręczą? Dostrzeganie rzeczy nieistniejących to domena teistów.
   A czyją domeną dostrzeganie nieistniejących resentymentów?

>A "kult" może być po prostu szacunkiem za ciężką robotę. Takiego "kultu" i ty możesz dostąpić, jeśli wyjdziesz poza próżne gadanie i ZROBISZ COŚ, co inni docenią.
   A tu cię boli? Robię to, co chcę, więc zrobiłem co chciałem, a nie lubię robić czegoś dla samego doceniania, więc zrobiłem dla siebie.

>Nie jest więc on nawet w tym decydentem a jedynie doradcą. A jak dalej z tego kuć kult? Niełatwa sprawa.
   Taaak, od doradzania do decydowania jest droga niemożliwa do pokonania.
   Zresztą miałem na myśli jedynie sam mechanizm - reszta to metafora.

>Czy twoim jedyny zajęciem jest pisanie na klawiaturze, dla samego pisania, czy kryje się w tym jakaś głębsza idea?
   Mogłeś od tego pytania zacząć- zamiast reagować nerwowo na moje: Co nie dla każdego "racjonalisty" jest takie jasne- wówczas odpowiedziałbym tylko krótko tym z dodatkiem: lubię tropić absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę również wśród racjonalistów.

   A nawet przede wszystkim u nich.

   A głębsza idea?- owszem, lubię pisać.
27-03-2010 21:27 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)

>Dlaczego to co napisałeś jest niemożliwe? Otóż dlatego, że ceremonie kościelne mają wymiar mistycznym metafizyczny i generalnie obiektywny. Nie poddanie się im od samego ich początku oznaczało odrzucenie ze wspólnoty. U humanistów jest całkiem inaczej: ceremonie mają wymiar indywidualny, warunkowany potrzebami. Cała ich idea i opis opiera się na tym, że uznajemy, że niektórzy nie potrzebują uroczystego świętowania czegokolwiek, inni chcą świętować tylko rzeczy najważniejsze, a jeszcze inni skorzy są do świętowania nawet tylko ważnych rzeczy. Nie uważamy, aby ktokolwiek z tych osób był lepszym lub gorszym humanistą.

Wiele wskazuje, że przynajmniej raz powstał system nazwijmy to religijny, który w odróżnieniu od innych jawnie zakładał krytyczny stosunek do nauczycieli duchowych, nawoływał do intelektualnego i duchowego indywidualizmu itd...

Jego założyciel nazywał się Siddartha. Wszelako miał dość rozsądku, by wiedzieć, że jego własne dziecko prędzej czy później zdegeneruje się w bezmyślne powtarzanie reguł i skostniałą i zdogmatyzowaną religię.

Smutne, że tak niewielu posiada podobną przenikliwość....

dnoterlikowskiego.blogspot.com/
spray (5875 punktów)
>(...)
>Wracając do tematu to mam takie wrażenie, że gdybyśmy założyli komunę racjonalistów to napewno w
>następnym pokoleniu ten , który nie obchodziłby humanistycznej ceremonii narodzin dziecka, byłby
>napiętnowany.
Człowiek juz tak ma...
Instynkt stadny.
>
> Z drugiej strony jednak (...)
>dojdziemy do wniosku, że lepszy dla nas jest dyktat katolików niż muzułmanów. To przy katolikach
>możemy się spotykać i wymieniać myśli na forum. Przy muzułmanach raczej nie byłoby to możliwe.
>Zastanawiam się czy paradoksalnie ci fanatyczni katolicy w naszym kraju nie są prawdziwym gwarantem
>naszej wolności światopoglądowej ?
Jaaasne....
Ja też uważam, że dżumę należy zwalczać cholerą!

>To takie wolne myśli, które mnie nurtują, a którymi mam nadzieję powinienem i mogę podzielić się na
>tym forum.
Chyba ... rozwolnione myśli?
Wybacz!
Nic innego mi sie nie nasuwa.
Brzmisz (dla mnie), jak dywersant. Albo człowiek pozbawiony poglądów. Koniunkturalista, słowem jednem.

>Dziękuję za wypowiedzi Państwa i zapewniam siostrę, że nic mi nie będzie ponieważ zaden diabeł nie
>istnieje, a siostra powinna się leczyć . Dodam tylko iż sądzę , że siostrę powinniśmy leczyć
>bezpłatnie.
Te, Kowalska! Ty słyszysz i widzisz, jaki Samarytanin Ci się znalazł?
Biegaj do kąpieli i maści wonne szykuj! Kadzidła w moździeżu z oleyem święconem utłucz, a mniodem dopraw, a na ciało obażone nanieś przy gromnicy, po trzykroć Archanioła Gabryjela od Niepokalnych Poczęć wzywayonc

>Polecam wszyskim film pt. Agora.
"Life of Brian" też będzie niezły.
27-03-2010 03:29 
 Ocena-3 na 3
zukow (8 punktów)
O coś Ci chodzi czy jesteś chory ?
27-03-2010 21:38 
 Ocena 7 na 7
pavvel (8272 punktów)
>O coś Ci chodzi czy jesteś chory ?

Chciałem dać minusa, ale mogę tylko 10 na dobę, więc na razie tylko napiszę za co.

To, że czegoś nie rozumiesz nie upoważnia cię do wysyłania każdego do lekarza.
Powiedzmy, że pierwszy raz mogło to być jeszcze uznane za zabawne.
Widzę jednak, że ty się rozpędzasz, więc jakieś hamulce ci założyć trzeba.

Do tego polecam sprawdzać z kim się rozmawia. Choćby tylko płeć dla zachowania właściwej formy gramatycznej. A jak przeczytasz parę wcześniejszych postów, to też ci nie zaszkodzi. A może pomoże w zrozumieniu, że możliwości twoje w ewentualnym starciu są nikłe.

Pozdrawiam.

P.S. Minus zostanie wlepiony jak odzyskam zdolność negatywnego oceniania.
27-03-2010 23:02 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Exactly. Nic do dodania. Oprócz minusów (paradoksy chodzą po ludziach) zukowowi. Alem też na razie wyprztykan, cholera .
27-03-2010 23:08 
 Ocena 7 na 7
Kowalska (14008 punktów)
>(...)ale mogę tylko 10 na dobę

   TYLKO????!!! Stary, u nas w zakonie już po roku byłbyś przełożonym! Ba! Biskupem byśmy Cię zrobiły i to w dwa lata. Z taką mocą przerobową, fiu, fiu...
28-03-2010 21:24 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>(...) u nas w zakonie już po roku byłbyś przełożonym!
Wielokrotnie przełożonym ?
31-03-2010 13:18 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>>>(...) u nas w zakonie już po roku byłbyś przełożonym!
>Wielokrotnie przełożonym ?

Raczej przekładającym

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365