Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wzrost demograficzny muzułmanów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-03-2010 23:47parki (11 punktów)Wzrost demograficzny muzułmanów
Ocena 2 na 2
www.youtube.com/watch?v=KjlS-MeQ6jU

Wrzucam krótki filmik o tym jak wygląda wzrost demograficzny muzłumanów w Europie i Ameryce. Być może nie jest w 100% prawdziwy, lecz na pewno daje dużo do myślenia.

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Chlodwig (10939 punktów)
Nawet jeżeli dane są prawdziwe, to co z tego? Świat jest zmienny, zawsze taki był.
rexus (2343 punktów)
Dlatego NATO będzie bombardować, już tego lata.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Bardzo dobre!
Do przemyślenia.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Mężczyzna (11779 punktów)
(zablokowany)

>www.youtube.com/watch?v=KjlS-MeQ6jU
Filmik sugeruje, że siły rozrodcze decydują o przetrwaniu kultury, może kiedyś tak było, ale doświadczenie rolnictwa pokazuje, że da się mniej żywotną uprawę ochronić przed ekspansją żywotniejszych chwastów.

ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
31-03-2010 01:45 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>Filmik sugeruje, że siły rozrodcze decydują o przetrwaniu kultury, może kiedyś tak było, ale doświadczenie rolnictwa pokazuje, że da się mniej żywotną uprawę ochronić przed ekspansją żywotniejszych chwastów.
Palnąłeś. że aż getto i meritum się chowa
Od razu widać, że to napisał/ła osnowa.
art_m (14 punktów)
>www.youtube.com/watch?v=KjlS-MeQ6jU
>Wrzucam krótki filmik o tym jak wygląda wzrost demograficzny muzłumanów w Europie i Ameryce. Być
>może nie jest w 100% prawdziwy, lecz na pewno daje dużo do myślenia.
>Pozdrawiam

O to chodzi, że filmik w ogóle nie jest prawdziwy, a dane w nim przedstawione są wyssane z palca. W całej Europie jest około 15-20 mln muzułmanów, a nie 52, w Belgii stanowią oni ok. 5% populacji (nie 25%), dzietność (ilość dzieci na wszystkie kobiety w wieku rozrodczym, a nie na rodzinę, jak w filmiku - choć w sumie prawie na jedno to wychodzi) w przypadku np. Turcji wynosi 2.14 (a nie ponad 8!)... Można tak wymieniać długo przeinaczenia z filmiku - nawet cytowany raport dla rządu RFN mówi zupełnie coś innego!

Ten filmik to jedna wielka ściema - jedynie dane dotyczące dzietności wśród "rdzennych" Europejczyków są prawdziwe.

Art
31-03-2010 02:34 
 Ocena 7 na 7
awitu (7627 punktów)

>Ten filmik to jedna wielka ściema - jedynie dane dotyczące dzietności wśród "rdzennych" Europejczyków są prawdziwe.

W filmie przy podawaniu wskaźnika nie zostało powiedziane, że jest to wskaźnik dotyczący "rdzennych" Europejek.

w 1,48 minucie słyszymy:
Cytat:
W 2007r wskaźnik narodzin we Francji wynosił...

a potem wymienione są dane.

Prawda jest inna, we Francji dzietność wzrosła z 1,7 (1970r.) do 2,1 (2006r.) w roku 2007, który jest wymieniony w filmie wskaźnik ten wynosił 1,89 (1,98 lub 2,0 w zależności od źródła z którego korzystamy) a nie 1,8. W kolejnym roku znowu wzrósł. Tylko w 5% wzrost dzietności we Francji jest zasługą imigrantów (pamiętajmy też, że sporą liczbę z tego stanowią imigrantki z b.ZSSR, Europy wschodniej, Afrykanki i Azjatki nie będące muzułmankami)

Anglia - wskaźnik wyniósł 1,84, a nie 1,6
Grecja - wskaźnik wyniósł 1,38, a nie 1,3 ( to można by od biedy wybaczyć)
Niemcy - wskaźnik wyniósł 1,32, a nie 1,3 ( jw.)
Włochy - wskaźnik wyniósł 1,38, a nie 1,2
Hiszpania - wskaźnik wyniósł 1,43, a nie 1,1

W europie odnotowujemy wzrost dzietności, wolny ale jednak. Odnośnie tych "rdzennych" to okazuje się, że jest też całkiem inaczej, ponieważ jak prześledzi się dane, to jasno widać że dzietność europejek rośnie, jedyną grupą Europejek w której ta dzietność maleje są właśnie muzułmanki.

dla zainteresowanych przydatne linki:

ONZ
CIA Factbook
Biuro Departamentu Stanu USA

2.1 jest magiczną liczbą, to wskaźnik przy którym zachodzi naturalna odnowa pokoleń i populacja (a, nie kultura) utrzymuje się na stałym poziomie.

W filmie jest, też ogromne przekłamanie, ponieważ demografia nie przekłada się w taki sposób na kulturę. Kulturę może kultywować także ludność napływowa, a nie jedynie rodzima.

Np. pamiętajmy, że imigranci w 2-3 pokoleniu się bardzo często europeizują, co bardzo dobrze widać gdy spojrzymy na młodzież dorastającą w Europie, przejmują europejskie zwyczaje i styl życia, islam w ich wydaniu nie jest już taki konserwatywny. Często zawierają małżeństwa mieszane itd.

PS. wybacz, że tak dużo razy edytowałam ten post, ale chciałam by dane były możliwie jak najbardziej dokładne.


"Colorless green ideas sleep furiously"
art_m (14 punktów)
Nie chciało mi się cytować już tak dokładnych danych, ale owszem, masz rację. Poziom dzietności we Francji wzrósł, choć nadal jest poniżej 2,1 więc generalnie można powiedzieć, że autor filmiku w tej kwestii aż tak bardzo się nie myli.

Jest jeszcze jedna manipulacja: autor filmiku niezbyt trafnie uznaje, że zastępowalność pokoleń dla każdego państwa na świecie jest osiągana przy poziomie dzietności powyżej 2,1. To nie do końca prawda - taki poziom dzietności będzie wystarczający w państwach rozwiniętych, ale niekoniecznie już w krajach Trzeciego Świata, gdzie umieralność jest znacznie wyższa (tam może być potrzebna dzietność na poziomie ponad 3 dzieci na 1 kobietę w wieku reprodukcyjnym).

Art
31-03-2010 18:11 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)
>Nie chciało mi się cytować już tak dokładnych danych, ale owszem, masz rację. Poziom dzietności we Francji wzrósł, choć nadal jest poniżej 2,1 więc generalnie można powiedzieć, że autor filmiku w tej kwestii aż tak bardzo się nie myli.

Ona się waha w granicach 1,9 - 2,0, a demografowie odnotowują stały choć bardzo wolny wzrost, a jest to spowodowane zmianą stylu życia. Zmieniła się średnia wieku w której Europejki rodzą. Teraz się okazuje, że te które uznawaliśmy, za bezdzietne bo przekroczyły 35 rok życia, zaczynają rodzić. I mamy wzrost. Najtragiczniej jest w Europie Wschodniej, ale to jest zależne m.in. od sytuacji ekonomicznej, bo jak porównujemy np. dzietność imigrantek z tych regionów i w ich rodzimych krajach okazuje się, że wskaźnik w śród imigrantek jest bardzo wysoki.

Pozwolę sobie tutaj wkleić na zachętę fragmencik z The Wilson Quarterly, do przeczytania którego już zachęcałam bo tam szczegółowo omówione są te "problemy":

Cytat:
"In Britain, the number of births rose in 2007 for the sixth year in a row. Britain's fertility rate has increased from 1.6 to 1.9 in just six years, with a striking contribution from women in their thirties and forties-just the kind of hard-to-predict behavioral change that drives demographers wild. The fertility rate is at its highest level since 1980. The National Health Service has started an emergency recruitment drive to hire more midwives, tempting early retirees from the profession back to work with a bonus of up to $6,000. In Scotland, where births have been increasing by five percent a year, Glasgow's Herald has reported "a mini baby boom."


>Jest jeszcze jedna manipulacja: autor filmiku niezbyt trafnie uznaje, że zastępowalność pokoleń dla każdego państwa na świecie jest osiągana przy poziomie dzietności powyżej 2,1. To nie do końca prawda - taki poziom dzietności będzie wystarczający w państwach rozwiniętych, ale niekoniecznie już w krajach Trzeciego Świata, gdzie umieralność jest znacznie wyższa (tam może być potrzebna dzietność na poziomie ponad 3 dzieci na 1 kobietę w wieku reprodukcyjnym).

Tam i dzietność jest wysoka Np. wystarczy spojrzeć na Afrykę subsaharyjską - obszar gdzie dzietność jest najwyższa na świecie. I tam właśnie najmocniej rozprzestrzenia się islam. Co ma dobre i złe skutki. Ale to już zupełnie inny temat. Demografia nie sprowadza się do 2+2=4, jakby chciał nam to wmówić autor filmiku. Cały ten szum jest spowodowany tym, że ludzie nie rozumieją demografii, media operują surowymi danymi, a dziennikarze bez znajomości metodologii, poszukują tematu.

Myślę że oboje już dość czasu i energii poświęciliśmy temu durnemu filmikowi

"Colorless green ideas sleep furiously"
Sylwek (15472 punktów)
>Wrzucam krótki filmik o tym jak wygląda wzrost demograficzny muzłumanów w Europie i Ameryce. Być
>może nie jest w 100% prawdziwy, lecz na pewno daje dużo do myślenia.

Na pewno to nikt nie wie niczego na pewno.

dnoterlikowskiego.blogspot.com/
Madman (7811 punktów)
>może nie jest w 100% prawdziwy, lecz na pewno daje dużo do myślenia.
Ja wolę nie opierać mojego myślenia na "nie do końca prawdziwych faktach".
azu. (492 punktów)
Już mnie straszył tym filmikiem jeden pan pod artykułem o krzyżowaniu tatr. Straszył też cytatami z świętej książki, Harrym Potterem a na końcu wielka mocą obliczeniową biblii ...
Filmik zręcznie manipuluje cyferkami w celu wzmacniania syndromu oblężonej twierdzy.
31-03-2010 07:39 
 Ocena 1 na 1
Greszta (114 punktów)
To radzę sobie jeszcze poczytać taki portal: www.euroislam.pl/

Bez względu na płodność muzułmanów i tak bez problemu skolonizują Europę nie dlatego, że są tacy silni, tylko dlatego że my jesteśmy słabi.
A demagogów, którzy strzelają hasłami "świat jest zmienny" zachęcam do eksperymentu myślowego "jakiego świata chciałbym dla moich dzieci".

Och przepraszam za faux pas, parzcież my nie chcemy dzieci, bo jeszcze jakiś proboszcz je wykorzysta.

Racjonalizm Drodzy Państwo to nie "rozmemłane kluchy" i zgoda na wszystko w imię poprawności politycznej.

RACJONALIZM to ostrość umysłu, zdolność przewidywania i umiejętność podjęcia odpowiednich kroków.

A Państwo Ekolodzy, Ateiści, Wolnomyśliciele, Feminiści i "stki", Geje, Tolerancyjni i co tam sobie wymyślicie dla muzułmanina soją w hierarchii społecznej niżej od psa.

PG
31-03-2010 09:52 
 Ocena 2 na 2
lodowy (1486 punktów)
>A demagogów, którzy strzelają hasłami "świat jest zmienny" zachęcam do eksperymentu myślowego "jakiego świata chciałbym dla moich dzieci".
Tak Cię przejmuje los świata i przyszłych pokoleń? Jakie racjonalne przesłanki każą Ci troszczyć się o świat, w którym Cię już nie będzie?

>Racjonalizm Drodzy Państwo to nie "rozmemłane kluchy" i zgoda na wszystko w imię poprawności politycznej.
>RACJONALIZM to ostrość umysłu, zdolność przewidywania i umiejętność podjęcia odpowiednich kroków.
Wow, ale definicja, powinieneś poprawić tą w wikipedii.
A tak poważniej to co proponujesz? Jakie kroki należy podjąć?
parki (11 punktów)
Ów link wrzuciłem na forum innego popularnego serwisu i spotkałem sie tam z ciekawą odpowiedzią jednego z użytkowników. Oto i ona:

"Co do muzułmanów w Europie... Przyjeżdzają tutaj, kraje europejskie w imię tolerancji itd się na tą imigrację zgadzają, ale muzułmanie nie szanują tej gościnności. Chcą sądów muzułmańskich, nie chcą się integrować ani asymilować za bardzo. Problem w tym, że islam to (moim zdaniem przynajmniej) nie tylko sama religia, ale też cały wręcz system. Muzułmanie nigdy nie będą w 100% zadowoleni w Europie jeśli nie będzie tak jak oni chcą, czyli żeby powstało wszystko tak jak oni chcą.

Cytat:

Dopóki populacja muzułmanów pozostaje w okolicach 1%, są oni postrzegani jako miłująca pokoj mniejszość. W artykułach prasowych, filmach podkreślana jest ich barwna odmienność:

USA -- muzułmanów 1.0%
Australia -- muzułmanów 1.5%
Kanada -- muzułmanów 1.9%
Chiny -- muzułmanów 1%-2%
Włochy -- muzułmanów 1.5%
Norwegia -- muzułmanów 1.8%

W zakresie 2% do 3% muzułmanie zaczynają odróżniać się od innych mniejszości. Zaczynają być widoczni jako członkowie gangów ulicznych iw wiezieniach. Pojawiają się pierwsze symptomy nadużywania środków z pomocy społecznej.

Dania -- muzułmanów 2%
Niemcy -- muzułmanów 3.7%
Wlk. Brytania -- muzułmanów 2.7%
Hiszpania -- muzułmanów 4%
Tajlandia -- muzułmanów 4.6%

Powyżej 5% zaczyna być zauważalny silny (nieproporcjonalny do ich liczebności) wpływ na społeczeństwo. Naciskają na wprowadzenie żywności halal (czystego wg. islamskich standardów), dzięki czemu wymuszają pojawienie się dużej liczby miejsc pracy dla muzułmanów. Pojawia się seria żądań do sieci handlowych o wprowadzenie tej żywności na rynek, często wzmocniona groźbami.

Francja -- muzułmanów 8%
Filipiny -- muzułmanów 5%
Szwecja -- muzułmanów 5%
Szwajcaria -- muzułmanów 4.3%
Holandia -- muzułmanów 5.5%
Trynidad & Tobago -- muzułmanów 5.8%

Powyżej 10% rząd państwa zmuszany jest do uznania ich prawa do sądow Sharii czyli wg. prawa islamskiego. Docelowo Islam dąży do tego, aby cały świat był sadzony wg. prawa Sharii. Wyraźny wzrost bezprawia, pojawiają się muzułmańskie getta, gdzie nawet uzbrojone patrole policji boją się zapuszczać. Rząd zaczyna tracić kontrolę nad sytuacja. Jakikolwiek pretekst może doprowadzić do rozruchów, palenia samochodów i napaści na nie-muzułmanów.

Gujana -- muzułmanów 10%
Indie -- muzułmanów 13.4%
Izrael -- muzułmanów 16%
Kenia -- muzułmanów 10%
Rosja -- muzułmanów 10-15%

Powyżej 20% zaczynają się demonstracje siły, podpalenia szkol,szpitali, samochodów, synagog i kościołów. Większość osadzonych w więzieniach to muzułmanie. Dotychczas sporadyczne grupy para-militarne dżihadystów zaczynają działać w świetle dnia, często wypierając na terenach zamieszkania muzułmanów lokalne siły porządkowe.

Etiopia -- muzułmanów 32.8%

Powyżej 40% można się spodziwać regularnych masakr i ataków terrorystycznych. Organizacje para-militarne rządzą niektórymi terenami wg. własnego widzimisię. Trwają także prowadzenia niewiernych kobiet, gwałty oraz utajone jeszcze niewolnictwo.

Bośnia -- muzułmanów 40%
Czad -- muzułmanów 53.1%
Liban -- muzułmanów 59.7%

Powyżej 60% następują niczym nie ograniczane prześladowania niewiernych, sporadyczne masowe mordy, wprowadza się prawo Sharii w skali całego kraju. Niewierni są zmuszani do płacenia podatku "za ochronę" tzw. Jizja, często rekwirowany jest ich majątek. Masowy exodus nie-muzułmanów z kraju.

Albania -- muzułmanów 70%
Malezja -- muzułmanów 60.4%
Katar -- muzułmanów 77.5%
Sudan -- muzułmanów 70%

Powyżej 80% pojawiają się czystki i mordy kierowane z poziomu państwowego.

Bangladesz -- muzułmanów 83%
Egipt -- muzułmanów 90%
Gaza -- muzułmanów 98.7%
Indonezja -- muzułmanów 86.1%
Iran -- muzułmanów 98%
Irak -- muzułmanów 97%
Jordania -- muzułmanów 92%
Maroko -- muzułmanów 98.7%
Pakistan -- muzułmanów 97%
Palestyna -- muzułmanów 99%
Syria -- muzułmanów 90%
Tadżykistan -- muzułmanów 90%
Turcja -- muzułmanów 99.8%
Zjednoczone Emiraty Arabskie -- muzułmanów 96%

W pobliżu 100% następuje tzw. muzułmański Pokój (stad Islam jest znany jako "Religia Pokoju") czyli "Dar-es-Salaam", co znaczy "Islamski Dom Pokoju". Wg. wojennej doktryny islamu powinien być wtedy pokój, gdyż wszyscy są już muzułmanami i nie ma powodów do walki.

Afganistan -- muzułmanów 100%
Arabia Saudyjska -- muzułmanów 100%
Somalia -- muzułmanów 100%
Jemen -- muzułmanów 99.9%"

Z tym cytatem w 100% sie nie zgadzam, od razu zaznaczam. Ale jest to niewątpliwie ciekawa zależność. Poza tym uderza mnie to w jaki sposób są traktowane muzułmanskie kobiety. Niczym śmiecie, przedmioty. Wg sporego procenta muzułmanów mord na tle religijnym jest uzasadniony. Poza tym jest problem z meczetami. Po co się tak muzułmanie pchają do Europy i tak mocno nalegają na budowe tychże meczetów do licha?! Niech u siebie budują, w swoim kręgu kulturowym a nie takie obce twory wmuszają w Europę. Poza tym jest też taki problem, że muzułmanie bardzo szybko powiększają swoją populację. U nich normą są wielodzietne rodziny. A im więcej muzułmanów posiadających obywatelstwo danego kraju tym większy mają wpływ na reformy, prawo itd. A politycy nie chcąc stracić miejsca przy korycie nie będą się specjalnie stawiać potencjalnym wyborcom. I tym oto sposobem, muzułmanie w końcu zaleją Europę (próbowali już wcześniej ale militarnie. Kto się orientuje w historii jako tako ten wie). Zaleją i opanują Europę na jej własną zgodę."


Być może dane procentowe znów nie będą idaelnie dokładne ale wydaje mi się, że nie jest to w tym przypadku aż tak istotne.
Pozdrawiam
parki (11 punktów)
Chociaż nie...dane są prawdziwe...sprawdziłem to ze stroną CIA

www.cia.go(*)ublications/the-world-factbook

Pozdrawiam
31-03-2010 17:32 
 Ocena 2 na 2
art_m (14 punktów)
Generalizujesz, że aż szkoda gadać Abstrahując od tego, że konflikty między różnymi grupami ludźmi mają zazwyczaj znacznie bardziej skomplikowane podłoże, niż sama religia, trzeba jednak jasno stwierdzić, że część spośród tych konfliktów, które wymieniłeś została wywołana właśnie nie przez muzułmanów, a przez wyznawców innych religii (co nie oznacza, że w jej imię) lub to właśnie przeciwnicy muzułmanów odpowiedzialni są za owe mordy i czystki. Tak było w Libanie, Bośni, Albanii, tak nadal często bywa w Indiach czy w Palestynie i w wielu innych miejscach. Okrucieństwo jest niezależne od przynależności religijnej i żywi się przede wszystkim fobią przed innością, w tym przed wyznawcami innych religii, a nie nakazami religijnymi.

Co do meczetów, to po prostu chcą praktykować swoją wiarę - co w tym złego? Czym meczet różni się od kościoła czy synagogi? Dlaczego odbierasz niektórym wyznawcom jedno z podstawowych praw człowieka? A wymuszanie produkcji żywności zgodnej z halal - nie słyszałem o tym? Domyślam się, że w normalnym państwie ze sprawnie działającą gospodarką rynkową, gdy jest popyt (czyli sami muzułmanie przestrzegający jego zasad, co wcale nie jest takie powszechne), to i jest podaż i na nikim nic nie trzeba wymuszać

Art

EDIT: Sorry, nie Ty generalizujesz, a osoba, którą cytujesz
parki (11 punktów)
>>A demagogów, którzy strzelają hasłami "świat jest zmienny" zachęcam do eksperymentu myślowego "jakiego świata chciałbym dla moich dzieci".
>Tak Cię przejmuje los świata i przyszłych pokoleń? Jakie racjonalne przesłanki każą Ci troszczyć się o świat, w którym Cię już nie będzie?
>>Racjonalizm Drodzy Państwo to nie "rozmemłane kluchy" i zgoda na wszystko w imię poprawności politycznej.
>>RACJONALIZM to ostrość umysłu, zdolność przewidywania i umiejętność podjęcia odpowiednich kroków.
>Wow, ale definicja, powinieneś poprawić tą w wikipedii.
>A tak poważniej to co proponujesz? Jakie kroki należy podjąć?

Odnośnie kroków jakie można podjąć wydaje mi się, że jest kilka możliwości. Jedną z nich napewno jest pisanie listów do prezydenta, premiera, gazet itd. w celu uświadomienia ich powagi problemu. Pisanie o tym na forum takim jak racjonalista.pl. Uczestnictwo w protestach czy manifestacjach. Poprostu próba zwrócenia uwagi społeczeństwa, władz na ten problem. Osobiście uważam, że polskie społeczeństwo nie dostrzega żadego niebezpieczeniństwa ze strony islamu (ale islamu nie jako religii, lecz islamu w sensie kultury) ponieważ w polsce tak na prawde muzułmanów jest bardzo mało. Są oni nie widoczni. Jest ich zaledwie kilkadziesiąt tysięcy. Ale i tak ten fakt nie usprawiedliwia nikogo. Czy ludzie nie oglądają telewizji? Nie czytają gazet? Nie jeżdżą zagranice? Wystarczy jechać do Berlina czy do Kopenhagi aby na własne oczy zobaczyć jak to wygląda.
azu. (492 punktów)
Polski rząd nie może sobie poradzić z kościołem katolickim panoszącym się w Polsce a co dopiero z islamem. Jedyne czego się po nich spodziewam to rozpoczęcie wojny religijnej z islamem pod przewodnictwem kościoła.
31-03-2010 16:45 
 Ocena 4 na 4
awitu (7627 punktów)
> Czy ludzie nie oglądają telewizji? Nie czytają gazet? Nie jeżdżą zagranice? Wystarczy jechać do Berlina czy do Kopenhagi aby na własne oczy zobaczyć jak to wygląda.

Może dlatego, że zamiast oglądać telewizję, czytać gazety, czytają książki, roczniki statystyczne, opracowania naukowe poświęcone tej tematyce, jeżdżą po Europie to wiedzą, że ta panika którą próbujecie siać to fobia.
Zastanówmy się co podaje nam tv i gazety - czy publikują analizy i zestawienia czy medialne newsy. Np dzięki tv i gazetom wydaje nam się, że przestępczość jest znacznie wyższa niż w rzeczywistości, ponieważ media nie pokazują nam spokojnie żyjącej rodziny, dzieci chodzących do szkoły, ludzi robiących zakupy, a jedynie negatywne wydarzenia, coś co jest informacją medialną.

UE zamieszkuje mniej niż 5% muzułmanów według ONZ (3% CIA).

A dlaczego jeżdżąc po Europie wydaje się nam że muzułmanów jest tak dużo? Może dlatego:

- odwiedzamy głownie duże miasta, w których to właśnie osiedlają się imigranci. Ilu muzułmanów widzicie na wsiach i w małych miasteczkach Europy?
- czy równie dużo muzułmanów widzicie w Czechach, Bułgarii, Rumunii, Polsce?
- wyobraźcie sobie, że nagle 3-5% ludności Europy stanowią kosmici, czy nie mielibyście wrażenia, że są wszędzie? Dostrzegamy ich bo są inaczej ubrani inaczej się zachowują. Wyłapujemy odmienność.

I pomyślcie przez chwilę, co jest zachodzącym procesem czy europeizowanie się imigrantów czy nasze przejście na islam? Muzułmanki po przyjeździe do Europy rodzą mniej dzieci (polecam do poczytania The Wilson Quarterly) dzieci dorastają w naszym "zdeprawowanym" środowisku, laicyzują się, ich islam łagodnieje, chcą tv, randek, dyskotek, internetu a nie szariatu.

I czy mogę prosić o źródło tych danych:

Cytat:
W zakresie 2% do 3% muzułmanie zaczynają odróżniać się od innych mniejszości. Zaczynają być widoczni jako członkowie gangów ulicznych iw wiezieniach. Pojawiają się pierwsze symptomy nadużywania środków z pomocy społecznej.


i kolejnych zależności, które przytoczyłeś. Wiem, że napisałeś że to z serwisu, ale ja prosiłabym o podanie dokładnego źródła, bo napisać można wszystko, jednakże gdy ktoś powołuje się na takie dane warto by było wiedzieć, kto przeprowadził takie badania, gdzie zostały opublikowane itd.


"Colorless green ideas sleep furiously"
parki (11 punktów)
Cytowane dane są z książki dr Petera Hammonda: "Slavery, Terrorism and Islam: The Historical Roots and Contemporary Threat"
01-04-2010 00:29 
 Ocena 4 na 4
awitu (7627 punktów)
>Cytowane dane są z książki dr Petera Hammonda: "Slavery, Terrorism and Islam: The Historical Roots and Contemporary Threat"

hmm... rozumiem, że nie miałeś tej książki w ręku, a jedynie bezmyślnie przytoczyłeś fragment, który jest powtarzany na wielu forach i stronach.

Google scholar wywala dosłownie dwie pozycje:
- Milana V. Petkovića - "Terorizam - rat u kuntinuitet". Petković cytuje tam ten sam fragment. Swoją drogą dość ciekawa, jak przeczytam całość to się wypowiem. Ale na pierwszy rzut oka nie ma tam zbyt pochlebnych opinii o tym fragmencie.

- Drugą pozycją jest: " Ontending earnestly for the fait" gdzie dowiadujemy się że:
Peter Hammond urodził się w Zimbabwe. Jest założycielem i dyrektorem Frontline Fellowship. Na stronie Frontline Fellowship możemy przeczytać, że jako ewangelicki misjonarz podróżował po Mozambiku, Angoli, Sudanie, często na motocyklu w celu głoszenia Biblii prześladowanym chrześcijanom w Afryce i Europie Wschodniej.

Studiował w Baptist Theological College w Cape Town. Otrzymał doktorat z Misjologii * i oraz tytuł doktora honorowego Divinity. (mam problem z przetłumaczeniem, ale chyba z boskości).

Na tej stronie reklamowana jest też książka, z której pochodzi cytat. Książkę można też nabyć w Christian Liberty Books.

* Misjologia (łac. missio - posłanie, gr. lógos - słowo, nauka) - nauka teologiczna, której przedmiotem jest systematyczne ujęcie wiedzy o rozkrzewianiu wiary, o przepowiadaniu Ewangelii i zakładaniu Kościoła wśród ludów nieznających "jeszcze" w Chrystusa.

Więc wybacz, nie potraktuję tych danych jako rzeczowy argument w dyskusji.


"Colorless green ideas sleep furiously"
parki (11 punktów)
ok może faktycznie nie był to dobry argument...przyznaje Ci racje.
parki (11 punktów)
Moja ciocia mieszka w Danii w małym miasteczku Koge, które liczy kilkadziesiąt mieszkańców. Tam również można spotkać muzułmanów. Całe osiedla muzułmanów.
08-04-2010 15:35 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>Moja ciocia mieszka w Danii w małym miasteczku Koge, które liczy kilkadziesiąt mieszkańców. Tam również można spotkać muzułmanów. Całe osiedla muzułmanów.
Kilku czy kilkunastoosobowe, te całe osiedla w miasteczku liczącym kilkudziesięciu mieszkańców?
parki (11 punktów)
kilkadziesiąt tysięcy...około 35 tys.
08-04-2010 22:18 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>kilkadziesiąt tysięcy...około 35 tys.
34,733 (1 January 2009),[1] including the suburbs of Køge Nord (Ølby Lyng and Ølsemagle Lyng) to the north and Herfølge to the south. za Wiki a po polskiemu 33 564.
Zaś na duńskiej stronie pt. Denmark statistic w raporcie takim, napisane jest Europe: Muslims 31 724. W tysiącach napisane jest, znaczy.
31-03-2010 21:51 
 Ocena 1 na 1
lodowy (1486 punktów)
>Odnośnie kroków jakie można podjąć wydaje mi się, że jest kilka możliwości. Jedną z nich napewno jest pisanie listów do prezydenta, premiera, gazet itd. w celu uświadomienia ich powagi problemu. Pisanie o tym na forum takim jak racjonalista.pl. Uczestnictwo w protestach czy manifestacjach. Poprostu próba zwrócenia uwagi społeczeństwa, władz na ten problem. Osobiście uważam, że polskie społeczeństwo nie dostrzega żadego niebezpieczeniństwa ze strony islamu (ale islamu nie jako religii, lecz islamu w sensie kultury) ponieważ w polsce tak na prawde muzułmanów jest bardzo mało. Są oni nie widoczni. Jest ich zaledwie kilkadziesiąt tysięcy. Ale i tak ten fakt nie usprawiedliwia nikogo. Czy ludzie nie oglądają telewizji? Nie czytają gazet? Nie jeżdżą zagranice? Wystarczy jechać do Berlina czy do Kopenhagi aby na własne oczy zobaczyć jak to wygląda.

Co chcesz pisać w tych listach i o co protestować? Nie wpuszczać muzułmananów do Polski? Nie pozwolić na budowanie meczetów?
parki (11 punktów)
Nie musimy wpuszczać imigrantów do kraju. Imigrantów, którzy tworzą problemy. Przecież to nie jest obowiązek.
01-04-2010 02:11 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>Nie musimy wpuszczać imigrantów do kraju. Imigrantów, którzy tworzą problemy. Przecież to nie jest obowiązek.
Poczytaj co o polskich emigrantach piszą tak a propos problemów.
azu. (492 punktów)
Coś mi się wydaje że nikt nie wie jak to się skończy, na razie jest kocioł i wszystko się w nim miesza. Co nie którym otwierają się oczy i zauważyli że źle rozumiana tolerancja może źle się skończyć dla nas, europejczyków. Z euroislamem jest ten sam problem jaki był z eurochrześcijaństwem w średniowieczu., też mordowano i ciemnotę wciskano. A jakoś doszliśmy do tego etapu jaki mamy dziś.
31-03-2010 16:17 
 Ocena 2 na 2
awitu (7627 punktów)
>To radzę sobie jeszcze poczytać taki portal: www.euroislam.pl/

a, coś poza linkiem do portalu, masz na uzasadnienie swoich tez?

"Colorless green ideas sleep furiously"
01-04-2010 01:17 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>To radzę sobie jeszcze poczytać taki portal: www.euroislam.pl/
Radzę to w ogóle coś na temat przeczytać przed zabieraniem głosu.
>Bez względu na płodność muzułmanów i tak bez problemu skolonizują Europę nie dlatego, że są tacy silni, tylko dlatego że my jesteśmy słabi.
No właśnie skoro jesteście to się wzmocnijcie odrobinką wiedzy, zamiast silić się na propagandę.
>A demagogów, którzy strzelają hasłami "świat jest zmienny" zachęcam do eksperymentu myślowego "jakiego świata chciałbym dla moich dzieci".
To idź sobie pogadać z demagogami i proponuję nie jeść kebabów w ramach protestu.
>Och przepraszam za faux pas, parzcież my nie chcemy dzieci, bo jeszcze jakiś proboszcz je wykorzysta.
Nie przepraszaj, tylko nie pisz bzdur więcej, to nikt się gniewać nie będzie.
>Racjonalizm Drodzy Państwo to nie "rozmemłane kluchy" i zgoda na wszystko w imię poprawności politycznej.
>RACJONALIZM to ostrość umysłu, zdolność przewidywania i umiejętność podjęcia odpowiednich kroków.
Wszystkie znane Ci definicje są tak merytoryczne i w tak wyszukanej formie przyswojone?
>A Państwo Ekolodzy, Ateiści, Wolnomyśliciele, Feminiści i "stki", Geje, Tolerancyjni i co tam sobie wymyślicie dla muzułmanina soją w hierarchii społecznej niżej od psa.
Dla Muzułmanina soja jest rośliną strączkową. Nie słyszałem by soja zajmowała jakieś miejsce w hierarchii społecznej.

robotnicy do fabryk, chłopi do roli, księża na księżyc, pasta do butów a matoły do szkoły.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365