 |
Czy świat jest racjonalny? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-03-2010 20:49 | Free Your Mind (fym) (-1 punktów) (zablokowany) | Czy świat jest racjonalny?
-4 na 10 |
Proponuję lekturę tekstu pod tym właśnie tytułem ks prof Michała Hellera, o którym więcej tutaj. Tekst pracy tutaj. Autor zastanawia się nad podstawami racjonalności świata, skąd się bierze to poczucie, z czym się ono wiąże itd. W rozdziale drugim formułuje hipotezę racjonalności świata, która brzmi: Swiat posiada pewna ceche, dzieki której daje sie go skutecznie zbadac. Hipoteze te bede skrótowo nazywac hipoteza racjonalnosci swiata (lub po prostu racjonalnoscia swiata). Okreslenie hipoteza ontologicznej racjonalmnosci takze byłoby tu na miejscu. Pragne podkreslic, ze racjonalnosc swiata przyjmuje jako hipoteze, która - jak sadze - w miare rozwijania sie dalszych moich analiz bedzie sie coraz bardziej uprawdopodobniac. Jest to zgodne z moimi antyfundacjonistycznymi przekonaniami, wedle których budowanie filozofii na "niepodwazalnych fundamentach" jest niebezpieczna iluzja.W kolejnych rozdziałach autor podaje i rozważa dwa główne argumenty przeciwko tak pojętej hipotezie o racjonalności świat. Pierwszy argument formułuje w ten sposób: Nie mozna z góry wykluczyc, ze swiat nie jest racjonalny, tzn. nie posiada on takiej cechy, dzieki której moglibysmy go skutecznie badac, a tylko my, w samym procesie badawczym, wprowadzamy racjonalny (bo zgodny z nasza racjonalnoscia) porzadek. W ten sposób swiat (lub pewien jego aspekt) staje sie dla nas zrozumiały, choc sam w sobie nie jest. Albo inaczej: warunkiem koniecznym uprawiania nauki nie jest racjonalnosc swiata, lecz racjonalnosc procesu badawczego, a zatem ostatecznie racjonalnosc człowieka. Ten argument jest bardzo czesto przytaczany nie tylko przez filozofów o nastawieniu empirystycznym, z zasady niechetnie nastawionych przypisywaniu czemukolwiek cech, których nie da sie stwierdzic bezposrednim doswiadczeniem, lecz takze przez myslicieli o róznych orientacjach humanistycznych. W wydaniu tych ostatnich argument zwykle przybiera postac metaforycznego stwierdzenia, ze to nie swiat jest racjonalny, lecz jedynie człowiek rzutuje na swiat swoja racjonalnosc.
Drugi argument rozważany przez autor odwołuje się do biologii ewolucyjnej. Nic dziwnego, ze badajac swiat stwierdzamy, ze jest on racjonalny, bo przeciez nasza racjonalnosc wykształciła sie na drodze naturalnej selekcji, w procesie ewolucyjnym, który doprowadził do powstania gatunku homo sapiens. Argument ten, chociaz równiez bardzo czesto bywa przytaczany przeciwko racjonalnosci swiata, jest w gruncie rzeczy argumentem za racjonalnoscia swiata. Bo jezeli to efekty selekcji, czyli ostatecznie mechanizmy przystosowania do swiata, wymusiły na naszym gatunku poznawcza racjonalnosc, to znaczy, ze swiat posiada pewna ceche (lub pewne cechy), dzieki której nauczylismy sie go badac, a to własnie przyjelismy jako definicje racjonalnosci swiata.Dalej autor dodaje: Mózg ludzki poprzez proces ewolucji jest czescia swiata i racjonalnosc swiata obejmuje takze racjonalnosc ludzkiego mózgu.
Stąd wniosek (odchodząc od tekstu autora) iż proces ten już został w sensie biologicznym dopełniony i nic wyższego pod tym względem pomyśleć się nie da i nie tyle już pomyśleć się nie da, co pomyśleć nie trzeba. Racjonalność świata zakłada tym samym jawną celowość (ostateczność) procesów w nim się odbywających. Podatność świata na ludzkie poznanie świadczy o tym iż rządzi się on (a tym samym i ono) jakimiś określonymi, w sensie zrozumiałymi prawami, zasadami. A te nie ewoluują. Dzięki temu można się do nich odwołać na każdym etapie. Ostateczność (celowość) wszechświata jest już w samym tym fakcie widoczna. Rodzi się w nas rozumienie świata (próby). Widzimy problem, dostrzegamy iż nie rozumiemy. Nie rozumiemy dlaczego piorun strzela, jabłko spada itd. To jest poczucie racjonalności świata. A sama racjonalność to zdolność do tego poczucia. Ona jeszcze nic nie określa. I może określić wszystko. Taka racjonalność może mieścić w sobie i Boga, który nie koniecznie strzela piorunami, tak jak i nie strząsa jabłek z drzewa. Odzieranie z tej racjonalności innych, tworzenie stowarzyszeń jakowychś racjonalistów, to jak stowarzyszanie ludzi bardziej zdolnych do tego poczucia niż inni. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
9 na 9 | rudyment (3233 punktów) | Świat nie jest racjonalny. Racjonalne (mniej lub bardziej)mogą być tylko poczynania kogoś, kto w tych poczynaniach ma możliwość wyboru różnych dróg i do tego wyboru używa wiedzy o istniejących w świecie związkach przyczynowo-skutkowych.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
11 na 11 | lontri (16088 punktów) |
Przytoczone tu poglądy nie są niczym innym niż ogadywaniem na okrągło i ciągle od początku pierwszego, przyjętego jawnie bezkrytycznie dogmatycznego założenia o istnieniu jakiejś tam bliżej nie określonej 'racjonalności'. Według mnie 'racjonalność' owa to nic innego, jak wprowadzanie pojęcia 'boga' kuchennymi drzwiami, ale niektórym nie takie rzeczy uchodzą na sucho. Racjonalność ta miałaby być rękojmią 'skutecznej badalności' Wszechświata. Autor tekstu zapomina jednak, że rękojmią owej skuteczności nie jest żadna abstrakcyjna 'racjonalność', ale doświadczenie potwierdzające użyteczność zastosowania efektów pracy badawczej. Nie dlatego coś jest skuteczne, bo racjonalne, ale właśnie dlatego racjonalne, że skuteczne, to znaczy - najbardziej przystające do 'badalnej' rzeczywistości na danym historycznym poziomie rozwoju nauki. Warto się cieszyć, że metodologiczna racjonalizacja czynności badawczych jest dzisiaj tak szeroko akceptowana. Trzeba jednak również pamiętać o wielu dziedzinach pseudonauki, które dobrze się mają mimo domniemanej 'poznawczej racjonalności człowieka'. Jakie uzasadnienie w 'racjonalności' Wszechświata znajdzie dla nich pan autor?  Reszta wywodów to piętrzenie tautologii, wynikających z pierwszego założenia istnienia 'racjonalności', przy czym ciągle nie wiadomo, czym owa abstrakcyjna 'racjonalność' miałaby być, więc w zasadzie może być wszystkim. 'Poznawcza racjonalność człowieka' to też raczej zaledwie fantazmat niż fakt. Mimo to wystarczający, aby wszelkim racjonalistom kazać się przymknąć.  Zapomina się przy tym, że racjonaliści nie twierdzą, że mają monopol na używanie rozumu. Racjonalizm to pewien nurt światopoglądowy, i tyle, a ludzie się z nim identyfikujący mają prawo do zrzeszania się również poza kościołem rzymsko-katolickim i żaden, nawet bardzo uczony klecha nie może im tego zabraniać. Tak trudno to zrozumieć pewnym osobom, nawet tym z tytułami? 
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
 | 5 na 7 | pavvel (8272 punktów) | Czytuję Hellera i facet naprawdę potrafi gadać z sensem. A Ty polemizujesz teraz nie z Hellerem, ale z tym co atre (występujący jako FYM) z Hellera zrozumiał i wybrał do zacytowania. Proponuję nie karmić trolla.
Pozdrawiam
|
|
|  | 2 na 2 | lontri (16088 punktów) |
>A Ty polemizujesz teraz nie z Hellerem, ale z tym co atre (występujący jako FYM) z Hellera zrozumiał i wybrał do zacytowania. >Proponuję nie karmić trolla.
Dlatego też w moim wpisie nazwisko Hellera ani razu nie pada.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
 | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Według mnie 'racjonalność' owa to nic innego, jak wprowadzanie pojęcia 'boga' kuchennymi drzwiami...
Zgoda, ale to raczej drzwi zakrystii. Chrześcijański absolut jednoczy w sobie trzy klasyczne pojęcia: prawdy, dobra i piękna. Byty stworzone jako pochodne od absolutu partycypują w tych doskonałościach. W tej materii Heller okrężną drogą to, co niegdyś powiedział św. Tomasz z Akwinu, a co w inny sposób mówi katechizm.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 3 na 3 | lontri (16088 punktów) |
Przypomina mi się w tym momencie konstrukcja idei marksistowskiej dialektyki. Dialektyka, rozumiana jako walka przeciwieństw, również miała być mechanizmem wpisanym niejako w samą naturę rzeczywistości (podobnie jak Hellerowska racjonalność ma odzwierciedlać pierwotną racjonalność rzeczywistości). Teoretyczny opis marksistowskiej dialektyki miał być wobec tego pierwotnego kształtu materialnej rzeczywistości wtórny. Wtórny, ale oczywiście paralelny, używając katolickiego słownika: "współistotny". Ciekawe, czy Heller czytuje Marksa czy też obaj ulegli tym samym złudnym nastawieniom intelektu?
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Hellerowska racjonalność ma odzwierciedlać pierwotną racjonalność rzeczywistości...
Z koniecznym uzupełnieniem: rzeczywistości boskiej, absolutnej lub w platońskim sensie idealnej.
>Ciekawe, czy Heller czytuje Marksa czy też obaj ulegli tym samym złudnym nastawieniom intelektu?
Marksizm i filozofia chrześcijańska to podobne dogmatyzmy: obiektywnej rzeczywistości materii odpowiada obiektywna rzeczywistość absolutu (katechetycznej bozi). Myślę, że to te same złudzenia. Wcieleniu (narodzinom Jezusa) odpowiada na płaszczyźnie poznawczej racjonalność świata: racjonalny logos staje się w cudowny sposób równie racjonalnym ciałem (kolęda o ogłaszanych cudach). Wydaje mi się, że Heller inny cud ma na myśli, kiedy przytacza Einsteina, dla którego cudem (w cytowanym fragmencie) był fakt zrozumiałości zmysłowego doświadczenia. Paradoksalnie cudowność świata wychodzi na jaw dopiero wtedy, kiedy odrzucimy koncepcję absolutu i jego odpustową wersję, czyli boga. Świat nie musi mieć racji swej racjonalności poza światem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 1 na 1 | lontri (16088 punktów) |
>Świat nie musi mieć racji swej racjonalności poza światem.
1) Jeśli jednak nawet świat posiada jakąś racjonalność, to jak ją uchwycić bez idei racjonalności wobec tego świata zewnętrznej? Racjonalność jest formą (spostrzegania) i kategorią umysłu. Trywializując dalej: racjonalność jest słowem, którego używa się konwencjonalnie do opisu obiektów posiadających pewne cechy, przez które racjonalność się zazwyczaj rozumie.
>Wydaje mi się, że Heller inny cud ma na myśli, kiedy przytacza Einsteina ...
2) Pytanie o doświadczany kształt rzeczywistości jest jednak filozoficznie bezpieczniejsze niż metafizyczne pytanie o jego pierwotną naturę.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Pytanie o doświadczany kształt rzeczywistości jest jednak filozoficznie bezpieczniejsze niż metafizyczne pytanie o jego pierwotną naturę.
Jedna i druga kwestia jest wystarczająco ryzykowna. Zauważ, że pierwotną naturą świata może być jego doświadczany kształt. Ma to jednakże sens w odniesieniu do wzroku. No bo jak mówić o kształcie dźwięku czy smaku? Może lepiej mówić ogólniej o doświadczanej formie? W ten sposób doszlibyśmy do form zmysłowości (wzrok, smak, itd.)
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | lontri (16088 punktów) |
Najmniej ryzykowne jest milczenie, które - jak twierdzą niektórzy - jest ostatecznym przeznaczeniem filozofii. Skoro jednak Wittgenstein proponuje filozofom za pozdrowienie dictum "nie spieszmy się", być może nie warto filozofii grzebać zbyt pospiesznie? Jednym ze sposobów uporczywej terapii podtrzymującej życie filozofii jest koncentracja doświadczeniu. Ale czy doświadczenie jest wypowiadalne i komunikowalne?
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > .. Skoro jednak Wittgenstein proponuje filozofom za pozdrowienie dictum "nie spieszmy się", być może nie warto filozofii grzebać zbyt pospiesznie?
Człowiekowi się śpieszy, a światu nie.
> Jednym ze sposobów uporczywej terapii podtrzymującej życie filozofii jest koncentracja na doświadczeniu.
Nie widać powodów do uporczywości ;]
> Ale czy doświadczenie jest wypowiadalne i komunikowalne?
Tu trafiasz w sedno - im bardziej własne, tym mniej komunikowalne - doświadczenie to jakby margines, reszta, która "jest milczeniem".
[Ech, ten Wittgenstein - któż go zrozumie..]
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Ale czy doświadczenie jest wypowiadalne i komunikowalne?
Dziecko płacze. Matka zaczyna go karmić. Płacz ustaje.
Płacz jest tu integralnym elementem głodu. Dziecko nie doświadcza głodu: jest płaczącym głodem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) |
>Dziecko nie doświadcza głodu: jest płaczącym głodem.
Znaczyłoby to poniekąd, że dzieci czy zwierzęta nie cierpią w ludzkim (refleksyjnym?) sensie - byłby to raczej, jak pisał Stachura, "stan cierpiący" - automatyzm bodźca i reakcji..
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | apud (4399 punktów) | >>Ale czy doświadczenie jest wypowiadalne i komunikowalne? >Dziecko płacze. >Matka zaczyna go karmić. >Płacz ustaje. >Płacz jest tu integralnym elementem głodu. >Dziecko nie doświadcza głodu: jest płaczącym głodem. > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
No coz, Polska doświadcza głodu rozgrzebywania i zagrzebywania nieboszczyków! A apetyt rośnie w miare jedzenia.
|
|
| | | | | | | |  | | bret.2 (40 punktów) |
Dyskusja nad racjonalnością świata ,przybrała tak nie racjonalny przebieg ze trudno komuś z poczuciem odrobiny logiki w gole włączyć się w nią.schodzi na tak niski poziom ze zatrzyma się chyba na kwantach i neutrino.A sprawę można załatwić jednym pytanie : był IP czy nie było.Jak był to świat jest racjonalny ,jak nie to nie może być racjonalny i to jest OK.
|
|
| | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > .. sprawę można załatwić jednym pytaniem: był IP czy nie było. Jak był, to świat jest racjonalny - jak nie, to nie może być racjonalny i to jest OK.
To nie jest OK. Nieistnienie wcześniejszych IP nie wyklucza racjonalności. Nie musi być ona odwieczna, może jej wręcz nie być - mimo to można ją budować choćby dziś.
|
|
| | | | | | | | | |  | | bret.2 (40 punktów) |
>To nie jest OK. Nieistnienie wcześniejszych IP nie wyklucza racjonalności. Nie musi być ona odwieczna, może jej wręcz nie być - mimo to można ją budować choćby dziś.
Ładnie i krotko Odpowiedziałeś. Dzięki bo to pierwsza odpowiedz na kilka moich postów na ten temat.A jestem nowy wiec trochę wrażliwy na akceptacje tutaj.Tylko ze dalej jestem w kłopocie o jaka w takim razie racjonalność świata tu chodzi.Czy w ogóle z założenia ,czy od pewnego momentu istnienia,czy o racjonalność określonej cywilizacji.W/g mnie ta dyskusja jak świat, wyłoniła się z chaosu.Przepraszam za być może zbyt mocne słowo. z szacunkiem bret.2
|
|
| | | | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > .. Dzięki Dzięki Twojemu jasnemu i trafnemu sformułowaniu problemu, odpowiedź (może przesadnie kategoryczna) była w ogóle możliwa.
> .. o jaką, w takim razie, racjonalność świata tu chodzi. Nie wiem - trudno tu o jednoznaczną definicję. W pierwszym czytaniu zakładam, że o racjonalność ludzką (a nie pozaludzką) w takim stopniu, w jakim znane cechy świata są przewidywalne (nie leżą w cudzej woli lub chaosie). Innymi słowy - wymijam Twoje pytanie: "IP czy NIP?" - istotne i racjonalne wydaje się to, jakie są możliwości układania 'samoistnego świata' lub 'dzieła bożego', nawet bez próżnego rozstrzygania czym świat jest.
> .. ta dyskusja jak świat, wyłoniła się z chaosu. Zgrabne porównanie. A z ciszy czy z kakofonii?
Ukłony
[P.S. Jeśli nawet zakładać inteligentny projekt, co zdaje się sugerować autor wątku, to i tak nie ma gwarancji, że była to inteligencja wystarczająca. Bóg stwarzając świat widział podobno, że dobre są jego dzieła. Tymczasem ewentualnego, jednoznacznie dobrego samopoczucia po stworzeniu człowieka, Księgi już nie potwierdzają..]
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | bret.2 (40 punktów) |
- istotne i racjonalne wydaje się to, jakie są możliwości układania 'samoistnego świata' lub 'dzieła bożego', nawet bez próżnego rozstrzygania czym świat jest.
Hm Wydaje mi się ze trudno będzie odpowiedzieć na pytanie czym świat jest jeśli nie zdecydujemy się z jakiej płaszczyzny chcemy na nie odpowiedzieć.Czy z naukowego cz religijnego punktu widzenia, skłaniam się do tego pierwszego (pod tym kontem były moje wypowiedzi)A mozliwosci układania samoistnego świata ? Każda ideologia,religia,państwo a nawet czlowiek układa sobie swój wewnętrzny świat po swojemu
>> .. ta dyskusja jak świat, wyłoniła się z chaosu. > A z ciszy czy z kakofonii? Ha ha ha. Fajne, chyba z kakofonii.
Tymczasem ewentualnego, jednoznacznie dobrego samopoczucia po stworzeniu człowieka, Księgi już nie potwierdzają..]
Z tym całkowicie się zgadzam.
Milo się z Tobą rozmawia. Pozdrawiam .
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Najmniej ryzykowne jest milczenie, które - jak twierdzą niektórzy - jest ostatecznym przeznaczeniem filozofii.
Milczenie milczeniu nierówne.
Porównaj milczenie Hegla z milczeniem Nietzschego, milczenie Lenina z milczeniem Husserla.
Czy historia milczenia filozofów pokrywałaby się z historią filozofii?
Czy milczenie Marksa należałoby do historii teologii?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | setarkos (10757 punktów) | > .. pierwotną naturą świata może być jego doświadczany kształt. Ma to jednakże sens w odniesieniu do wzroku.
Kształt pozostaje w domenie dotyku. Optyka roi się od złudzeń. Może nie ma "pierwotnej natury świata" - może jest nią różnorodność..
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | >Kształt pozostaje w domenie dotyku. Optyka roi się od złudzeń.
Przecudnie przepiękne zdanie.
"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > .. Przecudnie przepiękne zdanie.
Rumieniec
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Psyk (14071 punktów) | > >Kształt pozostaje w domenie dotyku. Optyka roi się od złudzeń. Przecudnie przepiękne zdanie.
Lewe czy prawe?
To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | >> >Kształt pozostaje w domenie dotyku. Optyka roi się od złudzeń. > Przecudnie przepiękne zdanie.
>Lewe czy prawe?
A jak się mówi? Iran czy Irak?
Jakie to szczęście, że to Ty prowadzisz śledztwo Psyk, a nie ten szczególarz komisarz Przygoda.
"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
|
|
| | | | | | | | |  | 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > A jak się mówi? Iran czy Irak?Irasiad  .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Kształt pozostaje w domenie dotyku.
Spojrzenie bywa równie dotkliwe.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
6 na 6 | spray (5875 punktów) | > (...)Stąd wniosek (odchodząc od tekstu autora) iż proces ten już został w sensie biologicznym dopełniony> i nic wyższego pod tym względem pomyśleć się nie da i nie tyle już pomyśleć się nie da, co pomyśleć> nie trzeba.W sensie biologicznym ten proces nie może zostać uznany za dopełniony, gdyż sama ewolucja nie stała się procesem zakończonym. Tym samym - nie wiadomo, co jeszcze jest do poznania i jakimi metodami/sposobami. W przeciwnym wypadku wszelkie badania rzeczywistości straciłyby już sens, a przecież obserwujemy coś dokładnie odwrotnego! > Racjonalność świata zakłada tym samym jawną celowość (ostateczność) procesów w nim się> odbywających.Założenie o racjonalności świata dotyczy tylko możliwości poznawania świata za pomocą dostępnych nam narzędzi : zmysłów i logiki. Bez racjonalności/konsekwencji zjawisk nie byłoby takiej możliwości wcale. A to nie przesądza ani o ostatecznej celowości stworzenia, ani o możliwości jego pełnego i ostatecznego poznania. > Podatność świata na ludzkie poznanie świadczy o tym iż rządzi się on (a tym samym i> ono) jakimiś określonymi, w sensie zrozumiałymi prawami, zasadami.Odwrotnie! To nie świat jest podatny na ludzkie poznanie (a nawet przeciwnie), ale poznanie ludzkie z truuudem pokonuje swoje ograniczenia i szuka nazwania mechanizmów pozwalających lepiej, lub gorzej, świat opisywać i rozumieć. Dlatego w ludzkim poznaniu nie ma nic ostatecznego. Nigdy nie jest ono konkluzją, zawsze tylko próbą. > Podatność świata na ludzkie poznanie świadczy o tym iż rządzi się on (a tym samym i> ono) jakimiś określonymi, w sensie zrozumiałymi prawami, zasadami. A te nie ewoluują.Ależ tego też nie wiemy, ale nic... nic... > Dzięki temu> można się do nich odwołać na każdym etapie. Ostateczność (celowość) wszechświata jest już w samym> tym fakcie widoczna.Nieuprawniony wniosek. Ale gdyby nawet - ostateczność tę możemy stwierdzić dopiero w momencie, gdy poznamy wszelkie prawa i konsekwencje rządzące rzeczywistością. Czyli : na pewno nie teraz. > Rodzi się w nas rozumienie świata (próby). Widzimy problem, dostrzegamy iż nie> rozumiemy. Nie rozumiemy dlaczego piorun strzela, jabłko spada itd. To jest poczucie> racjonalności świata. A sama racjonalność to zdolność do tego poczucia. Ona jeszcze nic nie> określa. I może określić wszystko. Taka racjonalność może mieścić w sobie i Boga, który nie> koniecznie strzela piorunami, tak jak i nie strząsa jabłek z drzewa. Odzieranie z tej racjonalności> innych, tworzenie stowarzyszeń jakowychś racjonalistów, to jak stowarzyszanie ludzi bardziej> zdolnych do tego poczucia niż inni.> No, to się zdecyduj, gdzie ta twoja ostateczność mieści się w tym, co właśnie napisałeś ! Moim zdaniem , to właśnie jej zaprzeczyłeś, choć wyżej rozpoznałeś dokładnie odwrotnie. Poczytaj jeszcze raz Hellera! Ja go trochę czytałam. I za cholerę nie widzę u niego tak aroganckich wniosków, jak Twoje
|
|
 | 5 na 5 | pavvel (8272 punktów) | > Poczytaj jeszcze raz Hellera!> Ja go trochę czytałam. I za cholerę nie widzę u niego tak aroganckich wniosków, jak Twoje  Proszę nie karmić atre. Niech z głodu troll zdycha.
|
|
|  | 1 na 1 | spray (5875 punktów) | > > Poczytaj jeszcze raz Hellera!> >Ja go trochę czytałam. I za cholerę nie widzę u niego tak aroganckich wniosków, jak Twoje  > Proszę nie karmić atre. Niech z głodu troll zdycha.atreYou zmartwychwstał? Błogosławieni, którzy ... etc...
|
|
2 na 2 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > (...) budowanie filozofii na "niepodważalnych fundamentach" jest niebezpieczną iluzją
Czyżby zanosiło się na spektakularną apostazję?
|
|
 | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | >> (...) budowanie filozofii na "niepodważalnych fundamentach" jest niebezpieczną iluzją >Czyżby zanosiło się na spektakularną apostazję? > Raczej nie. Heller - moim zdaniem - skutecznie odróżnia metafizykę od fizyki ( z czym by się zapewne zgodził), ale także logikę od filozofii i matematyki (z czym by się zapewne nie zgodził). Jak to możliwe i do końca konsekwentne, nie wiem. To jest Wielka Tajemnica Wiary...
|
|
| bret.2 (40 punktów) | > Proponuję lekturę tekstu pod tym właśnie tytułem ks prof Michała Hellera, o którym> więcejtutaj.> Tekst pracy tutaj.> Autor zastanawia się nad podstawami racjonalności świata, skąd się bierze to poczucie, z czym się> ono wiąże itd.> W rozdziale drugim formułuje hipotezę racjonalności świata, która brzmi:> Swiat posiada> pewna ceche, dzieki której daje sie go skutecznie zbadac. Hipoteze> te bede skrótowo nazywac hipoteza racjonalnosci swiata (lub po prostu racjonalnoscia> swiata). Okreslenie hipoteza ontologicznej racjonalmnosci takze> byłoby tu na miejscu.> Pragne podkreslic, ze racjonalnosc swiata przyjmuje jako hipoteze, która> - jak sadze - w miare rozwijania sie dalszych moich analiz bedzie sie> coraz bardziej uprawdopodobniac. Jest to zgodne z moimi antyfundacjonistycznymi> przekonaniami, wedle których budowanie filozofii na "niepodwazalnych> fundamentach" jest niebezpieczna iluzja.W kolejnych rozdziałach autor podaje i rozważa dwa główne argumenty przeciwko tak pojętej hipotezie> o racjonalności świat.> Pierwszy argument formułuje w ten sposób:> Nie mozna z góry wykluczyc, ze> swiat nie jest racjonalny, tzn. nie posiada on takiej cechy, dzieki której> moglibysmy go skutecznie badac, a tylko my, w samym procesie badawczym,> wprowadzamy racjonalny (bo zgodny z nasza racjonalnoscia) porzadek.> W ten sposób swiat (lub pewien jego aspekt) staje sie dla nas zrozumiały,> choc sam w sobie nie jest. Albo inaczej: warunkiem koniecznym> uprawiania nauki nie jest racjonalnosc swiata, lecz racjonalnosc procesu badawczego,> a zatem ostatecznie racjonalnosc człowieka.> Ten argument jest bardzo czesto przytaczany nie tylko przez filozofów> o nastawieniu empirystycznym, z zasady niechetnie nastawionych przypisywaniu> czemukolwiek cech, których nie da sie stwierdzic bezposrednim> doswiadczeniem, lecz takze przez myslicieli o róznych orientacjach humanistycznych.> W wydaniu tych ostatnich argument zwykle przybiera postac> metaforycznego stwierdzenia, ze to nie swiat jest racjonalny, lecz jedynie> człowiek rzutuje na swiat swoja racjonalnosc.> Drugi argument rozważany przez autor odwołuje się do biologii ewolucyjnej.> Nic dziwnego, ze badajac swiat stwierdzamy, ze jest on racjonalny,> bo przeciez nasza racjonalnosc wykształciła sie na drodze naturalnej> selekcji, w procesie ewolucyjnym, który doprowadził do powstania gatunku> homo sapiens. Argument ten, chociaz równiez bardzo czesto bywa przytaczany> przeciwko racjonalnosci swiata, jest w gruncie rzeczy argumentem za> racjonalnoscia swiata. Bo jezeli to efekty selekcji, czyli ostatecznie mechanizmy> przystosowania do swiata, wymusiły na naszym gatunku poznawcza> racjonalnosc, to znaczy, ze swiat posiada pewna ceche (lub pewne cechy),> dzieki której nauczylismy sie go badac, a to własnie przyjelismy jako definicje> racjonalnosci swiata.Dalej autor dodaje:> Mózg ludzki poprzez> proces ewolucji jest czescia swiata i racjonalnosc swiata obejmuje takze racjonalnosc> ludzkiego mózgu.> Stąd wniosek (odchodząc od tekstu autora) iż proces ten już został w sensie biologicznym dopełniony> i nic wyższego pod tym względem pomyśleć się nie da i nie tyle już pomyśleć się nie da, co pomyśleć> nie trzeba.> Racjonalność świata zakłada tym samym jawną celowość (ostateczność) procesów w nim się> odbywających. Podatność świata na ludzkie poznanie świadczy o tym iż rządzi się on (a tym samym i> ono) jakimiś określonymi, w sensie zrozumiałymi prawami, zasadami. A te nie ewoluują. Dzięki temu> można się do nich odwołać na każdym etapie. Ostateczność (celowość) wszechświata jest już w samym> tym fakcie widoczna. Rodzi się w nas rozumienie świata (próby). Widzimy problem, dostrzegamy iż nie> rozumiemy. Nie rozumiemy dlaczego piorun strzela, jabłko spada itd. To jest poczucie> racjonalności świata. A sama racjonalność to zdolność do tego poczucia. Ona jeszcze nic nie> określa. I może określić wszystko. Taka racjonalność może mieścić w sobie i Boga, który nie> koniecznie strzela piorunami, tak jak i nie strząsa jabłek z drzewa. Odzieranie z tej racjonalności> innych, tworzenie stowarzyszeń jakowychś racjonalistów, to jak stowarzyszanie ludzi bardziej> zdolnych do tego poczucia niż inni.> < Chętnie bym na ten temat podyskutował,ale jestem zbyt racjonalny by dyskutować na temat określony słowem,które nie precyzuje tego tematu.Określenie "Świat " nic mi nie mówi w tak szczegółowej dyskusji. Z szacunkiem bret.2 (nowy)
|
|
 | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Z szacunkiem bret.2 (nowy)
Par. 10.c Regulaminu Forum: (Należy) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których nie odnosi się wypowiedź.
Z szacunkiem big_zyd (stary)
|
|
|  | 1 na 1 | bret.2 (40 punktów) | >>Z szacunkiem bret.2 (nowy) >Par. 10.c Regulaminu Forum: (Należy) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których nie odnosi się wypowiedź.Z szacunkiem big_zyd (stary) >
Przepraszam jeszcze się tu nie zupełnie połapałem. Postaram się dostosować do regulaminu.Proszę jednak na razie przynajmniej o wyrozumiałość.
Pozdrawiam bret2
|
|
| |  | | bret.2 (40 punktów) | >>>Z szacunkiem bret.2 (nowy) >>Par. 10.c Regulaminu Forum: (Należy) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których nie odnosi się wypowiedź.Z szacunkiem big_zyd (stary) >> > Przepraszam jeszcze się tu nie zupełnie połapałem. Postaram się dostosować do regulaminu.Proszę jednak na razie przynajmniej o wyrozumiałość. > Pozdrawiam bret2 > Ale wracając do tematu uzupełnię swoja wypowiedz: Zabawmy się w arytmetykę i podstawmy we wzorek :zamiast "racjonalność" -sens istnienia.
--"--" "świata" - kosmos od B.B. Teraz postawmy pytanie jaki jest sens wszech-istnienia .Odpowiedzią będzie: "Wiemy ze nic nie wiemy" ani " skąd przyszlismy i dokąd zmierzamy"hahaha fajny zestaw cytatów. Nawet rozszyfrowanie genomu ludzkiego nic nie dało.Dopiero może odczytanie genomu bakterii do czegoś nas przybliży. Nie mówiąc już o takich niewiadomych jak ciemna materia i energia ,no i ta tajemnicza "Boska cząstka". I konkluzja: co tu mówić o racjonalności świata - jakiego świata? którego świata? świata czego?
|
|
| | |  | | bret.2 (40 punktów) | >>>>Z szacunkiem bret.2 (nowy) >>>Par. 10.c Regulaminu Forum: (Należy) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których nie odnosi się wypowiedź.Z szacunkiem big_zyd (stary) >>> >> Przepraszam jeszcze się tu nie zupełnie połapałem. Postaram się dostosować do regulaminu.Proszę jednak na razie przynajmniej o wyrozumiałość. >> Pozdrawiam bret2 >> > Ale wracając do tematu uzupełnię swoja wypowiedz: Zabawmy się w arytmetykę i podstawmy we wzorek :zamiast "racjonalność" -sens istnienia. > --"--" "świata" - kosmos od B.B. > Teraz postawmy pytanie jaki jest sens wszech-istnienia .Odpowiedzią będzie: "Wiemy ze nic nie wiemy" ani " skąd przyszlismy i dokąd zmierzamy"hahaha fajny zestaw cytatów. Nawet rozszyfrowanie genomu ludzkiego nic nie dało.Dopiero może odczytanie genomu bakterii do czegoś nas przybliży. Nie mówiąc już o takich niewiadomych jak ciemna materia i energia ,no i ta tajemnicza "Boska cząstka". I konkluzja: co tu mówić o racjonalności świata - jakiego świata? którego świata? świata czego?
Ale mam pecha.Widzę ze moja obecność na tym forum na razie składa się z samych przeprosin. To skutek luźniejszej atmosfery na innym forum.Jednak chylę czoła i pochwalam tutejszy obyczaj. Przepraszam choć ta refleksja nie była skierowana do autora,bo napisałem ze nie mogę dyskutować z nim i dla czego. To była refleksja na sama racjonalność świata. (Nawet na najwyższych polkach na naukowe tematy bywa gorąco.) z szacunkiem bret.2
|
|
| | | |  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Par. 10.c Regulaminu Forum: (Należy) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których nie odnosi się wypowiedź. Ostrzeżenie otrzymałeś , za nie przestrzeganie regulaminu. I dalej robisz to samo. Mam dać bana?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | bret.2 (40 punktów) |
>Ostrzeżenie otrzymałeś , za nie przestrzeganie regulaminu. [/color] > I dalej robisz to samo. Mam dać bana? > Nareszcie dotarło . Ale i ulga! I przepraszam i dziękuje. Milo mi poznać. Z szacunkiem bret.2
|
|
2 na 2 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | Przecież racjonalność to pojęcie sztuczne - ludzkie, podobnie jak dobro i zło, mądrość, sprawiedliwość (społeczna  ), uczciwość, itd. Jaki to ma sens w buszu... w spalaniu koksu, a zwłaszcza podczas dezintegracji pierwiastków w procesach gwiazdotwórczych, chociażby.
|
|
 | 1 na 1 | bret.2 (40 punktów) | > Przecież racjonalność to pojęcie sztuczne - ludzkie, podobnie jak dobro i zło, mądrość, sprawiedliwość (społeczna ), uczciwość, itd.> Jaki to ma sens w buszu... w spalaniu koksu, a zwłaszcza podczas dezintegracji pierwiastków w procesach gwiazdotwórczych, chociażby. Sadze ze autorowi w pod tekście chodzi o taka racjonalność ze świat nie wyłonił się z chaosu a z t.z. IP. Czyli ze istniał (Inteligentny Projekt) i stad przekonanie o racjonalności świata.Ale to już jest sprawa: kreacjonizm czy ewolucjonizm i zupelnie inna bajka.
|
|
 | | Sylwek (15472 punktów) |
> Jaki to ma sens w buszu... w spalaniu koksu, a zwłaszcza podczas dezintegracji pierwiastków w procesach gwiazdotwórczych, chociażby. A od kiedy to pierwiastki czy spalanie istnieje w sposób niezależny od racjonalnych dociekań? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
|  | 4 na 4 | pavvel (8272 punktów) |
Pytania pomocnicze: Czy reakcję syntezy wodoru we wnętrzach gwiazd uważasz za racjonalną? A jak ją oceniasz moralnie? Jest dobra czy zła?
|
|
| |  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | >Pytania pomocnicze: >Czy reakcję syntezy wodoru we wnętrzach gwiazd uważasz za racjonalną? >A jak ją oceniasz moralnie? Jest dobra czy zła?
Niedobre pytanie, bo taka synteza jest akurat wybitnie nieracjonalna (dla racjonalnego badacza).
|
|
| | |  | | pavvel (8272 punktów) |
>Niedobre pytanie, bo taka synteza jest akurat wybitnie nieracjonalna (dla racjonalnego badacza).
Sama reakcja, czy jej skutki?
|
|
| | | |  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | >>Niedobre pytanie, bo taka synteza jest akurat wybitnie nieracjonalna (dla racjonalnego badacza). >Sama reakcja, czy jej skutki?
Wystarczy to pierwsze, a drugie automatycznie znika.
Równowagę Słońca wyliczają z hydrostatyki - praw dla nieściśliwych cieczy.
A podobno zapadał się tam wodór - chmura wodoru, nie? Zatem jakie są warunki równowagi dla grawitującej chmury gazu - takie jak dla cieczy, czy gazów?
|
|
| | | | |  | | pavvel (8272 punktów) | Widzę, że znowu swoją wersję fizyki zaczynasz przedstawiać.
Baw się dobrze.
Beze mnie.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > Widzę, że znowu swoją wersję fizyki zaczynasz przedstawiać.No, widzisz - właśnie tyle jest wart ten wasz racjonalizm... nawet szmata na wietrze ma więcej racji.
|
|
| | | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
> Zatem jakie są warunki równowagi dla grawitującej chmury gazu - takie jak dla cieczy, czy gazów?Jest jeszcze takie pojęcie, jak płyn. Płyn niekoniecznie jest cieczą. Może o to chodzi? 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > >Zatem jakie są warunki równowagi dla grawitującej chmury gazu - takie jak dla cieczy, czy gazów?> Jest jeszcze takie pojęcie, jak płyn. Płyn niekoniecznie jest cieczą. Może o to chodzi?  Nie, obliczają parametry Słońca z równowagi hydrostatycznej. No i od prawie 100 lat same bzdury wychodzą: za szybki wiatr słoneczny, wielokrotnie za wysoka temperatura korony, oscylacje nie takie, neutrin brakuje z 80%, i jeszcze wiele innych niezgodności, a cieniasy nie mogą zaskoczyć dlaczego.
|
|
| |  | | Sylwek (15472 punktów) | Moje uwagi były dla domyślnych teraz wersja dla prostaczków (przy czym nie chodzi mi o ciebie, oczywiście). Heller nie kryje, iż uważa, że racjonalna poznawalność świata jakoś odbija stojący za nim racjonalny porządek sam w sobie. Krotko mówiąc, przyjmuje on, że tylko racjonalna (w sensie transcendentnym) rzeczywistość może być "przyswajalna" dla racjonalnego umysłu. Świadomie odrzuca pogląd Kantowski, zgodnie z którym "racjonalność" świata ma charakter transcendentalny. Czy teraz sobie podyskutujemy bez konieczności posługiwania się "pytaniami pomocniczymi" skoro już odprawiliśmy prostaczków dla których ja kierowałem swoje uwagi o "racjonalnym spalaniu"? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | |  | 4 na 4 | pavvel (8272 punktów) | Nie wiem Sylwku czy sobie podyskutujecie, bo dla mnie pytanie czy świat jest racjonalny jest pieprzeniem w bambus.
Można się zastanawiać, czy jest racjonalnie wytłumaczalny, ale to już zupełnie inna para kaloszy.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Można się zastanawiać, czy jest racjonalnie wytłumaczalny, ale to już zupełnie inna para kaloszy.A czy nieracjonalny świat byłby racjonalnie wytłumaczalny? Lub jeszcze inaczej - na czym polega różnica między racjonalnie wytłumaczalnym światem a światem racjonalnym? Lub też, dlaczego racjonalność sama w sobie nie może przysługiwać światu, a jedynie... teoriom? dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | Po to były pytania pomocnicze. Pytanie o racjonalność świata jest podobne pytaniu o moralność syntezy jądrowej.
|
|
| | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | > Po to były pytania pomocnicze. Pytanie o racjonalność świata jest podobne pytaniu o moralność syntezy jądrowej.Porządek moralny jest produkowany jako postulaty norm postępowania. Sugerujesz, że prawa syntezy są proponowane naturze a ona decyduje lub nie wedle swych decyzji się im podporządkować? Bo tylko wtedy analogia między porządkiem racjonalnym i moralnym świata miałaby jakiś sens. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Zarówno racjonalność jak i moralność, są pojęciami wartościującymi, wymyślonymi przez człowieka.
Nie było by człowieka, nie byłoby pytań o racjonalność wszechświata. Czy to miałoby oznaczać, że nie ma on sensu?
|
|
| | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Hmm, w takim ujęciu, całość świata empirycznego jest twoim przedstawieniem. Przecież, nie oglądasz świata "samego w sobie" a jedynie doświadczasz przedstawień własnej świadomości. Nie byłoby ciebie, nie byłoby tych przedstawień i tego doświadczanego, empirycznego świata. dnoterlikowskiego.blogspot.com/
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) | Nie Sylwku. Świat by istniał. Ale nie byłoby żadnych ocen moralnych.
|
|
| | | | | | | |  | | bret.2 (40 punktów) | Zalózmy ze istniał I.P. Jaka byłaby odpowiedz na pytanie o racjonalność takiego projektu z dzisiejszego punktu widzenia?Moim zdaniem przy odpowiedzi na takie pytanie zaczną się "sypać" argumenty o racjonalności świata.Oczywiscie zakładam ze to takie wirtualne równanie z jedna niewiadoma. >
|
|
|  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > A od kiedy to pierwiastki czy spalanie istnieje w sposób niezależny od racjonalnych dociekań?To akurat jest dość oczywiste - mniej więcej od 1905r.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|